Przepiękna książka, tylko pozornie dziecięca, bo pełna głębszych przemyśleń. Pamiętam, że gdy czytałam ją w drugiej, a może trzeciej klasie szkoły podstawowej książka mnie wynudziła, a ja czułam się na nią za stara. Nic bardziej mylnego; byłam zwyczajnie za mała! „Chatkę Puchatka” doceniłam dopiero później. Książka zabawna, szczera i słodka, a na końcu ogromnie wzruszająca!
Przepiękna książka, tylko pozornie dziecięca, bo pełna głębszych przemyśleń. Pamiętam, że gdy czytałam ją w drugiej, a może trzeciej klasie szkoły podstawowej książka mnie wynudziła, a ja czułam się na nią za stara. Nic bardziej mylnego; byłam zwyczajnie za mała! „Chatkę Puchatka” doceniłam dopiero później. Książka zabawna, szczera i słodka, a na końcu ogromnie wzruszająca!
Ta książka jest tak urocza, że wracam do niej wtedy, kiedy potrzebuję miodu na serce.
Końcowa rozmowa Puchatka i Krzysia-chwyta za gardło: "Puchatku, przyrzeknij mi, że nigdy o mnie nie zapomnisz. Nawet kiedy będę miał sto lat.
Puchatek pomyślał troszeczkę.
- A ile lat ja wtedy będę miał? -zapytał.
- Dziewięćdziesiąt dziewięć.
Puchatek kiwnął łebkiem.
- Przyrzekam - odpowiedział. "
Dla mnie to taka zapowiedź dorosłości, która jednak powinna mieć miejsce na zachowanie w sobie odrobiny dziecka.
Ta książka jest tak urocza, że wracam do niej wtedy, kiedy potrzebuję miodu na serce.
Końcowa rozmowa Puchatka i Krzysia-chwyta za gardło: "Puchatku, przyrzeknij mi, że nigdy o mnie nie zapomnisz. Nawet kiedy będę miał sto lat.
Puchatek pomyślał troszeczkę.
- A ile lat ja wtedy będę miał? -zapytał.
- Dziewięćdziesiąt dziewięć.
Puchatek kiwnął łebkiem.
- Przyrzekam -...
Dla mnie klasyka, rarytas. Luksus w najlepszym wydaniu. Uwielbiam od lat. Poznajcie Kubusia o Bardzo Małym Rozumku (który układa rymowanki, wierszyki, czasem nawet mruczanki), Sowę Przemądrzałą (która potrafi napisać PONIEDZIAŁEK tak, że wiadomo, że to nie wtorek i swoje imię SOWA PSZEMONDŻAŁA i potrafi nawet zupełnie dobrze czytać, gdy nie zagląda jej się przez ramię i nie mówi cały czas "No i co? No i co?), Brykającego Tygryska (co wbryknął do rzeczki biednego KŁapouchego, a ten wypłynął spod mostu podczas gry w Misie-Patysie autorstwa Puchatka), Kłapouchego (na którego ciągle spadają nieszczęścia...), czy Prosiaczka (wielkiego acz niskiego wzrostu,
przyjaciela Puchatka).
Stumilowy las żyje swoim życiem 🌳🌲 tu czas inaczej płynie...
"Ach, motylki już fruwają,
Dni wiosenne przybywają,
Rybki w stawie się pluskają,
Plum i Plum.
Tukaweczka w lesie grucha,
Brzęczy pszczółka, bzyka mucha,
Kumka żaba i ropucha,
Kim, kum, kum.
Wystrzeliły kwiatów pąki,
Ćwirlą pliszki i skowronki,
Wiosna dzwoni w leśne dzwonki,
Din, din, don.
Świat się śmieje razem z Misiem,
Pachną kwiatki, łąk strojnisie,
I chrabąszcze zleciały się
Z wszystkich stron.
Z traw wyjrzały już pierwiosnki,
W gaju śpiewa dźwięczne piosnki
Muzykalny i beztroski
Słowik-zuch.
Aż z radości krowa grucha,
Ryczy pszczoła, kumka mucha,
A Puchatek w słońcu pucha,
Puch, puch, puch.
- Dzień Dobry, Puchatku. Czy to ty ułożyłeś tę piosenkę?..
- Niby tak - odpowiedział Puchatek - nie jest to bardzo mądre - mówił dalej potulnie - już Wiesz Dlaczego, Króliku, ale to tak czasami do mnie samo przychodzi.
- Acha - rzekł Królik, który nie lubił, żeby cokolwiek samo przychodziło do niego, i wolał sam chodzić po wszystko."
Dla mnie klasyka, rarytas. Luksus w najlepszym wydaniu. Uwielbiam od lat. Poznajcie Kubusia o Bardzo Małym Rozumku (który układa rymowanki, wierszyki, czasem nawet mruczanki), Sowę Przemądrzałą (która potrafi napisać PONIEDZIAŁEK tak, że wiadomo, że to nie wtorek i swoje imię SOWA PSZEMONDŻAŁA i potrafi nawet zupełnie dobrze czytać, gdy nie zagląda jej się przez ramię i nie...
Siłą rozpędu część druga Fredzi/Kubusia. Mamy zakorzenione cytaty, powiedzonka itp. itd. z tłumaczenia I. Tuwim co nie oznacza, że przekład M. Adamczyk nie jest wierniejszy oryginałowi. Po początkowej inności, zwłaszcza imion i nazw własnych które tak są wdrukowane i wrosły w naszą podświadomość, dopuszczenie, że mogło być w oryginale inaczej i spojrzenie z ciekawością na wyłapane różnice było interesującą przygodą.
Siłą rozpędu część druga Fredzi/Kubusia. Mamy zakorzenione cytaty, powiedzonka itp. itd. z tłumaczenia I. Tuwim co nie oznacza, że przekład M. Adamczyk nie jest wierniejszy oryginałowi. Po początkowej inności, zwłaszcza imion i nazw własnych które tak są wdrukowane i wrosły w naszą podświadomość, dopuszczenie, że mogło być w oryginale inaczej i spojrzenie z ciekawością na...
Kurczę, naprawdę piękna książka. Inne wrażenia za lat dziecięcych, inaczej czytało się teraz. Błyskotliwe dialogi, zaskakująco absurdalny momentami humor, bardzo wyrazisty język, jak rozumiem, udany przekład na nasze realia. Ta książka jest po prostu niezastąpiona. I ten smutek, który gdzieś tam się pojawia, i to poczucie, że dzieciństwo się kiedyś kończy zostawiło mnie w stanie takiej przyjemnej, błogiej melancholii.
Kurczę, naprawdę piękna książka. Inne wrażenia za lat dziecięcych, inaczej czytało się teraz. Błyskotliwe dialogi, zaskakująco absurdalny momentami humor, bardzo wyrazisty język, jak rozumiem, udany przekład na nasze realia. Ta książka jest po prostu niezastąpiona. I ten smutek, który gdzieś tam się pojawia, i to poczucie, że dzieciństwo się kiedyś kończy zostawiło mnie w...
Klasyka... na pewno jeszcze do niej wrócę. Teraz czytana synowi do spania. Miło wrócić czasem do lat dziecięcych i powspominać beztroski świat Misia o Bardzo Małym Rozumku... polecam dla dużych i małych...
Klasyka... na pewno jeszcze do niej wrócę. Teraz czytana synowi do spania. Miło wrócić czasem do lat dziecięcych i powspominać beztroski świat Misia o Bardzo Małym Rozumku... polecam dla dużych i małych...
Seria z Kubusiem Puchatkiem to u nas w domu obowiązkowa pozycja, dzieci nie przepuściłyby okazji do zakupu kolejnej książki z serii, uwielbiają i często czytamy!!!!
Seria z Kubusiem Puchatkiem to u nas w domu obowiązkowa pozycja, dzieci nie przepuściłyby okazji do zakupu kolejnej książki z serii, uwielbiają i często czytamy!!!!
Kolejne spotkanie z Misiem o Małym Rozumku, a Wielkim Serduszku. Ta książka jest bliższa mojemu sercu, niż Kubuś Puchatek, z kilku powodów. Gdy byłam mała słuchałam jej na kasecie i kochałam piosenki Kubusia Puchatka, potem, czytałam ją moim dzieciom. Młodsza córka nie rozstawiała się z nią przez długie lata. Polecam bardzo tę ciepłą książkę o relacjach i przyjaźni, pokonywaniu własnych słabości.
"- O, Królik jest mądry-powieiedział Puchatek w zamyśleniu.
-Tak-przyznał Prosiaczek-Królik jest mądry.
-I ma Rozum-rzekł Puchatek.
-Tak –zgodził się Prosiaczek- Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- Myślę-ciągnął Puchatek-że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie.”
Kolejne spotkanie z Misiem o Małym Rozumku, a Wielkim Serduszku. Ta książka jest bliższa mojemu sercu, niż Kubuś Puchatek, z kilku powodów. Gdy byłam mała słuchałam jej na kasecie i kochałam piosenki Kubusia Puchatka, potem, czytałam ją moim dzieciom. Młodsza córka nie rozstawiała się z nią przez długie lata. Polecam bardzo tę ciepłą książkę o relacjach i przyjaźni,...
(kopiuj-wklejka recenzji 1. tomu, bo traktuję te dwa byty jako jedną całość)
Wyłączyłam Internet na tydzień, żeby zrobić dla siebie parę miłych rzeczy. Zalicza się do nich m.in. wkroczenie w Puchatkową erę 🐻
Czytanie tej książki (identyczne wydanie, do którego mam ogromny sentyment), gdy jest się tylko 7-letnim szkrabem powalonym przez gorączkę to zupełnie inny wymiar. Ale 17 lat później nadal jest dobrze! Ile razy zachrumkałam to moje. A i oczka się zaszkliły.
Teraz czas na maraton przed telewizorkiem...
(kopiuj-wklejka recenzji 1. tomu, bo traktuję te dwa byty jako jedną całość)
Wyłączyłam Internet na tydzień, żeby zrobić dla siebie parę miłych rzeczy. Zalicza się do nich m.in. wkroczenie w Puchatkową erę 🐻
Czytanie tej książki (identyczne wydanie, do którego mam ogromny sentyment), gdy jest się tylko 7-letnim szkrabem powalonym przez gorączkę to zupełnie inny wymiar....
Jakoś tak wyszło, że napisałem w życiu kilka dłuższych i krótszych form i nie mogę nie zgodzić się z tym cytatem: "Bo układanie Wierszy i Piosenek to nie są rzeczy, które się łapie w powietrzu. To one cię łapią i wszystko, co można zrobić, to pójść tam, gdzie one mogłyby cię znaleźć."
Jakoś tak wyszło, że napisałem w życiu kilka dłuższych i krótszych form i nie mogę nie zgodzić się z tym cytatem: "Bo układanie Wierszy i Piosenek to nie są rzeczy, które się łapie w powietrzu. To one cię łapią i wszystko, co można zrobić, to pójść tam, gdzie one mogłyby cię znaleźć."
Powróciłem do Chatki po latach. Tym razem razem z córką wysłuchaliśmy audiobooka. Książka bardzo dobra. I ja, i ona słuchaliśmy z przyjemnością. Mimo że minęło około 30 lat, ja nadal bardzo dużo z książki tej pamiętam. Magia. Ale i tak uważam, że część pierwsza jest lepsza. Audiobook w wykonaniu pana Gajosa poprawny. Polecam młodszym, jak i starszym.
Powróciłem do Chatki po latach. Tym razem razem z córką wysłuchaliśmy audiobooka. Książka bardzo dobra. I ja, i ona słuchaliśmy z przyjemnością. Mimo że minęło około 30 lat, ja nadal bardzo dużo z książki tej pamiętam. Magia. Ale i tak uważam, że część pierwsza jest lepsza. Audiobook w wykonaniu pana Gajosa poprawny. Polecam młodszym, jak i starszym.
Klasyka literatury dziecięcej i spory kawał mojego własnego dzieciństwa. W drugim tomie poznajemy nowych mieszkańców Stumilowego Lasu, Tygrysek próbuje swoich sił jako swego rodzaju nauczyciel, a w samej książce pada słynne już pytanie: A czy ty wiesz co tygryski lubią najbardziej?
Obowiązkowa pozycja do czytania na dobranoc!
Klasyka literatury dziecięcej i spory kawał mojego własnego dzieciństwa. W drugim tomie poznajemy nowych mieszkańców Stumilowego Lasu, Tygrysek próbuje swoich sił jako swego rodzaju nauczyciel, a w samej książce pada słynne już pytanie: A czy ty wiesz co tygryski lubią najbardziej?
Mam również wersję tej książeczki po angielsku p.t. "The Hause At Pooh Corner". Przyznam szczerze, że również po angielsku piętnaście let temu przyjemnie mi się tę książeczkę czytało.
Mam również wersję tej książeczki po angielsku p.t. "The Hause At Pooh Corner". Przyznam szczerze, że również po angielsku piętnaście let temu przyjemnie mi się tę książeczkę czytało.
Znakomita, w niczym nieustępująca pierwszej części, kontynuacja przygód Kubusia Puchatka oraz pozostałych mieszkańców Stumilowego Lasu, do których dołączył Niewiadomoco.
Po bliższym poznaniu Niewiadomoco okazał się być Tygrysem.
Chatka to nic innego jak dom, a dom to nic innego jak własne miejsce na ziemi. Są tacy, co zostają w domu, i tacy, co odchodzą. Zawsze tak było. Każdy może sam wybrać, ale musi to zrobić, póki jeszcze czas. I w żadnym razie się nie rozmyślić.
„Z oczyma ciągle zwróconymi na świat Krzyś wyciągnął rękę i poszukał łapki Puchatka.
– Puchatku – rzekł Krzyś poważnie – jeśli ja... jeśli ja już nie będę... – tu urwał i zaczął znowu – ty zrozumiesz, prawda?”
I Puchatek zrozumiał, bo był Misiem o Bardzo Małym Rozumku. A taki – dajmy na to – Królik, który ma Rozum, „właśnie dlatego nic nie rozumie”.
Ponadczasowa, nieśmiertelna, słowem – Arcydzieło.
„Po pierwsze, Rozum, a po drugie, Ciężka Praca”.
Znakomita, w niczym nieustępująca pierwszej części, kontynuacja przygód Kubusia Puchatka oraz pozostałych mieszkańców Stumilowego Lasu, do których dołączył Niewiadomoco.
Po bliższym poznaniu Niewiadomoco okazał się być Tygrysem.
Chatka to nic innego jak dom, a dom to nic innego jak własne miejsce na ziemi. Są tacy, co...
Uważam ze jest słabsza trochę i smutniejsza od kubusia Puchatka ale naprawdę świetna. Po pierwsze bardzo zabawna i słowotwórczo inteligentna, po drugie o przyjaźni i o tym naszym dzielnym bądź co bądź prosiaczku. Miło czytać to będąc dorosłym
Uważam ze jest słabsza trochę i smutniejsza od kubusia Puchatka ale naprawdę świetna. Po pierwsze bardzo zabawna i słowotwórczo inteligentna, po drugie o przyjaźni i o tym naszym dzielnym bądź co bądź prosiaczku. Miło czytać to będąc dorosłym
W zasadzie mógłbym przekleić tu moją opinię z "Kubusia Puchatka". Jest tak samo ciepła, mądra, z inteligentnym humorem, który przypadnie do gustu zarówno młodszym, jak i starszym, ze względu na swą metaforykę i alegorie. Dodatkowy wzrusz za ostatni rozdział. W kategorii książek dla dzieciaków - 10/10. Czytajmy swoim pociechom takie klasyki.
W zasadzie mógłbym przekleić tu moją opinię z "Kubusia Puchatka". Jest tak samo ciepła, mądra, z inteligentnym humorem, który przypadnie do gustu zarówno młodszym, jak i starszym, ze względu na swą metaforykę i alegorie. Dodatkowy wzrusz za ostatni rozdział. W kategorii książek dla dzieciaków - 10/10. Czytajmy swoim pociechom takie klasyki.
Przykro mi to mówić, ale przygody Puchatka są po prostu... nudne. Oglądając filmy i seriale z Misiem znam o wszystko na pamięć, a sięgniecie po książkę nie sprawia, że się uśmiecham z nostalgią, tylko wzdycham z irytacją. Rozdziały, a właściwie opowiadania, bo powiązanie jest raczej luźne są na tyle krótkie, że nie zdążę się porządnie wgryźć, ani przywiązać i już ląduję w następnym. Może gdybym czytała to za dzieciaka, mój odbiór byłby inny, ale jako dorosły czytelnik jestem głęboko zawiedziona.
Lektor w tym przypadku zadziałał na szkodę, bo czyta w taki sposób, że każda z tych postaci wydaje mi się napuszona i wkurzona, całkowicie zabił ich indywidualne charaktery.
Przykro mi to mówić, ale przygody Puchatka są po prostu... nudne. Oglądając filmy i seriale z Misiem znam o wszystko na pamięć, a sięgniecie po książkę nie sprawia, że się uśmiecham z nostalgią, tylko wzdycham z irytacją. Rozdziały, a właściwie opowiadania, bo powiązanie jest raczej luźne są na tyle krótkie, że nie zdążę się porządnie wgryźć, ani przywiązać i już ląduję w...
Przepiękna książka, tylko pozornie dziecięca, bo pełna głębszych przemyśleń. Pamiętam, że gdy czytałam ją w drugiej, a może trzeciej klasie szkoły podstawowej książka mnie wynudziła, a ja czułam się na nią za stara. Nic bardziej mylnego; byłam zwyczajnie za mała! „Chatkę Puchatka” doceniłam dopiero później. Książka zabawna, szczera i słodka, a na końcu ogromnie wzruszająca!
Przepiękna książka, tylko pozornie dziecięca, bo pełna głębszych przemyśleń. Pamiętam, że gdy czytałam ją w drugiej, a może trzeciej klasie szkoły podstawowej książka mnie wynudziła, a ja czułam się na nią za stara. Nic bardziej mylnego; byłam zwyczajnie za mała! „Chatkę Puchatka” doceniłam dopiero później. Książka zabawna, szczera i słodka, a na końcu ogromnie wzruszająca!
Uśmialiśmy się jak nie wiem, czytając Misie-Patysie! Kłapouchy jest bardziej "wredny" i sarkastyczny niż w bajce Disneya, bawiąc nas prawie do łez. Na koniec czułem wzruszenie (córcia, 8 lat, nieco mniejsze, bo wiedziała, że są kolejne części:), kiedy Puchatek tak w pięknie nieporadny sposób żegnał się z Krzysiem.
Uśmialiśmy się jak nie wiem, czytając Misie-Patysie! Kłapouchy jest bardziej "wredny" i sarkastyczny niż w bajce Disneya, bawiąc nas prawie do łez. Na koniec czułem wzruszenie (córcia, 8 lat, nieco mniejsze, bo wiedziała, że są kolejne części:), kiedy Puchatek tak w pięknie nieporadny sposób żegnał się z Krzysiem.
Nigdy nie mogłem przekonać się do Kubusia Puchatka i spółki zlokalizowanej w stumilowym lesie. Czytałem jako sześciolatek i nic nie pamiętam. Próbowałem w gimnazjum - bezskutecznie. Dorosłem, czy coś drgnęło? Ani na krok. Nie sięgnąłem po oryginał - zajrzałem do kontynuacji przygód prosiaczka i innych zwierząt. Nic na to nie poradzę, że lektura jest bezemocjonalna. Rozdziały podzielone na niedługie opowiadania, więc autor nie ma kiedy się rozpędzić. Brakuje tej historii werwa, równomiernego tempa, mocniejszego komizmu - jakoś inne opowieści dla dzieci potrafią robić błyskotliwe, nieprawdopodobne rzeczy, ale tutaj mamy zaprzeczenie zdejmowania blokad czy forsowania limitów. W porównaniu do przygód, żeby daleko nie szukać, pana Dolittle, to jest karykaturalna przepaść. Nie dość, że opowieści nie są jakoś szczególnie zainscenizowane, to jeszcze nie porywają, jak należy. Z początku byłem jeszcze zaaferowany, bo kłapouchy to intrygująca persona - pełna melancholijnych linijek, przepełniona nieszczęściem ludzi, którzy mądrością czynią sobie cierpienie. Ale wówczas, gdy pojawia się tygrysek - cała ta zabawa kumuluje się do jego psotliwych podskoków. Chyba pierwszy raz w tym roku czuję, że jakaś lektura dla najmłodszych sprawiła, że ledwo dobrnąłem do końca jej, niezdiagnozowanej, nijakiej, nienazwanej, wypłowiałej formy. Piąteczka za to, że sytuację ratuje Krzyś i kłapouszek.
Nigdy nie mogłem przekonać się do Kubusia Puchatka i spółki zlokalizowanej w stumilowym lesie. Czytałem jako sześciolatek i nic nie pamiętam. Próbowałem w gimnazjum - bezskutecznie. Dorosłem, czy coś drgnęło? Ani na krok. Nie sięgnąłem po oryginał - zajrzałem do kontynuacji przygód prosiaczka i innych zwierząt. Nic na to nie poradzę, że lektura jest bezemocjonalna....
"- O, Królik jest mądry - powiedział Puchatek w zamyśleniu.
- Tak - przyznał Prosiaczek - Królik jest mądry.
-I ma Rozum - rzekł Puchatek
-Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie."
Zawsze z lekkim smutkiem sięgam po tom drugi przygód Cudownego Misia i Jego Przyjaciół. Przewracając porysowane w dzieciństwie strony (Boże, jak dawno to było!), śmiejąc się z przygód ulubionych pluszaków (dla mnie akurat to uroczy malkontent Kłapouchy oraz jego absolutna odwrotność - czyli rozbrykany Tygrys), wyszukując różne złote myśli i powiedzonka (jak to zacytowane powyżej), których nie dostrzegłam poprzednio i zachwycając się perfekcyjnym tłumaczeniem Ireny Tuwim oraz ilustracjami Ernesta Sheparda wiem, że za chwilę znowu na kilka lat książeczka powędruje na półkę. A zapomniani przez Krzysia przyjaciele z dzieciństwa? Zawsze się zastanawiałam, co też się mogło z nimi stać? We wspomnieniach dorosłego Christophera Milne znalazłam tylko informacje, że pojechały gdzieś do Stanów Zjednoczonych... I - to wszystko...
Bezwzględne dziesięć gwiazdek - za styl, za wyobraźnię, za radość jaką obdarzają kolejne pokolenia małych i dużych czytelników fantastyczni bohaterowie, za ilustracje i przekład - ZA WSZYSTKO!
"- O, Królik jest mądry - powiedział Puchatek w zamyśleniu.
- Tak - przyznał Prosiaczek - Królik jest mądry.
-I ma Rozum - rzekł Puchatek
-Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie."
Zawsze z lekkim smutkiem sięgam po tom drugi przygód Cudownego Misia i Jego...
Przepiękna książka, tylko pozornie dziecięca, bo pełna głębszych przemyśleń. Pamiętam, że gdy czytałam ją w drugiej, a może trzeciej klasie szkoły podstawowej książka mnie wynudziła, a ja czułam się na nią za stara. Nic bardziej mylnego; byłam zwyczajnie za mała! „Chatkę Puchatka” doceniłam dopiero później. Książka zabawna, szczera i słodka, a na końcu ogromnie wzruszająca!
Przepiękna książka, tylko pozornie dziecięca, bo pełna głębszych przemyśleń. Pamiętam, że gdy czytałam ją w drugiej, a może trzeciej klasie szkoły podstawowej książka mnie wynudziła, a ja czułam się na nią za stara. Nic bardziej mylnego; byłam zwyczajnie za mała! „Chatkę Puchatka” doceniłam dopiero później. Książka zabawna, szczera i słodka, a na końcu ogromnie wzruszająca!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka jest tak urocza, że wracam do niej wtedy, kiedy potrzebuję miodu na serce.
Końcowa rozmowa Puchatka i Krzysia-chwyta za gardło: "Puchatku, przyrzeknij mi, że nigdy o mnie nie zapomnisz. Nawet kiedy będę miał sto lat.
Puchatek pomyślał troszeczkę.
- A ile lat ja wtedy będę miał? -zapytał.
- Dziewięćdziesiąt dziewięć.
Puchatek kiwnął łebkiem.
- Przyrzekam - odpowiedział. "
Dla mnie to taka zapowiedź dorosłości, która jednak powinna mieć miejsce na zachowanie w sobie odrobiny dziecka.
Ta książka jest tak urocza, że wracam do niej wtedy, kiedy potrzebuję miodu na serce.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKońcowa rozmowa Puchatka i Krzysia-chwyta za gardło: "Puchatku, przyrzeknij mi, że nigdy o mnie nie zapomnisz. Nawet kiedy będę miał sto lat.
Puchatek pomyślał troszeczkę.
- A ile lat ja wtedy będę miał? -zapytał.
- Dziewięćdziesiąt dziewięć.
Puchatek kiwnął łebkiem.
- Przyrzekam -...
Dziecięca klasyka :)
Dziecięca klasyka :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie klasyka, rarytas. Luksus w najlepszym wydaniu. Uwielbiam od lat. Poznajcie Kubusia o Bardzo Małym Rozumku (który układa rymowanki, wierszyki, czasem nawet mruczanki), Sowę Przemądrzałą (która potrafi napisać PONIEDZIAŁEK tak, że wiadomo, że to nie wtorek i swoje imię SOWA PSZEMONDŻAŁA i potrafi nawet zupełnie dobrze czytać, gdy nie zagląda jej się przez ramię i nie mówi cały czas "No i co? No i co?), Brykającego Tygryska (co wbryknął do rzeczki biednego KŁapouchego, a ten wypłynął spod mostu podczas gry w Misie-Patysie autorstwa Puchatka), Kłapouchego (na którego ciągle spadają nieszczęścia...), czy Prosiaczka (wielkiego acz niskiego wzrostu,
przyjaciela Puchatka).
Stumilowy las żyje swoim życiem 🌳🌲 tu czas inaczej płynie...
"Ach, motylki już fruwają,
Dni wiosenne przybywają,
Rybki w stawie się pluskają,
Plum i Plum.
Tukaweczka w lesie grucha,
Brzęczy pszczółka, bzyka mucha,
Kumka żaba i ropucha,
Kim, kum, kum.
Wystrzeliły kwiatów pąki,
Ćwirlą pliszki i skowronki,
Wiosna dzwoni w leśne dzwonki,
Din, din, don.
Świat się śmieje razem z Misiem,
Pachną kwiatki, łąk strojnisie,
I chrabąszcze zleciały się
Z wszystkich stron.
Z traw wyjrzały już pierwiosnki,
W gaju śpiewa dźwięczne piosnki
Muzykalny i beztroski
Słowik-zuch.
Aż z radości krowa grucha,
Ryczy pszczoła, kumka mucha,
A Puchatek w słońcu pucha,
Puch, puch, puch.
- Dzień Dobry, Puchatku. Czy to ty ułożyłeś tę piosenkę?..
- Niby tak - odpowiedział Puchatek - nie jest to bardzo mądre - mówił dalej potulnie - już Wiesz Dlaczego, Króliku, ale to tak czasami do mnie samo przychodzi.
- Acha - rzekł Królik, który nie lubił, żeby cokolwiek samo przychodziło do niego, i wolał sam chodzić po wszystko."
Dla mnie klasyka, rarytas. Luksus w najlepszym wydaniu. Uwielbiam od lat. Poznajcie Kubusia o Bardzo Małym Rozumku (który układa rymowanki, wierszyki, czasem nawet mruczanki), Sowę Przemądrzałą (która potrafi napisać PONIEDZIAŁEK tak, że wiadomo, że to nie wtorek i swoje imię SOWA PSZEMONDŻAŁA i potrafi nawet zupełnie dobrze czytać, gdy nie zagląda jej się przez ramię i nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki dzieciństwa...
Książki dzieciństwa...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSiłą rozpędu część druga Fredzi/Kubusia. Mamy zakorzenione cytaty, powiedzonka itp. itd. z tłumaczenia I. Tuwim co nie oznacza, że przekład M. Adamczyk nie jest wierniejszy oryginałowi. Po początkowej inności, zwłaszcza imion i nazw własnych które tak są wdrukowane i wrosły w naszą podświadomość, dopuszczenie, że mogło być w oryginale inaczej i spojrzenie z ciekawością na wyłapane różnice było interesującą przygodą.
Siłą rozpędu część druga Fredzi/Kubusia. Mamy zakorzenione cytaty, powiedzonka itp. itd. z tłumaczenia I. Tuwim co nie oznacza, że przekład M. Adamczyk nie jest wierniejszy oryginałowi. Po początkowej inności, zwłaszcza imion i nazw własnych które tak są wdrukowane i wrosły w naszą podświadomość, dopuszczenie, że mogło być w oryginale inaczej i spojrzenie z ciekawością na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKurczę, naprawdę piękna książka. Inne wrażenia za lat dziecięcych, inaczej czytało się teraz. Błyskotliwe dialogi, zaskakująco absurdalny momentami humor, bardzo wyrazisty język, jak rozumiem, udany przekład na nasze realia. Ta książka jest po prostu niezastąpiona. I ten smutek, który gdzieś tam się pojawia, i to poczucie, że dzieciństwo się kiedyś kończy zostawiło mnie w stanie takiej przyjemnej, błogiej melancholii.
Kurczę, naprawdę piękna książka. Inne wrażenia za lat dziecięcych, inaczej czytało się teraz. Błyskotliwe dialogi, zaskakująco absurdalny momentami humor, bardzo wyrazisty język, jak rozumiem, udany przekład na nasze realia. Ta książka jest po prostu niezastąpiona. I ten smutek, który gdzieś tam się pojawia, i to poczucie, że dzieciństwo się kiedyś kończy zostawiło mnie w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyka... na pewno jeszcze do niej wrócę. Teraz czytana synowi do spania. Miło wrócić czasem do lat dziecięcych i powspominać beztroski świat Misia o Bardzo Małym Rozumku... polecam dla dużych i małych...
Klasyka... na pewno jeszcze do niej wrócę. Teraz czytana synowi do spania. Miło wrócić czasem do lat dziecięcych i powspominać beztroski świat Misia o Bardzo Małym Rozumku... polecam dla dużych i małych...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSeria z Kubusiem Puchatkiem to u nas w domu obowiązkowa pozycja, dzieci nie przepuściłyby okazji do zakupu kolejnej książki z serii, uwielbiają i często czytamy!!!!
Seria z Kubusiem Puchatkiem to u nas w domu obowiązkowa pozycja, dzieci nie przepuściłyby okazji do zakupu kolejnej książki z serii, uwielbiają i często czytamy!!!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejne spotkanie z Misiem o Małym Rozumku, a Wielkim Serduszku. Ta książka jest bliższa mojemu sercu, niż Kubuś Puchatek, z kilku powodów. Gdy byłam mała słuchałam jej na kasecie i kochałam piosenki Kubusia Puchatka, potem, czytałam ją moim dzieciom. Młodsza córka nie rozstawiała się z nią przez długie lata. Polecam bardzo tę ciepłą książkę o relacjach i przyjaźni, pokonywaniu własnych słabości.
"- O, Królik jest mądry-powieiedział Puchatek w zamyśleniu.
-Tak-przyznał Prosiaczek-Królik jest mądry.
-I ma Rozum-rzekł Puchatek.
-Tak –zgodził się Prosiaczek- Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- Myślę-ciągnął Puchatek-że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie.”
Kolejne spotkanie z Misiem o Małym Rozumku, a Wielkim Serduszku. Ta książka jest bliższa mojemu sercu, niż Kubuś Puchatek, z kilku powodów. Gdy byłam mała słuchałam jej na kasecie i kochałam piosenki Kubusia Puchatka, potem, czytałam ją moim dzieciom. Młodsza córka nie rozstawiała się z nią przez długie lata. Polecam bardzo tę ciepłą książkę o relacjach i przyjaźni,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to(kopiuj-wklejka recenzji 1. tomu, bo traktuję te dwa byty jako jedną całość)
Wyłączyłam Internet na tydzień, żeby zrobić dla siebie parę miłych rzeczy. Zalicza się do nich m.in. wkroczenie w Puchatkową erę 🐻
Czytanie tej książki (identyczne wydanie, do którego mam ogromny sentyment), gdy jest się tylko 7-letnim szkrabem powalonym przez gorączkę to zupełnie inny wymiar. Ale 17 lat później nadal jest dobrze! Ile razy zachrumkałam to moje. A i oczka się zaszkliły.
Teraz czas na maraton przed telewizorkiem...
(kopiuj-wklejka recenzji 1. tomu, bo traktuję te dwa byty jako jedną całość)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyłączyłam Internet na tydzień, żeby zrobić dla siebie parę miłych rzeczy. Zalicza się do nich m.in. wkroczenie w Puchatkową erę 🐻
Czytanie tej książki (identyczne wydanie, do którego mam ogromny sentyment), gdy jest się tylko 7-letnim szkrabem powalonym przez gorączkę to zupełnie inny wymiar....
przezabawna dla dorosłej osoby :) cudna!
przezabawna dla dorosłej osoby :) cudna!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakoś tak wyszło, że napisałem w życiu kilka dłuższych i krótszych form i nie mogę nie zgodzić się z tym cytatem: "Bo układanie Wierszy i Piosenek to nie są rzeczy, które się łapie w powietrzu. To one cię łapią i wszystko, co można zrobić, to pójść tam, gdzie one mogłyby cię znaleźć."
Jakoś tak wyszło, że napisałem w życiu kilka dłuższych i krótszych form i nie mogę nie zgodzić się z tym cytatem: "Bo układanie Wierszy i Piosenek to nie są rzeczy, które się łapie w powietrzu. To one cię łapią i wszystko, co można zrobić, to pójść tam, gdzie one mogłyby cię znaleźć."
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowróciłem do Chatki po latach. Tym razem razem z córką wysłuchaliśmy audiobooka. Książka bardzo dobra. I ja, i ona słuchaliśmy z przyjemnością. Mimo że minęło około 30 lat, ja nadal bardzo dużo z książki tej pamiętam. Magia. Ale i tak uważam, że część pierwsza jest lepsza. Audiobook w wykonaniu pana Gajosa poprawny. Polecam młodszym, jak i starszym.
Powróciłem do Chatki po latach. Tym razem razem z córką wysłuchaliśmy audiobooka. Książka bardzo dobra. I ja, i ona słuchaliśmy z przyjemnością. Mimo że minęło około 30 lat, ja nadal bardzo dużo z książki tej pamiętam. Magia. Ale i tak uważam, że część pierwsza jest lepsza. Audiobook w wykonaniu pana Gajosa poprawny. Polecam młodszym, jak i starszym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciąż bawi i wzrusza. Jednaz ksiązek, które zmieniły świat na lepszy.
Wciąż bawi i wzrusza. Jednaz ksiązek, które zmieniły świat na lepszy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyka literatury dziecięcej i spory kawał mojego własnego dzieciństwa. W drugim tomie poznajemy nowych mieszkańców Stumilowego Lasu, Tygrysek próbuje swoich sił jako swego rodzaju nauczyciel, a w samej książce pada słynne już pytanie: A czy ty wiesz co tygryski lubią najbardziej?
Obowiązkowa pozycja do czytania na dobranoc!
Klasyka literatury dziecięcej i spory kawał mojego własnego dzieciństwa. W drugim tomie poznajemy nowych mieszkańców Stumilowego Lasu, Tygrysek próbuje swoich sił jako swego rodzaju nauczyciel, a w samej książce pada słynne już pytanie: A czy ty wiesz co tygryski lubią najbardziej?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObowiązkowa pozycja do czytania na dobranoc!
Mam również wersję tej książeczki po angielsku p.t. "The Hause At Pooh Corner". Przyznam szczerze, że również po angielsku piętnaście let temu przyjemnie mi się tę książeczkę czytało.
Mam również wersję tej książeczki po angielsku p.t. "The Hause At Pooh Corner". Przyznam szczerze, że również po angielsku piętnaście let temu przyjemnie mi się tę książeczkę czytało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Po pierwsze, Rozum, a po drugie, Ciężka Praca”.
Znakomita, w niczym nieustępująca pierwszej części, kontynuacja przygód Kubusia Puchatka oraz pozostałych mieszkańców Stumilowego Lasu, do których dołączył Niewiadomoco.
Po bliższym poznaniu Niewiadomoco okazał się być Tygrysem.
Chatka to nic innego jak dom, a dom to nic innego jak własne miejsce na ziemi. Są tacy, co zostają w domu, i tacy, co odchodzą. Zawsze tak było. Każdy może sam wybrać, ale musi to zrobić, póki jeszcze czas. I w żadnym razie się nie rozmyślić.
„Z oczyma ciągle zwróconymi na świat Krzyś wyciągnął rękę i poszukał łapki Puchatka.
– Puchatku – rzekł Krzyś poważnie – jeśli ja... jeśli ja już nie będę... – tu urwał i zaczął znowu – ty zrozumiesz, prawda?”
I Puchatek zrozumiał, bo był Misiem o Bardzo Małym Rozumku. A taki – dajmy na to – Królik, który ma Rozum, „właśnie dlatego nic nie rozumie”.
Ponadczasowa, nieśmiertelna, słowem – Arcydzieło.
„Po pierwsze, Rozum, a po drugie, Ciężka Praca”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnakomita, w niczym nieustępująca pierwszej części, kontynuacja przygód Kubusia Puchatka oraz pozostałych mieszkańców Stumilowego Lasu, do których dołączył Niewiadomoco.
Po bliższym poznaniu Niewiadomoco okazał się być Tygrysem.
Chatka to nic innego jak dom, a dom to nic innego jak własne miejsce na ziemi. Są tacy, co...
Ponadczasowa klasyka.
Ponadczasowa klasyka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUważam ze jest słabsza trochę i smutniejsza od kubusia Puchatka ale naprawdę świetna. Po pierwsze bardzo zabawna i słowotwórczo inteligentna, po drugie o przyjaźni i o tym naszym dzielnym bądź co bądź prosiaczku. Miło czytać to będąc dorosłym
Uważam ze jest słabsza trochę i smutniejsza od kubusia Puchatka ale naprawdę świetna. Po pierwsze bardzo zabawna i słowotwórczo inteligentna, po drugie o przyjaźni i o tym naszym dzielnym bądź co bądź prosiaczku. Miło czytać to będąc dorosłym
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tocute
cute
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna, ale jakoś mnie nie porwała. Mimo wszystko uznaję przeczytanie jej za udany powrót do moich dziecięcych lat.
Przyjemna, ale jakoś mnie nie porwała. Mimo wszystko uznaję przeczytanie jej za udany powrót do moich dziecięcych lat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW zasadzie mógłbym przekleić tu moją opinię z "Kubusia Puchatka". Jest tak samo ciepła, mądra, z inteligentnym humorem, który przypadnie do gustu zarówno młodszym, jak i starszym, ze względu na swą metaforykę i alegorie. Dodatkowy wzrusz za ostatni rozdział. W kategorii książek dla dzieciaków - 10/10. Czytajmy swoim pociechom takie klasyki.
W zasadzie mógłbym przekleić tu moją opinię z "Kubusia Puchatka". Jest tak samo ciepła, mądra, z inteligentnym humorem, który przypadnie do gustu zarówno młodszym, jak i starszym, ze względu na swą metaforykę i alegorie. Dodatkowy wzrusz za ostatni rozdział. W kategorii książek dla dzieciaków - 10/10. Czytajmy swoim pociechom takie klasyki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzygody Puchatka uważam za dość specyficzne. Nie każdemu mogą przypaść do gustu. Dla mnie jest to ciepła opowieść o przyjaźni.
Przygody Puchatka uważam za dość specyficzne. Nie każdemu mogą przypaść do gustu. Dla mnie jest to ciepła opowieść o przyjaźni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzykro mi to mówić, ale przygody Puchatka są po prostu... nudne. Oglądając filmy i seriale z Misiem znam o wszystko na pamięć, a sięgniecie po książkę nie sprawia, że się uśmiecham z nostalgią, tylko wzdycham z irytacją. Rozdziały, a właściwie opowiadania, bo powiązanie jest raczej luźne są na tyle krótkie, że nie zdążę się porządnie wgryźć, ani przywiązać i już ląduję w następnym. Może gdybym czytała to za dzieciaka, mój odbiór byłby inny, ale jako dorosły czytelnik jestem głęboko zawiedziona.
Lektor w tym przypadku zadziałał na szkodę, bo czyta w taki sposób, że każda z tych postaci wydaje mi się napuszona i wkurzona, całkowicie zabił ich indywidualne charaktery.
Przykro mi to mówić, ale przygody Puchatka są po prostu... nudne. Oglądając filmy i seriale z Misiem znam o wszystko na pamięć, a sięgniecie po książkę nie sprawia, że się uśmiecham z nostalgią, tylko wzdycham z irytacją. Rozdziały, a właściwie opowiadania, bo powiązanie jest raczej luźne są na tyle krótkie, że nie zdążę się porządnie wgryźć, ani przywiązać i już ląduję w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzepiękna książka, tylko pozornie dziecięca, bo pełna głębszych przemyśleń. Pamiętam, że gdy czytałam ją w drugiej, a może trzeciej klasie szkoły podstawowej książka mnie wynudziła, a ja czułam się na nią za stara. Nic bardziej mylnego; byłam zwyczajnie za mała! „Chatkę Puchatka” doceniłam dopiero później. Książka zabawna, szczera i słodka, a na końcu ogromnie wzruszająca!
Przepiękna książka, tylko pozornie dziecięca, bo pełna głębszych przemyśleń. Pamiętam, że gdy czytałam ją w drugiej, a może trzeciej klasie szkoły podstawowej książka mnie wynudziła, a ja czułam się na nią za stara. Nic bardziej mylnego; byłam zwyczajnie za mała! „Chatkę Puchatka” doceniłam dopiero później. Książka zabawna, szczera i słodka, a na końcu ogromnie wzruszająca!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemnie spędziłam czas z Misiem o małym rozumku i jego przyjaciołach.
Bardzo przyjemnie spędziłam czas z Misiem o małym rozumku i jego przyjaciołach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUśmialiśmy się jak nie wiem, czytając Misie-Patysie! Kłapouchy jest bardziej "wredny" i sarkastyczny niż w bajce Disneya, bawiąc nas prawie do łez. Na koniec czułem wzruszenie (córcia, 8 lat, nieco mniejsze, bo wiedziała, że są kolejne części:), kiedy Puchatek tak w pięknie nieporadny sposób żegnał się z Krzysiem.
Uśmialiśmy się jak nie wiem, czytając Misie-Patysie! Kłapouchy jest bardziej "wredny" i sarkastyczny niż w bajce Disneya, bawiąc nas prawie do łez. Na koniec czułem wzruszenie (córcia, 8 lat, nieco mniejsze, bo wiedziała, że są kolejne części:), kiedy Puchatek tak w pięknie nieporadny sposób żegnał się z Krzysiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNigdy nie mogłem przekonać się do Kubusia Puchatka i spółki zlokalizowanej w stumilowym lesie. Czytałem jako sześciolatek i nic nie pamiętam. Próbowałem w gimnazjum - bezskutecznie. Dorosłem, czy coś drgnęło? Ani na krok. Nie sięgnąłem po oryginał - zajrzałem do kontynuacji przygód prosiaczka i innych zwierząt. Nic na to nie poradzę, że lektura jest bezemocjonalna. Rozdziały podzielone na niedługie opowiadania, więc autor nie ma kiedy się rozpędzić. Brakuje tej historii werwa, równomiernego tempa, mocniejszego komizmu - jakoś inne opowieści dla dzieci potrafią robić błyskotliwe, nieprawdopodobne rzeczy, ale tutaj mamy zaprzeczenie zdejmowania blokad czy forsowania limitów. W porównaniu do przygód, żeby daleko nie szukać, pana Dolittle, to jest karykaturalna przepaść. Nie dość, że opowieści nie są jakoś szczególnie zainscenizowane, to jeszcze nie porywają, jak należy. Z początku byłem jeszcze zaaferowany, bo kłapouchy to intrygująca persona - pełna melancholijnych linijek, przepełniona nieszczęściem ludzi, którzy mądrością czynią sobie cierpienie. Ale wówczas, gdy pojawia się tygrysek - cała ta zabawa kumuluje się do jego psotliwych podskoków. Chyba pierwszy raz w tym roku czuję, że jakaś lektura dla najmłodszych sprawiła, że ledwo dobrnąłem do końca jej, niezdiagnozowanej, nijakiej, nienazwanej, wypłowiałej formy. Piąteczka za to, że sytuację ratuje Krzyś i kłapouszek.
Nigdy nie mogłem przekonać się do Kubusia Puchatka i spółki zlokalizowanej w stumilowym lesie. Czytałem jako sześciolatek i nic nie pamiętam. Próbowałem w gimnazjum - bezskutecznie. Dorosłem, czy coś drgnęło? Ani na krok. Nie sięgnąłem po oryginał - zajrzałem do kontynuacji przygód prosiaczka i innych zwierząt. Nic na to nie poradzę, że lektura jest bezemocjonalna....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"- O, Królik jest mądry - powiedział Puchatek w zamyśleniu.
- Tak - przyznał Prosiaczek - Królik jest mądry.
-I ma Rozum - rzekł Puchatek
-Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie."
Zawsze z lekkim smutkiem sięgam po tom drugi przygód Cudownego Misia i Jego Przyjaciół. Przewracając porysowane w dzieciństwie strony (Boże, jak dawno to było!), śmiejąc się z przygód ulubionych pluszaków (dla mnie akurat to uroczy malkontent Kłapouchy oraz jego absolutna odwrotność - czyli rozbrykany Tygrys), wyszukując różne złote myśli i powiedzonka (jak to zacytowane powyżej), których nie dostrzegłam poprzednio i zachwycając się perfekcyjnym tłumaczeniem Ireny Tuwim oraz ilustracjami Ernesta Sheparda wiem, że za chwilę znowu na kilka lat książeczka powędruje na półkę. A zapomniani przez Krzysia przyjaciele z dzieciństwa? Zawsze się zastanawiałam, co też się mogło z nimi stać? We wspomnieniach dorosłego Christophera Milne znalazłam tylko informacje, że pojechały gdzieś do Stanów Zjednoczonych... I - to wszystko...
Bezwzględne dziesięć gwiazdek - za styl, za wyobraźnię, za radość jaką obdarzają kolejne pokolenia małych i dużych czytelników fantastyczni bohaterowie, za ilustracje i przekład - ZA WSZYSTKO!
"- O, Królik jest mądry - powiedział Puchatek w zamyśleniu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- Tak - przyznał Prosiaczek - Królik jest mądry.
-I ma Rozum - rzekł Puchatek
-Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie."
Zawsze z lekkim smutkiem sięgam po tom drugi przygód Cudownego Misia i Jego...