Całkiem ciekawy kryminał, napisany zwięźle, bez rozwlekania. Plusem jest także sceneria południowoafrykańska, z którą po raz pierwszy spotkałem się tu. Taka fajna odmiana po krajach europejskich czy Ameryce :)
Całkiem ciekawy kryminał, napisany zwięźle, bez rozwlekania. Plusem jest także sceneria południowoafrykańska, z którą po raz pierwszy spotkałem się tu. Taka fajna odmiana po krajach europejskich czy Ameryce :)
Na wstępie zaznaczam, że po literaturę tego typu sięgam rzadko. Czasami jednak mam ochotę na jakąś odmianę. Książka skusiła mnie dodatkowo kontekstem kulturowym i historycznym.
Nie zawiodłem się i dostałem dokładnie to, czego oczekiwałem. Autor zapewnia czytelnikowi staranne przedstawienie społeczeństwa Namibii i oparcie powieści na prawdziwym kontekstem historycznym. Jest to dla mnie wielki plus, nie jest to po prostu zwykła sensacja.
Niektórzy pewnie jako wadę wskażą zbyt mało dynamiczną akcję. Dla mnie była w sam raz.
Na wstępie zaznaczam, że po literaturę tego typu sięgam rzadko. Czasami jednak mam ochotę na jakąś odmianę. Książka skusiła mnie dodatkowo kontekstem kulturowym i historycznym.
Nie zawiodłem się i dostałem dokładnie to, czego oczekiwałem. Autor zapewnia czytelnikowi staranne przedstawienie społeczeństwa Namibii i oparcie powieści na prawdziwym kontekstem historycznym. Jest...
Dziwna książka, ani to kryminał, ani reportaż/dokument. Powieść oparta na prawdziwej historii zabójstwa aktywisty Antona Lubowskiego. Można się więc sporo dowiedzieć o walce o niepodległość w Namibii, działalności apartheidu, jak i współczesnych problemach tego afrykańskiego państwa. Sensacyjny wątek książki jest dość słaby, a główna bohaterka nie zachęca do siebie na tyle bym sięgnęła po kolejne części.
Dziwna książka, ani to kryminał, ani reportaż/dokument. Powieść oparta na prawdziwej historii zabójstwa aktywisty Antona Lubowskiego. Można się więc sporo dowiedzieć o walce o niepodległość w Namibii, działalności apartheidu, jak i współczesnych problemach tego afrykańskiego państwa. Sensacyjny wątek książki jest dość słaby, a główna bohaterka nie zachęca do siebie na tyle...
Mówiąc o powieści Jaumanna wydanej u nas w 2013 roku, najpierw należałoby przytoczyć garść faktów historycznych, ponieważ „Godzina szakala” to powieść zupełnie odmienna od kryminałów wydanych w serii toskańskiej Bernharda Jaumanna. „Godzina szakala” to thriller poważny, oparty na ważnych wydarzeniach autentycznych – głównie na morderstwie namibijskiego działacza politycznego i adwokata, Antona Lubowskiego, który jako działacz SWAPO (afrykańskiej organizacji wyzwoleńczej) walczył o niepodległość Namibii i sprawiedliwe traktowanie białych i czarnych. Został zamordowany piętnaście lat temu. Powieść Jaumanna jest wariacją na temat tego, co mogło się wydarzyć 12 września 1989 roku i jakie skutki owe wydarzenia mogłyby przynieść współczesności. Jaumann porusza tutaj trudne kwestie polityczne, na przykład działalność apartheidu i organizacji go zwalczających, dotyka kwestii nietolerancji rasowej i z tych przedstawień wyciąga wcale nie optymistyczną obecną sytuację Namibii, która jest państwem niepodległym, lecz wciąż nie wolnym od wydarzeń sprzed lat i niesprawiedliwości społecznej. Namibia jeszcze nie umyła się z przelanej krwi.
Niewyjaśniona sprawa zamordowania Antona Lubowskiego powraca, kiedy w bogatej dzielnicy białych w Namibii zostaje zamordowany Abraham van Zyl. Mężczyzna został zastrzelony z kałasznikowa, w okolicy morderstwa widziano odjeżdżający samochód firmy ochroniarskiej, który nie powinien się tam znajdować. Wszystko wskazuje na zabójstwo na zlecenie. Abraham van Zyl znajdował się w grupie osób podejrzanych o zamordowanie właśnie Antona Lubowskiego, działających również przeciwko walczącym o upadek apartheidu, jednak nigdy nic nie zostało im udowodnione. Krótko po śmierci van Zyla ginie kolejny mężczyzna – okazuje się jego wspólnikiem sprzed lat. Policja rusza tropem członków owej przestępczej grupy – prawdopodobnie morderca wymierza sprawiedliwość za zdarzenia sprzed lat. Rozpoczyna się wyścig z czasem. Należy wyśledzić pozostałych mężczyzn, zamieszanych w aferę, zanim zrobi to morderca. Owy wyścig z czasem rozpada się na kilka naprzemiennie występujących części.
Pierwszą część stanowią działania czarnoskórej policjantki Clemensii Garises, której wcale nie pomaga sceptyczny zastępca komisarza głównego namibijskiej policji, Oshievelo, oraz lubujący się pławić w teoriach spiskowych towarzysz. Nie pomagają jej również niekompetentni, mało błyskotliwi, wręcz czasami niemyślący policjanci z innych rejonów. Kobieta odbyła nawet zagraniczny staż, lecz w namibijskiej rzeczywistości te nauki wcale nie przystają do realiów. Przy tej kobiecej postaci nie brak niewielkich wątków pobocznych. Garises jest ambitną policjantką, choć klepiącą biedę razem z ekscentryczną rodziną w dzielnicy czarnoskórych – podniecenie wzbudza tam pojawienie się białoskórego dziennikarza, który lubi zawieszać oko na Clemencii. Jedyny humorystyczny wątek w powieści wprowadzają dwie ciotki Clemencii – zawodowa płaczka oraz przewodnicząca chóru. Tylko te wścibskie, gadatliwe, wszystkowiedzące kobiety wprowadzają w „Godzinie szakala” pozytywny wątek, który bez zgrzytów komponuje się z biedną rzeczywistością i ważkim tematem głównym.
Część drugą stanowią ciekawe retrospekcje w formie zeznań poszczególnych osób – zarówno poszukiwanych, jak i postaci pobocznych, takich jak Oshievelo lub emerytowany sędzia. Odnoszą się one do zamordowania Lubowskiego, przerzucają oskarżeniami i budują sieć relacji, ale bardzo rozjaśniają sytuację czytelnikowi niezaznajomionemu z historią i sytuacją polityczną Namibii. Część trzecia to narracja z punktu widzenia samego mordercy – przemieszczającego się z miejsca na miejsce, chorego i z obsesją na punkcie śmierci, która jest prawdą. Taka forma konstrukcyjna nie pozwala czytelnikowi na znudzenie tematem czy też zniechęcenie z powodu niejasności i trudności poruszanych kwestii – jednak „Godzina szakala” będzie powieścią zrozumiałą dla każdego właśnie dzięki retrospekcjom i dokładnym przypisom.
Postacie Jaumanna są bardzo aktywne i wyraziste, pokazują różne temperamenty i racje, rozmaite uprzedzenia i postawy, jedyne, czego może tutaj brakować, to pogłębionej psychologizacji bohaterów – refleksyjne fragmenty są ograniczone ze względu na szybkość rozwijania się wydarzeń i wielość wiedzy, którą trzeba przekazać czytelnikowi. Nie jest ona podawana w suchej formie opisowej, a przekazywana przez emocjonalną narrację postaci zaangażowanych w śledztwo. Postacią najbardziej rozwiniętą wydaje się być zdeterminowany i bezwzględny morderca, choć nadal tajemniczy ze względu na swoją ukrytą tożsamość. Sama intryga kryminalna nie należy do bardzo skomplikowanych – lecz tutaj samo odgadnięcie sprawcy nie jest najważniejsze, a same motywy jego działań, powiązanie ich z morderstwem Lubowskiego i samo zaplanowanie zbrodni. Powstaje pytanie, czy przeznaczeni śmierci zasłużyli na nią? Śledzeniu tragicznych wydarzeń towarzyszy duszna atmosfera, która chce zwalić z nóg najwytrwalszych, a nie brak również gęstej atmosfery w pracy.
„Godzina szakala” przypomina bardziej thriller z elementami sensacji niż kryminał. Thriller wyśmienity nie ze względu na samą intrygę, czy wybitne postacie, których tutaj nie znajdziemy, ale ważką tematykę, opisaną przez postacie przeciętne życiowo. Owszem, w powieści wyróżnia się główna kobieca bohaterka, lecz nie jest ona jakąś heroiną, a tylko błyskotliwą policjantką, która również może się pomylić i ma swoje słabości, ba, jest dyskryminowana przez kolor skóry i przez płeć. Jaumann w sposób bardzo przystępny dla każdego i intrygujący w prostym w odbiorze gatunku zawarł ciekawą analizę wydarzeń sprzed piętnastu lat, jak i spostrzeżenia na temat współczesnej Namibii oraz społecznych problemów, takich jak uprzedzenia rasowe, braki w wykształceniu, ubóstwo. Spojenie wątków pobocznych i społecznych z wątkiem głównym jest idealne i mimo wspomnianego przeze mnie już specyficznego poczucia humoru kilku postaci, nie odczuwa się przy tych fragmentach niesmaku, który mógłby powstać, gdyby obok tak ważnych wydarzeń, do których autor podszedł zupełnie poważnie, pojawiałby się zupełnie niestosowny dowcip.
„Godzina szakala” to rewelacyjna wariacja polityczno-historyczna, podparta solidnymi fundamentami wiedzy, przy tym wciągający thriller i powieść społeczna z odrobiną zdrowego humoru. Pisarz przypomina tutaj pod społecznym i historycznym kątem angażującą się w wydarzenia afrykańskie "Białą lwicę" Mankella. Jaumann udowadnia, że powieść popularna również może być literaturą wartościową, bogatą w wiedzę i zachęcającą do pogłębiania zagadnień współczesnych narodów jak dobry reportaż.
Mówiąc o powieści Jaumanna wydanej u nas w 2013 roku, najpierw należałoby przytoczyć garść faktów historycznych, ponieważ „Godzina szakala” to powieść zupełnie odmienna od kryminałów wydanych w serii toskańskiej Bernharda Jaumanna. „Godzina szakala” to thriller poważny, oparty na ważnych wydarzeniach autentycznych – głównie na morderstwie namibijskiego działacza...
Moim zdaniem, więcej w tej książce thrilera niż kryminału. Czytało się dobrze. Polubiłam numibijską policjantkę Clemencię (a jeszcze bardziej jej kłopotliwą i nachalną rodzinę). Próbowałam się też czegoś dowiedzieć o Alanie Lubowskim (bezskutecznie). Rozwiązanie nie wszystko wyjaśnia, co moim zdaniem jest dużym plusem tej książki.Pomimo, ze akcja dzieje się w Afryce, było coś w atmosferze duszno- spiskowej boleśnie znajomego.
Moim zdaniem, więcej w tej książce thrilera niż kryminału. Czytało się dobrze. Polubiłam numibijską policjantkę Clemencię (a jeszcze bardziej jej kłopotliwą i nachalną rodzinę). Próbowałam się też czegoś dowiedzieć o Alanie Lubowskim (bezskutecznie). Rozwiązanie nie wszystko wyjaśnia, co moim zdaniem jest dużym plusem tej książki.Pomimo, ze akcja dzieje się w Afryce, było...
Godzina szakala to powieść kryminalna niemieckiego autora, laureata wielu nagród literackich, Bernharda Jaumanna. Jej akcja rozgrywa się na południu Afryki, w Namibii, państwie, które uczy się niepodległości. Autor doskonale zna realia życia w stolicy kraju, Windhuku, gdyż sam jest jego mieszkańcem. Powieść jest owocem fascynacji pisarza osobą Antona Lubowskiego, zamordowanego w tajemniczych okolicznościach działacza na rzecz walki z apartheidem i kolonialną dominacją.
Autor bezbłędnie oddał w powieści klimat stolicy młodego afrykańskiego kraju, który po dwudziestu latach od odzyskania niepodległości nie uporał się z ciężarem kolonializmu i małymi krokami próbuje wypracować własną państwowość. Tyle samo czasu minęło od morderstwa Antona Lubowskiego, ikony niepodległej Namibii. Młode państwo nie potrafi poradzić sobie z tą tajemniczą sprawą, aparat sprawiedliwości jest bezsilny. Niespodziewanie w dusznym afrykańskim mieści zjawia się mściciel, który z zimną krwią zabija kolejnych działaczy SWAPO, podejrzanych o udział w morderstwie Lubowskiego.
Główną bohaterką powieści jest inspektor namibijskiej policji, Clemencia Garises, która prowadzi sprawę poszukiwania tajemniczego mordercy. Mimo paru niedociągnięć, postać Clemencii jest skonstruowana w taki sposób, że skupia uwagę czytelnika i wzbudza ciepłe uczucia. Nieco „napompowaną” ideałami patriotyzmu i walki o sprawiedliwość atmosferę powieści łagodzi rozproszenie uwagi odbiorcy na pełne ciepłego humoru perypetie sympatycznej rodziny policjantki.
To, co kuleje najbardziej w kreowaniu postaci, to nieudana próba pogłębienia ich psychiki. Autor, bezbłędny w prowadzeniu narracji i genialny w opisach świata zewnętrznego, wyraźnie nie radzi sobie z analizą psychologiczną bohaterów. Opis wewnętrznych rozterek i przemyśleń postaci jest niestety zbiorem banałów, które można przeczytać w podrzędnych poradnikach. Dość irytujące są również próby podawania gotowych wniosków w formie wymyślnych cytatów, które ostatecznie ocierają się o śmieszność. O wiele lepiej sprawdza się w tej powieści styl prosty, klarowny, bez zbędnych ozdobników. Dowodem na to jest niezwykle wymowne zakończenie powieści, a dawka mądrości w jednym prostym pytaniu jest stokroć większa niż w setkach ozdobnych sentencji.
Fabuła jest ciekawa o dziwo nie dzięki zawiłej intrydze, ale za sprawą interesującego przedstawienia Namibii, porywającej atmosfery afrykańskiego lądu oraz interesującej głównej bohaterce. W wątku kryminalnym uwagę przykuwa bardziej sprawa Lubowskiego niż dokonane po dwudziestu latach tajemnicze morderstwa. Napięcie w tej powieści nie jest typowe dla kryminałów. Utwór czyta się bardziej z myślą o przyjemności werbalnego doświadczenia dalekiej Afryki, której atmosferę autor oddał mistrzowsko, niż z chęcią rozwiązania zagadki.
Podsumowując, powieść zasługuje na wysoką ocenę, mimo wszystkich dostrzeżonych przeze mnie niedociągnięć. Jest to utwór godny polecenia, interesujący i wielowymiarowy. Godzina szakala jako nieszablonowy kryminał znajdzie entuzjastów wśród miłośników różnych typów literatury. Największą zagadką powieści i wyzwaniem dla fanów prozy kryminalnej jest misterne splątanie faktów, spekulacji i fikcji literackiej, które do samego końca trudno od siebie odróżnić.
Recenzja dostępna w serwisie czytelniczym Książki Moja Miłość
Godzina szakala to powieść kryminalna niemieckiego autora, laureata wielu nagród literackich, Bernharda Jaumanna. Jej akcja rozgrywa się na południu Afryki, w Namibii, państwie, które uczy się niepodległości. Autor doskonale zna realia życia w stolicy kraju, Windhuku, gdyż sam jest jego mieszkańcem. Powieść jest owocem fascynacji pisarza osobą Antona Lubowskiego,...
Doskonała książka! Bardzo bardzo polecam :)
Doskonała książka! Bardzo bardzo polecam :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem ciekawy kryminał, napisany zwięźle, bez rozwlekania. Plusem jest także sceneria południowoafrykańska, z którą po raz pierwszy spotkałem się tu. Taka fajna odmiana po krajach europejskich czy Ameryce :)
Całkiem ciekawy kryminał, napisany zwięźle, bez rozwlekania. Plusem jest także sceneria południowoafrykańska, z którą po raz pierwszy spotkałem się tu. Taka fajna odmiana po krajach europejskich czy Ameryce :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wstępie zaznaczam, że po literaturę tego typu sięgam rzadko. Czasami jednak mam ochotę na jakąś odmianę. Książka skusiła mnie dodatkowo kontekstem kulturowym i historycznym.
Nie zawiodłem się i dostałem dokładnie to, czego oczekiwałem. Autor zapewnia czytelnikowi staranne przedstawienie społeczeństwa Namibii i oparcie powieści na prawdziwym kontekstem historycznym. Jest to dla mnie wielki plus, nie jest to po prostu zwykła sensacja.
Niektórzy pewnie jako wadę wskażą zbyt mało dynamiczną akcję. Dla mnie była w sam raz.
Na wstępie zaznaczam, że po literaturę tego typu sięgam rzadko. Czasami jednak mam ochotę na jakąś odmianę. Książka skusiła mnie dodatkowo kontekstem kulturowym i historycznym.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zawiodłem się i dostałem dokładnie to, czego oczekiwałem. Autor zapewnia czytelnikowi staranne przedstawienie społeczeństwa Namibii i oparcie powieści na prawdziwym kontekstem historycznym. Jest...
Dziwna książka, ani to kryminał, ani reportaż/dokument. Powieść oparta na prawdziwej historii zabójstwa aktywisty Antona Lubowskiego. Można się więc sporo dowiedzieć o walce o niepodległość w Namibii, działalności apartheidu, jak i współczesnych problemach tego afrykańskiego państwa. Sensacyjny wątek książki jest dość słaby, a główna bohaterka nie zachęca do siebie na tyle bym sięgnęła po kolejne części.
Dziwna książka, ani to kryminał, ani reportaż/dokument. Powieść oparta na prawdziwej historii zabójstwa aktywisty Antona Lubowskiego. Można się więc sporo dowiedzieć o walce o niepodległość w Namibii, działalności apartheidu, jak i współczesnych problemach tego afrykańskiego państwa. Sensacyjny wątek książki jest dość słaby, a główna bohaterka nie zachęca do siebie na tyle...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNieszablonowo i ciekawie, a do tego egzotycznie. Polecam bardzo!
Nieszablonowo i ciekawie, a do tego egzotycznie. Polecam bardzo!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze napisany kryminał tym ciekawszy, że fabuła rozgrywa się w stolicy Namibii.
Dobrze napisany kryminał tym ciekawszy, że fabuła rozgrywa się w stolicy Namibii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem bardzo dobra mieszanka kryminału i fikcji politycznej.
Polecam.
Moim zdaniem bardzo dobra mieszanka kryminału i fikcji politycznej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam.
http://slpablos.blogspot.com/2014/04/godzina-szakala-bernhard-jaumann.html
http://slpablos.blogspot.com/2014/04/godzina-szakala-bernhard-jaumann.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMówiąc o powieści Jaumanna wydanej u nas w 2013 roku, najpierw należałoby przytoczyć garść faktów historycznych, ponieważ „Godzina szakala” to powieść zupełnie odmienna od kryminałów wydanych w serii toskańskiej Bernharda Jaumanna. „Godzina szakala” to thriller poważny, oparty na ważnych wydarzeniach autentycznych – głównie na morderstwie namibijskiego działacza politycznego i adwokata, Antona Lubowskiego, który jako działacz SWAPO (afrykańskiej organizacji wyzwoleńczej) walczył o niepodległość Namibii i sprawiedliwe traktowanie białych i czarnych. Został zamordowany piętnaście lat temu. Powieść Jaumanna jest wariacją na temat tego, co mogło się wydarzyć 12 września 1989 roku i jakie skutki owe wydarzenia mogłyby przynieść współczesności. Jaumann porusza tutaj trudne kwestie polityczne, na przykład działalność apartheidu i organizacji go zwalczających, dotyka kwestii nietolerancji rasowej i z tych przedstawień wyciąga wcale nie optymistyczną obecną sytuację Namibii, która jest państwem niepodległym, lecz wciąż nie wolnym od wydarzeń sprzed lat i niesprawiedliwości społecznej. Namibia jeszcze nie umyła się z przelanej krwi.
Niewyjaśniona sprawa zamordowania Antona Lubowskiego powraca, kiedy w bogatej dzielnicy białych w Namibii zostaje zamordowany Abraham van Zyl. Mężczyzna został zastrzelony z kałasznikowa, w okolicy morderstwa widziano odjeżdżający samochód firmy ochroniarskiej, który nie powinien się tam znajdować. Wszystko wskazuje na zabójstwo na zlecenie. Abraham van Zyl znajdował się w grupie osób podejrzanych o zamordowanie właśnie Antona Lubowskiego, działających również przeciwko walczącym o upadek apartheidu, jednak nigdy nic nie zostało im udowodnione. Krótko po śmierci van Zyla ginie kolejny mężczyzna – okazuje się jego wspólnikiem sprzed lat. Policja rusza tropem członków owej przestępczej grupy – prawdopodobnie morderca wymierza sprawiedliwość za zdarzenia sprzed lat. Rozpoczyna się wyścig z czasem. Należy wyśledzić pozostałych mężczyzn, zamieszanych w aferę, zanim zrobi to morderca. Owy wyścig z czasem rozpada się na kilka naprzemiennie występujących części.
Pierwszą część stanowią działania czarnoskórej policjantki Clemensii Garises, której wcale nie pomaga sceptyczny zastępca komisarza głównego namibijskiej policji, Oshievelo, oraz lubujący się pławić w teoriach spiskowych towarzysz. Nie pomagają jej również niekompetentni, mało błyskotliwi, wręcz czasami niemyślący policjanci z innych rejonów. Kobieta odbyła nawet zagraniczny staż, lecz w namibijskiej rzeczywistości te nauki wcale nie przystają do realiów. Przy tej kobiecej postaci nie brak niewielkich wątków pobocznych. Garises jest ambitną policjantką, choć klepiącą biedę razem z ekscentryczną rodziną w dzielnicy czarnoskórych – podniecenie wzbudza tam pojawienie się białoskórego dziennikarza, który lubi zawieszać oko na Clemencii. Jedyny humorystyczny wątek w powieści wprowadzają dwie ciotki Clemencii – zawodowa płaczka oraz przewodnicząca chóru. Tylko te wścibskie, gadatliwe, wszystkowiedzące kobiety wprowadzają w „Godzinie szakala” pozytywny wątek, który bez zgrzytów komponuje się z biedną rzeczywistością i ważkim tematem głównym.
Część drugą stanowią ciekawe retrospekcje w formie zeznań poszczególnych osób – zarówno poszukiwanych, jak i postaci pobocznych, takich jak Oshievelo lub emerytowany sędzia. Odnoszą się one do zamordowania Lubowskiego, przerzucają oskarżeniami i budują sieć relacji, ale bardzo rozjaśniają sytuację czytelnikowi niezaznajomionemu z historią i sytuacją polityczną Namibii. Część trzecia to narracja z punktu widzenia samego mordercy – przemieszczającego się z miejsca na miejsce, chorego i z obsesją na punkcie śmierci, która jest prawdą. Taka forma konstrukcyjna nie pozwala czytelnikowi na znudzenie tematem czy też zniechęcenie z powodu niejasności i trudności poruszanych kwestii – jednak „Godzina szakala” będzie powieścią zrozumiałą dla każdego właśnie dzięki retrospekcjom i dokładnym przypisom.
Postacie Jaumanna są bardzo aktywne i wyraziste, pokazują różne temperamenty i racje, rozmaite uprzedzenia i postawy, jedyne, czego może tutaj brakować, to pogłębionej psychologizacji bohaterów – refleksyjne fragmenty są ograniczone ze względu na szybkość rozwijania się wydarzeń i wielość wiedzy, którą trzeba przekazać czytelnikowi. Nie jest ona podawana w suchej formie opisowej, a przekazywana przez emocjonalną narrację postaci zaangażowanych w śledztwo. Postacią najbardziej rozwiniętą wydaje się być zdeterminowany i bezwzględny morderca, choć nadal tajemniczy ze względu na swoją ukrytą tożsamość. Sama intryga kryminalna nie należy do bardzo skomplikowanych – lecz tutaj samo odgadnięcie sprawcy nie jest najważniejsze, a same motywy jego działań, powiązanie ich z morderstwem Lubowskiego i samo zaplanowanie zbrodni. Powstaje pytanie, czy przeznaczeni śmierci zasłużyli na nią? Śledzeniu tragicznych wydarzeń towarzyszy duszna atmosfera, która chce zwalić z nóg najwytrwalszych, a nie brak również gęstej atmosfery w pracy.
„Godzina szakala” przypomina bardziej thriller z elementami sensacji niż kryminał. Thriller wyśmienity nie ze względu na samą intrygę, czy wybitne postacie, których tutaj nie znajdziemy, ale ważką tematykę, opisaną przez postacie przeciętne życiowo. Owszem, w powieści wyróżnia się główna kobieca bohaterka, lecz nie jest ona jakąś heroiną, a tylko błyskotliwą policjantką, która również może się pomylić i ma swoje słabości, ba, jest dyskryminowana przez kolor skóry i przez płeć. Jaumann w sposób bardzo przystępny dla każdego i intrygujący w prostym w odbiorze gatunku zawarł ciekawą analizę wydarzeń sprzed piętnastu lat, jak i spostrzeżenia na temat współczesnej Namibii oraz społecznych problemów, takich jak uprzedzenia rasowe, braki w wykształceniu, ubóstwo. Spojenie wątków pobocznych i społecznych z wątkiem głównym jest idealne i mimo wspomnianego przeze mnie już specyficznego poczucia humoru kilku postaci, nie odczuwa się przy tych fragmentach niesmaku, który mógłby powstać, gdyby obok tak ważnych wydarzeń, do których autor podszedł zupełnie poważnie, pojawiałby się zupełnie niestosowny dowcip.
„Godzina szakala” to rewelacyjna wariacja polityczno-historyczna, podparta solidnymi fundamentami wiedzy, przy tym wciągający thriller i powieść społeczna z odrobiną zdrowego humoru. Pisarz przypomina tutaj pod społecznym i historycznym kątem angażującą się w wydarzenia afrykańskie "Białą lwicę" Mankella. Jaumann udowadnia, że powieść popularna również może być literaturą wartościową, bogatą w wiedzę i zachęcającą do pogłębiania zagadnień współczesnych narodów jak dobry reportaż.
Mówiąc o powieści Jaumanna wydanej u nas w 2013 roku, najpierw należałoby przytoczyć garść faktów historycznych, ponieważ „Godzina szakala” to powieść zupełnie odmienna od kryminałów wydanych w serii toskańskiej Bernharda Jaumanna. „Godzina szakala” to thriller poważny, oparty na ważnych wydarzeniach autentycznych – głównie na morderstwie namibijskiego działacza...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem, więcej w tej książce thrilera niż kryminału. Czytało się dobrze. Polubiłam numibijską policjantkę Clemencię (a jeszcze bardziej jej kłopotliwą i nachalną rodzinę). Próbowałam się też czegoś dowiedzieć o Alanie Lubowskim (bezskutecznie). Rozwiązanie nie wszystko wyjaśnia, co moim zdaniem jest dużym plusem tej książki.Pomimo, ze akcja dzieje się w Afryce, było coś w atmosferze duszno- spiskowej boleśnie znajomego.
Moim zdaniem, więcej w tej książce thrilera niż kryminału. Czytało się dobrze. Polubiłam numibijską policjantkę Clemencię (a jeszcze bardziej jej kłopotliwą i nachalną rodzinę). Próbowałam się też czegoś dowiedzieć o Alanie Lubowskim (bezskutecznie). Rozwiązanie nie wszystko wyjaśnia, co moim zdaniem jest dużym plusem tej książki.Pomimo, ze akcja dzieje się w Afryce, było...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się doskonale, świetna recenzja mojej znajomej na http://aktivist.pl/blog/zabojstwo-w-ukropie-namibijski-kryminal/
Czyta się doskonale, świetna recenzja mojej znajomej na http://aktivist.pl/blog/zabojstwo-w-ukropie-namibijski-kryminal/
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGodzina szakala to powieść kryminalna niemieckiego autora, laureata wielu nagród literackich, Bernharda Jaumanna. Jej akcja rozgrywa się na południu Afryki, w Namibii, państwie, które uczy się niepodległości. Autor doskonale zna realia życia w stolicy kraju, Windhuku, gdyż sam jest jego mieszkańcem. Powieść jest owocem fascynacji pisarza osobą Antona Lubowskiego, zamordowanego w tajemniczych okolicznościach działacza na rzecz walki z apartheidem i kolonialną dominacją.
Autor bezbłędnie oddał w powieści klimat stolicy młodego afrykańskiego kraju, który po dwudziestu latach od odzyskania niepodległości nie uporał się z ciężarem kolonializmu i małymi krokami próbuje wypracować własną państwowość. Tyle samo czasu minęło od morderstwa Antona Lubowskiego, ikony niepodległej Namibii. Młode państwo nie potrafi poradzić sobie z tą tajemniczą sprawą, aparat sprawiedliwości jest bezsilny. Niespodziewanie w dusznym afrykańskim mieści zjawia się mściciel, który z zimną krwią zabija kolejnych działaczy SWAPO, podejrzanych o udział w morderstwie Lubowskiego.
Główną bohaterką powieści jest inspektor namibijskiej policji, Clemencia Garises, która prowadzi sprawę poszukiwania tajemniczego mordercy. Mimo paru niedociągnięć, postać Clemencii jest skonstruowana w taki sposób, że skupia uwagę czytelnika i wzbudza ciepłe uczucia. Nieco „napompowaną” ideałami patriotyzmu i walki o sprawiedliwość atmosferę powieści łagodzi rozproszenie uwagi odbiorcy na pełne ciepłego humoru perypetie sympatycznej rodziny policjantki.
To, co kuleje najbardziej w kreowaniu postaci, to nieudana próba pogłębienia ich psychiki. Autor, bezbłędny w prowadzeniu narracji i genialny w opisach świata zewnętrznego, wyraźnie nie radzi sobie z analizą psychologiczną bohaterów. Opis wewnętrznych rozterek i przemyśleń postaci jest niestety zbiorem banałów, które można przeczytać w podrzędnych poradnikach. Dość irytujące są również próby podawania gotowych wniosków w formie wymyślnych cytatów, które ostatecznie ocierają się o śmieszność. O wiele lepiej sprawdza się w tej powieści styl prosty, klarowny, bez zbędnych ozdobników. Dowodem na to jest niezwykle wymowne zakończenie powieści, a dawka mądrości w jednym prostym pytaniu jest stokroć większa niż w setkach ozdobnych sentencji.
Fabuła jest ciekawa o dziwo nie dzięki zawiłej intrydze, ale za sprawą interesującego przedstawienia Namibii, porywającej atmosfery afrykańskiego lądu oraz interesującej głównej bohaterce. W wątku kryminalnym uwagę przykuwa bardziej sprawa Lubowskiego niż dokonane po dwudziestu latach tajemnicze morderstwa. Napięcie w tej powieści nie jest typowe dla kryminałów. Utwór czyta się bardziej z myślą o przyjemności werbalnego doświadczenia dalekiej Afryki, której atmosferę autor oddał mistrzowsko, niż z chęcią rozwiązania zagadki.
Podsumowując, powieść zasługuje na wysoką ocenę, mimo wszystkich dostrzeżonych przeze mnie niedociągnięć. Jest to utwór godny polecenia, interesujący i wielowymiarowy. Godzina szakala jako nieszablonowy kryminał znajdzie entuzjastów wśród miłośników różnych typów literatury. Największą zagadką powieści i wyzwaniem dla fanów prozy kryminalnej jest misterne splątanie faktów, spekulacji i fikcji literackiej, które do samego końca trudno od siebie odróżnić.
Recenzja dostępna w serwisie czytelniczym Książki Moja Miłość
Godzina szakala to powieść kryminalna niemieckiego autora, laureata wielu nagród literackich, Bernharda Jaumanna. Jej akcja rozgrywa się na południu Afryki, w Namibii, państwie, które uczy się niepodległości. Autor doskonale zna realia życia w stolicy kraju, Windhuku, gdyż sam jest jego mieszkańcem. Powieść jest owocem fascynacji pisarza osobą Antona Lubowskiego,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to