Ogień Ducha świętego

Okładka książki Ogień Ducha świętego
św. Serafin z Sarowa Wydawnictwo: Esprit religia
112 str. 1 godz. 52 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
112
Czas czytania
1 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360040683
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ogień Ducha świętego w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ogień Ducha świętego

Średnia ocen
7,3 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
371
371

Na półkach:

Ciekawa i intrygująca, chodź niewielkich rozmiarów (ledwo 60 stron pracy dotyczy wypowiedzi mnicha Serafina), książeczka prezentująca duchowość rosyjskiego prawosławia pod którym podpisać się mogą również katolicy. Zarazem bardzo aktualna zważywszy na czas żywota autora publikowanych słów.
Należy jednak uprzedzić czytelnika, że publikacja nie jest klasyczną rozmową, jakich teraz pełno pojawia się na półkach księgarń, między osobą duchowną a prowadzącą wywiad. Nie ta epoka, a same zapiski zostały wydane dopiero w 70 lat po przeprowadzonej rozmowie i po kilku latach od śmierci człowieka który rozmawiał z Starcem. W związku z powyższym nie wiemy na ile zachowano autentyczny zapis rozmowy, a na ile poddano go przekształceniom by umożliwić jego wydanie.
Mimo tego warto po nią sięgnąć by lepiej zrozumieć duchowość prawosławną i przy okazji samemu przybliżyć się do Absolutu jakim jest Bóg.

Ciekawa i intrygująca, chodź niewielkich rozmiarów (ledwo 60 stron pracy dotyczy wypowiedzi mnicha Serafina), książeczka prezentująca duchowość rosyjskiego prawosławia pod którym podpisać się mogą również katolicy. Zarazem bardzo aktualna zważywszy na czas żywota autora publikowanych słów.
Należy jednak uprzedzić czytelnika, że publikacja nie jest klasyczną rozmową, jakich...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

51 użytkowników ma tytuł Ogień Ducha świętego na półkach głównych
  • 29
  • 22
18 użytkowników ma tytuł Ogień Ducha świętego na półkach dodatkowych
  • 10
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wiedza Krzyża. Studium o św. Janie od Krzyża Edyta Stein
Wiedza Krzyża. Studium o św. Janie od Krzyża
Edyta Stein
Jakże ciężka jest droga do zjednoczenia z Bogiem a jednocześnie jak wiele można poświęcić ze swego ziemskiego życia, aby na końcu tej podróży móc oglądać Stwórcę bez żadnej zasłony. Zapewne gdyby człowiek nie chciał porzucić światła naturalnego poznania, to blask wiary nigdy by nie zdołał należycie rozjaśnić znaczenia Słowa dla którego poznania tak wielu ludzi marzy o doznaniu szczególnej łaski wewnętrznego doświadczenia. Jan od Krzyża był świętym, który w najwyższym akcie wolności świadomie wybrał oddanie się Bogu. Poszukując chwil, w których jego dusza mogła zostać dotknięta w swym najgłębszym wnętrzu, wybrał rozpoczynającą się już na ziemi podróż ku Bogu. O tym wszystkim opowiada Edyta Stein. O śmierci człowieka zmysłowego i zmartwychwstaniu osoby duchowej. O wygaszaniu światła naszego rozumu po to, żeby wejść w noc ciemną wiary. A wreszcie też o tym, jak przemieszane ze sobą mistyka i poezja potrafią przybliżyć sprawy nadprzyrodzone. Studium Edyty Stein nasuwa mi na myśl wiosnę duszy, w której celem staje się zrealizowanie pragnienia ujrzenia Boga twarzą w twarz. Podczas tego procesu dokonuje się duchowa przemiana a pojęcia niezmierzonego i niewyrażalnego stają się w odważnych poetyckich wizjach bliższe ludziom poszukującym prawdy bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej. W twórczości św. Jana od Krzyża przemawia samo serce, towarzysząca mu przez całe życie pieśń miłości pomaga odkrywać drogę do krystalicznych źródeł wiary. Prawda, że brzmi to orzeźwiająco i oczyszczająco? I to pomimo tego, że mistyczna mądrość wcale nie musi być wyraźnie zrozumiana a wejście na przepastną głębię ducha wręcz poświadcza ogromną skalę trudności podejmowanego zadania. Św. Jan od Krzyża na kartach swych dzieł zamienia śmierć w życie a zmysłowość w duchowość. W jego subtelnym rozmiłowaniu widać już progi wiecznego raju a on sam nie żałuje, gdy musi opuścić ziemski padół. Niemiecka karmelitanka bosa odsłania horyzonty dostatecznie szerokie dla Boga ale ukazując przy tym wystarczająco wąską bramę poznania dla ludzi, udowadnia tym samym trudność, jaka towarzyszy wstępowaniu z jednego stopnia miłosnego zjednoczenia na drugi. Wyjaśniając teologię Krzyża, powołuje się w swoich zabiegach na naśladowanie Jezusa Chrystusa. Pomaga jej w tym poetycka ekspresja Jana od Krzyża, ponieważ wyrażona jego poezją substancja duszy staje się ważnym elementem na twardej i stromej ale pięknej i słodkiej drodze zjednoczenia z Bogiem. Tym samym przełamuje ciasnotę umysłu, do której jesteśmy przez całe swoje życie tak mocno przywiązani. Jednak to nie wszystko, bo wywiedziona z najbardziej wewnętrznego doświadczenia duchowa siła, pozwala odbiorcom studium pewniej stąpać po tajemniczych ścieżkach karmelitańskiej duchowości. Pracy Edyty Stein zawdzięczam chociaż częściowe uciszenie zmysłowej części duszy i otwarcie swojego wnętrza na nowy świat. Czy przebyłem sobie pisaną noc ciemną? Zapewne nie, jednak opisy wewnętrznych przeżyć św. Jana od Krzyża pomogły mi pewniej stanąć na drodze wiary. Z wielkim zainteresowaniem czytałem o bardzo subtelnych i niemal nieodczuwalnych zabiegach świętego karmelity, zmierzających do przesunięcia granic wolności ducha poza kres ludzkiego poznania. Martwiły mnie jego próby przebrnięcia przez pustkę oschłości, ale wiedząc jak zakończyła się ta historia miłosnego zjednoczenia z Bogiem, wiedziałem o czekającej na niego na końcu drogi nagrodzie. Warto było próbować przekraczać wszelkie ludzkie zrozumienie chociażby po to, aby móc się zachwycić przewagą piękna blasku wiary nad światłem rozumu.
czytający - awatar czytający
ocenił na 10 1 rok temu
Opowieści pielgrzyma autor nieznany
Opowieści pielgrzyma
autor nieznany
„Opowieści pielgrzyma” - Autor nieznany. Niezwykła opowieść o niezwykłym 33- letnim Pielgrzymie, który po rodzinnej tragedii jakiej doznaje, odwiedza cerkiew, gdzie podczas nabożeństwa usłyszał wezwanie: „Nieustannie się módlcie” (I Tes. 5:17), nie widział jak zrozumieć posłyszane słowa, opuszcza rodzinne strony i postanawia, odpowiedzi poszukać w świętych miejscach. W swoją pielgrzymią drogę zabiera odziedziczona po dziadku Biblię i torbę sucharów. I tak wraz z NIM wędrujemy przez XIX-wieczne Imperium Carów. Najpierw szuka rady u kaznodziejów, ale oni głosili tylko teorię, a on chciał znać praktykę. Wreszcie trafił na starego mnicha-pustelnika. Ten wyjaśnia: „Nieustanna wewnętrzna modlitwa Jezusowa jest to nieprzerwane, nigdy nieustające wzywanie boskiego Imienia Jezusa Chrystusa ustami, umysłem i sercem, połączone z wyobrażeniem sobie Jego ciągłej obecności i proszeniem Go o przebaczenie: podczas wszelkich zajęć, na każdym miejscu, w każdym czasie, a nawet we śnie. „Opowieści pielgrzyma” są pięknym i bardzo dostępnym traktatem o modlitwie, szczególnie o Modlitwie Jezusa, która wywodzi się od Ojców Pustyni z IV wieku. Jej praktyka polega na stałym powtarzaniu "aktu strzelistego", formuły, „Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną”. Pielgrzym, którego cały majątek stanowi worek sucharów, Biblia i Filokalia, spotyka na swej drodze wielu ludzi z różnych stanów – chłopów, duchownych, mnichów, kupców i szlachetnie urodzonych. Obserwujemy wiec przekrój społeczny XIX-wiecznej Rosji. Każde kolejne spotkanie z tymi ludźmi ubogaca nie tylko pielgrzyma, ale i tych, których spotyka, a także nas czytelników. Gorąco polecam !!!
Maria - awatar Maria
oceniła na 10 3 lata temu
Modlitwa kontemplacyjna Thomas Merton OCSO
Modlitwa kontemplacyjna
Thomas Merton OCSO
O tej książce dowiedziałem się z vloga O. Adama Szustaka OP, z jego cennej dla mnie serii ośmiu filmów pt.: Modlitwa Głębi. Wcześniej przeczytałem już dwie inne książki Tomasza. Opisywana publikacja napisana jest konkretnym językiem i myślę, że nie sprawia trudności podczas jej czytania, przynajmniej u mnie tak było. Książka ciekawie omawia zagadnienia związane z modlitwą, tą osobistą i wspólnotową. Trapista ten w niej zaznacza, że praktyka modlitwy kontemplacyjnej nie jest przeznaczona tylko dla mnichów lecz również dla każdego. Choć niektórzy mają do niej większe powołanie. Merton pisze o błędach i zagrożeniach mogących się pojawić podczas modlitwy. Uważam to za najważniejszy aspekt jego książki, czyli ma wymiar nie tylko spekulatywny ale i bardzo praktyczny. Tomasz prowadził w powołaniu i uczył nowicjuszy, mnichów na ścieżkach kontemplacji, więc wie o czym pisze i mu zaufałem. O jakich zagrożeniach duchowych On notował, dotyczących niezdrowej modlitwy? Między innymi o; gnostycyzmie, fanatyzmie religijnym i wykorzystywaniem religii do celów politycznych. Tomasz często cytuje w tej książce teksty pochodzące z tradycji Kościoła, np. ojców pustyni, świętych katolickich i mistyków, oraz co ważne wyjaśniał modele modlitwy w oparciu o obrazy, fragmenty zawarte w Biblii. Omawiana publikacja jest ostatnią, pożegnalną książką autorstwa tego mnicha/nomady. Niektórzy piszą, że jest to jego testament, ponieważ zmarł w tragicznym wypadku niedawno po jej napisaniu. Kogo może zainteresować ta praca pisarska? Myślę, że dla każdego wierzącego i modlącego się katolika będzie pomocna na jego drodze praktyki modlitewnej. Mnie osobiście otwarła szeroko oczy na zagadnienia jej dotyczące. Jeśli ktoś szuka wprowadzenia w świat modlitwy, nie tylko mniszej, to mogę z całym sercem i szczerze ją polecić. Nie jest to objętościowo książka, że tak napisze, cegła. Zawiera ona dziewiętnaście rozdziałów, które czytywałem po jednym wieczorem przed snem. Zapraszam na mojego bloga. https://christophorusartifex.blogspot.com/2025/02/modlitwa-kontemplacyjna.html
Chris Bełzowski - awatar Chris Bełzowski
ocenił na 8 3 miesiące temu
Bóg marnotrawny Timothy Keller
Bóg marnotrawny
Timothy Keller
Naprawdę bardzo dobra interpretacja przypowieści o synu marnotrawnym. Prezbiteriański pastor Timothy Keller nie tyle poświęca tutaj uwagę synowi młodszemu, co przygląda się starszemu i udowadnia, że wbrew powszechnym interpretacjom przypowieść ta nie dotyczy tylko jednego syna. Obaj bowiem w gruncie rzeczy pobłądzili tak samo – i jeden i drugi popadli w iluzję samostanowienia, opierając się albo na swojej wolności (młodszy) albo swoich zasługach (starszy), co dla jednego i drugiego stało się bożkiem. Wlaśnie dlatego – jak przekonuje Keller – starszy syn nie mógł znieść tego, że Ojciec przygotował dla młodszego ucztę, gdyż opierając się o swoje uczynki żądał za nie nagrody, robił po prostu wszystko dla siebie. Jego własne uczynki stały się dla niego źródłem pychy i ostatecznie zgorzknienia, gdy Ojciec jednak postanowił inaczej. Polecam jednak samemu poczytać. Książka jest krótka i dobrze napisana, bez lania wody. "Jeżeli sądzisz, że dzięki dobrym uczynkom i przyzwoitości zaskarbisz sobie u Boga łaskę dobrego życia, będzie cię zżerał gniew, ponieważ życie nigdy nie układa się tak, jakbyśmy tego chcieli. Zawsze będziesz przekonany, że zasłużyłeś na więcej, niż dostajesz. Zawsze będziesz widział, że w danym aspekcie życia komuś powodzi się lepiej niż tobie, i zapytasz: „Dlaczego on, a nie ja? Przecież tak się starałem”. Ale ten żal to tylko i wyłącznie twoja wina. Powodzenie innych nie ma tu nic do rzeczy. Żal wynika z usilnych prób kontrolowania życia poprzez własne zachowanie. Tak silne podłoże złości, które sam wytwarzasz, zapewne nie zamieni cię w mordercę, jak w przypadku Salieriego, ale spowoduje, że nieraz stracisz równowagę. Widzimy także, że starszy brat ma silne poczucie własnej wyższości. Wskazuje, jak dalece lepsze są jego moralne osiągnięcia. Za pomocą pogardliwego sformułowania („Ten syn twój...”) podkreśla, że jego własny brat przestał być jego bratem." "„Starsi bracia” budują swój wizerunek w oparciu o własną pracowitość czy moralność, przynależność do elitarnej grupy czy też wyjątkową mądrość i bystrość. Nieuchronnie prowadzi to do poczucia wyższości względem tych, którzy nie posiadają podobnych przymiotów. W zasadzie na tego typu porównaniach budują oni poczucie własnej wartości. Uprzedzenia rasowe i klasowe są więc po prostu wersją projektu „zbaw się sam”. Ten dynamizm staje się wyjątkowo intensywny, kiedy „starsi bracia” wywyższają się ponad wszystkich ze względu na swoją religijność. Jeśli członkowie grupy uważają, że Bóg wybrał ich ze względu na prawdziwą doktrynę, sposób wykonywania praktyk religijnych i etyczne postępowanie, ich zachowanie względem osób spoza grupy może być wrogie. Ukrywają poczucie własnej nieomylności pod pretekstem sprzeciwiania się tym, którzy ich zdaniem są wrogami Boga. Kiedy popatrzymy na świat z tej perspektywy, uzasadnienie nienawiści i opresji w imię prawdy wydaje się proste." "Jezus radykalnie przedefiniowuje to, co dla nas złe. Prawie każdy definiuje grzech jako przekroczenie pewnych zasad. Jezus pokazuje, że człowiek, który w rzeczywistości nie popełnił wykroczenia przeciw żadnemu z moralnych przykazań, może być tak samo duchowo zagubiony jak człowiek rozpustny i niemoralny. Dlaczego? Ponieważ grzech to nie tylko łamanie zasad, to stawianie siebie w miejscu Boga jako Pana, Zbawcy i Sędziego. Właśnie tak każdy z synów chciał pozbawić ojca autorytetu." "Jeśli nie potrafisz okiełznać swojego temperamentu i widzisz, że inni mają podobny problem jak ty, jesteś im w stanie wybaczyć, ponieważ wiesz, że wcale nie jesteś od nich lepszy. „Jak mogę mieć im to za złe, skoro sam tak postępuję?” – myślisz sobie. U „starszych braci” jednak grzech i antypatia względem Boga są ukryte głęboko pod warstwą opanowania i moralnego zachowania, nie widzą więc powodów, dla których nie mogliby czuć się lepsi od innych. Widząc ludzi, którzy kłamią, zdradzają żony lub nie modlą się do Boga, po prostu patrzą na nich z góry. A jeśli taki człowiek ich skrzywdzi, „starsi bracia” czują, że przez wzgląd na swoje nieskazitelne zachowanie mają prawo być obrażeni i nieustannie przypominać swoim winowajcom o ich złym postępowaniu." "Religie opierają się na zasadzie „Jestem posłuszny – a więc Bóg mnie akceptuje”. Podstawowa zasada ewangelii mówi natomiast: „Jestem akceptowany przez Boga poprzez dzieła Jezusa Chrystusa – i dlatego jestem posłuszny”. Jak widzieliśmy, wiara w ewangelię to sposób, w jaki człowiek nawiązuje kontakt z Bogiem. Daje nam nową relację z Bogiem, nową tożsamość. Nie możemy jednak myśleć, że kiedy chrześcijanin raz uwierzy, kończy się jego przygoda z ewangelicznym przesłaniem. Fundamentalnym spostrzeżeniem Marcina Lutra było to, że „religia” jest domyślnym stanem ludzkiego serca. Komputer automatycznie działa w trybie domyślnym, chyba że celowo każemy mu zrobić coś innego. Luter mówi, że nawet jeśli raz nawrócimy się na ewangelię, nasze serce automatycznie wróci to pracy na starych zasadach, chyba że celowo, wielokrotnie będziemy je przełączać na tryb ewangeliczny."
brantanaach - awatar brantanaach
ocenił na 8 24 dni temu
Mądrość pustyni Thomas Merton OCSO
Mądrość pustyni
Thomas Merton OCSO
Mądrość pustyni to zbiór opowieści z życia chrześcijańskich pustelników z IV w. naszej ery, zwanych Ojcami Pustyni, którzy w oddaleniu od zamętu świata szukali zbawienia, samotności i życia kontemplacyjnego. Jest to jednak wybór szczególny - przygotowany został przez najsłynniejszego chrześcijańskiego pustelnika XX w., trapistę Thomasa Mertona. W jego tłumaczeniach pojawiają się więc osobiste tony i charakterystyczne dla pisarstwa Mertona połączenie głębokiego szacunku i humoru, świetnie oddające specyficzny styl myślenia i życia starożytnych Ojców, których cechowały skromność, zdrowy rozsądek i duchowa głębia. Z Apoftegmatów Ojców Pustyni: Pewien brat rzekł do starca: "Jeden z braci modli się w swojej celi, robi sześciodniowe posty i inne praktyki pokutne. Drugi troszczy się o chorych. Którego z nich czyny bardziej podobają się Bogu?". Starzec odpowiedział: "Choćby ów brat, który pości przez sześć dni, w ramach pokuty powiesił się za nos, nie mógłby równać się z tym, który troszczy się o chorych". (tekst z okładki) Kiedy byłem nastolatkiem fascynowały mnie Islam i Zen. Nie dostrzegałem wtedy głębi i różnorodności tradycji katolickiej. Wraz z dorastaniem zacząłem poznawać swoją religię różnymi drogami, jedną z nich była i jest nadal dla mnie sztuka sakralna w tym ikona. Każdemu współwyznawcy poszukującemu własnej tożsamości religijnej mogę szczerze polecić tę książkę. Czytając ją przychodzą mi na myśl słowa Thomasa Mertona: "Nie wychodzimy na pustynie po to, aby uciec przed ludźmi, ale po to, aby nauczyć się ich odnajdywać." Zapraszam na mojego bloga. https://christophorusartifex.blogspot.com/2009/04/madrosc-pustyni.html
Chris Bełzowski - awatar Chris Bełzowski
ocenił na 8 3 miesiące temu

Cytaty z książki Ogień Ducha świętego

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ogień Ducha świętego