Kawaler złotej ostrogi

Okładka książki Kawaler złotej ostrogi
Jan Ziółkowski Wydawnictwo: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza powieść historyczna
580 str. 9 godz. 40 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Data wydania:
1983-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1967-01-01
Liczba stron:
580
Czas czytania
9 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
8320534879
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kawaler złotej ostrogi w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kawaler złotej ostrogi

Średnia ocen
6,4 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
290
134

Na półkach:

Książkę przeczytałam dawno temu.Wtedy myślałam że bohaterowie jej są postaciami wybitnie fikcyjnymi.Jakież było moje wielkie zdumienie,kiedy całkiem niedawno,dowiedziałam się że jestem w wielkim błędzie.Czyta się ją ,, jednym tchem,,-a ja osobiście wiele razy już do niej wracałam przez lata jej posiadania.

Książkę przeczytałam dawno temu.Wtedy myślałam że bohaterowie jej są postaciami wybitnie fikcyjnymi.Jakież było moje wielkie zdumienie,kiedy całkiem niedawno,dowiedziałam się że jestem w wielkim błędzie.Czyta się ją ,, jednym tchem,,-a ja osobiście wiele razy już do niej wracałam przez lata jej posiadania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

52 użytkowników ma tytuł Kawaler złotej ostrogi na półkach głównych
  • 34
  • 18
24 użytkowników ma tytuł Kawaler złotej ostrogi na półkach dodatkowych
  • 13
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Kawaler złotej ostrogi

Inne książki autora

Jan Ziółkowski
Jan Ziółkowski
Polski prozaik, oficer LWP. Ukończył historię na Wydziale Pedagogicznym Uniwersytetu Warszawskiego. Brał udział w kampanii wrześniowej w 1939 roku. W okresie okupacji działał w tajnym nauczaniu, był oficerem Armii Krajowej. Uczestniczył w powstaniu warszawskim. Od 1945 służył w Ludowym Wojsku Polskim. Wykładowca na Uniwersytecie Harvarda.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Niezwykłe, choć prawdziwe, przygody kapitana Korkorana Alfred Assollant
Niezwykłe, choć prawdziwe, przygody kapitana Korkorana
Alfred Assollant
Niezwykłe przygody dzieciństwa Sięganie po książki z dzieciństwa jest bardzo ryzykowne. Czasami przywracają pamięć o latach minionych i niejedna łza tęsknoty za dzieciństwem skapnie na jej karty. Czasami jest to rozczarowanie i zadawanie sobie pytania "Co ja widziałe(a)m w tej książce.... "Niezwykłe choć prawdziwe przygody kapitana Korkorana" Alfreda Assollanta położył mi pod choinkę Mikołaj, może być święty. Doskonale wiedział, że jestem już po lekturze "W pustyni i W puszczy" Sienkiewicza i całkowicie wchłonęły mnie "Dzieci kapitana Granta" Vernego. Dostarczył mi mniej, a właściwie zupełnie nieznaną książkę, też z gatunku przygodowych w dalekich obcych krajach, bym tym razem poznała Indie. Oczywiście, ze przeczytałam z wypiekami na twarzy. Ach, być księżniczką Sitą, ach, rozkochać w sobie dzielnego kapitana, a przede wszystkim mieć Luizę! Ta ostatnia to tygrys bengalski, oswojony, rozumiejący ludzką mowę i posłuszny, przepraszam, posłuszna swemu panu. Gdybym miała takiego tygrysa, nikt by mnie nie podskoczył, a przede wszystkim Basieńka, koleżanka z klasy, z którą rywalizowałam we wszystkim co się dało. Książka przeniosła mnie do dalekich Indii, zatem musiała w atlasie świata zobaczyć, gdzie są, a w encyklopedii, stającej w domu na półce z książkami, sprawdzić co w ogóle jest.... Bo ongiś kochane dzieci, internetu nie było, ale na szczęście książek istniało mnóstwo... Oczywiście czekacie na wrażenia po latach... też byłam ich ciekawa, kiedy zabrałam się za czytanie. O, kochany czasie dzieciństwa.... Jakże niewiele było trzeba, żeby wywołać emocje i skierować umysł w stronę wiedzy... "Niezwykłe choć prawdziwe..." rzeczywiście są utworem dla dzieci, być może tylko dla dzieci z poprzedniej epoki. Utwór naiwny i prosty. Zło jest złem. Dobro dobrem. Nie ma nic pomiędzy nimi. Ten, który schodzi z drogi zła, od razu trafia na dobry szlak. Miłość jest miłością od pierwszego wejrzenia i nie ma żadnej seksualności. Wojna jest wojną i ludzie giną jak na wojnie. Złych ginie więcej. Czy książka ma coś wspólnego z prawdziwymi wydarzeniami? Ma. Tak samo jak nasza narodowa lektura "W pustyni i w puszczy". Możemy rozpocząć dyskusję. Wśród wielu opinii o przygodach Korkorana pojawiała się ostra krytyka. Zupełnie tego nie rozumiem. Książka jest dla dzieci. Niech więc dzieci się wypowiadają. Pytanie tylko - które? Te z lat minionych czy te współczesne?
gks - awatar gks
ocenił na 6 10 miesięcy temu
Trzy córki króla t. 1-3 Natalia Rolleczek
Trzy córki króla t. 1-3
Natalia Rolleczek
Natalia „Nata” Rolleczek przeszła do historii polskiej literatury jako autorka powieści „Drewniany różaniec”. Opisała w niej swoje traumatyczne wspomnienia z pobytu w sierocińcu prowadzonego przez siostry zakonne. Wielu nie mogło jej tego wybaczyć. Rolleczek, której życie osobiste również się nie układało znalazła ucieczkę w świecie wyobraźni. Zdobyła spore uznanie jako autorka książek dla młodzieży. Również atrakcyjny okazał się dla niej świat starożytny. „Trzy córki króla” znalazłem przez przypadek w bibliotece, jeszcze gdy byłem nastolatkiem. Sięgnąłem również po tą książkę w wieku dojrzałym i ciągle dobrze się ją czyta. Sekret Rolleczek polega na tym, że umie snuć wciagające opowieści. Interesujący jest sam czas akcji powieści. Zazwyczaj starożytność to starożytny Rzym u schyłku republiki lub rządy pierwszej dynastii cesarskiej. Rolleczek wyczarowała przed nami niezwykły świat hellenistycznej monarchii Seleukidów pod rządami Antiocha III Wielkiego. Seleukidzi przejęli największą cześć dawnego imperium Aleksandra Wielkiego. Sami mówiący po grecku rządzili rozległymi terenami na których mieszały się kultury i języki. Egzotyki tej hellenistycznej monarchii dodaje choćby hodowla słoni, służących również do celów militarnych. Oczywiście największym atutem powieści są tytułowe trzy córki króla. Każda inna i każda fascynująca. Najstarsze Laodike jest zimna, władczaoddająca się mistycyzmowi, Antiochis to przykład słodkiej idiotki, a Kleopatra to typ rozsądnej władczyni. Zreszta pierwszej tego imienia wśród egipskich królowych (ta najslynniejsza była siódma i była potomkinią naszej bohaterki). Każda mimo swoich dominujących cech wykazuje się innymi w chwilach potrzeby. Laodike staje się sprawną wladczynią, Antiochis umie bronić interesu ojca i przyjaciół, a Kleopatra pozwolić sobie na odrobinę romantyzmu. Oprócz trzech królowych mamy oczywiście ich ojca, Antiocha, ciekawie pokazaną postać Hannibala, a także podwójnego agenta Aristona. Rolleczek w piękny sposób opisuje zmierzch świata hellenistycznego. Kiedy zaczyna się akcja powieści Antioch III Wielki ma już za sobą swoje największe sukcesy. Przychodzi mu się zmierzyć z młodą i bardzo agresywną potęgą jaką jest republikański Rzym. Świat hellenistyczny odchodzi, następuje nowy porządek. Jedyne co niesie pocieszenie to świadomość, że Rzym choć podbił państwa greckie, to jednak sam uległ helleńskiej kulturze.
Anteros - awatar Anteros
ocenił na 9 1 rok temu
Dni klęski Wojciech Żukrowski
Dni klęski
Wojciech Żukrowski
Jest to jedna z ważnych, chociaż na pewno nie najważniejsza, książek rozrachunkowych z przegraną wojną obronną z 1939r. Pisana w dużym stopniu na gorąco po 5-10 latach po rzeczonych wydarzeniach, gdzie wspomnienia jeszcze żywo kołaczą się w jaźni uczestników. Powieść została oficjalnie ukończona i wydana około 1951 r. A więc musiała się wpisywać w jakimś stopniu w oficjalny ówczesny przekaz na temat tych wydarzeń. Hasłowo: dzielni żołnierze, małoduszni dowódcy, tchórzliwe władze, zdradzieckie elity. Książka jest w jakimś stopniu mocno wspomnieniowa, gdyż autor Wojciech Żukrowski 1939 r. był podchorążym artylerii, a więc weteranem opisywanej sugestywnie bitwy pod Różanem, gdzie został rany, stąd w mamy bardzo realistyczne opisy końcowych scen powieści w wojskowym lazarecie. To co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło, to że książka ma bardzo sensacyjny charakter. Jeżeli ktoś szuka emocji wynikającej w wartkiej akcji zmagań bojowych, to tutaj się nie zawiedzie. Powieść zaczyna się gorączkowym wyczekiwaniem wroga, przez załogi fortecznych umocnień pod Różanem oraz przez oddziały artyleryjskie. Wojsko jest pewne swego, ufne w dogodne geograficznie umocnienia, siłę ognia swojej broni i ogólną tężyznę państwa polskiego. Pierwsze dni to mało budujące sceny bezładnego odwrotu oddziałów czołowych, które zostały rozgromione w bitwie granicznej. Odziały ułanów w manewrach odwrotowych starły się kąsać napastnika. Jednak formacje spod Różana są przekonane, że dopiero na nich wróg połamanie sobie zęby. Wielostronicowy opis bitwy pod Rożnem bardzo mocno trzyma w napięciu. Pomimo wyraźnej przewagi wroga, Polacy dzielnie stawiali mu czoła na umocnionych pozycjach, gdzie zorganizowane i nietknięte infekcją klęski odziały wykorzystywały przydzieloną sobie broń, szczególnie artylerię. Pomimo ogólnej masakry po obu stornach frontu, nastroje po polskiej stronie Narwi były optymistyczne. A tu naglę przyszedł rozkaz o generalnym odwrocie ponieważ przeciwnik przełamał się w innym miejscu i groziło zgrupowaniu okrążenie. Dalsze strony książki to już typowe dla literatury „polskiego września” opis niezorganizowanego odwrotu, dezorganizacji i masakry ze strony przeważającego technicznie wroga. Niemniej jednak dzięki talentowi autora wydarzenia są przedstawione bardzo plastyczne i ciekawie. Pod koniec książki Żukrowski musiał jednak oddać komunistycznej propagandzie, „to co cesarskie” i pojawiła się wśród rozbitych przypadkowych oddziałków wojska polskiego postać uwolnionego więźnia-komunisty. Który swoim uświadomieniem ideologicznym, osobistą odwagą nadawał kierunek frontowym rozbitką. Mimo, że lubię stare książki, to nigdy nie mogę się przyzwyczaić do tej nachalnej i nierealistycznej propagandy. Nieliczni polscy komuniści- pamiętajmy, że partia komunistyczna była w Polsce marginesem nawet na lewicowej części sceny politycznej – zostali w czasach stalinowskiej wielkiej czystki zutylizowani. Ruch komunistyczny był tak słaby i nieliczny, ze trzeba było rzucać na spadochronach kilku działaczy aby założyli w Polsce partię. To właśnie na tym bezrybiu mógł zając główna pozycję towarzysz „Wiesław”, który w tym czasie był niewykwalifikowanym robotnikiem z Małopolski po czterech klasach szkoły powszechnej. No ale jeżeli dzisiaj w hałasie rządowej propagandy bohaterem ruchu solidarnościowego ma być groteskowy Jarosław Kaczyński, który wykazał się całkowita impotencją jakichkolwiek czynów opozycyjnych, to czego wymagać od pisarzy żyjących i tworzących w totalitarnym państwie epoki stalinowskiej.
Paweł - awatar Paweł
ocenił na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Kawaler złotej ostrogi

Więcej
Jan Ziółkowski Kawaler Złotej Ostrogi Zobacz więcej
Jan Ziółkowski Kawaler Złotej Ostrogi Zobacz więcej
Jan Ziółkowski Kawaler Złotej Ostrogi Zobacz więcej
Więcej