Wróć na stronę książki

Oceny książki Dziennik bez dat

Średnia ocen
5,8 / 10
10 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
1537
1512

Na półkach: , , ,

Bardzo ciekawa rozprawa z "polskością", godna niemal Gombrowicza... Trudno odmówić Autorowi trafności sądów o społeczeństwie, które właśnie wchodzi w okres bogacenia się. Wtedy własnie postawy ludzi są najbardziej egoistyczne, obliczone na szybkie spełnienie - a wszystko kosztem wcześniejszych zapomnianych wartości.

Wizjonerski charakter tych czasem emocjonalnych zapisków przejawia się w zasłyszanym komentarzu podczas słynnego symbolicznego "przyjęcia Polski" do UE w 2004 r. irlandzkim Letterkenny: "-Patrz, jak się cieszą, że jesteśmy w Unii - słyszę po polsku za plecami - A my im to, k...a, wszystko roz.......y!"

18 lat dojrzewały te słowa , a dziś w bardzo brzydkie ciało dziadersa się oblekają...

Bardzo ciekawa rozprawa z "polskością", godna niemal Gombrowicza... Trudno odmówić Autorowi trafności sądów o społeczeństwie, które właśnie wchodzi w okres bogacenia się. Wtedy własnie postawy ludzi są najbardziej egoistyczne, obliczone na szybkie spełnienie - a wszystko kosztem wcześniejszych zapomnianych wartości.

Wizjonerski charakter tych czasem emocjonalnych zapisków...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
4820
201

Na półkach:

Książka mogłaby być naprawdę ciekawa, ale razi mnie to, że jest jednym niekończącym się strumieniem narzekań, pretensji, krytykanctwa i negatywnej energii... Wszystko wokół autora jest złe, źli ludzie, zły świat malowany w ciemnych barwach, i to niezależnie od tego, czy chodzi o Polskę, o Szkocję czy Dominikanę. Nawet na wakacjach na Morzu Karaibskim było Musiałowi źle. Nie ma w tej opowieści ani jednej weselszej, jaśniejszej strony. To biblia ponuraków. Każdy malkontent znajdzie tu coś dla siebie.

Książka mogłaby być naprawdę ciekawa, ale razi mnie to, że jest jednym niekończącym się strumieniem narzekań, pretensji, krytykanctwa i negatywnej energii... Wszystko wokół autora jest złe, źli ludzie, zły świat malowany w ciemnych barwach, i to niezależnie od tego, czy chodzi o Polskę, o Szkocję czy Dominikanę. Nawet na wakacjach na Morzu Karaibskim było Musiałowi źle. Nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
4716
392

Na półkach: , ,

Nie łatwo być wnikliwym obserwatorem otaczajacego nas świata i w wydawaniu opinii zachować daleko idącą roztropność i rozwagę, bo nic tak naprawdę do końca nie jest jednoznaczne, wyraziste, czarno-białe. Poza tym każdy z nas dźwiga własny bagaż doswiadczeń i przeżyć, które w istotny sposób rzutują na nasze oceny. A przeciez wokół nas dzieje się tyle ciekawych spraw i wydarzeń, które warto podpatrywać i promować, choć oczywiście ze swojego punktu widzenia. Jednocześnie jest to wyzwanie, by to podpatrywania świata, ludzi było jeśli nie sprawiedliwe to chociaż obiektywne. Lektura tego dziennika jest przede wszsytkim substelną i niezwykle wrażliwa przygodą, autor ma swoją wizję, swoje zdanie, ale zdaje sobie sprawę, że jego przekaz to suma jego doswiadczeń, jego wrażlwiości, systemu wartości, na którym zbudował siebie, nie chce więc oceniać tego co widzi na zasadzie krytyki lecz ocenia na zasadzie pogłębionej refleksji, zwrócenia uwagi na to, co jest bogactwem - na różnorodność, ale dzięki temu uczestnicząc w jego życiu, w jego patrzeniu, nie jestem w żaden nachalny sposób indoktrynowany, przekonywany do jego jedynej słusznej racji. To wielka sztuka takiego spsobu kreacji i autorowi, który zaprosił nas do siebie, ta sztuka się udała. Godna polecenia lektura.

Nie łatwo być wnikliwym obserwatorem otaczajacego nas świata i w wydawaniu opinii zachować daleko idącą roztropność i rozwagę, bo nic tak naprawdę do końca nie jest jednoznaczne, wyraziste, czarno-białe. Poza tym każdy z nas dźwiga własny bagaż doswiadczeń i przeżyć, które w istotny sposób rzutują na nasze oceny. A przeciez wokół nas dzieje się tyle ciekawych spraw i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to