Świetne zakończenie serii. Chociaż wkurzyłam się że dziewczyny wróciły do punktu wyjścia na początku, ale autorzy dobrze wytłumaczyli dlaczego tak się stało.
Świetne zakończenie serii. Chociaż wkurzyłam się że dziewczyny wróciły do punktu wyjścia na początku, ale autorzy dobrze wytłumaczyli dlaczego tak się stało.
Ostatnia część trylogii krąg. Calkiem ciekawa. Dzieje się dużo. Czy miasto obroni się przed zagładą. Czy kilka licealistek jest w stanie się zjednoczyć i stanąć do walki? Co się stanie jak się im uda lub co się stanie jak nie? Tutaj się wszystkiego dowiecie. Bardzo prosty język pisania. Cały świat historii oparł się na jednym miasteczku, gdzie wszyscy o wszystkich wiedzą wszystko. Polecam.
Ostatnia część trylogii krąg. Calkiem ciekawa. Dzieje się dużo. Czy miasto obroni się przed zagładą. Czy kilka licealistek jest w stanie się zjednoczyć i stanąć do walki? Co się stanie jak się im uda lub co się stanie jak nie? Tutaj się wszystkiego dowiecie. Bardzo prosty język pisania. Cały świat historii oparł się na jednym miasteczku, gdzie wszyscy o wszystkich wiedzą...
Część, które podobała mi się najmniej. Żałuję, że moja ulubiona bohaterka dostała takie złe zakończenie. Niektóre z postaci zostały uśmiercone bez jakiegokolwiek wyjaśnienia i sensu. Ogólnie sam finał książki nie bardzo mi się podobał, chociaż zwykle podobają mi się otwarte zakończenia.
Część, które podobała mi się najmniej. Żałuję, że moja ulubiona bohaterka dostała takie złe zakończenie. Niektóre z postaci zostały uśmiercone bez jakiegokolwiek wyjaśnienia i sensu. Ogólnie sam finał książki nie bardzo mi się podobał, chociaż zwykle podobają mi się otwarte zakończenia.
Jak dla mnie wielkie WOW. Pomimo że to raczej literatura młodzieżowa, może spodobać się czytelnikowi w każdym wieku. Moja ocena dotyczy całego cyklu. Poleciłam mi ją koleżanka a że mamy różne gusty literackie, nie spodziewałam się niczego ciekawego. A tu takie zaskoczenie!!!
Magia i walka o ratowanie świata to tylko jeden z wątków powieści. Autorzy świetnie wpletli wątek psychologiczny. Przemiana wewnętrzna bohaterek, które tak różne od siebie, są zmuszone do współpracy. Ich droga od wzajemnej niechęci, obojętności i momentami nienawiści, przez zrozumienie aż do przyjaźni. Każda z postaci wnosi cząstkę siebie która tworzy klarowną całość.
Jak dla mnie wielkie WOW. Pomimo że to raczej literatura młodzieżowa, może spodobać się czytelnikowi w każdym wieku. Moja ocena dotyczy całego cyklu. Poleciłam mi ją koleżanka a że mamy różne gusty literackie, nie spodziewałam się niczego ciekawego. A tu takie zaskoczenie!!!
Magia i walka o ratowanie świata to tylko jeden z wątków powieści. Autorzy świetnie wpletli wątek...
Bardzo dobre zakończenie trylogii. Znaczna poprawa w bohaterach, którzy przeszli niesamowitą przemianę na przestrzeni całej serii. Troszeczkę widać schemat jakim podążają autorzy (proces w sądzie, a potem walka ze złolem), ale nie przeszkadzało mi to. Bardzo fajna młodzieżówka z magią i demonami. Polecam.
Bardzo dobre zakończenie trylogii. Znaczna poprawa w bohaterach, którzy przeszli niesamowitą przemianę na przestrzeni całej serii. Troszeczkę widać schemat jakim podążają autorzy (proces w sądzie, a potem walka ze złolem), ale nie przeszkadzało mi to. Bardzo fajna młodzieżówka z magią i demonami. Polecam.
Zakończenie dość ciekawe, szkoda że tyle fajnych postaci straciło zycie. Książka trochę się ciągła i momentami była dla mnie montonna. Polecam nastolatkom.
Zakończenie dość ciekawe, szkoda że tyle fajnych postaci straciło zycie. Książka trochę się ciągła i momentami była dla mnie montonna. Polecam nastolatkom.
Pożyczyłam książkę od sąsiadki, która utknęła jakieś 200 stron przed końcem. Przyznaję, że i mnie kusiło by ją odłożyć. Momentami miałam wrażenie, że autorzy na bieżąco wymyślali akcję, że pomysły rodziły się w miarę pisania. Pojawiały się nowe postacie, tajemnice, nagle ktoś przyznawał, że wcześniej kłamał. Myślałam czasem, że się pogubię. Jednak te ostatnie porzucone przez sąsiadkę strony dostarczyły mocnych wrażeń. Szybki rozwój akcji. Warto doczytać do końca. A teraz dziwnie się żegna z bohaterkami, z którymi spędziłam ponad 2000 stron.
Pożyczyłam książkę od sąsiadki, która utknęła jakieś 200 stron przed końcem. Przyznaję, że i mnie kusiło by ją odłożyć. Momentami miałam wrażenie, że autorzy na bieżąco wymyślali akcję, że pomysły rodziły się w miarę pisania. Pojawiały się nowe postacie, tajemnice, nagle ktoś przyznawał, że wcześniej kłamał. Myślałam czasem, że się pogubię. Jednak te ostatnie porzucone...
Książka zaczyna się w „Pograniczu”, do którego z pomocą Matildy trafia Ida. W przeciwieństwie do poprzednich części ta rozpoczyna się nietuzinkowo. Ukazuje nam wydarzenia z bardzo dalekiej przeszłości. Nie ukrywam, że autorzy mnie tym zaskoczyli, w pozytywnym sensie oczywiście. Te ‘podróże’ Idy są w pewien sposób odskocznią od głównych wydarzeń.
Jednakże po tym ‘prologu’ wracamy do świata ‘nastoletnich problemów’. Autorzy dalej ciągną romanse (jeśli można je tak nazwać), tak jakby bohaterki były dziesięciolatkami a nie pełnoletnimi licealistkami… np. z jednej strony Vanessa ukazana jest jako imprezowiczka, która swój ‘pierwszy raz’ ma już dawno za sobą (nie wiemy czy nawet z Wilem), a z drugiej boi się własnych uczuć, czy nawet samej miłości. Jest strasznie niepewna i bojaźliwa, choć w pierwszej części była wręcz wyuzdana. Z Linneą jest podobnie. Ale nie tylko, prawie każda z postaci ma cechy czy zachowanie tak ze sobą sprzeczne, że to aż razi. Nie wiem, co autorzy chcieli w ten sposób uzyskać… ale niewątpliwie nie wyszło im to… przecież nie da się połączyć dorosłej miłości z dziecięcą, gdyż są one bardzo różne. Jeśli chodzi o wątek końca świata, apokalipsę i krąg to zaszło na tym polu wiele zmian, z którymi dziewczyny nie koniecznie się zgadzają. Wręcz ich nie akceptują. Nie mogę zdradzać wam szczegółów, gdyż to jedna z niewielu rzeczy, dla który warto przeczytać tę książkę. Powiem tylko tyle, że mamy okazję poznać kilka nowych naturalnych czarownic, w tym siostrę Victora oraz kolejnego ważnego członka Rady. Matildę oraz Nicolausa również poznajemy z innej strony. Samo zakończenie nie było dla mnie zaskoczeniem. Nie wiem, czy to przez to, że przeczytałam już tak wiele książek czy przez to, że autorzy są tak przewidywalni już w połowie drugiej części trylogii domyślałam się końca i roli postaci (demonów itp.). Miałam swoje teorii, które w większej połowie się sprawdziły. Zwłaszcza, jeśli chodzi o Monę, którą nadal uważam za najlepszą i najciekawszą postać w tej książce.
Seria o Engelsfors jest przyjemna do przeczytania, jednak wątek problemów nastolatków przyćmiewa ten magiczny. Od początku wiedziałam, że to nie jest książka dla mnie, jednak dokończyłam ją, bo zawsze chciałam zrozumieć osoby, które zachwycają się tego typu książkami. Dalej jednak nie rozumiem i chyba nigdy się to nie zmieni.
Książka zaczyna się w „Pograniczu”, do którego z pomocą Matildy trafia Ida. W przeciwieństwie do poprzednich części ta rozpoczyna się nietuzinkowo. Ukazuje nam wydarzenia z bardzo dalekiej przeszłości. Nie ukrywam, że autorzy mnie tym zaskoczyli, w pozytywnym sensie oczywiście. Te ‘podróże’ Idy są w pewien sposób odskocznią od głównych wydarzeń.
Jednakże po tym ‘prologu’...
Trylogię Engelsfors, czyli Krąg, Ogień i Klucz, taktuję jak jedną łączną całość i tak też ją oceniam. Każda z powieści pochłonęła mnie całkowicie, czytało mi się je przyjemnie i z lekkością.
Sam zarys historii przypomina nieco znaną z komiksów serię „W.i.t.c.h.” na której się wychowałam, czy też azjatycką „Sailor Moon”, jednak nieco doroślejszą, w której poza magicznymi scenkami, główne bohaterki borykają się z codziennym życiem, które nie jest tak proste, jak w przypadku ich bardziej dziecinnych komiksowych odpowiedników. W cyklu powieści pojawiają się takie elementy jak alkohol, seks, homoseksualizm, trudne relacje rodzinne, narkotyki, przemoc, zaburzenia depresyjno - nerwicowe, prześladowanie w szkole czy samobójstwa, co czyni ją w mojej ocenie bardziej autentyczną. Prawdopodobnie dlatego seria pochłonęła mnie niesamowicie, pomimo w swoim zamierzeniu młodzieżowego charakteru.
Cała historia od pierwszego tomu, opis bohaterek, ich zmiany i dorastania, sukcesów i porażek, aż do ostatnich stron III tomu, stanowi dla mnie zgrabną, swoistą całość, doprowadzoną od początku do końca, z podomykanymi wątkami.
Każdy tom wypełniony po brzegi jest akcją, dzięki czemu czytelnik nie ma chwili na nudę. Życie prywatne (to mniej magiczne) bohaterek też nie pozostawia wielu chwil na spokojny oddech, jak to u nastolatek – jest emocjonalnie i intensywnie. Na gratulacje zasługuje dobre zbilansowanie elementów magicznych i prozy życia oraz zgrabne przeplatanie ich między sobą.
Podsumowując, seria powieści była dla mnie fantastyczną przygodą, a przez ten czas naprawdę zżyłam się z głównymi bohaterkami i bardzo je polubiłam. Tutaj każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie, magicznego albo bardziej życiowego, trudne tematy, ciężkie wybory, ale i wesołe chwile. Z całego serca polecam, nie tylko młodzieży, ponieważ i dorosły znajdzie tu coś dla siebie.
Trylogię Engelsfors, czyli Krąg, Ogień i Klucz, taktuję jak jedną łączną całość i tak też ją oceniam. Każda z powieści pochłonęła mnie całkowicie, czytało mi się je przyjemnie i z lekkością.
Sam zarys historii przypomina nieco znaną z komiksów serię „W.i.t.c.h.” na której się wychowałam, czy też azjatycką „Sailor Moon”, jednak nieco doroślejszą, w której poza magicznymi...
chyba najważniejsze w tym cyklu to że jedna z bohaterek zakochuje się w byłej dziewczynie swojego chłopaka... trup się ściele poza tym gęsto, nikt nikogo nie lubi i w ogóle
chyba najważniejsze w tym cyklu to że jedna z bohaterek zakochuje się w byłej dziewczynie swojego chłopaka... trup się ściele poza tym gęsto, nikt nikogo nie lubi i w ogóle
Engelsfors
Siedmioro nastolatków obdarzonych niezwykłą mocą.
W noc Krwistego Księżyca jakaś nieprawdopodobna siła przywiodła ich w to samo miejsce.
Tam poznali swojego przewodnika, Nicolausa.
To początek mocy, budzących się do życia... nie tylko tych dobrych.
Jest sześć żywiołów.
Ziemia. Ogień. Powietrze. Woda. Metal. Drewno.
Jest jeszcze inny rodzaj mocy, bardzo silnej, niebezpiecznej, nienależącej do żadnego z żywiołów.
Muszą stworzyć KRĄG. Zjednoczyć się, by uratować świat przed apokalipsą.
Los nie jest łaskawy
a miasto już niedługo skryje mrok
KLUCZ nie podobał mi się. Książka liczy sobie 800 stron i spokojnie można byłoby jej odjąć przynajmniej 300, wyszłoby jej to na dobre. Przyznam się, że od pięćsetnej strony nie miałam już siły czytać opisów, a jedynie dialogi. Wiem, tak się nie robi, ale w przeciwnym wypadku nie dałabym rady doczytać tej historii, a nie chciałam zostawiać jej nieskończonej. Bądź co bądź, poprzednie części były świetne. Strandberg i Elfgren bardzo lubią powtarzać fakty, o których czytelnik przez dwa poprzednie tomy zdążył już się dowiedzieć. I bardzo lubią przywoływać cytaty, wypowiedzi i niepotrzebne myśli bohaterów. Uwielbiają! I uwierzcie mi, po przeczytaniu kilkudziesięciu razy tego samego stwierdzenia na przełomie 50 stron, człowiekowi się odechciewa.
Przez większą połowę KLUCZA głównym wątkiem nie jest ratowanie świata przed demonami i zagładą, ale... Uwaga! -> Lesbijki. Ja jestem bardzo tolerancyjną osobą, naprawdę. Ale opisanych pocałunków dziewczyn z chłopakami to było może... ze trzy? (Nawet nie trzy, dwa!) Za to z tego ile miejsca autorzy poświęcili uczuciu Lineei i Vanessy (oraz barwnemu opisowi szczegółów) mógłby być materiał na kolejną książkę. Więc jakkolwiek moja tolerancja jest ogromna, tak równie wielką niechęcią pałam do czytania wszelkich homoseksualnych... smaczków. :)
Samo rozwiązanie sprawy zagłady było... dziwne. Trochę nie rozumiem o co do końca chodziło z tą koleją przypadków, patrzeniem w przyszłość, wolą obrońców i tym, że w sumie wszystko było zaplanowane... a potem jednak nie. Jest tu ktoś, kto czytał tę serię i mógłby mi to wytłumaczyć? Postać Minoo, zamieszanie z nią związane... to było jeszcze dziwniejsze, zbyt wydumane. A to jak twórcy postanowili to rozwiązać i zbudować świat POTEM - bardzo bardzo... niestandardowe, nie spotkałam się jeszcze z takim rozwiązaniem. W tej części coś wyraźnie nie gra, niby wielki finał, a jednak dość mierny i sztampowy.
Chciałabym powiedzieć coś, co uratowałoby kwintesencję tego cyklu (która powinna być w tym tomie zawarta!), ale nie umiem... Każdej bohaterce co parę stron standardowo spływa tusz do rzęs/rozmazuje się makijaż, charaktery bohaterów zostały zastąpione opisami ubrań, które noszą. W KLUCZU dużo jest niepotrzebnych rzeczy, rozwlekłych sytuacji, które nudzą i nic nowego nie wprowadzają do fabuły. Potem nagle finał wywraca wszystko do góry nogami i opowieść kończy się względnie szczęśliwie (z kilkoma ludzkimi ofiarami).
Engelsfors
Siedmioro nastolatków obdarzonych niezwykłą mocą.
W noc Krwistego Księżyca jakaś nieprawdopodobna siła przywiodła ich w to samo miejsce.
Tam poznali swojego przewodnika, Nicolausa.
To początek mocy, budzących się do życia... nie tylko tych dobrych.
Jest sześć żywiołów.
Ziemia. Ogień. Powietrze. Woda. Metal. Drewno.
Jest jeszcze inny rodzaj mocy, bardzo silnej,...
Fabuła:
Rozpoczyna się kolejny rok szkolny.Do miasteczka przyjeżdza osoba,która po raz drugi została pobłogosłąwiona przez Demony.Teraz szuka zemsty na osobach,przez które nie wypalił jej poprzedni plan.Minoo przechodzi do innego kręgu i ćwiczy swoją moc.Pozostałe Wybrane nie są pewne czy to dobry pomysł.Uważają że ich przyjaciółka powinna z nimi zostać i że tylko wcześniej powstały krąg będzie mógł zamknąć portal.Lecz gdy Minoo postanawia powrócić do pierwszego kręgu, dzieje się coś przez co nie ma wyboru.Musi zamieszkać z nowym kręgiem. Przywódca nowej drużyne pozwala jej pójść do sowojego chłopaka,dać mu list i pożegnać się z nim raz na zawsze...
Anna-Karin wraz ze swoim famulusem(lisem)znaleźli jaskinie, która może mieć duże znaczenie, w walce z demonami.Gdy nadchodzi dzień ostateczny wraz ze swoimi przyjaciółmi postanawiają uratować Minoo.Wszystkie Wybrane będą musiały wybrać pomiędzy wpuszczeniem Demonowuw do świata śmiertelników,wpuszczeniem Obrońcuw do ich świata, a zabiciem Minoo lub bezsensownym próbowaniem wyzwolić swoją przyjaciółkę od władzy Obrońców.Kto jest w nowym kręgu?Czy to właśnie on tak naprawde ma zamknąć portal?Jak wielką moc posiada Minoo?Czemu nie mogła opuścić nowego kręgu?Kim są Obrońcy?Co zamierzają?Ile będzie ofiar?Jaką decyzje wybiorą pozostali Wybrańcy?Co się stanie z Minoo?Kto jest tym pobłogosławionym?Jak skończy się jej/jego zemsta?Odpowiedzi znajdziecie w ostatnim tomie trylogii Engelsfors pod tytułem ,,Klucz''.
Moja opinia:
To moja ulubiona część tej trylogi.Pokachałam tu każdą stronę.Książka wciąga po całości, tak jak i poprzednie tomy.Byłam pewna, że przez rozmiar każdej z tych książek, biorąc pod uwage że teraz nie mam dostępu do zbyt dużej ilości książek, myślałam że będę czytała całą tryloię 2 miesiące, ale bardzo się przeliczyłam.Musiałam na siłe odkładac czytanie by nie skończyć wszystkich 3 części przed upływem miesiąca.Ta częśc jak na mój gust jest najbardziej nieprzewidywalna, najbardziej trzyma w napięciu i na dodatek ma w sobie najwięcej zgrozy, przez którą tak kocham czytać.Choć nie jest to książka cienka, to nie zajmuje dużo czasu i uwierzcie że nie będziecie żałować nawet sekundy, spędzonej w literach miasta Engelsofs.Polecam,Polecam i jeszcze raz Polecam!!!
Books-are-my-life
,,Klucz'' to ostatni tom trylogii Engelsfors.
Fabuła:
Rozpoczyna się kolejny rok szkolny.Do miasteczka przyjeżdza osoba,która po raz drugi została pobłogosłąwiona przez Demony.Teraz szuka zemsty na osobach,przez które nie wypalił jej poprzedni plan.Minoo przechodzi do innego kręgu i ćwiczy swoją moc.Pozostałe Wybrane nie są pewne czy to dobry pomysł.Uważają że ich ...
Cała trylogia Engelsfors jest moim zdaniem niesamowita. Poznajemy w niej historie sześciu całkowicie różnych dziewczyn, które, w związku z pewnymi wydarzeniami, muszą zacząć współpracować. Bohaterki znały się wcześniej tylko z widzenia i szczerze mówiąc, nic nie wskazuje na to, aby miały znaleźć nić porozumienia. Ale świat nie uratuje się przecież sam.
Pomimo iż magia odgrywa ważną rolę w całej serii, nie tylko wokół niej rozgrywa się akcja. Autorzy kładli zdecydowanie większy nacisk na portrety psychologiczne głównych bohaterów oraz ich własne problemy. Dzięki temu tak łatwo jest utożsamić się z postaciami (albo przynajmniej z częścią z nich).
Właściwie, to trudno mi nawet stwierdzić, która cześć trylogii jest najlepsza, gdyż każda pod jakimś względem się wyróżnia. Aczkolwiek to ,,Klucz" wzbudził we mnie zdecydowanie najwięcej emocji, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych.
Nie pozostaje mi chyba już nic innego, jak tylko polecić każdemu zapoznanie się z tą pozycją.
Cała trylogia Engelsfors jest moim zdaniem niesamowita. Poznajemy w niej historie sześciu całkowicie różnych dziewczyn, które, w związku z pewnymi wydarzeniami, muszą zacząć współpracować. Bohaterki znały się wcześniej tylko z widzenia i szczerze mówiąc, nic nie wskazuje na to, aby miały znaleźć nić porozumienia. Ale świat nie uratuje się przecież sam.
Pomimo iż magia...
Muszę przyznać autorom, że jeśli chodzi o fabułę i kreowanie postaci, to odwalili naprawdę kawał dobrej roboty... ale zakończenie według mnie to tragedia! Nawet nie chodzi o to, że wszystko było tak oczywiste i do przewidzenia. Po drugiej części trochę zawiodłam się tym w jaką stronę rozwinęła się akcja i nie byłam zbyt chętna do kończenia trylogii. Aczkolwiek postanowiłam dać autorom szansę i... chyba żałuję.
Muszę przyznać autorom, że jeśli chodzi o fabułę i kreowanie postaci, to odwalili naprawdę kawał dobrej roboty... ale zakończenie według mnie to tragedia! Nawet nie chodzi o to, że wszystko było tak oczywiste i do przewidzenia. Po drugiej części trochę zawiodłam się tym w jaką stronę rozwinęła się akcja i nie byłam zbyt chętna do kończenia trylogii. Aczkolwiek postanowiłam...
Długo się zbierałam aby przeczytać te wielkie tomiszcze. Później długo mi zajęło jej przeczytanie. Męczyła mnie.
Znalazłam kilka błędów, pomylone imiona, a zakończenie jakby było na odwal za przeproszeniem. Nie jestem zadowolona z rozwiązania sprawy.
Długo się zbierałam aby przeczytać te wielkie tomiszcze. Później długo mi zajęło jej przeczytanie. Męczyła mnie.
Znalazłam kilka błędów, pomylone imiona, a zakończenie jakby było na odwal za przeproszeniem. Nie jestem zadowolona z rozwiązania sprawy.
Aż muszę skomentować jedną rzecz: bardzo mi przypadła według mnie wyrazistość/realność postaci, których zachowania mogłabym spokojnie odszukać w swoich wspomnieniach/obserwacjach innych.
Aż muszę skomentować jedną rzecz: bardzo mi przypadła według mnie wyrazistość/realność postaci, których zachowania mogłabym spokojnie odszukać w swoich wspomnieniach/obserwacjach innych.
Ta część była najgorsza ze wszystkich trzech. Nie podobał mi się koniec i ogółem była jakaś nudniejsza, ale i tak miło się ją czytało i całą trylogia była ciekawa.
Ta część była najgorsza ze wszystkich trzech. Nie podobał mi się koniec i ogółem była jakaś nudniejsza, ale i tak miło się ją czytało i całą trylogia była ciekawa.
Książka sama w sobie jest bardzo dobra, mam tylko wąty do tłumacza: czy tylko mnie denerwowało powtarzające się słowo "lecz", za to brak (a przynajmniej ja żadnego nie zauważyłam) "ale"?
Książka sama w sobie jest bardzo dobra, mam tylko wąty do tłumacza: czy tylko mnie denerwowało powtarzające się słowo "lecz", za to brak (a przynajmniej ja żadnego nie zauważyłam) "ale"?
Klucz
Ida nie żyję. Dla niej to już koniec Kręgu, koniec w zasadzie wszystkiego. Lecz zamiast dać spokój duszy, Obrońcy mają inny plan. A mianowicie odsyłają ją na Pogranicze. Czy właśnie tam Ida znajdzie odpowiedzi na dręczące ją (nawet po śmierci) pytania?
Śmierć kolejnego Wybrańca wstrząsnęła dziewczynami. Teraz jest ich o jedną mniej. Mniej do zamknięcia portalu, a koniec świata zbliża się nieubłaganie.
Linnéa ma od zawsze trudny charakter, lecz gdy pozna miłość swojego życia, uda jej się zmienić?
Vanessa nie rozumie Wodnej Czarownicy, w końcu nie tego pragnęła od zawsze?
Anne-Karin coś coraz mocniej ciągnie do lasu. Czy to co tam znajdzie uszczęśliwi ją?
Minoo jak nigdy dotąd przepełnia moc. Błogosławieństwo Obrońców. Ale jak dostanie pewną propozycję, czy zgodzi się na wszystko? Nawet jeśli miałoby to oznaczać odizolowanie od Wybrańców?
Książka wciąga!
Klucz
Ida nie żyję. Dla niej to już koniec Kręgu, koniec w zasadzie wszystkiego. Lecz zamiast dać spokój duszy, Obrońcy mają inny plan. A mianowicie odsyłają ją na Pogranicze. Czy właśnie tam Ida znajdzie odpowiedzi na dręczące ją (nawet po śmierci) pytania?
Śmierć kolejnego Wybrańca wstrząsnęła dziewczynami. Teraz jest ich o jedną mniej. Mniej do zamknięcia portalu, a...
Przeczytałam całą trylogię i podobała mi się. Chociaż skierowana jest głównie dla nastolatków (ja ten okres już mam dawno za sobą)czytało mi się przyjemnie.
Przeczytałam całą trylogię i podobała mi się. Chociaż skierowana jest głównie dla nastolatków (ja ten okres już mam dawno za sobą)czytało mi się przyjemnie.
Tak bardzo tęsknię... Za całą historią, za każdą przeczytaną stroną tej książki, a właściwie całej serii. Po raz pierwszy niezwykle trudno jest mi rozstać się z każdym bohaterem z osobna.
Teraz mam poczucie że mogłabym nieustannie wertować jej strony i zatracać się w wspomnieniach niczym Minoo w czarnym dymie. Szczerze przyznaję, że marzę o kontynuacji, jednak jednocześnie przymusowo licząc się z tym, iż takowa najprawdopodobniej nie nastąpi.
Tak bardzo tęsknię... Za całą historią, za każdą przeczytaną stroną tej książki, a właściwie całej serii. Po raz pierwszy niezwykle trudno jest mi rozstać się z każdym bohaterem z osobna.
Teraz mam poczucie że mogłabym nieustannie wertować jej strony i zatracać się w wspomnieniach niczym Minoo w czarnym dymie. Szczerze przyznaję, że marzę o kontynuacji, jednak jednocześnie...
Zacznę od słów że, zawiodłam się i na tej części i na całej trylogii. Jedyną i znośną częścią dla mnie była cześć druga. Nie potrafiłam zżyć się z bohaterami, seria okropnie mi się dłużyła i według mnie było za mało akcji i ciekawych wątków. Jedyna scena która mnie wyruszyła i wycisnęła ze mnie ciut emocji to rozmowa LInnei z ojcem. Cieszę się że zakończyłam już swoją przygodę z tą serią i szczerze mówiąc ledwo. Niestety dla mnie to średniak.
Zacznę od słów że, zawiodłam się i na tej części i na całej trylogii. Jedyną i znośną częścią dla mnie była cześć druga. Nie potrafiłam zżyć się z bohaterami, seria okropnie mi się dłużyła i według mnie było za mało akcji i ciekawych wątków. Jedyna scena która mnie wyruszyła i wycisnęła ze mnie ciut emocji to rozmowa LInnei z ojcem. Cieszę się że zakończyłam już swoją...
Obłędna trylogia,chociaż pozostałe części dały mi sporą dawkę "nowej" magii, to ta była niesamowita. Jest wspaniała, nie wszystko było idealnie, końcówka nie za bardzo mi się podobała, ale świat został cudownie zaplanowany i książka była całkowicie inna niż tę, które posiadam i mimo, iż bohaterowie nie przypadli mi do gustu to fabuła była niezapomniana.Szkoda, że to już koniec :(.
Obłędna trylogia,chociaż pozostałe części dały mi sporą dawkę "nowej" magii, to ta była niesamowita. Jest wspaniała, nie wszystko było idealnie, końcówka nie za bardzo mi się podobała, ale świat został cudownie zaplanowany i książka była całkowicie inna niż tę, które posiadam i mimo, iż bohaterowie nie przypadli mi do gustu to fabuła była niezapomniana.Szkoda, że to już...
Jest to najlepsza seria jaką czytałam. Kiedy wciągnęło, to nie mogłam się oderwać. A kiedy skończyłam czytać, czułam smutek... dziwnie mi było się pogodzić z tym że skończyłam czytać. ;-;
Jest to najlepsza seria jaką czytałam. Kiedy wciągnęło, to nie mogłam się oderwać. A kiedy skończyłam czytać, czułam smutek... dziwnie mi było się pogodzić z tym że skończyłam czytać. ;-;
Znowu spotykamy się z Wybrańcami jednak w tej części ich losy są bardziej skomplikowane, ponieważ Krąg się rozpada i dowiadują się o kolejnych naturalnych czarownicach. Największym zaskoczeniem jest ponowne pojawienie się Nicolausa jednak dzięki niemu wiedzą jak rozwijać swoją moc. W mieście dochodzi do ujawnienia się kolejnych żywiołów które wprowadzają zamęt w mieście i są zwiastunem nadchodzącej apokalipsy. Jednak oprócz świata w którym żyją Wybrańcy poznajemy Pogranicze gdzie przebywają zamordowani członkowie kręgu, przez co niektóre sytuacje mamy przedstawione za równo oczami żyjących jak również ich. W książce jest wiele zwrotów akcji i zaskakujących zdarzeń, chociaż nie będę ukrywać, że z całej serii ta podobała mi się najmniej. Moim zdaniem wiele sytuacji było zbyt rozpisywanych i nie wnosiło nic do książki mnie osobiście jedynie nudziło, tak samo jak opisywanie tych samych zdarzeń przez Wybrańców przebywających w Pograniczu. Osobiście uważam, że bez powtarzania tych historii albo przynajmniej przedstawienie w znacznie skróconej wersji było by lepsze, a czytając nie miałoby się wrażenia, że czyta się kolejny raz tą samą stronę. Jednak mimo tego małego minusu to warto przeczytać, aby dowiedzieć jak potoczą się losy bohaterów i czy uda im się nie dopuścić do opanowania świata przez demony.
Znowu spotykamy się z Wybrańcami jednak w tej części ich losy są bardziej skomplikowane, ponieważ Krąg się rozpada i dowiadują się o kolejnych naturalnych czarownicach. Największym zaskoczeniem jest ponowne pojawienie się Nicolausa jednak dzięki niemu wiedzą jak rozwijać swoją moc. W mieście dochodzi do ujawnienia się kolejnych żywiołów które wprowadzają zamęt w mieście i...
Dlaczego stara baba sięga po fantastykę dla młodzieży? Bo coraz częściej się zdarza, że nie ma siły na nic "ambitnego". A książki dla młodzieży relaksują ją lepiej niż tzw. literatura kobieca.
No chyba, że baba musi się zmierzyć z takimi "kwiatkami":
"Rower przejeżdża przez mały wybój i nim zarzuca." (Tom II - Ogień). Biedny, zarzucony wybój.
"Kolana się pod nią uginają i upada. Gustaw w ostatniej chwili ją łapie. Ida ląduje w jego silnych ramionach. Gustaw kładzie ją ostrożnie na podłodze." (Tom II - Ogień). Czyli streszczenie odcinka brazylijskiej opery mydlanej.
Wtedy baba nie czuje się ani trochę zrelaksowana i zaczyna się zastanawiać, czy naprawdę młody czytelnik nie wymaga od książki niczego ponad wartką akcję. Stara baba zawyżyła wszystkie oceny o jedną gwiazdkę. Bo przypuszcza, że się jednak czepia. Że na ten cykl książek jest o ponad 20 lat za stara. To po co to czyta, no po co.
Notka bardzo subiektywna o trylogii:
Dlaczego stara baba sięga po fantastykę dla młodzieży? Bo coraz częściej się zdarza, że nie ma siły na nic "ambitnego". A książki dla młodzieży relaksują ją lepiej niż tzw. literatura kobieca.
No chyba, że baba musi się zmierzyć z takimi "kwiatkami":
"Rower przejeżdża przez mały wybój i nim zarzuca." (Tom II - Ogień). Biedny,...
Masz wrażenie, że już się ułożyło, że teraz wszystko pójdzie jak po maśle?
Wybrańcy stają przed najtrudniejszym zadaniem. Sami się gubią, czasami tracą nadzieję. Ułoży się? Prawda?
Przyjaźń i zaufanie to teraz ich najważniejszy priorytet. Podołają?
Każda z nich jest na swój sposób pokręcona. Kłócą się, nienawidzą, kochają.
Koniec oznacza początek.
Masz wrażenie, że już się ułożyło, że teraz wszystko pójdzie jak po maśle?
Wybrańcy stają przed najtrudniejszym zadaniem. Sami się gubią, czasami tracą nadzieję. Ułoży się? Prawda?
Przyjaźń i zaufanie to teraz ich najważniejszy priorytet. Podołają?
Każda z nich jest na swój sposób pokręcona. Kłócą się, nienawidzą, kochają.
Koniec oznacza początek.
,,Jednak pewne rzeczy muszą być trudne. Ma być trudno. Odcinając się od swoich wątpliwości i uczuć, usprawiedliwiając się tym, że postępujemy racjonalnie...podejmujemy najniebezpieczniejsze decyzje.''
Przy moim pierwszym spotkaniu z ,,Kręgiem'' nie do końca miałam świadomość, za co konkretnie polubiłam tę serię. Jej ostatni tom nie pozostał mi dłużny i pozwolił dokładniej określić się w tej kwestii.
Przepowiadana apokalipsa nadciąga nieubłaganie szybkim tempem, podczas gdy w życiu naszych bohaterek dzieje się jeszcze więcej. Linnea z Vanessą w końcu mają siebie na wyłączność, lecz wybuchowy charakter Linnei, która dodatkowo niepokoi się zbliżającą rozprawą sądową, komplikuje sytuację. Anna-Karin musi pogodzić się ze śmiercią matki i nauczyć panować nad swoimi mocami wymykającymi się spod kontroli, w trakcie gdy w rękach Minoo leżą losy całego świata.
Podoba mi się sposób przedstawienia rozgrywających się wydarzeń również z perspektywy nieżyjącej Idy, tkwiącej na pograniczu dwóch światów. Tym samym doczekałam się oficjalnego pożegnania zarówno z nią, jak i Eliasem oraz Rebeką, której strasznie mi brakowało.
Do naszej paczki osób wtajemniczonych w istnienie magicznej społeczności dochodzi kilka postaci znanych z poprzednich dwóch części, a także całkiem nowi bohaterowie, z którymi to Minoo trenuje u Waltera.
Swoją drogą jestem niezadowolona z faktu, jak wykreowano Radę. Brakuje również kontrastu między pragnącymi zawładnąć Ziemią demonami, a kimś...po prostu dobrym, gdyż jak wiadomo Obrońcy w gruncie rzeczy tacy nie byli. Z racji, iż jest to powieść fantasy trzeba oczywiście przymknąć na to oko, aczkolwiek patrząc obiektywnie wiele elementów jest niespójnych. Zabrakło pewnych szczegółów uzupełniających całość, ale na tym moja lista wad dotyczących fabuły się kończy.
Dużym zaskoczeniem jest koniec książki. Zazwyczaj świat zwykłych ludzi zostaje w większym stopniu nienaruszony, a byt nadprzyrodzonych istot nie wychodzi na światło dzienne. Tutaj mamy dość otwarte zakończenie, przy którym wiadomo, że w najbliższym czasie o czarownicach dowiedzą się wszyscy, a prawa, jakie panowały dotychczas, zostaną poważnie naruszone. Cieszę się jednak, że autorzy nie wybiegli dalej i postawili kropkę akurat w tym miejscu. Tym samym ,,Krąg'' kończy się trzymając dobry poziom i zostawiając czytelnika w wirze przepełnionym fantazjami oraz oczywiście magią, która spowija tutejsze Engelsfors - mieście, do którego odsyłam wszystkich niemających jeszcze z nim styczności książkoholików.
W tym momencie widzę, iż czas poświęcony na skończenie blisko 2000 stron trzech pełnych ksiąg nie poszedł na marne. W całości spełniły moje oczekiwania, które, prawdę mówiąc, aż tak wysokie nie były. Jednak czy w przyszłości sięgnęłabym jeszcze raz po tej tytuł? Prawdopodobnie nie. Lecz gdybym znowu miała z nim do czynienia po raz pierwszy - jak najbardziej tak.
,,W końcu dochodzi się do punktu, w którym trzeba przestać się wahać i zdecydować, w co wierzyć. Czasami pewne sprawy naprawdę nie są trudniejsze, niż się wydaje.''
,,Jednak pewne rzeczy muszą być trudne. Ma być trudno. Odcinając się od swoich wątpliwości i uczuć, usprawiedliwiając się tym, że postępujemy racjonalnie...podejmujemy najniebezpieczniejsze decyzje.''
Przy moim pierwszym spotkaniu z ,,Kręgiem'' nie do końca miałam świadomość, za co konkretnie polubiłam tę serię. Jej ostatni tom nie pozostał mi dłużny i pozwolił dokładniej...
Świetne zakończenie serii. Chociaż wkurzyłam się że dziewczyny wróciły do punktu wyjścia na początku, ale autorzy dobrze wytłumaczyli dlaczego tak się stało.
Świetne zakończenie serii. Chociaż wkurzyłam się że dziewczyny wróciły do punktu wyjścia na początku, ale autorzy dobrze wytłumaczyli dlaczego tak się stało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnia część trylogii krąg. Calkiem ciekawa. Dzieje się dużo. Czy miasto obroni się przed zagładą. Czy kilka licealistek jest w stanie się zjednoczyć i stanąć do walki? Co się stanie jak się im uda lub co się stanie jak nie? Tutaj się wszystkiego dowiecie. Bardzo prosty język pisania. Cały świat historii oparł się na jednym miasteczku, gdzie wszyscy o wszystkich wiedzą wszystko. Polecam.
Ostatnia część trylogii krąg. Calkiem ciekawa. Dzieje się dużo. Czy miasto obroni się przed zagładą. Czy kilka licealistek jest w stanie się zjednoczyć i stanąć do walki? Co się stanie jak się im uda lub co się stanie jak nie? Tutaj się wszystkiego dowiecie. Bardzo prosty język pisania. Cały świat historii oparł się na jednym miasteczku, gdzie wszyscy o wszystkich wiedzą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzęść, które podobała mi się najmniej. Żałuję, że moja ulubiona bohaterka dostała takie złe zakończenie. Niektóre z postaci zostały uśmiercone bez jakiegokolwiek wyjaśnienia i sensu. Ogólnie sam finał książki nie bardzo mi się podobał, chociaż zwykle podobają mi się otwarte zakończenia.
Część, które podobała mi się najmniej. Żałuję, że moja ulubiona bohaterka dostała takie złe zakończenie. Niektóre z postaci zostały uśmiercone bez jakiegokolwiek wyjaśnienia i sensu. Ogólnie sam finał książki nie bardzo mi się podobał, chociaż zwykle podobają mi się otwarte zakończenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie wielkie WOW. Pomimo że to raczej literatura młodzieżowa, może spodobać się czytelnikowi w każdym wieku. Moja ocena dotyczy całego cyklu. Poleciłam mi ją koleżanka a że mamy różne gusty literackie, nie spodziewałam się niczego ciekawego. A tu takie zaskoczenie!!!
Magia i walka o ratowanie świata to tylko jeden z wątków powieści. Autorzy świetnie wpletli wątek psychologiczny. Przemiana wewnętrzna bohaterek, które tak różne od siebie, są zmuszone do współpracy. Ich droga od wzajemnej niechęci, obojętności i momentami nienawiści, przez zrozumienie aż do przyjaźni. Każda z postaci wnosi cząstkę siebie która tworzy klarowną całość.
Jak dla mnie wielkie WOW. Pomimo że to raczej literatura młodzieżowa, może spodobać się czytelnikowi w każdym wieku. Moja ocena dotyczy całego cyklu. Poleciłam mi ją koleżanka a że mamy różne gusty literackie, nie spodziewałam się niczego ciekawego. A tu takie zaskoczenie!!!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMagia i walka o ratowanie świata to tylko jeden z wątków powieści. Autorzy świetnie wpletli wątek...
Bardzo dobre zakończenie trylogii. Znaczna poprawa w bohaterach, którzy przeszli niesamowitą przemianę na przestrzeni całej serii. Troszeczkę widać schemat jakim podążają autorzy (proces w sądzie, a potem walka ze złolem), ale nie przeszkadzało mi to. Bardzo fajna młodzieżówka z magią i demonami. Polecam.
Bardzo dobre zakończenie trylogii. Znaczna poprawa w bohaterach, którzy przeszli niesamowitą przemianę na przestrzeni całej serii. Troszeczkę widać schemat jakim podążają autorzy (proces w sądzie, a potem walka ze złolem), ale nie przeszkadzało mi to. Bardzo fajna młodzieżówka z magią i demonami. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZakończenie dość ciekawe, szkoda że tyle fajnych postaci straciło zycie. Książka trochę się ciągła i momentami była dla mnie montonna. Polecam nastolatkom.
Zakończenie dość ciekawe, szkoda że tyle fajnych postaci straciło zycie. Książka trochę się ciągła i momentami była dla mnie montonna. Polecam nastolatkom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPożyczyłam książkę od sąsiadki, która utknęła jakieś 200 stron przed końcem. Przyznaję, że i mnie kusiło by ją odłożyć. Momentami miałam wrażenie, że autorzy na bieżąco wymyślali akcję, że pomysły rodziły się w miarę pisania. Pojawiały się nowe postacie, tajemnice, nagle ktoś przyznawał, że wcześniej kłamał. Myślałam czasem, że się pogubię. Jednak te ostatnie porzucone przez sąsiadkę strony dostarczyły mocnych wrażeń. Szybki rozwój akcji. Warto doczytać do końca. A teraz dziwnie się żegna z bohaterkami, z którymi spędziłam ponad 2000 stron.
Pożyczyłam książkę od sąsiadki, która utknęła jakieś 200 stron przed końcem. Przyznaję, że i mnie kusiło by ją odłożyć. Momentami miałam wrażenie, że autorzy na bieżąco wymyślali akcję, że pomysły rodziły się w miarę pisania. Pojawiały się nowe postacie, tajemnice, nagle ktoś przyznawał, że wcześniej kłamał. Myślałam czasem, że się pogubię. Jednak te ostatnie porzucone...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zaczyna się w „Pograniczu”, do którego z pomocą Matildy trafia Ida. W przeciwieństwie do poprzednich części ta rozpoczyna się nietuzinkowo. Ukazuje nam wydarzenia z bardzo dalekiej przeszłości. Nie ukrywam, że autorzy mnie tym zaskoczyli, w pozytywnym sensie oczywiście. Te ‘podróże’ Idy są w pewien sposób odskocznią od głównych wydarzeń.
Jednakże po tym ‘prologu’ wracamy do świata ‘nastoletnich problemów’. Autorzy dalej ciągną romanse (jeśli można je tak nazwać), tak jakby bohaterki były dziesięciolatkami a nie pełnoletnimi licealistkami… np. z jednej strony Vanessa ukazana jest jako imprezowiczka, która swój ‘pierwszy raz’ ma już dawno za sobą (nie wiemy czy nawet z Wilem), a z drugiej boi się własnych uczuć, czy nawet samej miłości. Jest strasznie niepewna i bojaźliwa, choć w pierwszej części była wręcz wyuzdana. Z Linneą jest podobnie. Ale nie tylko, prawie każda z postaci ma cechy czy zachowanie tak ze sobą sprzeczne, że to aż razi. Nie wiem, co autorzy chcieli w ten sposób uzyskać… ale niewątpliwie nie wyszło im to… przecież nie da się połączyć dorosłej miłości z dziecięcą, gdyż są one bardzo różne. Jeśli chodzi o wątek końca świata, apokalipsę i krąg to zaszło na tym polu wiele zmian, z którymi dziewczyny nie koniecznie się zgadzają. Wręcz ich nie akceptują. Nie mogę zdradzać wam szczegółów, gdyż to jedna z niewielu rzeczy, dla który warto przeczytać tę książkę. Powiem tylko tyle, że mamy okazję poznać kilka nowych naturalnych czarownic, w tym siostrę Victora oraz kolejnego ważnego członka Rady. Matildę oraz Nicolausa również poznajemy z innej strony. Samo zakończenie nie było dla mnie zaskoczeniem. Nie wiem, czy to przez to, że przeczytałam już tak wiele książek czy przez to, że autorzy są tak przewidywalni już w połowie drugiej części trylogii domyślałam się końca i roli postaci (demonów itp.). Miałam swoje teorii, które w większej połowie się sprawdziły. Zwłaszcza, jeśli chodzi o Monę, którą nadal uważam za najlepszą i najciekawszą postać w tej książce.
Seria o Engelsfors jest przyjemna do przeczytania, jednak wątek problemów nastolatków przyćmiewa ten magiczny. Od początku wiedziałam, że to nie jest książka dla mnie, jednak dokończyłam ją, bo zawsze chciałam zrozumieć osoby, które zachwycają się tego typu książkami. Dalej jednak nie rozumiem i chyba nigdy się to nie zmieni.
Książka zaczyna się w „Pograniczu”, do którego z pomocą Matildy trafia Ida. W przeciwieństwie do poprzednich części ta rozpoczyna się nietuzinkowo. Ukazuje nam wydarzenia z bardzo dalekiej przeszłości. Nie ukrywam, że autorzy mnie tym zaskoczyli, w pozytywnym sensie oczywiście. Te ‘podróże’ Idy są w pewien sposób odskocznią od głównych wydarzeń.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednakże po tym ‘prologu’...
Trylogię Engelsfors, czyli Krąg, Ogień i Klucz, taktuję jak jedną łączną całość i tak też ją oceniam. Każda z powieści pochłonęła mnie całkowicie, czytało mi się je przyjemnie i z lekkością.
Sam zarys historii przypomina nieco znaną z komiksów serię „W.i.t.c.h.” na której się wychowałam, czy też azjatycką „Sailor Moon”, jednak nieco doroślejszą, w której poza magicznymi scenkami, główne bohaterki borykają się z codziennym życiem, które nie jest tak proste, jak w przypadku ich bardziej dziecinnych komiksowych odpowiedników. W cyklu powieści pojawiają się takie elementy jak alkohol, seks, homoseksualizm, trudne relacje rodzinne, narkotyki, przemoc, zaburzenia depresyjno - nerwicowe, prześladowanie w szkole czy samobójstwa, co czyni ją w mojej ocenie bardziej autentyczną. Prawdopodobnie dlatego seria pochłonęła mnie niesamowicie, pomimo w swoim zamierzeniu młodzieżowego charakteru.
Cała historia od pierwszego tomu, opis bohaterek, ich zmiany i dorastania, sukcesów i porażek, aż do ostatnich stron III tomu, stanowi dla mnie zgrabną, swoistą całość, doprowadzoną od początku do końca, z podomykanymi wątkami.
Każdy tom wypełniony po brzegi jest akcją, dzięki czemu czytelnik nie ma chwili na nudę. Życie prywatne (to mniej magiczne) bohaterek też nie pozostawia wielu chwil na spokojny oddech, jak to u nastolatek – jest emocjonalnie i intensywnie. Na gratulacje zasługuje dobre zbilansowanie elementów magicznych i prozy życia oraz zgrabne przeplatanie ich między sobą.
Podsumowując, seria powieści była dla mnie fantastyczną przygodą, a przez ten czas naprawdę zżyłam się z głównymi bohaterkami i bardzo je polubiłam. Tutaj każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie, magicznego albo bardziej życiowego, trudne tematy, ciężkie wybory, ale i wesołe chwile. Z całego serca polecam, nie tylko młodzieży, ponieważ i dorosły znajdzie tu coś dla siebie.
Trylogię Engelsfors, czyli Krąg, Ogień i Klucz, taktuję jak jedną łączną całość i tak też ją oceniam. Każda z powieści pochłonęła mnie całkowicie, czytało mi się je przyjemnie i z lekkością.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSam zarys historii przypomina nieco znaną z komiksów serię „W.i.t.c.h.” na której się wychowałam, czy też azjatycką „Sailor Moon”, jednak nieco doroślejszą, w której poza magicznymi...
https://panikultura.pl/klucz-mats-strandberg-sara-bergmark-elfgren/
https://panikultura.pl/klucz-mats-strandberg-sara-bergmark-elfgren/
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tochyba najważniejsze w tym cyklu to że jedna z bohaterek zakochuje się w byłej dziewczynie swojego chłopaka... trup się ściele poza tym gęsto, nikt nikogo nie lubi i w ogóle
chyba najważniejsze w tym cyklu to że jedna z bohaterek zakochuje się w byłej dziewczynie swojego chłopaka... trup się ściele poza tym gęsto, nikt nikogo nie lubi i w ogóle
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEngelsfors
Siedmioro nastolatków obdarzonych niezwykłą mocą.
W noc Krwistego Księżyca jakaś nieprawdopodobna siła przywiodła ich w to samo miejsce.
Tam poznali swojego przewodnika, Nicolausa.
To początek mocy, budzących się do życia... nie tylko tych dobrych.
Jest sześć żywiołów.
Ziemia. Ogień. Powietrze. Woda. Metal. Drewno.
Jest jeszcze inny rodzaj mocy, bardzo silnej, niebezpiecznej, nienależącej do żadnego z żywiołów.
Muszą stworzyć KRĄG. Zjednoczyć się, by uratować świat przed apokalipsą.
Los nie jest łaskawy
a miasto już niedługo skryje mrok
KLUCZ nie podobał mi się. Książka liczy sobie 800 stron i spokojnie można byłoby jej odjąć przynajmniej 300, wyszłoby jej to na dobre. Przyznam się, że od pięćsetnej strony nie miałam już siły czytać opisów, a jedynie dialogi. Wiem, tak się nie robi, ale w przeciwnym wypadku nie dałabym rady doczytać tej historii, a nie chciałam zostawiać jej nieskończonej. Bądź co bądź, poprzednie części były świetne. Strandberg i Elfgren bardzo lubią powtarzać fakty, o których czytelnik przez dwa poprzednie tomy zdążył już się dowiedzieć. I bardzo lubią przywoływać cytaty, wypowiedzi i niepotrzebne myśli bohaterów. Uwielbiają! I uwierzcie mi, po przeczytaniu kilkudziesięciu razy tego samego stwierdzenia na przełomie 50 stron, człowiekowi się odechciewa.
Przez większą połowę KLUCZA głównym wątkiem nie jest ratowanie świata przed demonami i zagładą, ale... Uwaga! -> Lesbijki. Ja jestem bardzo tolerancyjną osobą, naprawdę. Ale opisanych pocałunków dziewczyn z chłopakami to było może... ze trzy? (Nawet nie trzy, dwa!) Za to z tego ile miejsca autorzy poświęcili uczuciu Lineei i Vanessy (oraz barwnemu opisowi szczegółów) mógłby być materiał na kolejną książkę. Więc jakkolwiek moja tolerancja jest ogromna, tak równie wielką niechęcią pałam do czytania wszelkich homoseksualnych... smaczków. :)
Samo rozwiązanie sprawy zagłady było... dziwne. Trochę nie rozumiem o co do końca chodziło z tą koleją przypadków, patrzeniem w przyszłość, wolą obrońców i tym, że w sumie wszystko było zaplanowane... a potem jednak nie. Jest tu ktoś, kto czytał tę serię i mógłby mi to wytłumaczyć? Postać Minoo, zamieszanie z nią związane... to było jeszcze dziwniejsze, zbyt wydumane. A to jak twórcy postanowili to rozwiązać i zbudować świat POTEM - bardzo bardzo... niestandardowe, nie spotkałam się jeszcze z takim rozwiązaniem. W tej części coś wyraźnie nie gra, niby wielki finał, a jednak dość mierny i sztampowy.
Chciałabym powiedzieć coś, co uratowałoby kwintesencję tego cyklu (która powinna być w tym tomie zawarta!), ale nie umiem... Każdej bohaterce co parę stron standardowo spływa tusz do rzęs/rozmazuje się makijaż, charaktery bohaterów zostały zastąpione opisami ubrań, które noszą. W KLUCZU dużo jest niepotrzebnych rzeczy, rozwlekłych sytuacji, które nudzą i nic nowego nie wprowadzają do fabuły. Potem nagle finał wywraca wszystko do góry nogami i opowieść kończy się względnie szczęśliwie (z kilkoma ludzkimi ofiarami).
Engelsfors
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSiedmioro nastolatków obdarzonych niezwykłą mocą.
W noc Krwistego Księżyca jakaś nieprawdopodobna siła przywiodła ich w to samo miejsce.
Tam poznali swojego przewodnika, Nicolausa.
To początek mocy, budzących się do życia... nie tylko tych dobrych.
Jest sześć żywiołów.
Ziemia. Ogień. Powietrze. Woda. Metal. Drewno.
Jest jeszcze inny rodzaj mocy, bardzo silnej,...
,,Klucz'' to ostatni tom trylogii Engelsfors.
Fabuła:
Rozpoczyna się kolejny rok szkolny.Do miasteczka przyjeżdza osoba,która po raz drugi została pobłogosłąwiona przez Demony.Teraz szuka zemsty na osobach,przez które nie wypalił jej poprzedni plan.Minoo przechodzi do innego kręgu i ćwiczy swoją moc.Pozostałe Wybrane nie są pewne czy to dobry pomysł.Uważają że ich przyjaciółka powinna z nimi zostać i że tylko wcześniej powstały krąg będzie mógł zamknąć portal.Lecz gdy Minoo postanawia powrócić do pierwszego kręgu, dzieje się coś przez co nie ma wyboru.Musi zamieszkać z nowym kręgiem. Przywódca nowej drużyne pozwala jej pójść do sowojego chłopaka,dać mu list i pożegnać się z nim raz na zawsze...
Anna-Karin wraz ze swoim famulusem(lisem)znaleźli jaskinie, która może mieć duże znaczenie, w walce z demonami.Gdy nadchodzi dzień ostateczny wraz ze swoimi przyjaciółmi postanawiają uratować Minoo.Wszystkie Wybrane będą musiały wybrać pomiędzy wpuszczeniem Demonowuw do świata śmiertelników,wpuszczeniem Obrońcuw do ich świata, a zabiciem Minoo lub bezsensownym próbowaniem wyzwolić swoją przyjaciółkę od władzy Obrońców.Kto jest w nowym kręgu?Czy to właśnie on tak naprawde ma zamknąć portal?Jak wielką moc posiada Minoo?Czemu nie mogła opuścić nowego kręgu?Kim są Obrońcy?Co zamierzają?Ile będzie ofiar?Jaką decyzje wybiorą pozostali Wybrańcy?Co się stanie z Minoo?Kto jest tym pobłogosławionym?Jak skończy się jej/jego zemsta?Odpowiedzi znajdziecie w ostatnim tomie trylogii Engelsfors pod tytułem ,,Klucz''.
Moja opinia:
To moja ulubiona część tej trylogi.Pokachałam tu każdą stronę.Książka wciąga po całości, tak jak i poprzednie tomy.Byłam pewna, że przez rozmiar każdej z tych książek, biorąc pod uwage że teraz nie mam dostępu do zbyt dużej ilości książek, myślałam że będę czytała całą tryloię 2 miesiące, ale bardzo się przeliczyłam.Musiałam na siłe odkładac czytanie by nie skończyć wszystkich 3 części przed upływem miesiąca.Ta częśc jak na mój gust jest najbardziej nieprzewidywalna, najbardziej trzyma w napięciu i na dodatek ma w sobie najwięcej zgrozy, przez którą tak kocham czytać.Choć nie jest to książka cienka, to nie zajmuje dużo czasu i uwierzcie że nie będziecie żałować nawet sekundy, spędzonej w literach miasta Engelsofs.Polecam,Polecam i jeszcze raz Polecam!!!
Books-are-my-life
,,Klucz'' to ostatni tom trylogii Engelsfors.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła:
Rozpoczyna się kolejny rok szkolny.Do miasteczka przyjeżdza osoba,która po raz drugi została pobłogosłąwiona przez Demony.Teraz szuka zemsty na osobach,przez które nie wypalił jej poprzedni plan.Minoo przechodzi do innego kręgu i ćwiczy swoją moc.Pozostałe Wybrane nie są pewne czy to dobry pomysł.Uważają że ich ...
Cała trylogia Engelsfors jest moim zdaniem niesamowita. Poznajemy w niej historie sześciu całkowicie różnych dziewczyn, które, w związku z pewnymi wydarzeniami, muszą zacząć współpracować. Bohaterki znały się wcześniej tylko z widzenia i szczerze mówiąc, nic nie wskazuje na to, aby miały znaleźć nić porozumienia. Ale świat nie uratuje się przecież sam.
Pomimo iż magia odgrywa ważną rolę w całej serii, nie tylko wokół niej rozgrywa się akcja. Autorzy kładli zdecydowanie większy nacisk na portrety psychologiczne głównych bohaterów oraz ich własne problemy. Dzięki temu tak łatwo jest utożsamić się z postaciami (albo przynajmniej z częścią z nich).
Właściwie, to trudno mi nawet stwierdzić, która cześć trylogii jest najlepsza, gdyż każda pod jakimś względem się wyróżnia. Aczkolwiek to ,,Klucz" wzbudził we mnie zdecydowanie najwięcej emocji, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych.
Nie pozostaje mi chyba już nic innego, jak tylko polecić każdemu zapoznanie się z tą pozycją.
Cała trylogia Engelsfors jest moim zdaniem niesamowita. Poznajemy w niej historie sześciu całkowicie różnych dziewczyn, które, w związku z pewnymi wydarzeniami, muszą zacząć współpracować. Bohaterki znały się wcześniej tylko z widzenia i szczerze mówiąc, nic nie wskazuje na to, aby miały znaleźć nić porozumienia. Ale świat nie uratuje się przecież sam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomimo iż magia...
Muszę przyznać autorom, że jeśli chodzi o fabułę i kreowanie postaci, to odwalili naprawdę kawał dobrej roboty... ale zakończenie według mnie to tragedia! Nawet nie chodzi o to, że wszystko było tak oczywiste i do przewidzenia. Po drugiej części trochę zawiodłam się tym w jaką stronę rozwinęła się akcja i nie byłam zbyt chętna do kończenia trylogii. Aczkolwiek postanowiłam dać autorom szansę i... chyba żałuję.
Muszę przyznać autorom, że jeśli chodzi o fabułę i kreowanie postaci, to odwalili naprawdę kawał dobrej roboty... ale zakończenie według mnie to tragedia! Nawet nie chodzi o to, że wszystko było tak oczywiste i do przewidzenia. Po drugiej części trochę zawiodłam się tym w jaką stronę rozwinęła się akcja i nie byłam zbyt chętna do kończenia trylogii. Aczkolwiek postanowiłam...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługo się zbierałam aby przeczytać te wielkie tomiszcze. Później długo mi zajęło jej przeczytanie. Męczyła mnie.
Znalazłam kilka błędów, pomylone imiona, a zakończenie jakby było na odwal za przeproszeniem. Nie jestem zadowolona z rozwiązania sprawy.
Długo się zbierałam aby przeczytać te wielkie tomiszcze. Później długo mi zajęło jej przeczytanie. Męczyła mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnalazłam kilka błędów, pomylone imiona, a zakończenie jakby było na odwal za przeproszeniem. Nie jestem zadowolona z rozwiązania sprawy.
Aż muszę skomentować jedną rzecz: bardzo mi przypadła według mnie wyrazistość/realność postaci, których zachowania mogłabym spokojnie odszukać w swoich wspomnieniach/obserwacjach innych.
Aż muszę skomentować jedną rzecz: bardzo mi przypadła według mnie wyrazistość/realność postaci, których zachowania mogłabym spokojnie odszukać w swoich wspomnieniach/obserwacjach innych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa część była najgorsza ze wszystkich trzech. Nie podobał mi się koniec i ogółem była jakaś nudniejsza, ale i tak miło się ją czytało i całą trylogia była ciekawa.
Ta część była najgorsza ze wszystkich trzech. Nie podobał mi się koniec i ogółem była jakaś nudniejsza, ale i tak miło się ją czytało i całą trylogia była ciekawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka sama w sobie jest bardzo dobra, mam tylko wąty do tłumacza: czy tylko mnie denerwowało powtarzające się słowo "lecz", za to brak (a przynajmniej ja żadnego nie zauważyłam) "ale"?
Książka sama w sobie jest bardzo dobra, mam tylko wąty do tłumacza: czy tylko mnie denerwowało powtarzające się słowo "lecz", za to brak (a przynajmniej ja żadnego nie zauważyłam) "ale"?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlucz
Ida nie żyję. Dla niej to już koniec Kręgu, koniec w zasadzie wszystkiego. Lecz zamiast dać spokój duszy, Obrońcy mają inny plan. A mianowicie odsyłają ją na Pogranicze. Czy właśnie tam Ida znajdzie odpowiedzi na dręczące ją (nawet po śmierci) pytania?
Śmierć kolejnego Wybrańca wstrząsnęła dziewczynami. Teraz jest ich o jedną mniej. Mniej do zamknięcia portalu, a koniec świata zbliża się nieubłaganie.
Linnéa ma od zawsze trudny charakter, lecz gdy pozna miłość swojego życia, uda jej się zmienić?
Vanessa nie rozumie Wodnej Czarownicy, w końcu nie tego pragnęła od zawsze?
Anne-Karin coś coraz mocniej ciągnie do lasu. Czy to co tam znajdzie uszczęśliwi ją?
Minoo jak nigdy dotąd przepełnia moc. Błogosławieństwo Obrońców. Ale jak dostanie pewną propozycję, czy zgodzi się na wszystko? Nawet jeśli miałoby to oznaczać odizolowanie od Wybrańców?
Książka wciąga!
Klucz
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIda nie żyję. Dla niej to już koniec Kręgu, koniec w zasadzie wszystkiego. Lecz zamiast dać spokój duszy, Obrońcy mają inny plan. A mianowicie odsyłają ją na Pogranicze. Czy właśnie tam Ida znajdzie odpowiedzi na dręczące ją (nawet po śmierci) pytania?
Śmierć kolejnego Wybrańca wstrząsnęła dziewczynami. Teraz jest ich o jedną mniej. Mniej do zamknięcia portalu, a...
Przeczytałam całą trylogię i podobała mi się. Chociaż skierowana jest głównie dla nastolatków (ja ten okres już mam dawno za sobą)czytało mi się przyjemnie.
Przeczytałam całą trylogię i podobała mi się. Chociaż skierowana jest głównie dla nastolatków (ja ten okres już mam dawno za sobą)czytało mi się przyjemnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak bardzo tęsknię... Za całą historią, za każdą przeczytaną stroną tej książki, a właściwie całej serii. Po raz pierwszy niezwykle trudno jest mi rozstać się z każdym bohaterem z osobna.
Teraz mam poczucie że mogłabym nieustannie wertować jej strony i zatracać się w wspomnieniach niczym Minoo w czarnym dymie. Szczerze przyznaję, że marzę o kontynuacji, jednak jednocześnie przymusowo licząc się z tym, iż takowa najprawdopodobniej nie nastąpi.
Tak bardzo tęsknię... Za całą historią, za każdą przeczytaną stroną tej książki, a właściwie całej serii. Po raz pierwszy niezwykle trudno jest mi rozstać się z każdym bohaterem z osobna.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTeraz mam poczucie że mogłabym nieustannie wertować jej strony i zatracać się w wspomnieniach niczym Minoo w czarnym dymie. Szczerze przyznaję, że marzę o kontynuacji, jednak jednocześnie...
Zacznę od słów że, zawiodłam się i na tej części i na całej trylogii. Jedyną i znośną częścią dla mnie była cześć druga. Nie potrafiłam zżyć się z bohaterami, seria okropnie mi się dłużyła i według mnie było za mało akcji i ciekawych wątków. Jedyna scena która mnie wyruszyła i wycisnęła ze mnie ciut emocji to rozmowa LInnei z ojcem. Cieszę się że zakończyłam już swoją przygodę z tą serią i szczerze mówiąc ledwo. Niestety dla mnie to średniak.
Zacznę od słów że, zawiodłam się i na tej części i na całej trylogii. Jedyną i znośną częścią dla mnie była cześć druga. Nie potrafiłam zżyć się z bohaterami, seria okropnie mi się dłużyła i według mnie było za mało akcji i ciekawych wątków. Jedyna scena która mnie wyruszyła i wycisnęła ze mnie ciut emocji to rozmowa LInnei z ojcem. Cieszę się że zakończyłam już swoją...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObłędna trylogia,chociaż pozostałe części dały mi sporą dawkę "nowej" magii, to ta była niesamowita. Jest wspaniała, nie wszystko było idealnie, końcówka nie za bardzo mi się podobała, ale świat został cudownie zaplanowany i książka była całkowicie inna niż tę, które posiadam i mimo, iż bohaterowie nie przypadli mi do gustu to fabuła była niezapomniana.Szkoda, że to już koniec :(.
Obłędna trylogia,chociaż pozostałe części dały mi sporą dawkę "nowej" magii, to ta była niesamowita. Jest wspaniała, nie wszystko było idealnie, końcówka nie za bardzo mi się podobała, ale świat został cudownie zaplanowany i książka była całkowicie inna niż tę, które posiadam i mimo, iż bohaterowie nie przypadli mi do gustu to fabuła była niezapomniana.Szkoda, że to już...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to najlepsza seria jaką czytałam. Kiedy wciągnęło, to nie mogłam się oderwać. A kiedy skończyłam czytać, czułam smutek... dziwnie mi było się pogodzić z tym że skończyłam czytać. ;-;
Jest to najlepsza seria jaką czytałam. Kiedy wciągnęło, to nie mogłam się oderwać. A kiedy skończyłam czytać, czułam smutek... dziwnie mi było się pogodzić z tym że skończyłam czytać. ;-;
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda, że to już koniec. Może będzie coś dalej? Dalsze losy dziewczyn, kiedy/ w końcu, to wszystko zaczyna się rozwijać.
Szkoda, że to już koniec. Może będzie coś dalej? Dalsze losy dziewczyn, kiedy/ w końcu, to wszystko zaczyna się rozwijać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnowu spotykamy się z Wybrańcami jednak w tej części ich losy są bardziej skomplikowane, ponieważ Krąg się rozpada i dowiadują się o kolejnych naturalnych czarownicach. Największym zaskoczeniem jest ponowne pojawienie się Nicolausa jednak dzięki niemu wiedzą jak rozwijać swoją moc. W mieście dochodzi do ujawnienia się kolejnych żywiołów które wprowadzają zamęt w mieście i są zwiastunem nadchodzącej apokalipsy. Jednak oprócz świata w którym żyją Wybrańcy poznajemy Pogranicze gdzie przebywają zamordowani członkowie kręgu, przez co niektóre sytuacje mamy przedstawione za równo oczami żyjących jak również ich. W książce jest wiele zwrotów akcji i zaskakujących zdarzeń, chociaż nie będę ukrywać, że z całej serii ta podobała mi się najmniej. Moim zdaniem wiele sytuacji było zbyt rozpisywanych i nie wnosiło nic do książki mnie osobiście jedynie nudziło, tak samo jak opisywanie tych samych zdarzeń przez Wybrańców przebywających w Pograniczu. Osobiście uważam, że bez powtarzania tych historii albo przynajmniej przedstawienie w znacznie skróconej wersji było by lepsze, a czytając nie miałoby się wrażenia, że czyta się kolejny raz tą samą stronę. Jednak mimo tego małego minusu to warto przeczytać, aby dowiedzieć jak potoczą się losy bohaterów i czy uda im się nie dopuścić do opanowania świata przez demony.
Znowu spotykamy się z Wybrańcami jednak w tej części ich losy są bardziej skomplikowane, ponieważ Krąg się rozpada i dowiadują się o kolejnych naturalnych czarownicach. Największym zaskoczeniem jest ponowne pojawienie się Nicolausa jednak dzięki niemu wiedzą jak rozwijać swoją moc. W mieście dochodzi do ujawnienia się kolejnych żywiołów które wprowadzają zamęt w mieście i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNotka bardzo subiektywna o trylogii:
Dlaczego stara baba sięga po fantastykę dla młodzieży? Bo coraz częściej się zdarza, że nie ma siły na nic "ambitnego". A książki dla młodzieży relaksują ją lepiej niż tzw. literatura kobieca.
No chyba, że baba musi się zmierzyć z takimi "kwiatkami":
"Rower przejeżdża przez mały wybój i nim zarzuca." (Tom II - Ogień). Biedny, zarzucony wybój.
"Kolana się pod nią uginają i upada. Gustaw w ostatniej chwili ją łapie. Ida ląduje w jego silnych ramionach. Gustaw kładzie ją ostrożnie na podłodze." (Tom II - Ogień). Czyli streszczenie odcinka brazylijskiej opery mydlanej.
Wtedy baba nie czuje się ani trochę zrelaksowana i zaczyna się zastanawiać, czy naprawdę młody czytelnik nie wymaga od książki niczego ponad wartką akcję. Stara baba zawyżyła wszystkie oceny o jedną gwiazdkę. Bo przypuszcza, że się jednak czepia. Że na ten cykl książek jest o ponad 20 lat za stara. To po co to czyta, no po co.
Notka bardzo subiektywna o trylogii:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDlaczego stara baba sięga po fantastykę dla młodzieży? Bo coraz częściej się zdarza, że nie ma siły na nic "ambitnego". A książki dla młodzieży relaksują ją lepiej niż tzw. literatura kobieca.
No chyba, że baba musi się zmierzyć z takimi "kwiatkami":
"Rower przejeżdża przez mały wybój i nim zarzuca." (Tom II - Ogień). Biedny,...
Masz wrażenie, że już się ułożyło, że teraz wszystko pójdzie jak po maśle?
Wybrańcy stają przed najtrudniejszym zadaniem. Sami się gubią, czasami tracą nadzieję. Ułoży się? Prawda?
Przyjaźń i zaufanie to teraz ich najważniejszy priorytet. Podołają?
Każda z nich jest na swój sposób pokręcona. Kłócą się, nienawidzą, kochają.
Koniec oznacza początek.
Masz wrażenie, że już się ułożyło, że teraz wszystko pójdzie jak po maśle?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWybrańcy stają przed najtrudniejszym zadaniem. Sami się gubią, czasami tracą nadzieję. Ułoży się? Prawda?
Przyjaźń i zaufanie to teraz ich najważniejszy priorytet. Podołają?
Każda z nich jest na swój sposób pokręcona. Kłócą się, nienawidzą, kochają.
Koniec oznacza początek.
,,Jednak pewne rzeczy muszą być trudne. Ma być trudno. Odcinając się od swoich wątpliwości i uczuć, usprawiedliwiając się tym, że postępujemy racjonalnie...podejmujemy najniebezpieczniejsze decyzje.''
Przy moim pierwszym spotkaniu z ,,Kręgiem'' nie do końca miałam świadomość, za co konkretnie polubiłam tę serię. Jej ostatni tom nie pozostał mi dłużny i pozwolił dokładniej określić się w tej kwestii.
Przepowiadana apokalipsa nadciąga nieubłaganie szybkim tempem, podczas gdy w życiu naszych bohaterek dzieje się jeszcze więcej. Linnea z Vanessą w końcu mają siebie na wyłączność, lecz wybuchowy charakter Linnei, która dodatkowo niepokoi się zbliżającą rozprawą sądową, komplikuje sytuację. Anna-Karin musi pogodzić się ze śmiercią matki i nauczyć panować nad swoimi mocami wymykającymi się spod kontroli, w trakcie gdy w rękach Minoo leżą losy całego świata.
Podoba mi się sposób przedstawienia rozgrywających się wydarzeń również z perspektywy nieżyjącej Idy, tkwiącej na pograniczu dwóch światów. Tym samym doczekałam się oficjalnego pożegnania zarówno z nią, jak i Eliasem oraz Rebeką, której strasznie mi brakowało.
Do naszej paczki osób wtajemniczonych w istnienie magicznej społeczności dochodzi kilka postaci znanych z poprzednich dwóch części, a także całkiem nowi bohaterowie, z którymi to Minoo trenuje u Waltera.
Swoją drogą jestem niezadowolona z faktu, jak wykreowano Radę. Brakuje również kontrastu między pragnącymi zawładnąć Ziemią demonami, a kimś...po prostu dobrym, gdyż jak wiadomo Obrońcy w gruncie rzeczy tacy nie byli. Z racji, iż jest to powieść fantasy trzeba oczywiście przymknąć na to oko, aczkolwiek patrząc obiektywnie wiele elementów jest niespójnych. Zabrakło pewnych szczegółów uzupełniających całość, ale na tym moja lista wad dotyczących fabuły się kończy.
Dużym zaskoczeniem jest koniec książki. Zazwyczaj świat zwykłych ludzi zostaje w większym stopniu nienaruszony, a byt nadprzyrodzonych istot nie wychodzi na światło dzienne. Tutaj mamy dość otwarte zakończenie, przy którym wiadomo, że w najbliższym czasie o czarownicach dowiedzą się wszyscy, a prawa, jakie panowały dotychczas, zostaną poważnie naruszone. Cieszę się jednak, że autorzy nie wybiegli dalej i postawili kropkę akurat w tym miejscu. Tym samym ,,Krąg'' kończy się trzymając dobry poziom i zostawiając czytelnika w wirze przepełnionym fantazjami oraz oczywiście magią, która spowija tutejsze Engelsfors - mieście, do którego odsyłam wszystkich niemających jeszcze z nim styczności książkoholików.
W tym momencie widzę, iż czas poświęcony na skończenie blisko 2000 stron trzech pełnych ksiąg nie poszedł na marne. W całości spełniły moje oczekiwania, które, prawdę mówiąc, aż tak wysokie nie były. Jednak czy w przyszłości sięgnęłabym jeszcze raz po tej tytuł? Prawdopodobnie nie. Lecz gdybym znowu miała z nim do czynienia po raz pierwszy - jak najbardziej tak.
,,W końcu dochodzi się do punktu, w którym trzeba przestać się wahać i zdecydować, w co wierzyć. Czasami pewne sprawy naprawdę nie są trudniejsze, niż się wydaje.''
,,Jednak pewne rzeczy muszą być trudne. Ma być trudno. Odcinając się od swoich wątpliwości i uczuć, usprawiedliwiając się tym, że postępujemy racjonalnie...podejmujemy najniebezpieczniejsze decyzje.''
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzy moim pierwszym spotkaniu z ,,Kręgiem'' nie do końca miałam świadomość, za co konkretnie polubiłam tę serię. Jej ostatni tom nie pozostał mi dłużny i pozwolił dokładniej...