Wróć na stronę książki

Oceny książki Ścieżki do domu

Średnia ocen
7,8 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1
1

Na półkach:

Książka super, czytało się z ciekawością i lekkością, przyjazna dla ducha, jeśli ktoś szuka książki nie dla zaśmiecenia umysłu ale wzbogacenia umysłu i ducha to polecam gorąco. Napisana ze świeżością i ciepłem. polecam

Książka super, czytało się z ciekawością i lekkością, przyjazna dla ducha, jeśli ktoś szuka książki nie dla zaśmiecenia umysłu ale wzbogacenia umysłu i ducha to polecam gorąco. Napisana ze świeżością i ciepłem. polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach: ,

Gdy nastanie wieczór, wyłącz telefon. Przygotuj w ulubionym kubku gorącą herbatę. Odłóż na bok wszystko, co trapi twój umysł. Tak, teraz jesteś już gotowa, by zanurzyć się w świat bohaterów książki „Ścieżki do domu”.

Jest coś, co łączy wszystkich ludzi bez względu na wiek, rasę, płeć – według buddyzmu jest to pragnienie szczęścia i lęk przed cierpieniem. Lecz jest coś jeszcze, co sprawia, że mimo różnic, jesteśmy do siebie podobni. Jest to tęsknota za Domem, nie tym fizycznym, lecz metafizycznym. Jednak, tak jak w fizycznym domu, tak i w duchowym Domu, otula nas atmosfera ciepła, serdeczności, szacunku, przyjaźni i współpracy. Bohaterowie książki Karoliny Sarny krocząc różnymi ścieżkami Życia, trafili na swoją ścieżkę do Domu…

Maciek

Zwykły chłopiec z Mazurskiego miasteczka. Zwykły? Współczesny świat jest niezwykle srogi dla wrażliwych ludzi. Wielu z nich jest rzuconych na głęboką wodę Życia – i albo wypłyną, albo… Lecz gdy uda im się nauczyć pływać po wodach Życia, lśnią niczym diamenty – ich wnętrze jest piękne i szlachetne. Niestety nie stają się oni bohaterami, idolami i gwiazdami. Szczyty sławy często osiągają próżni ludzie, a ci prawdzie autentyczni, którzy mają coś do przekazania żyją poza błyskami fleszy. Jednak czasem świat dopomni się o uznanie i dla takich pięknych wewnętrznie ludzi…

Marta i Marcin

Joga hojnie obsypuje wieloma zaletami – leczy ciało, uspokaja umysł, koi duszę. Jeśli jest „podana” w wyrafinowanym stylu, pod okiem doświadczonego i mądrego nauczyciela, jest w stanie połączyć nieznanych dotąd sobie ludzi i… pomóc odnaleźć swoją Drogę, nawet jeśli wszystko wydawało nam się poukładane i właściwe…

Susan

Czasem trzeba wyjechać w odległy zakątek świata, aby odnaleźć siebie. Z perspektywy odległego, mało dostępnego zakątka widać więcej. Zrzucając z siebie wszystkie „muszę” i „powinnam”, poczujesz, czego naprawdę pragniesz. Być może po raz pierwszy w życiu. A jeśli w pobliżu będzie osoba, która jest w stanie zrozumieć Cię bez słów, sprawy mogą potoczyć się w niespodziewanym kierunku.

Uchodźczyni z Tybetu

Niektórych z nas Los zbyt hojnie obdarza trudnymi doświadczeniami. Cierpienie, lęk i poczucie winy zdają się być wtedy wiernymi towarzyszami. Jednak czy warto przeżyć tak całe życie? Dzień w dzień czując te same, przytłaczające emocje. Karmiąc się ciężkimi uczuciami, podczas gdy wnętrze tak bardzo pragnie oczyszczenia… Nasza prawdziwa natura jest radosna i twórcza. Bez względu na życiowe doświadczenia, ta prawdziwa iskra będzie próbowała przebić się przez grube warstwy smutku, żalu i poczucia winy, dopóki nie zajaśnieje w codziennym życiu. Będzie domagała się wyjaśnienia spraw dotąd niewyjaśnionych i oczyszczenia z tego, co ciąży na duszy i ciele.

Mimo różnych przeżyć, targani wątpliwościami, lękiem i nadzieją, bohaterowie czterech opowiadań Karoliny Sarny w końcu odnajdują swoją Drogę. A jaka jest Twoja ścieżka do Domu…? Nawet jeśli w tym momencie nie znasz odpowiedzi, pamiętaj, że mapa z drogą prowadzącą do Domu znajduje się w twoim sercu.

autor: Magda Mojsik

opinia pochodzi ze strony samouzdrawianie.pl

link: http://www.samouzdrawianie.pl/sciezki-do-domu-o-odnajdywaniu-swojej-drogi-zycia/

Gdy nastanie wieczór, wyłącz telefon. Przygotuj w ulubionym kubku gorącą herbatę. Odłóż na bok wszystko, co trapi twój umysł. Tak, teraz jesteś już gotowa, by zanurzyć się w świat bohaterów książki „Ścieżki do domu”.

Jest coś, co łączy wszystkich ludzi bez względu na wiek, rasę, płeć – według buddyzmu jest to pragnienie szczęścia i lęk przed cierpieniem. Lecz jest coś...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
50
31

Na półkach:

ŚCIEŻKI RZADKO SPOTYKANE

Debiut literacki Karoliny Sarny „Ścieżki do domu” to zbiór czterech opowiadań. Jest to też podsumowanie doświadczeń życiowych autorki, która na stałe mieszka w ośrodku medytacyjnym w Himalajach. Bohaterowie opowieści to ludzie różnego wieku, pozycji zawodowej, pochodzący z wielu zakątków świata. Elementem, który ich łączy jest pewien impas życiowy, rodzaj zastoju oraz potrzeba, by na nowo odnaleźć swoją metaforyczną „ścieżkę do domu”.
Uchodźczyni z Tybetu, traci jedyną córkę w wypadku. Postanawia wrócić do ojczyzny, gdzie być może odnajdzie spokój i upora się ze stratą dziecka. Susan to świetna lekarka, perfekcyjna matka i żona – chciałoby się powiedzieć – kobieta spełniona. A jednak pewnego dnia mąż oznajmia jej, że nie jest w ich związku szczęśliwy. I ona nagle też zdaje sobie sprawę, że to jej świetnie poukładane życie nie przynosi jej satysfakcji. Podpisuje więc kontrakt w pracy i wyjeżdża na Alaskę. Marcin przygotowuje się do wyjazdu do Indii, by tam praktykować jako masażysta – musi się jednak doszkolić, wyrusza więc do ośrodka medytacyjnego pod Wrocławiem. Maciek zaś najpierw popadł w nieciekawie towarzystwo na studiach, zmagał się z uzależnieniem od narkotyków, rozpadł mu się też związek. Wraca więc z Warszawy do rodzimej mazurskiej wsi, gdzie próbuje na nowo „odnaleźć siebie”.
Poszukiwanie nowej drogi, nowego siebie, metaforycznego domu, to nie jedyny czynnik wspólny dla naszych bohaterów. Mają tyle szczęścia, że każdy z nich prędzej czy później spotyka osobę, kogoś w rodzaju duchowego guru, który pomaga im wyjść z patowych sytuacji: a to wuj będący też mnichem buddyjskim, a to pracownica ośrodka medytacyjnego, a to artysta pustelnik, który zaszył się w głuszy leśnej (ten na przykład wyciągnie rękę do wyżej wspomnianego Maćka). Brzmi nieco schematycznie, nieprawdaż? A jak spotykamy się z podobnym schematem w czterech kolejnych opowiadaniach, to robi się też nieco nudno.
Myślę, że czytelników debiutu pani Sarny można podzielić na trzy grupy: entuzjastów buddyzmu, którzy wierzą w zbawienną moc jogi, medytacji etc.; twardo stąpających po ziemi ludzi, których nie ujmą szczęśliwe i troszkę powtarzalne zakończenia kolejnych opowiadań oraz ci „pomiędzy”. Tą „pomiędzy” jestem na przykład ja - z reguły podchodzę do życia realistycznie, ale też nie chcę negować mądrości płynącej z filozofii Dalekiego Wschodu. Każdy z nas bowiem potrzebuje czasem wyciszenia, izolacji od życia w dużym zatłoczonym mieście, zwolnienia tempa. Nie wątpię, że takie historie jak te w „Ścieżkach do domu” mogły się wydarzyć, ale dla mnie nagromadzenie tej atmosfery buddyjskości, w tych historiach tworzy aż za bardzo odrealniony, a w ostateczności nawet mdły efekt. I szkoda, że
w momencie, gdy kończy się czytać opowiadanie, to w parę minut zapomina się o jego bohaterach – nie pozostają oni na długo w naszej pamięci. Sądzę jednak, że jeśli książka ta znajdzie swoje miejsce w księgarni na półce z szeroko rozumianą ezoteryką, na pewno znajdzie grono wiernych czytelników.

[recenzja ukazała się na portalu Miasta Kobiet]

ŚCIEŻKI RZADKO SPOTYKANE

Debiut literacki Karoliny Sarny „Ścieżki do domu” to zbiór czterech opowiadań. Jest to też podsumowanie doświadczeń życiowych autorki, która na stałe mieszka w ośrodku medytacyjnym w Himalajach. Bohaterowie opowieści to ludzie różnego wieku, pozycji zawodowej, pochodzący z wielu zakątków świata. Elementem, który ich łączy jest pewien impas życiowy,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to