Dziennik kwarantanny jest jako całość - złożona z krótkich form, pierwotnie drukowanych na łamach "Gazety Polskiej" Piotra Wierzbickiego - opisem wychodzenia z zarazy typu duchowego: ze spuścizny zwyrodniałego modernizmu, dwóch totalitaryzmów, zwłaszcza zaś komunizmu, PRL i salonowo-towarzyskiej papki III RP. Kultura i literatura III RP, jej uwikłanie w złą przeszłość, jej wtórność, zafałszowanie, postmodernistyczna bylejakość i pseudonowoczesność odgórnie dekretowana jest głównym przedmiotem tego oczyszczenia w imię wartości stałych: prawdy, piękna, dziedzictwa klasycznego, wieczności, Boga. Jednak nie tylko imponderabilia nadają tej książce klasy. W wysokie tony każdy może uderzać i nieraz brzmi to fałszywie lub pusto. Ale tu mamy pełnię: jakość argumentacji, precyzję detalu (niesamowita dbałość o faktograficzną poprawność, wnikliwe korekty), biegłość w przedzieraniu się przez literacką produkcję, czujność ucha, smak, rozległość zainteresowań. Poprzez wybranych autorów, dzieła, idee, sytuacje autor dokonuje duchowej kwarantanny. Tak jak pisał w szkicu "Sprzątanie zacząć od głowy": "Dobrzy ludzie zbierają w tych dniach z ziemi rozbite szkło i puszki po napojach i przenoszą góry śmieci z miejsca na miejsce. Nie wolno jednak i nie wypada się łudzić, że kiedykolwiek zdołamy posprzątać świat na zewnątrz nas, nie tykając zainfekowanych Pałaców Kultury i Nauki we własnych głowach".
Dziennik kwarantanny jest jako całość - złożona z krótkich form, pierwotnie drukowanych na łamach "Gazety Polskiej" Piotra Wierzbickiego - opisem wychodzenia z zarazy typu duchowego: ze spuścizny zwyrodniałego modernizmu, dwóch totalitaryzmów, zwłaszcza zaś komunizmu, PRL i salonowo-towarzyskiej papki III RP. Kultura i literatura III RP, jej uwikłanie w złą przeszłość, jej...
O sprawach ważnych i tych mniej ważnych, ale zawsze z niezwykłą trafnością i klasą. Krótkie, błyskotliwe teksty o dużym ładunku emocjonalnym. Recenzje, opinie, rekomendacje i ostrzeżenia.
Uderza niezwykła głębia przeprowadzanych analiz i bezkompromisowość wniosków i ocen.
Warto czytać Tomasza Burka, bo to nie tylko nieoceniony tropiciel herezji antycywilizacyjnych, ale i mądry przewodnik. Warto czytać "Dziennik kwarantanny" by odkryć przeoczone wielkie nazwiska i dzieła oraz aby móc szerokim łukiem ominąć oszustów, hochsztaplerów i głupców.
O sprawach ważnych i tych mniej ważnych, ale zawsze z niezwykłą trafnością i klasą. Krótkie, błyskotliwe teksty o dużym ładunku emocjonalnym. Recenzje, opinie, rekomendacje i ostrzeżenia.
Uderza niezwykła głębia przeprowadzanych analiz i bezkompromisowość wniosków i ocen.
Warto czytać Tomasza Burka, bo to nie tylko nieoceniony tropiciel herezji antycywilizacyjnych, ale...
Dziennik kwarantanny jest jako całość - złożona z krótkich form, pierwotnie drukowanych na łamach "Gazety Polskiej" Piotra Wierzbickiego - opisem wychodzenia z zarazy typu duchowego: ze spuścizny zwyrodniałego modernizmu, dwóch totalitaryzmów, zwłaszcza zaś komunizmu, PRL i salonowo-towarzyskiej papki III RP. Kultura i literatura III RP, jej uwikłanie w złą przeszłość, jej wtórność, zafałszowanie, postmodernistyczna bylejakość i pseudonowoczesność odgórnie dekretowana jest głównym przedmiotem tego oczyszczenia w imię wartości stałych: prawdy, piękna, dziedzictwa klasycznego, wieczności, Boga. Jednak nie tylko imponderabilia nadają tej książce klasy. W wysokie tony każdy może uderzać i nieraz brzmi to fałszywie lub pusto. Ale tu mamy pełnię: jakość argumentacji, precyzję detalu (niesamowita dbałość o faktograficzną poprawność, wnikliwe korekty), biegłość w przedzieraniu się przez literacką produkcję, czujność ucha, smak, rozległość zainteresowań. Poprzez wybranych autorów, dzieła, idee, sytuacje autor dokonuje duchowej kwarantanny. Tak jak pisał w szkicu "Sprzątanie zacząć od głowy": "Dobrzy ludzie zbierają w tych dniach z ziemi rozbite szkło i puszki po napojach i przenoszą góry śmieci z miejsca na miejsce. Nie wolno jednak i nie wypada się łudzić, że kiedykolwiek zdołamy posprzątać świat na zewnątrz nas, nie tykając zainfekowanych Pałaców Kultury i Nauki we własnych głowach".
Dziennik kwarantanny jest jako całość - złożona z krótkich form, pierwotnie drukowanych na łamach "Gazety Polskiej" Piotra Wierzbickiego - opisem wychodzenia z zarazy typu duchowego: ze spuścizny zwyrodniałego modernizmu, dwóch totalitaryzmów, zwłaszcza zaś komunizmu, PRL i salonowo-towarzyskiej papki III RP. Kultura i literatura III RP, jej uwikłanie w złą przeszłość, jej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO sprawach ważnych i tych mniej ważnych, ale zawsze z niezwykłą trafnością i klasą. Krótkie, błyskotliwe teksty o dużym ładunku emocjonalnym. Recenzje, opinie, rekomendacje i ostrzeżenia.
Uderza niezwykła głębia przeprowadzanych analiz i bezkompromisowość wniosków i ocen.
Warto czytać Tomasza Burka, bo to nie tylko nieoceniony tropiciel herezji antycywilizacyjnych, ale i mądry przewodnik. Warto czytać "Dziennik kwarantanny" by odkryć przeoczone wielkie nazwiska i dzieła oraz aby móc szerokim łukiem ominąć oszustów, hochsztaplerów i głupców.
O sprawach ważnych i tych mniej ważnych, ale zawsze z niezwykłą trafnością i klasą. Krótkie, błyskotliwe teksty o dużym ładunku emocjonalnym. Recenzje, opinie, rekomendacje i ostrzeżenia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUderza niezwykła głębia przeprowadzanych analiz i bezkompromisowość wniosków i ocen.
Warto czytać Tomasza Burka, bo to nie tylko nieoceniony tropiciel herezji antycywilizacyjnych, ale...