Małżeństwo. Instrukcja obsługi. I żyli długo i szczęśliwie… Czy ślub musi oznaczać koniec bajki?

Okładka książki Małżeństwo. Instrukcja obsługi. I żyli długo i szczęśliwie… Czy ślub musi oznaczać koniec bajki?
Małgorzata Kornacka Wydawnictwo: Fronda poradniki
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Data wydania:
2021-05-14
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-14
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380796140
Średnia ocen

                6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Małżeństwo. Instrukcja obsługi. I żyli długo i szczęśliwie… Czy ślub musi oznaczać koniec bajki? w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Małżeństwo. Instrukcja obsługi. I żyli długo i szczęśliwie… Czy ślub musi oznaczać koniec bajki?

Średnia ocen
6,2 / 10
26 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1340
255

Na półkach: ,

Bardzo fajny poradnik kumulujący w sobie "esencję wiedzy" innych kultowych pozycji w tym temacie (minn "Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus" Johna Graya czy "5 języków miłości" - Garego Chapmana).
Polecam w każdym bądź razie

Bardzo fajny poradnik kumulujący w sobie "esencję wiedzy" innych kultowych pozycji w tym temacie (minn "Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus" Johna Graya czy "5 języków miłości" - Garego Chapmana).
Polecam w każdym bądź razie

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

44 użytkowników ma tytuł Małżeństwo. Instrukcja obsługi. I żyli długo i szczęśliwie… Czy ślub musi oznaczać koniec bajki? na półkach głównych
  • 28
  • 14
  • 2
11 użytkowników ma tytuł Małżeństwo. Instrukcja obsługi. I żyli długo i szczęśliwie… Czy ślub musi oznaczać koniec bajki? na półkach dodatkowych
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Małżeństwo. Instrukcja obsługi. I żyli długo i szczęśliwie… Czy ślub musi oznaczać koniec bajki?

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Życie...nie ogarniam Jerzy Jabłoński
Życie...nie ogarniam
Jerzy Jabłoński
Potrzeba odwagi. Tak, potrzeba wręcz męstwa i uczciwości, żeby się przyznać (i to publicznie!), że "się nie ogarnia". Wyobrażam sobie, że musi to być podwójnie trudne w przypadku mężczyzny, który z samej definicji ogarniać powinien. Szczególnie kiedy jest mężem i ojcem. Tymczasem on szczerze wyznaje: "Poza tym, że nie ogarniam kosmosu, nieba pełnego gwiazd i pytań filozoficznych, nie ogarniam też zwykłego tempa życia, tej ulotności codziennych chwil... Tak błyskawicznie dzieje się każde teraz, że czasami nie nadążam. Dlatego póki jeszcze jest czas, pragnę częściej mówić żonie, jak bardzo jest mi bliska, oraz dzieciom, ile dla mnie znaczą". Ujęła mnie pokora i prawda tych wyznań Jerzego Jarzębskiego, który w swojej książce "Życie...nie ogarniam" nie pozuje na specjalistę i znawcę wszystkich wymiarów życia. Stara się raczej dzielić swoim doświadczeniami w byciu mężem, ojcem, nauczycielem religii i... pasjonatem piłki nożnej. Przy czym nie są to jakieś spektakularne i niezwykłe doświadczenia. Są często banalne i powszechne. I dlatego można się w nich przejrzeć jak w lustrze, pochylając nad głębią refleksji, którymi je autor opatruje. Dla mnie lektura tej małej książeczki była jak ożywcze spotkanie z dobrym przyjacielem, który dzieli się ze mną swoimi obawami, troskami, radościami i sukcesami. Dzieli się swoją wrażliwością i życiową mądrością. Naturalnie, prostym językiem i bez patosu mówi o sprawach najważniejszych: o Bogu, miłości, małżeństwie, pracy, rodzinie i pasjach... Dlatego polecam Wam tę (liczącą zaledwie 130 stron) lekturę. Wierzę, że tak jak ja zachwycicie się szczerością i naturalnością jej przekazu. Że tak jak mnie utwierdzi Was ona w przekonaniu, że można nie ogarniać wszystkiego. Bo jest Ktoś, kto robi to za nas!
mojezachwycenia Edyta - awatar mojezachwycenia Edyta
oceniła na 8 4 lata temu
Przyjąć siebie. Jak być szczęśliwą kobietą? Maja Komasińska-Moller
Przyjąć siebie. Jak być szczęśliwą kobietą?
Maja Komasińska-Moller
"Wiara w to, że On każdą z nas powołał do życia, że nie jesteśmy tu przypadkowo i stanowimy część piękna świata, który On sobie wymarzył, jest osią tej książki. Drugą, równie ważną, jest przekonanie, że skoro jesteśmy Jego dziećmi, mamy w sobie dobro. Mamy wrażliwe serca i wpisane w nie pragnienie, by ofiarować światu coś ważnego. Pragniemy tego, co daje życie". Takimi słowami ze wstępu do "Przyjąć siebie" Maja Komasińska-Moller przekonała mnie do dalszej lektury jej książki, w której zaprasza do spotkania z Bogiem i samą sobą. Zachęca do zatrzymania się i spojrzenia na siebie z łagodnością, czułością i szacunkiem. Autorka jest nie tylko dentystką i psychologiem, ale przede wszystkim żoną i mamą dwójki dzieci. Myślę, że to głównie dzięki jej osobistym doświadczeniom i wrażliwości zawarte w książce refleksje przepełnione są empatią i zrozumieniem. Ta mała książeczka nie jest typowym poradnikiem rozwojowym, choć wiele w niej treści typowo psychologicznych. Spośród innych pozycji tego typu wyróżnia ją WIARA, która jest głównym punktem odniesienia wszystkich rozważań. A dotyczą one m.in. poczucia własnej wartości, życiowej misji, doświadczeń wyniesionych z domu rodzinnego, podejmowania decyzji i rozeznawania woli Bożej, ale też np. tego, jak traktujemy swoje ciało i jak przeżywamy kryzys. Każdy rozdział zakończony jest modlitwą na wzór medytacji ignacjańskiej nad wybranym, korespondującym z nim, fragmentem z Pisma Świętego. Przyznaję, że bardzo do mnie przemówiły te głębokie interpretacje Słowa i bardzo mnie ujął ich otwarty (na odpowiedzi i odczucia czytelniczki) charakter. Jeśli czujecie, że i Wam potrzebna jest taka lekcja czułości i łagodności, sięgnijcie po książkę Mai Komasińskiej-Moller! Z serca polecam!
mojezachwycenia Edyta - awatar mojezachwycenia Edyta
oceniła na 8 4 lata temu
Ona zraniona. Od skrzywdzenia do wdzięczności Agata Rusak
Ona zraniona. Od skrzywdzenia do wdzięczności
Agata Rusak
Trafiłam na tę książkę dzięki jednemu z cytatów z tej lektury, który został opublikowany na pewnej stronie. Nie będę wchodzić w osobiste szczegóły, ale tchnęło mnie, że muszę tę pozycję mieć, choć tak - jest to poradnik napisany przez psycholożkę. Autorka jest terapeutką szczególnego może dla niektórych typu, bo w swoją pracę wplata wątek chrześcijański. Znaleźć go można i tutaj i pewnie dla wielu będzie to zniechęcające. Uprzedzę jednak, że nie ma tu katechizmowania ani siłowego nawracania, można z tej lektury wiele dla siebie wyciągnąć. Ja wyciągnęłam. Kobiety zdają się być w życiu pokiereszowane. Na rozmaite, relacyjne sposoby. Oczywiście mężczyźni również, ale w tym wypadku mówimy o kobietach. Zbierają w sobie przykre doświadczenia, które ciążą i niweczą dobre rzeczy, innych nie pozwalają nawet zobaczyć. Kluczowe są relacje z rodzicami, rówieśnikami, kolejnymi partnerami, dziećmi. Przyglądamy się dojrzewaniu kobiety poprzez opowieść o Oliwce, z którą w wielu aspektach możemy się utożsamiać. Oliwka jest zraniona - zaniedbaniami, odrzuceniem, brakiem komunikacji, bliskości. Jest też raniona - co ważne - przez siebie. Potrafi ranić także innych, choć nie planuje tego robić. Autorka na podstawie poszczególnych faz dorastania bohaterki opisuje emocje i podsuwa refleksje, które mogą doprowadzić do zmiany. Praca ze strony kobiety jest tu bowiem niezbędna. Nierzadko wspierana przez specjalistę. To książka na wiele czytań. Zawiera wiele pięknych, poruszających przemyśleń. Między innymi o pojednaniu ze sobą i innymi. Polecam. https://www.instagram.com/justynaczytuje/?hl=pl https://www.facebook.com/JustynaCzytuje
justynazwanaruda - awatar justynazwanaruda
oceniła na 8 1 rok temu
Kobiety, które martwią się za bardzo Holly Hazlett-Stevens
Kobiety, które martwią się za bardzo
Holly Hazlett-Stevens
Czy znasz uczucie ciągłego natłoku myśli? Myśli, które powodują, że Twoje ciało jest spięte, a Ty mimowolnie zestresowana i poddenerwowana? Być może nawet tego napięcia już nie zauważasz, tak się do niego przyzwyczaiłaś, a tylko Twoje ciało daje Ci nieprzyjemne sygnały bólem głowy lub bezsennością. Jeśli czujesz, że chciałabyś oczyścić swoją głowę i w końcu efektywnie wypocząć, bez autostrady myśli i zmartwień w głowie, ta książka jest dla Ciebie! Czy wiesz, że... ...kobiety mają większą tendencję do zamartwiania i lękania się niż mężczyźni? Wynika to między innymi z czynników społeczno-kulturowych - chłopców zachęca się do bycia odważnymi i podejmowania wyzwań, a dziewczynki mają być wrażliwe, grzeczne i empatyczne. O przyczynach większej podatności kobiet na lęki i fobie różnego rodzaju jest cały pierwszy, wprowadzający rozdział książki "Kobiety, które martwią się za bardzo". We mnie wywołał on nie małe emocje i miałam ochotę zostawić tą książkę, jako powielająca stereotypy i uwłaczającą kobietom, jednak w dalszej części pojawiają się odniesienia do badań naukowych z czym trudno już polemizować. Z różnych przyczyn, w tym biologicznych, jesteśmy po prostu ewolucyjnie bardziej podatne na zamartwianie się niż mężczyźni. Czym charakteryzuje się zamartwianie się i kiedy jest szkodliwe? Każdy z nas ma jakieś problemy w swoim życiu. Jednak jest różnica między rozwiązywaniem problemów, a zamartwianiem się. Skąd wiedzieć, kiedy zaczynamy wpadać w niezdrową spiralę lęku? Jeśli Twoja obawa jest nie do końca sprecyzowana, a ciągle rozmyślanie o niej nie poradzi do rozwiązania problemu, to możesz być pewna, że się zamartwiasz. Lękać możemy się różnych rzeczy i sytuacji. Możemy obawiać się jazdy autem i odmawiać wyjść, które wymagałyby od nas dojazdu. Możemy wstydzić się zagajać rozmowy, w związku z czym nie prosimy szefa o podwyżkę i jesteśmy sfrustrowani pracą. Możemy chronicznie bać się o swoje dzieci, ograniczając ich swobodę i odpychając je od sobie. Nasze lęki i obawy wpływają na jakość naszego życia, nasze relacje z rodziną i znajomymi, a także na nasze zdrowie. Powodowany przez nie stres i ciągle napięcie w dłuższej perspektywie mogą być bardzo niezdrowe, dlatego warto uświadomić sobie, kiedy wpadamy w spiralę obaw, jak ją przerywać i przekuwać w rozwiązanie problemu. Metody walki z zamartwianiem się Autorka najpierw uczy nas rozpoznawania momentu, w którym wpadamy w błędne koło własnych lęków. Dzięki uświadomieniu sobie tego faktu, możemy zacząć pracę nad swoim dalszym postępowaniem i przede wszystkim zmianą naszych przyzwyczajeń i zachowań. Ostrzegam, że metody proponowane przez autorkę wymagają naszego bieżącego zaangażowania i systematyczności. Nie jest to książka, która zmieni Wasze zachowania od samego jej przeczytania. Jest to raczej rodzaj książki - terapii, w której dostajecie konkretne zadania do realizowania przed przejściem do kolejnego etapu/rozdziału. Autorka sugeruje nawet założenie sobie oddzielnego notatnika na zapiski i analizy, jednak uważam, że wystarczy Wam wasz zwykły kalendarz papierowy lub telefoniczny z opcją notatek. Jeśli będziecie się przykładali do zadań, możecie dojść do zaskakujących wniosków nawet dla Was samych. Może się na przykład okazać, że podczas zadania w którym określacie rano swój stopień lęku wyjdzie, że już po wstaniu jesteście bardziej zestresowani i zlęknieni czekającymi Was zadaniami niż Wam się wydaje, w związku z czym już od rana jesteście spięci. Metody zawarte w książce pozwolą Wam ten lęk zminimalizować lub nawet wyeliminować. A to wszystko zacznie się od tego, że nauczycie się zauważać swoje codzienne spirale lęku. Mindfulness - żyj całym sobą tu i teraz Zapewne obiło Ci się o uszy słowo "mindfulness". Mi też, ale jakoś nie za bardzo wiedziałam z czym to się dokładnie je. Dlatego cieszę się, że zostało to poruszone w książce "Kobiety, które martwią się za bardzo". W naszym zagonionym świecie warto czasami przystanąć i po prostu żyć chwila obecną, skupić się na teraźniejszości. Mam nadzieję, że jeśli czujesz natłok myśli i ciągle napięcie to zachęciłam Cię do poszukiwania rozwiązania tego problemu. Ta książka to świetny początek tej niełatwej drogi. Zacznij już dziś. Klub Twórczych Mam
KTM - awatar KTM
ocenił na 7 1 rok temu
Uwolnij głowę. Jak pozbyć się toksycznych myśli i przestać się martwić Jennie Allen
Uwolnij głowę. Jak pozbyć się toksycznych myśli i przestać się martwić
Jennie Allen
Książkę napisała baptystka prowadząca krąg biblijny. Dla protestantów najważniejsza jest Biblia - dużo jest więc odnośników do niej wraz z wyjaśnieniem konkretnych cytatów. To tak na wstępie. A wracając do samej lektury... Książka omawia bardzo pokrótce: - zasady zdrowego myślenia (Maultsby - naprawdę mała wzmianka;)), - zasady stosowane w terapii cbt (myśli -emocje - zachowanie -komsekwencje) Idąc dalej i nie zatrzymując się tylko na psychologii, która w porównaniu do Biblii powstała całkiem niedawno... W imię miłości Jezusa do nas autorka wyjaśnia, że nie warto zatruwać się analizując zamartwianie. Że warto zaufać Jemu i przytacza szereg cytatów biblijnych, które to mówią. W książce mamy też: -tematykę wdzięczności i radości płynącej z relacji (Jezus był bardzo relacyjny!), -opis czym jest pokora (Bóg nam daje swoją wspaniałość: sprawiedliwość, przebaczenie, odpoczynek, łaskę... Pokora przypomina nam o tym, że to on jest wspaniały! A nie ja, grzeszka i egocentryczna na tej kuli Ziemskiej.) -opis czym jest wolność (nie jest to chodzenie po Ziemi własnymi drogami i ''robta co chceta") - jeśli ktoś patrzy z perspektywy wieczności, zrozumie to! -informacje o tym skąd mogą pochodzić negatywne myśli (szatan, zranienia, grzechy). -wyjasnienie odnośnie zmiany postępowania wg ciała, na to wg ducha -poznajemy jaki odważny był Święty Paweł, a jaki Jezus (te nasze dzisiejsze problemy to nic w porównaniu do ich czasów) Co mi się spodobało, to to, że autorka nie ogranicza się do "leczenia" lęków słowem pisanym, że poleca też psychoterapię i leki w razie potrzeby. Jeśli miałabym zapamiętać jedno przesłanie - ćwiczenie z tej książki, to chciałabym, aby było to: Zamiast mówić (negatywna emocja BO powód), na (negatywna emocja + powód WIEC POSTANAWIAM podziękować/zmienić/pomodlić się/odbyć rozmowę z...). Obym zapamiętała to na długo. 👏 Książkę polecam zwłaszcza dla osób lubiących "domowe rekolekcje", lectio divina, poszukujących Boga. Książka jest lekko napisana - przeczytałam ją w trzy dni :)
Czytelniczka - awatar Czytelniczka
oceniła na 9 17 dni temu

Cytaty z książki Małżeństwo. Instrukcja obsługi. I żyli długo i szczęśliwie… Czy ślub musi oznaczać koniec bajki?