Kto się złości?

Okładka książki Kto się złości? autora Stina Wirsen, 9788377761823
Okładka książki Kto się złości?
Stina Wirsen Wydawnictwo: Zakamarki Seria: Niewielka książka o wielkich emocjach opowieści dla młodszych dzieci
28 str. 28 min.
Kategoria:
opowieści dla młodszych dzieci
Format:
papier
Seria:
Niewielka książka o wielkich emocjach
Tytuł oryginału:
Vem är arg?
Data wydania:
2020-10-14
Data 1. wyd. pol.:
2020-10-14
Liczba stron:
28
Czas czytania
28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377761823
Tłumacz:
Katarzyna Skalska
Średnia ocen

6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kto się złości? w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kto się złości?

Średnia ocen
6,2 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kto się złości?

Sortuj:
avatar
5857
4795

Na półkach: ,

Dziwne stwory pobiły się strasznie.

Dziwne stwory pobiły się strasznie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
117
50

Na półkach:

Mój 2,5 letni synek bardzo ją lubi. Pokazuje prawdziwe emocje dzieci. Ilustracje są kapitalne - ta mina satysfakcji u Miśki po uderzeniu Kocia 😅

Mój 2,5 letni synek bardzo ją lubi. Pokazuje prawdziwe emocje dzieci. Ilustracje są kapitalne - ta mina satysfakcji u Miśki po uderzeniu Kocia 😅

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
271
271

Na półkach:

Miśka buduje z klocków. Kocio bardzo chciałby dołączyć, ale koleżanka mu nie pozwala. Jednak to dopiero początek kłopotów. Najpierw Miśka pokazuje Kociowi język, później Kocio nazywa Miśkę głupią. A na koniec w ruch poszły i klocki, i zęby, wszyscy są więc smutni i zapłakani. Czy wspólna, zgodna zabawa naprawdę nie jest możliwa?

„Kto się złości?” to kolejny tytuł cyklu „Niewielka książka o wielkich emocjach”, która opowiada o ważnym i częstym problemie najmłodszych. Z jednej strony trudno się dzielić, z drugiej zaś fajnie jest pobawić się z ulubionym kolegą czy koleżanką atrakcyjną zabawką. Jak się dogadać w takiej sytuacji? Historia Miśki i Kocia będzie tu świetnym wstępem do rozmowy o zgodnej zabawie z rówieśnikami.
Czytelnicze Podwórko

Miśka buduje z klocków. Kocio bardzo chciałby dołączyć, ale koleżanka mu nie pozwala. Jednak to dopiero początek kłopotów. Najpierw Miśka pokazuje Kociowi język, później Kocio nazywa Miśkę głupią. A na koniec w ruch poszły i klocki, i zęby, wszyscy są więc smutni i zapłakani. Czy wspólna, zgodna zabawa naprawdę nie jest możliwa?

„Kto się złości?” to kolejny tytuł cyklu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

14 użytkowników ma tytuł Kto się złości? na półkach głównych
  • 12
  • 2
9 użytkowników ma tytuł Kto się złości? na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Kto się złości?

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mru Mru i jagoda Kaisa Happonen
Mru Mru i jagoda
Kaisa Happonen Anne Vasko
Wszystkie niedźwiedzie, które znała Mru Mru jadły jagody. Mru Mru także je bardzo lubiła, jednak to Wielka była największą miłośniczką tych pysznych owoców. Jagody zaprzątały myśli Wielkiej o każdej porze dnia i nocy. Mru Mru miała wręcz wrażenie, że nawet oczy Wielkiej zaczęły przypominać krągłe, fioletowe jagódki. Pewnego dnia, jak z resztą każdego innego, Wielka zabrała Mru Mru na poszukiwania jagód. Tym razem jednak miały wybrać się daleko, na sam koniec ścieżki, gdzie owoców było podobno więcej niż w innych miejscach. I kto wie, być może Mru Mru cieszyłaby się na myśl o podróży, gdyby nie to, że Wielka na nic jej nie pozwalała. Niedźwiadka nie mogła fikać, biegać, ani zbaczać ze ścieżki. Co więcej, Mru Mru wydawało się, że Wielka nie zwracała uwagi na nic poza celem ich podróży. Nie dostrzegała piękna przyrody, cudnej muzyki lasu, niczego. Wkrótce jednak wydarzy się coś, co sprawi, że Wielka dostrzeże… wszystko! Jak to możliwe? Przekonajcie się sami! „Mru Mru i jagoda” to piękna i poruszająca opowieść o tym, że często droga jest ważniejsza od celu. Mało tego, przygoda małej niedźwiadki uświadomi dzieciom jak ważne jest to, by dostrzegać drobne rzeczy, które sprawiają, że nasze życie jest pełne. Barwne skrzydła motyla, drobne kwiatki na łące, pierzaste chmury w słoneczny dzień – to wszystko czyni świat pięknym! Podróż dwóch niedźwiedzic będzie wspaniałą pochwałą dla uważności i wrażliwości na uroki otaczającej nas przyrody. Jednak najważniejsze przesłanie tej krótkiej historii tkwi tak naprawdę na końcu. Co dostrzeże Wielka? I dlaczego będzie to tak ważne? Kaisa Happonen i Anne Vasko nie odpowiedzą na te pytania wprost. Pozostawią Was z pewnym niedopowiedzeniem, które wydaje się być najlepszym sposobem na zamknięcie (a w zasadzie otwarcie?) tej poruszającej historii. Ta krótka opowieść pozostawia w sercu potrzebę przytulenia najbliższych, zabrania ich na długi spacer i cieszenia się sobą, tak po prostu. I choć jest to książeczka skierowana do dzieci, to uważam, że powinien przeczytać ją każdy rodzic. Pomoże ona nie stracić z pola widzenia tego, co jest najważniejsze! Czytelnicze Podwórko
CzytelniczePodwórko - awatar CzytelniczePodwórko
ocenił na74 lata temu
Historia małej popielicy, która nie chciała się obudzić Sabine Bohlmann
Historia małej popielicy, która nie chciała się obudzić
Sabine Bohlmann Kerstin Schoene
Minęło już siedem miesięcy od kiedy wszystkie popielice zapadły w sen zimowy. Wszystkie z wyjątkiem małej popielicy, która długo nie mogła usnąć. Teraz wiosna zawitała już na dobre, a wszystkie zwierzątka zbudziły się z długiej drzemki. Wszystkie oprócz naszej małej bohaterki, która ciągle spała w najlepsze! Mama próbowała obudzić swoją córkę, jednak ta tylko chrapnęła, ciaśniej owinęła się kocykiem i śniła dalej. Z pomocą mamie popielicy przybyły różne zwierzątka. Każde z nich miało swój własny sposób na skuteczną pobudkę. Wiewiórka łaskotała małą popielicę w nosek swoim puchatym ogonkiem, zajączek kusił śpiocha śniadaniowymi zapachami. Wszystko na nic! Mała popielica dalej smacznie spała. A może skuteczna okaże się pobudka proponowana przez skunksa? Sprawdźcie sami czy zwierzątkom udało się obudzić naszą zaspaną bohaterkę! „Historia małej popielicy, która nie chciała się obudzić” jest równie urocza jak poprzednia część tej opowieści. Konstrukcja fabuły w obu książkach jest podobna. Tu także poszczególne zwierzątka prześcigają się w pomysłach, by pomóc małej popielicy. I trzeba przyznać, że są naprawdę bardzo pomysłowe! Sama opowieść jest bardzo spokojna i ciepła. Będzie idealna do czytania przed snem, mimo że opowiada o pobudce! Historii o małej popielicy towarzyszą bardzo okazałe ilustracje Kerstin Schoene. Są one tak urocze, że nie sposób nie uśmiechnąć się w czasie przeglądania tej książki. Zwierzątka przedstawione są bardzo realistycznie, a jednocześnie ich mimika wyraża tyle emocji, że nie można im odmówić pewnej baśniowości. A co najważniejsze, każde z nich budzi ogromną sympatię! Nawet skunks, który urzekł mnie w tej historii najbardziej! Gorąco polecam „Historię małej popielicy, która nie chciała się obudzić” dzieciom od 2. roku życia. Jest to piękna, ciepła i urzekająca opowieść!
CzytelniczePodwórko - awatar CzytelniczePodwórko
ocenił na85 lat temu
Nocne opowieści Kitty Crowther
Nocne opowieści
Kitty Crowther
To, co w tej książeczce wprost uwielbiam, to ILUSTRACJE. Są przepiękne! Kitty Crowther postawiła na kredki i na kolor przewodni - róż i dało to niesamowity efekt. Oczy naprawdę cieszą się na tę szaleńczą plątaninę kresek, kropek, rozlanych barw. Postaci zostały czule odmalowane i sprawiają, że ta lektura staje się jakaś taka bliska, ciepła i milutka. Wspaniały pomysł! Mama Niedźwiadka, powiada swojemu synkowi przed snem trzy historie. Są to historie, w których sen gra bardzo ważną rolę - rolę wiodącą. Nie jest to skomplikowane, to bardzo proste opowieści, ale w połączeniu z ilustracjami tworzą zachwycającą całość. Pierwsza jest o strażniczce nocy, która uderza w gong i tym samym ogłasza lasu porę na sen. Druga opowiada o odważnej dziewczynce, która w poszukiwaniu jeżyn zaszła... za daleko. I wreszcie trzecia, o Nobo, który nie mógł zasnąć i wyruszył na spacer, by go odnaleźć. Każda z tych historii przetkana jest rozmową mamy Niedźwiadka z małym Niedźwiadkiem. Dużo tu miłości, a końcówka - ilustracyjna - jest znakomita i jest idealną kropką, o której też można ze swoim małym Niedźwiadkiem porozmawiać. Bardzo wam polecam tę książkę. Jest urocza i wspaniała do czytania na dobranoc. Zachwycił mnie pomysł i wykonanie. Nie spodziewajcie się głębokiej treści, to proste słowa, ale przy dobrej woli możemy nadać im wielkie znaczenie. I oczywiście wydanie. Gruby papier, przyjemna w dotyku okładka, piękne kolory - nic tylko brać i czytać. Dla maluszków coś ślicznego. To może być bardzo miłe zakończenie dnia. dobranoc gwiazdki 8/10 Wydawnictwo Dwie Siostry
πPi - awatar πPi
ocenił na85 lat temu
Oskar Pazurek Przemysław Wechterowicz
Oskar Pazurek
Przemysław Wechterowicz Marcin Minor
Bajka obyczajowa dla dzieci z przesłaniem. Książka dużego formatu. Twarda oprawa. W minimalnym stopniu okładka lakierowana. Duża czcionka czarna lub biała w zależności od tła. Przepięknie zilustrował Marcin Minor. Treścią opowieść przypomina bardzo niedawno przeczytaną przez nas książkę ,,Kici tyci kociorożec ’’autorstwa Shannon Hale . W tamtej główny bohater kotek marzył by być kociorożcem. Tutaj spotykamy niezwykłego kotka Oskara, który chce być ptakiem i takim się czuje. Ma przyjaciółkę kotkę Plamkę , która go bardzo wspiera. Ptaki jednak nie pomagają mu. Właściwie nie widzą w nim duszy ptaka i bardzo się go boją. Do jakich ptaków Oskar przymierzał się ze swoją osobowością? Czy któreś z ptaków zaakceptowało go? Czy ktoś mu pomógł i w jaki sposób? Skąd się wzięła tytułowa nazwa Oskar Pazurek? Odpowiedzi na pytania znajdziecie w książeczce. Przesłanie książki jest takie jak jedna z mądrych myśli Małego Księcia według Antoinego de Saint- Exupéry’ego : „Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.” Kotek potrzebował wsparcia i akceptacji. Jego wewnętrzne cechy charakteru i osobowości, były niewidoczne dla otoczenia. Chciał spełniać swoje marzenia. Nauka dla wszystkich ,że najważniejszych cech człowieka nie widać z zewnątrz. Trzeba oceniać ludzkie wnętrze, a nie powierzchowny wygląd. Oczy pozwalają widzieć i dostrzegać to co na zewnątrz, a serce czuje wewnątrz. To tak jak wartości niematerialne, uczucia , nie widać ich a istnieją. Prześliczna książka. Polecam dla dużych i małych dzieci. Przesłanie jest ponadczasowe.
Anka - awatar Anka
oceniła na81 rok temu
Mru Mru i gwiazda Kaisa Happonen
Mru Mru i gwiazda
Kaisa Happonen Anne Vasko
Nocą w lesie wszyscy obserwowali gwiazdy. Mru Mru i Wielka również spoglądały w niebo. Zwierzęta trwały w ciszy i skupieniu. Jednak im dłużej Mru Mru milczała, tym bardziej czuła chęć by coś powiedzieć. Szczególnie, że nie do końca rozumiała dlaczego wszyscy z tak ogromnym zaciekawieniem zadzierają głowy. Sama niewiele dostrzegała na nocnym niebie. Niestety, za każdym razem gdy próbowała o cokolwiek zapytać, sowa, lis, a nawet wiatr uciszali ją pełnym złości syknięciem. Gdy Mru Mru ze wszystkich sił wyciągała szyję, by dostrzec cokolwiek na nieboskłonie, fiknęła nieoczekiwanie koziołka i wylądowała na samym środku polany. Dopiero wtedy dostrzegła miliony gwiazd, które wydawały się wisieć tuż nad drzewami. Właśnie w tym momencie małej niedźwiadce wpadł do głowy świetny pomysł! Zdecydowała, że wdrapie się na wysoki świerk i spróbuje złapać gwiazdy. Nadal jednak głowę Mru Mru zaprzątały liczne pytania. Czy gwiazdy mogą spaść? Czy kiedyś zgasną? Sowa, być może zmęczona ciągłym uciszaniem małej niedźwiadki, opowiedziała Mru Mru o życiu gwiazdy. Jednak mała niedźwiadka nie znalazła pocieszenia w odpowiedzi, którą usłyszała. Co zmartwiło Mru Mru? „Mru Mru i gwiazda” to kolejna, bardzo filozoficzna opowieść o niedźwiadce i jej towarzyszach. Tym razem przeczytamy o obserwacji nocnego nieba, która będzie dla Mru Mru źródłem wielu ważnych przemyśleń. To właśnie gwiazdy staną się początkiem rozmowy o przemijaniu, o początku i końcu, o pewnej nieuchronności zdarzeń. I choć mała niedźwiadka poczuje się bardzo zaniepokojona tym, że nic nie trwa wiecznie, to znajdzie pocieszenie tam, gdzie szuka go każde wystraszone dziecko. Ta część moim zdaniem różni się bardzo od dwóch poprzednich. Dlaczego? Nie znajdziecie tu tak charakterystycznego dla wcześniejszych przygód Mru Mru otwartego zakończenia. Nadal jest ono pełne refleksji, jednak pozostawia mniej niedopowiedzeń. Zdecydowanie widać także przemianę w relacjach bohaterek. Wydarzenia, opisywane w książeczce „Mru Mru i jagody” zdecydowanie wpłynęły na więzi łączące małą i Wielką niedźwiedzicę. Co więc czeka nas w kolejnych książeczkach o małej Mru Mru? Liczę, że autorki nie powiedziały ostatniego zdania, bowiem dwa najnowsze tomu rozbudziły mój apetyt na przygody tytułowej bohaterki! Czytelnicze Podwórko
CzytelniczePodwórko - awatar CzytelniczePodwórko
ocenił na94 lata temu
Śpij dobrze, małpko! Amanda Wood
Śpij dobrze, małpko!
Amanda Wood
Prześliczna książeczka na dobranoc dla naszych maluchów. Jest mniejszego formatu, z twardą okładką. Należy do serii Czytanki-wyciszanki czyli urocze historie do poduszki. Wewnątrz znajdują się piękne akwarelowe ilustracje w postaci kolażu z oryginalnymi fotografiami małpeczki w roli głównej. To jest kolejna część z serii po ,, Śpij dobrze, lamo!’’. Opowiadanie zaczyna się tak… Za siedmioma snami, za siedmioma marzeniami była sobie małpka. Mała skoczna małpeczka mieszkała w bujnej dżungli razem z innymi osobnikami swojego gatunku. Dokazywała całe dnie od wschodu do zachodu słońca, wymyślając co rusz nowe zabawy. Uwielbiała skoki, huśtanie się na gałęziach, wspinaczkę na drzewa, zabawę w chowanego, gonitwy za motylami. Miała zbyt wygórowane ambicje względem siebie. Chciała królować wśród innych małpiszonów i być najlepsza we wszystkim. Urządzała ciągle nowe zawody np. we wspinaniu się, w zdobywaniu najsłodszego i najsmaczniejszego owocu z drzewa. Cały czas się przechwalała , że wszystko robi najlepiej i jest mistrzem w danej dziedzinie. Zawsze podczas takich konkurencji krzyczała najgłośniej,, Patrzcie na mnie’’. Nigdy nie podzieliła się swoją owocową zdobyczą z nikim. Sama wcinała do końca smakołyki , nie częstując nikogo. Towarzyszkom małpki znudziło się już to. Gdy małpeczka wykombinowała nową konkurencję, kto jest najlepszy w skokach w dal, koleżanki nie zwracały już na nią uwagi i pobiegły same się bawić w chowanego. Nasza małpka jednak tak była zajęta sobą i pyszna, że nie zauważyła ,że uczestniczy sama w tych zawodach. Liana wyślizgnęła jej się z łapek i zwierzątko zaczęło spadać w dół. Czy małpka spadła i się porozbijała na ziemi? Czy ktoś jej udzielił pomocy? Czy małpka w końcu zrozumiała swoje nieprawidłowe zachowanie? Tego wszystkiego dowiecie się z tej uroczej książeczki i cudnych ilustracji. Tym razem byłam już przezorna , o pytanie dzieci ,czy moglibyśmy mieć to zwierzątko? ; zaproponowałam odwiedzenie małpek w ogrodzie zoologicznym. Zaraz ruszamy! Miłej lektury!
Anka - awatar Anka
oceniła na102 lata temu
Królik! Króliki! Króliczki! Lorna Scobie
Królik! Króliki! Króliczki!
Lorna Scobie
Prześliczna książeczka z serii Amberek o tematyce rozwoju rodziny, pokazana na przykładzie królików. Książka urzekła mnie cudownymi ilustracjami i mocą barw różnych odmian tych zwierzątek. Pewien króliczek urodził się jako jedynak. Nie miał możliwości poznania dobrych i złych stron posiadania rodzeństwa. Było mu dobrze samemu ze sobą. Wszystko się jemu należało : jedzenie, sypialnia, plac zabaw, łączka kwiatowa, miejsce do gimnastyki. Do czasu… Rodzina zaczęła się stopniowo powiększać. A jak to u królików bywa, nie trwało to w zwolnionym tempie. Naszemu króliczkowi wyraźnie się to nie spodobało, że ktoś mu coś psuje, zabiera, zjada. Chciał znowu zostać sam i spełniać swoje marzenia. Znał pewnego liska z sąsiedztwa, który już dużo wcześniej, przed pojawieniem się rodzeństwa królika był zainteresowany nimi i mówił, że im jest ich więcej ,tym weselej. Króliczek postanowił wykorzystać ,to co kiedyś usłyszał. Przyprowadził liskowi całe swoje królicze stadko swoich sióstr i braci. I wreszcie został zupełnie sam. Czy teraz króliczkowi spodobała się samotność w drugiej odsłonie? Czy tęsknił za rodzeństwem ,czy też hasał ze szczęścia do woli? Jak się skończyła opieka liska nad chmarą królików? O tym wszystkim przeczytacie w książeczce. Obejrzycie cudne obrazeczki. Dzieci poznają sens radości z przyjaźni, z posiadania rodzeństwa, z dzielenia się i wzajemnej zabawy. Chyba bardzo jednak smutno być jedynakiem czy jedynaczką. A jak będziecie chcieli poznać te puchatki w realu, to udajcie się do sklepu zoologicznego, a jeszcze lepiej do hodowli lub fundacji, to oko wam zbieleje. Byłam z dziećmi w takim miejscu i stanęłam jak wryta, gdyż nigdy nie myślałam ,że jest tyle odmian tych sympatycznych kicusiów , od białych albinosów po syjamskie, przez baranki, rexy, karzełki Teddy, angory do odmian bezwłosych i wiele, wiele innych. Wspaniałe doświadczenie.
Anka - awatar Anka
oceniła na103 lata temu

Cytaty z książki Kto się złości?

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kto się złości?