rozwiń zwiń

Mitologia słowiańska i polska

Okładka książki Mitologia słowiańska i polska autorstwa Aleksander Brückner
Aleksander Brückner Wydawnictwo: Replika Seria: Wierzenia i zwyczaje popularnonaukowa
347 str. 5 godz. 47 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Seria:
Wierzenia i zwyczaje
Data wydania:
2022-10-04
Data 1. wyd. pol.:
1985-01-01
Liczba stron:
347
Czas czytania
5 godz. 47 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367295482
Kiedy umiera Swaróg, strzygi przemieniają się w puszczyka, a spocone Słońce idzie się wykąpać w Nawii – czyli w co wierzyli nasi pradziadowie.

Wiek XIX nazwać można złotym wiekiem slawistyki, rozumianej szeroko jako nauka o historii i kulturze Słowian. Jednym z najbardziej cenionych slawistów w Polsce i wielkim autorytetem w swojej dziedzinie był Aleksander Brückner. Jego mitologie: słowiańska i polska to napisane przepiękną polszczyzną książki, które opowiadają o tym, w co wierzono i w jaki sposób tę wiarę praktykowano ponad sto lat temu. Niniejsze wydanie zawiera obie te pozycje.

Perun, Swaróg, Weles. Bóstwa ruskie. Demonologia polska. Słowianie zachodni. Pogaństwo i chrześcijaństwo – to tylko niektóre zagadnienia, jakie porusza Brückner. Koncentrując się na Polsce, opowiada o rodzimych upiorach i wilkołakach, Piaście, Popielu i Wandzie, ale również o siłach nieczystych, z jakimi niegdyś się mierzono. Nie pomija także wierzeń ludowych.

Mitologia słowiańska i polska, choć powstała na początku XIX wieku, do dziś traktowana jest jako jedna z najważniejszych pozycji w temacie słowiańskich wierzeń. To solidne kompendium wiedzy, docenione zarówno przez pasjonatów, jak i znawców tematyki.

[Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1980]
Średnia ocen
5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mitologia słowiańska i polska w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Mitologia słowiańska i polska



1169 866

Oceny książki Mitologia słowiańska i polska

Średnia ocen
5,9 / 10
202 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
57
1

Na półkach:

Zwiódł mnie tytuł książki, po której spodziewałam się rozprawy o słowiańskich mitach, a nie dowodzenia przez cały rozdział jakie pochodzenie ma nazwa bóstwa, praktycznie nie wspominając jego cech, jakiegokolwiek opisu. Gdybym wcześniej nie znała wspomnianych bogów, autor przez cały rozdział przedstawiałby mi pochodzenie nazwy postaci, której w żaden sposób mi nie przedstawił.
Książka zdecydowanie dla specjalistów, napisana językiem trudnym i przepełnionym wspominkami o nazwiskach, źródłach, przez co z jednego zdania robi się cały akapit tekstu. Zdecydowanie nie polecam, niestety nie da się wynieść z tej pozycji zbyt wiele.

Zwiódł mnie tytuł książki, po której spodziewałam się rozprawy o słowiańskich mitach, a nie dowodzenia przez cały rozdział jakie pochodzenie ma nazwa bóstwa, praktycznie nie wspominając jego cech, jakiegokolwiek opisu. Gdybym wcześniej nie znała wspomnianych bogów, autor przez cały rozdział przedstawiałby mi pochodzenie nazwy postaci, której w żaden sposób mi nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1047 użytkowników ma tytuł Mitologia słowiańska i polska na półkach głównych
  • 723
  • 304
  • 20
178 użytkowników ma tytuł Mitologia słowiańska i polska na półkach dodatkowych
  • 117
  • 15
  • 12
  • 11
  • 9
  • 7
  • 7

Tagi i tematy do książki Mitologia słowiańska i polska

Inne książki autora

Aleksander Brückner
Aleksander Brückner
Polski profesor, filolog i slawista, historyk literatury i kultury polskiej. Urodził się w spolszczonej i od trzech pokoleń rodzinie urzędnika skarbowego. Studiował we Lwowie, a staże naukowe odbył w Lipsku, Berlinie i Wiedniu u znakomitych slawistów: Leskiena, Jagicia, Miklošiča. Doktoryzował się w 1876, a habilitację uzyskał na uniwersytecie w Wiedniu w 1878. Był docentem Uniwersytetu Lwowskiego. W 1881 powołano Brücknera na katedrę slawistyki w Berlinie jako następcę profesora Jagicia, gdzie wykładał aż do przejścia na emeryturę w 1924 roku. W 1889/1890 Brückner odnalazł w Bibliotece Petersburskiej Kazania świętokrzyskie, które opracował i opublikował. Oprócz tego Brückner pod koniec XIX wieku opracował spuściznę literacką po barokowym poecie Wacławie Potockim. Po I wojnie światowej w 1924 roku władze uniwersytetu przeniosły profesora Brücknera na emeryturę. W 1929 został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Był członkiem Akademii Umiejętności, Rosyjskiej Akademii Nauk w Petersburgu i Towarzystwa Naukowego we Lwowie. W 1929 roku Uniwersytet Warszawski przyznał mu tytuł doktora honoris causa. W 1935 został odznaczony Złotym Wawrzynem Akademickim Polskiej Akademii Literatury.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ludzie gościńca w XVII-XVIII wieku Bohdan Baranowski
Ludzie gościńca w XVII-XVIII wieku
Bohdan Baranowski
Minęło już trochę czasu od kiedy zaglądałam do książek pana Baranowskiego. Jak do tej pory znałam jego badania na temat demonologii ludowej czy procesów czarownic. Ta książka z kolei poruszyła przyziemną, ale nie mniej ciekawą tematykę. Jak wiadomo, mieliśmy w okresie Rzeczpospolitej Obojga Narodów (czy jak autor często określa: Rzeczypospolitej) kilka stanów społecznych. Szlachta, duchowieństwo, mieszczanie i chłopi to podział, którego każdy zna. Jednak nie oni byli przedmiotem zainteresowania pana Baranowskiego. Jego uwagę przykuły ludzie spoza tego sztywnego podziału, a była to całkiem liczna grupa przeróżnych indywiduów, którzy byli mniej albo bardziej związani z gościńcem. Czym był w ogóle gościniec? Był po prostu dawnym odpowiednikiem dróg. Gościniec posiadał liczne wytyczone szlaki, które łączyły ze sobą popularne w XVII czy XVIII wieku miejscowości. Często można spotkać po drodze przeróżne gospody, karczmy czy popularne w tamtym czasie młyny. Autor bardzo wyraźnie przedstawił XVII i XVIII-wieczną rzeczywistość. Nie czynił tego w tak brutalny sposób jak pan Janicki w swojej książce „Pańszczyzna”, ale można również w książce pana Baranowskiego zauważyć, że nie były to dla ludzi przyjazne czy bezpieczne warunki do życia. Nie było łatwo znaleźć sobie miejsce w tej dzikiej rzeczywistości, a już szczególnie ciężko mieli ci, którzy nie posiadali stałego miejsca zamieszkania, zajęcia czy jakiegoś majątku. Taką grupę określano jako ludzi luźnych. A kto należał do ludzi luźnych? Mamy przede wszystkim przeróżnych tymczasowych pracowników jak flisaków, traczy, rzemieślników, ludzi zajmujących się wypasem i transportem bydła, świń czy gęsi. Mogą też do nich należeć wędrujący po wioskach czy jarmarkach przeróżnego pochodzenia kramarze, którzy handlują prawdziwą albo mniej prawdziwą biżuterią, materiałami, lekarstwami, dewocjonaliami itp. Nie brakowało też różnej maści wędrownych artystów, którzy chcieli zarobić na swoim talencie. Do ludzi luźnych zaliczano też pielgrzymów, którzy cieszyli się dużym poważaniem wśród wierzącej ludności, żołnierzy, szpiegów i trudniącymi się przeróżnymi zajęciami cyganów. Na gościńcu można było też spotkać wielu zbiegłych z przeróżnych warstw społecznych oraz oczywiście żebraków, u których rozwinął się nawet specjalny żargon. Do grupy ludzi luźnych zaliczano też osoby z przestępczego półświatka, jak zawodowych szulerów, złodziei, grupy zbójników, morderców, prostytutki, handlarzy żywym towarem, którzy wciągnęli naiwnych albo do tatarskiej niewoli, albo do przymusowej służby wojskowej. Mogło się wydawać, że zdobycie jakikolwiek informacji o ludziach luźnych było trudnym przedsięwzięciem. Autor pozyskiwał swoje materiały z sądowych aktów, które prowadzono wtedy skrupulatnie w miastach. Z protokołów można się nie tylko dowiedzieć o przestępstwach, ale też o życiu danego oskarżonego czy świadka. Można się też dowiedzieć, co przywiodło ludzi na gościniec. Autor przybliżył nam też w tej książce samo działanie wymiaru sprawiedliwości, w którym nie było czasami zbyt wiele tej… sprawiedliwości. Sędziowie, o ile można ich tak nazwać, nie byli kompetentni i patrzyli często przez palce, gdy na ławie oskarżonych stawała osoba z wyższej warstwy społecznej. Z kolei kary za takie „przestępstwa” jak bigamię, zdradę małżeńską czy czarownictwo były nie do pozazdroszczenia. Zresztą nawet za najmniejsze przewinienia czy ślady podejrzenia można było przypłacić w Rzeczypospolitej swoim gardłem. Nakreślona w tej książce gościńcowa rzeczywistość nie była więc usłana różami. Wolność i swoboda nie dawała takiej radości, jak mogło się współczesnemu człowiekowi wydawać. Ludzie luźni byli wystawieni na własne ryzyko. Mogli łatwo paść ofiarą napaści, rewizji, oszustwa czy kapryśnej pogody. Gdy stawali się z kolei niezdolni do pracy, często lądowali w nędznych przytułkach i zostawali żebrakami. Tylko sprytni kombinatorzy potrafili odnaleźć się w tej marginalnej rzeczywistości.
Ann-chan - awatar Ann-chan
ocenił na 7 3 lata temu
Polska demonologia ludowa Leonard J. Pełka
Polska demonologia ludowa
Leonard J. Pełka
Zdecydowanie wartościowa pozycja, jeśli chodzi o temat mitologii słowiańskiej, choć zanim się za nią weźmie trzeba mieć na uwadze parę trudności, jakie może ona sprawić w lekturze. Sam język jest mocno akademicki i niestety mało płynny, więc trzeba się mocno skupiać, by zrozumieć sens czytanych zdań. Zdarzyło mi się nawet, że niektóre rozdziały musiałam czytać dwa razy, by faktycznie przyswoić sobie ich treść. Co do samej zawartości - jest ona równie wymagająca co styl. Autor przytacza wielokrotnie wyniki badań terenowych i związane z nimi statystyki, dotyczące wyobrażeń omawianych istot demonicznych w wybranych regionach Polski. Poza tym pojawiają się fragmenty podań, legend i baśni, w których bohaterami są właśnie słowiańskie demony. Są to bardzo interesujące informacje, jednak wyobrażam sobie, że nie każdy może szukać faktów tego typu. Poza nimi można oczywiście znaleźć w książce bardziej ogólne opisy danych demonów, jednak i one nie są zbyt łatwe w odbiorze (o czym już wspomniałam wcześniej, to właśnie one wymagały ode mnie powtórnego przeczytania). Podsumowując, "Polska demonologia ludowa" nie nadaje się raczej na sam początek zgłębiania tematu mitologii słowiańskiej, nie jest to też lekka lektura do czytania w ramach relaksu. Nie mniej jednak nadal ją polecam, choć radzę się za nią wziąć dopiero po przeczytaniu innych, bardziej przystępnych pozycji (jak na przykład "W kręgu upiorów i wilkołaków" Baranowskiego).
Niesporczak - awatar Niesporczak
ocenił na 7 11 dni temu
Święci i biesy Paweł Zych
Święci i biesy
Paweł Zych Witold Vargas
Niech nie przerazi was tytuł tej książki, ponieważ nie jest to kolejne tomiszcze szczegółowo opisujące męczeństwo każdego istniejącego świętego. Choć rzeczywiście znajdziemy tu niezwykłe historie oparte na życiu ludzi, którzy zasłużyli na wejście do Królestwa Niebieskiego, dzieło Vargasa i Zycha to przede wszystkim kopalnia wiedzy o regionalnych legendach. Opowieści te, inspirowane ludowymi wierzeniami, luźno nawiązują do konkretnego świętego lub biesa. Najczęściej jednak czytamy o interesujących przypadkach, których bohaterami są zarówno przerażające diabły, jak i prawi ludzie pokładający wiarę w duchowych przewodnikach. Każda z legend niesie cenny morał, a przy tym odwołuje się do polskiej kultury, ukazując również nasze narodowe przywary. W trakcie lektury można się pośmiać, przerazić, a nawet zmotywować do lepszego postępowania, wyruszając w podróż przez świat słowiańskiego folkloru. Styl książki jest gawędziarski i dynamiczny, co sprawia, że nawet nie zauważyłem, kiedy minął mi cały rok świętych – każdy rozdział opisuje bowiem wybrany dzień w roku, w którym wspomina się daną postać. Przy okazji poznajemy związane z tymi dniami tradycje. Czasem świętych ukazuje się jako opiekunów i pomocników, czasem jako sędziów, którzy karzą za złe uczynki. Biesy z kolei nie zawsze występują w negatywnej roli – nieraz okazują się uczciwsze od ludzi. Każdy, kto interesuje się krajoznawstwem i kulturą regionalną, znajdzie tu złoża barwnych podań, wzbogaconych przepięknymi ilustracjami. Bo jak można by nie wspomnieć o charakterystycznym stylu, w jakim tworzone są rysunki z serii „Legendarz”? Rozwijają one wyobraźnię i pomagają jeszcze głębiej wniknąć w niezwykły świat walk między czartami a bożymi wysłannikami. „Święci i biesy” to dzieło szczególnie mi bliskie, gdyż zawiera ogromną ilość niesamowitych opowieści, które będę mógł wykorzystać przy tworzeniu kolejnych filmów na moim profilu Poszukiwacz Legend. Z pewnością nie raz jeszcze sięgnę po tę książkę, by z przyjemnością zgłębiać świat naszych rodzimych legend.
Poszukiwacz Legend - awatar Poszukiwacz Legend
ocenił na 10 9 miesięcy temu
Żywoty diabłów polskich. Legendy i podania Witold Bunikiewicz
Żywoty diabłów polskich. Legendy i podania
Witold Bunikiewicz
[...] Nikczemne to było zgromadzenie. Patrząc po pyskach, możnaby było umrzeć z przerażenia, kto jednak zdobył się na trochę odwagi, sądził rzecz inaczej. Djabły bowiem nie są takie straszne, jak je malują, a najobrzydliwsze monstra najmniej drzy noszą ludziom szkody, gorsze są te piękne, wabne i układne, ale takich nie wiele jest na polskiej ziemi. 𝐙 𝐂𝐘𝐊𝐋𝐔 𝐎𝐏𝐎𝐖𝐈𝐄Ś𝐂𝐈 𝐙 𝐃𝐑𝐄𝐒𝐙𝐂𝐙𝐘𝐊𝐈𝐄𝐌 ! 👻📚😱 No może z tym dreszczykiem trochę przesadziłam, ale "diabelska tematyka" wpisuje się w tę stylistykę. W każdym razie jak ci odetną dostęp do internetów, to czasami sięgasz po takie unikaty. Mamy tu do czynienia ze zbiorem przypowieści tudzież ludowych legend, pisanych dość archaicznym, ale zrozumiałym językiem. Zdaje się, że ten zestaw opowiadań/przypowieści, miał w czytającym wzbudzić pewien respekt przed "złym", no a za pomocą anegdot związanych z diabłami, występującymi tu w roli głównej, niejako dostarczyć czytającym garść informacji z nimi związanych. Najbardziej podobał mi się rozdział zatytułowany "Pokaranie Mefista", traktujący o "djable" Mefistofelesie pochodzenia niemieckiego, jak to z Polski został przepędzony 😁👍 W celach bardziej rozrywkowych, choć można też edukacyjnych warto zapoznać się z rodzajami, pochodzeniem oraz przeznaczeniem "diabelskiego rodzaju". Może okazać się ciekawym doświadczeniem czytelniczym. Dlatego 𝗣 𝗢 𝗟 𝗘 𝗖 𝗔 𝗠 ⵑ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝐃𝐋𝐀 𝐂𝐈𝐄𝐊𝐀𝐖𝐒𝐊𝐈𝐂𝐇 : Miałam okazję czytać wersję z 1930 roku "ŻYWOTY POLSKICH DJABŁÓW" NAKŁADEM TOW. WYDAWNICZEGO „PIONIER" (Spółka z ogran. poręką) Warszawa. SPIS ROZDZIAŁÓW: GDZIE JEST PIEKŁO I KTÓRĘDY DO NIEGO IŚĆ NALEŻY? strona 5 W JAKI SPOSÓB BORUTA ZOSTAŁ WOJEWODA 25 SZELMOSTWO BORUTY strona 45 WESELE KARCZMARKI JAGUNI storna 63 PAN PUŁKOWNIK ROGALIŃSKI . strona 77 DJABLA PARAFJA strona 97 POKARANIE MEFISTA. strona 115 ŻAŁOSNY ŻYWOT DJABŁA HEJDASZA strona 137 OPOWIEŚĆ Ο NΙΕPRZYJEMNYM DJABIE ROKICIE. strona 157 HISTORJA ŻARŁOCZNEGO DJABŁA FUGASA. strona 185 DJABEŁ OPĘTANY strona 211 DJABLI KALENDARZ strona 229
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na 7 7 miesięcy temu
Zapomniane narody Europy Jerzy Strzelczyk
Zapomniane narody Europy
Jerzy Strzelczyk
Zapomniane Lisioły Europy . W historii Europy i świata nie brakuje narodów, a właściwie ludów, które odcisnęły swoje piętno, po czym zniknęły, pozostawiając po sobie ledwie garść informacji oraz popiołów. Autor Jerzy Strzelczyk podjął się w książce „Zapomniane narody Europy” opowiedzenia 10 takich historii. W ten sposób czytelnik ma okazje poznać: Wenetów, Swebów, Alanów, Piktów, Longobardów, Wiślan, Chazarów, Obodrzytów, Jaćwięgów oraz Drzewian Połabskich. . I tak Lisioł leżakował na rzymskiej sofie z winogronami w łapce, piszcząc: *Tacycie, którzy barbarzyńcy się lepsi?* I wtedy mądry rzymski historyk odpowiedział „Peucynowie są lepsi, ale Wenedowie również nie najgorsi, nie to, co Fennanie”, po czym wtrąca się Ptolemeusz ze stwierdzeniem „Nie ma jak wielkie ludy Sarmacji” i w tym momencie Lisioł już tyłem wycofuje się w stronę Piktów. Futrzak musi przyznać, że budowanie mostów nie było mocną stronę tego ludu – *Lisioł patrzy na most zrobiony z ciał martwych Piktów*. Widać król Northumbrii koniecznie nie chciał zamoczyć sobie butów w rzece na swojej angielskiej wyprawie karnej w 672 roku. . Chodzenie za Longobardami może się skończyć odciskami na łapkach. Potrafili pozostawać w ruchu przez całe stulecie. Cóż jedni dużo chodzą, inni więcej podbijają – dlatego lepiej nie wpadać pod Chazarów. Ci to nawet w Bizancjum potrafili wywołać ból głowy. Niełatwo jest też być władcą Chazarów. 40 lat panowania i ani jeden dzień dłużej. Dlaczego? Otóż osąd takiego władcy jest już zmącony, dlatego należy go zabić, ewentualnie odsunąć od stanowiska, w zależności od decyzji rodziny. . Książka jest pisana językiem akademickim i ma już swoje lata, co trzeba wziąć pod uwagę. Informacje w niej zawarte są wciąż niezwykle interesujące, ale nie jest to najnowszy stan badań. Trzeba jednak przyznać, że autor analizuje każdą znaną sobie wzmiankę o danym ludzie, po czym stara się na tym zbudować realny obraz, podkreślając np. animozje strony opisującej. W końcu historię piszą zwycięzcy, a zwycięzcy w tamtych czasach rzadko byli porządni.
Lisiołczyta - awatar Lisiołczyta
oceniła na 6 1 rok temu

Cytaty z książki Mitologia słowiańska i polska

Więcej

Białoboga z palców sobie późni dopiero Niemcy wyssali; i jeden, i drugi do mitów słowiańskich nie należy wcale.

Białoboga z palców sobie późni dopiero Niemcy wyssali; i jeden, i drugi do mitów słowiańskich nie należy wcale.

Aleksander Brückner Mitologia słowiańska i polska Zobacz więcej

Olimp polski i pruski Długosz, Miechowczyk, agendziści, aby się krótko a dobitnie wyrazić, z palców sobie wyssali [...].

Olimp polski i pruski Długosz, Miechowczyk, agendziści, aby się krótko a dobitnie wyrazić, z palców sobie wyssali [...].

Aleksander Brückner Mitologia słowiańska i polska Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne