Wróć na stronę książki

Oceny książki Etty Hillesum. Świadek Boga w otchłani zła

Średnia ocen
7,4 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
368
364

Na półkach: ,

"Etty Hillesum. Świadek Boga w otchłani zła" to wzruszający obraz życia żydowskiej kobiety, spisany przez dominikanina Yves Beriault. By on kapelanem uniwersyteckim, uczył w instytucie Duszpasterstwa oo.Dominikanów w Montrealu i kierował Studenckim Centrum Benoit-Lacroix.
Etty Hillesum była młodą żydówką, kiedy w czasie drugiej wojny światowej zginęła w obozie w Auschwitz, we wrześniu 1943 roku. Jednak jej pobyt tam, co może szokować, nie był pasmem udręk, cierpienia i smutku, a wręcz przeciwnie. To właśnie w obozie Etty doznała poczucia nadziei, wybaczenia i wiary, dzięki którym jeszcze będąc w obozie wybaczyła swym oprawcom. Choć wydaje się to nie możliwe choćby z powodu tego, że byli oni odpowiedzialni za śmierć wielu osób, w tym jej rodziców, to jednak Etty odnalazła w sobie w tym trudnym czasie tak wielkie pokłady wiary w Boga, porozumienia z nim, nadziei, że pogodziła się z losem i choć to zabrzmi dziwnie, odeszła ze spokojem.
Dziewczyna nie była jednak typową, energiczną i radosną także przed wojną. Cierpiała na depresję, miewała zmiany nastrojów i odczuwała kompletny brak wiary. Dopiero terapia u psychologa pomogła jej w jakimś stopniu odnaleźć Boga i bliskość z drugim człowiekiem. Nigdy nie wymigiwała się od wojny, nie próbowała przetrwać jej niezauważona, uciekać za granicę czy łapać się innych metod na przeżycie będąc żydówką, co nam wydawało by się logiczne i normalne. Ona jednak nie zamierzała tego robić, żyła normalnie mając w sobie myśl, że jeśli będzie trzeba, pozostanie ze "swoim" narodem, do którego się przyznawała, co w tamtych czasach było wyrokiem śmierci.
W tej książce nie dało się uniknąć choć małego fragmentu wojny, bo to ona była tłem życia Etty, jednak w większości jest to opowieść o jej życiu pod kątem myśli, uczuć, przemiany i duchowości. Nie znajdziemy tu też zbyt wielu suchych faktów z jej dzieciństwa czy późniejszego okresu.
Etta wahała się między judaizmem a chrześcijaństwem, czuła wewnętrzne rozterki, poniekąd utożsamiała się z każdą z tych religii jednocześnie czując, że żadna nie jest do niej "idealnie dopasowana". Moim zdaniem w lekturze odnosi się wrażenie, że kobieta odnalazła w końcu cząstkę siebie w każdej z nich i wyznawała własnego Boga, zrodzonego z jej wiary, uczuć i siły. W książce zawarty jest nawet fragment mówiący o tym, że w gorszych chwilach modliła się żarliwie, po czym wracała do życia silniejsza, pewniejsza siebie, napełniona wiarą.
Ta lektura nie była ani łatwa ani szybka, jeśli chodzi o samą treść. Nie da się jej też nazwać lekką, bo historia Etty jest zdecydowanie dramatyczna, wzruszająca i wstrząsająca, co zawsze niesie czytelnikowi wielkich emocji, wielu doznań nie zawsze przyjemnych, które są w tym przypadku nieuniknione. Jednak to w jaki sposób autor wszystko opisał i połączył w całość, pozwala choć trochę lżej przejść przez książkę. Była ona bardzo prosta, konkretna, zdecydowanie na plus. Nie oznacza to jednak, że nie powinno się jej czytać przez tą "ciężkość" historii. Wręcz przeciwnie, to lektura obowiązkowa i chyba nie da się tego typu tematów opisać lekko i przyjemnie.

"Etty Hillesum. Świadek Boga w otchłani zła" to wzruszający obraz życia żydowskiej kobiety, spisany przez dominikanina Yves Beriault. By on kapelanem uniwersyteckim, uczył w instytucie Duszpasterstwa oo.Dominikanów w Montrealu i kierował Studenckim Centrum Benoit-Lacroix.
Etty Hillesum była młodą żydówką, kiedy w czasie drugiej wojny światowej zginęła w obozie w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
651
185

Na półkach: ,

Etty Hillesum jest holenderską Żydówką. W swoim krótkim życiu nie była jednak praktykującą osobą, nie chodziła ani do synagogi, ani do kościoła. Dopiero za sprawą swojego terapeuty, którego wiara skłoniła ją do poznawania samej siebie, do odkrywania swojej drogi i przeznaczenia. Występuje bardzo dużo zagadnień dotyczących przebaczenia. Jak przebaczyć mordercom, którzy zabijają ludzi w obozach? Etty nie miała problemu z tym, żeby wybaczyć wrogom, mimo, że jej rodzina i ona sama zostali skazani na śmierć w obozie. Od tej młodej dziewczyny możemy się uczyć jak wybaczać, jak kochać i jak pomagać innym. A przede wszystkim jak wierzyć mimo szalejącego wokół zła.
O ile zazwyczaj lubię czytać biografie, o tyle w tym przypadku zadowolona nie jestem. Autor nie zaintrygował mnie, nie skłonił do tego, żebym sięgnęła po jakieś inne źródła dotyczące Etty Hillesum, a szkoda, bo była niewątpliwie ciekawą osobowością, jedną z osób, które mimo trudnych czasów odważnie wyznawali swoje poglądy, walczyli o zachowanie godności. Poza tym nieco zbyt dużo było cytatów pochodzących z pamiętników Etty, czuło się właściwie, że pozycja "Etty Hillesum. Świadek Boga w otchłani zła" jest wyjaśnieniem najważniejszych kwestii poruszanych w pamiętnikach, tak jakby nie była to zupełnie oddzielna książka. Podsumowując, pierwszy raz nie wiem jaką ocenę dać książce. Momentami bardzo nudziła, momentami kolejne strony były ciekawe i czytało się bardzo szybko. Po około 50 stronach odłożyłam książkę na bok, wróciłam po dłuższym czasie do ponownego czytania. Moim zdaniem jest to ciekawa historia opisana bardzo przeciętnie. Przypominam, że jest to tylko i wyłącznie moja opinia, ktoś inny może być nią zachwycony. Mimo wszystko ta pozycja nie daje mi spokoju co do odbioru, więc postaram się po nią sięgnąć w ciągu najbliższych miesięcy i może wtedy autor do mnie przemówi, wciągnie, zaskoczy wiadomościami dotyczącymi Etty Hillesum.
Oczywiście książka ma też swoje plusy :). Jest ładnie, solidnie wydana, w twardej oprawie, czytelna i duża czcionka, co akurat lubię w książkach. No i sama postać Etty zasługuje na dużą uwagę.

Etty Hillesum jest holenderską Żydówką. W swoim krótkim życiu nie była jednak praktykującą osobą, nie chodziła ani do synagogi, ani do kościoła. Dopiero za sprawą swojego terapeuty, którego wiara skłoniła ją do poznawania samej siebie, do odkrywania swojej drogi i przeznaczenia. Występuje bardzo dużo zagadnień dotyczących przebaczenia. Jak przebaczyć mordercom, którzy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1169
1006

Na półkach: ,

Książka została napisana przed kanadyjskiego zakonnika o kobiecie która zginęła wiele lat wcześniej, w czasie II wojny światowej w Oświęcimiu. Tytułowa Etty była żydówką, która jednak nie należała do osób religijnych. To jedna w swoim rodzaju biografia kobiety niezwykłej i mocno zagubionej w rzeczywistości. Autorka uznawana jest za mistyczkę, która jednak nie preferuje judaizmu, ani chrześcijaństwa, co nie stoi na przeszkodzie aby poszukiwała Boga. W swoim życiu dokonała wyborów godnych świętych, ale sama nigdy o sobie w ten sposób nie myślała. Żyła oderwana od okrutnej rzeczywistości, jaki towarzyszył wszystkim w Oświęcimiu. Głęboko wierzyła w godność człowieka, niezależnie od miejsca w jakim ten się znalazł. W krzywdzonym człowieku szukała Stwórcy, nie zgadzając się na ogrom cierpienia. Tym razem dostajemy lekturę niełatwą, ale za to głęboką, która pociąga za sobą nadzieję i wiarę w człowieka. Etta wymagała wiele od innych, ale więcej od siebie. Sama przechodząc kryzysy do końca zachowała wiarę w to, że jej czyny są słuszne.

To piękna książka do której się wraca, wiele fragmentów zakreśla czerpiąc z duchowego dziedzictwa kobiety, która nie obawiała się być sobą, żując jednocześnie w zgodzie z własnym sumieniem. Doskonała lektura dla ludzi, chcących przeczytać coś niebanalnego i prawdziwego. Historia Etty wydarzyła się naprawdę i z pewnością ta postać nie zasługuje na zapomnienie.

Książka została napisana przed kanadyjskiego zakonnika o kobiecie która zginęła wiele lat wcześniej, w czasie II wojny światowej w Oświęcimiu. Tytułowa Etty była żydówką, która jednak nie należała do osób religijnych. To jedna w swoim rodzaju biografia kobiety niezwykłej i mocno zagubionej w rzeczywistości. Autorka uznawana jest za mistyczkę, która jednak nie preferuje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to