Offside

Okładka książki Offside autorstwa Avery Keelan
Avery Keelan Wydawnictwo: NieZwykłe Cykl: Rules of the Game (tom 1) literatura obyczajowa, romans
688 str. 11 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Rules of the Game (tom 1)
Tytuł oryginału:
Offside
Data wydania:
2024-11-14
Data 1. wyd. pol.:
2024-11-14
Data 1. wydania:
2022-12-05
Liczba stron:
688
Czas czytania
11 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383627502
Tłumacz:
Edyta Misiewicz-Hulewska
Łamacz serc. Awanturnik i największy rywal jej byłego chłopaka.

Bailey James w dwudzieste pierwsze urodziny zostaje porzucona przez faceta hokeistę, z którym spotykała się przez dwa lata. Przyjaciółki postanawiają wyciągnąć ją do klubu, aby mogła odreagować i zapomnieć o tym dupku.

Po kilku drinkach dziewczyna zauważa idealną okazję pozwalającą zapomnieć o problemach. Jest nią Chase Carter największy wróg jej ekschłopaka, grający w przeciwnej drużynie. W dodatku ten mężczyzna jest bardzo przystojny.

Problem w tym, że zamiast wywrzeć na nim jak najlepsze wrażenie, Bailey wymiotuje prosto na jego buty. Natomiast Chase, zamiast ją ochrzanić, otacza ją opieką przez całą noc.

Później, kiedy na oczach jej byłego odgrywają pocałunek, Bailey łapie się na tym, że tak naprawdę nie wydarzył się on na niby.

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Offside w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Offside



1128 416

Oceny książki Offside

Średnia ocen
6,6 / 10
998 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
204
76

Na półkach:

Książka długo czekała na moim TBR, ale w tym roku w końcu ją przeczytałam – i pochłonęła mnie w trzy dni, mimo prawie 700 stron. Pióro autorki jest lekkie, pełne humoru, a postacie wydają się prawdziwe – młodzi ludzie uczący się życia. Motywy uczelni, hokeja oraz popularne „enemies to lovers” i „fake dating” tworzą przyjemną, wciągającą historię, idealną do relaksu i dobrej zabawy. To lekka, rozrywkowa lektura, w której nie szukałam morału, a mimo to świetnie się bawiłam.

Książka długo czekała na moim TBR, ale w tym roku w końcu ją przeczytałam – i pochłonęła mnie w trzy dni, mimo prawie 700 stron. Pióro autorki jest lekkie, pełne humoru, a postacie wydają się prawdziwe – młodzi ludzie uczący się życia. Motywy uczelni, hokeja oraz popularne „enemies to lovers” i „fake dating” tworzą przyjemną, wciągającą historię, idealną do relaksu i dobrej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1683 użytkowników ma tytuł Offside na półkach głównych
  • 1 230
  • 425
  • 28
328 użytkowników ma tytuł Offside na półkach dodatkowych
  • 105
  • 67
  • 62
  • 33
  • 27
  • 17
  • 17

Inne książki autora

Czytelnicy Offside przeczytali również

Poręczenie Joanna Chwistek
Poręczenie
Joanna Chwistek
Czasem pewne historię odkładamy na potem… A co jeśli właśnie to one ukazują prawdziwe piękno i stają się waszym nowym domem. Szczerze mówiąc, sama nie pamiętam, ile czasu czekała na mnie ta historia, ale na pewno nie krótko. Jednak w momencie, kiedy już po nią sięgnęłam wiedziałam, że przepadnę bezpowrotnie. Fabuła toczy się swoim odpowiednim tempem, które początkowo jest dość szybkie, aby w odpowiednich momentach zwolnić i zatrzymać się na dłużej. Autorka wykreowała w swojej powieści cudowne postacie zarówno te męskie jak i żeńskie. Najbardziej w nich urzekł mnie fakt, że nie są oni powielanym znanym schematem, a czymś zupełnie nowym. W książce mamy znane motywy takie jak: porwanie, w tym wypadku (poręczenie), age gap, mocny i mroczny męski bohater, oraz dobra postać żeńska. Autorka jednak w mojej opinii dodaje tym postacią barw, dzięki czemu są oni na swój sposób wyjątkowi. Nasza główna bohaterka ma w sobie takie pokłady ciepła oraz dobra, że w momencie chwyta czytelnika za serce. Ona chce pomagać. Ona chce być dobra. Ona jest wyrozumiała, nie tylko dla naszego głównego bohatera, ale również do świata. Tristan natomiast, jest dosłownie materiałem na męża książkowego dla każdej kobiety. Na zewnątrz mroczny, zaborczy, nieustępliwy, jednak jeśli chodzi tylko o Amishi, ten mężczyzna jest w stanie zrobić wszystko. Przysięgam wam, że podczas czytania, wielokrotnie zmiękną wam nogi oraz serca. Szanuję go również za jego zasady, które od samego początku, aż do końca są przez mężczyznę praktykowane. Tristan zachwyca również swoją przemianą, ale także refleksyjnością. Jest to ten rodzaj bohatera, który analizuje swoje zachowania, stara się zmienić i pomimo, że ciężko mu ta zmiana przychodzi to próbuje właśnie dla naszej cudownej Amishi. Należy również wspomnieć, że bohaterka nie jest tylko promyczkiem w całej tej powieści, ale również niezwykle mądrą kobietą. Amishi podczas rozmowy z mężczyzną, nie obraża się jak dziecko, czy nie posuwa się do destrukcyjnych zachowań. Jej wypowiedzi są dojrzałe i podparte argumentami. Uwielbiam jak autorka przedstawiła tą historię. Nie została ona, ani przekoloryzowana, ani wyolbrzymiona. Wszystko tutaj jest w punkt. Idealne. Takie jak powinno być. Sięgnęłam po tę historię przypadkiem, a zdecydowanie okazała się ogromną perełką i moją nową obsesją.
KobzaBook - awatar KobzaBook
ocenił na 10 2 miesiące temu
Take a Chance on Me Marcelina Bobeł
Take a Chance on Me
Marcelina Bobeł
~ RECENZJA! 🍷🧡 Dzisiaj zapraszam Was do recenzji debiutanckiej książki Marceliny Bobeł - "Take a Chance on Me". Gdy do stojącego na czerwonym świetle samochodu Lauren Harris niespodziewanie wsiada obcy mężczyzna, kobieta jest przestraszona i... zaintrygowana. Zwłaszcza gdy nieznajomy okazuje się nie tylko wyjątkowo nieznośny, ale też niesamowicie przystojny. Kiedy Brandon Collins wpada na pomysł ucieczki z nieudanej randki i spontanicznie wskakuje do stojącego w nowojorskim korku auta, nie spodziewa się, że ten szalony pomysł zmieni jego życie bezpowrotnie. W końcu nie zakładał, że za kierownicą spotka zjawiskowo piękną kobietę o niewyparzonym języku. Choć wydaje im się, że to jednorazowe spotkanie było ich ostatnim, Lauren niespodziewanie staje w progu biura nieruchomości, w którym pracuje Brandon i żadne z nich nie skacze z tego powodu z radości. A to dopiero początek serii przypadków, które sprawią, że ich drogi nieustannie się ze sobą krzyżują. Nie jest to pierwsza styczność z tą autorką, gdyż mam jej dwie nowsze książki przeczytane i widać progres, który Marcelina zrobiła od tamtego czasu. Lauren jest typową upartą złośnicą, a Brandon przystojniakiem, który lubi wyzwania. Powiem Wam szczerze, że Ci bohaterowie są naprawdę świetnie wykreowani. Czułam tą chemię między nimi i namiętność. Nie zabrakło w tej książce momentów, przy których sama wybuchłam śmiechem, jak i takich, gdzie miałam wypieki na policzkach 🧡 Bardzo szybko weszłam do tego miasta, które nigdy nie śpi i do życia codziennego bohaterów. Fabuła na samym początku została świetnie wymyślona i zbudowana. Moment poznania bohaterów? Dosłownie jak z książki, ale nie, nieprawdopodobny. "If you need me, let me know, gonna be around. If you've got no place to go, if you're feeling down. Take a chance on me." 🩵🧡 Niestety jest coś, co mi nie podeszło, a mianowicie końcówka książki. Miałam wrażenie, że niektóre wątki, a raczej te dramy między bohaterami zostały zbyt naciągane, za bardzo na siłę upchnięte, żeby coś się działo pod koniec, ale zdecydowanie tego nie potrzebowały, bo i bez nich by to była, naprawdę świetna debiutancka powieść. Ta dwójka dostaje ode mnie 7,5/10 ⭐. A ja z miłą chęcią wejdę ponownie do tego świata, sięgając po drugi tom 🩵
bartosek_czyta - awatar bartosek_czyta
oceniła na 8 2 miesiące temu
Hurtless Magdalena Szponar
Hurtless
Magdalena Szponar
🏒 RECENZJA 🏒 Cześć #HelloBookstagram! Przychodzę dzisiaj do Was z kolejną recenzją. Q&A: Czy Waszym zdaniem dwie osoby mogą poskładać siebie nawzajem w całość? Tytuł: Hurtless 
 Autor: Magdalena Szponar Wydawnictwo: NieZwykłe Ocena: ⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️/5⭐️ Opis od wydawcy: Przyjaźnili się od najmłodszych lat. Wszystkie problemy i troski wyrzucali wysoko w górę na huśtawce tuż nad rzeką. Nie wyobrażali sobie, żeby cokolwiek miało się zmienić. Obiecali sobie, że będą dla siebie już na zawsze. Jedna noc zmienia wszystko. Przez jedną złą decyzję Kay Russel i Maddox McCrae tracą ze sobą kontakt na kilka lat. W tym czasie on spełnia największe marzenie – rozpoczyna karierę zawodowego hokeisty i dołącza do drużyny Nafciarzy. Niestety kontuzja stawia jego przyszłość pod znakiem zapytania. Kay wraca do Edmonton i rozpoczyna studia na kierunku fizjoterapii. Przypadkowe spotkanie z bratem Maddoxa sprawia, że drogi tych dwojga znów się krzyżują, a dziewczyna proponuje Maddowi pomoc. Wciąż jednak pozostaje między nimi wiele nierozwiązanych spraw i kilka nieodkrytych tajemnic. Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia. Cytat: „— Gdybyś mogła zobaczyć siebie moimi oczami… — Co bym wtedy zobaczyła? — Zobaczyłabyś kobietę, o której śniłem latami” Recenzja: 🏒 „Hurtless” to moja kolejna książka od Magdy. Do przeczytania tej historii zachęcił mnie wątek młodszego brata jednego z członków zespołu poznanego w poprzedniej książce. Choć kilka razy pojawił się w innej książce to zapragnęłam poznać jego historię. A gdy dowiedziałam się, że jest tam hokej — przepadłam całkowicie. Tym razem poznajemy parę, która przyjaźniła się od najmłodszych lat. Wszystkie problemy i troski wyrzucali wysoko w górę na huśtawce tuż nad rzeką. Nie wyobrażali sobie, żeby cokolwiek miało się zmienić. Obiecali sobie, że będą dla siebie już na zawsze— jednak jedna noc mienia wszystko. Przez jedną złą decyzję tracą ze sobą kontakt na kilka lat. W tym czasie on spełnia największe marzenie — rozpoczyna karierę zawodowego hokeisty i dołączą do drużyny Nafciarzy. Niestety kontuzja stawia jego przyszłość pod znakiem zapytania. Dziewczyna wraca do miasta i rozpoczyna studia na kierunku fizjoterapii. Przypadkowe spotkanie z bratem chłopaka sprawia, ze drogi tych dwojga znów się krzyżują, a dziewczyna proponuje mu pomoc. Wciąż jednak pozostaje między nimi wiele nierozwiązanych spaw i kilka nieodkrytych tajemnic. Co z tego wyniknie? Czy odkryją przed sobą wszystkie karty? 🏒 Maddox „Madd” McCrae — główny bohater — to młody mężczyzna, który spełnił swoje największe marzenie. Rozpoczyna karierę zawodowego hokeisty i dołącza do drużyny Nafciarzy. Niestety kontuzja stawia jego przyszłość pod znakiem zapytania. Cały czas jednak pamięta o swojej przeszłości. Pamięta o przyjaciółce, z którą przyjaźnił się od najmłodszych lat. Wszystkie swoje problemy i troski wyrzucali wysoko w górę na huśtawce tuż nad rzeką. Nie wyobrażali sobie, żeby cokolwiek miało się zmienić. Obiecali sobie, że będą dla siebie już na zawsze. Jedna noc zmienia wszystko. Przez jedną złą decyzję tracą ze sobą kontakt na kilka lat. On cierpi, ale nie poddaje się i stara się żyć dalej. Jednak pewnego dnia jego życie znów wywraca się do góry nogami — dawna przyjaciółka wraca do miasta. Kayland „Kay” Russel — bo to o niej mowa — rozpoczyna w mieście studia na kierunku fizjoterapii. Przypadkowe spotkanie z bratem Maddoxa sprawia, że drogi tych dwojga znów się krzyżują. Dziewczyna dowiaduję się o kontuzji mężczyzny, więc proponuje mu pomoc. Wciąż jednak pozostaje miedzy nimi wiele nierozwiązanych spraw i kilka nieodkrytych tajemnic. Co się wydarzy gdy te tajemnice zostaną odkryte? Czy ich przyjaźń narodzi się od nowa, a może pojawi się inne uczucie? 🏒 Książka jest pełna bólu, wspomnień i walki o lepsze jutro. Znajdziemy też szczere rozmowy, wyznania i chęć spełniania marzeń. Odkryjemy również relacje, które po wielu trudnych chwilach, stara się powrócić na właściwe tory. Historia opisana jest w przyjemny sposób, choć porusza trudne tematy — podobnie jak inne książki Magdy. Czytało się szybko, gdyż chciałam dowiedzieć się jak potoczy się ta historia. To sprawiło, ze przez książkę się płynie, a ja nie wiedząc kiedy — dotarłam do ostatnich rozdziałów. Oczywiście, po raz kolejny zachwyciły mnie postacie. Maddox to bohater, który choć zraniony jest bardzo kochany. Jest też gotów zrobić wszystko by spełnić swoje marzenie, jednak kontuzja mu to utrudnia. Mimo to on i tak walczy by wrócić do pełnej sprawności. Podczas czytania kilka razy pojawiło się przeurocze przezwisko, które Madd nadał Kay. Gdy tylko na nie trafiałam, czułam się pokonana, bo uwielbiam gdy mężczyźni mają takie określenie dla swojej wybranki. Czytając pragnęłam również by wyjaśnili sobie wszystko. Bardzo chciałam poznać przyczynę ich rozłąki i co działo się z dziewczyną przez te wszystkie lata. Jednak rozumiałam nastawienie Maddoxa do tej sytuacji — do czasu, gdy zmienił zdanie… 🏒 Kayland i Maddox to dwójką poranionych osób, która przyjaźniła się od najmłodszych lat. Dorastali wspólnie, w podobnych do siebie rodzinach. Doświadczyli wiele przykrości, jednak ich znajomość trwała nadal i nie wyobrażali sobie by miało to się zmienić. Jednak jedna noc zmieniła wszystko. Rozstali się w najgorszy możliwy sposób i zapomnieli o sobie na kilka lat. Do czasu, gdy Kay wraca do miasta. Dziewczyna pragnie porozmawiać z mężczyzną o tych wydarzeniach, jednak on wzbrania się przed tym. Jest zraniony, bo ufał kobiecie, a ona potraktowała go okropnie. Gdy w końcu Maddox zmienia zdanie, pojawiają się nowe fakty, które ponownie zmieniają wszystko. Co to takiego i jak wpłynie to na ich relacje? 🏒 Przez wiele rozdziałów zastanawiałam się jaką tajemnice skrywa Kay i co wydarzyło się te kilka lat temu. Ale również jak zakończy się temat z kontuzją Maddoxa. Gdy dowiedziałam się jak wyglądało dzieciństwo tej dwójki, chciałam ich bardzo mocno wyściskać. Było mi przykro, że od najmłodszych lat musieli cierpieć. Jednak byłam również wdzięczna za to, że znaleźli siebie i walczyli o swoją przyjaźń, mimo przeciwności ze strony najbliższych. Rozdziały ze wspomnieniami dały mi nadzieję i pokazały jak ważni byli dla siebie. Po tych wszystkich latach pragnęłam, by ponownie stali się dla siebie przyjaciółmi lub nawet kimś więcej. Interesowało mnie także zakończenie całej historii. Czy będzie szczęśliwe? Aby się tego dowiedzieć, zachęcam Was do przeczytania „Hurtless” od Magdaleny Szponar.
victorias_secret - awatar victorias_secret
ocenił na 10 6 dni temu
Consider Me Becka Mack
Consider Me
Becka Mack
Generalnie to nie wiem, czemu wcześniej nie przeczytałam tej książki 😅 chyba byłam zniechęcona opiniami, ale wzięłam się za nią i nie żałuję 😅 Mamy tu jeden z typowych schematów: on świetny hokeista - playboy… ona twierdząca, że to niemożliwe aby on chciał się zmienić dla niej bo jest zwykłą dziewczyną. Czy mi to przeszkadzało? Nie. 😂 Carter po tym jak zobaczył Olivie dostał strzałą Amora 💘 chemia jest wyczuwalna już od samego początku 💥 kiedy on próbuje ją zdobyć, a ona jeszcze próbuje się przed nim bronić 💜 ale ich relacja rozwija się w naturalnym tempie 👌🏼 Ani przez moment ta historia mi się nie dłużyła 💜 poczucie humoru bohaterów totalnie w moim klimacie 💜 Sarkazm i docinki Olivii w stosunku do Cartera - uwielbiam 😂 A no i przemiana z Cartera playboya w Cartera misiaczka - awww 🥰 Było tu dużo spicy scen, ale ja raczej je omijam i zerkam co kilka akapitów żeby sprawdzić czy już koniec.. w książce pojawia się też dość dużo dwuznacznych tekstów i momentami cringe’owych tekstów i o ile na początku mnie one mroziły, to później zrozumiałam, że Carter po prostu ma taki styl bycia i idealnie to do niego pasuje. Ta książka ma też wspaniałych bohaterów drugoplanowych! Oczywiście koledzy z drużyny 💜 rodzina Olivii 💜 mama i siostra Cartera 💜 no i Hank - wspaniały facet i mądry przyjaciel 💜🥹 „Masz dużo do zaofe­ro­wa­nia, Car­ter, i cho­ciaż ważne jest, żeby być szczę­śli­wym z samym sobą, to trze­ba zna­leźć osobę, która jesz­cze wzmoc­ni to poczu­cie speł­nie­nia i z którą bę­dzie można dzie­lić wyjąt­kowe chwi­le. Wtedy za­czy­na się praw­dziwe życie”.
Agnieszka - awatar Agnieszka
oceniła na 8 2 miesiące temu
Just one call Nikola Enenkiel
Just one call
Nikola Enenkiel
Mam jakąś dziwną słabość do romansów hokejowych, zapoczątkowaną prawdopodobnie przez serię Off-campus Elle Kennedy, i zawsze z zainteresowaniem przyglądam się tytułom, które chociaż w niewielkim stopniu poruszają ten motyw. A chociaż nie czytałam „Just one call” w czasach, gdy ta historia publikowana była na wattpadzie, towarzyszyło mi jakieś dziwne przekonanie, że może mi ona przypaść do gustu. I w dużej mierze miałam co do tego rację. Historia Icey i Nicka to taka pełna ciepła i uroku opowieść o pierwszej miłości - on jest zawodnikiem NHL i przyjacielem jej brata, który całe życie zmaga się z poczuciem odrzucenia; ona ma kochającą rodzinę i wymarzoną pracę, ale równocześnie czuje się przeraźliwie samotna i w jakimś stopniu gorsza od swoich rówieśników. Nikola Enenkiel w centrum fabuły stawia wątek rodzącego się uczucia między bohaterami, ale równocześnie cały czas przewijają się tu inne tematy - zwłaszcza poczucie samotności i problemy z odżywianiem. Podoba mi się, że relacja między bohaterami nie zostaje tutaj przedstawiona jako remedium na wszystkie problemy, ale raczej motywacja do pewnych zmian i oparcie w trudnych chwilach. Czy jest to historia pozbawiona wad? No nie. Da się tutaj odczuć jakąś taką naiwność i sztuczność (czy to jeśli chodzi o tempo rozwoju relacji czy pewne przerysowanie), ale o dziwo w jakimś stopniu pasowała mi ona do klimatu całej opowieści - trochę jak w przypadku takich filmów romantycznych o nastoletnich miłościach. Czy polecam? Tak! Zwłaszcza jeśli szukacie romansu hokejowego praktycznie pozbawionego scen erotycznych. I jestem ciekawa co autorka pokaże w kolejnych tomach serii.
Karolina Suder - awatar Karolina Suder
ocenił na 7 6 miesięcy temu
High Hopes Ava Reed
High Hopes
Ava Reed
High hopes. Ava Reed. Aby ratować ludzkie życie, dają z siebie wszystko. Jednak czasami nawet to nie wystarcza… Laura chciała być jak swoi rodzice, którzy poznali się w szpitalu Whitestone. Ich miłość była piękna, ale krótka. Doczekali się trójki dzieci i to właśnie Laura poszła w ich ślady. Teraz jeszcze została rezydentką w szpitalu w którym się poznali. To jednak oznacza zamianę w jej życiu. Jednak kiedy zostaje zdradzona od razu wyjeżdża do Phoenix. Dla tej wymarzonej pracy może zrobić wszystko. Jest nowa w mieście, a kiedy jedzie na pierwszy dzień do szpitala pomaga przy wypadku, ale przy okazji poznaję lekarza z tego szpitala. Chociaż zrobił na niej średnie wrażenie. Jednak dość często będą się widzieć. Jej przełożonym zostaję zdolny i młody kardiochirurg, dr Nash Brooks Między tą dwójką, aż iskrzy, ale Nash jest jej szefem. Nie powinni się poznawać nawet na stopie zawodowej. Ale czy z uczuciem można wygrać? Jestem ogromną fanką książek i seriali z wątkiem medycznym. A tutaj mamy środowisko szpitalne, a mało tego wszystko jest fajnie i dokładnie opisane. Dzięki temu możemy poczuć się jakbyśmy byli obok. Historie przeczytałam w mig i aż żałuję że tyle zwlekałam. Po prostu kocham tą serię i chce więcej. Autorka świetnie prowadzi akcję, żeby nagle przy końcówce nas powalić. Serce może lekko nam stanąć, ale dzięki temu od razu złapałam kolejny tom. Jeśli tak jak ja kochacie wątki medyczne to ta historia jest dla was idealna. Ocena: 5/5⭐
Veronicabooks - awatar Veronicabooks
ocenił na 10 5 miesięcy temu
Nie mój Romeo Ilsa Madden-Mills
Nie mój Romeo
Ilsa Madden-Mills
„Nie mój Romeo” to lekki romans z motywem randki w ciemno, która zamienia się w nieoczekiwane spotkanie ze sławnym futbolistą. Autorka zręcznie łączy schematy romansowe z humorem i kilkoma zaskakującymi momentami, tworząc przyjemną historię do szybkiego przeczytania. Jack Hawke, sportowa gwiazda z alergią na media, to bohater z potencjałem — z jednej strony pewny siebie sportowiec, z drugiej człowiek zmęczony ciągłym zainteresowaniem mediów. Elena, zadziorna bibliotekarka, to klasyczny przykład bohaterki, która wnosi świeżość do życia głównego bohatera, ale nie wychodzi poza ramy typowej „dziewczyny z sąsiedztwa”. Ich relacja rozwija się dynamicznie, choć momentami wydaje się zbyt przewidywalna. Motyw pomyłki na randce jest ciekawy i dobrze wykorzystany na początku książki, ale w dalszej części fabuła traci impet i zaczyna opierać się głównie na powtarzalnych schematach. Dialogi są lekkie i zabawne, co nadaje książce przyjemny, rozrywkowy charakter, ale brakuje im większej głębi i emocjonalnego napięcia. Największym minusem jest niestety tłumaczenie — pełne nieścisłości i błędów, które wybijają z rytmu czytania i sprawiają, że momentami trudno traktować bohaterów poważnie. Zdarzają się pomyłki w rodzaju gramatycznym i niefortunne sformułowania, które wyraźnie obniżają jakość lektury. Podsumowując, „Nie mój Romeo” to lekki, niewymagający romans, który sprawdzi się jako relaksacyjna lektura na jeden lub dwa wieczory. Nie zachwyca ani nie zaskakuje, ale dostarcza przyjemnej rozrywki, jeśli przymknie się oko na niedociągnięcia w tłumaczeniu 🧡
ksiazkowanika_poleca - awatar ksiazkowanika_poleca
oceniła na 6 8 miesięcy temu
Drowning Souls Ava Reed
Drowning Souls
Ava Reed
Drowning Souls. Ava Reed. Sierra nie miała łatwo. Całe studia były wyzwaniem, a kiedy zostaje rezydentką dalej nie jest łatwo. Chce każdemu udowodnić jak dobra jest. Tak to z pewnością ten typ osoby, która robi wszystko za wszelką cenę. Dla niej liczy się tylko praca. Nie ma czasu na żadne związki. Plan był prosty tylko i wyłącznie praca. Jednak wtedy Sierra poznaję kolegę z pracy. Mitch Rivera z pewnością nie daje o sobie zapomnieć. Jest arogancki, irytujący i do bólu perfekcyjny. Tak jak Sierra chce być najlepszy. Tą dwójkę z pewnością do siebie ciągnie, chociaż Sierra się przed tym broni jak może. Wtedy w szpitalu dochodzi do wypadku, który kończy pierwszy tom. Niestety nie obyło się bez rannych. Jedną z rannych osób był właśnie Mitch. A jakby tego było mało to właśnie Sierra była świadkiem tego wypadku. Nie myśląc dużo od razu chciała pomóc mężczyźnie. Byle tylko wyszedł z tego cało. Mężczyzna przeżył, ale kobieta chce trzymać się z dala od niego. Z jednej strony chce wiedzieć jak się czuje, a z drugiej nie chce by mężczyzna o tym wiedział. Ale Mitch z całą pewnością już wkradł się jej do serca. Oboje byli różni, a jednocześnie tak dobrze dopasowani. Poznajemy dobrze bohaterów i możemy zrozumieć ich zachowanie. Sierra nie miała łatwo z matką i to przeprowadzka była jej wybawieniem. Mitch z kolei miał kochaną rodzinę. Wypadek jednak zmienił mężczyznę. Tego zabawnego Mitcha. Nie był tym samym lekarzem, ale pocieszenie znalazł u Sierry. To właśnie on przebił się przez jej mury. Jak ja uwielbiam romanse medyczne, a po pierwszym tomie od razu zabrałam się za kolejny. Od tej serii nie można się oderwać. Medyczne aspekty świetnie dopracowane. Autorka znowu nam to zrobiła. Akcja świetnie dopasowana, a zakończenie wbija w fotel. Oczywiście, że chce więcej a najgorzej że trzeba czekać na trzeci tom. Ocena: 5/5⭐
Veronicabooks - awatar Veronicabooks
ocenił na 10 4 miesiące temu
Twoja aż po grób Ivy Fairbanks
Twoja aż po grób
Ivy Fairbanks
Tytuł: Twoja aż po grób Autor: Ivy Fairbanks Wydawnictwo: Albatros ,,... Sprawdziłam adresata na dokumencie przewozowym: Wierzbowa Przystań. Pensjonat położony po sąsiedzku. Co... u... diabła? Galway uchodziło za pełne życia i właśnie to przyciągnęło mnie do tego miasta, a teraz znalazłam w salonie paczkę przyborów dla umarlaków... ...Może osoba, która je zamówiła, potrzebowała ich do jakiegoś projektu. Ludzie, którzy zamierzają ukryć zwłoki, zazwyczaj unikają pozostawiania śladów, prawda?..." Ona: Żywiołowa i energiczna kobieta, która przeżywa żałobę po stracie bliskiej osoby. On: Ponurak i outsider, który zatracił się w pracy. Lark przeprowadza się do Irlandii, gdzie podpisała kontrakt z KinetiColor na stanowisku kierowniczki artystycznej od animacji. Z Callum'em poznają się, gdy odnosi mu przesyłkę, która trafiła do niej przez pomyłkę i... przeżywa szok, gdy okazuje się, że budynek po drugiej stronie ulicy, to wcale nie jest pensjonat!!! Jak rozwinie się relacja między dwoma, tak różnymi osobowościami? Czy Call wyjdzie ze swojej skorupy i wypełni ostatnią wolę dziadka, aby zatrzymać zakład? I co kryje się za przeprowadzką Lark tak daleko od domu??? Komedia romantyczna, która nie tylko cię rozbawi, ale też złapie za serce i wyciśnie łzy. Opowiada o walce z samym sobą, przeżywaniu żałoby i miłości, która może się wykluć z przyjaźni. A to wszystko w malowniczej Irlandii 🍀 27/04/2026
Karolina - awatar Karolina
oceniła na 8 5 dni temu
Goalie Lena M. Bielska
Goalie
Lena M. Bielska
„Goalie” to kolejna książka Lena M. Bielska i jak zwykle się nie zawiodłam. Wciągnęłam się bardzo szybko i naprawdę. Bardzo podobało mi się to, że oprócz romansu pojawiają się tutaj też ważniejsze tematy. Autorka wspomina o endometrioza i uważam, że to ogromny plus, bo to coś, o czym nadal mówi się za mało. Lubię, kiedy z książki można wynieść coś więcej niż tylko samą historię. Ciekawy był też wątek kobiet w męskim hokeju. Szczerze mówiąc, nawet nie wiedziałam, że coś takiego jest możliwe, więc tym bardziej mnie to zainteresowało. Fajnie, że autorka poruszyła ten temat i pokazała, że można przełamywać schematy. No i Kane, zielona flaga jakich mało. Jego wsparcie, cierpliwość i to, jak traktował Arlee, naprawdę robi wrażenie. Takich bohaterów chciałoby się spotykać częściej w książkach, bo nie ma tu zbędnych gierek, tylko szczerość i realne zaangażowanie. Arlee z kolei to bohaterka, której mocno kibicowałam. Jest zraniona po tym, co przeszła, ale mimo wszystko próbuje się trzymać i iść dalej. I właśnie to było w niej najbardziej poruszające, że mimo trudności nie poddaje się. Bardzo chciałam, żeby w końcu wszystko się u niej poukładało. Nie mogę też nie wspomnieć o Hunter i Damien, moich ulubieńcach z „Enforcer”. Fajnie było znowu ich spotkać, bo to takie postacie, które od razu wywołują uśmiech. To książka, która ma wszystko, co lubię: emocje, fajnych bohaterów i coś więcej pod powierzchnią. Dla mnie kolejny bardzo udany tytuł tej autorki 💛
Patrycja Ćwiąkała - awatar Patrycja Ćwiąkała
oceniła na 9 4 dni temu

Cytaty z książki Offside

Więcej

Czy po­stra­da­łam rozum? My­śla­łam o Cha­sie Car­te­rze. Po­mi­ja­jąc jego im­po­nu­ją­ce ciało, był obiek­tem mojej nie­na­wi­ści. To nie­unik­nio­ne. Ry­wa­li­za­cja po­mię­dzy na­szy­mi szko­ła­mi była waż­niej­sza.

Czy po­stra­da­łam rozum? My­śla­łam o Cha­sie Car­te­rze. Po­mi­ja­jąc jego im­po­nu­ją­ce ciało, był obiek­tem mojej nie­na­wi­ści. To nie...

Rozwiń
Avery Keelan Offside Zobacz więcej

Nasze spoj­rze­nia się spo­tka­ły, a ja po­czu­łem, że wró­ci­łem do sie­bie. Mia­łem wra­że­nie, że ona jest moim domem.

Nasze spoj­rze­nia się spo­tka­ły, a ja po­czu­łem, że wró­ci­łem do sie­bie. Mia­łem wra­że­nie, że ona jest moim domem.

Avery Keelan Offside Zobacz więcej

Czy któ­reś z nas tak na­praw­dę ma wybór? A może wolna wola jest je­dy­nie ilu­zją?

Czy któ­reś z nas tak na­praw­dę ma wybór? A może wolna wola jest je­dy­nie ilu­zją?

Avery Keelan Offside Zobacz więcej
Więcej