rozwiń zwiń

Ogarnij się i żyj bez kompleksów

Okładka książki Ogarnij się i żyj bez kompleksów
Corcoles Raquel Wydawnictwo: Feeria poradniki
184 str. 3 godz. 4 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Fuera complejos para imperfectas
Data wydania:
2018-04-18
Data 1. wyd. pol.:
2018-04-18
Liczba stron:
184
Czas czytania
3 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788372297372
Tłumacz:
Iwona Michałowska-Gabrych
Średnia ocen

                5,2 5,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ogarnij się i żyj bez kompleksów w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ogarnij się i żyj bez kompleksów



książek na półce przeczytane 2280 napisanych opinii 966

Oceny książki Ogarnij się i żyj bez kompleksów

Średnia ocen
5,2 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
84
83

Na półkach: ,

Ten poradnik, kurs, czy jakkolwiek to nazwać nic nowego do mojego życia nie wniósł. W książce pojawiają się utarte hasła typu: nie porównuj się, odżywiaj się zdrowo, pij 2 litry wody dziennie, ubieraj się jak lubisz itp. itd.
Poradnik zawiera same ogólniki, zero szczegółów, nic popartego badaniami, czy wypowiedziami specjalistów... Po przeczytaniu poradnika czuję jakbym nie przeczytała nic.. Porady są beznadziejne lub tak popularne i oczywiste - niewarte zastosowania. Poradnik jest napisany z nieudanym poczuciem humoru (tylko kilka zdań może wywołać uśmiech na twarzy). Podsumowując, nie polecam, szkoda czasu, ta książka i tak nic nowego nie wynosi do życia i postrzegania siebie.

Ten poradnik, kurs, czy jakkolwiek to nazwać nic nowego do mojego życia nie wniósł. W książce pojawiają się utarte hasła typu: nie porównuj się, odżywiaj się zdrowo, pij 2 litry wody dziennie, ubieraj się jak lubisz itp. itd.
Poradnik zawiera same ogólniki, zero szczegółów, nic popartego badaniami, czy wypowiedziami specjalistów... Po przeczytaniu poradnika czuję jakbym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

72 użytkowników ma tytuł Ogarnij się i żyj bez kompleksów na półkach głównych
  • 38
  • 34
23 użytkowników ma tytuł Ogarnij się i żyj bez kompleksów na półkach dodatkowych
  • 13
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

The Wish. Poradnik spełniania marzeń Bill Griffin
The Wish. Poradnik spełniania marzeń
Bill Griffin
Nie przepadam za poradnikami bo w zasadzie nie potrafię wprowadzić złotych rad z książki w życie. To książki, które raczej wertuje niż czytam od deski do deski. Jednak ostatnio w bibliotece podczas wprowadzania książek do systemu ta pozycja przykuła moją uwagę, a po przewertowaniu jej miałam na nią ochotę. Jesteście ciekawi o czym jest poradnik spełniania marzeń? "Chciałbym być lepiej zorganizowany" Po prostu zrób, co masz zrobić i przestań szukać durnych wymówek, ty leniwa fujaro. Sorry, trochę przesadziliśmy" Pewnie zastanawiacie się czym różni się ten poradnik od innych dostępnych na rynku? Książka to zbiór 99 najbardziej popularnych życzeń z całego świata, które ludzie wpisali w aplikacji Crowdwish. Życzenia są różne: mało poważne, śmieszne i takie które naprawdę mogą zmienić życie. Jednak cała książka jest napisana w żartobliwy sposób. Czytając sposoby jak zrealizować swoje życzenie nie raz zanosiłam się śmiechem. ""Chciałabym umieć poradzić sobie ze straszną teściową." Trudna rzeczywistość jest następująca: mimo że teściowa bywa apodyktyczna, samolubna i obdarzona słuchem selektywnym - i tak lepiej traktować ją uprzejmie." Czy ta książka wniesie coś do naszego życia? Prawdopodobnie nie ale rozbawi nas na naprawdę długi czas i pochłoniecie ją naprawdę w ekspresowym tempie. Chyba, że nie lubicie takiego podejścia do życia i tematu spełniania marzeń. To jest pierwszy poradnik, który przeczytałam od deski do deski i to w jeden wieczór. Efekt bolący brzuch od nadmiaru śmiechu.
Sylwiapisze - awatar Sylwiapisze
ocenił na 7 4 lata temu
Mieć mniej Tisha Morris
Mieć mniej
Tisha Morris
Znacie książki, którym po przeczytaniu nadalibyście inny, bardziej pasujący tytuł? U mnie tak było z tą pozycją. Apeluję o inny tytuł dla "Mieć mniej", a moja propozycja brzmi: "Energia przedmiotów i Ty. Zastanów się, jaką energią chcesz się otaczać i pozbądź się tego, co nie wprawia cię w dobre wibracje". Ta książka bowiem wprowadza w kwestię energetyki przedmiotów i tłumaczy w jaki sposób mogą na nas oddziaływać. Podpowiada, dlaczego z niektórymi z nich mamy trudność się rozstać i co może za tym stać. Autorka porusza również kwestie naszych tożsamości, które zmieniają się na przestrzeni naszego życia. Często zdarza się, że za nimi nie nadążamy, zostając przy naszym przeszłym "ja", co z kolei może powodować trzymanie się tego co było, i niemożność wejścia z czystą kartą w teraźniejszość. I w tych kwestiach muszę przyznać, że zyskałam świeże spojrzenie na minimalizację. Cieszę się również, że spotkałam ją teraz na swojej drodze, gdy ostatnio trafiam na podobne klimatem książki. Na początek przygody z minimalizmem jednak przypuszczalnie mogłaby się wydać dla mnie nieco przesadzona, może wręcz z innego wymiaru? Bo trzeba przyznać, że mocno porusza kwestię duchowości. Aktualnie jest to dla mnie walorem, jednak mimo to, odnotowałam wiele powtórzeń, a momentami zastanawiałam się, czy autorka nie traktuje nad wyraz poważnie i dosadnie roli przedmiotów względem zagadnień takich jak dusza, ego, kreacja, uzdrawianie, itp. Mam też pewne zastrzeżenia co do kolejności treści i ilości teorii względem praktyki. Kwestie teoretyczne były mocno rozwinięte, zaś treści praktyczne zostały mocno skondensowane. Mimo to, nie można zaprzeczyć, że pozycja jest wartościowym i intrygującym poradnikiem, i całościowo wypada u mnie na plus.
NieskończonaOpowieść - awatar NieskończonaOpowieść
ocenił na 7 3 lata temu
Zaprzyjaźnij się ze swoją skórą Pucci Romano
Zaprzyjaźnij się ze swoją skórą
Pucci Romano
Książka ta padła moim przypadkowym łupem podczas zakupów outletowych w jednej z księgarni internetowych. Okładka przykuła mój wzrok, więc "pogooglałam" kto jest jej autorem i czy warto ją przeczytać. Okazuje się, że jest to pozycja napisana przez lekarz dermatolog Pucci Romano. Informacja ta przekonała mnie na tyle, że postanowiłam wziąć się za lekturę. Moja wiedza w zakresie dermatologii, czy też skóry sensu stricto nie była obszerna, jednak dość intuicyjna i raczej zgodna z tym, czego uczyłam się kiedyś w szkole. Książka ta otworzyła mi oczy na kilka kwestii związanych z rozwojem skóry oraz dbaniem o nią, jak np. odpowiednie porcjowanie kąpieli słonecznych, a wieku niemowlęco-wczesnodziecięcem zupełne ich zaniechanie. To, że niemowlęta nie potrzebują codziennej kąpieli, czy też to, że ich system pocenia się jest mniej rozwinięty niż u dziecka, czy osoby dorosłej, to były dla mnie nowości. Fakt, że skóra i układ nerwowy pochodzą z tego samego "listka" podczas formowania się istoty ludzkiej jest niezwykle ciekawy i otwierający oczy na niesamowitą złożoność natury ludzkiej z fizycznego punktu widzenia. Jak dla mnie książka ciekawie napisana, ale sporo w niej było "lania wody". Pewne informacje dość technicznie opisane, a inne tylko na zasadzie opowiedzenia, że "coś jest i tak się ma", ale bez większych wyjaśnień, których mi zabrakło. Ogólnie wszystkie informacje zawarte w tej książce spokojnie zmieściłyby się łącznie na max 20 stronach, więc ogólnie dużo powielanie tej samej informacji. Nie jest to zupełnie złe, ponieważ utrwalamy materiał i zapamiętujemy co nieco na temat skóry i jej protekcji. Pucci Romano stawia dbanie o skórę na równi z dbaniem o środowisko. To może niektórych denerwować (ja również początkowo dość mocno irytowałam się nagminnym przypominaniem, że jak coś ma być dobre dla skóry, to i dla środowiska oraz odwrotnie). Trochę pachniało mi to nadmiernym ekologizmem. Zrozumiałam jednak o co chodzi autorce i pod tym względem się z nią zgadzam (chociaż pod innym nie do końca). Sens w tym, że my - ludzie - jesteśmy istotami żyjącymi w środowisku naturalnym (które w większości zurbanizowaliśmy), niemniej jeżeli coś będzie zdrowe i dobre dla nas, to nie zaszkodzi temu w czym żyjemy, a z tego przecież pobieramy surowce do kosmetyków, więc jak też i to co robimy (laboratoryjnie) będzie dobre dla środowiska, to i tym samym będzie dla nas, bo my czerpiemy z niego. Zawiłe, pokręte, ale summa summarum proste ;) W mojej ocenie "chemia" ta "zła" jest zła, jeśli jest stosowana nieumiejętnie i nieproporcjonalnie. Przecież parafrazując słynne słowa Paracelsusa, wszystko i nic jest trucizną - to dawka czyni różnicę. Nie mam doświadczenia z innymi poradnikami dotyczącymi urody, więc nie mam punktu odniesienia, czy ten jest lepszy od innych, czy też gorszy. W mojej ocenie warto przeczytać, bo parę mądrych (w mojej ocenie) rzeczy tam jest. Przyczepiłabym się trochę do potencjału tej książki, który w mojej ocenie nie został wykorzystany. Trochę jest tak, że pani doktor ma wiele do powiedzenia, ale hamowała się, by (być może) nie przytłoczyć czytelnika ogromem informacji. Niestety, w zamian za to zalała nas powtarzaniem powierzchownie wyjaśnionymi rzeczami bądź własnymi opiniami, co bywa męczące. Podsumowując, myślę, że są lepsze podręczniki-poradniki na rynku, ale ta pozycja i tak mi się podoba, więc zachęcam do lektury. Ode mnie 6/10.
Vittore - awatar Vittore
ocenił na 6 2 lata temu
Eat Pretty Every Day. Rób codziennie jedną rzecz, która doda ci blasku Jolene Hart
Eat Pretty Every Day. Rób codziennie jedną rzecz, która doda ci blasku
Jolene Hart
Tę książkę wypełnia dokładnie 365 łatwych "przypominajek", które - o ile się do nich zastosujecie - poprawią jakość Waszego życia, wpłyną na zdrowie i - przez to - urodę. Porady te zgrupowane są w cztery części (wiosna, lato, jesień, zima). Tę książkę wypełniają zarówno listy składników, które warto ze sobą łączyć, by uzyskać lepsze, bardziej "upiększające" efekty - np. pistacje + figi, zielona herbata + grejpfruty, herbata roibos + gorzka czekolada itd. Autorka zachęca do włączania do diety produktów, o których część z nas zapomina (np. pokrzywa, komosa ryżowa), zachęca do ruchu we własnym rytmie (niekoniecznie do biegania maratonów i wyciskania sztangi). To bardzo praktyczny, jasno napisany poradnik całkowicie pozbawiony dłużyzn i nudy. Mam tę książkę od kilku lat i co jakiś czas wertuję ją na nowo, bo w codziennym pędzie (dom - dzieci - dojazdy do pracy), o niektórych zasadach zapominam. Jeżeli powyższe słowa brzmią, jak opis sterty banałów, o których wie "każdy głupi", to pozwolę sobie nie zgodzić się z tą opinią. Odpiera ten argument np. rozdział poświęcony kawie (por. str 293). Autorka w telegraficznym skrócie przytacza wady i zalety wynikające ze spożycia kofeiny i opowiada się po stronie jej przeciwników argumentując to (1) zaburzeniami hormonalnymi, do których spożycie kofeiny się przyczynia (2) zaburzeniami poziomu cukru we krwi (3) pogorszeniem przyswajania minerałów (4) zakwaszeniem organizmu (5) zaburzeniami snu. Krótko, jasno i na temat. Tym z nas, którzy nie potrafią żyć bez kawy proponuje przeanalizować, do czego kawa jest nam potrzebna? Rozpisuje te możliwe odpowiedzi na głosy (chodzi o smak? zastrzyk energii?) i jako alternatywę proponuje np. paloną herbatę z mniszka lekarskiego. Polecam :)
tańcząca_z_książkami - awatar tańcząca_z_książkami
ocenił na 6 5 lat temu
Zostań gwiazdą Instagrama Henry Carroll
Zostań gwiazdą Instagrama
Henry Carroll
Instagram to jeden z wielu serwisów społecznościowych, który umożliwia nam zaistnienie w świecie wirtualnym. To serwis, który pozwala publikować nam zdjęcia i wideo. Oprócz tego jego charakterystycznym akcentem jest kwadratowy kształt, który z kolei kojarzy się ze starymi zdjęciami z aparatów Polaroid. Instagram powstał w 2010 roku, ale od tego czasu bardzo dużo się zmieniło. Liczba jego użytkowników tak na dobrą sprawę dalej rośnie, a wśród miliona profilów niektórzy odnoszą sukces i stają się dzięki swoim unikatowym zdjęciom popularni. Ponadto zdjęcia z aplikacji można udostępnić na innych serwisach społecznościowych, tak, aby inni również mogli polubić i skomentować nasze zdjęcia. Ale to nie jedyna funkcja aplikacji, ponieważ Instagram to też jedno z narzędzi marketingowych. „Zostań gwiazdą Instagrama” to poradnik dla każdego, który szuka odpowiedzi na nurtujące go pytania. A mianowicie… Jak prowadzić swój profil, aby osiągnąć sukces. W poradniku znajdziecie garść podpowiedzi zaczynając od nazwy, odpowiednich hasztagach, wyrażaniu siebie na zdjęciach, prowadzeniu profilu, po uzyskaniu nowych obserwatorów i wyróżnianiu się na tle innych profili o podobnej tematyce. Dla kogo jest przeznaczony? Na pewno dla tych, którzy uwielbiają Instagram i są ich stałymi bywalcami. Myślę, że informacje w niej zawarte mogą udoskonalić ich warsztat. Ale to też poradnik idealny dla tych początkujących Instagramowiczów. Dzięki podpowiedziom dowiesz się jak poprawnie pisać hasztagi, opisy, czego najlepiej unikać na Instagramie, a co powinno się w nim znaleźć. http://majkabloguje.blogspot.com/2018/01/zostan-gwiazda-instagrama-282.html
ZaczytanaMajka - awatar ZaczytanaMajka
oceniła na 7 8 lat temu
Sztuka skutecznego proszenia Guy Winch
Sztuka skutecznego proszenia
Guy Winch
Ostatnimi czasy pojawia się coraz więcej pozycji, które można nazwać nietypowymi poradnikami. Osobiście jestem uczulony na zwroty typu „wyjście ze swojej strefy komfortu” czy „jesteś zwycięzcą”, jednak zdaję sobie sprawę, że osoby je głoszące robią najczęściej same z siebie czarny PR fachowcom, którzy swoje rady opierają o badania naukowe, statystykę oraz doświadczenie. Lubię więc dać szansę pozycjom takim jak „Sztuka skutecznego proszenia”, aby zobaczyć, czy pod clickbaitowym tytułem kryje się jakaś merytoryczna wartość. Już kilka razy okazało się, że warto było sięgnąć po daną pozycję, bowiem wyniosłem z niej mnóstwo praktycznej i przydatnej wiedzy. Wydaje mi się, że tę książkę również można zakwalifikować do tej grupy. Każdy z nas ciągle narzeka – w mniejszym lub większym stopniu, jednak jest to cecha charakterystyczna każdego człowieka cywilizacji zachodniej. Kiedyś narzekanie nie był tak wszędobylskie jak teraz, jednak były to inne czasy. Wówczas narzekanie dawało wymierne rezultaty, a dzisiaj stanowi głównie sposób na folgowanie własnym emocjom – choć nie zawsze prawidłowy i skuteczny. Guy Winch jednak podejmuje próbę wytłumaczenia w jaki sposób sztukę narzekania zamienić niemalże w sztukę proszenia, tak aby być w tym efektywnym i przy okazji nie mieć destrukcyjnego wpływu na siebie oraz swoje otoczenie. Nie tylko psychologia pokazała, w jaki sposób marudzenie wpływa na nas samych i sprawy, które załatwiamy, a autor z wielką chęcią dzieli się z czytelnikiem nie tyle sztuczkami, co wiarygodnymi przykładami. „Na ogół już gdy wyczuwamy, że kolega, przyjaciel czy ktoś bliski wystąpi do nas ze skargą, włączają nam się mechanizmy obronne. Podnosimy emocjonalne mosty zwodzone, zalewamy fosy i wpuszczamy do nich krokodyle”. Jedną z pierwszych rzeczy, na które zwracam uwagę w przypadku książek roszczących sobie prawo do bycia poradnikiem (lub czymś w podobie) jest research, jaki zrobił autor/autorka podczas pisania oraz ile źródeł podaje w danej pozycji. Czytelnik powinien nie tylko czuć, że osoba pisząca jest ekspertem w danym temacie, ale również powinien być w stanie zweryfikować przekazane informacje bez konieczności samodzielnego szukania odpowiednich publikacji. Jeśli w książce zostaną zawarte konkretne publikacje, w oparciu o które powstała książka, to jest to zdecydowanie bardzo dobry znak wysokiej jakości. Czytelnik dzięki temu może nie tylko zweryfikować słowa autora, ale również ma punkty zaczepienia w przypadku, gdy chce głębiej wgryźć się w daną tematykę. „Sztuka skutecznego proszenia” posiada dość obszerną bibliografię wraz z krótkimi opisami – mega plus. O samej treści można napisać naprawdę wiele – zarówno pozytywnie, jak i trochę negatywnie. Pomimo mnóstwa merytorycznej wiedzy, ogromu informacji i wyników badań przeprowadzonych na przestrzeni lat przez wielu badaczy, czasem na karty książki wkrada się niepotrzebne przedłużanie i duplikowanie treści. Przez takie fragmenty aż chce się tylko błyskawicznie przelecieć wzrokiem, jednak nie zawsze jest to dobry pomysł. Najczęściej bowiem autor wplata w nie pojedyncze, bardzo istotne zdania, których pominięcie może skutkować nie do końca zrozumiałym odbiorem kolejnych części książki. Całość składa się z następujących po sobie, logicznie ze sobą związanych rozdziałów, które są swego rodzaju łańcuchem, który ma służyć czytelnikowi za przewodnika po świecie skutecznego i merytorycznego narzekania. Nie sposób zrobić błyskawiczny przeskok między dwoma kolejnymi rozdziałami lub tematami poruszanymi przez autora – będą po prostu niezrozumiałe. „Ludzie narzekający skutecznie przynoszą pożytek swoim lokalnym społecznościom i całemu krajowi”. Guy Winch w bardzo przyjemny i przystępny sposób przeprowadza czytelnika przez meandry psychologicznych zawiłości zarówno samego narzekania, jak i proszenia – które w pewnym sensie stara się zlać w jedno i to samo. Kolejne rozdziały są następującymi po sobie klockami, z których buduje logiczną całość i to jest po prostu spoko. Nie ma żadnego lawirowania wokół tematu i zbaczania z drogi, nie ma chaosu informacji. Jest prosty przekaz, który stara się usystematyzować całą wiedzę na temat, który wykłada czytelnikom Guy Winch. Można powiedzieć, że własną książkę zbudował na zasadzie skargokanapki, o której pisze na jej kartach. Prosty przekaz dla prostego człowieka, aby każdy wyniósł z tego jak najwięcej. Zwłaszcza informacje, w jaki sposób naprawdę skutecznie narzekać, aby to narzekanie zostało nie tylko przyjęte przez jego adresata, ale również wykorzystane do naprawienia błędów. Przede wszystkim nie jest to jednak kolejny, nadęty poradnik, który ma za zadanie serwować jedynie pustą papkę wykorzystując wielkie słowa. Tego typu publikacji nie cierpię, a o wiele lepiej niż ja, wyjaśnia to Miłosz Brzeziński w swojej książce „Wy wszyscy moi ja”. Guy Winch na całe szczęście należy do tych osób, które krążą wokół nauki i badań, a nie wielkich słów rzucanych z pełną optymizmu głową, w której tak naprawdę nie ma żadnych faktów. Wysoko to sobie cenię i uwielbiam czytać takie książki. Z czystym sumieniem więc mogę polecić „Sztukę skutecznego proszenia” – kawał fajnej i pouczającej lektury, napisanej w prosty i przyjemny w odbiorze sposób. Oby więcej merytorycznych prac, a mniej pisania dla samego pisania. Zwłaszcza, że i w tym przypadku autor zaznacza, gdzie leży granica pomiędzy „wiem”, a „wydaje mi się”.
zpiorem - awatar zpiorem
ocenił na 7 7 lat temu

Cytaty z książki Ogarnij się i żyj bez kompleksów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ogarnij się i żyj bez kompleksów