„Kryjówka” Andrei Camilleriego to opowieść o kobiecie, która wikła się w historię pełną namiętności, obsesji i sekretów z przeszłości. Autor prowadzi ją w stronę niebezpiecznej gry, w której granice między pożądaniem, manipulacją i prawdą zaczynają się zacierać.
Jest to powieść, która ma potencjał na gęsty psychologiczny thriller, ale ostatecznie wypada dość blado. Zostawia wrażenie niedosytu – jakby Camilleriemu zabrakło pomysłu na to, by w pełni wykorzystać obiecującą fabułę.
„Kryjówka” Andrei Camilleriego to opowieść o kobiecie, która wikła się w historię pełną namiętności, obsesji i sekretów z przeszłości. Autor prowadzi ją w stronę niebezpiecznej gry, w której granice między pożądaniem, manipulacją i prawdą zaczynają się zacierać.
Jest to powieść, która ma potencjał na gęsty psychologiczny thriller, ale ostatecznie wypada dość blado....
Andrea Camilleri to autor słynnej serii kryminałów z komisarzem Montalbano w roli głównej.
Tym razem mamy jednak do czynienia z powieścią psychologiczną z elementami erotyki i thrillera. „Kryjówka” książka ta wywołuje mnóstwo skrajnych emocji, zdziwienia i niedowierzania. Bogaty Giulio zakochuje się w dużo młodszej od siebie kobiecie Ariannie, otacza ją troską, miłością i bogactwem.
Wszystko byłoby pięknie, jest tylko jeden problem: wskutek wypadku nie może zapewnić jej spełnienia. Organizuje więc dla niej czwartkowe spotkania z innymi mężczyznami. Najdziwniejsze i najciekawsze jest jednak fakt, że autor, budując postać bohaterki, opiera się na prawdziwej historii.
Książka wzbudziła we mnie skrajne emocje. Nie obiecuję, że każdemu się spodoba, jednak zapewniam, że na długo zapisze się w pamięci! Polecam.
Andrea Camilleri to autor słynnej serii kryminałów z komisarzem Montalbano w roli głównej.
Tym razem mamy jednak do czynienia z powieścią psychologiczną z elementami erotyki i thrillera. „Kryjówka” książka ta wywołuje mnóstwo skrajnych emocji, zdziwienia i niedowierzania. Bogaty Giulio zakochuje się w dużo młodszej od siebie kobiecie Ariannie, otacza ją troską, miłością i...
Andrea Camilleri, zmarłego przed pięcioma latami włoskiego pisarza, znamy głównie z serii kryminałów z przesympatycznym komisarzem Salvo Montalnabo jako ich głównym bohaterem. Camilleri tworzył także inne formy – opowiadania, powieści obyczajowe … także tłumaczone na polski.
Jednym z takich utworów, na granicy czarnego kryminału i powieści obyczajowej, jest właśnie „Kryjówka” – krótka historia o Ariannie, trzydziestoletniej kobiecie z duszą i umysłem dziecka. Różnie można interpretować tę powieść i różnice ją oceniać. Być może nie jest to wielka powieść, ale - zajmująca, intrygująca, mroczna.
Myślę, że kluczem do zrozumienia, dlaczego Camilleri napisał tę powieść, jest wczesne doświadczenie pisarza – jako reżysera, scenarzysty i wykładowcę sztuki teatralnej. Ponieważ „Kryjówka” łączy w sobie z jednej strony tragedię prawie antyczną, w której śmierć i seks kierują poczynaniami bohaterów, z drugiej trochę groteskową satyrę (Camilleri jako reżyser uwielbiał Ionesco i Becketta) na współczesne społeczeństwo, i wreszcie – czarny kryminał z nieco tanim psychologizowaniem. A ponieważ opowiadał tę historię pisarz kryminałów i reżyser, to nie ma w niej dłużyzn, jest raczej tempo bliższe scenariuszom filmowym. tempo zwalniane tylko przez wspomnienia Arianny z dzieciństwa i młodości, które z kolei są kluczem psychologicznym do zrozumienia postępowania bohaterki.
Naturalnie, można zanurzyć się w głębszą, psychologiczną prawie freudowską interpretację bądź też pójść tropem starożytnych mitów. Obawiam się wszakże, że byłaby to już nadinterpretacja.
Andrea Camilleri, zmarłego przed pięcioma latami włoskiego pisarza, znamy głównie z serii kryminałów z przesympatycznym komisarzem Salvo Montalnabo jako ich głównym bohaterem. Camilleri tworzył także inne formy – opowiadania, powieści obyczajowe … także tłumaczone na polski.
Jednym z takich utworów, na granicy czarnego kryminału i powieści obyczajowej, jest właśnie...
Co za gniot. Coraz szerzej otwieram oczy, coraz bardziej się dziwię, że WL wydał coś tak koszmarnego.
Może podobnie jak ja nabrali się na nazwisko autora? Camilleri jest przecież twórcą legendarnego Montalbano i zabawnego Catarelli, pisarzem, który bystrym okiem opisuje sycylijską rzeczywistość, ludzi, mechanizmy zakorzenione na wyspie, tradycje i ich wpływ na życie mieszkańców. Ileż lekkości, finezji, a przy tym ciekawych historii było w tomach opisujących sprawy komisarza Montalbano. Pozostańcie przy tamtej serii, Kryjówkę omijajcie szerokim łukiem. Dobrze radzę.
Tylko słabość do nazwiska tłumaczy moją gafę. Dlaczego gafę? Już wyjaśniam.
Kryjówka to (jedno wielkie nieporozumienie) coś na podobieństwo thrillera, wymieszanego byle jak z kiepskiej jakości erotyką. Do tego zwichrowanie psychiczne głównej bohaterki (tłumaczone na różne sposoby), które prowadzi do takich, a nie innych skutków (wiadomo - opłakanych).
Arianna (trzydzieści trzy lata na karku - jak ona może znieść taką liczbę?) to skończona i nieodgadniona piękność (cóż za banał). Po wielu perypetiach życiowych (nawymyślał jej Camilleri trudności, może nawet zanadto) trafia ona wreszcie w posiadanie (nie ma się co oburzać użytym sformułowaniem, kto przeczyta, ten potwierdzi słuszność moich słów) dużo starszego, zamożnego Giulia. Ponieważ mąż jest eunuchem, a przy tym rozumie potrzeby młodszej żony, postanawia on kontrolować przygody swej wybranki, i raz w tygodniu organizuje jej kochanka. Arianna godzi się na układ do czasu, aż natrafia na pewnego licealistę, który traci dla niej głowę. Misterny plan się chwieje w posadach, tragedia wisi w powietrzu, czytelnik zaś zachodzi w głowę: czy pod Camilleriego nie podszył się jaki grafoman?
Podsumowując: kicz , tandeta , chała , lipa , ramota , koszmarek, gniot, piramidalna bzdura.
A tłumaczył wspaniały Jarosław Mikołajewski...
Więcej na: buchbuchbicher.blogspot.com
Co za gniot. Coraz szerzej otwieram oczy, coraz bardziej się dziwię, że WL wydał coś tak koszmarnego.
Może podobnie jak ja nabrali się na nazwisko autora? Camilleri jest przecież twórcą legendarnego Montalbano i zabawnego Catarelli, pisarzem, który bystrym okiem opisuje sycylijską rzeczywistość, ludzi, mechanizmy zakorzenione na wyspie, tradycje i ich wpływ na życie...
Co?
Co to było?
Jak to się stało?
Czekałam na zakończenie, całość jakoś tak może nawet mało boleśnie poszła, nie licząc pewnych wyjątków i przymykania oka z niesmakiem.
Ale jak coś takiego mogło wyjść spod pióra utalentowanego (czy aby na pewno?) pisarza powieści sensacyjnych?
Żenada. Wydawnictwo Noir sur Blanc pewnie nie chciało wydać tego tytułu, ale że Literackie poszło na coś takiego? Dramat.
Co?
Co to było?
Jak to się stało?
Czekałam na zakończenie, całość jakoś tak może nawet mało boleśnie poszła, nie licząc pewnych wyjątków i przymykania oka z niesmakiem.
Ale jak coś takiego mogło wyjść spod pióra utalentowanego (czy aby na pewno?) pisarza powieści sensacyjnych?
Żenada. Wydawnictwo Noir sur Blanc pewnie nie chciało wydać tego tytułu, ale że Literackie poszło...
Historia kobiety pełnej sprzeczności, skrzywdzonej, posiadającej jakieś tam fobie, i bezceremonialnie dążącej do upatrzonego celu. Pióro Camilleriego bardzo dobrze opisuje całą historię i może nie jest to "mistrzostwo świata", ale warto sięgnąć po tę króciutką powieść.
Historia kobiety pełnej sprzeczności, skrzywdzonej, posiadającej jakieś tam fobie, i bezceremonialnie dążącej do upatrzonego celu. Pióro Camilleriego bardzo dobrze opisuje całą historię i może nie jest to "mistrzostwo świata", ale warto sięgnąć po tę króciutką powieść.
Byłam zdumiona, jak słaba okazała się ta powieść. Naprawdę, rozumiem, czemu Montalbano nie chciał brać w niej udziału. To jest totalnie to, od czego złożył zażalenie ten bohater w opowiadaniu "Montalbano rezygnuje".
Byłam zdumiona, jak słaba okazała się ta powieść. Naprawdę, rozumiem, czemu Montalbano nie chciał brać w niej udziału. To jest totalnie to, od czego złożył zażalenie ten bohater w opowiadaniu "Montalbano rezygnuje".
Autor mojego ulubionego cyklu kryminalnego z komisarzem Montalbano w roli głównej, popełnił tym razem thriller erotyczno-psychologiczny, z jakim skutkiem? Muszę powiedzieć, że takim sobie. Skonstruowana jest rzecz cała mistrzowsko, czyta się wartko i szybko, ale robi wrażenie pewnej błahostki, produktu ubocznego. Niezła literatura rozrywkowa.
Ta krótka książeczka opowiada historię życia Arianny, pięknej młodej kobiety, która zawsze była obiektem pożądania mężczyzn, i która nauczyła się czerpać z tego wymierne korzyści. Nie wygląda Arianna na zbyt mądrą, ani na zbyt zrównoważoną, ale te mankamenty rekompensowane są przez jej urodę i temperament seksualny. W książce poznajemy tajemnicę jej kryjówki oraz dość specyficzną historię małżeństwa z Giuliem, dużo starszym od niej bogatym biznesmenem.
Cała powieść kipi wręcz hedonizmem, erotyzmem i kultem młodości, tak typowymi dla pewnych sfer we Włoszech. Przyjaciółki Arianny, znudzone żony bogaczy, wszystkie co do jednej mają kochanków i dziwią się że Arianna (oficjalnie) żadnego sobie nie wzięła. Obowiązuje kult użycia i przyjemności za wszelką cenę. Moralność gdzieś schowana jest.
To też rzecz o miłości, takiej szalonej, opartej na pożądaniu seksualnym głównie. A rzecz cała kończy się dość nieoczekiwanie i pozostawia pewne uczucie niedosytu.
W sumie rzecz wygląda na dosyć błahą, pisaną w przerwie między poważniejszymi dziełami. Niemniej Camilleri to rzemiecha pierwszej klasy, rzecz jest skonstruowana znakomicie, czyta się z wypiekami, i dosyć szybko.
Autor mojego ulubionego cyklu kryminalnego z komisarzem Montalbano w roli głównej, popełnił tym razem thriller erotyczno-psychologiczny, z jakim skutkiem? Muszę powiedzieć, że takim sobie. Skonstruowana jest rzecz cała mistrzowsko, czyta się wartko i szybko, ale robi wrażenie pewnej błahostki, produktu ubocznego. Niezła literatura rozrywkowa.
Czytając książkę , człowiek jest ciekawy co dalej będzie się działo. Ale jak dochodzimy do tajemnicy Arianny czyli do kryjówki zaczyna być dziwna...przerażająca ? Niestety te akcje z tajemnicą Arianny spowodowały , że książka przestała mi się podobać. Tak samo końcówka...bardzo dziwna i wręcz niesmaczna. Takie mam odczucia.Nie sięgnełabym drugi raz po ta książkę .
Czytając książkę , człowiek jest ciekawy co dalej będzie się działo. Ale jak dochodzimy do tajemnicy Arianny czyli do kryjówki zaczyna być dziwna...przerażająca ? Niestety te akcje z tajemnicą Arianny spowodowały , że książka przestała mi się podobać. Tak samo końcówka...bardzo dziwna i wręcz niesmaczna. Takie mam odczucia.Nie sięgnełabym drugi raz po ta książkę .
Czy jest to świetna książka? Nie
Czy jest ona ciekawa? Średnio.
Czy jest wciągająca? Tak.
W sumie wypada miernie. Powiem w prost,główna bohaterka jest fiśnięta. I chyba to było podstawowym wątkiem w książce. Nie pożądanie , nie relacje damsko-męskie,tylko psychiczne odchylenia Arianny.
Czy jest to świetna książka? Nie
Czy jest ona ciekawa? Średnio.
Czy jest wciągająca? Tak.
W sumie wypada miernie. Powiem w prost,główna bohaterka jest fiśnięta. I chyba to było podstawowym wątkiem w książce. Nie pożądanie , nie relacje damsko-męskie,tylko psychiczne odchylenia Arianny.
Starannie to napisane, z jednej strony. Szybko się czyta, sporo akcji i portretu bohaterów (czy raczej tej jednej bohaterki) udało się zmieścić w cieniutkiej książce. Styl umiejętnie łączy dziecinność, naiwność z pewną suchością, oddawaniem faktów, tworzy dzięki temu niepokojące wrażenie. Na plus także próba zrozumienia bohaterki, nieosądzania. Empatia.
Z drugiej strony - zakończenie, choć zapowiadane od początku, sprawia wrażenie nieco nagłego. I cały mam wrażenie, że patrzę na staranny, ale powierzchowny bibelot. Pozłotkę. Że książka nie umie poruszyć. Przy wszystkich próbach zrozumienia zdarzają się też momenty zaskakująco stereotypowe, których autor nie umie uczynić więcej niż kliszą, czymś żywym.
Starannie to napisane, z jednej strony. Szybko się czyta, sporo akcji i portretu bohaterów (czy raczej tej jednej bohaterki) udało się zmieścić w cieniutkiej książce. Styl umiejętnie łączy dziecinność, naiwność z pewną suchością, oddawaniem faktów, tworzy dzięki temu niepokojące wrażenie. Na plus także próba zrozumienia bohaterki, nieosądzania. Empatia.
Ta książka jest dowodem na to, że nie można oceniać pisarza jednoznacznie, po jednym tytule bądź po całej ich serii poświęconej jednemu bohaterowi. Camillerego znam dzięki jego zmyślnym kryminałom o Komisarzu Montalbano. Czy miałam prawo spodziewać się podobnej ekspresji, historii w tym samym klimacie, nieco przesiąkniętej hedonistycznym podejściem do życia? Miałam. A tu niespodzianka. Nie do końca miła.
Tytułowa "Kryjówka" to miejsce na strychu, schowane za szafą, tam gdzie niewielu może się dostać. Jedynie Arianna, główna bohaterka książki, Stefania, jej przyjaciółka i szczur. Oraz jeszcze jedna przyjaciółka Arianny, która występuje tylko w jednej scenie i na dodatek w tej samej scenie ginie marnie.
Kryjówka jest miejscem bezpiecznym, ale tylko dla Arianny.
Bohaterka książki jest niestety chora psychicznie, zraniona emocjonalnie i niezwykle samotna. Żyje w swoim świecie ułudy z mężem, który chce ją chronić, opiekuje się nią i pozwala na kontrolowane skoki w bok od czasu do czasu. Niestety jeden z nich kończy się dłuższą znajomością, z którą Arianna radzi sobie tak, jak umie. Radzi sobie z nią tak, jak z innymi znajomościami, które były problematyczne.
Problematyczna jest również sama historia, bohaterka i ogólny zamysł autora. Fakt, że z każdą stroną coraz bardziej dziwiłam się rozwojowi akcji, a z każdym kolejnym zdaniem szerzej otwierałam oczy, nie do końca jest atutem. Camilleri chciał pokazać, do czego może doprowadzić miłość i pożądanie. Pożądanie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Bo uczucia Arianny są czyste i uczciwe. W każdym związku, również w tych, do których czytelnik wraca dzięki retrospekcjom przedstawiającym życie Arianny przed związkiem z Giuliem.
Więc do czego może doprowadzić miłość i pożądanie, które tkwią w pięknej, prostej i nieco dziecinnej kobiecie, która nie chce nikomu złamać serca? Do tragedii. Jednak nie ma co winić biednej Arianny. To nie ona rozpoczęła tę tragedię.
Może i nie padłam na kolana przed elokwencją pisarza, jego znajomością ludzkiej psychiki, ale na pewno Camilleri sprawił, że po przeczytaniu tej historii, mam zadrę w okolicach serca. I chyba tylko dlatego nie przestałam go lubić. Wolę jednak pozostać przy Komisarzu Montalbano.
Ta książka jest dowodem na to, że nie można oceniać pisarza jednoznacznie, po jednym tytule bądź po całej ich serii poświęconej jednemu bohaterowi. Camillerego znam dzięki jego zmyślnym kryminałom o Komisarzu Montalbano. Czy miałam prawo spodziewać się podobnej ekspresji, historii w tym samym klimacie, nieco przesiąkniętej hedonistycznym podejściem do życia? Miałam. A tu...
Dziś będzie opowieść o nietypowej książce. Książce, która kryje w sobie treść nie tylko dziwną, ale również niezwykle inną. Ciężko powiedzieć o niej, że ma określoną tematykę, jej fabuła lekko przytłacza i sprawia, że czujemy się niepewnie. Dlaczego? Na to pytanie również niezwykle ciężko odpowiedzieć, bowiem jej specyfika polega na tym, że każdy czytelnik odbierze ją inaczej. Mowa tutaj oczywiście o tytule „Kryjówka” autorstwa Andrea Camilleri. Być może to książka nie dla każdego, jednak jedno jest pewne: jeśli przeczytasz, będziesz miał do siebie wiele pytań…
Arianna to nietypowa kobieta. Żyje w związku ze starszym od siebie Giuliem, jednak ich życie nie jest idealne. Ze względu na pewne „problemy”, Arianna sypia z obcymi mężczyznami, których starannie dobiera razem ze swoim partnerem, który jednocześnie jest świadkiem każdego aktu. Cały układ wydaje się prawidłowy, dopóki nie pojawia się pewien chłopak, który niszczy wszystko, co sobie poukładali.
„Kryjówka” to pewnego rodzaju wyzwanie dla czytelnika. Z jednej strony opis wydaje się intrygujący, zwiastuje historie, z jakimi jeszcze nie mieliśmy stale styczności. Z drugiej jednak, kiedy już przeczyta się książkę, pojawiają się wątpliwości i pytania. Dlaczego? O co tak naprawdę chodziło? Autor zaserwował nam pewnego rodzaju grę. Powieść ma bowiem z lekka erotyczny wymiar, czyli intymne spotkania Arianny z mężczyznami i jej mąż jako uczestnik „wydarzeń” oraz analiza psychiczna głównej bohaterki. Kiedy poznajemy ją bliżej, widzimy wyraźnie, że nie jest tak naprawdę zdrowa na umyśle. Być może Camilleri chciał przedstawić pewnego rodzaju psychologiczne obserwacje kobiety, jej fetysze, jej wyobraźnię i postrzeganie świata, jednak nie do końca ten zabieg się udał. „Kryjówka” pozostaje do końca z lekka „dziwną” lekturą.
Choć pisarzowi nie wolno zarzucać tego, że brakuje mu wyobraźni i nie potrafi dobrze pisać, to wciąż pozostaje pewien niesmak, jeśli chodzi o powieść. Jest krótka, co w tym przypadku jest zaletą, szybko się czyta, co uwalnia szybko od całej historii, ale również budzi w nas ogrom wątpliwości. Wyraźnie widać, że brak tutaj zdecydowania, jakie wątki mają przeważać, co ma być głównym zamysłem książki. Po prostu jest totalny bałagan i historia, która nie porywa wcale. Mnie ogromnie rozczarowała, chociaż uwielbiam psychologiczne gry w powieściach. Nikomu nie życzę podobnie, dlatego warto zastanowić się nad sensem nie tylko tej książki, ale również pomysłu, czy warto ją będzie przeczytać…
Dziś będzie opowieść o nietypowej książce. Książce, która kryje w sobie treść nie tylko dziwną, ale również niezwykle inną. Ciężko powiedzieć o niej, że ma określoną tematykę, jej fabuła lekko przytłacza i sprawia, że czujemy się niepewnie. Dlaczego? Na to pytanie również niezwykle ciężko odpowiedzieć, bowiem jej specyfika polega na tym, że każdy czytelnik odbierze ją...
Andrea Camilleri urodził się w 1925 roku. Jest poetą, reżyserem teatralnym, ale też wielokrotnie docenianym i nagradzanym pisarzem. Stworzył serię kryminałów, których niestety nie miałam jeszcze przyjemności poznać, ale niebawem zamierzam to niedopatrzenie naprawić. Już czeka na mnie w kolejce jeden z jego kryminałów.
"Kryjówka" kryminałem nie jest. To książka specyficzna. Trudna do zrozumienia i do zaakceptowania postać Arianny budzi sprzeczne emocje w czytelniku, ale pozwala na uruchomienie mózgu przy czytaniu, ponieważ autor nie daje nam gotowych odpowiedzi, nie mówi o niczym wprost, jednoznacznie. Takie powieści są raczej niedoceniane, nad czym niestety ubolewam. Kontrowersyjna bohaterka to zagubiona 33-latka, piękna, pełna sprzeczności i tajemnic. Poznajemy jej sekret powoli, jej mąż również nie domyśla się, jaka naprawdę jest jego ukochana. Jest od niej wiele lat starszy, kocha ją całym sercem, ale nie może dać jej tego, czego potrzebuje młoda, dojrzała i zmysłowa kobieta. Wpada na genialny jego zdaniem pomysł. Żona spotyka się co czwartek z innym nieznajomym mężczyzną, jednak nie może mieć z nim do czynienia więcej niż dwa razy, bo wtedy mogłaby się zakochać i pomyśleć o opuszczeniu męża na przykład...
Dziwna sytuacja, nieprawdaż? Więcej nie zdradzę, ale mogę Was zapewnić, że to nie wszystko. Tajemnice Arianny są dużo bardziej bulwersujące niż jakiekolwiek pomysły jej męża.
Więcej na moich blogu:
http://asymaka.blogspot.com/2014/01/andrea-camilleri-kryjowka.html
Andrea Camilleri urodził się w 1925 roku. Jest poetą, reżyserem teatralnym, ale też wielokrotnie docenianym i nagradzanym pisarzem. Stworzył serię kryminałów, których niestety nie miałam jeszcze przyjemności poznać, ale niebawem zamierzam to niedopatrzenie naprawić. Już czeka na mnie w kolejce jeden z jego kryminałów.
"Kryjówka" kryminałem nie jest. To książka specyficzna....
„Na krótko wstrzymuje oddech. Chce podtrzymać w wyobraźni myśl, że oto leży martwa w trumnie snu. Ale na próżno, bo już została bezpowrotnie przywrócona do życia.
Musi więc robić to samo co żywi.”*
Kochasz swojego męża, masz zasady i… tajemnicę, której nikomu nie zdradzasz, którą chronisz jak najcenniejszy skarb. Nawet mężowi o tym nie mówisz, to twój sekret, twój azyl, a może twoje przekleństwo czy też może szaleństwo? No powiedz, jak to w końcu z tobą jest?
Arianna to trzydziestoparoletnia żona Giulia, mężczyzny, który nie widzi świata poza swoją ukochaną. Gotów jej uchylić nieba i dać wszystko czego pragnie. Niestety na skutek wypadku nie może dać jej spełnienia seksualnego, z tym jednak też sobie radzi. Organizuje czwartkowe spotkania, na których wraz z Arianną wybierają mężczyzny, który ją zaspokoi. Giulio ma tylko dwa warunki – zawsze patrzy i każdy mężczyzna może być wybrany dwa razy. Układ idealny, pasujący obojgu, a jednak mężczyzna czuje, że żona coś przed nim ukrywa. Tylko co?
Macie czasem tak, że sięgacie po jakąś książkę bo… tak? Coś w niej przykuło waszą uwagę, ale nie jesteście w stanie jednoznacznie określić co takiego? Tak właśnie było ze mną przy okazji wybierania „Kryjówki”, coś mnie w niej zaciekawiło, ale nie za bardzo mogę jednoznacznie twierdzić co.
Andrea Camilleri stworzył powieść o której nie za bardzo wiem co mogłabym powiedzieć. Mała objętościowo książka przedstawia parę dni z życia kobiety przeplecionymi retrospekcjami z jej przeszłości, które pozwalają trochę zrozumieć czemu jest taka, a nie inna. Ale tylko trochę, bo tak a prawdę nic w tej książce nie jest pewne. Historia inspirowana „Sanktuarium” W. Faulknera oraz wydarzeniem mającym miejsce wiele lat temu. Zaś postać Arianny powstała połączenia kilku historii różnych kobiet, przyglądając się bliżej historii głównej bohaterki strach pomyśleć co one przeżyły. Fabuła powieści, jak i sama Arianna jest dość kontrowersyjna, można by nawet rzec, że szokująca. Akcja zaś toczy się wolno, ale o dziwo zaskakująco. O bohaterach za wiele nie da się powiedzieć, nie miałam możliwości w głąb ich psychiki. Trochę szkoda, że tak powierzchownie wszystko zostało opisane. Autor bardziej stawia na domysły dociekanie, czemu tak, a nie inaczej, jak to się skończy.
Nie przekonała mnie ta książka, wydawała mi się taka o niczym i czytałam ją aby skończyć, z takimi książkami jest najgorzej, bo nigdy nie wiem co o nich napisać. Przez większość książki właściwie nic się nie działo, sex bez uczuć, szczeniackie zauroczenie i powroty do przeszłości, które coś sygnalizują. Dopiero ostatnie kilkanaście stron przykuło choć w minimalnym stopniu moją uwagę. To jednak za mało by wpłynęło na ocenę całokształtu. Miałam wrażenie, że autor rozpoczynał jakiś wątek i go porzucał, oszczędzał też na opisach miejsc, jak i ludzi. Taka trochę dziwna, może być, ale nie miała dla mnie w sobie nic specjalnego, nic co by mnie zainteresowało.
„Kryjówki” ani nie polecam ani nie odradzam. To jest taka książka, że zdanie o niej trzeba wyrobić sobie samemu. Jak dla mnie za mało szczegółów i zbyt duża pobieżność wątków. Mi nie przypadła do gustu, ale widziałam inne opinie, bardziej pochlebne.
„Na krótko wstrzymuje oddech. Chce podtrzymać w wyobraźni myśl, że oto leży martwa w trumnie snu. Ale na próżno, bo już została bezpowrotnie przywrócona do życia.
Musi więc robić to samo co żywi.”*
Kochasz swojego męża, masz zasady i… tajemnicę, której nikomu nie zdradzasz, którą chronisz jak najcenniejszy skarb. Nawet mężowi o tym nie mówisz, to...
Stopniowane napięcie odkrywające poplątane życie Arianny i zaskakujące zakończenie, czyli dokładnie to, czego spodziewałam się po Camilleri, wiedząc, że nie jest to kryminał. Naprawdę dobra książka.
Stopniowane napięcie odkrywające poplątane życie Arianny i zaskakujące zakończenie, czyli dokładnie to, czego spodziewałam się po Camilleri, wiedząc, że nie jest to kryminał. Naprawdę dobra książka.
Nie wciągnęła mnie.
Nie wciągnęła mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Kryjówka” Andrei Camilleriego to opowieść o kobiecie, która wikła się w historię pełną namiętności, obsesji i sekretów z przeszłości. Autor prowadzi ją w stronę niebezpiecznej gry, w której granice między pożądaniem, manipulacją i prawdą zaczynają się zacierać.
Jest to powieść, która ma potencjał na gęsty psychologiczny thriller, ale ostatecznie wypada dość blado. Zostawia wrażenie niedosytu – jakby Camilleriemu zabrakło pomysłu na to, by w pełni wykorzystać obiecującą fabułę.
„Kryjówka” Andrei Camilleriego to opowieść o kobiecie, która wikła się w historię pełną namiętności, obsesji i sekretów z przeszłości. Autor prowadzi ją w stronę niebezpiecznej gry, w której granice między pożądaniem, manipulacją i prawdą zaczynają się zacierać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to powieść, która ma potencjał na gęsty psychologiczny thriller, ale ostatecznie wypada dość blado....
Andrea Camilleri to autor słynnej serii kryminałów z komisarzem Montalbano w roli głównej.
Tym razem mamy jednak do czynienia z powieścią psychologiczną z elementami erotyki i thrillera. „Kryjówka” książka ta wywołuje mnóstwo skrajnych emocji, zdziwienia i niedowierzania. Bogaty Giulio zakochuje się w dużo młodszej od siebie kobiecie Ariannie, otacza ją troską, miłością i bogactwem.
Wszystko byłoby pięknie, jest tylko jeden problem: wskutek wypadku nie może zapewnić jej spełnienia. Organizuje więc dla niej czwartkowe spotkania z innymi mężczyznami. Najdziwniejsze i najciekawsze jest jednak fakt, że autor, budując postać bohaterki, opiera się na prawdziwej historii.
Książka wzbudziła we mnie skrajne emocje. Nie obiecuję, że każdemu się spodoba, jednak zapewniam, że na długo zapisze się w pamięci! Polecam.
Andrea Camilleri to autor słynnej serii kryminałów z komisarzem Montalbano w roli głównej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem mamy jednak do czynienia z powieścią psychologiczną z elementami erotyki i thrillera. „Kryjówka” książka ta wywołuje mnóstwo skrajnych emocji, zdziwienia i niedowierzania. Bogaty Giulio zakochuje się w dużo młodszej od siebie kobiecie Ariannie, otacza ją troską, miłością i...
Andrea Camilleri, zmarłego przed pięcioma latami włoskiego pisarza, znamy głównie z serii kryminałów z przesympatycznym komisarzem Salvo Montalnabo jako ich głównym bohaterem. Camilleri tworzył także inne formy – opowiadania, powieści obyczajowe … także tłumaczone na polski.
Jednym z takich utworów, na granicy czarnego kryminału i powieści obyczajowej, jest właśnie „Kryjówka” – krótka historia o Ariannie, trzydziestoletniej kobiecie z duszą i umysłem dziecka. Różnie można interpretować tę powieść i różnice ją oceniać. Być może nie jest to wielka powieść, ale - zajmująca, intrygująca, mroczna.
Myślę, że kluczem do zrozumienia, dlaczego Camilleri napisał tę powieść, jest wczesne doświadczenie pisarza – jako reżysera, scenarzysty i wykładowcę sztuki teatralnej. Ponieważ „Kryjówka” łączy w sobie z jednej strony tragedię prawie antyczną, w której śmierć i seks kierują poczynaniami bohaterów, z drugiej trochę groteskową satyrę (Camilleri jako reżyser uwielbiał Ionesco i Becketta) na współczesne społeczeństwo, i wreszcie – czarny kryminał z nieco tanim psychologizowaniem. A ponieważ opowiadał tę historię pisarz kryminałów i reżyser, to nie ma w niej dłużyzn, jest raczej tempo bliższe scenariuszom filmowym. tempo zwalniane tylko przez wspomnienia Arianny z dzieciństwa i młodości, które z kolei są kluczem psychologicznym do zrozumienia postępowania bohaterki.
Naturalnie, można zanurzyć się w głębszą, psychologiczną prawie freudowską interpretację bądź też pójść tropem starożytnych mitów. Obawiam się wszakże, że byłaby to już nadinterpretacja.
Andrea Camilleri, zmarłego przed pięcioma latami włoskiego pisarza, znamy głównie z serii kryminałów z przesympatycznym komisarzem Salvo Montalnabo jako ich głównym bohaterem. Camilleri tworzył także inne formy – opowiadania, powieści obyczajowe … także tłumaczone na polski.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednym z takich utworów, na granicy czarnego kryminału i powieści obyczajowej, jest właśnie...
Co za gniot. Coraz szerzej otwieram oczy, coraz bardziej się dziwię, że WL wydał coś tak koszmarnego.
Może podobnie jak ja nabrali się na nazwisko autora? Camilleri jest przecież twórcą legendarnego Montalbano i zabawnego Catarelli, pisarzem, który bystrym okiem opisuje sycylijską rzeczywistość, ludzi, mechanizmy zakorzenione na wyspie, tradycje i ich wpływ na życie mieszkańców. Ileż lekkości, finezji, a przy tym ciekawych historii było w tomach opisujących sprawy komisarza Montalbano. Pozostańcie przy tamtej serii, Kryjówkę omijajcie szerokim łukiem. Dobrze radzę.
Tylko słabość do nazwiska tłumaczy moją gafę. Dlaczego gafę? Już wyjaśniam.
Kryjówka to (jedno wielkie nieporozumienie) coś na podobieństwo thrillera, wymieszanego byle jak z kiepskiej jakości erotyką. Do tego zwichrowanie psychiczne głównej bohaterki (tłumaczone na różne sposoby), które prowadzi do takich, a nie innych skutków (wiadomo - opłakanych).
Arianna (trzydzieści trzy lata na karku - jak ona może znieść taką liczbę?) to skończona i nieodgadniona piękność (cóż za banał). Po wielu perypetiach życiowych (nawymyślał jej Camilleri trudności, może nawet zanadto) trafia ona wreszcie w posiadanie (nie ma się co oburzać użytym sformułowaniem, kto przeczyta, ten potwierdzi słuszność moich słów) dużo starszego, zamożnego Giulia. Ponieważ mąż jest eunuchem, a przy tym rozumie potrzeby młodszej żony, postanawia on kontrolować przygody swej wybranki, i raz w tygodniu organizuje jej kochanka. Arianna godzi się na układ do czasu, aż natrafia na pewnego licealistę, który traci dla niej głowę. Misterny plan się chwieje w posadach, tragedia wisi w powietrzu, czytelnik zaś zachodzi w głowę: czy pod Camilleriego nie podszył się jaki grafoman?
Podsumowując: kicz , tandeta , chała , lipa , ramota , koszmarek, gniot, piramidalna bzdura.
A tłumaczył wspaniały Jarosław Mikołajewski...
Więcej na: buchbuchbicher.blogspot.com
Co za gniot. Coraz szerzej otwieram oczy, coraz bardziej się dziwię, że WL wydał coś tak koszmarnego.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże podobnie jak ja nabrali się na nazwisko autora? Camilleri jest przecież twórcą legendarnego Montalbano i zabawnego Catarelli, pisarzem, który bystrym okiem opisuje sycylijską rzeczywistość, ludzi, mechanizmy zakorzenione na wyspie, tradycje i ich wpływ na życie...
Co?
Co to było?
Jak to się stało?
Czekałam na zakończenie, całość jakoś tak może nawet mało boleśnie poszła, nie licząc pewnych wyjątków i przymykania oka z niesmakiem.
Ale jak coś takiego mogło wyjść spod pióra utalentowanego (czy aby na pewno?) pisarza powieści sensacyjnych?
Żenada. Wydawnictwo Noir sur Blanc pewnie nie chciało wydać tego tytułu, ale że Literackie poszło na coś takiego? Dramat.
Co?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo to było?
Jak to się stało?
Czekałam na zakończenie, całość jakoś tak może nawet mało boleśnie poszła, nie licząc pewnych wyjątków i przymykania oka z niesmakiem.
Ale jak coś takiego mogło wyjść spod pióra utalentowanego (czy aby na pewno?) pisarza powieści sensacyjnych?
Żenada. Wydawnictwo Noir sur Blanc pewnie nie chciało wydać tego tytułu, ale że Literackie poszło...
niestety męcząca
niestety męcząca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria kobiety pełnej sprzeczności, skrzywdzonej, posiadającej jakieś tam fobie, i bezceremonialnie dążącej do upatrzonego celu. Pióro Camilleriego bardzo dobrze opisuje całą historię i może nie jest to "mistrzostwo świata", ale warto sięgnąć po tę króciutką powieść.
Historia kobiety pełnej sprzeczności, skrzywdzonej, posiadającej jakieś tam fobie, i bezceremonialnie dążącej do upatrzonego celu. Pióro Camilleriego bardzo dobrze opisuje całą historię i może nie jest to "mistrzostwo świata", ale warto sięgnąć po tę króciutką powieść.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł dość ciekawy, jego zrealizowanie już niespecjalnie dobre...
Nie polecam.
Pomysł dość ciekawy, jego zrealizowanie już niespecjalnie dobre...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie polecam.
Kupiłem za 6 zł,z przeceny.Bardzo fajna fabuła,podobała mi się.
Związki bohaterki dają to myślenie,czy jeszcze monogamia i wierność coś znaczą.
Kupiłem za 6 zł,z przeceny.Bardzo fajna fabuła,podobała mi się.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZwiązki bohaterki dają to myślenie,czy jeszcze monogamia i wierność coś znaczą.
Byłam zdumiona, jak słaba okazała się ta powieść. Naprawdę, rozumiem, czemu Montalbano nie chciał brać w niej udziału. To jest totalnie to, od czego złożył zażalenie ten bohater w opowiadaniu "Montalbano rezygnuje".
Byłam zdumiona, jak słaba okazała się ta powieść. Naprawdę, rozumiem, czemu Montalbano nie chciał brać w niej udziału. To jest totalnie to, od czego złożył zażalenie ten bohater w opowiadaniu "Montalbano rezygnuje".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor mojego ulubionego cyklu kryminalnego z komisarzem Montalbano w roli głównej, popełnił tym razem thriller erotyczno-psychologiczny, z jakim skutkiem? Muszę powiedzieć, że takim sobie. Skonstruowana jest rzecz cała mistrzowsko, czyta się wartko i szybko, ale robi wrażenie pewnej błahostki, produktu ubocznego. Niezła literatura rozrywkowa.
Ta krótka książeczka opowiada historię życia Arianny, pięknej młodej kobiety, która zawsze była obiektem pożądania mężczyzn, i która nauczyła się czerpać z tego wymierne korzyści. Nie wygląda Arianna na zbyt mądrą, ani na zbyt zrównoważoną, ale te mankamenty rekompensowane są przez jej urodę i temperament seksualny. W książce poznajemy tajemnicę jej kryjówki oraz dość specyficzną historię małżeństwa z Giuliem, dużo starszym od niej bogatym biznesmenem.
Cała powieść kipi wręcz hedonizmem, erotyzmem i kultem młodości, tak typowymi dla pewnych sfer we Włoszech. Przyjaciółki Arianny, znudzone żony bogaczy, wszystkie co do jednej mają kochanków i dziwią się że Arianna (oficjalnie) żadnego sobie nie wzięła. Obowiązuje kult użycia i przyjemności za wszelką cenę. Moralność gdzieś schowana jest.
To też rzecz o miłości, takiej szalonej, opartej na pożądaniu seksualnym głównie. A rzecz cała kończy się dość nieoczekiwanie i pozostawia pewne uczucie niedosytu.
W sumie rzecz wygląda na dosyć błahą, pisaną w przerwie między poważniejszymi dziełami. Niemniej Camilleri to rzemiecha pierwszej klasy, rzecz jest skonstruowana znakomicie, czyta się z wypiekami, i dosyć szybko.
Autor mojego ulubionego cyklu kryminalnego z komisarzem Montalbano w roli głównej, popełnił tym razem thriller erotyczno-psychologiczny, z jakim skutkiem? Muszę powiedzieć, że takim sobie. Skonstruowana jest rzecz cała mistrzowsko, czyta się wartko i szybko, ale robi wrażenie pewnej błahostki, produktu ubocznego. Niezła literatura rozrywkowa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa krótka książeczka opowiada...
Czytając książkę , człowiek jest ciekawy co dalej będzie się działo. Ale jak dochodzimy do tajemnicy Arianny czyli do kryjówki zaczyna być dziwna...przerażająca ? Niestety te akcje z tajemnicą Arianny spowodowały , że książka przestała mi się podobać. Tak samo końcówka...bardzo dziwna i wręcz niesmaczna. Takie mam odczucia.Nie sięgnełabym drugi raz po ta książkę .
Czytając książkę , człowiek jest ciekawy co dalej będzie się działo. Ale jak dochodzimy do tajemnicy Arianny czyli do kryjówki zaczyna być dziwna...przerażająca ? Niestety te akcje z tajemnicą Arianny spowodowały , że książka przestała mi się podobać. Tak samo końcówka...bardzo dziwna i wręcz niesmaczna. Takie mam odczucia.Nie sięgnełabym drugi raz po ta książkę .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy jest to świetna książka? Nie
Czy jest ona ciekawa? Średnio.
Czy jest wciągająca? Tak.
W sumie wypada miernie. Powiem w prost,główna bohaterka jest fiśnięta. I chyba to było podstawowym wątkiem w książce. Nie pożądanie , nie relacje damsko-męskie,tylko psychiczne odchylenia Arianny.
Czy jest to świetna książka? Nie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy jest ona ciekawa? Średnio.
Czy jest wciągająca? Tak.
W sumie wypada miernie. Powiem w prost,główna bohaterka jest fiśnięta. I chyba to było podstawowym wątkiem w książce. Nie pożądanie , nie relacje damsko-męskie,tylko psychiczne odchylenia Arianny.
Starannie to napisane, z jednej strony. Szybko się czyta, sporo akcji i portretu bohaterów (czy raczej tej jednej bohaterki) udało się zmieścić w cieniutkiej książce. Styl umiejętnie łączy dziecinność, naiwność z pewną suchością, oddawaniem faktów, tworzy dzięki temu niepokojące wrażenie. Na plus także próba zrozumienia bohaterki, nieosądzania. Empatia.
Z drugiej strony - zakończenie, choć zapowiadane od początku, sprawia wrażenie nieco nagłego. I cały mam wrażenie, że patrzę na staranny, ale powierzchowny bibelot. Pozłotkę. Że książka nie umie poruszyć. Przy wszystkich próbach zrozumienia zdarzają się też momenty zaskakująco stereotypowe, których autor nie umie uczynić więcej niż kliszą, czymś żywym.
Starannie to napisane, z jednej strony. Szybko się czyta, sporo akcji i portretu bohaterów (czy raczej tej jednej bohaterki) udało się zmieścić w cieniutkiej książce. Styl umiejętnie łączy dziecinność, naiwność z pewną suchością, oddawaniem faktów, tworzy dzięki temu niepokojące wrażenie. Na plus także próba zrozumienia bohaterki, nieosądzania. Empatia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ drugiej strony -...
Ta książka jest dowodem na to, że nie można oceniać pisarza jednoznacznie, po jednym tytule bądź po całej ich serii poświęconej jednemu bohaterowi. Camillerego znam dzięki jego zmyślnym kryminałom o Komisarzu Montalbano. Czy miałam prawo spodziewać się podobnej ekspresji, historii w tym samym klimacie, nieco przesiąkniętej hedonistycznym podejściem do życia? Miałam. A tu niespodzianka. Nie do końca miła.
Tytułowa "Kryjówka" to miejsce na strychu, schowane za szafą, tam gdzie niewielu może się dostać. Jedynie Arianna, główna bohaterka książki, Stefania, jej przyjaciółka i szczur. Oraz jeszcze jedna przyjaciółka Arianny, która występuje tylko w jednej scenie i na dodatek w tej samej scenie ginie marnie.
Kryjówka jest miejscem bezpiecznym, ale tylko dla Arianny.
Bohaterka książki jest niestety chora psychicznie, zraniona emocjonalnie i niezwykle samotna. Żyje w swoim świecie ułudy z mężem, który chce ją chronić, opiekuje się nią i pozwala na kontrolowane skoki w bok od czasu do czasu. Niestety jeden z nich kończy się dłuższą znajomością, z którą Arianna radzi sobie tak, jak umie. Radzi sobie z nią tak, jak z innymi znajomościami, które były problematyczne.
Problematyczna jest również sama historia, bohaterka i ogólny zamysł autora. Fakt, że z każdą stroną coraz bardziej dziwiłam się rozwojowi akcji, a z każdym kolejnym zdaniem szerzej otwierałam oczy, nie do końca jest atutem. Camilleri chciał pokazać, do czego może doprowadzić miłość i pożądanie. Pożądanie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Bo uczucia Arianny są czyste i uczciwe. W każdym związku, również w tych, do których czytelnik wraca dzięki retrospekcjom przedstawiającym życie Arianny przed związkiem z Giuliem.
Więc do czego może doprowadzić miłość i pożądanie, które tkwią w pięknej, prostej i nieco dziecinnej kobiecie, która nie chce nikomu złamać serca? Do tragedii. Jednak nie ma co winić biednej Arianny. To nie ona rozpoczęła tę tragedię.
Może i nie padłam na kolana przed elokwencją pisarza, jego znajomością ludzkiej psychiki, ale na pewno Camilleri sprawił, że po przeczytaniu tej historii, mam zadrę w okolicach serca. I chyba tylko dlatego nie przestałam go lubić. Wolę jednak pozostać przy Komisarzu Montalbano.
Ta książka jest dowodem na to, że nie można oceniać pisarza jednoznacznie, po jednym tytule bądź po całej ich serii poświęconej jednemu bohaterowi. Camillerego znam dzięki jego zmyślnym kryminałom o Komisarzu Montalbano. Czy miałam prawo spodziewać się podobnej ekspresji, historii w tym samym klimacie, nieco przesiąkniętej hedonistycznym podejściem do życia? Miałam. A tu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziś będzie opowieść o nietypowej książce. Książce, która kryje w sobie treść nie tylko dziwną, ale również niezwykle inną. Ciężko powiedzieć o niej, że ma określoną tematykę, jej fabuła lekko przytłacza i sprawia, że czujemy się niepewnie. Dlaczego? Na to pytanie również niezwykle ciężko odpowiedzieć, bowiem jej specyfika polega na tym, że każdy czytelnik odbierze ją inaczej. Mowa tutaj oczywiście o tytule „Kryjówka” autorstwa Andrea Camilleri. Być może to książka nie dla każdego, jednak jedno jest pewne: jeśli przeczytasz, będziesz miał do siebie wiele pytań…
Arianna to nietypowa kobieta. Żyje w związku ze starszym od siebie Giuliem, jednak ich życie nie jest idealne. Ze względu na pewne „problemy”, Arianna sypia z obcymi mężczyznami, których starannie dobiera razem ze swoim partnerem, który jednocześnie jest świadkiem każdego aktu. Cały układ wydaje się prawidłowy, dopóki nie pojawia się pewien chłopak, który niszczy wszystko, co sobie poukładali.
„Kryjówka” to pewnego rodzaju wyzwanie dla czytelnika. Z jednej strony opis wydaje się intrygujący, zwiastuje historie, z jakimi jeszcze nie mieliśmy stale styczności. Z drugiej jednak, kiedy już przeczyta się książkę, pojawiają się wątpliwości i pytania. Dlaczego? O co tak naprawdę chodziło? Autor zaserwował nam pewnego rodzaju grę. Powieść ma bowiem z lekka erotyczny wymiar, czyli intymne spotkania Arianny z mężczyznami i jej mąż jako uczestnik „wydarzeń” oraz analiza psychiczna głównej bohaterki. Kiedy poznajemy ją bliżej, widzimy wyraźnie, że nie jest tak naprawdę zdrowa na umyśle. Być może Camilleri chciał przedstawić pewnego rodzaju psychologiczne obserwacje kobiety, jej fetysze, jej wyobraźnię i postrzeganie świata, jednak nie do końca ten zabieg się udał. „Kryjówka” pozostaje do końca z lekka „dziwną” lekturą.
Choć pisarzowi nie wolno zarzucać tego, że brakuje mu wyobraźni i nie potrafi dobrze pisać, to wciąż pozostaje pewien niesmak, jeśli chodzi o powieść. Jest krótka, co w tym przypadku jest zaletą, szybko się czyta, co uwalnia szybko od całej historii, ale również budzi w nas ogrom wątpliwości. Wyraźnie widać, że brak tutaj zdecydowania, jakie wątki mają przeważać, co ma być głównym zamysłem książki. Po prostu jest totalny bałagan i historia, która nie porywa wcale. Mnie ogromnie rozczarowała, chociaż uwielbiam psychologiczne gry w powieściach. Nikomu nie życzę podobnie, dlatego warto zastanowić się nad sensem nie tylko tej książki, ale również pomysłu, czy warto ją będzie przeczytać…
Dziś będzie opowieść o nietypowej książce. Książce, która kryje w sobie treść nie tylko dziwną, ale również niezwykle inną. Ciężko powiedzieć o niej, że ma określoną tematykę, jej fabuła lekko przytłacza i sprawia, że czujemy się niepewnie. Dlaczego? Na to pytanie również niezwykle ciężko odpowiedzieć, bowiem jej specyfika polega na tym, że każdy czytelnik odbierze ją...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAndrea Camilleri urodził się w 1925 roku. Jest poetą, reżyserem teatralnym, ale też wielokrotnie docenianym i nagradzanym pisarzem. Stworzył serię kryminałów, których niestety nie miałam jeszcze przyjemności poznać, ale niebawem zamierzam to niedopatrzenie naprawić. Już czeka na mnie w kolejce jeden z jego kryminałów.
"Kryjówka" kryminałem nie jest. To książka specyficzna. Trudna do zrozumienia i do zaakceptowania postać Arianny budzi sprzeczne emocje w czytelniku, ale pozwala na uruchomienie mózgu przy czytaniu, ponieważ autor nie daje nam gotowych odpowiedzi, nie mówi o niczym wprost, jednoznacznie. Takie powieści są raczej niedoceniane, nad czym niestety ubolewam. Kontrowersyjna bohaterka to zagubiona 33-latka, piękna, pełna sprzeczności i tajemnic. Poznajemy jej sekret powoli, jej mąż również nie domyśla się, jaka naprawdę jest jego ukochana. Jest od niej wiele lat starszy, kocha ją całym sercem, ale nie może dać jej tego, czego potrzebuje młoda, dojrzała i zmysłowa kobieta. Wpada na genialny jego zdaniem pomysł. Żona spotyka się co czwartek z innym nieznajomym mężczyzną, jednak nie może mieć z nim do czynienia więcej niż dwa razy, bo wtedy mogłaby się zakochać i pomyśleć o opuszczeniu męża na przykład...
Dziwna sytuacja, nieprawdaż? Więcej nie zdradzę, ale mogę Was zapewnić, że to nie wszystko. Tajemnice Arianny są dużo bardziej bulwersujące niż jakiekolwiek pomysły jej męża.
Więcej na moich blogu:
http://asymaka.blogspot.com/2014/01/andrea-camilleri-kryjowka.html
Andrea Camilleri urodził się w 1925 roku. Jest poetą, reżyserem teatralnym, ale też wielokrotnie docenianym i nagradzanym pisarzem. Stworzył serię kryminałów, których niestety nie miałam jeszcze przyjemności poznać, ale niebawem zamierzam to niedopatrzenie naprawić. Już czeka na mnie w kolejce jeden z jego kryminałów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Kryjówka" kryminałem nie jest. To książka specyficzna....
Ciekawa historia. Portret psychologiczny...
Ciekawa historia. Portret psychologiczny...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo przede mną ukrywasz?
„Na krótko wstrzymuje oddech. Chce podtrzymać w wyobraźni myśl, że oto leży martwa w trumnie snu. Ale na próżno, bo już została bezpowrotnie przywrócona do życia.
Musi więc robić to samo co żywi.”*
Kochasz swojego męża, masz zasady i… tajemnicę, której nikomu nie zdradzasz, którą chronisz jak najcenniejszy skarb. Nawet mężowi o tym nie mówisz, to twój sekret, twój azyl, a może twoje przekleństwo czy też może szaleństwo? No powiedz, jak to w końcu z tobą jest?
Arianna to trzydziestoparoletnia żona Giulia, mężczyzny, który nie widzi świata poza swoją ukochaną. Gotów jej uchylić nieba i dać wszystko czego pragnie. Niestety na skutek wypadku nie może dać jej spełnienia seksualnego, z tym jednak też sobie radzi. Organizuje czwartkowe spotkania, na których wraz z Arianną wybierają mężczyzny, który ją zaspokoi. Giulio ma tylko dwa warunki – zawsze patrzy i każdy mężczyzna może być wybrany dwa razy. Układ idealny, pasujący obojgu, a jednak mężczyzna czuje, że żona coś przed nim ukrywa. Tylko co?
Macie czasem tak, że sięgacie po jakąś książkę bo… tak? Coś w niej przykuło waszą uwagę, ale nie jesteście w stanie jednoznacznie określić co takiego? Tak właśnie było ze mną przy okazji wybierania „Kryjówki”, coś mnie w niej zaciekawiło, ale nie za bardzo mogę jednoznacznie twierdzić co.
Andrea Camilleri stworzył powieść o której nie za bardzo wiem co mogłabym powiedzieć. Mała objętościowo książka przedstawia parę dni z życia kobiety przeplecionymi retrospekcjami z jej przeszłości, które pozwalają trochę zrozumieć czemu jest taka, a nie inna. Ale tylko trochę, bo tak a prawdę nic w tej książce nie jest pewne. Historia inspirowana „Sanktuarium” W. Faulknera oraz wydarzeniem mającym miejsce wiele lat temu. Zaś postać Arianny powstała połączenia kilku historii różnych kobiet, przyglądając się bliżej historii głównej bohaterki strach pomyśleć co one przeżyły. Fabuła powieści, jak i sama Arianna jest dość kontrowersyjna, można by nawet rzec, że szokująca. Akcja zaś toczy się wolno, ale o dziwo zaskakująco. O bohaterach za wiele nie da się powiedzieć, nie miałam możliwości w głąb ich psychiki. Trochę szkoda, że tak powierzchownie wszystko zostało opisane. Autor bardziej stawia na domysły dociekanie, czemu tak, a nie inaczej, jak to się skończy.
Nie przekonała mnie ta książka, wydawała mi się taka o niczym i czytałam ją aby skończyć, z takimi książkami jest najgorzej, bo nigdy nie wiem co o nich napisać. Przez większość książki właściwie nic się nie działo, sex bez uczuć, szczeniackie zauroczenie i powroty do przeszłości, które coś sygnalizują. Dopiero ostatnie kilkanaście stron przykuło choć w minimalnym stopniu moją uwagę. To jednak za mało by wpłynęło na ocenę całokształtu. Miałam wrażenie, że autor rozpoczynał jakiś wątek i go porzucał, oszczędzał też na opisach miejsc, jak i ludzi. Taka trochę dziwna, może być, ale nie miała dla mnie w sobie nic specjalnego, nic co by mnie zainteresowało.
„Kryjówki” ani nie polecam ani nie odradzam. To jest taka książka, że zdanie o niej trzeba wyrobić sobie samemu. Jak dla mnie za mało szczegółów i zbyt duża pobieżność wątków. Mi nie przypadła do gustu, ale widziałam inne opinie, bardziej pochlebne.
*str. 6
http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2013/12/co-przede-mna-ukrywasz.html
Co przede mną ukrywasz?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Na krótko wstrzymuje oddech. Chce podtrzymać w wyobraźni myśl, że oto leży martwa w trumnie snu. Ale na próżno, bo już została bezpowrotnie przywrócona do życia.
Musi więc robić to samo co żywi.”*
Kochasz swojego męża, masz zasady i… tajemnicę, której nikomu nie zdradzasz, którą chronisz jak najcenniejszy skarb. Nawet mężowi o tym nie mówisz, to...
Stopniowane napięcie odkrywające poplątane życie Arianny i zaskakujące zakończenie, czyli dokładnie to, czego spodziewałam się po Camilleri, wiedząc, że nie jest to kryminał. Naprawdę dobra książka.
Stopniowane napięcie odkrywające poplątane życie Arianny i zaskakujące zakończenie, czyli dokładnie to, czego spodziewałam się po Camilleri, wiedząc, że nie jest to kryminał. Naprawdę dobra książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttp://kasandra-85.blogspot.com/2013/11/ksiazkowy-zawrot-gowy.html
http://kasandra-85.blogspot.com/2013/11/ksiazkowy-zawrot-gowy.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to