Książka mająca w podtytule opis "zdumiewająca kariera ... rosyjskiego superszpiega" opisuje losy Dmitrija Bystrolotowa.
Człowiek ten bez wątpienia miał niezwykle barwne i ciekawe życie dlatego też spodziewałem się po tej pozycji czegoś niezwykle interesującego. Jednakże po przeczytaniu jej odczuwam lekki niedosyt a nawet zawód. Dlaczego? Myślę, że przede wszystkim ze względu słabą merytorykę książki.
Autor mając taki ciekawy temat nie stworzył z tego wybitnego dzieła. Wręcz przeciwnie. Czytając je ma się wrażenie, że do ogólnie zestawionych głównych faktów reszta jest dodaną naprędce otoczką. Mamy tu np. rozdziały zatytułowane w taki sposób, że czytelnik oczekuje w nim rozwinięcia tematu a tymczasem otrzymuje wstęp na ten temat a reszta informacji dotyczy czegoś innego.
Wiele w tej książce jest rzeczy albo skrajnie wyjaskrawionych albo trudnych do uwierzenia. Zresztą sam autor wielokrotnie używa tu stwierdzeń typu "mam sprzeczne informacje". Czasami jak czyta się niektóre opisy to ma się wrażenie, że jest to w stylu "zabili go i uciekł". Do tego sam opis historii "superszpiega" jakoś mnie nie przekonuje. Autor ukazuje go jako człowieka, który często się myli, podejmuje naiwne pomysły, wiele rzeczy mu się nie udaje. Jak na tytułowego superszpiega Stalina to liczyłem na bardziej przekonujące działania. Notabene tytuł wskazuje, że Bystrolotow jest prawą ręką Stalina a tymczasem jedyna sytuacja, w której zbliżył się do wodza to ta kiedy... zlecono mu odnalezienie jednej osoby ponieważ Stalin zażądał żeby ktoś to natychmiast zrobił. To jedna z takich sytuacji gdzie celowo podkręca się temat.
Samo też powierzenie historii Bystrolotowa autorowi książki przedstawia się wielce naiwnie. Pisze on, że przypadkiem u krawca dowiedział się, że ten zna dziennikarza i akurat jemu wyjawił na parę lat przed śmiercią historię swojego życia.
Na dodatek według tego co pisze autor szpiegowi udało się przed śmiercią napisać swoją biografię składającą się z 2,5 tys stron i 12 tomów (sic) i dobrze ją ukryć. Można by więc tu zadać pytanie dlaczego nie przekazał ją do wydania jakiemuś wydawnictwu na zachodzie Europy?
Potem uważny czytelnik znajdzie jeszcze wpis, że z w samym ZSRR skorzystano z notatek Bystrolotowa i "z 11 tomów opublikowano tylko małą część". Mamy więc tu kolejną nieścisłość co do ilości tomów.
No cóż nie będę już wyszukiwał takich niuansów więcej ale podsumowując szczerze przyznaje, że nie złapała mnie za serducho ta pozycja. W podobnym klimacie czytałem już wiele innych zdecydowanie ciekawszych książek min. o działalności Mosadu.
Tak więc ja książki nie polecam ale zdaję sobie sprawę, że wielu czytelnikom może się ona spodobać.
Książka mająca w podtytule opis "zdumiewająca kariera ... rosyjskiego superszpiega" opisuje losy Dmitrija Bystrolotowa.
Człowiek ten bez wątpienia miał niezwykle barwne i ciekawe życie dlatego też spodziewałem się po tej pozycji czegoś niezwykle interesującego. Jednakże po przeczytaniu jej odczuwam lekki niedosyt a nawet zawód. Dlaczego? Myślę, że przede wszystkim ze...
To nie tylko biografia radzieckiego szpiega, ale też obnażenie mechanizmów stalinizmu i to od strony człowieka, który głęboko wierzył w komunizm i oddanie sprawie rewolucji. Nie jest to łatwa lektura ze względu na mnogość faktów i politycznych uwarunkowań, którymi autor stara się niejako uwiarygodnić swoją wizje bohatera. Do tego jeszcze sporo psychologii. Niemniej jednak warto sięgnąć po tę książkę, by może z innej, niż dotychczas,perspektywy popatrzeć na życiorys radzieckiego człowieka.
To nie tylko biografia radzieckiego szpiega, ale też obnażenie mechanizmów stalinizmu i to od strony człowieka, który głęboko wierzył w komunizm i oddanie sprawie rewolucji. Nie jest to łatwa lektura ze względu na mnogość faktów i politycznych uwarunkowań, którymi autor stara się niejako uwiarygodnić swoją wizje bohatera. Do tego jeszcze sporo psychologii. Niemniej jednak...
Na początek cytat z Marka Twaina:
"Prawda jest dziwniejsza od fikcji, a to dlatego, że fikcja musi być prawdopodobna. Prawda- nie."
I taka właśnie jest ta opowieść ,tak nieprawdopodobna, że gdyby postać Dmitrija Bystrolotowa nie istniała naprawdę, nigdy nie pomyślałbym, że tak bogaty życiorys należy do jednej osoby. Jeśli oglądaliście kiedyś przygody Jamesa Bonda i uznaliście, że to jakieś zmyślone bajki, przeczytajcie porywającą historię życia radzieckiego agenta. Człowieka, który nie mając nic przemierzał pół Europy z Rosji przez Turcję do czeskiej Pragi, którego jedynym dobytkiem były strzępki łachmanów noszonych na własnym grzbiecie. Bystrolotow startując od zera dostał propozycję bycia radzieckim agentem, "awansując" po czasie do wąskiego grona "Wielkich Nielegałów" - elitarnej grupy superszpiegów działających w totalnym podziemiu, którzy w razie dekonspiracji zostaną pozostawieni na pastwę losu przez swoją ojczyznę. Przez ZSRR, dla którego gotowi byli poświęcić całe życie.
"Szpieg Stalina" to powieść o fanatycznym patriocie, ślepo wielbiącym ustrój komunistycznym, o człowieku, który dzięki byciu agentem wiódł dostatnie życie, ale również dzięki temu został niesłusznie zesłany na długie lata do obozu pracy pod kołem podbiegunowym.
Ta książka to wynik ogromnej , dziesięcioletniej pracy autora, który zgłębiając archiwa radzieckiej służby bezpieczeństwa opisał losy zapomnianego, rosyjskiego człowieka, który swojemu krajowi podporządkował absolutnie całe swoje życie.
Na początek cytat z Marka Twaina:
"Prawda jest dziwniejsza od fikcji, a to dlatego, że fikcja musi być prawdopodobna. Prawda- nie."
I taka właśnie jest ta opowieść ,tak nieprawdopodobna, że gdyby postać Dmitrija Bystrolotowa nie istniała naprawdę, nigdy nie pomyślałbym, że tak bogaty życiorys należy do jednej osoby. Jeśli oglądaliście kiedyś przygody Jamesa Bonda i...
Książka o jednym ze szpiegów Stalina. Czytając historię tego jednego człowieka można odnieść wrażenie jakby autor powiązał życiorysy kilkunastu osób.
Książka o jednym ze szpiegów Stalina. Czytając historię tego jednego człowieka można odnieść wrażenie jakby autor powiązał życiorysy kilkunastu osób.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa historia aczkolwiek napisana dosc ciezko.
Ciekawa historia aczkolwiek napisana dosc ciezko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka mająca w podtytule opis "zdumiewająca kariera ... rosyjskiego superszpiega" opisuje losy Dmitrija Bystrolotowa.
Człowiek ten bez wątpienia miał niezwykle barwne i ciekawe życie dlatego też spodziewałem się po tej pozycji czegoś niezwykle interesującego. Jednakże po przeczytaniu jej odczuwam lekki niedosyt a nawet zawód. Dlaczego? Myślę, że przede wszystkim ze względu słabą merytorykę książki.
Autor mając taki ciekawy temat nie stworzył z tego wybitnego dzieła. Wręcz przeciwnie. Czytając je ma się wrażenie, że do ogólnie zestawionych głównych faktów reszta jest dodaną naprędce otoczką. Mamy tu np. rozdziały zatytułowane w taki sposób, że czytelnik oczekuje w nim rozwinięcia tematu a tymczasem otrzymuje wstęp na ten temat a reszta informacji dotyczy czegoś innego.
Wiele w tej książce jest rzeczy albo skrajnie wyjaskrawionych albo trudnych do uwierzenia. Zresztą sam autor wielokrotnie używa tu stwierdzeń typu "mam sprzeczne informacje". Czasami jak czyta się niektóre opisy to ma się wrażenie, że jest to w stylu "zabili go i uciekł". Do tego sam opis historii "superszpiega" jakoś mnie nie przekonuje. Autor ukazuje go jako człowieka, który często się myli, podejmuje naiwne pomysły, wiele rzeczy mu się nie udaje. Jak na tytułowego superszpiega Stalina to liczyłem na bardziej przekonujące działania. Notabene tytuł wskazuje, że Bystrolotow jest prawą ręką Stalina a tymczasem jedyna sytuacja, w której zbliżył się do wodza to ta kiedy... zlecono mu odnalezienie jednej osoby ponieważ Stalin zażądał żeby ktoś to natychmiast zrobił. To jedna z takich sytuacji gdzie celowo podkręca się temat.
Samo też powierzenie historii Bystrolotowa autorowi książki przedstawia się wielce naiwnie. Pisze on, że przypadkiem u krawca dowiedział się, że ten zna dziennikarza i akurat jemu wyjawił na parę lat przed śmiercią historię swojego życia.
Na dodatek według tego co pisze autor szpiegowi udało się przed śmiercią napisać swoją biografię składającą się z 2,5 tys stron i 12 tomów (sic) i dobrze ją ukryć. Można by więc tu zadać pytanie dlaczego nie przekazał ją do wydania jakiemuś wydawnictwu na zachodzie Europy?
Potem uważny czytelnik znajdzie jeszcze wpis, że z w samym ZSRR skorzystano z notatek Bystrolotowa i "z 11 tomów opublikowano tylko małą część". Mamy więc tu kolejną nieścisłość co do ilości tomów.
No cóż nie będę już wyszukiwał takich niuansów więcej ale podsumowując szczerze przyznaje, że nie złapała mnie za serducho ta pozycja. W podobnym klimacie czytałem już wiele innych zdecydowanie ciekawszych książek min. o działalności Mosadu.
Tak więc ja książki nie polecam ale zdaję sobie sprawę, że wielu czytelnikom może się ona spodobać.
Książka mająca w podtytule opis "zdumiewająca kariera ... rosyjskiego superszpiega" opisuje losy Dmitrija Bystrolotowa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzłowiek ten bez wątpienia miał niezwykle barwne i ciekawe życie dlatego też spodziewałem się po tej pozycji czegoś niezwykle interesującego. Jednakże po przeczytaniu jej odczuwam lekki niedosyt a nawet zawód. Dlaczego? Myślę, że przede wszystkim ze...
To nie tylko biografia radzieckiego szpiega, ale też obnażenie mechanizmów stalinizmu i to od strony człowieka, który głęboko wierzył w komunizm i oddanie sprawie rewolucji. Nie jest to łatwa lektura ze względu na mnogość faktów i politycznych uwarunkowań, którymi autor stara się niejako uwiarygodnić swoją wizje bohatera. Do tego jeszcze sporo psychologii. Niemniej jednak warto sięgnąć po tę książkę, by może z innej, niż dotychczas,perspektywy popatrzeć na życiorys radzieckiego człowieka.
To nie tylko biografia radzieckiego szpiega, ale też obnażenie mechanizmów stalinizmu i to od strony człowieka, który głęboko wierzył w komunizm i oddanie sprawie rewolucji. Nie jest to łatwa lektura ze względu na mnogość faktów i politycznych uwarunkowań, którymi autor stara się niejako uwiarygodnić swoją wizje bohatera. Do tego jeszcze sporo psychologii. Niemniej jednak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początek cytat z Marka Twaina:
"Prawda jest dziwniejsza od fikcji, a to dlatego, że fikcja musi być prawdopodobna. Prawda- nie."
I taka właśnie jest ta opowieść ,tak nieprawdopodobna, że gdyby postać Dmitrija Bystrolotowa nie istniała naprawdę, nigdy nie pomyślałbym, że tak bogaty życiorys należy do jednej osoby. Jeśli oglądaliście kiedyś przygody Jamesa Bonda i uznaliście, że to jakieś zmyślone bajki, przeczytajcie porywającą historię życia radzieckiego agenta. Człowieka, który nie mając nic przemierzał pół Europy z Rosji przez Turcję do czeskiej Pragi, którego jedynym dobytkiem były strzępki łachmanów noszonych na własnym grzbiecie. Bystrolotow startując od zera dostał propozycję bycia radzieckim agentem, "awansując" po czasie do wąskiego grona "Wielkich Nielegałów" - elitarnej grupy superszpiegów działających w totalnym podziemiu, którzy w razie dekonspiracji zostaną pozostawieni na pastwę losu przez swoją ojczyznę. Przez ZSRR, dla którego gotowi byli poświęcić całe życie.
"Szpieg Stalina" to powieść o fanatycznym patriocie, ślepo wielbiącym ustrój komunistycznym, o człowieku, który dzięki byciu agentem wiódł dostatnie życie, ale również dzięki temu został niesłusznie zesłany na długie lata do obozu pracy pod kołem podbiegunowym.
Ta książka to wynik ogromnej , dziesięcioletniej pracy autora, który zgłębiając archiwa radzieckiej służby bezpieczeństwa opisał losy zapomnianego, rosyjskiego człowieka, który swojemu krajowi podporządkował absolutnie całe swoje życie.
Na początek cytat z Marka Twaina:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Prawda jest dziwniejsza od fikcji, a to dlatego, że fikcja musi być prawdopodobna. Prawda- nie."
I taka właśnie jest ta opowieść ,tak nieprawdopodobna, że gdyby postać Dmitrija Bystrolotowa nie istniała naprawdę, nigdy nie pomyślałbym, że tak bogaty życiorys należy do jednej osoby. Jeśli oglądaliście kiedyś przygody Jamesa Bonda i...