rozwiń zwiń

Następca tronu

Okładka książki Następca tronu autorstwa Randi Fuglehaug, Anne Gunn Halvorsen
Randi FuglehaugAnne Gunn Halvorsen Wydawnictwo: Jaguar literatura młodzieżowa
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Royalteen
Data wydania:
2022-07-13
Data 1. wyd. pol.:
2022-07-13
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382660753
Tłumacz:
Zuzanna Byczek
Zakochać się w księciu to nie bajka, jeśli ukrywasz sekret, o którym nikt nie może się dowiedzieć.

Następca tronu to współczesna historia o miłości, o ponoszeniu konsekwencji za popełnione błędy, o przezwyciężaniu strachu – oraz o tym, jak to jest rządzić w mediach społecznościowych.
Siedemnastoletnia Lena przeprowadza się z rodzicami do Oslo, by zacząć wszystko od nowa. Nauka w liceum Elisenberg okazuje się sporym wyzwaniem. Na najsłynniejszym w całym kraju szkolnym dziedzińcu rządzą bliźnięta z rodziny królewskiej, Kalle i jego siostra Magrethe. Lena nawiązuje nowe przyjaźnie w kręgu ich znajomych, ale musi też mierzyć się z niechęcią ze strony Margrethe. No i oczywiście zakochuje się w księciu po uszy – z wzajemnością – ale boi się, że jej przeszłość może wszystko zniweczyć.
Lena skrywa bowiem pewne tajemnice i nie chce, by dowiedzieli się o nich jej nowi znajomi. Jednak, pod wpływem przełomowego wydarzenia, jakim jest zawał serca jej mamy, zdobywa się na odwagę i wyznaje światu prawdę…

Kopciuszek spotyka księcia, a pełen blichtru świat Plotkary zderza się z nastoletnim światem SKAM!
Średnia ocen
6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Następca tronu w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Następca tronu



2514 502

Oceny książki Następca tronu

Średnia ocen
6,3 / 10
71 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1631
1212

Na półkach: , ,

Kiedy wydawnictwo Jaguar ogłosiło swoją kolejną premierę, jaką miała być powieść Następca tronu - poczułam się ogromnie zaciekawiona. Opis obiecywał wiele, a już w szczególności podobieństwo klimatem do serialu SKAM – sama się sobie nie dziwię, że poczułam się przyciągnięta. Kiedy egzemplarz trafił w moje ręce, długo nie potrafiłam zabrać się za tę pozycję. Teraz jednak to zmieniam, więc jak wypadła ta książka w moich oczach? O tym w tej recenzji.

Lena wraz z rodzicami przeprowadziła się właśnie do Oslo. Jej poprzednie miejsce zamieszkanie, choć równie piękne, zaczęło przypominać klatkę. Dziewczyna popełniła wiele błędów, za które przyszło jej zapłacić. Nauka w nowej szkole może być dla niej ekscytującym początkiem, zwłaszcza że do jej klasy chodzić będą bliźnięta z rodziny królewskiej - Kalle i Magrethe. Lena nawiązuje nić porozumienia z samym księciem, jednak czy upominająca się o sprawiedliwość przeszłość nie przekreśli ich rodzącej się relacji?

Zaczynając tę książkę, nastawiona byłam na powieść młodzieżową, która być może nie zaskoczy mnie niczym nowym – co jednocześnie nie oznacza, że miała być to książka zła. Lubię sięgać po powieści, w których ta schematyczność czy znane mi już motywy i wątki są obecne, bo są wówczas moim całkowitym odprężeniem i zajmują głowę. Jednak z Następcą tronu sprawa nie wyglądała tak prosto. Z jednej strony rzeczywiście powieść okazała się tym, na co się nastawiałam, ale z drugiej zaskoczyła mnie pod wieloma względami.

Główna bohaterka jest postacią dość... specyficzną według mnie. Z jednej strony daje się poznać jako całkiem wygadana i wyluzowana młoda dziewczyna, które nie brak poczucia humoru. Z drugiej jednak jej życiowe doświadczenia przyczyniły się do tego, iż Lena do wszelkich tematów podchodziła z ogromnym dystansem i wszelka “nieprzyjemna” rzecz traktowana była przez nią jako zdrada. Z jednej strony – rozumiem ją doskonale, każdy ma prawo do własnych uczuć i okazywania ich w taki sposób, na jaki go stać. Z drugiej jednak... postępowanie Leny doprowadziło do nawarstwienia się całej góry kłamstw, z których bardzo trudno później się wykaraskać. Czy ostatecznie jej się to udało? Musicie przekonać się sami.

Książę Kalle to bohater, którego polubiłam od samego początku. Choć jest on księciem i w teorii powinien zachowywać się tak, jak na następcę tronu przystało, w rzeczywistości okazał się on sympatycznym młodym chłopakiem, który lubi dobrą zabawę, popełnia liczne błędy, ale potrafi wyciągnąć z nich określone wnioski – no i nie jest zapatrzonym w siebie macho, który jest przeświadczony o własnej doskonałości. Cieszę się, że autorki wykreowały zarówno Kalle, jak i Lenę w taki sposób, ponieważ dzięki temu mam wrażenie, że są nie tylko bardziej ludzcy, ale i łamią wiele stereotypów.

Randi Fuglehaug i Anne Gunn Halvorsen mają lekkie pióro, dzięki któremu książkę tę czytało się w szalonym tempie. Ponadto, sposób konstruowania wypowiedzi bohaterów oraz ich myśli, a także ogólnie sposób przedstawiania wielu sytuacji rzeczywiście dało mi podobne odczucie, co przy lekturze książek z serii SKAM czy oglądania seriali. Gdybym miała określić taką formę, powiedzmy “języka”, nazwałabym go dość ostrym, a jednocześnie bardzo konkretnym – wiem, że brzmi to komicznie, ale wybaczcie, nie umiem wytłumaczyć tego inaczej.

W każdym razie Następca tronu to naprawdę dobra powieść młodzieżowa, w której bohaterowie popełniają wiele błędów, doświadczają przykrych sytuacji z tym związanych, ale wyciągają wiele wniosków i po prostu się uczą. Nie brakuje też “typowych” nastoletnich dramatów, więc jeśli ktoś nie przepada za tym wątkiem, może poczuć się rozczarowany. Warto jednak sięgnąć po ten tytuł i wyrobić swoje własne zdanie na jego temat. Ja z kolei z niecierpliwością już oczekuję kolejnego tomu.

Kiedy wydawnictwo Jaguar ogłosiło swoją kolejną premierę, jaką miała być powieść Następca tronu - poczułam się ogromnie zaciekawiona. Opis obiecywał wiele, a już w szczególności podobieństwo klimatem do serialu SKAM – sama się sobie nie dziwię, że poczułam się przyciągnięta. Kiedy egzemplarz trafił w moje ręce, długo nie potrafiłam zabrać się za tę pozycję. Teraz jednak to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

113 użytkowników ma tytuł Następca tronu na półkach głównych
  • 76
  • 37
30 użytkowników ma tytuł Następca tronu na półkach dodatkowych
  • 9
  • 8
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Następca tronu

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Hello, Goodbye i my pomiędzy Jennifer E. Smith
Hello, Goodbye i my pomiędzy
Jennifer E. Smith
Zwykła, lekka opowieść młodzieżowa, do przeczytania ciągiem na jednym posiedzeniu. Dość nudna, opowiadająca o zwyczajnych problemach, ale w jakiś sposób potrafi dobrze zabić czas i wciąga na tyle, by ją dokończyć. Posiada wiele wad, ale ogółem to dość miła historia. Główni bohaterowie są dość słabi, ich osobowość niejednokrotnie wnerwia (zwłaszcza Clare), ale postacie poboczne kradną każdą scenę w książce. Momentami nie mogłam wkręcić się w przedstawione wydarzenia, zwłaszcza, że na stronie bez żadnego oddzielenia przeszłość miesza się z teraźniejszością. To mnie dezorientowało, bo dopiero po kilku zdaniach odkrywałam, że wracam do wydarzeń dziejących się przed rozpoczęciem całej książki i opisanego w niej problemu. Ogółem jest to bardzo krótka i niezwykle lekka historia, z ciekawymi bohaterami, każdy może znaleźć w nich coś dla siebie, jakąś wspólną cechę. Problemy opisywane przez autorkę zdają się być błahe i momentami są dość przerysowane i idealne, jednak w ogólnym rozrachunku aż tak to nie mierzwi. Na plus przedstawienie trudności związanych z rodzicami, ich niezrozumienie odnośnie wartości wyznawanych przez młodzież i niespełniona ambicja przeskakująca na dzieci, to ważny, potrzebny i do dziś aktualny koncept. Finał dość kiepski, wolałabym otrzymać otwarte zakończenie, ale ogółem nie jest źle. Oglądałam ekranizację i książka dobrze się obroniła, film strasznie ją spłycił (zmieniając baaardzo dużo) i jednak lepiej przeczytać pierwowzór zwłaszcza, że powieść jest bardzo krótka (wydana z wielką czcionką), napisana dość przystępnym językiem.
LosingHope - awatar LosingHope
ocenił na 6 2 lata temu
Zagubiony Josie Williams
Zagubiony
Josie Williams
"Zagubiony" Josie Williams 7/10 "Zagubiony" to książka z cyklu *pobiorę ją sobie na legimi i 'kiedyś przeczytam 😆 To 'kiedyś trwało 3 lata i w końcu nastała ta wiekopomna chwila. Jednak najlepsze jest to, że nawet tego nie planowałam, bo dziś miał się pojawić post z inną książką, a konkretnie z "Until I Get You" Claire Contreras, ale nie pykło między nami, a ja lekturę zakończyłam po 3ech rozdziałach i wcale nie jest mi przykro z tego powodu 🤣 Ale wracając do "Zaginionego" Teoretycznie jest to debiut Josie Williams, ale czy na pewno, skoro pod tym pseudonimem kryje się Kristy Moseley 🤭 W "Zagubionym" została przedstawiona historia 15letniej Maggie i 17letniego Rydera, i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że Ryder jest duchem. Chociaż w ostateczności nie rozpływam się w zachwytach, bo książka nie należy do tych spektakularnych, to i tak cieszę się, że ją przeczytałam. Ma ona w sobie mimo wszystko coś takiego, że chce się ją czytać, chce się poznać bieg wydarzeń i to jaki będzie ich finał, a bohaterowie, nawet jeśli jednym z nich jest duch, to wzbudzili we mnie ciepłe odczucia względem siebie. Nie jest to tego typu powieść, w której akcja toczy się dynamicznie, tu jest raczej spokojnie, jest bardziej melancholijnie, aniżeli brawurowo, czuć tu nostalgie do tego co było, co jest i co będzie. To historia, która uświadamia, że tak naprawdę nie wiemy ile będzie nam dane przeżyć życia, że może ono trwać przez kilkadziesiąt lat, a może zakończyć się w każdym dowolnym momencie, i że niestety na pewne rzeczy nie mamy wpływu, one się po prostu dzieją. I chociaż jest to lektura o nastolatkach z gatunku young adult, z przeznaczeniem głównie dla nastolatków, to ja uważam, że jest to książka tak naprawdę dla każdego, w każdym wieku. Z pewnością jest to coś oryginalnego i niesztampowego, niebanalnego, i myślę że warto ją przeczytać.
Nat_ka - awatar Nat_ka
oceniła na 7 9 miesięcy temu
Chłopak dla teściowej Agnieszka Walczak-Chojecka
Chłopak dla teściowej
Agnieszka Walczak-Chojecka
Autorka z dużym poczuciem humoru przedstawia nam relacje między trzema kobietami Natalią jej córką Olą i teściową Idą mieszkającymi pod jednym dachem... Ida to kobieta bardzo roszczeniowa , nie poddaje się upływowi czau mimo 70+ namiętnie grywa w karty , seksu nie uważa za tabu , świetnie dogaduje się z wnuczką . Potrafi też bardzo dobrze manipulować otaczającymi ją bliskimi i znajomymi. Natalia przez całe życie nie umiała dogadać się z teściową ,a po śmierci męża (muzyka) została zmuszona do sprzedaży mieszkania i przeprowadzki z Olą do teściowej ...(co ona coraz bardziej wykorzystuje by gnębić ,i dokuczać synowej ). Natalia nie miała lekko w życiu ! Jest to bardzo cicha , spokojna kobieta . Szalenie zdominowana przez Idę (charakter introwertyczny) i mam wrażenie trochę zastraszony człowiek . To wynika ze stresu i działań teściowej mającej jej wszystko za złe !!! By trochę złagodzić humory Idy synowa postanawia znaleźć jej chłopaka . Tu zaczyna się komedia pomyłek . Kandydatów jest wielu , na jej drodze pojawia się A. Książek autor kryminałów . Ola nie potrafi znieść atmosfery w domu i ciągłych sprzeczek między matką i babcią !!! 20 -latka decyduje się na podpisanie kontraktu na sesję fotograficzna w Jordanii gdzie znika bez śladu . Matka wynajmuje detektywa by ją odnalazł. Babka cały czas kręci , kłamie , oszukuje !!! Okazuje się ,że jej syn tez miał wiele tajemnic .... nie był lojalny wobec rodziny (żona , córka) . To kolejny powód do sprzeczki miedzy kobietami . Teściowa broni decyzji syna -krytykując synową za jej słabe książki -literatura kobieca . Tej całej gmatwaninie uroku dodają wpadki z psiakami Kapslem i Frędzlem ....zawsze coś wesołego wymyślą na spacerach czy w domu . Książkę czyta się dobrze , szybko . Piękne opisy Jordanii. Napisana w podobnym stylu do twórczości A. Rogozińskiego . Na poprawę humoru i nie tyko szczerze polecam . Myślę ,że jest to udany debiut!!! Mnie poleciły to znajome bibliotekarki ....zaciekawiło mnie to ,że poleca ją także A. Rogoziński (okładka).
ika Jaroszynska - awatar ika Jaroszynska
oceniła na 7 2 miesiące temu
Chwile, które nigdy się nie wydarzą Klaudia Muniak
Chwile, które nigdy się nie wydarzą
Klaudia Muniak
Z ogromną przyjemnością chciałabym się z Wami podzielić moją opinią o „Chwile, które nigdy się nie wydarzą” @klaudiamuniak . To druga część serii londyńskiej, którą uwielbiam. Klaudia tak jak i w pierwszej części oprowadziła mnie po Londynie, jej oczami mogłam zwiedzić to piękne miasto! W „Chwile, które…” znalazłam wiele trudnych emocji, które ujęły mnie za serce. Choć przez dłuższy czas nie wiadomo było, jaką tajemnicę skrywa główna bohaterka i czemu boi się białych kopert pod drzwiami to podobała mi się ta część. Klaudia Muniak przedstawiła bardzo życiowy i trudny temat, nie będę spolerować jaki aby nie psuć Wam czytania. Zaskoczona byłam zakończeniem, byłam pewna, że wszystko pójdzie w zupełnie inną stronę, jednak to pokazuje właśnie jak życie jest nieprzewidywalne i jak wiele może się wydarzyć. Dość wolno płynie się przez książkę, jednak mnie to nie przeszkadzało. ~ To opowieść o nieprzepracowanej traumie z przeszłości i trudnych emocjach, czy z happy endem? Oceńcie sami. ~ Książkę można czytać bez znajomości pierwszego tomu, jednak zachęcam do zapoznania się z nim. Anita jest biotechnolożką, która mieszka i pracuje w Londynie. Gdy zdaje sobie sprawę, że jest pracoholiczką, postanawia zwolnić. Dzięki temu więcej czasu spędza ze swoją przyjaciółką Różą, którą poznajemy w pierwszym tomie, i odnawia znajomość z dawną koleżanką z pracy - Harper. Zacieśnia również znajomość z sąsiadem. Daniel jest nią wyraźnie zainteresowany. Aż pewnego dnia otrzymuje białą kopertę, która przewraca jej spokojniejsze życie do góry nogami… nic już nie jest takie samo. Jesteście ciekawi, jaki sekret ukrywa Anita?
Czytamyzdysia - awatar Czytamyzdysia
oceniła na 8 2 lata temu
Vincere l’amore Anna Wilman
Vincere l’amore
Anna Wilman
▪︎Osiemnastoletnia Noemi Santino po kilkunastu latach wraca do Los Angeles. Młoda kobieta nie spodziewa się, że jej przyszłość na dobrą sprawę została już dawno temu zaplanowana a ciąg wydarzeń, które mają się zdarzyć, są tego dowodem. Jej serce zostało oddane i ma należeć do młodego następcy capo, Vittore Beneventtiego. Jakby tego było mało, trafia do zupełnie obcego miejsca. Nowa szkoła, znajomi a przede wszystkim sam Vittore jest dla niej obce. Dodatkowo odkrywa, że sam chłopak budzi postrach wśród rówieśników, a jego życie jest pełne przemocy oraz walki. Mimo młodego wieku jest on już pełnoprawnym członkiem mafii. Czy tego chce, czy nie Noemi trafia do mafijnego świata i musi się z tym pogodzić. Najtrudniejsze jeszcze przed nią w szczególności, że musi zaufać Vittore, chłopakowi, któremu jej serce oddano trzynaście lat temu. Jak potoczy się relacja Vittore i Noemi? Jak Noemi odnajdzie się w tym mafijnym świecie? Czy obydwoje naszych bohaterów będzie w stanie, chociażby się ze sobą dogadać? ▪︎ Noemi to bohaterka, którą od samego początku już gdzieś tam polubiłam. Dziewczyna pomimo tego, że urodziła się w rodzinie mafijnej, to została wplątana do tego wszystkiego dopiero w wieku 18 lat, przez co była w stanie zwyczajnie aż nadto analizować każdą sytuację. W jakiś sposób jej współczułam, bo sama nie wiem, czy poradziłabym sobie udźwignąć te wszystkie wydarzenia, które odbiły się na jej psychice. Może niektórym to przeszkadzać, że chwilami zachowywała się jak dziecko które myślało o jednym, a robiła drugie, ale no błagam, dziećmi jesteśmy i nawet będąc po 30, a życie bywa zwyczajnie nieprzewidywalne i czasami nawet takie reakcje są lepsze. To właśnie Noemi dla mnie w tej historii była takim promieniem słońca, które rozświetlało każdemu dzień. Zaliczam tę bohaterkę do jak najbardziej świetnie wykreowanych.🥰 ▪︎ Vittore to jedna z tych postaci męskich, która już na starcie skradnie nasze serca, uwierzcie. Arogancki i pewny siebie dupek, brutalny, ale i jednakowo próbujący ustalać swoje zasady. Ma świadomość posiadania władzy, ale chwilami jego porywczość jest w stanie go wręcz zgubić. Jak na swój wiek i tak świetnie potrafił wykazywać się swoją dojrzałością, jak i zaangażowaniem. Choć wiadomo czasami nie było z nim aż tak kolorowo i potrafił mnie nieźle wkurzyć swoim myśleniem, jak i czynami, przez co miałam ochotę samą go walnąć. Pomimo również dosyć ciężkiego charakteru potrafił się zatroszczyć o swoich bliskich a w szczególności o Noemi jak o nikogo innego. Vittore staje się kolejną świetnie wykreowana postać, która trafia do tych moich ulubionych.😋 ▪︎ Relacja Vittore i Noemi zaczęła się w dosyć nietypowy sposób. Pomijając wcześniejsze wydarzenia, już przy pierwszym spotkaniu wymieniała się pomiędzy nimi taka nutka zafascynowania drugą osobą. Sam fakt, że Vittore postanowił sobie obrać za cel, aby gestami i swoją osobą zdobyć serce ukochanej, zamiast zmuszać ją do uczucia, jak to bywa w niektórych książkach, to totalnie zdobyło moje serce. To było przeurocze, jaki potrafił być, tylko w stosunku do swojej przyszłej żony. W moim odczuciu byli dla siebie przeciwieństwem i stanowią ciekawy kontrast, pomiędzy sobą jednak potrafili się zrozumieć jak mało kto. Jednak jak wiemy, nic nie trwa wiecznie, a życie potrafi nam podłożyć kłody pod nogi... ▪ "Vincere L'amore " to historia, którą czytałam już na wattpadzie i tam znacznie przypadła mi do gustu a wersja papierowa stała się idealnym przypomnieniem mi tej świetnej historii. Ania ma świetny styl pisania. Lekki, niesprawiający żadnych problemów ze zrozumieniem, przez co przez tę historię dosłownie się płynie. Dodatkowo przy tych wszystkich wydarzeniach nie było miejsca w tej powieści na nudę. Ania potrafiła utrzymać tę napięcie do samego końca. Z kartki na kartkę coraz bardziej z przyjemnością zagłębiałam się w tę książkę. Wręcz nie zwróciłam uwagi nawet, w którym momencie ją już skończyłam. Świetnie wykreowani bohaterowie i sam fakt, że wszystko zostało napisane adekwatne do ich wieku. Chociaż taki jeden z minusów to fakt ról przypisanych w usytuowanej tam mafii. No trochę tak średnio, gdy wielki mafioso Vincente don naj­sil­niej­szej ro­dzi­ny po­łu­dnio­wej czę­ści kraju, boi się dzie­więt­na­sto­let­nie­go chło­pa­ka z gloc­kiem.😬 Zakończenie nie tylko mnie zabolało, ale sprawiło, że cholernie nie mogę się doczekać następnej części. Polecam z całego serduszka, więc jeśli jeszcze nie kupiliście historii Noemi i Vittore to ja nie wiem, co wy tutaj robicie?!?
literacka_wkretarcia - awatar literacka_wkretarcia
oceniła na 8 3 lata temu
Mamy tylko lato Klaudia Bianek
Mamy tylko lato
Klaudia Bianek
„Mamy tylko lato” to książka, która powinna mieć przynajmniej sto, a może nawet dwieście stron więcej. Ale zacznijmy od początku. Wiem, że mamy już październik, a ja przychodzę do Was z typowo wakacyjną książką, ale pomińmy ten drobny szczegół. Przecież można czytać przez cały rok to, na co ma się ochotę, prawda? Muszę wyjść z zaległości, więc dziś dzielę się wrażeniami z lektury wrześniowej. Klaudia Bianek w swojej powieści „Mamy tylko lato” zabiera nas nad mazurskie jezioro, do ośrodka, w którym ma się odbyć muzyczny obóz. Alicja pracuje tam jako kelnerka, a Nataniel jest wokalistą znanego zespołu, który organizuje obóz dla fanów. Pierwsze skojarzenie? Oczywiście Camp Rock. Jednak nic bardziej mylnego, tylko pozornie ta książka ma kilka elementów wspólnych z tamtym filmem. Sezonowa praca, wolne wieczory spędzane na spacerach, przy ognisku, wakacyjna miłość, polne kwiaty i wianki. Brzmi sielsko? Takie właśnie jest. Autorka roztacza przed oczami czytelnika letni obrazek, powoli wprowadza w życie bohaterów, buduje relacje… Tylko po to, by zakończeniem dać mi w twarz. Nagłym, zamieszanym, zupełnie niepasującym do całości. Nie chodzi nawet o same wydarzenia, ale o sposób, w jaki zostały przedstawione. Wcześniej mieliśmy wgląd w mnóstwo szczegółów, wszystko było pięknie opowiedziane, a zakończenie wyglądało tak, jakby autorce nagle się spieszyło. Stąd moje stwierdzenie, że tej powieści przydałyby się dodatkowe strony. Sama historia naprawdę mnie urzekła – powoli, z nostalgią trafiała do mojego serca. Oczarowała wakacyjnym klimatem, rodzącym się uczuciem, wkraczaniem w dorosłość. Niestety żałuję, że to wszystko skończyło się w taki sposób. Zbyt szybko. Chciałabym jeszcze uzyskać odpowiedzi na kilka pytań… Cóż, szkoda. A jednak nie zmienia to faktu, że dla samej letniej atmosfery warto po ten tytuł sięgnąć. Zwłaszcza że to właśnie ta Klaudia Bianek, którą lubię najbardziej – młodzieżowa, urocza, bez tego, co dostałam w książkach „Zatańcz ze mną” czy „Zanim odejdziesz”. Mam wrażenie, że przeczytałam już mnóstwo powieści autorki, ale gdy zaglądam na Lubimy Czytać, widzę, że ma ich jeszcze całkiem sporo.
atramentowa_dusza - awatar atramentowa_dusza
oceniła na 6 6 miesięcy temu
Jak ocalić życie Eva Carter
Jak ocalić życie
Eva Carter
Sięgając po "Jak ocalić życie" myślałam, że to będzie kolejna cukierkowa opowieść. Jednak to nie ta bajka, a losy naszych bohaterów są pokręcone i pełne poważnych i trudnych decyzji. Kerry i jej przyjaciel Tim chcą ratować ludzkie życie. Teraz tylko muszą zdać egzaminy wstępne na medycynę. Na zabawie sylwestrowej u szkolnego kolegi dochodzi do zatrzymania akcji serca. I to wydarzenie łączy życie całej trójki. Przez niemal osiemnaście minut Joel, wschodząca gwiazda futbolu, pozostaje w śmierci klinicznej. Przez te osiemnaście minut to Ketry reanimuje Joela, w którym od lat się podkochuje. Tim zaś przeżywa szok i zamiera. Okazuje się, że ocalenie komuś życia nie oznacza jeszcze szczęśliwego zakończenia 💔 To nie jest lekka książka. Jest pełna cierpienia, bólu i smutku. Zaserwuje czytelnikowi pełen wachlarz emocji, od tych przjemnych po te skrajne, które chwytają za serce. Historię poznajemy z perspektywy każdego z bohaterów, dzięki czemu możemy dokładnie poznać ich uczucia i zamiary. Nie jest to przesłodzona historia, tutaj nasi bohaterowie wciąż muszą się mierzyć z kłodami rzucanymi im pod nogi. Każdy bohater jest inny, ma inne priorytety i marzenia. A nie każda podjęta przez nich decyzja jest słuszna. Jeśli szukacie pozycji wartościowej i takiej, która zapadnie wam w pamięci na dłużej to musicie sięgnąć po "Jak ocalić życie". 💔
ankak_czyta - awatar ankak_czyta
oceniła na 8 6 miesięcy temu
Wszystkie moje sekrety Weronika Czaplarska
Wszystkie moje sekrety
Weronika Czaplarska
Weronika Czaplarska w swojej powieści „Wszystkie moje sekrety” udowadnia, że literatura obyczajowa z elementami dramatu wciąż potrafi zaskoczyć głębią psychologiczną, jeśli tylko autor ma odwagę zajrzeć pod podszewkę pozornie poukładanego życia. Przyznając tej książce ocenę 8/10, doceniam przede wszystkim kunszt, z jakim autorka tka sieć wzajemnych powiązań między bohaterami, oraz to, jak umiejętnie dawkuje napięcie, nie pozwalając czytelnikowi na odłożenie lektury przed poznaniem prawdy. Główną osią fabularną są losy ludzi, których życie zostaje wystawione na próbę w momencie, gdy dawno pogrzebane tajemnice zaczynają wypływać na powierzchnię. Czaplarska po mistrzowsku kreśli portrety postaci, które nie są ani jednoznacznie dobre, ani złe. To ludzie z krwi i kości, popełniający błędy, kierujący się strachem, ale i źle pojętą troską o najbliższych. Autorka stawia fundamentalne pytanie: czy szczerość za wszelką cenę jest zawsze najlepszym rozwiązaniem? A może istnieją sekrety, które dla dobra ogółu powinny na zawsze pozostać w ukryciu? To, co wyróżnia „Wszystkie moje sekrety” na tle innych propozycji z tego gatunku, to niezwykła wrażliwość na detale. Czaplarska nie skupia się wyłącznie na wielkich zwrotach akcji, ale celebruje drobne gesty, niedopowiedzenia i spojrzenia, które mówią więcej niż tysiąc słów. Narracja prowadzi nas przez skomplikowany proces rozpadu i próby ponownego scalenia relacji rodzinnych oraz partnerskich. Czytelnik niemal fizycznie odczuwa ciężar, jaki noszą na swoich barkach bohaterowie, co sprawia, że lektura staje się niezwykle angażującym doświadczeniem emocjonalnym. Wysoka nota jest wynikiem doskonałego balansu między dynamiką akcji a warstwą refleksyjną. Styl autorki jest płynny, dojrzały i pozbawiony zbędnego patosu, co w literaturze skupionej na uczuciach jest ogromną zaletą. Fabuła jest przemyślana od początku do końca, a finał, choć satysfakcjonujący, pozostawia czytelnika z kilkoma pytaniami, na które musi odpowiedzieć sobie sam. Jedynym powodem, dla którego nie wystawiłem pełnej dziesiątki, jest drobny spadek tempa w drugiej połowie książki, gdzie niektóre dylematy bohaterów mogłyby zostać nakreślone nieco bardziej zwięźle. „Wszystkie moje sekrety” to mądra, dojrzała i przejmująca opowieść o tym, jak wielką siłę rażenia mają słowa, których nigdy nie wypowiedziano. Weronika Czaplarska stworzyła historię, która zostaje pod skórą i zmusza do zastanowienia się nad własnymi relacjami. To idealna propozycja dla osób ceniących literaturę środka – taką, która dostarcza rozrywki, ale jednocześnie nie boi się dotykać najczulszych strun ludzkiej psychiki. To książka o przebaczeniu, które bywa trudniejsze niż sama zdrada.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Towarzyski poradnik dla panien bez posagu Sophie Irwin
Towarzyski poradnik dla panien bez posagu
Sophie Irwin
Do premiery 4 sezonu Bridgertonów jeszcze kilka miesięcy, a ja zatęskniłam już nieco za tą nadętą arystokratyczną socjetą. Poradnik okazał się być strzałem w dziesiątkę w takiej sytuacji! Niezwykle barwna i rezolutna postać Kitty, genialny humor, ciekawa fabuła, lekki język. To powieść regencka napisana w bardziej współczesnym stylu, taka Duma i uprzedzenie, ale z nieco większą ilością akcji (i bez znanych z serialowych Bridgertonów pikantnych scen). Kitty Talbot zupełnie mnie kupiła - zdeterminowana, gotowa poświęcić swoje szczęście po to, by uratować rodzinny dom przed bankructwem, sprawnie poruszająca się po nieznanych dotąd londyńskich salonach. Być może nie zachowuje się fair wobec potencjalnych kandydatów na męża, ale przecież chodzi o to, żeby to oni byli zakochani, a nie ona prawda? Jej wystarczą ich pieniądze... Żeby zwiększyć swoje szanse na sukces dziewczyna prosi i pomoc lorda Radcliffe'a, a on, żeby chronić przed nią swojego brata zgadza się na ten układ... Para, która początkowo nie potrafi powstrzymać się od uszczypliwych komentarzy pod swoim adresem, coraz bardziej się do siebie zbliża. Mnogość przezabawnych scen, łamanie stereotypów mdłej niewiasty, potyczki słowne i bale, bale, mnóstwo bali! A na balach tańce, picie lemoniady i przesadne uprzejmości. Cudownie było się stać częścią tego świata choć na moment! No i ten subtelny romans... powłóczyste spojrzenia i ostrożne słowa, uwielbiam takie klimaty! Może nieco kuleje tutaj kreacja postaci drugoplanowych, ale wybaczam! Jeśli lubicie Bridgertonów lub Jane Austen śmiało sięgajcie po tę historię. To książka, przy której można odpocząć, przenieść się do Londynu w czasach regencji i zatracić się w wystawnych przyjęciach. A że to wszystko odbywa się w towarzystwie przystojnego kawalera... ja nie widzę żadnych minusów! IG: slowa_na_czytniku
slowa_na_czytniku - awatar slowa_na_czytniku
ocenił na 7 5 miesięcy temu

Cytaty z książki Następca tronu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Następca tronu