Mrówkojad uważa, że jest dziwny. To wszystko przez jego bardzo charakterystyczny nos. Ale zastanawia się również nad tym czy są na świecie równie wyjątkowe zwierzęta. By się tego dowiedzieć ogłasza konkurs. Każde zwierzę, które posiada jakieś wyjątkowe cechy może wziąć w nim udział. Organizatorzy plebiscytu, to jest mrówkojad i orzesznica we własnych osobach, przewidzieli nagrodę dla zwycięscy. Szybko okazuje się, że zainteresowanych jest baaardzo wielu i to z baaardzo różnych stron świata. Jednak wyłonienie laureata wcale nie będzie takie proste. Historia mrówkojada i jego przyjaciółki to niesamowicie zabawna opowieść o tym, jak bardzo jesteśmy od siebie różni, przez co bardzo niepowtarzalni. Różnorodność biologiczna poszczególnych gatunków zwierząt sprawia, że świat jest naprawdę piękny, zaskakujący i interesujący zarazem. Polecam tą fenomenalną lekturę.
Mrówkojad uważa, że jest dziwny. To wszystko przez jego bardzo charakterystyczny nos. Ale zastanawia się również nad tym czy są na świecie równie wyjątkowe zwierzęta. By się tego dowiedzieć ogłasza konkurs. Każde zwierzę, które posiada jakieś wyjątkowe cechy może wziąć w nim udział. Organizatorzy plebiscytu, to jest mrówkojad i orzesznica we własnych osobach, przewidzieli...
Powiem tak. Bardzo oryginalna i ciekawa książka dla dzieci. Jest napisana niesamowicie ciepłym językiem. Ilustracje są superowe.
Główni bohaterzy są - oryginalni, zabawni i pełni charakteru.
Książka jest - oryginalna, zabawna i pełna charakteru :)
Książka też bardzo dużo uczy i według mnie daje dużo do myślenia.
Serdecznie polecam!
Małym i duuużym ;)
Powiem tak. Bardzo oryginalna i ciekawa książka dla dzieci. Jest napisana niesamowicie ciepłym językiem. Ilustracje są superowe.
Główni bohaterzy są - oryginalni, zabawni i pełni charakteru.
Książka jest - oryginalna, zabawna i pełna charakteru :)
Książka też bardzo dużo uczy i według mnie daje dużo do myślenia.
Które zwierzęta są dziwne? Może pangolin, a może mrównik. A może jednak dziobak? A gdy bliżej przyjrzymy się krowie lub śwince morskiej może się okazać, że one też nie są zwyczajne. A to tylko jedna z warstw tej książeczki. Każde ze zwierząt zgłasza swoją kandydaturę w inny, oryginalny sposób. Rozmowy między mrówkojadem i orzesznicą też są cudne. Wprost nie mogłam się nimi nacieszyć i moja młoda słuchaczka również. A do tego rozterki duchowe mrówkojada. Polecam dużym i małym. Ja tymczasem udam się do biblioteki po kolejną książkę autorki.
Które zwierzęta są dziwne? Może pangolin, a może mrównik. A może jednak dziobak? A gdy bliżej przyjrzymy się krowie lub śwince morskiej może się okazać, że one też nie są zwyczajne. A to tylko jedna z warstw tej książeczki. Każde ze zwierząt zgłasza swoją kandydaturę w inny, oryginalny sposób. Rozmowy między mrówkojadem i orzesznicą też są cudne. Wprost nie mogłam się nimi...
Zabawna, mądra książka do wspólnego czytania. Wszystko na wysokim poziomie, piękne ilustracje, szata graficzna, papier. Książka bawi i uczy, w przystępny sposób przemyca ważne dla nas wartości, wyjaśnia trudne terminy i słowa, ale nie moralizuje
Zabawna, mądra książka do wspólnego czytania. Wszystko na wysokim poziomie, piękne ilustracje, szata graficzna, papier. Książka bawi i uczy, w przystępny sposób przemyca ważne dla nas wartości, wyjaśnia trudne terminy i słowa, ale nie moralizuje
Czy znacie mrówkojada i orzesznicę? - bohaterów książek autorstwa Lotty Olsson
(też wydawnictwa Zakamarki).
Zachęcam bardzo, żeby ich też poznać! :-)
Spójrzcie na ilustrację (autorstwa Marii Nilsson Thore):
oto wielki, niezgrabny, nieporadny, spokojny, nieśmiały, trochę gapowaty, bujający w obłokach,
niewiele wiedzący o świecie, uwielbiający dobrze zjeść mrówkojad o niskiej samoocenie
i
maleńka, energiczna, inteligentna, dobrze wychowana, praktyczna, uporządkowana, samodzielna,
stojąca mocno na nogach, uwielbiająca (i potrafiąca) gotować i piec, pewna siebie orzesznica.
Otóż ten mrówkojad i ta orzesznica przyjaźnią się!
Spójrzcie na minę mrówkojada i spojrzenie orzesznicy.
Spójrzcie na lampę przy łapie mrówkojada i na okruchy na jego brzuchu.
Na krzesełko, na którym siedzi, przygniatając własną przytulankę.
Na tę miniaturową zastawę i smakołyki na stole.
Na ład i porządek w domu orzesznicy, u której najczęściej przesiaduje (i jada) mrówkojad.
Bo dobrze się tam czuje. Bo lubi orzesznicę.
Ta czasem wydaje się rozdrażniona niektórymi czynami, czy słowami przyjaciela,
ale najczęściej dla niego pichci, częstuje go, doradza mu, rozmawia z nim, no i też go lubi! :-)
Tak, zarówno Mama Mu, jak i mrówkojad z orzesznicą to bohaterowie książek dla dzieci.
Książki o Mamie Mu cechują absurdalne poczucie humoru, zaskakujące pomysły, mało tekstu i dużo śmiechu.
Książki o mrówkojadzie i orzesznicy to filozoficzne rozważania o inności, tolerancji, tęsknocie, przyjaźni,
poznawaniu świata, odkrywaniu sensu życia...
Poważne tematy ubrane w słowa i przygody na miarę dziecięcej wyobraźni.
Zabawne sytuacje, śmieszne dialogi i... głębokie przemyślenia.
Obydwie serie książek najprawdopodobniej czytane są / będą dzieciom przez dorosłych.
I zapewniam, że dorosły czytelnik nie będzie się nudził przy tej lekturze!
W skład serii o mrówkojadzie i orzesznicy wchodzą tytuły:
"Dziwne zwierzęta",
"Inna podróż",
"Sens życia",
"Sam w domu".
Dwie pierwsze książki o mrówkojadzie i orzesznicy czytałam córce dawno temu,
dwie kolejne każda z nas przeczytała osobno.
Dotychczas nie było okazji do napisania recenzji. Teraz mobilizują mnie wyzwania czytelnicze ;-)
Z przyjemnością wróciłam do lektury tych książek. Właśnie jestem po porcji głośnego śmiechu ;-D
Oprócz mrówkojada i orzesznicy w książkach pojawiają się:
karłowaty słoń Arne, surykatka Doris, kret Stellan
i cała plejada "dziwnych zwierząt" nadsyłających swe zgłoszenia na konkurs "dziwnych zwierząt".
Zaskakujące, ale główni bohaterowie nie mają imion!
- (...)A tak przy okazji, to mogłabyś do mnie mówić Herbert.
- Chcesz, żebym mówiła do ciebie Herbert?! - wykrzyknęła orzesznica. - A to niby dlaczego?
- To przecież tylko imię - odparł mrówkojad, starając się bardzo, by jego słowa brzmiały równie naturalnie,
jak wtedy, gdy wypowiadał je ten mały zwariowany słoń. - A ja... ja... Już wiem! A ja to coś więcej niż imię!
Orzesznica uśmiechnęła się.
- Ależ oczywiście - zgodziła się. - Nie jesteś tylko imieniem. W takim razie pozwolisz, że zapytam, kim jesteś?
- Kim jestem? - powtórzył mrówkojad. - Ha!
Wyprostował się i oświadczył z zadowoleniem:
- Mrówkojadem!
(...)
- Muszę już iść, Arne - powiedział.
- Okidoki, Herbercie! - odparł Arne.
Mrówkojad zastanawiał się nad czymś przez chwilę. A potem powiedział:
- Jakoś nie czuję się Herbertem. Nie chcę, żebyś mnie tak nazywał.
- Okidoki, Tomie! - zgodził się Arne.
- Tomem też się nie czuję - powiedział mrówkojad.
I pogwizdując, ruszył w stronę domu orzesznicy.*
Jak Wam się podoba ten styl prowadzenia dialogu?
Teraz zarzucę większą przynętę ;-)
- (...) Czy zastanawiałeś się, mrówkojadzie, dlaczego chcesz wyruszyć w tę podróż?
- Czy się zastanawiałem? No... i tak, i nie... - odparł mrówkojad. - Podejrzewam, że muszę stąd wyjechać
i trochę odpocząć.
- Tak przypuszczałam - powiedziała orzesznica, przerywając na chwilę wertowanie gazety. - Odpocząć.
A od czego to chcesz odpocząć? Od tego lasu? A może od samego siebie?
Mrówkojad zamyślił się.
- Zaraz, zaraz... - zaczął. - Od siebie to raczej nie odpocznę, prawda? Bo przecież jakby zawsze jestem
w swoim towarzystwie.
- Otóż to - powiedziała orzesznica.
Mrówkojad wyglądał na zadowolonego.
- W takim razie pewnie od lasu - powiedział. - Muszę od niego odpocząć.
- Kiepska sprawa - stwierdziła gorzko orzesznica. - Bardzo kiepska.
- Bardzo kiepska? - przeraził się mrówkojad. - A to dlaczego?
- A to dlatego, że... - zaczęła orzesznica, a jej głos brzmiał o wiele bardziej stanowczo niż zwykle - w pierwszej
kolejności powinno się wyjeżdżać do, nie od czegoś. To niesłychanie istotne.
- Wyjeżdżać do, a nie od?
Mrówkojad zaczął się trochę niepokoić.*
Co z tego wynikło, musicie już sprawdzić sami! :-)
Macie ochotę wyjechać na majówkę, odpocząć?
Weźcie ze sobą mrówkojada i orzesznicę!
Polecam serdecznie! :-)
Czy znacie mrówkojada i orzesznicę? - bohaterów książek autorstwa Lotty Olsson
(też wydawnictwa Zakamarki).
Zachęcam bardzo, żeby ich też poznać! :-)
Spójrzcie na ilustrację (autorstwa Marii Nilsson Thore):
oto wielki, niezgrabny, nieporadny, spokojny, nieśmiały, trochę gapowaty, bujający w obłokach,
niewiele wiedzący o świecie, uwielbiający dobrze zjeść mrówkojad o...
Co byś zrobił, gdybyś podjął się roli członka jury w konkursie i będąc już w trakcie zaawansowanych eliminacji, zorientował się, że wszyscy muszą być zwycięzcami? W takiej sytuacji zostali postawieni bohaterowie krótkiej książki Lotty Olsson - mrówkojad i orzesznica, którzy chcieli wyłonić spośród wszystkich chętnych najdziwniejsze zwierzę.
Podczas lektury zastanawiamy się, co właściwie oznacza etykietka "dziwny", uczymy się chwytać dzień i poznajemy wiele zwykłych... to znaczy, tfu, nie-zwykłych zwierząt.
Czasami warto spojrzeć na znane nam rzeczy w innej perspektywy i odnaleźć niecodzienność tam, gdzie - wydawałoby się - jest tylko nuda i przewidywalność. Sięgnijmy po tę książkę i przekonajmy się: kto tu tak naprawdę jest dziwny?
Co byś zrobił, gdybyś podjął się roli członka jury w konkursie i będąc już w trakcie zaawansowanych eliminacji, zorientował się, że wszyscy muszą być zwycięzcami? W takiej sytuacji zostali postawieni bohaterowie krótkiej książki Lotty Olsson - mrówkojad i orzesznica, którzy chcieli wyłonić spośród wszystkich chętnych najdziwniejsze zwierzę.
Podczas lektury zastanawiamy...
Nie wiesz po jaką książkę sięgnąć, a dziecko domaga się miłej opowiastki?
Chcesz poczytać kilkuletniej dziewczynce lub chłopcu coś wartościowego? A może chcesz podarować piękny prezent dziecku? Ta książeczka to dobry wybór! Dzięki naszej wyobraźni możemy zasiąść do stołu pełnego ciast wraz z pociesznym i dociekliwym Mrówkojadem oraz jego przyjaciółką Orzesznicą. Podyskutować o innej podróży, sensie życia, albo! - o tym, co to znaczy być dziwnym. Pomysłowość tych stworzeń pozwoli nam otworzyć się na inność, różnorodność i wyjątkowość każdej istoty. A może dzięki sieci, jaką odkryła Orzesznica dowiemy się czegoś jeszcze więcej? na przykład o istnieniu wielu ciekawych zwierząt? Znacie owada o nazwie Jętka? Wiecie, że ten owad jest najstarszym owadem na świecie, który żyje tylko 1 dzień? To smutne, ale i pouczające, jak ważny jest każdy dzień naszego życia!, to jak przeżywamy go. Nie ilość, a jakość - o tym i wielu innych przemyśleniach Mrówkojada znajdziemy w książeczkach Lotty Olsson ;-)
Nie wiesz po jaką książkę sięgnąć, a dziecko domaga się miłej opowiastki?
Chcesz poczytać kilkuletniej dziewczynce lub chłopcu coś wartościowego? A może chcesz podarować piękny prezent dziecku? Ta książeczka to dobry wybór! Dzięki naszej wyobraźni możemy zasiąść do stołu pełnego ciast wraz z pociesznym i dociekliwym Mrówkojadem oraz jego przyjaciółką Orzesznicą....
Wspaniale opowiedziana historia o dochodzeniu do świadomości różnorodności, i o tym, jak pięknie jest się różnić. Plus mnóstwo niuansów, które mogą wyłapać tylko rodzice - ale za to jak przekazanych!
Wspaniale opowiedziana historia o dochodzeniu do świadomości różnorodności, i o tym, jak pięknie jest się różnić. Plus mnóstwo niuansów, które mogą wyłapać tylko rodzice - ale za to jak przekazanych!
"Dziwne zwierzęta" Lotty Olsson są chyba jedną z moich ulubionych książek dla dzieci. Podoba mi się od okładki (świetnie zaprezentowany tytuł, przypomina mi trochę inicjały ze średniowiecznych ksiąg, a jednocześnie jest wizualnym streszczeniem tego, o kim będzie mowa w książce), po ostatnią stronę, do której dociera się bardzo szybko, bo każdy element historii zachęca do czytania dalej.
"Dziwne zwierzęta" to nie zwykła historyjka dla najmłodszych, ale bajka z przesłaniem, uczącym życia, tolerancji i leczącym z kompleksów. To opowieść o zwierzętach, ale też trochę o ludziach.
Mrówkojad martwi się, że jest trochę dziwny, wstydzi się swojego długiego nosa i nieustannie porównuje się do innych zwierząt. Po rozmowie z przyjaciółką orzesznicą postanawia zorganizować konferencję, która ostatecznie staje się konkursem na najdziwniejsze zwierzę. No i tu jest chyba największa frajda. Sporą część książki stanowią zgłoszenia różnych zwierząt, w których przedstawiają się i argumentują, dlaczego to one chcą wygrać konkurs. Każde napisane trochę w innym stylu, trochę innym językiem. Są zgłoszenia bardzo formalne i rzeczowe, są takie pisane wierszem, są też takie zupełnie na luzie i te całkiem odjechane. Poznajemy bez wątpienia dziwne zwierzęta (mrównik, pangolin, dziobak) prawdopodobnie dziwne zwierzęta (jętka, grzywacz chiński nagi i żuk gnojowy) i zupełnie zwyczajne zwierzęta (krowa, mrówka świnka morska). Te fragmenty książki uczą najbardziej. W sposób bezpośredni, no bo czy wiedzieliście, że mrównik to inaczej prosię ziemne i że zjada do 50 000 owadów dziennie? I czy słyszeliście w ogóle kiedyś wcześniej o pangolinie (ja nie). Czy to nie fascynujące, że jętka żyje tylko jeden dzień, a mrówki są tak niesamowicie zorganizowane? Poza tym pouczający jest morał, płynący z historyjki o mrówkojadzie, orzesznicy i ich konkursie: "Wszyscy są dziwni. Nikt nie jest od nikogo dziwniejszy."
więcej na: http://szwecjoblog.blogspot.com/2014/05/dziwne-zwierzeta.html
"Dziwne zwierzęta" Lotty Olsson są chyba jedną z moich ulubionych książek dla dzieci. Podoba mi się od okładki (świetnie zaprezentowany tytuł, przypomina mi trochę inicjały ze średniowiecznych ksiąg, a jednocześnie jest wizualnym streszczeniem tego, o kim będzie mowa w książce), po ostatnią stronę, do której dociera się bardzo szybko, bo każdy element historii zachęca do...
Genialna książeczka o tym, że każdy jest inny, na swój sposób dziwny. Powinna pojawić się w zestawie lektur szkolnych dla młodszych dzieci, zamiast nieatrakcyjnych dla współczesnych cyfrowych tubylców starych poczciwych Puców i Bursztynów.
Mnóstwo dobrej zabawy, śmiechu, a jednocześnie refleksji.
Polecam dziciom, rodzicom i nauczycielom.
Genialna książeczka o tym, że każdy jest inny, na swój sposób dziwny. Powinna pojawić się w zestawie lektur szkolnych dla młodszych dzieci, zamiast nieatrakcyjnych dla współczesnych cyfrowych tubylców starych poczciwych Puców i Bursztynów.
Mnóstwo dobrej zabawy, śmiechu, a jednocześnie refleksji.
Polecam dziciom, rodzicom i nauczycielom.
Mrówkojad uważa, że jest dziwny. To wszystko przez jego bardzo charakterystyczny nos. Ale zastanawia się również nad tym czy są na świecie równie wyjątkowe zwierzęta. By się tego dowiedzieć ogłasza konkurs. Każde zwierzę, które posiada jakieś wyjątkowe cechy może wziąć w nim udział. Organizatorzy plebiscytu, to jest mrówkojad i orzesznica we własnych osobach, przewidzieli nagrodę dla zwycięscy. Szybko okazuje się, że zainteresowanych jest baaardzo wielu i to z baaardzo różnych stron świata. Jednak wyłonienie laureata wcale nie będzie takie proste. Historia mrówkojada i jego przyjaciółki to niesamowicie zabawna opowieść o tym, jak bardzo jesteśmy od siebie różni, przez co bardzo niepowtarzalni. Różnorodność biologiczna poszczególnych gatunków zwierząt sprawia, że świat jest naprawdę piękny, zaskakujący i interesujący zarazem. Polecam tą fenomenalną lekturę.
Mrówkojad uważa, że jest dziwny. To wszystko przez jego bardzo charakterystyczny nos. Ale zastanawia się również nad tym czy są na świecie równie wyjątkowe zwierzęta. By się tego dowiedzieć ogłasza konkurs. Każde zwierzę, które posiada jakieś wyjątkowe cechy może wziąć w nim udział. Organizatorzy plebiscytu, to jest mrówkojad i orzesznica we własnych osobach, przewidzieli...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowiem tak. Bardzo oryginalna i ciekawa książka dla dzieci. Jest napisana niesamowicie ciepłym językiem. Ilustracje są superowe.
Główni bohaterzy są - oryginalni, zabawni i pełni charakteru.
Książka jest - oryginalna, zabawna i pełna charakteru :)
Książka też bardzo dużo uczy i według mnie daje dużo do myślenia.
Serdecznie polecam!
Małym i duuużym ;)
Powiem tak. Bardzo oryginalna i ciekawa książka dla dzieci. Jest napisana niesamowicie ciepłym językiem. Ilustracje są superowe.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówni bohaterzy są - oryginalni, zabawni i pełni charakteru.
Książka jest - oryginalna, zabawna i pełna charakteru :)
Książka też bardzo dużo uczy i według mnie daje dużo do myślenia.
Serdecznie polecam!
Małym i duuużym ;)
Które zwierzęta są dziwne? Może pangolin, a może mrównik. A może jednak dziobak? A gdy bliżej przyjrzymy się krowie lub śwince morskiej może się okazać, że one też nie są zwyczajne. A to tylko jedna z warstw tej książeczki. Każde ze zwierząt zgłasza swoją kandydaturę w inny, oryginalny sposób. Rozmowy między mrówkojadem i orzesznicą też są cudne. Wprost nie mogłam się nimi nacieszyć i moja młoda słuchaczka również. A do tego rozterki duchowe mrówkojada. Polecam dużym i małym. Ja tymczasem udam się do biblioteki po kolejną książkę autorki.
Które zwierzęta są dziwne? Może pangolin, a może mrównik. A może jednak dziobak? A gdy bliżej przyjrzymy się krowie lub śwince morskiej może się okazać, że one też nie są zwyczajne. A to tylko jedna z warstw tej książeczki. Każde ze zwierząt zgłasza swoją kandydaturę w inny, oryginalny sposób. Rozmowy między mrówkojadem i orzesznicą też są cudne. Wprost nie mogłam się nimi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabawna, mądra książka do wspólnego czytania. Wszystko na wysokim poziomie, piękne ilustracje, szata graficzna, papier. Książka bawi i uczy, w przystępny sposób przemyca ważne dla nas wartości, wyjaśnia trudne terminy i słowa, ale nie moralizuje
Zabawna, mądra książka do wspólnego czytania. Wszystko na wysokim poziomie, piękne ilustracje, szata graficzna, papier. Książka bawi i uczy, w przystępny sposób przemyca ważne dla nas wartości, wyjaśnia trudne terminy i słowa, ale nie moralizuje
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy znacie mrówkojada i orzesznicę? - bohaterów książek autorstwa Lotty Olsson
(też wydawnictwa Zakamarki).
Zachęcam bardzo, żeby ich też poznać! :-)
Spójrzcie na ilustrację (autorstwa Marii Nilsson Thore):
oto wielki, niezgrabny, nieporadny, spokojny, nieśmiały, trochę gapowaty, bujający w obłokach,
niewiele wiedzący o świecie, uwielbiający dobrze zjeść mrówkojad o niskiej samoocenie
i
maleńka, energiczna, inteligentna, dobrze wychowana, praktyczna, uporządkowana, samodzielna,
stojąca mocno na nogach, uwielbiająca (i potrafiąca) gotować i piec, pewna siebie orzesznica.
Otóż ten mrówkojad i ta orzesznica przyjaźnią się!
Spójrzcie na minę mrówkojada i spojrzenie orzesznicy.
Spójrzcie na lampę przy łapie mrówkojada i na okruchy na jego brzuchu.
Na krzesełko, na którym siedzi, przygniatając własną przytulankę.
Na tę miniaturową zastawę i smakołyki na stole.
Na ład i porządek w domu orzesznicy, u której najczęściej przesiaduje (i jada) mrówkojad.
Bo dobrze się tam czuje. Bo lubi orzesznicę.
Ta czasem wydaje się rozdrażniona niektórymi czynami, czy słowami przyjaciela,
ale najczęściej dla niego pichci, częstuje go, doradza mu, rozmawia z nim, no i też go lubi! :-)
Tak, zarówno Mama Mu, jak i mrówkojad z orzesznicą to bohaterowie książek dla dzieci.
Książki o Mamie Mu cechują absurdalne poczucie humoru, zaskakujące pomysły, mało tekstu i dużo śmiechu.
Książki o mrówkojadzie i orzesznicy to filozoficzne rozważania o inności, tolerancji, tęsknocie, przyjaźni,
poznawaniu świata, odkrywaniu sensu życia...
Poważne tematy ubrane w słowa i przygody na miarę dziecięcej wyobraźni.
Zabawne sytuacje, śmieszne dialogi i... głębokie przemyślenia.
Obydwie serie książek najprawdopodobniej czytane są / będą dzieciom przez dorosłych.
I zapewniam, że dorosły czytelnik nie będzie się nudził przy tej lekturze!
W skład serii o mrówkojadzie i orzesznicy wchodzą tytuły:
"Dziwne zwierzęta",
"Inna podróż",
"Sens życia",
"Sam w domu".
Dwie pierwsze książki o mrówkojadzie i orzesznicy czytałam córce dawno temu,
dwie kolejne każda z nas przeczytała osobno.
Dotychczas nie było okazji do napisania recenzji. Teraz mobilizują mnie wyzwania czytelnicze ;-)
Z przyjemnością wróciłam do lektury tych książek. Właśnie jestem po porcji głośnego śmiechu ;-D
Oprócz mrówkojada i orzesznicy w książkach pojawiają się:
karłowaty słoń Arne, surykatka Doris, kret Stellan
i cała plejada "dziwnych zwierząt" nadsyłających swe zgłoszenia na konkurs "dziwnych zwierząt".
Zaskakujące, ale główni bohaterowie nie mają imion!
- (...)A tak przy okazji, to mogłabyś do mnie mówić Herbert.
- Chcesz, żebym mówiła do ciebie Herbert?! - wykrzyknęła orzesznica. - A to niby dlaczego?
- To przecież tylko imię - odparł mrówkojad, starając się bardzo, by jego słowa brzmiały równie naturalnie,
jak wtedy, gdy wypowiadał je ten mały zwariowany słoń. - A ja... ja... Już wiem! A ja to coś więcej niż imię!
Orzesznica uśmiechnęła się.
- Ależ oczywiście - zgodziła się. - Nie jesteś tylko imieniem. W takim razie pozwolisz, że zapytam, kim jesteś?
- Kim jestem? - powtórzył mrówkojad. - Ha!
Wyprostował się i oświadczył z zadowoleniem:
- Mrówkojadem!
(...)
- Muszę już iść, Arne - powiedział.
- Okidoki, Herbercie! - odparł Arne.
Mrówkojad zastanawiał się nad czymś przez chwilę. A potem powiedział:
- Jakoś nie czuję się Herbertem. Nie chcę, żebyś mnie tak nazywał.
- Okidoki, Tomie! - zgodził się Arne.
- Tomem też się nie czuję - powiedział mrówkojad.
I pogwizdując, ruszył w stronę domu orzesznicy.*
Jak Wam się podoba ten styl prowadzenia dialogu?
Teraz zarzucę większą przynętę ;-)
- (...) Czy zastanawiałeś się, mrówkojadzie, dlaczego chcesz wyruszyć w tę podróż?
- Czy się zastanawiałem? No... i tak, i nie... - odparł mrówkojad. - Podejrzewam, że muszę stąd wyjechać
i trochę odpocząć.
- Tak przypuszczałam - powiedziała orzesznica, przerywając na chwilę wertowanie gazety. - Odpocząć.
A od czego to chcesz odpocząć? Od tego lasu? A może od samego siebie?
Mrówkojad zamyślił się.
- Zaraz, zaraz... - zaczął. - Od siebie to raczej nie odpocznę, prawda? Bo przecież jakby zawsze jestem
w swoim towarzystwie.
- Otóż to - powiedziała orzesznica.
Mrówkojad wyglądał na zadowolonego.
- W takim razie pewnie od lasu - powiedział. - Muszę od niego odpocząć.
- Kiepska sprawa - stwierdziła gorzko orzesznica. - Bardzo kiepska.
- Bardzo kiepska? - przeraził się mrówkojad. - A to dlaczego?
- A to dlatego, że... - zaczęła orzesznica, a jej głos brzmiał o wiele bardziej stanowczo niż zwykle - w pierwszej
kolejności powinno się wyjeżdżać do, nie od czegoś. To niesłychanie istotne.
- Wyjeżdżać do, a nie od?
Mrówkojad zaczął się trochę niepokoić.*
Co z tego wynikło, musicie już sprawdzić sami! :-)
Macie ochotę wyjechać na majówkę, odpocząć?
Weźcie ze sobą mrówkojada i orzesznicę!
Polecam serdecznie! :-)
https://bajdocja.blogspot.com/2017/04/czy-znacie-mrowkojada-i-orzesznice.html
Czy znacie mrówkojada i orzesznicę? - bohaterów książek autorstwa Lotty Olsson
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to(też wydawnictwa Zakamarki).
Zachęcam bardzo, żeby ich też poznać! :-)
Spójrzcie na ilustrację (autorstwa Marii Nilsson Thore):
oto wielki, niezgrabny, nieporadny, spokojny, nieśmiały, trochę gapowaty, bujający w obłokach,
niewiele wiedzący o świecie, uwielbiający dobrze zjeść mrówkojad o...
Jeszcze zabawniejsza niż pierwsza część. Mocno trafiła w moje poczucie humoru.
Jeszcze zabawniejsza niż pierwsza część. Mocno trafiła w moje poczucie humoru.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo byś zrobił, gdybyś podjął się roli członka jury w konkursie i będąc już w trakcie zaawansowanych eliminacji, zorientował się, że wszyscy muszą być zwycięzcami? W takiej sytuacji zostali postawieni bohaterowie krótkiej książki Lotty Olsson - mrówkojad i orzesznica, którzy chcieli wyłonić spośród wszystkich chętnych najdziwniejsze zwierzę.
Podczas lektury zastanawiamy się, co właściwie oznacza etykietka "dziwny", uczymy się chwytać dzień i poznajemy wiele zwykłych... to znaczy, tfu, nie-zwykłych zwierząt.
Czasami warto spojrzeć na znane nam rzeczy w innej perspektywy i odnaleźć niecodzienność tam, gdzie - wydawałoby się - jest tylko nuda i przewidywalność. Sięgnijmy po tę książkę i przekonajmy się: kto tu tak naprawdę jest dziwny?
Co byś zrobił, gdybyś podjął się roli członka jury w konkursie i będąc już w trakcie zaawansowanych eliminacji, zorientował się, że wszyscy muszą być zwycięzcami? W takiej sytuacji zostali postawieni bohaterowie krótkiej książki Lotty Olsson - mrówkojad i orzesznica, którzy chcieli wyłonić spośród wszystkich chętnych najdziwniejsze zwierzę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodczas lektury zastanawiamy...
Lekka i przyjemna - w sam raz dla młodszych czytelników ;)
Lekka i przyjemna - w sam raz dla młodszych czytelników ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiesz po jaką książkę sięgnąć, a dziecko domaga się miłej opowiastki?
Chcesz poczytać kilkuletniej dziewczynce lub chłopcu coś wartościowego? A może chcesz podarować piękny prezent dziecku? Ta książeczka to dobry wybór! Dzięki naszej wyobraźni możemy zasiąść do stołu pełnego ciast wraz z pociesznym i dociekliwym Mrówkojadem oraz jego przyjaciółką Orzesznicą. Podyskutować o innej podróży, sensie życia, albo! - o tym, co to znaczy być dziwnym. Pomysłowość tych stworzeń pozwoli nam otworzyć się na inność, różnorodność i wyjątkowość każdej istoty. A może dzięki sieci, jaką odkryła Orzesznica dowiemy się czegoś jeszcze więcej? na przykład o istnieniu wielu ciekawych zwierząt? Znacie owada o nazwie Jętka? Wiecie, że ten owad jest najstarszym owadem na świecie, który żyje tylko 1 dzień? To smutne, ale i pouczające, jak ważny jest każdy dzień naszego życia!, to jak przeżywamy go. Nie ilość, a jakość - o tym i wielu innych przemyśleniach Mrówkojada znajdziemy w książeczkach Lotty Olsson ;-)
Nie wiesz po jaką książkę sięgnąć, a dziecko domaga się miłej opowiastki?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChcesz poczytać kilkuletniej dziewczynce lub chłopcu coś wartościowego? A może chcesz podarować piękny prezent dziecku? Ta książeczka to dobry wybór! Dzięki naszej wyobraźni możemy zasiąść do stołu pełnego ciast wraz z pociesznym i dociekliwym Mrówkojadem oraz jego przyjaciółką Orzesznicą....
Moja opinia na: http://abdita.booklikes.com/post/1064446/post
Moja opinia na: http://abdita.booklikes.com/post/1064446/post
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniale opowiedziana historia o dochodzeniu do świadomości różnorodności, i o tym, jak pięknie jest się różnić. Plus mnóstwo niuansów, które mogą wyłapać tylko rodzice - ale za to jak przekazanych!
Wspaniale opowiedziana historia o dochodzeniu do świadomości różnorodności, i o tym, jak pięknie jest się różnić. Plus mnóstwo niuansów, które mogą wyłapać tylko rodzice - ale za to jak przekazanych!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Dziwne zwierzęta" Lotty Olsson są chyba jedną z moich ulubionych książek dla dzieci. Podoba mi się od okładki (świetnie zaprezentowany tytuł, przypomina mi trochę inicjały ze średniowiecznych ksiąg, a jednocześnie jest wizualnym streszczeniem tego, o kim będzie mowa w książce), po ostatnią stronę, do której dociera się bardzo szybko, bo każdy element historii zachęca do czytania dalej.
"Dziwne zwierzęta" to nie zwykła historyjka dla najmłodszych, ale bajka z przesłaniem, uczącym życia, tolerancji i leczącym z kompleksów. To opowieść o zwierzętach, ale też trochę o ludziach.
Mrówkojad martwi się, że jest trochę dziwny, wstydzi się swojego długiego nosa i nieustannie porównuje się do innych zwierząt. Po rozmowie z przyjaciółką orzesznicą postanawia zorganizować konferencję, która ostatecznie staje się konkursem na najdziwniejsze zwierzę. No i tu jest chyba największa frajda. Sporą część książki stanowią zgłoszenia różnych zwierząt, w których przedstawiają się i argumentują, dlaczego to one chcą wygrać konkurs. Każde napisane trochę w innym stylu, trochę innym językiem. Są zgłoszenia bardzo formalne i rzeczowe, są takie pisane wierszem, są też takie zupełnie na luzie i te całkiem odjechane. Poznajemy bez wątpienia dziwne zwierzęta (mrównik, pangolin, dziobak) prawdopodobnie dziwne zwierzęta (jętka, grzywacz chiński nagi i żuk gnojowy) i zupełnie zwyczajne zwierzęta (krowa, mrówka świnka morska). Te fragmenty książki uczą najbardziej. W sposób bezpośredni, no bo czy wiedzieliście, że mrównik to inaczej prosię ziemne i że zjada do 50 000 owadów dziennie? I czy słyszeliście w ogóle kiedyś wcześniej o pangolinie (ja nie). Czy to nie fascynujące, że jętka żyje tylko jeden dzień, a mrówki są tak niesamowicie zorganizowane? Poza tym pouczający jest morał, płynący z historyjki o mrówkojadzie, orzesznicy i ich konkursie: "Wszyscy są dziwni. Nikt nie jest od nikogo dziwniejszy."
więcej na: http://szwecjoblog.blogspot.com/2014/05/dziwne-zwierzeta.html
"Dziwne zwierzęta" Lotty Olsson są chyba jedną z moich ulubionych książek dla dzieci. Podoba mi się od okładki (świetnie zaprezentowany tytuł, przypomina mi trochę inicjały ze średniowiecznych ksiąg, a jednocześnie jest wizualnym streszczeniem tego, o kim będzie mowa w książce), po ostatnią stronę, do której dociera się bardzo szybko, bo każdy element historii zachęca do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGenialna książeczka o tym, że każdy jest inny, na swój sposób dziwny. Powinna pojawić się w zestawie lektur szkolnych dla młodszych dzieci, zamiast nieatrakcyjnych dla współczesnych cyfrowych tubylców starych poczciwych Puców i Bursztynów.
Mnóstwo dobrej zabawy, śmiechu, a jednocześnie refleksji.
Polecam dziciom, rodzicom i nauczycielom.
Genialna książeczka o tym, że każdy jest inny, na swój sposób dziwny. Powinna pojawić się w zestawie lektur szkolnych dla młodszych dzieci, zamiast nieatrakcyjnych dla współczesnych cyfrowych tubylców starych poczciwych Puców i Bursztynów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMnóstwo dobrej zabawy, śmiechu, a jednocześnie refleksji.
Polecam dziciom, rodzicom i nauczycielom.
http://wspolneczytanie.blogspot.com/2013/08/dziwne-zwierzeta.html
http://wspolneczytanie.blogspot.com/2013/08/dziwne-zwierzeta.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to