Trudno nie mieć sentymentu do tej przestarzałej książki (stan badań dawno się zmienił, a od początku książka nie uwzględniała wszystkich wtedy dostępnych, no może nie dla autorki źródeł). Sentyment jedno, ale i szacunek i podziw dla autorki mieć można niewątpliwie. Tylko dlaczego nie wykonano redakcji wznowieniowej?
Trudno nie mieć sentymentu do tej przestarzałej książki (stan badań dawno się zmienił, a od początku książka nie uwzględniała wszystkich wtedy dostępnych, no może nie dla autorki źródeł). Sentyment jedno, ale i szacunek i podziw dla autorki mieć można niewątpliwie. Tylko dlaczego nie wykonano redakcji wznowieniowej?
Radiowa dwójka ukształtowała mnie jako słuchacza muzyki dawnej. Zanim stanąłem na nogi i się usamodzielniłem, przez wiele lat po jej ścieżkach prowadzili mnie redaktorzy muzyczni tego programu. Nawet teraz, kiedy straciłem z nimi kontakt, w czasie słuchania muzyki, wybierania płyt często kieruję się ich głosem.
Ewę Obniską spośród tego znakomitego grona cenię najbardziej. Czytając "Monteverdiego", słyszę jej charakterystyczny głos, rozpoznaję wspaniałą strukturę zdania, dopowiadam intonację. Ogromnej erudycji i wiedzy towarzyszy głębokie zaangażowanie, szczypta ironii, przenikliwość. Jej analiza utworów muzycznych łączy fachowość muzykologa z czułością eseisty. Ta książka to literatura i wyznanie miłości.
Radiowa dwójka ukształtowała mnie jako słuchacza muzyki dawnej. Zanim stanąłem na nogi i się usamodzielniłem, przez wiele lat po jej ścieżkach prowadzili mnie redaktorzy muzyczni tego programu. Nawet teraz, kiedy straciłem z nimi kontakt, w czasie słuchania muzyki, wybierania płyt często kieruję się ich głosem.
Ewę Obniską spośród tego znakomitego grona cenię najbardziej....
Ta książka to rarytas na rynku księgarskim i muzycznym w Polsce. Rarytas z kilku powodów. Claudio Monteverdi to wybitny kompozytor muzyki przełomu renesansu i wczesnego baroku, jeden z najwybitniejszych w ogóle.
To jedyna monografia boskiego Claudia w naszym kraju i jedna z niewielu tak kompetentnie napisanych na świecie, więc wielkie brawa dla Ewy Obniskiej. Książka ta to także symbol zapaści na polskim rynku księgarskim. Wydajemy tysiące błahych i niepotrzebnych tytułów, które zalegają magazyny latami. Z tego co pamiętam autorka bardzo długi czas chodziła z rękopisem od wydawnictwa do wydawnictwa, wszędzie odsyłana z kwitkiem. Zrozumienie uzyskała dopiero w "Stella Maris" Wydawnictwie Archidiecezji Gdańskiej (Monteverdi w większości to autor absolutnie cudownej muzyki sakralnej). To wspaniałe, że książka została wydana, ale wielki wstyd dla wszystkich bonzów odpowiedzialnych za kulturę w naszym kraju. Trudno dostępna na rynku księgarskim nawet w momencie wydania (1993 rok), dziś jest prawdziwie białym krukiem.
Radzę przeszukiwać antykwariaty i licytacje internetowe, to pozycja obowiązkowa dla wielbicieli muzyki dawnej, wielbicieli Claudia Monteverdiego i miłośników świetnego pióra Ewy Obniskiej.
Ta książka to rarytas na rynku księgarskim i muzycznym w Polsce. Rarytas z kilku powodów. Claudio Monteverdi to wybitny kompozytor muzyki przełomu renesansu i wczesnego baroku, jeden z najwybitniejszych w ogóle.
To jedyna monografia boskiego Claudia w naszym kraju i jedna z niewielu tak kompetentnie napisanych na świecie, więc wielkie brawa dla Ewy Obniskiej. Książka ta to...
Trudno nie mieć sentymentu do tej przestarzałej książki (stan badań dawno się zmienił, a od początku książka nie uwzględniała wszystkich wtedy dostępnych, no może nie dla autorki źródeł). Sentyment jedno, ale i szacunek i podziw dla autorki mieć można niewątpliwie. Tylko dlaczego nie wykonano redakcji wznowieniowej?
Trudno nie mieć sentymentu do tej przestarzałej książki (stan badań dawno się zmienił, a od początku książka nie uwzględniała wszystkich wtedy dostępnych, no może nie dla autorki źródeł). Sentyment jedno, ale i szacunek i podziw dla autorki mieć można niewątpliwie. Tylko dlaczego nie wykonano redakcji wznowieniowej?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRadiowa dwójka ukształtowała mnie jako słuchacza muzyki dawnej. Zanim stanąłem na nogi i się usamodzielniłem, przez wiele lat po jej ścieżkach prowadzili mnie redaktorzy muzyczni tego programu. Nawet teraz, kiedy straciłem z nimi kontakt, w czasie słuchania muzyki, wybierania płyt często kieruję się ich głosem.
Ewę Obniską spośród tego znakomitego grona cenię najbardziej. Czytając "Monteverdiego", słyszę jej charakterystyczny głos, rozpoznaję wspaniałą strukturę zdania, dopowiadam intonację. Ogromnej erudycji i wiedzy towarzyszy głębokie zaangażowanie, szczypta ironii, przenikliwość. Jej analiza utworów muzycznych łączy fachowość muzykologa z czułością eseisty. Ta książka to literatura i wyznanie miłości.
Radiowa dwójka ukształtowała mnie jako słuchacza muzyki dawnej. Zanim stanąłem na nogi i się usamodzielniłem, przez wiele lat po jej ścieżkach prowadzili mnie redaktorzy muzyczni tego programu. Nawet teraz, kiedy straciłem z nimi kontakt, w czasie słuchania muzyki, wybierania płyt często kieruję się ich głosem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEwę Obniską spośród tego znakomitego grona cenię najbardziej....
Ta książka to rarytas na rynku księgarskim i muzycznym w Polsce. Rarytas z kilku powodów. Claudio Monteverdi to wybitny kompozytor muzyki przełomu renesansu i wczesnego baroku, jeden z najwybitniejszych w ogóle.
To jedyna monografia boskiego Claudia w naszym kraju i jedna z niewielu tak kompetentnie napisanych na świecie, więc wielkie brawa dla Ewy Obniskiej. Książka ta to także symbol zapaści na polskim rynku księgarskim. Wydajemy tysiące błahych i niepotrzebnych tytułów, które zalegają magazyny latami. Z tego co pamiętam autorka bardzo długi czas chodziła z rękopisem od wydawnictwa do wydawnictwa, wszędzie odsyłana z kwitkiem. Zrozumienie uzyskała dopiero w "Stella Maris" Wydawnictwie Archidiecezji Gdańskiej (Monteverdi w większości to autor absolutnie cudownej muzyki sakralnej). To wspaniałe, że książka została wydana, ale wielki wstyd dla wszystkich bonzów odpowiedzialnych za kulturę w naszym kraju. Trudno dostępna na rynku księgarskim nawet w momencie wydania (1993 rok), dziś jest prawdziwie białym krukiem.
Radzę przeszukiwać antykwariaty i licytacje internetowe, to pozycja obowiązkowa dla wielbicieli muzyki dawnej, wielbicieli Claudia Monteverdiego i miłośników świetnego pióra Ewy Obniskiej.
Ta książka to rarytas na rynku księgarskim i muzycznym w Polsce. Rarytas z kilku powodów. Claudio Monteverdi to wybitny kompozytor muzyki przełomu renesansu i wczesnego baroku, jeden z najwybitniejszych w ogóle.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jedyna monografia boskiego Claudia w naszym kraju i jedna z niewielu tak kompetentnie napisanych na świecie, więc wielkie brawa dla Ewy Obniskiej. Książka ta to...