Zdarzało mi się więcej przyjemności z lektury zaznać czytając nazwę producenta unitu stomatologicznego, podczas gdy dentysta borował mi zęby. Feeria inwektyw, poczucia wyższości, błędów językowych i pozorowanej emancypacji (autor wstydzi się używać słowa "wagina", zastępuje je słowem "bożena").
Zdarzało mi się więcej przyjemności z lektury zaznać czytając nazwę producenta unitu stomatologicznego, podczas gdy dentysta borował mi zęby. Feeria inwektyw, poczucia wyższości, błędów językowych i pozorowanej emancypacji (autor wstydzi się używać słowa "wagina", zastępuje je słowem "bożena").
Zawartość tej książki, to ok. 270 stron paplaniny o wszystkim. Niewiele tej treści odnosi się do mody, kanonów elegancji, piękna i stylu a tytułowy wywód o obciachu Polek i Polaków krąży gdzieś obok tego zagadnienia. Prześmiewczy charakter opowieści niewiele też ma wspólnego z poprawną polszczyzną, poczuciem humoru i klasą, której oczekiwałam od autora uważającego się i też uznawanego za autorytet. Na odbiór tej książki miały również wpływ nieustanne powtórzenia przykładów „braku stylu”, szyderczy i w wielu miejscach ordynarny język, a przede wszystkim powracająca autoreklama umiejętności, gustu i zalet korzystania z pracy zawodowej autora. Wielkie rozczarowanie…..
Zawartość tej książki, to ok. 270 stron paplaniny o wszystkim. Niewiele tej treści odnosi się do mody, kanonów elegancji, piękna i stylu a tytułowy wywód o obciachu Polek i Polaków krąży gdzieś obok tego zagadnienia. Prześmiewczy charakter opowieści niewiele też ma wspólnego z poprawną polszczyzną, poczuciem humoru i klasą, której oczekiwałam od autora uważającego się i też...
O Panu Jacykowie można myśleć różnie.
Aby książka nie zniechęciła i nie poirytowała, najlepiej nie myśleć o nim wcale i nie czytać jej przez pryzmat osoby znanej z plotkarskich portali.
Zawiedzie się ten kto liczy tylko na konśliwe opisy bezguścia polaków pisane ciętym językiem ... ok, sporo ich tu, ale ktoś kto czyta uważnie i bez obrażania się, znajdzie też dużo dobrej chęci, a przedewszystkim szczerości o naszych nawykach, kompleksach i błędnych aspiracjach.
Tak, autor nas w tej książce, delikatnie mówiąc, szczypie i szturcha, ale głównie po to by czutelnikom zainteresowanym swoim wyglądem powiedzieć: Tu nie trzeba magii, nawet pieniędzy, tu się trzeba chwilę nad sobą zastanowić!
O Panu Jacykowie można myśleć różnie.
Aby książka nie zniechęciła i nie poirytowała, najlepiej nie myśleć o nim wcale i nie czytać jej przez pryzmat osoby znanej z plotkarskich portali.
Zawiedzie się ten kto liczy tylko na konśliwe opisy bezguścia polaków pisane ciętym językiem ... ok, sporo ich tu, ale ktoś kto czyta uważnie i bez obrażania się, znajdzie też dużo dobrej...
Świetna :-)
Naprawdę ubawiłam się czytając tą książkę. Jacykow podsumowuje wady Polaków, nie wyłączając siebie.
To faktycznie nie jest poradnik, ale można coś z niego wyciągnąć.
Mam podobne poglądy dotyczące ubierania się, za to całkiem inny gust i budżet ;-)
Ale bardzo przyjemnie mi się tą pozycję czytało.
No i będę zbierać na torebkę od chanel ;-)
Świetna :-)
Naprawdę ubawiłam się czytając tą książkę. Jacykow podsumowuje wady Polaków, nie wyłączając siebie.
To faktycznie nie jest poradnik, ale można coś z niego wyciągnąć.
Mam podobne poglądy dotyczące ubierania się, za to całkiem inny gust i budżet ;-)
Ale bardzo przyjemnie mi się tą pozycję czytało.
No i będę zbierać na torebkę od chanel ;-)
Lubię Jacykowa. Nie patyczkuje się, pisze co myśli i to sobie cenię.
Nie interesuję się w zasadzie modą, ale książkę chciałam przeczytać z ciekawości. Zachwyciło mnie to, że autor ma do siebie spory dystans, jest świadom swoich wad i słabości. Kupuję to - polubiłam go! Bezczelny, bezpruderyjny, wali prosto z mostu, nie licząc się z uczuciami innych. Co do tego ostatniego, wydaje mi się jednak, że to trochę taka poza, bo wielokrotnie, wśród tej jadowitej krytyki, powtarza, że on rozumie, że ktoś nie ma czasu, nie musi się czymś przejmować, itp. Bardzo mi się podoba to, że Jacyków zaleca "grubym paniom", żeby dbały o skórę, balsamowały, kremowały, nawilżały, bo to jest najważniejsze, o wiele ważniejsze od kilogramów.
Rzecz jasna porusza kwestie takie jak skarpetki do sandałów, niestarte pięty, czy makijaż a la Kleczkowska ze Złotopolskich. Poza tym trochę interesujących ciekawostek, jakieś tam opinie o spotykanych ludziach, trafne komentarze i ogromna doza inteligencji, ironii i sarkazmu. Język i styl wspaniałe, aż żal, że powieści ten pan nie pisze!
Nie byłam w stanie przeczytać całości, w sensie, że od deski do deski, bo jak już wspomniałam, modą się za bardzo nie interesuję, ale była to ciekawa i jak na modę, ambitna przygoda.
Lubię Jacykowa. Nie patyczkuje się, pisze co myśli i to sobie cenię.
Nie interesuję się w zasadzie modą, ale książkę chciałam przeczytać z ciekawości. Zachwyciło mnie to, że autor ma do siebie spory dystans, jest świadom swoich wad i słabości. Kupuję to - polubiłam go! Bezczelny, bezpruderyjny, wali prosto z mostu, nie licząc się z uczuciami innych. Co do tego ostatniego,...
Widać, że autor ma spora wiedzę o modzie tylko nie potrafi, a może nie chce się nią z czytelnikami podzielić. Liczyłam na coś więcej, sporo kręcenia się wokół tych samych tematów. A humor tak chwalony przez innych niestety jak dla mnie dość mizerny.
Widać, że autor ma spora wiedzę o modzie tylko nie potrafi, a może nie chce się nią z czytelnikami podzielić. Liczyłam na coś więcej, sporo kręcenia się wokół tych samych tematów. A humor tak chwalony przez innych niestety jak dla mnie dość mizerny.
Spodziewałam się, że będzie o modzie i stylu (a raczej braku stylu) Polaków, a dostałam coś w rodzaju przemyśleń Jacykowa na tematy wszelakie, głównie związane z tym, jak on postrzega świat mody, swoją rolę w nim, jak pracuje, etc. Jest tego niestety o wiele więcej, niż uwag stricte modowych, tak gdzieś w stosunku 3:1. I niestety Tomasz Jacyków się powtarza, i to bardzo. Autor w co drugim rozdziale pisze o tym samym, i to nawet w tych samych słowach.
Mało jest w książce Jacykowa takich konkretów nt. tego jak się ubierać lub jak się nie ubierać, np. że białe spodnie to tylko dla szczupłych ludzi, a spodnie do łydki są złe, bo skracają nogę. O wiele więcej jest po prostu wyśmiewania się z ludzi z pozycji takiego, co to wie lepiej. I to mi się nie podobało. Jak napisałam wcześniej - jaki jest Jacyków każdy widzi, ale jeśli ktoś ma aspiracje do tego, by być wyrocznią stylu i pisać o obciachu, to sam powinien mieć klasę. A Jacyków klasy nie ma - ten jego wulgarny, obcesowy język - a wielokrotnie to, co pisze zakrawa właśnie na obciach. Elegancji w tym nie ma za grosz. Myślę sobie, że jak ktoś pracuje z ludźmi i dla ludzi, jak wykonuje zawód polegający na tym, że tym ludziom się doradza, żeby im było lepiej - co sam Jacyków przyznaje - to trzeba tych ludzi lubić, a nie jechać po nich (choćby i anonimowo), jak po łysej kobyle. Trzeba do nich z wyczuciem, delikatnie, no chyba, że raz, drugi nie dociera, to wtedy trzeba ostrzej. Ale nie tak jak Jacyków, walić z grubej rury, etykietując i obrażając.
Spodziewałam się, że będzie o modzie i stylu (a raczej braku stylu) Polaków, a dostałam coś w rodzaju przemyśleń Jacykowa na tematy wszelakie, głównie związane z tym, jak on postrzega świat mody, swoją rolę w nim, jak pracuje, etc. Jest tego niestety o wiele więcej, niż uwag stricte modowych, tak gdzieś w stosunku 3:1. I niestety Tomasz Jacyków się powtarza, i to bardzo....
Naprawdę świetna książka,ubawiłam się jak mało kiedy,ale myślę,że nie dla wszystkich byłaby ona zabawna, wręcz powiedziałabym brutalna i chamska.
Ja swój egzemplarz wzięłam z małej miejskiej biblioteki na Śląsku i myślę,że czytelniczki 30+ z pewnością odłożyły książkę za raz po tym jak wyczytały,że botki, rybaczki i hienie pasemka są okropne a one wyglądają w tym jak orki i Panie których życie już się skończyło, bo mają męża i urodziły i wychowały dzieci i zwyczajnie popuściły pasa.
Mi się książka podobała, wiele opinii moich pokrywało się ze zdaniem Tomka, dowiedziałam się czegoś nowego i przyjemnie spędziłam czas :)
Naprawdę świetna książka,ubawiłam się jak mało kiedy,ale myślę,że nie dla wszystkich byłaby ona zabawna, wręcz powiedziałabym brutalna i chamska.
Ja swój egzemplarz wzięłam z małej miejskiej biblioteki na Śląsku i myślę,że czytelniczki 30+ z pewnością odłożyły książkę za raz po tym jak wyczytały,że botki, rybaczki i hienie pasemka są okropne a one wyglądają w tym jak orki...
Kiedy już przebrnie się przez istny słowotok Pana Jacykowa (bo książka ta to po prostu jego monolog z przemyśleniami i spostrzeżeniami) i uda się wyłowić istotę - to można powiedzieć, że autor w wielu kwestiach dotyczących mody, sposobu ubierania się Polaków, a także kilku pozamodowych spraw ma po prostu rację (w dodatku mówi wprost, to o czym niektórzy tylko myślą, ale czego głośno nigdy nie powiedzą).
Kiedy już przebrnie się przez istny słowotok Pana Jacykowa (bo książka ta to po prostu jego monolog z przemyśleniami i spostrzeżeniami) i uda się wyłowić istotę - to można powiedzieć, że autor w wielu kwestiach dotyczących mody, sposobu ubierania się Polaków, a także kilku pozamodowych spraw ma po prostu rację (w dodatku mówi wprost, to o czym niektórzy tylko myślą, ale...
Książka jest przefantastyczna w swojej kategorii! Gawęda o modzie, dreskodzie, o tym, jak się (nie) ubierać jest zabawna i co najważniejsze - merytoryczna. Przeczytałam już trochę książek o modzie, ponieważ interesuję się tym tematem (głębiej niż podstawowe zasady ubioru). W swojej książce pan Jacyków porusza tyyyle tematów związanych z obciachem i elegancją, że nie uwierzę, jeśli ktoś powie, że nie dowiedział się chociaż jednej nowej rzeczy o modzie z tej książki. Książka jest interesująca wizualnie, dobrze się ją czyta, podzielona jest na fajne rozdziały - do każdego rozdziału mamy przenikliwy opis co można, a czego nie można. Poza tym - te wstawki, komentarze. Ja pana Jacykowa uwielbiam. Uwielbiam jego język, metafory i nawet wulgaryzmy. Absolutnie nie obraziłabym się, gdyby we mnie wycelował jednym z barwnych komentarzy. Jest to absolutnie moja ulubiona książka o modzie, jaką do tej pory przeczytałam.
Jeśli ktoś chce się dowiedzieć, jak się (nie) ubierać, niech nie bawi się w półśrodki z różnymi poradnikami, tylko sięgnie po ten, gdyż w nim jest wszystko.
Książka jest przefantastyczna w swojej kategorii! Gawęda o modzie, dreskodzie, o tym, jak się (nie) ubierać jest zabawna i co najważniejsze - merytoryczna. Przeczytałam już trochę książek o modzie, ponieważ interesuję się tym tematem (głębiej niż podstawowe zasady ubioru). W swojej książce pan Jacyków porusza tyyyle tematów związanych z obciachem i elegancją, że nie...
Czytając tę książkę niemal przez cały czas miałam uśmiech na twarzy. Trafne anegdoty, komizm języka, humor. Nie sądziłam, że przeczytam ją jednym tchem. Postanowiłam po nią sięgnąć nie dla porad, jakie są w niej zawarte, ale dla przekonania się do Tomasza Jacykowa. Bardzo dobrze zrobiłam. Natomiast jeżeli chodzi o warstwę merytoryczną, to na pewno znajduje się w niej wiedza o trendach oraz trafne porady dotyczące mody. Cenię sobie fakt, niezależnie od nastawienia do twórcy, że książka jest 'jego', ma swoistą formę, charakterystyczny styl.
Czytając tę książkę niemal przez cały czas miałam uśmiech na twarzy. Trafne anegdoty, komizm języka, humor. Nie sądziłam, że przeczytam ją jednym tchem. Postanowiłam po nią sięgnąć nie dla porad, jakie są w niej zawarte, ale dla przekonania się do Tomasza Jacykowa. Bardzo dobrze zrobiłam. Natomiast jeżeli chodzi o warstwę merytoryczną, to na pewno znajduje się w niej wiedza...
Nie powiem, czytanie tej książki to po prostu czysta rozrywka. Nie jest to mistrzostwo pióra, pojawiają się powtórzenia, język jest prosty, czasami wręcz prymitywny. Ale nie zmienia to faktu, że wielokrotnie parsknęłam śmiechem. Poza zwyczajną frajdą z czytania, ta książka ma w sobie mimo wszystko sporo cennych rad. Wiele osób na pewno będzie oburzonych, obrażonych i zniesmaczonych. Ale czasami, jak się komuś coś powtórzy sto razy i nie owijając w bawełnę, to może wreszcie zrozumie? Że człowieku, myj się, nie zakładaj skarpet do sandałów, nie rób sobie krzywdy ubraniem. Polecam przeczytać, daje do myślenia, jednocześnie będąc świetną rozrywką.
Nie powiem, czytanie tej książki to po prostu czysta rozrywka. Nie jest to mistrzostwo pióra, pojawiają się powtórzenia, język jest prosty, czasami wręcz prymitywny. Ale nie zmienia to faktu, że wielokrotnie parsknęłam śmiechem. Poza zwyczajną frajdą z czytania, ta książka ma w sobie mimo wszystko sporo cennych rad. Wiele osób na pewno będzie oburzonych, obrażonych i...
Dla osób, którym nazwisko Jacyków nic nie mówi napiszę, że to stylista-celebryta lub celebryta-stylista, jak kto woli. Otóż pan Jacyków w książce "O elegancji i obciachu Polaków..." uzewnętrznia strumień swoich myśli na temat, mody, dreskodu, karygodnych zaniedbań, rażących błędów i trochę osobistych refleksji 'o życiu'.
Dla mnie książka miała kilka warstw:
- rozrywkową - bo słowotwórstwo, odjechane metafory, brutalne analogie i bijące w oczy obrazy - wszystko to pozwalało nieźle się bawić
- irytującą - bo nie dało się ukryć, mimo wielokrotnego zarzekania się, pogardy dla tych wszystkich, którzy 'puszczają wiosła' czyli przestali dbać siebie w jacykowym tego słowa znaczeniu, dla tych wszystkich pań z urzędów, mamusiek z hieną i trwałą, macho w polówkach z podniesionymi kołnierzykami itd. jest to książka pisana z perspektywy Warszawy i high life'u, nie ma co ukrywać.
- edukacyjną - niestety nie tak bardzo jakbym chciała, ale dowiedziałam się paru praktycznych rzeczy do zastosowania kiedy wezmę w ręce wiosła.
Zabrakło mi porządnej redakcji i korekty - powtórzenia są na porządku dziennym, literówek też mnóstwo.
Cenne było w tej książce, że uświadomiłam sobie, jak bardzo mnie ten świat nie rusza, zastanawianie się co z czym i dlaczego nie i ciągłe zabiegi, żeby mieć smukłą łydkę, 10 cm wzrostu więcej i 10 kg mniej, zupełnie mnie nie interesują.
Dla osób, którym nazwisko Jacyków nic nie mówi napiszę, że to stylista-celebryta lub celebryta-stylista, jak kto woli. Otóż pan Jacyków w książce "O elegancji i obciachu Polaków..." uzewnętrznia strumień swoich myśli na temat, mody, dreskodu, karygodnych zaniedbań, rażących błędów i trochę osobistych refleksji 'o życiu'.
Dla mnie książka miała kilka warstw:
- rozrywkową -...
Można nie lubić autora, ale nie można mu odmówić wiedzy i poczucia humoru. Książka napisana jest dosyć trudnym (zagmatwanym) językiem, dlatego tez nie da się jej czytać szybko. Nie mniej polecam.
Można nie lubić autora, ale nie można mu odmówić wiedzy i poczucia humoru. Książka napisana jest dosyć trudnym (zagmatwanym) językiem, dlatego tez nie da się jej czytać szybko. Nie mniej polecam.
Kto się spodziewa poradnika-zawiedzie się.
Kto z przymrużeniem oka podchodzi do swych fałdek, "puszczania wioseł" będzie miał dobrą zabawę.
Śmiałam się na głos czytając niektóre fragmenty.
Polecam wszystkim tym, którzy puścili wiosła i tym , którzy je mocno dzierżą. A jednocześnie tym, których nie rażą wulgaryzmy.
Świetna książka na lato. Z profesjonalnym podsumowanie pisania P.Jacykowa przez Jacka Santorskiego jako nie wydawcy, ale psychoterapeuty.
Kto się spodziewa poradnika-zawiedzie się.
Kto z przymrużeniem oka podchodzi do swych fałdek, "puszczania wioseł" będzie miał dobrą zabawę.
Śmiałam się na głos czytając niektóre fragmenty.
Polecam wszystkim tym, którzy puścili wiosła i tym , którzy je mocno dzierżą. A jednocześnie tym, których nie rażą wulgaryzmy.
Świetna książka na lato. Z profesjonalnym podsumowanie...
Lekka i przyjemna, idealne na wakacje. Ciekawe spojrzenie i ocena polskiej mody. Chwilami zbyt wyniosła ale niestety prawdziwa. "Bohaterka" Bożena na zawsze zostanie w mojej pamięci hihi.
Lekka i przyjemna, idealne na wakacje. Ciekawe spojrzenie i ocena polskiej mody. Chwilami zbyt wyniosła ale niestety prawdziwa. "Bohaterka" Bożena na zawsze zostanie w mojej pamięci hihi.
Książka jest typowo w stylu Pana Jacykowa. Czytając ma się wrażenie, że stylista stoi obok i swoim charakterystycznym głosem, w swój specyficzny sposób opowiada o modzie. Czyta się lekko, śmieszne anegdoty i historie z polskich ulic potrafią szczerze rozbawiać, ale jak dla mnie w książce jest trochę za mało o samej modzie i stylu. Zabrakło mi typowo stylistycznych porad.
Książka jest typowo w stylu Pana Jacykowa. Czytając ma się wrażenie, że stylista stoi obok i swoim charakterystycznym głosem, w swój specyficzny sposób opowiada o modzie. Czyta się lekko, śmieszne anegdoty i historie z polskich ulic potrafią szczerze rozbawiać, ale jak dla mnie w książce jest trochę za mało o samej modzie i stylu. Zabrakło mi typowo stylistycznych porad.
Autora dość dobrze kojarzyłam z TV, często zgadzałam się i podobało mi się to co mówił oraz jego bardzo specyficzny sposób i maniera mówienia. Jeśli chodzi o książkę jest z nią dokładnie tak samo jakby stał przy nas pan Tomek i nam opowiadał. Napisana w bardzo luźny i potoczny sposób, czytało się lekko. Bardzo lubię humorek tego człowieka, czytając miałam na prawdę dobry nastrój. Pełno zabawnych określeń, śmiesznych anegdotek przytoczonych z jego życia. Po skończeniu czuje lekki niedosyt, gdyż nie było zakończenia od autora, tematyczne rozdziały po kolei i nagle brak pożegnania od niego samego. Czasami skakał po tematach. Okładka przeokropniasta, ale ogólnie sama zawartość dość dobra. Nie żałuję, że przeczytałam.
Autora dość dobrze kojarzyłam z TV, często zgadzałam się i podobało mi się to co mówił oraz jego bardzo specyficzny sposób i maniera mówienia. Jeśli chodzi o książkę jest z nią dokładnie tak samo jakby stał przy nas pan Tomek i nam opowiadał. Napisana w bardzo luźny i potoczny sposób, czytało się lekko. Bardzo lubię humorek tego człowieka, czytając miałam na prawdę dobry...
Nie jestem, a raczej nie bylam wielka fanka pana Tomasza. Bardzo drazni mnie dzwiek jego glosu - plaski, nosowy, a i jego wizerunek rowniez nie przypadl mi do gustu. Po ksiazke siegnelam z ciekawosci i musze przyznac, ze pana Tomasza czyta sie o niebo lepiej niz slucha. Okazuje sie ze wbrew pozorom autor jest wielkim zwolennikiem tzw dreskodu, szczegolnie w pracy. Aby baiwc sie moda i konwencja nalezy najpierw poznac zasady ubioru by owa zabawa byla przymyslana i swiadoma. Bardzo podoba mi sie rowniez idea dbania o siebie dla siebie. Kobieta zadbana jest pewna siebie a to z kolei sprawia ze inaczej zupelnie nosi ubrania.
Ksiazka pelna jest humoru i anegdot, ale jednoczesnie "przemyca" wiele cennych rad i wskazowek.
Jesli chodzi o jezyk ksiazki to jest on dasadny, czasami wulgarny nawet,ale mnie osobiscie to nie przeszkadza, bo dzieki temu autor trafia w samo sedno. Polecam!
Nie jestem, a raczej nie bylam wielka fanka pana Tomasza. Bardzo drazni mnie dzwiek jego glosu - plaski, nosowy, a i jego wizerunek rowniez nie przypadl mi do gustu. Po ksiazke siegnelam z ciekawosci i musze przyznac, ze pana Tomasza czyta sie o niebo lepiej niz slucha. Okazuje sie ze wbrew pozorom autor jest wielkim zwolennikiem tzw dreskodu, szczegolnie w pracy. Aby baiwc...
Na początku się śmiałam i zaczytywałam. Później okazało się, że ta książka jest cała mniej więcej o tym samym, czyli o niczym. Według mnie nie wnosi nic. Nie umiem określić czym jest. Na pewno nie poradnikiem. Oczekiwałam po niej więcej.
Na początku się śmiałam i zaczytywałam. Później okazało się, że ta książka jest cała mniej więcej o tym samym, czyli o niczym. Według mnie nie wnosi nic. Nie umiem określić czym jest. Na pewno nie poradnikiem. Oczekiwałam po niej więcej.
Powiem tak, jeśli ktoś nie lubi Pana Jacykowa niech nawet do tej książki nie startuje :) Jest ona napisana dokładanie w takim stylu jak wypowiada i stylizuje się rzeczony autor. Nie powiem, uśmiałam się w kilku momentach, a czasem byłam wręcz przerażona jak w kilku dosadnych słowach można streścić naturę polskiego społeczeństwa. Uwagi T. Jacykowa są przeważnie bezkompromisowe okraszone ciętym językiem - dokładnie tak jak widzimy to w TV. Z drugiej strony książka trochę mnie zawiodła. Sądziłam że skoro jest z nami AŻ tak źle to dowiem się co zrobić żeby było lepiej. Tymczasem dostałam kilka w zasadzie bezwartościowych, mało odkrywczych porad. Głównie krytyka krytyka i jeszcze raz krytyka. Mając możliwość spokojnie można do książki zajrzeć aczkolwiek nie jest to żaden must have
Powiem tak, jeśli ktoś nie lubi Pana Jacykowa niech nawet do tej książki nie startuje :) Jest ona napisana dokładanie w takim stylu jak wypowiada i stylizuje się rzeczony autor. Nie powiem, uśmiałam się w kilku momentach, a czasem byłam wręcz przerażona jak w kilku dosadnych słowach można streścić naturę polskiego społeczeństwa. Uwagi T. Jacykowa są przeważnie...
Tomasz Jacyków mnie bawi chociaż jego występy "na żywo" mnie drażnią. Książka natomiast jest naprawdę niezła, śmieszna i napisana ze znajomością tematu. Natomiast powiedzonka i określenia mogą jednych oburzać a drugich śmieszyć- ja przeczytałam z prawdziwą przyjemnością i bawiłam się naprawdę nieźle.
Tomasz Jacyków mnie bawi chociaż jego występy "na żywo" mnie drażnią. Książka natomiast jest naprawdę niezła, śmieszna i napisana ze znajomością tematu. Natomiast powiedzonka i określenia mogą jednych oburzać a drugich śmieszyć- ja przeczytałam z prawdziwą przyjemnością i bawiłam się naprawdę nieźle.
Zdarzało mi się więcej przyjemności z lektury zaznać czytając nazwę producenta unitu stomatologicznego, podczas gdy dentysta borował mi zęby. Feeria inwektyw, poczucia wyższości, błędów językowych i pozorowanej emancypacji (autor wstydzi się używać słowa "wagina", zastępuje je słowem "bożena").
Zdarzało mi się więcej przyjemności z lektury zaznać czytając nazwę producenta unitu stomatologicznego, podczas gdy dentysta borował mi zęby. Feeria inwektyw, poczucia wyższości, błędów językowych i pozorowanej emancypacji (autor wstydzi się używać słowa "wagina", zastępuje je słowem "bożena").
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawartość tej książki, to ok. 270 stron paplaniny o wszystkim. Niewiele tej treści odnosi się do mody, kanonów elegancji, piękna i stylu a tytułowy wywód o obciachu Polek i Polaków krąży gdzieś obok tego zagadnienia. Prześmiewczy charakter opowieści niewiele też ma wspólnego z poprawną polszczyzną, poczuciem humoru i klasą, której oczekiwałam od autora uważającego się i też uznawanego za autorytet. Na odbiór tej książki miały również wpływ nieustanne powtórzenia przykładów „braku stylu”, szyderczy i w wielu miejscach ordynarny język, a przede wszystkim powracająca autoreklama umiejętności, gustu i zalet korzystania z pracy zawodowej autora. Wielkie rozczarowanie…..
Zawartość tej książki, to ok. 270 stron paplaniny o wszystkim. Niewiele tej treści odnosi się do mody, kanonów elegancji, piękna i stylu a tytułowy wywód o obciachu Polek i Polaków krąży gdzieś obok tego zagadnienia. Prześmiewczy charakter opowieści niewiele też ma wspólnego z poprawną polszczyzną, poczuciem humoru i klasą, której oczekiwałam od autora uważającego się i też...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO Panu Jacykowie można myśleć różnie.
Aby książka nie zniechęciła i nie poirytowała, najlepiej nie myśleć o nim wcale i nie czytać jej przez pryzmat osoby znanej z plotkarskich portali.
Zawiedzie się ten kto liczy tylko na konśliwe opisy bezguścia polaków pisane ciętym językiem ... ok, sporo ich tu, ale ktoś kto czyta uważnie i bez obrażania się, znajdzie też dużo dobrej chęci, a przedewszystkim szczerości o naszych nawykach, kompleksach i błędnych aspiracjach.
Tak, autor nas w tej książce, delikatnie mówiąc, szczypie i szturcha, ale głównie po to by czutelnikom zainteresowanym swoim wyglądem powiedzieć: Tu nie trzeba magii, nawet pieniędzy, tu się trzeba chwilę nad sobą zastanowić!
O Panu Jacykowie można myśleć różnie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAby książka nie zniechęciła i nie poirytowała, najlepiej nie myśleć o nim wcale i nie czytać jej przez pryzmat osoby znanej z plotkarskich portali.
Zawiedzie się ten kto liczy tylko na konśliwe opisy bezguścia polaków pisane ciętym językiem ... ok, sporo ich tu, ale ktoś kto czyta uważnie i bez obrażania się, znajdzie też dużo dobrej...
Świetna :-)
Naprawdę ubawiłam się czytając tą książkę. Jacykow podsumowuje wady Polaków, nie wyłączając siebie.
To faktycznie nie jest poradnik, ale można coś z niego wyciągnąć.
Mam podobne poglądy dotyczące ubierania się, za to całkiem inny gust i budżet ;-)
Ale bardzo przyjemnie mi się tą pozycję czytało.
No i będę zbierać na torebkę od chanel ;-)
Świetna :-)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę ubawiłam się czytając tą książkę. Jacykow podsumowuje wady Polaków, nie wyłączając siebie.
To faktycznie nie jest poradnik, ale można coś z niego wyciągnąć.
Mam podobne poglądy dotyczące ubierania się, za to całkiem inny gust i budżet ;-)
Ale bardzo przyjemnie mi się tą pozycję czytało.
No i będę zbierać na torebkę od chanel ;-)
Lubię Jacykowa. Nie patyczkuje się, pisze co myśli i to sobie cenię.
Nie interesuję się w zasadzie modą, ale książkę chciałam przeczytać z ciekawości. Zachwyciło mnie to, że autor ma do siebie spory dystans, jest świadom swoich wad i słabości. Kupuję to - polubiłam go! Bezczelny, bezpruderyjny, wali prosto z mostu, nie licząc się z uczuciami innych. Co do tego ostatniego, wydaje mi się jednak, że to trochę taka poza, bo wielokrotnie, wśród tej jadowitej krytyki, powtarza, że on rozumie, że ktoś nie ma czasu, nie musi się czymś przejmować, itp. Bardzo mi się podoba to, że Jacyków zaleca "grubym paniom", żeby dbały o skórę, balsamowały, kremowały, nawilżały, bo to jest najważniejsze, o wiele ważniejsze od kilogramów.
Rzecz jasna porusza kwestie takie jak skarpetki do sandałów, niestarte pięty, czy makijaż a la Kleczkowska ze Złotopolskich. Poza tym trochę interesujących ciekawostek, jakieś tam opinie o spotykanych ludziach, trafne komentarze i ogromna doza inteligencji, ironii i sarkazmu. Język i styl wspaniałe, aż żal, że powieści ten pan nie pisze!
Nie byłam w stanie przeczytać całości, w sensie, że od deski do deski, bo jak już wspomniałam, modą się za bardzo nie interesuję, ale była to ciekawa i jak na modę, ambitna przygoda.
Lubię Jacykowa. Nie patyczkuje się, pisze co myśli i to sobie cenię.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie interesuję się w zasadzie modą, ale książkę chciałam przeczytać z ciekawości. Zachwyciło mnie to, że autor ma do siebie spory dystans, jest świadom swoich wad i słabości. Kupuję to - polubiłam go! Bezczelny, bezpruderyjny, wali prosto z mostu, nie licząc się z uczuciami innych. Co do tego ostatniego,...
Widać, że autor ma spora wiedzę o modzie tylko nie potrafi, a może nie chce się nią z czytelnikami podzielić. Liczyłam na coś więcej, sporo kręcenia się wokół tych samych tematów. A humor tak chwalony przez innych niestety jak dla mnie dość mizerny.
Widać, że autor ma spora wiedzę o modzie tylko nie potrafi, a może nie chce się nią z czytelnikami podzielić. Liczyłam na coś więcej, sporo kręcenia się wokół tych samych tematów. A humor tak chwalony przez innych niestety jak dla mnie dość mizerny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpodziewałam się, że będzie o modzie i stylu (a raczej braku stylu) Polaków, a dostałam coś w rodzaju przemyśleń Jacykowa na tematy wszelakie, głównie związane z tym, jak on postrzega świat mody, swoją rolę w nim, jak pracuje, etc. Jest tego niestety o wiele więcej, niż uwag stricte modowych, tak gdzieś w stosunku 3:1. I niestety Tomasz Jacyków się powtarza, i to bardzo. Autor w co drugim rozdziale pisze o tym samym, i to nawet w tych samych słowach.
Mało jest w książce Jacykowa takich konkretów nt. tego jak się ubierać lub jak się nie ubierać, np. że białe spodnie to tylko dla szczupłych ludzi, a spodnie do łydki są złe, bo skracają nogę. O wiele więcej jest po prostu wyśmiewania się z ludzi z pozycji takiego, co to wie lepiej. I to mi się nie podobało. Jak napisałam wcześniej - jaki jest Jacyków każdy widzi, ale jeśli ktoś ma aspiracje do tego, by być wyrocznią stylu i pisać o obciachu, to sam powinien mieć klasę. A Jacyków klasy nie ma - ten jego wulgarny, obcesowy język - a wielokrotnie to, co pisze zakrawa właśnie na obciach. Elegancji w tym nie ma za grosz. Myślę sobie, że jak ktoś pracuje z ludźmi i dla ludzi, jak wykonuje zawód polegający na tym, że tym ludziom się doradza, żeby im było lepiej - co sam Jacyków przyznaje - to trzeba tych ludzi lubić, a nie jechać po nich (choćby i anonimowo), jak po łysej kobyle. Trzeba do nich z wyczuciem, delikatnie, no chyba, że raz, drugi nie dociera, to wtedy trzeba ostrzej. Ale nie tak jak Jacyków, walić z grubej rury, etykietując i obrażając.
Spodziewałam się, że będzie o modzie i stylu (a raczej braku stylu) Polaków, a dostałam coś w rodzaju przemyśleń Jacykowa na tematy wszelakie, głównie związane z tym, jak on postrzega świat mody, swoją rolę w nim, jak pracuje, etc. Jest tego niestety o wiele więcej, niż uwag stricte modowych, tak gdzieś w stosunku 3:1. I niestety Tomasz Jacyków się powtarza, i to bardzo....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę świetna książka,ubawiłam się jak mało kiedy,ale myślę,że nie dla wszystkich byłaby ona zabawna, wręcz powiedziałabym brutalna i chamska.
Ja swój egzemplarz wzięłam z małej miejskiej biblioteki na Śląsku i myślę,że czytelniczki 30+ z pewnością odłożyły książkę za raz po tym jak wyczytały,że botki, rybaczki i hienie pasemka są okropne a one wyglądają w tym jak orki i Panie których życie już się skończyło, bo mają męża i urodziły i wychowały dzieci i zwyczajnie popuściły pasa.
Mi się książka podobała, wiele opinii moich pokrywało się ze zdaniem Tomka, dowiedziałam się czegoś nowego i przyjemnie spędziłam czas :)
Naprawdę świetna książka,ubawiłam się jak mało kiedy,ale myślę,że nie dla wszystkich byłaby ona zabawna, wręcz powiedziałabym brutalna i chamska.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa swój egzemplarz wzięłam z małej miejskiej biblioteki na Śląsku i myślę,że czytelniczki 30+ z pewnością odłożyły książkę za raz po tym jak wyczytały,że botki, rybaczki i hienie pasemka są okropne a one wyglądają w tym jak orki...
Kiedy już przebrnie się przez istny słowotok Pana Jacykowa (bo książka ta to po prostu jego monolog z przemyśleniami i spostrzeżeniami) i uda się wyłowić istotę - to można powiedzieć, że autor w wielu kwestiach dotyczących mody, sposobu ubierania się Polaków, a także kilku pozamodowych spraw ma po prostu rację (w dodatku mówi wprost, to o czym niektórzy tylko myślą, ale czego głośno nigdy nie powiedzą).
Kiedy już przebrnie się przez istny słowotok Pana Jacykowa (bo książka ta to po prostu jego monolog z przemyśleniami i spostrzeżeniami) i uda się wyłowić istotę - to można powiedzieć, że autor w wielu kwestiach dotyczących mody, sposobu ubierania się Polaków, a także kilku pozamodowych spraw ma po prostu rację (w dodatku mówi wprost, to o czym niektórzy tylko myślą, ale...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest przefantastyczna w swojej kategorii! Gawęda o modzie, dreskodzie, o tym, jak się (nie) ubierać jest zabawna i co najważniejsze - merytoryczna. Przeczytałam już trochę książek o modzie, ponieważ interesuję się tym tematem (głębiej niż podstawowe zasady ubioru). W swojej książce pan Jacyków porusza tyyyle tematów związanych z obciachem i elegancją, że nie uwierzę, jeśli ktoś powie, że nie dowiedział się chociaż jednej nowej rzeczy o modzie z tej książki. Książka jest interesująca wizualnie, dobrze się ją czyta, podzielona jest na fajne rozdziały - do każdego rozdziału mamy przenikliwy opis co można, a czego nie można. Poza tym - te wstawki, komentarze. Ja pana Jacykowa uwielbiam. Uwielbiam jego język, metafory i nawet wulgaryzmy. Absolutnie nie obraziłabym się, gdyby we mnie wycelował jednym z barwnych komentarzy. Jest to absolutnie moja ulubiona książka o modzie, jaką do tej pory przeczytałam.
Jeśli ktoś chce się dowiedzieć, jak się (nie) ubierać, niech nie bawi się w półśrodki z różnymi poradnikami, tylko sięgnie po ten, gdyż w nim jest wszystko.
Książka jest przefantastyczna w swojej kategorii! Gawęda o modzie, dreskodzie, o tym, jak się (nie) ubierać jest zabawna i co najważniejsze - merytoryczna. Przeczytałam już trochę książek o modzie, ponieważ interesuję się tym tematem (głębiej niż podstawowe zasady ubioru). W swojej książce pan Jacyków porusza tyyyle tematów związanych z obciachem i elegancją, że nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając tę książkę niemal przez cały czas miałam uśmiech na twarzy. Trafne anegdoty, komizm języka, humor. Nie sądziłam, że przeczytam ją jednym tchem. Postanowiłam po nią sięgnąć nie dla porad, jakie są w niej zawarte, ale dla przekonania się do Tomasza Jacykowa. Bardzo dobrze zrobiłam. Natomiast jeżeli chodzi o warstwę merytoryczną, to na pewno znajduje się w niej wiedza o trendach oraz trafne porady dotyczące mody. Cenię sobie fakt, niezależnie od nastawienia do twórcy, że książka jest 'jego', ma swoistą formę, charakterystyczny styl.
Czytając tę książkę niemal przez cały czas miałam uśmiech na twarzy. Trafne anegdoty, komizm języka, humor. Nie sądziłam, że przeczytam ją jednym tchem. Postanowiłam po nią sięgnąć nie dla porad, jakie są w niej zawarte, ale dla przekonania się do Tomasza Jacykowa. Bardzo dobrze zrobiłam. Natomiast jeżeli chodzi o warstwę merytoryczną, to na pewno znajduje się w niej wiedza...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie powiem, czytanie tej książki to po prostu czysta rozrywka. Nie jest to mistrzostwo pióra, pojawiają się powtórzenia, język jest prosty, czasami wręcz prymitywny. Ale nie zmienia to faktu, że wielokrotnie parsknęłam śmiechem. Poza zwyczajną frajdą z czytania, ta książka ma w sobie mimo wszystko sporo cennych rad. Wiele osób na pewno będzie oburzonych, obrażonych i zniesmaczonych. Ale czasami, jak się komuś coś powtórzy sto razy i nie owijając w bawełnę, to może wreszcie zrozumie? Że człowieku, myj się, nie zakładaj skarpet do sandałów, nie rób sobie krzywdy ubraniem. Polecam przeczytać, daje do myślenia, jednocześnie będąc świetną rozrywką.
Nie powiem, czytanie tej książki to po prostu czysta rozrywka. Nie jest to mistrzostwo pióra, pojawiają się powtórzenia, język jest prosty, czasami wręcz prymitywny. Ale nie zmienia to faktu, że wielokrotnie parsknęłam śmiechem. Poza zwyczajną frajdą z czytania, ta książka ma w sobie mimo wszystko sporo cennych rad. Wiele osób na pewno będzie oburzonych, obrażonych i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla osób, którym nazwisko Jacyków nic nie mówi napiszę, że to stylista-celebryta lub celebryta-stylista, jak kto woli. Otóż pan Jacyków w książce "O elegancji i obciachu Polaków..." uzewnętrznia strumień swoich myśli na temat, mody, dreskodu, karygodnych zaniedbań, rażących błędów i trochę osobistych refleksji 'o życiu'.
Dla mnie książka miała kilka warstw:
- rozrywkową - bo słowotwórstwo, odjechane metafory, brutalne analogie i bijące w oczy obrazy - wszystko to pozwalało nieźle się bawić
- irytującą - bo nie dało się ukryć, mimo wielokrotnego zarzekania się, pogardy dla tych wszystkich, którzy 'puszczają wiosła' czyli przestali dbać siebie w jacykowym tego słowa znaczeniu, dla tych wszystkich pań z urzędów, mamusiek z hieną i trwałą, macho w polówkach z podniesionymi kołnierzykami itd. jest to książka pisana z perspektywy Warszawy i high life'u, nie ma co ukrywać.
- edukacyjną - niestety nie tak bardzo jakbym chciała, ale dowiedziałam się paru praktycznych rzeczy do zastosowania kiedy wezmę w ręce wiosła.
Zabrakło mi porządnej redakcji i korekty - powtórzenia są na porządku dziennym, literówek też mnóstwo.
Cenne było w tej książce, że uświadomiłam sobie, jak bardzo mnie ten świat nie rusza, zastanawianie się co z czym i dlaczego nie i ciągłe zabiegi, żeby mieć smukłą łydkę, 10 cm wzrostu więcej i 10 kg mniej, zupełnie mnie nie interesują.
Dla osób, którym nazwisko Jacyków nic nie mówi napiszę, że to stylista-celebryta lub celebryta-stylista, jak kto woli. Otóż pan Jacyków w książce "O elegancji i obciachu Polaków..." uzewnętrznia strumień swoich myśli na temat, mody, dreskodu, karygodnych zaniedbań, rażących błędów i trochę osobistych refleksji 'o życiu'.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie książka miała kilka warstw:
- rozrywkową -...
Można nie lubić autora, ale nie można mu odmówić wiedzy i poczucia humoru. Książka napisana jest dosyć trudnym (zagmatwanym) językiem, dlatego tez nie da się jej czytać szybko. Nie mniej polecam.
Można nie lubić autora, ale nie można mu odmówić wiedzy i poczucia humoru. Książka napisana jest dosyć trudnym (zagmatwanym) językiem, dlatego tez nie da się jej czytać szybko. Nie mniej polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKto się spodziewa poradnika-zawiedzie się.
Kto z przymrużeniem oka podchodzi do swych fałdek, "puszczania wioseł" będzie miał dobrą zabawę.
Śmiałam się na głos czytając niektóre fragmenty.
Polecam wszystkim tym, którzy puścili wiosła i tym , którzy je mocno dzierżą. A jednocześnie tym, których nie rażą wulgaryzmy.
Świetna książka na lato. Z profesjonalnym podsumowanie pisania P.Jacykowa przez Jacka Santorskiego jako nie wydawcy, ale psychoterapeuty.
Kto się spodziewa poradnika-zawiedzie się.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKto z przymrużeniem oka podchodzi do swych fałdek, "puszczania wioseł" będzie miał dobrą zabawę.
Śmiałam się na głos czytając niektóre fragmenty.
Polecam wszystkim tym, którzy puścili wiosła i tym , którzy je mocno dzierżą. A jednocześnie tym, których nie rażą wulgaryzmy.
Świetna książka na lato. Z profesjonalnym podsumowanie...
Lekka i przyjemna, idealne na wakacje. Ciekawe spojrzenie i ocena polskiej mody. Chwilami zbyt wyniosła ale niestety prawdziwa. "Bohaterka" Bożena na zawsze zostanie w mojej pamięci hihi.
Lekka i przyjemna, idealne na wakacje. Ciekawe spojrzenie i ocena polskiej mody. Chwilami zbyt wyniosła ale niestety prawdziwa. "Bohaterka" Bożena na zawsze zostanie w mojej pamięci hihi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest typowo w stylu Pana Jacykowa. Czytając ma się wrażenie, że stylista stoi obok i swoim charakterystycznym głosem, w swój specyficzny sposób opowiada o modzie. Czyta się lekko, śmieszne anegdoty i historie z polskich ulic potrafią szczerze rozbawiać, ale jak dla mnie w książce jest trochę za mało o samej modzie i stylu. Zabrakło mi typowo stylistycznych porad.
Książka jest typowo w stylu Pana Jacykowa. Czytając ma się wrażenie, że stylista stoi obok i swoim charakterystycznym głosem, w swój specyficzny sposób opowiada o modzie. Czyta się lekko, śmieszne anegdoty i historie z polskich ulic potrafią szczerze rozbawiać, ale jak dla mnie w książce jest trochę za mało o samej modzie i stylu. Zabrakło mi typowo stylistycznych porad.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutora dość dobrze kojarzyłam z TV, często zgadzałam się i podobało mi się to co mówił oraz jego bardzo specyficzny sposób i maniera mówienia. Jeśli chodzi o książkę jest z nią dokładnie tak samo jakby stał przy nas pan Tomek i nam opowiadał. Napisana w bardzo luźny i potoczny sposób, czytało się lekko. Bardzo lubię humorek tego człowieka, czytając miałam na prawdę dobry nastrój. Pełno zabawnych określeń, śmiesznych anegdotek przytoczonych z jego życia. Po skończeniu czuje lekki niedosyt, gdyż nie było zakończenia od autora, tematyczne rozdziały po kolei i nagle brak pożegnania od niego samego. Czasami skakał po tematach. Okładka przeokropniasta, ale ogólnie sama zawartość dość dobra. Nie żałuję, że przeczytałam.
Autora dość dobrze kojarzyłam z TV, często zgadzałam się i podobało mi się to co mówił oraz jego bardzo specyficzny sposób i maniera mówienia. Jeśli chodzi o książkę jest z nią dokładnie tak samo jakby stał przy nas pan Tomek i nam opowiadał. Napisana w bardzo luźny i potoczny sposób, czytało się lekko. Bardzo lubię humorek tego człowieka, czytając miałam na prawdę dobry...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jestem, a raczej nie bylam wielka fanka pana Tomasza. Bardzo drazni mnie dzwiek jego glosu - plaski, nosowy, a i jego wizerunek rowniez nie przypadl mi do gustu. Po ksiazke siegnelam z ciekawosci i musze przyznac, ze pana Tomasza czyta sie o niebo lepiej niz slucha. Okazuje sie ze wbrew pozorom autor jest wielkim zwolennikiem tzw dreskodu, szczegolnie w pracy. Aby baiwc sie moda i konwencja nalezy najpierw poznac zasady ubioru by owa zabawa byla przymyslana i swiadoma. Bardzo podoba mi sie rowniez idea dbania o siebie dla siebie. Kobieta zadbana jest pewna siebie a to z kolei sprawia ze inaczej zupelnie nosi ubrania.
Ksiazka pelna jest humoru i anegdot, ale jednoczesnie "przemyca" wiele cennych rad i wskazowek.
Jesli chodzi o jezyk ksiazki to jest on dasadny, czasami wulgarny nawet,ale mnie osobiscie to nie przeszkadza, bo dzieki temu autor trafia w samo sedno. Polecam!
Nie jestem, a raczej nie bylam wielka fanka pana Tomasza. Bardzo drazni mnie dzwiek jego glosu - plaski, nosowy, a i jego wizerunek rowniez nie przypadl mi do gustu. Po ksiazke siegnelam z ciekawosci i musze przyznac, ze pana Tomasza czyta sie o niebo lepiej niz slucha. Okazuje sie ze wbrew pozorom autor jest wielkim zwolennikiem tzw dreskodu, szczegolnie w pracy. Aby baiwc...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku się śmiałam i zaczytywałam. Później okazało się, że ta książka jest cała mniej więcej o tym samym, czyli o niczym. Według mnie nie wnosi nic. Nie umiem określić czym jest. Na pewno nie poradnikiem. Oczekiwałam po niej więcej.
Na początku się śmiałam i zaczytywałam. Później okazało się, że ta książka jest cała mniej więcej o tym samym, czyli o niczym. Według mnie nie wnosi nic. Nie umiem określić czym jest. Na pewno nie poradnikiem. Oczekiwałam po niej więcej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowiem tak, jeśli ktoś nie lubi Pana Jacykowa niech nawet do tej książki nie startuje :) Jest ona napisana dokładanie w takim stylu jak wypowiada i stylizuje się rzeczony autor. Nie powiem, uśmiałam się w kilku momentach, a czasem byłam wręcz przerażona jak w kilku dosadnych słowach można streścić naturę polskiego społeczeństwa. Uwagi T. Jacykowa są przeważnie bezkompromisowe okraszone ciętym językiem - dokładnie tak jak widzimy to w TV. Z drugiej strony książka trochę mnie zawiodła. Sądziłam że skoro jest z nami AŻ tak źle to dowiem się co zrobić żeby było lepiej. Tymczasem dostałam kilka w zasadzie bezwartościowych, mało odkrywczych porad. Głównie krytyka krytyka i jeszcze raz krytyka. Mając możliwość spokojnie można do książki zajrzeć aczkolwiek nie jest to żaden must have
Powiem tak, jeśli ktoś nie lubi Pana Jacykowa niech nawet do tej książki nie startuje :) Jest ona napisana dokładanie w takim stylu jak wypowiada i stylizuje się rzeczony autor. Nie powiem, uśmiałam się w kilku momentach, a czasem byłam wręcz przerażona jak w kilku dosadnych słowach można streścić naturę polskiego społeczeństwa. Uwagi T. Jacykowa są przeważnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTomasz Jacyków mnie bawi chociaż jego występy "na żywo" mnie drażnią. Książka natomiast jest naprawdę niezła, śmieszna i napisana ze znajomością tematu. Natomiast powiedzonka i określenia mogą jednych oburzać a drugich śmieszyć- ja przeczytałam z prawdziwą przyjemnością i bawiłam się naprawdę nieźle.
Tomasz Jacyków mnie bawi chociaż jego występy "na żywo" mnie drażnią. Książka natomiast jest naprawdę niezła, śmieszna i napisana ze znajomością tematu. Natomiast powiedzonka i określenia mogą jednych oburzać a drugich śmieszyć- ja przeczytałam z prawdziwą przyjemnością i bawiłam się naprawdę nieźle.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to