Ogród zły

Okładka książki Ogród zły
Magdalena Sobota Wydawnictwo: Oficynka Cykl: Śledztwa Herminy Wasylik (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
444 str. 7 godz. 24 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Śledztwa Herminy Wasylik (tom 1)
Data wydania:
2021-09-22
Data 1. wyd. pol.:
2021-09-22
Liczba stron:
444
Czas czytania
7 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366899827
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ogród zły w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ogród zły



książek na półce przeczytane 1365 napisanych opinii 494

Oceny książki Ogród zły

Średnia ocen
6,6 / 10
123 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1255
1235

Na półkach:

Magdalena Sobota
"Ogród zły"
"Złote kwiaty"
"Róże cmentarne"

Całkiem niezła seria, na którą trafiłam zupełnym przypadkiem. Co ciekawe, każdy tom jest inny. W pierwszym bohaterka jest policjantką, w drugim jest bezrobotna i prowadzi prywatne śledztwo - a w trzecim tom skupia się na procesie sądowym.
Nie podobało mi się zakończenie - to chyba zakończenie, bo autorka zamyka klamrą wszystkie zdarzenia. Do tego sposób, w jaki rozwiązała zagadkę w tomie trzecim zupełnie mi się nie podoba...
Jednak i tak warto przeczytać cała trylogię! Polecam!

Magdalena Sobota
"Ogród zły"
"Złote kwiaty"
"Róże cmentarne"

Całkiem niezła seria, na którą trafiłam zupełnym przypadkiem. Co ciekawe, każdy tom jest inny. W pierwszym bohaterka jest policjantką, w drugim jest bezrobotna i prowadzi prywatne śledztwo - a w trzecim tom skupia się na procesie sądowym.
Nie podobało mi się zakończenie - to chyba zakończenie, bo autorka zamyka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

205 użytkowników ma tytuł Ogród zły na półkach głównych
  • 142
  • 63
46 użytkowników ma tytuł Ogród zły na półkach dodatkowych
  • 11
  • 7
  • 6
  • 6
  • 5
  • 5
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Okładka książki Awaria prądu Dagmara Adwentowska, Aleksandra Bednarska, Agnieszka Biskup, Kamila Bryksy, Sandra Gatt Osińska, Paulina Hendel, Karolina Mangusta Kaczkowska, Monika Kowalska, Agnieszka Kuchmister, Agnieszka Kwiatkowska, Katarzyna Berenika Miszczuk, Anna Musiałowicz, Magdalena Sobota, Paulina Stępień, Agata Suchocka, Flora Woźnica, Klaudia Zacharska
Ocena 6,3
Awaria prądu Dagmara Adwentowska, Aleksandra Bednarska, Agnieszka Biskup, Kamila Bryksy, Sandra Gatt Osińska, Paulina Hendel, Karolina Mangusta Kaczkowska, Monika Kowalska, Agnieszka Kuchmister, Agnieszka Kwiatkowska, Katarzyna Berenika Miszczuk, Anna Musiałowicz, Magdalena Sobota, Paulina Stępień, Agata Suchocka, Flora Woźnica, Klaudia Zacharska
Okładka książki Kosa Dagmara Adwentowska, Sylwia Błach, Anna Musiałowicz, Magdalena Sobota, Paulina Stępień, Klaudia Zacharska
Ocena 7,2
Kosa Dagmara Adwentowska, Sylwia Błach, Anna Musiałowicz, Magdalena Sobota, Paulina Stępień, Klaudia Zacharska
Magdalena Sobota
Magdalena Sobota
Magdalena Sobota – prawnik z powołania, która nie lubi zbyt wiele o sobie mówić. Kocha kawę, długie zimowe noce i zwierzęta. Gdyby mogła, przedłużyłaby dobę. Jest idealistką, co często utrudnia jej życie. Interesuje się kryminalistyką, literaturą i teatrem, nieustannie starając się pogodzić swoją największą pasję – pracę – z pisaniem opowieści.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dotrzeć do prawdy Tomasz Wandzel
Dotrzeć do prawdy
Tomasz Wandzel
Kryminał „Dotrzeć do prawdy” Tomasza Wandzela jest pierwszym tomem cyklu, którego głównym bohaterem jest komisarz Andrzej Papaj. Akcja powieści dzieje się we Wrocławiu w czerwcu 2015 roku. Podczas prac w budynku starych warsztatów szkolnych pod posadzką zostaje odnaleziony szkielet. Badania wykazują, że jest to mężczyzna, który został uduszony w latach 80-tych. Znaleziony w pobliżu szkieletu przedmiot zawęża poszukiwania do konkretnej osoby. Jednak ustalenie motywu i przede wszystkim sprawcy wcale nie jest proste. Zwłaszcza, że podczas skrupulatnie prowadzonego przez Justynę Nowicką i Andrzeja Papaja śledztwa pojawiają się wątki handlu ukrytymi podczas wojny przez Niemców działami sztuki i amerykańskiego wywiadu. Wątki kryminalne autor przeplatana wątkami obyczajowymi związanymi z życiem prowadzących śledztwo policjantów, ale nie tylko. Wandzel porusza problem korupcji i ustawianych przetargów na lokale, rozważa motywy korzystania z portali randkowych i pokazuje, że wydarzenia z przeszłości mogą do nas powrócić w najmniej spodziewanym momencie życia wywracając go do góry nogami. Historia początkowo wydaje się prosta, z czasem staje się coraz bardziej zagmatwana i ciekawsza ze względu na wprowadzane wątki poboczne. Autor plącze tropy, prowadzi nas w jakimś kierunku, by za chwilę zanegować wcześniejsze odkrycia lub ujawnić fakty obalające poprzednie hipotezy. Wprowadzenie wątków dotyczących życia osobistego prowadzących sprawę policjantów pokazuje ich jako osoby bardziej realne i prawdziwe rozbudowując psychologię postaci. Komisarz Andrzej Papaj to postać nietuzinkowa. Dwukrotnie rozwiedziony stał się hedonistą spędzającym wolny czas z kobietami poznawanymi na serwisach randkowych. Nawiązywane w ten sposób znajomości czasem komplikują mu życie, ale ponieważ ma pogodne usposobienie nie przejmie się tym zbytnio. W pracy jest skutecznym policjantem, choć nierzadko bywa impulsywny i chodzi swoimi ścieżkami. Stawia zaskakujące hipotezy i ma oryginalne pomysły, działa instynktownie zdając się na swoje doświadczenie i przeczucia. Ogólnie budzi sympatię, choć bywa też irytujący. Pod względem zawodowym znakomicie uzupełnia się z aspirant Justyną Nowicką. Justyna jest kobietą po przejściach, która zmianę pracy i miejsca zamieszkania traktuje jako początek nowego życia. W pracy daje się poznać jako inteligentna, skuteczna i odpowiedzialna partnerka. Ona gromadzi dane, analizuje i wyciąga wnioski. Prywatnie zmaga się z natrętnym mężem, który próbuje odzyskać jej względy i sąsiadem, który jest damskim bokserem. Łatwo ją polubić i kibicować zarówno jej działaniom zawodowym jak i temu, co dzieje się w życiu osobistym. Dla mnie atutem jest osadzenie akcji we Wrocławiu, który bardzo lubię i wywołuje we mnie pozytywne skojarzenia. Autor bardzo dobrze oddaje realia i klimat współczesnego Wrocławia, ale nawiązuje też do historii tego miasta. To podnosi wiarygodność całej opowieści. Styl autora jest lekki, swobodny, pełen humoru. Tempo akcji jest dobre. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, ale zamiennie z perspektywy pary głównych postaci, co pozwala nam na pełniejszy obraz wydarzeń. Opisy działań związanych z prowadzonym śledztwem zrównoważone są opisami życia osobistego. Całość czyta się szybko. Historia jest ciekawa, a wprowadzane wątki tworzą logiczną, wielowarstwową fabułę, która jest wciągająca. Postacie są wyraziste i oryginalne, budzą sympatię i dzięki swojej autentyczności stają się bliskie czytelnikowi. Minusem były liczne błędy redakcyjne i słaba korekta tekstu, które psuły mi w pełni satysfakcjonująca lekturę.
Molunia - awatar Molunia
oceniła na 7 3 dni temu
Wszyscy umarli Anna Rozenberg
Wszyscy umarli
Anna Rozenberg
Anna Rozenberg, osadzając akcję swojej powieści w angielskim Woking, dokonała zabiegu odświeżającego dla polskiego czytelnika. Nie jest to jednak pocztówkowa Anglia, lecz miejsce pełne cieni, historycznych zaszłości i specyficznej, wyspiarskiej izolacji. Autorka z dużą precyzją buduje fundamenty pod skomplikowaną intrygę, która zaczyna się od znalezienia zwłok na cmentarzu Brookwood. Bohater z bagażem: David Redfern Głównym atutem książki jest postać inspektora Davida Redferna. To mężczyzna o polskich korzeniach, który zmaga się z demonami przeszłości i poczuciem niedopasowania. Rozenberg nie idzie na łatwiznę – Redfern nie jest niezniszczalnym supergliną. To postać wielowymiarowa, melancholijna i niezwykle inteligentna. Jego wewnętrzne rozterki oraz specyficzna relacja z otoczeniem stanowią emocjonalny kręgosłup powieści, co wyróżnia ten tytuł na tle czysto proceduralnych kryminałów. Dlaczego 7/10? Moja ocena to solidne 7/10. „Wszyscy umarli” to książka, która zachwyca stylem, ale wymaga od czytelnika skupienia. Atmosfera: Największą siłą powieści jest jej „gęstość”. Autorka po mistrzowsku operuje nastrojem niepokoju. Czytelnik niemal fizycznie odczuwa chłód i wilgoć angielskiej pogody, która współgra z mrocznym śledztwem. Język: Rozenberg pisze z elegancją rzadko spotykaną u debiutantów. Jej opisy są precyzyjne, a dialogi naturalne, co sprawia, że przez historię płynie się z dużą przyjemnością. Konstrukcja intrygi: Zagadka kryminalna jest wielowątkowa i splata teraźniejszość z wydarzeniami sprzed lat. Autorka sprawnie myli tropy, choć tempo w środkowej części książki mogłoby być nieco bardziej dynamiczne. Dla niektórych odbiorców liczba postaci i drobiazgowość opisów procedur może być przytłaczająca. Momentami narracja zwalnia na rzecz budowania tła obyczajowego, co sprawia, że fani dynamicznych thrillerów akcji mogą poczuć zniecierpliwienie. Jednak dla miłośników klasycznego, mrocznego kryminału w stylu noir, te elementy będą raczej zaletą niż wadą. „Wszyscy umarli” to doskonały start serii. Anna Rozenberg udowodniła, że potrafi połączyć polską wrażliwość z brytyjskim chłodem, tworząc historię o winie, karze i o tym, że przeszłość nigdy nie pozwala o sobie zapomnieć. To kryminał dla wymagających, którzy nad efektowne pościgi przedkładają głębię psychologiczną i gęsty klimat.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 16 dni temu
Nienawiść Michał Larek
Nienawiść
Michał Larek
Co się stanie, gdy internetowa nienawiść przestanie być tylko słowem, a zacznie mieć realne konsekwencje? Michał Larek bierze na warsztat świat true crime, podcastów i anonimowych komentarzy, w których łatwo ferować wyroki i zamienia go w mroczny, niepokojąco aktualny kryminał. Fabuła rozpoczyna się brutalnym morderstwem Madeły, skazanego wcześniej za gwałt i zabójstwo. Jego zmasakrowane ciało zostaje odnalezione w opuszczonym domu, a jeden szczegół od początku nie daje spokoju: czerwone usta pomalowane szminką. Sprawą zajmuje się komisarz Jakub Dalberg z poznańskiej policji, który oprócz presji zawodowej mierzy się z osobistym dramatem i problemami dorastającej córki. Śledztwo szybko się komplikuje. Ofiara miała wielu wrogów, a motyw zemsty wydaje się aż nazbyt oczywisty. Larek sprawnie podrzuca czytelnikowi kolejne tropy, część z nich okazuje się ślepą uliczką, co tylko wzmacnia napięcie i wciąga w policyjną grę pozorów. To kryminał, w którym czytelnik naprawdę uczestniczy w dochodzeniu. Jednak „Nienawiść” to coś więcej niż zagadka kryminalna. Autor pokazuje społeczeństwo kipiące frustracją, przeniesioną do sieci, gdzie łatwo nawoływać do przemocy i linczu. Równolegle obserwujemy prywatne życie Dalberga, nieidealnego, zmęczonego policjanta, którego błędy mają realny wpływ na jego dziecko. Ten kontrast między służbą a domem nadaje historii głębi i emocjonalnej wiarygodności. To kryminał aktualny, angażujący i niewygodny – taki, który po zakończeniu każe zadać sobie pytanie, gdzie kończy się sprawiedliwość, a zaczyna nienawiść. Dla mnie na plus, że akcja toczy się w Poznaniu i okolicach, czyli miejscach, które znam bardzo dobrze.
bookreaders_pl - awatar bookreaders_pl
ocenił na 7 3 miesiące temu
Okra Konrad Modrzejewski
Okra
Konrad Modrzejewski
Horror Nowy zespół, nowa sprawa, nowe miejsce zbrodni, pracy i chwilowego zamieszkania ekipy. Komisarz Filip, Tomek i nieoficjalnie Sara, trafiają na wyspę Okra gdzie w ośrodku wczasowym znaleziono ciała trzech osób. Atmosfera powieści jest cmentarna. Dosłownie, bo część akcji rozgrywa się właśnie tam. Ponadto organizowane są na wyspie noce horroru co w mglistej atmosferze wyspy musi robić piorunujące wrażenie. Maraton filmów grozy organizowany jest raz do roku. Niech się Halloween w Stanach schowa! Zjeżdża dużo młodzieży z całej Polski. Prokurator Królik, straszny formalista, nielubiany przez zespół zachowuje się tak jakby bojkotował śledztwo. Zbliża się termin kolejnego festiwalu. Wieje grozą. Wszystkie służby w pogotowiu . Czy pokaz filmów zamieni się w igrzyska śmierci? Kalki z jakich skorzystał Harlan Coben, Wojciech Chmielarz, Cyryl Stronę są. Wiecie to jezioro. Ten las. Dużo młodzieży. Dzieje się coś złego. I wypełniamy te ramkę czym wola. To wypełnienie u Modrzejewskiego podoba mi się najbardziej. Aby dopełnić opisu grozy, autor w niewielkiej odległości osadza zakład, ośrodek, szpital raczej, dla psychicznie i nerwowo chorych i morduje po kolei w równych odcinkach czasu. Tak to już nie horror a slasher jak zauważyła Sara. Podobało mi się. Nawet te podsumowania Filipa, stary jestem, były na miejscu. No niestety, czas ucieka niszczy człowieka. ----------------------- Wzbogaciłam swój słownik o piżmian nie mylić z piżmakiem.
Hana - awatar Hana
oceniła na 6 2 miesiące temu
Burza Zuzanna Gajewska
Burza
Zuzanna Gajewska
Toksyczna relacja „- A może to wcale nie z powodu burzy – powiedziała Ewelina bardziej do siebie niż do zebranych. - To wszystko dopiero trzeba ustalić, może się poślizgnęła, może wiatr był tak silny, a może... – Paweł urwał. - Ktoś ją zepchnął – dokończyła za niego Ewelina. – Ktoś ją zamordował”. Jeśli śledzicie uważnie moje recenzje to wiecie, że lubię czytać polskie kryminały. Lubię także dawać szansę debiutom. Debiut bowiem ma to do siebie, że całkowicie nie wiadomo, czego się po nim spodziewać. Nie znając stylu autora, przystępujemy do lektury z całkowicie czystym umysłem, ciekawi co nam przyniesie. Dlatego też z wielkim zainteresowaniem przyjąłem zapowiedź kryminału Zuzanny Gajewskiej pod tytułem „Burza”. Ukazał się on nakładem wydawnictwa Prószyński – S-ka. Autorka jest dziennikarką i socjologiem, a jej zainteresowania obracają się wokół książek. Tym razem postanowiła napisać własną. Czy zatem „Burza” namiesza na rynku polskich kryminałów? Czy opowiadana historia zapada w pamięć, a autorka ma szansę zostać zapamiętana? Recenzencka uczciwość każe napisać, że odpowiedzi na tak postawione kwestie nie są najłatwiejsze. Ale po kolei. Przede wszystkim zwraca uwagę okładka książki. Dziś, w dobie tylu premier i nowych tytułów okładka jest naprawdę ważnym elementem całości. Martwa kobieta leżąca pod białym prześcieradłem przyciąga nasz wzrok. Akcja powieści dzieje się w Młynarach. To małe miasteczko, gdzie wszyscy się znają. Właśnie tam Ewelina Zawadzka prowadzi własny zakład pogrzebowy. Kobieta, samotnie wychowująca córkę, lubi swoją pracę. Po życiowych perypetiach wreszcie odnalazła spokój. Dość niespodziewanie nawiązuje bliższą znajomość z Marzeną Tolak, blogerką mieszkającą w starym browarze. Tymczasem Młynary przygotowują się do lokalnej uroczystości. Niestety ustalony harmonogram wydarzeń ulega załamaniu z powodu gwałtownej burzy, która przechodzi nad okolicą. Jej skutki są doprawdy opłakane. Przewracające się drzewa spadają na autobus, powodując śmierć kilkunastu osób. Miejscowe władze i mieszkańcy są wstrząśnięci. Wszystkie służby angażują się w akcję ratunkową. W tym samym czasie pewien starszy mężczyzna znajduje koło dawnego młyna ciało kobiety. Ponieważ w prosektorium w Elblągu wszystkie miejsca są zajęte, ciało trafia do zakładu pogrzebowego Eweliny. Jakież jej jest zdziwienie, gdy rozpoznaje w zmarłej Marzenę. Zawadzka jest zaskoczona i zdruzgotana. Zmarła osierociła dwie córki. Szybko okazuje się, że Marzena Tolak nie była jednak kolejną ofiarą burzy. Kto i dlaczego zamordował miejscową blogerkę? Jaką rolę w tej historii odgrywa mąż kobiety? Dlaczego jej starsza córka się z nią pokłóciła? Splot okoliczności sprawia, że Ewelina coraz bardziej angażuje się w śledztwo. Gdzie leży klucz do rozwiązania zagadki? Czy właścicielka zakładu pogrzebowego odkryje prawdę? Po lekturze „Burzy” mam mieszane odczucia. Podczas lektury czuje się, iż jest to debiut. Co przez to rozumiem? Otóż przez większą część książki tak naprawdę nic się nie dzieje. Akcja rozgrywa się dość powoli, a wydarzenia są zbyt „przegadane”. Po kryminale oczekuję napięcia, tymczasem tutaj mi tego zabrakło. Pozycja ta to bardziej powieść obyczajowa niż rasowy kryminał. Według mnie autorka nie wykorzystała potencjału historii i samych bohaterów. W efekcie otrzymaliśmy książkę dobrą, ale nic ponadto. Mimo szczerych chęci nie potrafiłem emocjonalnie zaangażować się w opisywane wydarzenia. Oczywiście dostrzegam ciekawe pomysły zastosowane przez Zuzannę Gajewską. Myślę o głównej bohaterce. Rzadko się zdarza, aby była nią właścicielka zakładu pogrzebowego. Jest to oryginalny pomysł i miła odmiana od kolejnych nałogowców w mundurze/todze. Autorka starała się także pisząc zakończenie, chociaż odgadłem zabójcę szybciej niż lokalna policja. Reasumując „Burza” to dobry kryminalny debiut. Uważam, że jest to najbardziej sprawiedliwa ocena tej powieści. Polecam waszej uwadze. Wojciech Sobański
Wojtek - awatar Wojtek
ocenił na 6 11 miesięcy temu
Więcej niż jedno życie Irena Małysa
Więcej niż jedno życie
Irena Małysa
„Więcej niż jedno życie” Ireny Małysy to jedna z tych książek, po których zostaje w człowieku ciche napięcie – nie takie sensacyjne, lecz emocjonalne, trudne do strząśnięcia. Czytałam ją z rosnącym zaangażowaniem i z tym niepokojem, który pojawia się wtedy, gdy fabuła zaczyna dotykać spraw boleśnie prawdziwych. Tempo akcji jest wyważone, ale konsekwentnie narastające. Małysa nie pędzi na oślep – pozwala historii oddychać, a jednocześnie nie daje czytelnikowi chwili obojętności. Każdy kolejny rozdział dokłada cegiełkę do coraz bardziej skomplikowanej układanki, a poczucie presji czasu – zbiórka dla chorego dziecka, medialna nagonka, widmo samosądu – sprawia, że napięcie jest nieustannie obecne. To kryminał, który wciąga nie tylko pytaniem „kto zabił?”, ale przede wszystkim „jak łatwo można kogoś zniszczyć?”. Ogromną siłą tej powieści są poruszane problemy. Autorka dotyka tematu choroby dziecka, bezradności rodziców, granic empatii i hipokryzji społecznej. Pokazuje mechanizmy medialnego osądu, który nie potrzebuje dowodów, tylko emocji. W tle wybrzmiewają pytania o etykę, odpowiedzialność lekarzy, o to, ile warte jest ludzkie życie – i czy zawsze tyle samo. To wszystko zostało podane bez moralizowania, za to z dużą wrażliwością. Bohaterowie są bardzo ludzcy, a więc i niejednoznaczni. Baśka Zajda to postać, której łatwo kibicować – za determinację, za niezgodę na niesprawiedliwość, za upór, który bywa kosztowny. Marta Kuc, choć nieobecna fizycznie, pozostaje jedną z najbardziej intrygujących postaci – jej tajemnice rzucają długi cień na całą opowieść. Również bohaterowie drugoplanowi nie są jedynie tłem; każdy wnosi coś istotnego do historii i do emocjonalnego ciężaru książki. To powieść, która naprawdę mi się spodobała – bo łączy sprawnie skonstruowaną intrygę z głębokim namysłem nad tym, jak kruche są losy ludzi uwikłanych w cudze decyzje, plotki i strach. „Więcej niż jedno życie” to kryminał z sercem i sumieniem. Taki, który nie tylko trzyma w napięciu, ale też zmusza do zatrzymania się i spojrzenia na świat z mniej wygodnej perspektywy.
agabalm - awatar agabalm
ocenił na 8 2 miesiące temu
Wbrew rozsądkowi Agnieszka Pruska
Wbrew rozsądkowi
Agnieszka Pruska
#books_consumption_2025: 077 Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle… W przypadku Sary „Szajby” Lipner diabła nie trzeba, sama pani komisarz wystarczy. Będąc na urlopie po wcześniejszych dramatycznych wydarzeniach dowiaduje się o zamordowaniu znajomego z siłowni. I cóż… Usiedzieć na czterech literach nie potrafi, rozpoczyna prywatne śledztwo, regularnie podnosząc ciśnienie prowadzącemu oficjalnie dochodzenie komisarzowi Piotrowi Sulichowi. Komisarzowi, który przez długie tygodnie wyciągał Szajbę z marazmu, a który (prawdopodobnie) niejednokrotnie pluł sobie z tego powodu w brodę. Sytuacja w życiu prywatnym zaś… No też jest u Sary taka, jaka jest. Sama historia? Powiem tak. Czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Owszem trzeba trochę przymknąć oko na pewne nieścisłości, np. to, że raz mowa o tym, że Sara jest na urlopie bezpłatnym, a w innym miejscu mowa, że co miesiąc wpływa jej na konto wypłata, czy to, że jej kiepska kondycja psychiczna nie przeszkadza jej w dorabianiu jako kierowca Ubera… Poza tym Szajba pcha palce między drzwi, wychodzi cało z każdej opresji, Sulich chronią ją niczym kwoka kurczęta jednocześnie dzieląc się informacjami o prowadzonym dochodzeniu. No jednak troszku to wszytko naciągane. Nie jest to kryminał wybitny, historia nie jest jakiś wyszukana, nie wciągający tak, że wypieki na twarzy się pojawiają, a oderwać się od czytania nie można. Po prostu w miarę solidnie napisany tytuł, dobra pozycja na lekturę np. w trakcie podróży. Jak będzie w kolejnych częściach cyklu? Poczytam, to zobaczę. Na razie „Wbrew rozsądkowi” dostaje ode mnie 6/10.
PrzemekRyk - awatar PrzemekRyk
ocenił na 6 3 miesiące temu

Cytaty z książki Ogród zły

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ogród zły