Koty. Historia, zwyczaje, obserwacje, anegdoty

Okładka książki Koty. Historia, zwyczaje, obserwacje, anegdoty
Champfleury Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria powieść historyczna
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Les chats: Histoire; Moeurs; Observations; Anecdotes
Data wydania:
2018-12-07
Data 1. wyd. pol.:
2018-12-07
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374535076
Tłumacz:
Krystyna Belaid
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Koty. Historia, zwyczaje, obserwacje, anegdoty w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Koty. Historia, zwyczaje, obserwacje, anegdoty

Średnia ocen
6,6 / 10
61 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1050
528

Na półkach: , ,

Bardzo podobał mi się humor zawarty w książce oraz grafiki. Czytanie książki pieknie oprawionej, wydanej na porządnym papierze to czysta przyjemność. Kiedy na dodatek jest bogato ilustrowana i oczy mogą co kilka stron odpocząć od ciągłego tekstu, to w ogole bajka.

Bardzo podobał mi się humor zawarty w książce oraz grafiki. Czytanie książki pieknie oprawionej, wydanej na porządnym papierze to czysta przyjemność. Kiedy na dodatek jest bogato ilustrowana i oczy mogą co kilka stron odpocząć od ciągłego tekstu, to w ogole bajka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

189 użytkowników ma tytuł Koty. Historia, zwyczaje, obserwacje, anegdoty na półkach głównych
  • 110
  • 76
  • 3
55 użytkowników ma tytuł Koty. Historia, zwyczaje, obserwacje, anegdoty na półkach dodatkowych
  • 28
  • 6
  • 6
  • 6
  • 4
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Koty. Historia, zwyczaje, obserwacje, anegdoty

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kapłony i szczeżuje. Opowieść o zapomnianej kuchni polskiej Jarosław Dumanowski
Kapłony i szczeżuje. Opowieść o zapomnianej kuchni polskiej
Jarosław Dumanowski Magdalena Kasprzyk-Chevriaux
Rozmowa dziennikarki z profesorem historii UMK w Toruniu, specjalizującym się w historii kulinariów, a tak naprawdę – smaku. W zasadzie książka tak naprawdę jest wprowadzeniem do do dziejów nowożytnej sztuki kulinarnej w Europie, czyli przede wszystkim Francji, niekwestionowanej stolicy zarówno kulturalne,jak i kulinarnej starego kontynentu od co najmniej XVII stulecia, do lat siedemdziesiątych minionego wieku w porównaniu ze zmianami zachodzącymi w tym zakresie w naszym kraju. Autor, a raczej bardziej kompetentny spośród dwojga rozmówców, omawia dzieje zainteresowania historyków tak przyziemnym tematem. Oczywiście wszystko rozpoczęło się od Francji i szkoły Annales, początkowo liczącej kalorie i wielkości spożywanych posiłków, aż do przełomowych badań Jean-Louis Flandrina nad historią smaku. Nie mogło być się bez przedstawienia dostępnych na naszym (a i europejskim) rynku składników, których liczba, mimo solidnego importu z Nowego Świata, ciągle się kurczy (vide historia polskiej manny) oraz przenikaniu się krajowych i regionalnych szkół kulinarnych, chociażby poprzez … garkuchnie podczas pierwszej wojny światowej czy podróże najpierw elit i kupców, a potem także pielgrzymów czy po prostu najeźdźców. Wiele odrębności wynikało z przepisów religijnych, ze szczególnym uwzględnieniem katolickich i prawosławnych postów. I tu jak zwykle jako Polacy wykazaliśmy się umiejętnością łączenia rzeczy sprzecznych – nasze uczty wielkopostne były równie – jak nie bardziej – obfite jak w okresach wolnych od ograniczeń w tym zakresie tyle, że bez mięsa i innych zakazanych produktów (okresowo m.in. nabiał – u prawosławnych do tej pory), co dziwiło nawet katolickich Francuzów. Wreszcie przytoczona jest zadziwiająco trwała doktryna humoralna – o czterech żywiołach w każdej osobie, które wpływały na jej osobowość, charakter jak i … potrzebną dietę. Stąd zwyczaj podawania jednocześnie wielu dań, albowiem nie każdy powinien jeść wszystko. Jeśli chodzi o sam smak to oczywiście uwarunkowany było dostępnością produktów ale i modami i zwyczajami. Wpływ miały książki kucharskie, dzisiaj .. trudne do rozszyfrowania. Brak w nich informacji o miarach,wielkościach czy czasie obróbki termicznej, wówczas trudnym do ustalenia. Także składniki nie są pewne – słowo bulwy mogło oznaczać np. i ziemniaki, i rzepę i topinambura, albo dowolne spośród nich. Wreszcie omówiony jest problem rekonstrukcji potraw i ich dawnego smaku. I w tym zakresie trudno o sukces, albowiem nie sposób zweryfikować rezultatu. Z tym, że na pewno sięgniecie po dawne zwyczaje, receptury i zasady kulinarne pomoże urozmaicić dietę, uratować rzadkie uprawy oraz wzbogacić wiedzę o dawnych czasach i obyczajach. Lektura ciekawa, skłaniająca do pogłębiania tematu.
Aguirre - awatar Aguirre
ocenił na 7 1 rok temu
Tokio. Biografia Stephen Mansfield
Tokio. Biografia
Stephen Mansfield
Reportaże z serii Mundus się kilkukrotnie sprawdziły. "Tokio. Biografia" też nie rozczarowała, choć spodziewałem się chyba czegoś troszkę innego - więcej współczesności, ludzi, problemów społecznych, wyjątkowych rozwiązań. Tymczasem najwięcej jest tu historii, a w gęstej sieci wydarzeń trochę gubi się samo miasto z jego tkanką, granicami, zmianami. Topografia, geologia, różne kataklizmy pojawiają się, znikają, władze raz stawiają na reformy, to znów od nich odchodzą, a to wszystko wpływa w ogromny sposób na to jak wygląda życie w mieście. Mansfield zebrał ogromną ilość danych, więc wyróżnić w tym tekście jakieś charakterystyczne punkty odniesienia wcale nie jest łatwo, a całości się nie zapamięta. Nie wiem czy komuś znającemu miasto byłoby łatwiej. Zabytki, jakieś charakterystyczne cechy Tokio, ważne dla kraju postacie, przelatują niczym w kalejdoskopie. I to chyba mój jedyny problem z tym reportażem - to nie jest lekka gawęda, z której wiele informacji byś zapamiętał, cieszył się, że klocki jakie układasz są znajome i łatwo ci z nimi idzie. W momencie gdy przestałem próbować zapamiętywać wszystko, sprawdzać czy zdjęcia jakoś odnoszą się do budynków wspominanych w tekście, wreszcie zacząłem mieć frajdę z lektury. Od początków czegoś co było zabudową dla możnych wokół pałacu, przez kolejnych szogunów, do współczesności droga daleka. Edo przez długi czas tkwiło w dużej izolacji, jego rozwój był związany z wpływami zewnętrznymi, ale czy ktoś mógłby spodziewać się że to miasto stanie się największą metropolią świata? Niewiele jest chyba miejsc, które by się podnosiły tyle razy z różnych klęsk, by szybko znowu się rozwijać i to z jeszcze większym rozmachem. Szeroki kontekst historyczny pokazuje jak odgórne plany i wizje, konfrontowały się z napływem ludzi, ich potrzebami i możliwościami oraz czynnikami naturalnymi wynikającymi ze specyficznego położenia. Mamy więc sporą dawkę historii, odrobinę polityki, różne warstwy społeczne i uwarunkowania, które do dziś wpływają na miasto (czyli np. wielkość mieszkań), klęski i próby wyciągania z nich wniosków, a do tego np. domy uciech, nacjonalizm, miejsca handlu, czy problemy z wodą pitną. Masa detali, ciekawostek i dopiero gdy dojdziemy do XX wieku łapiemy się na refleksji, że autor jednak nie pokazuje nam całej mapy czynników, próbuje je wybierać, bo inaczej książka miałaby nie 250, a z 1000 stron. Dla tych, których mało jest oczywiście spora bibliografia. Nie czułem wielkiego niedosytu, ale przyznam że chciałbym więcej - zdjęć, współczesności, wytłumaczenia różnych zmian bardziej szczegółowo (np. różnic między dzielnicami). Przeczytałem z ciekawością, teraz chętnie bym porównał to z jakąś inną pozycją na temat Tokio i Japonii.
Robert Frączek - awatar Robert Frączek
ocenił na 6 6 lat temu
Substancja nieuporządkowana Adam Zagajewski
Substancja nieuporządkowana
Adam Zagajewski
„Może jednak warto pamiętać, że w każdej zbiorowości, której nie zdominowali jeszcze analfabeci, toczy się także inna rozmowa, dużo spokojniejsza, cichsza, przyciągająca mniej uwagi, ale niekoniecznie mniej istotna: o Bogu, o sensie życia, o sztuce, o literaturze, o muzyce, o naturze cywilizacji, o związku między nowoczesnością i tradycją, o śmierci. A także o Miłoszu, o Stanisławie Brzozowskim, o Platonie i Wagnerze i Baconie filozofie i Baconie malarzu, o Chopinie i Lutosławskim. Nie wystarczy nam miejsca, by wymienić choćby niewielką część bohaterów tej debaty - i pewną tylko ilość tematów”. (Ze Wstępu, s.7-8) Adam Zagajewski, Substancja nieuporządkowana, Wyd. Znak, Kraków 2019. Słowem WAŻNYM dla „Substancji nieuporządkowanej” jest „rozmowa” na tematy zasygnalizowane w zacytowanym fragmencie, którym przyświeca myśl ŚWIATOSŁAWA RICHTERA (bohatera filmu „Richter l`insoumis” w reż. B. Monsaingeon), o tym, że nienawidzi dwóch rzeczy: Analizy i Władzy. A. Zagajewskiemu to wyznanie jest bliskie, bo jak stwierdził „analizy jest niewiele, tyle co na lekarstwo, a władzy nie ma wcale.” W „Substancji nieuporządkowanej” (z ptasią okładką) Zagajewski odkrywa przed Czytelnikiem swe myśli nie tylko o życiu, ale i wolności, prawie, zdziwieniu, artystach i muzyce. W Rozdziale „O zdziwieniu” pada pytanie: „czy poezja wciąż potrafi nas zdumiewać, czy wyzwala nas z obojętności, z rutyny, w jaką wpędza nas właśnie codzienność…?” (s. 78). Odpowiedź w tekście łącznie z fragmentem wiersza Szymborskiej „Terrorysta, on patrzy”: „ Kobieta w żółtej kurtce, ona wchodzi. Mężczyzna w ciemnych okularach, on wychodzi, Chłopaki w dżinsach, oni rozmawiają. Trzynasta siedemnaście i cztery sekundy” (…).(s. 80) Czytając Zagajewskiego, intelektualny dyskurs ujęty w wiedzę (nie tylko literacką), nie ma sobie równych. 10/10 Z okazji ogłoszenia Literackiej Nagrody Nobla (9.10.25) warto zajrzeć do HOMO- ZODIACUSA L. Weresa, by być przygotowanym… (archetypowe reakcje w wersji skróconej): BARAN: „Żono! Pierz koszule, jadę do Szwecji”! LEW: „No, nareszcie się na mnie poznali!” SKORPION: „A komu mieliby przyznać? Idę do pacjentów!” RYBY: „Ach, miałem dziś sen, że stoję na pomniku!”(s.251) Pozostałe znaki muszą podjąć trud sięgnięcia po tekst!
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 6 miesięcy temu
Dobra zmiana. Czyli jak się rządzi światem za pomocą słów Michał Rusinek
Dobra zmiana. Czyli jak się rządzi światem za pomocą słów
Michał Rusinek Katarzyna Mosiołek-Kłosińska
Jak powiedział kiedyś Wittgenstein: "Granice mojego języka są granicami mojego świata". To, jakim językiem się posługujemy, wpływa na nasze postrzeganie rzeczywistości. I nie chodzi tu tylko o rozróżnienie język ojczysty - język obcy. W naszym języku codziennym dominują pewne frazy, wyrażenia i idiomy, które określają nasz charakter, stosunek do świata i do ludzi. Ten sam mechanizm działa też w przypadku języka polityki. Język, którym posługują się poszczególne ugrupowania, jest powiązany z podejściem społecznym (konserwatywnym lub liberalnym) i oddziałuje na obywateli. Katarzyna Kłosińska i Michał Rusinek biorą na tapet język prawej strony polskiej sceny politycznej i przyglądają się retoryce Zjednoczonej Prawicy. Opracowali krótki słowniczek tzw. "dobrej zmiany", czyli dwóch kadencji rządów Zjednoczonej Prawicy. W każdym artykule hasłowym przytaczają genezę danego wyrażenia, analizują zastosowane chwyty retoryczne i odniesienia do literatury oraz wypowiedzi innych polityków, przede wszystkim języka władz PRL. Prezentują zabiegi słowne, które charakterystyczne są dla reżimów totalitarnych. Propagandowe hasła porównują do tych z "Roku 1984" Orwella. Wszystko to zaś jest opatrzone artykułami w prawicowej prasie, cytatami z mediów społecznościowych prawicowych polityków oraz zdjęciami pasków z programów informacyjnych emitowanych w telewizji publicznej, która stała się tubą propagandową dobrej zmiany. Każdemu artykułowi hasłowemu towarzyszy skrupulatnie opracowany opis bibliograficzny. Przejrzenie tak bogatego materiału źródłowego pozwoliło na wyciągnięcie wielu wniosków na temat języka dobrej zmiany, ale w moim odczuciu są one bardzo powtarzalne i wiele haseł odnosi się do tego samego. Momentami książka jest wtórna, bo i badany język nie był szczególnie zróżnicowany. Kilka nośnych metafor, rymów i haseł, które powtarzano do upadłego (jak "zbliżanie się do prawdy" w wypowiedziach Jarosława Kaczyńskiego podczas kolejnych miesięcznic katastrofy smoleńskiej). Z tak skromnego repertuaru trudno było wyciągnąć coś więcej, jednak nie zmienia to odczucia, że momentami było to nieco "masło maślane". Byłam zaskoczona, że jako źródło definicji pojęć z zakresu retoryki wybrano... wikipedię (sic!). Dwoje cenionych badaczy, w tym Michał Rusinek, który wszak w retoryce się specjalizuje, a w słowniku opierają się na definicjach nienaukowych, z źródła, w którym wielokrotnie zdarzają się błędy?! To mój największy zarzut wobec przyjętej przez autorów metodologii. W ogólnym rozrachunku nie mam jednak większych zastrzeżeń do książki. Każda władza doczekuje się podobnych opracowań - język partii rządzącej w PRL badał przecież profesor Bralczyk (do którego zresztą wielokrotnie odwołują się autorzy), a język współczesnej polityki wzięli pod lupę prof. Kłosińska i Michał Rusinek. Przykra to była lektura, bo bardzo unaoczniła podziały, jakie wprowadziła w społeczeństwie propaganda "dobrej zmiany". Jestem ciekawa, czy język obecnych rządzących również doczeka się podobnego słownika.
miserycardia - awatar miserycardia
oceniła na 7 2 lata temu

Cytaty z książki Koty. Historia, zwyczaje, obserwacje, anegdoty

Więcej
Champfleury Koty. Historia, zwyczaje, obserwacje, anegdoty Zobacz więcej
Champfleury Koty. Historia, zwyczaje, obserwacje, anegdoty Zobacz więcej
Więcej