rozwiń zwiń

My Little Pony. Atlas świata

Okładka książki My Little Pony. Atlas świata
Adrianna Zabrzewska Wydawnictwo: Egmont Polska opowieści dla młodszych dzieci
96 str. 1 godz. 36 min.
Kategoria:
opowieści dla młodszych dzieci
Format:
papier
Data wydania:
2017-09-20
Data 1. wyd. pol.:
2017-09-20
Liczba stron:
96
Czas czytania
1 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328120686
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup My Little Pony. Atlas świata w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki My Little Pony. Atlas świata

Średnia ocen
7,3 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1021
475

Na półkach: , ,

Olbrzymi atlas prezentujący lokacje w świecie MLP oraz zawierający informacje o kucykach np. o rodzinie Fluttershy czy o Sassy Saddles. Przepięknie wydany, z mnóstwem ilustracji zawiera dodatkowo figurkę Spike'a(z grzebieniem ozdobionym brokatem), czyli naszego przewodnika po Equestrii ;) Myślę, że każdy fan ma tę pozycję w swojej kolekcji albo planuje ją mieć :)

Olbrzymi atlas prezentujący lokacje w świecie MLP oraz zawierający informacje o kucykach np. o rodzinie Fluttershy czy o Sassy Saddles. Przepięknie wydany, z mnóstwem ilustracji zawiera dodatkowo figurkę Spike'a(z grzebieniem ozdobionym brokatem), czyli naszego przewodnika po Equestrii ;) Myślę, że każdy fan ma tę pozycję w swojej kolekcji albo planuje ją mieć :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

19 użytkowników ma tytuł My Little Pony. Atlas świata na półkach głównych
  • 14
  • 5
14 użytkowników ma tytuł My Little Pony. Atlas świata na półkach dodatkowych
  • 7
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Chłopiec, balonik i miś. Kubuś i Przyjaciele. Krzysiu, gdzie jesteś Brittany Rubiano
Chłopiec, balonik i miś. Kubuś i Przyjaciele. Krzysiu, gdzie jesteś
Brittany Rubiano Mike Wall
,,Przyjacielu, jeśli będzie ci dane żyć sto lat, to ja chciałby żyć sto lat minus jeden dzień, abym nie musiał żyć ani jednego dnia bez ciebie’’. ,,A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? – spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. – Co wtedy? Nic wielkiego – zapewnił go Puchatek. – Posiedzę tu sobie i na ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika’’. Pamiętacie te cytaty z ,,Kubusia Puchatka’’ A. A. Milne’a ? Świadczą o wielkiej przyjaźni i miłości z obydwu stron Krzysia i misia. I odwrotnie. Dla nich ponadczasowe. I chyba nic się nie zmieniło? A może jednak… Książka wtórna dla dzieci na podstawie filmu,, Krzysiu gdzie jesteś?’’ o zmienionym tytule ,, Chłopiec, balonik i miś’’, okrojona w treści. Na jak wiele to zrobiono, tego nie wiem. Filmu nie oglądałam. Trzymam się wyłącznie faktów na podstawie przeczytanej książki. Lektura dla dużych i małych i dla tych już bardzo , bardzo dorosłych , dla wszystkich wielbicieli Kubusia Puchatka , Krzysia oraz ich przyjaciół ze Stumilowego Lasu – postaci z książek ,,Kubuś Puchatek’’ oraz ,, Chatka Puchatka’’. Akcja książki toczy się w Stuwiekowym Lesie. Nazwa ze Stumilowego Lasu została zmieniona w 2000 roku nie tylko z wymogu płacenia praw autorskich. Powiedziałabym , że w tej części akurat doskonale ta nazwa tu pasuje. Stumilowy Las był wielki dla małego Krzysia i jego pluszaków. Jak się jest dzieckiem , to wszystko wydaje się takie ogromne, co nas otacza. Zrozumiałe , jesteśmy mali. Dorastamy i to co wydawało nam się olbrzymie jest raczej normalnej wielkości. Za to my jesteśmy starsi. Biorąc pod uwagę cytat o stuletniej przyjaźni z ,,Kubusia Puchatka ’’ zmiana nazwy lasu wydaje się umyślna od samego autora. Pluszowi przyjaciele nie zmieniają się , tkwią zawsze na posterunku. Natomiast Krzyś robi się coraz starszy z każdym dniem i staje się Krzysztofem dorosłym mężczyzną. Ale wystarczy odkurzyć wspomnienia , poszukać w pamięci, zwolnić tempo życia, zatrzymać się na chwilę. O tym właśnie jest ta książeczka. Dorosły Krzysztof zapracowany po uszy nie wiedzie spokojnego , beztroskiego życia. Zapalony biznesmen biega z teczką z papierami , gnając przed siebie i spiesząc się niezmiernie. Pewnego wietrznego dnia Krzysztof jak zwykle wraca z pracy w odświętnym płaszczu, w kapeluszu i pod krawatem, z teczką skórzaną pod pachą. Głowę ma całą zaprzątniętą obowiązkami. Wiszą nad nim ważne zobowiązania jak miecz Damoklesa. Gonią terminy spotkań. Podświadomie chciałby oderwać się od tego na chwilę. To przecież ten sam Krzyś tylko starszy i większy. Tli się jeszcze w nim dusza dziecka, choć sam może jeszcze o tym nie wie. Odnajduje stary , dobry las z dzieciństwa oraz Kubusia Puchatka. Miś nie zmienił się wcale, w porównaniu z Krzysiem. Dla Krzysztofa to dawne wesołe miejsce staje się ponure, przytłaczające. Zapewne to nie ten las tak wygląda tylko wizualizacja kłopotów w pracy, z którymi nie radzi on sobie. Próbuje powrócić do dziecięcych lat, przyjaciół, którzy zawsze na niego czekają. Ewidentnie nie wychodzi mu spotkanie i rozmowa z misiem. Wiatr targa jego połami płaszcza, zrywa kapelusz z głowy , wyraźnie kpi sobie z Krzysia. Ostatecznie mężczyzna upuszcza teczkę z ważnymi dokumentami na ziemię, a wicher rozsyła kartkę po kartce w różnych kierunkach. Tego Krzysztof nie jest już w stanie znieść. Zaczyna krzyczeć i wrzeszczeć na swojego małego pluszowego przyjaciela, jakby to on był wszystkiemu winien. Miś jeszcze do końca próbuje go pocieszyć jak umie, wręcza mu czerwony balonik. Nie pomaga to jednak wcale Krzysiowi , jakże trudno przedrzeć mu się przez powłokę zwaną dorosłością. Dla Kubusia to ciągle jest ten sam Krzyś, ale na odwrót to niestety nie działa. Co może być ważniejsze dla Krzysia , od papierów z teczki , które rozpierzchły się po całym lesie. Puchatek znika nagle bez śladu , tak jak się pojawił. Pogoda zaczyna się jeszcze bardziej psuć. Dochodzi potworna ulewa. Krzysztof próbuje odnaleźć Kubusia oraz zaginione dokumenty. Ślizga się w błocie i upada do kałuży. Po pewnym czasie podnosi się i brnie dalej. Kubusia nadal nie ma. Natomiast natrafia na dość specyficzny widok dryfującego z nurtem rzeki do wodospadu Kłapouchego. Ratuje go , wyławiając z rzeki. Jest już cały przemoknięty i jeden i drugi. Osiołek zwierza mu się z kłopotów , jakie mają mieszkańcy lasu ze złymi hefalumpami. Krzyś postanawia pomóc dawnym przyjaciołom. Kogo jeszcze z dawnej drużyny przyjaciół spotyka dorosły Krzyś w Stuwiekowym Lesie? Jakie szkody uczyniła przyjaciołom wichura ,ulewa , a może hefalumpy? Czy Krzyś skutecznie pomoże przyjaciołom w ich kłopotach? Czy Puchatek w końcu się odnajdzie? Czy niemożliwe stanie się możliwe i jest jeszcze szansa na dalszą przyjaźń misia i Krzysia? O tym wszystkim przeczytacie w tej książeczce, obejrzycie piękne ilustracje. Przypomnicie sobie sentencje Kubusia Puchatka te dawne i te zupełnie nowe. Czasami rzeczywiście warto wrócić , choćby myślami do dzieciństwa ,a nie zadzierać głowę ,że się jest dorosłym ponad wszystko. Odrzucać miłe wspomnienia ,tylko dlatego, że to już w pewnym wieku nie wypada. Może nie trzeba wszystkich zabawek dziecięcych kierować do utylizacji, których nie używa się już. Warto zostawić jakiś drobiazg, chociażby , żeby kiedyś wasze dziecko miało do czego wracać.
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 2 lata temu
Królik Franek i problem krótkiego ogonka Marta Krzemińska
Królik Franek i problem krótkiego ogonka
Marta Krzemińska Ewelina Jaślan-Klisik
Dwie książeczki, o których dziś chcę Wam opowiedzieć śmiało można nazwać bajkami terapeutycznymi czy bajkami, które leczą. To krótkie opowiadania o króliczku Franku, który uczy się dopiero o tym, jak traktować, kogoś, kto jest inny od nas, co to jest współzawodnictwo, przyjaźń czy koleżeństwo. Mój synek ma sześć lat i jest w wieku, w którym dzieci szybko "fochają" się kiedy przegrywają, płaczą, złoszczą czy nie potrafią odpowiednio zareagować na widok np. dziecka niepełnosprawnego. Nie jest łatwą rzeczą nauczyć go odpowiednich zachowań i zrozumienia danej sytuacji, co wiąże się często z brakiem akceptacji przez przedszkolną grupę. Z pomocą od zawsze przychodzą nam wszelkiego rodzaju książki terapeutyczne, które napisane przez specjalistów umieją, z pozoru zwykłymi bajkami, uświadomić dziecku co jest dobre, a co złe. Pierwsza opowiastka "Królik Franek i problem krótkiego ogonka" opowiada o tym, jak to do przedszkola Franka zawitała nowa koleżanka. Franek bardzo chce się z nią zaprzyjaźnić, jednak tylko do momentu, kiedy zauważa, że ma ona nienaturalnie krótki ogonek. Królik nie umiejąc poradzić sobie z niezrozumiałą przez siebie sytuacją, zaczyna wyśmiewać się z Pusi na tyle głośno, że słyszy go nie tylko cała grupa, ale również i Pusia. Jak się domyślacie dziewczynce jest bardzo przykro, a Franek ani myśli się zmieniać. Drugie opowiadanie, traktuje o tym, jak to Franek uwielbia współzawodniczyć, ale... niecierpi przegrywać i nie może zrozumieć, że przegrywanie również jest fajne. Z jego zachowaniem wiąże się całe mnóstwo pouczających sytuacji, które w zawoalowany sposób tłumaczą dziecku podstawowe wartości ważne w życiu. Czy zrozumiało treść można się przekonać, zadając młodemu czytelnikowi pytania zawarte na końcu lektury. Obie czytanki są napisane bardzo przystępnym językiem i są króciutkie. Kolejny raz przekonuję się więc, że mało słów może zawierać dużo treści. Każde dziecko czytając o przygodach króliczka może śmiało utożsamiać się z nim, bo zapewne nie znajdziemy takiego, które nie znalazło się nigdy w podobnych sytuacjach. Najważniejsze jednak jest to, że po minimum dwukrotnym przeczytaniu książeczek, nasze dziecko będzie w stanie zrozumieć wreszcie, że inny, wcale nie znaczy gorszy, a przegrywanie wcale nie jest takie złe. Dodatkowo przedszkolak uczy się nazywania własnych emocji i radzenia sobie z nimi. Opowieści o króliku Franku to idealne pozycje dla dzieci i rodziców, które maja problem z otaczającą ich rzeczywistością i kontrola uczuć oraz ich nazywaniem.
CzasemTakJest - awatar CzasemTakJest
ocenił na 9 7 lat temu
Królik Franek i tajemnica dobrej zabawy Marta Krzemińska
Królik Franek i tajemnica dobrej zabawy
Marta Krzemińska Ewelina Jaślan-Klisik
http://www.nieperfekcyjnie.pl/2018/04/historie-z-moraem-krolik-franek-marta.html Staram się ograniczać swoje nabytki książkowe, jednak dziecięcym lekturom nie potrafię odmówić, dlatego biblioteczka mojego syna rozrasta się w ekspresowym tempie. Jednak kiedy docierają do nas takie cudowne lektury, jak seria o Króliku Franku, to nawet brak miejsca nie jest nam straszny. Franek jest mistrzem gry w memo, czym lubi się chwalić. Kiedy wygrywa jest zachwycony, ale nie zawsze można być zwycięzcą, co spotyka się z dezaprobatą króliczka. Można wtedy grać w pojedynkę, nieustannie wygrywając, ale czy nie lepiej rywalizować z kimś i spędzać miło czas w czyimś towarzystwie? Ta krótka historia w wymowny sposób pokazuje, że nie zawsze wygrywamy, a ogromnym sukcesem jest zaakceptowanie swojej przegranej. Nie wolno obrażać się na innych, kiedy sami poniesiemy porażkę. To normalne, że czujemy się źle, gdy przegrywamy, ale jeżeli notorycznie będziemy unosić się dumą, to szybko nikt nie będzie chciał przebywać w naszym towarzystwie. Dodatkowym atutem tej książeczki jest pokazanie, jaką frajdą jest spędzanie wolnego czasu z rodziną - nie przed telewizorem i ze smartfonami w dłoniach, ale podczas wspólnego grania w planszówki. To naprawdę buduje i wzmacnia więzi rodzinne, które należy pielęgnować. Mam nadzieję, że niejedna rodzina dzięki tej lekturze zapoczątkuje weekendowe czy wieczorne maratony gier. Mam nadzieję, że Marta Krzemińska planuje wydanie kolejnych książek w tej serii, bo zdecydowanie stała się ona jedną z moich ulubionych. Prosty tekst z dużą czcionką, bogata kolorystyka i delikatne ilustracje, a do tego to, co najważniejsze - ciekawa historia z morałem! Te lektury przydadzą się nie tylko w każdym domu, ale także w pracy nauczyciela wychowania przedszkolnego i wczesnoszkolnego. Na dwóch ostatnich stronach znajdują się pytania dotyczące przeczytanej opowieści, ale nie dotyczą one ściśle wysłuchanego tekstu, a raczej emocji, jakie targają człowiekiem w danej sytuacji. To idealna okazja do przeprowadzenia rozmowy z dzieckiem - wysłuchania jego poglądów, zrozumienia oraz ewentualnego pokierowania na odpowiednie tory.
prozaczytana - awatar prozaczytana
oceniła na 8 7 lat temu
Bing. Pora Spać. Czytanka dla malucha Ted Dewan
Bing. Pora Spać. Czytanka dla malucha
Ted Dewan
Sympatyczny i ciekawy świata trzyletni króliczek to świetny bohater pozwalający przybliżyć dziecku wiele ważnych spraw, oswajający z wyzwaniami codzienności. Mały bohater przeżywa przygody przypominające te, których doświadczają nasze pociechy. Z opiekunów przyjaciół Binga bije spokój, szacunek. Nie ma tu miejsca na klapsy, kary, wrzaski. Wszystko powoli i stopniowo objaśniane, problemy rozwiązywane, a mali bohaterzy przekonują się, że wywołujące w nas złość czyny innych są wynikiem nieświadomości tego, że mogą nas skrzywdzić lub wynikają ze zbiegu okoliczności i zamiast się denerwować powinniśmy wytłumaczyć i dać jasno do zrozumienia, że one nam przeszkadzają. W każdym opowiadaniu Bing z przyjaciółmi Sulą i Pando oraz kuzynostwem Koko i Charliem muszą poradzić sobie z codziennymi dziecięcymi wyzwaniami. Czasami są mniej lub bardziej samodzielni i zawsze mogą liczyć na pomoc swoich opiekunów. Flop zostawia Bingowi sporą przestrzeń do rozwijania nowych umiejętności, kształtowania zachowań społecznych i zawsze jest na wyciągnięcie ręki, aby pokazać króliczkowi, jak radzić sobie z emocjami, dlatego zdecydowanie polecam zarówno serial animowany, jak i wszystkie książki wydawane przez HarperKids o tym bohaterze. Zwłaszcza, że każda zaskakuje pięknymi ilustracjami. Solidna okładka i bardzo dobrze zszyte strony dopełniają całość i sprawiają, że lektura jest trwała.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 10 3 lata temu
Złota rybka Przemysław Wechterowicz
Złota rybka
Przemysław Wechterowicz Jakub Grochola
Znana bajka w nowej odsłonie! Włściwie z bajkowego pomysłu o rybaku i rybce Aleksandra Puszkina autor zaczerpnął tylko motyw złotej rybki spełniającej życzenia. W tej książce - próśb. Pozostała treść i oprawa to nowe pomysły autora dostosowane do mentalności dzieci XXI wieku i potrzeb ich rodziców, którym zależy na prospołecznym rozwoju swoich pociech. Rybka mieszka w oczku wodnym, spędzając czas na wykonywaniu codziennych czynności. Podczas golenia, jedzenia, czytania, nurkowania, prania i wielu innych, prozaicznych zajęć, przychodzą do niej różne zwierzęta. Wykorzystując dobroć rybki, każde prosi dla siebie o rzecz, której potrzebuje, pragnie i która go uszczęśliwia. Żyrafy o legginsy, struś o książkę, zebry o radio, krokodyl o melonik i batonik, a lew o pilnik do paznokci, wyczerpując pulę życzeń. Ostatnią prośbę wykorzystuje goryl, który prosi nie o rzecz, ale o przyjaciela. Wszystkie życzenia rybka spełnia. Nie komentuje, nie ocenia i nie prawi morałów, szanując wybory innych. Ostatniemu proszącemu oferuje siebie. Autor poprzez uczłowieczenie zwierząt, pokazuje dzieciom trudny problem współczesnego świata, jakim jest konsumeryzm, egoizm i niebezpieczne zastępowanie pragnień potrzebami. Dając zwierzętom głos i ludzkie pragnienia pozwala na łatwe porównanie, a nawet identyfikację dziecka potrzeb innych z własnymi. Swojego stosunku do innych osób. To bardzo ważna funkcja diagnozująca dla rodzica, który może rozpoznać w ten sposób etap rozwoju prospołecznego pociechy i odpowiednio zareagować. Zastanowić się z dzieckiem, a przy okazji trochę pośmiać się (humor to ważne narzędzie negatywizujące obserwowane zjawisko w tej książeczce), czy warto naśladować modę bez odrobiny krytycznego spojrzenia na przykładzie śmiesznie wyglądających żyraf w legginsach. Pomyśleć nad prośbą ryby głębinowej o zupełnie niepotrzebną jej parasolkę, która nie chroni na dnie morza ani przed deszczem, ani przed słońcem, ukazując absurdalność takich decyzji i bezrefleksyjne naśladownictwo. Przeanalizować z dzieckiem po kolei każdą scenę pokazującą skupianie się proszących na rzeczach materialnych, które dostarczają rozrywki, poprawiają urodę, ozdabiają ciało, chronią przed strachem, a nawet zaspokajają pragnienia wzorowane na innych, dając chwilową radość i zadowolenie. Ale czy uszczęśliwiają? Podkreślić wyjątkowość prośby małpy proszącej o wartość, której nie można dać czy kupić tak, jak rzecz. Trzeba ją ofiarować wraz z sobą. Autor przeniósł uwagę dziecka z rzeczy na wartości. Pokazał, gdzie należy szukać szczęścia, czyniąc człowieka jego jedynym źródłem. Książkę można wykorzystać nie tylko do diagnozy etapu rozwoju społecznego dziecka, ale również do jego ewentualnej korekty w pożądanym kierunku. Przecież chcemy, aby nasze dzieci były wrażliwe, empatyczne, altruistyczne, komunikatywne i otwarte na ludzi. Ta książeczka w prosty sposób podpowiada, jak zrobić tę trudną i skomplikowaną rzecz, jaką jest wychowanie prospołeczne. Zwłaszcza w dobie konsumeryzmu i egoizmu XXI wieku. Po raz drugi autor zachwycił mnie inteligentnie podanym przekazem w minimum treści uzupełnionej ilustracją. Książeczkę można czytać wraz z dzieckiem, a dla dzieci początkujących w składaniu literek to idealna okazja do nauki poprzez zabawę, ponieważ druk jest bardzo duży i złożony z wielkich liter, a tekst umieszczony jest na tle dominującego rysunku. Wszystko perfekcyjnie przemyślane – forma, treść, przekaz, morał i najważniejsze – odbiorcy. http://naostrzuksiazki.pl/
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na 8 6 lat temu
Uciekający króliczek Margaret Wise Brown
Uciekający króliczek
Margaret Wise Brown Clement Hurd
Jakiś czas temu trafiła do nas niepozorna lektura od Wydawnictwa PROMIC… Uciekający króliczek wzbudził we mnie iskrę nadziei samym tytułem – mam w domu uciekającego przedszkolaka. Może uda się przez tę lekturę coś lepiej wytłumaczyć? Szczerze mówiąc zaskoczyła mnie bardzo mała ilość tekstu – na upartego zmieściłaby się na trzech stronach tej publikacji. Muszę przyznać jednak, że nie ilość, a jakość – tekst dotyka do głębi. Margaret Wise Brown napisała z pozoru banalną opowieść o zwierzątku, które chciało uciec mamie i prześciga się w pomysłach jak to zrobi… Tutaj zaczyna się głębia tej opowieści. Królik, który wymyśla, że np. stanie się rybą, która odpłynie daleko, na co mama odpowiada, że go wyłowi. Zwierzątko tworzy kolejne pomysły, ale mama znajduje odpowiedź na każdy z nich. Jest przy tym spokojna, pełna miłości, zapewnienia, że zrobi wszystko, żeby odzyskać swoje dziecko. Tekst uzupełniają piękne rysunki – mówią wiele i są świetnym dopełnieniem tekstu. Mój 5 letni syn wychwycił z tego przesłanie o kochających bliskich – że ma przy sobie ludzi, którzy zawsze będą go szukać, bo jest dla nich bardzo ważny. Mnie dotknęło coś innego… Pomyślałam o moim „uciekaniu” i ukrywaniu się przed Bogiem, który szuka i znajduje mnie w każdych okolicznościach, mimo tego, że czasem bardzo kombinuję by się przed Nim ukryć. Nasz najmłodszy, dwuletni czytelnik znalazł dla siebie inne zastosowanie tej książeczki – szukał małego króliczka ukrytego na obrazkach. Polecam tę książeczkę każdemu małemu czytelnikowi – choć szczególnie dzieciom, które czują się zagubione, niepewne, poranione. Pozornie może nie wydawać się nam, że ta książka wiele wniesie, sądzę jednak, że może być zupełnie odwrotnie. https://niezawodnanadzieja.blog.deon.pl/
Magdalena  Urbańska_Blog - awatar Magdalena Urbańska_Blog
ocenił na 10 7 lat temu

Cytaty z książki My Little Pony. Atlas świata

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki My Little Pony. Atlas świata