rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Kto chce, niech wierzy

Średnia ocen
5,9 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
7647
7624

Na półkach:

Można się sporo dowiedzieć.

Można się sporo dowiedzieć.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
367
17

Na półkach: ,

Fajna lecz zbyt krótka.

Fajna lecz zbyt krótka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
493
297

Na półkach: , , ,

Wydawało mi się, że będzie to arcy ciekawa książka. W końcu reporter podróżujący po świecie na pewno ma wiele interesujących historii do opowiedzenia. Niestety Pan Budrewicz za bardzo chciał i zamiast na jakość, poszedł na ilość. Moim zdaniem książka byłaby dużo lepsza gdyby wybrać tylko część z tych relacji i porządnie je opowiedzieć, a tak mamy dużo króciutkich notek z różnych zakątków globu, o których tak naprawdę nie dowiadujemy się prawie niczego.
Ocena? Przeciętna.

Wydawało mi się, że będzie to arcy ciekawa książka. W końcu reporter podróżujący po świecie na pewno ma wiele interesujących historii do opowiedzenia. Niestety Pan Budrewicz za bardzo chciał i zamiast na jakość, poszedł na ilość. Moim zdaniem książka byłaby dużo lepsza gdyby wybrać tylko część z tych relacji i porządnie je opowiedzieć, a tak mamy dużo króciutkich notek z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5024
3772

Na półkach: , ,

Wspomnienia z wypraw autora są ciekawe, ale narracji brak lekkości i dowcipu, jaki znajdujemy np. w relacjach M. Wojciechowskiej, B. Pawlikowskiej, W. Cejrowskiego czy P. Kraśki.
Przyznam, że niektóre fragmenty odebrałam jako przyciężkawe i nużące.

Zaletą książki jest wielość podejmowanych tematów, ale - paradoksalnie - okazuje się to również wadą, gdyż sprawia, że są one potraktowane pobieżnie. Wolałabym, by wspomnienia miały mniej rozdziałów, ale by podejmowana problematyka była opisana bardziej wnikliwie.

Niewiele jest w opowieściach Budrewicza reporterskiego zacięcia, które charakteryzuje np. podróżopisarstwo R. Kapuścińskiego. Relacje są ospałe i za dużo w nich encyklopedycznych informacji, a za mało subiektywnych odczuć autora.

Wspomnienia z wypraw autora są ciekawe, ale narracji brak lekkości i dowcipu, jaki znajdujemy np. w relacjach M. Wojciechowskiej, B. Pawlikowskiej, W. Cejrowskiego czy P. Kraśki.
Przyznam, że niektóre fragmenty odebrałam jako przyciężkawe i nużące.

Zaletą książki jest wielość podejmowanych tematów, ale - paradoksalnie - okazuje się to również wadą, gdyż sprawia, że są...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to