Kto decyduje?

Okładka książki Kto decyduje?
Stina Wirsen Wydawnictwo: Zakamarki Seria: Niewielka książka o wielkich emocjach literatura dziecięca
28 str. 28 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
Niewielka książka o wielkich emocjach
Tytuł oryginału:
Vem bestämmer?
Data wydania:
2020-10-14
Data 1. wyd. pol.:
2020-10-14
Liczba stron:
28
Czas czytania
28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377761847
Tłumacz:
Katarzyna Skalska
Średnia ocen

                6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kto decyduje? w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kto decyduje?

Średnia ocen
6,0 / 10
9 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
117
50

Na półkach:

Mój syn bardzo lubi tą książkę. Długi czas też mi się podobała. Jednak teraz widzę, że jest ona niepedagogiczna. Skoro Mały Miś oblał tatę jogurtem powinien po tym posprzątać! Tutaj całą robotę "odwala" Duży Miś. Jakoś można było tą historię inaczej zakończyć. Pomimo pozornego rządzenia Dużego wszystkim Steruje Mały. A może po prostu takie czasy......

Mój syn bardzo lubi tą książkę. Długi czas też mi się podobała. Jednak teraz widzę, że jest ona niepedagogiczna. Skoro Mały Miś oblał tatę jogurtem powinien po tym posprzątać! Tutaj całą robotę "odwala" Duży Miś. Jakoś można było tą historię inaczej zakończyć. Pomimo pozornego rządzenia Dużego wszystkim Steruje Mały. A może po prostu takie czasy......

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

13 użytkowników ma tytuł Kto decyduje? na półkach głównych
  • 11
  • 2
8 użytkowników ma tytuł Kto decyduje? na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Podwodny świat Jennifer Berne
Podwodny świat
Jennifer Berne
Jacques Cousteau był człowiekiem wszechstronnym i niezwykle uzdolnionym. Już od dziecka fascynowały go morza i oceany. Od najmłodszych lat interesował się również kinematografią i budową maszyn. Połączenie i rozwijanie tych dziecięcych pasji sprawiły, że stał się on prawdopodobnie najsławniejszym badaczem mórz i oceanów, podróżnikiem i obrońcą morskiego świata. Filmy i zdjęcia z jego podmorskich wypraw przez lata inspirowały wielu młodych ludzi do odkrywania ekosystemów, które skrywają się pod wodą. Bardzo ucieszyłam się, gdy zobaczyłam, że wydawnictwo Tekturka postanowiło wydać jego biografię. „Podwodny świat. Opowieść o Jacques’u Cousteau” to książka dla dzieci, która pokazuje, że warto rozwijać swoje pasje i podążać za marzeniami. Zajrzyjcie razem z nami to tej cudownej lektury. Woda od zawsze fascynowała Jacques’a. Chłopiec marzył, by pływać razem z rybami i odkrywać podwodne tajemnice. Gdy przeczytał opowieść o mężczyźnie, który oddychał pod wodą dzięki specjalnej rurce, postanowił za jego przykładem skonstruować odpowiedni sprzęt do nurkowania. Niestety, pierwsze eksperymenty nie zakończyły się sukcesem. Nie ostudziło to jednak zapału Jacques’a. Każdego dnia chłopiec rozwijał swoje pasje. Uwielbiał poznawać budowę przeróżnych konstrukcji i maszyn. W wolnych chwilach lubił także tworzyć filmy. Za zaoszczędzone pieniądze Jacques kupił swoją pierwszą kamerę i nagrywał otaczający go świat. Jego wytrwałość w dążeniu do celu oraz niezwykły prezent od przyjaciela sprawiły, że pewnego dnia Jacques spełnił swoje marzenia! Otrzymane od kolegi okulary do pływania pod wodą umożliwiły Jacques’owi nurkowanie wśród ryb i poznawanie podwodnego świata. Chcecie wiedzieć więcej o niezwykłych przygodach Jacques’a Cousteau? Koniecznie przeczytajcie książkę „Podwodny świat”. Jestem pewna, że ta fascynująca historia urzeknie Was tak samo jak mnie! „Podwodny świat. Opowieść o Jacques’u Cousteau” to historia, która niesie ze sobą bardzo wartościowe przesłanie. Przede wszystkim pokazuje ona dzieciom, że warto rozwijać swoje dziecięce pasje, gdyż to właśnie one sprawiają, że spełniają się nasze marzenia i poszerzają się nasze horyzonty. Niewinne marzenie Jacquesa, by pływać wśród morskich stworzeń sprawiło, że jako dorosły stał się on jednym z najsławniejszych odkrywców morskich ekosystemów. To właśnie Jacques Cousteau testował pierwowzór współczesnych masek do nurkowania. Co więcej, jest on uznawany za wynalazcę pierwszego akwalungu. Nie jest to jednak jedyny wartościowy przekaz tej historii! Jacques Cousteau był uważny obserwatorem natury. Z książki „Podwodny świat” dowiemy się, że w czasie swoich wypraw zauważył on, że coraz więcej morskich zwierząt i roślin choruje. Wrodzona dociekliwość Jacques’a sprawiła, iż szybko dotarł on do przyczyny niepokojących zmian. Gdy zauważył, że za degradację środowiska odpowiada człowiek, rozpoczął walkę o czystość mórz i oceanów. Do teraz Jacques’a Cousteau postrzega się jako rzecznika morskich ekosystemów! Uważam, że książka „Podwodny świat” to bardzo wartościowa i niezwykle piękna lektura. Fabuła urzeka, a przy tym jest niezwykle pouczająca. Nie mogłabym nie wspomnieć o wspaniałych ilustracjach. Eric Puybaret stworzył na każdej ze stron prawdziwe arcydzieła. Mnie najbardziej zachwyciła rozkładówka, przedstawiająca nurkowanie z akwalungiem! Ilustracje pokazujące ekspedycje Jacques’a naprawdę zarażają miłością do odkrywania podwodnego świata. Gorąco polecam książkę „Podwodny świat” każdemu marzycielowi! Dodaje ona skrzydeł, zaraża pozytywną energią, a do tego pokazuje, że na człowieku spoczywa ogromna odpowiedzialność za otaczające nas środowisko. Będzie to świetna lektura dla wszystkich dzieci od 6. roku życia. Czytelnicze Podwórko
CzytelniczePodwórko - awatar CzytelniczePodwórko
ocenił na 9 5 lat temu
Prawy i Lewy Anna Paszkiewicz
Prawy i Lewy
Anna Paszkiewicz Katarzyna Walentynowicz
Jak głosi znane przysłowie: „Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził”. Buty małej Madzi doskonale wiedzą jak to jest! Lewy uwielbia długie spacery, najlepiej po błocie i kałużach, bo wtedy jest dużo ciekawiej. Prawy zaś zdecydowanie wolałby odświętne spacery, by za bardzo się nie pobrudzić. Co może wyniknąć z połączenia tak odmiennych charakterów? Zajrzyjcie razem z nami do książki „Prawy i Lewy” od wydawnictwa Widnokrąg, by poznać losy tej nietypowej pary butów! Madzia ma parę czerwonych butów i – jak się zapewne domyślacie – nie są to jakieś tam zwykłe buty! Co to, to nie! Jest to obuwie o dość mocno ugruntowanych poglądach! Lewy uwielbia skakać przez kałuże i taplać się w błocie. Nie są mu straszne długie wyprawy po parkach czy lasach, nawet jeśli pada deszcz czy śnieg. Prawy marzyłby, bo choć na chwilę stać się odświętnym pantofelkiem. Nienawidził brudu i kurzu, a od długich spacerów bolała go podeszwa. Nie odczuwał żadnej radości z długich spacerów Madzi, która uwielbiała odkrywać nowe miejsca, często leżące daleko od suchej i wygodnej ścieżki czy chodnika! Książka „Prawy i Lewy” w bardzo nietypowy sposób pokazuje małym czytelnikom, że każdy z nas jest inny i ma prawo do własnych przekonań czy upodobań. Ważne jednak, aby w tej swojej odmienności nie oceniać innych zbyt krytycznie bądź pochopnie. Dyskusje Prawego i Lewego, które nasi bohaterowie toczą w szafce na buty, są bardzo pouczające. Mali czytelnicy dowiedzą się, że należy się wzajemnie szanować, nawet jeśli różnimy się charakterami. Dzieci przekonają się także, że nie warto zazdrościć innym, nawet jeśli z pozoru wydaje nam się, że znajdują się oni w lepszej sytuacji. Lepiej jest doceniać to, co się ma, gdyż każdy dzień może być niezwykłą przygodą i warto go wykorzystać! „Prawy i Lewy” to ciekawa i oryginalna historia. Opowiadanie Anny Paszkiewicz jest lekkie, niosące wartościowy przekaz, a przy tym napisane jest prostym i przyjemnym językiem. Towarzyszą im ilustracje Katarzyny Walentynowicz, które mnie osobiście przeniosły w krainę bajek mojego dzieciństwa! Z wielką przyjemnością oglądałam kolejne karty książek. Jest to naprawdę ładne wydanie, po które warto sięgnąć! Polecam książkę „Prawy i Lewy” dzieciom od 3. roku życia. czytelniczepodworko.pl
CzytelniczePodwórko - awatar CzytelniczePodwórko
ocenił na 7 5 lat temu
Logopedyczne prztyczki Małgorzata Strzałkowska
Logopedyczne prztyczki
Małgorzata Strzałkowska
Idea nauki poprzez zabawę zawsze była mi bliska, bo wiadomo, że na zabawę zawsze jest czas i ochota, a na naukę… niekoniecznie 😉 Zwłaszcza, gdy ta druga jawi się jako nudna, dłużąca się i mało atrakcyjna. Na szczęście jedno i drugie można zgrabnie połączyć i z korzyścią jednocześnie dobrze się bawić i uczyć. Nawet jeżeli chodzi o ćwiczenia logopedyczne! Małgorzata Strzałkowska po mistrzowsku połączyła je z krótkimi, zabawnymi wierszykami. Dlatego też jej „Logopedyczne prztyczki” to nie tylko zbiór pełnych humoru wierszyków, ale też doskonałe źródło testów do ćwiczenia dykcji. I chociaż zmalowane z dużą dawką humoru ilustracje Piotra Rychla same w sobie wywołują uśmiech na twarzy, to gdy doda się do tego mistrzowskie wiersze Małgorzaty Strzałkowskiej czytanie (obowiązkowo!) na głos, wówczas dopiero zaczyna się prawdziwa uczta dla zmysłów, która może zakończyć się silnym łzawieniem i bólami brzucha wywołanymi niekontrolowanymi wybuchami śmiechu. Niepozorna gabarytowo książeczka zawiera 50 utworów, każdy dla podsycenia lekkiej atmosfery zgrabnie zilustrowany, każdy krótki i każdy ćwiczący dykcję w jakimś zakresie. Jest więc coś dla tych, którzy mają problemy z „r”, z „sz”, „czy”, „ż” itp. Są też przewrotne wierszyki całe zbudowane z onomatopei. Jedne z sensem, drugie nieco go gubiące, ale przez to jeszcze zabawniejsze. To doskonała zabawa dla wszystkich: dzieci i dorosłych, dla czytających i słuchających, dla tych, którzy potrzebują wsparcia logopedycznego i dla tych, którym nie jest ono niezbędne. Po ten zbiór wierszy warto sięgnąć nie tylko, gdy logopeda zaleci ćwiczenie wymowy, ale także, gdy się szuka czegoś lekkiego, zabawnego i wesołego. I zdecydowanie w każdym wieku!
poczytajmy_razem - awatar poczytajmy_razem
ocenił na 8 1 rok temu
Myśli Teo Agata Królak
Myśli Teo
Agata Królak
Minimalistyczne książki bywają moimi ulubionymi. A jeśli na dodatek są dla dzieci, to wiem, że przepadnę. Basia natomiast musi mieć odpowiedni moment na książki z lapidarnym tekstem i oszczędnymi ilustracjami. Cieszę się jednak, że również za takimi opowieściami podąża. A przy "Myślach Teo" obie miałyśmy głowy pełne myśli abstrakcyjnych, fantastycznych i kanciastych. "Myśli Teo" to filozoficzna książka dla najmłodszych, którzy myśląc o deszczu, przechodzą do wyobrażeń o samych myślach ("Czy jeśli Teo urośnie i będzie wielki tata, to myśli Teo też będą większe?"), aby zwieńczyć je rozmyślaniem o naleśnikach. Tak to przecież się dzieje. Jedna myśl goni drugą, za tą już bezwstydnie rozpycha się kolejna, często jeszcze bardziej niedorzeczna. Przeciskają się, ścigają, wybrzuszają i pęcznieją. A nagle, jak gdyby nigdy nic, znikają. Może się rozprysły, a może tylko na jakiś czas schowały. Pewnie jeszcze wrócą. Teo rozmyśla o myślach. Jak myśli wyglądają? Gdzie mieszkają? Czy można myśleć o kilku rzeczach naraz? Czy z wiekiem w mózgu robi się więcej miejsca na myśli? A czy, gdy Teo był w brzuchu mamy, to myśli były tam razem z nim? Przyznaję, Teo jest dobry w myśleniu o myślach. A jak Ty byś odpowiedział/a na te pytania? "Myśli Teo" zapraszają dzieci i rodziców do rozmów, rozważań, wspólnych wyobrażeń i szukania odpowiedzi. Często nie będą one jednoznaczne, ale właśnie o to chodzi. O wspólnie filozofowanie. Im wcześniej będziesz to robić ze swoim dzieckiem, im częściej, tym mocniej rozwinie się jego wyobraźnia, kreatywność i abstrakcyjne myślenie. A najważniejsze to nie zgubić tej dziecięcej ciekawości, bo to coś cudownego! A co jeszcze poza samą ideą urzeka mnie w "Myślach Teo"? Format książki, dużo wolnej przestrzeni na stronach, kreska Agaty Królak, kolory (zdecydowane i mocne, ale nienatarczywe), pokręcone włosy Teo (zupełnie jak jego myśli) i wspaniała dedykacja na samym początku - "Dla Jacka, którego myśli wyglądają zupełnie inaczej niż moje". I z tym zdaniem już Cię zostawiam.
MamaBasiCzyta - awatar MamaBasiCzyta
oceniła na 10 3 lata temu

Cytaty z książki Kto decyduje?

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kto decyduje?