rozwiń zwiń

Ja - Kobieta, której nie znałam. Jak nauczyć się ufać sobie

Okładka książki Ja - Kobieta, której nie znałam. Jak nauczyć się ufać sobie
Tatiana Mindewicz-Puacz Wydawnictwo: Agora poradniki
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Data wydania:
2023-10-11
Data 1. wyd. pol.:
2023-10-11
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326843754
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ja - Kobieta, której nie znałam. Jak nauczyć się ufać sobie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ja - Kobieta, której nie znałam. Jak nauczyć się ufać sobie

Średnia ocen
6,5 / 10
81 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1713
1711

Na półkach:

Autorką książki jest psychoterapeutka, która od lat aktywnie dzieli się swoją wiedzą. W bardzo ciekawy, dostępny i poparty przykładami sposób opowiada jak panować na niezidentyfikowanym lękiem, który nachodzi nas w najbardziej niespodziewanym momencie. Jak ograniczać wymagania, które stawiamy sobie, uważając, że wciąż robimy za mało. Pokazuje w jaki sposób czuć się „wystarczającą” i zacząć akceptować się taką, jaką się jest.

Ciąg dalszy recenzji na:

https://www.facebook.com/photo/?fbid=874081267847993&set=a.530574228865367

Autorką książki jest psychoterapeutka, która od lat aktywnie dzieli się swoją wiedzą. W bardzo ciekawy, dostępny i poparty przykładami sposób opowiada jak panować na niezidentyfikowanym lękiem, który nachodzi nas w najbardziej niespodziewanym momencie. Jak ograniczać wymagania, które stawiamy sobie, uważając, że wciąż robimy za mało. Pokazuje w jaki sposób czuć się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

151 użytkowników ma tytuł Ja - Kobieta, której nie znałam. Jak nauczyć się ufać sobie na półkach głównych
  • 93
  • 55
  • 3
23 użytkowników ma tytuł Ja - Kobieta, której nie znałam. Jak nauczyć się ufać sobie na półkach dodatkowych
  • 7
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Ja - Kobieta, której nie znałam. Jak nauczyć się ufać sobie

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Po dorosłemu Joanna Flis
Po dorosłemu
Joanna Flis
W swojej najnowszej książce „Madame Monday. Po dorosłemu” Joanna Flis podejmuje temat, który w dobie kultu wiecznej młodości i ucieczki przed odpowiedzialnością wydaje się rewolucyjny: jak w końcu dojrzeć. Autorka, znana psychoterapeutka, nie serwuje nam jednak sztywnego wykładu, lecz zaprasza do intymnej, a momentami bezlitosnej rozmowy o tym, co to znaczy być dorosłym w świecie, który promuje infantylizm. Moja ocena 7/10 wynika z uznania dla terapeutycznej trafności diagnoz, przy jednoczesnym poczuciu, że momentami narracja staje się zbyt gęsta od psychologicznego żargonu. Książka jest swoistym przewodnikiem po meandrach dojrzałości emocjonalnej. Flis z chirurgiczną precyzją rozbija na czynniki pierwsze nasze mechanizmy obronne, lęki przed zaangażowaniem i tendencję do obwiniania całego świata za własne niepowodzenia. Największą zaletą publikacji jest jej struktura – autorka nie tylko diagnozuje problemy, ale oferuje konkretne narzędzia do pracy nad sobą. Podtytuł „Po dorosłemu” to obietnica, którą Flis spełnia, ucząc nas, że dojrzałość nie jest metryką, lecz zestawem kompetencji, takich jak stawianie granic, branie odpowiedzialności za własne emocje czy umiejętność przeżywania straty. Styl Joanny Flis jest charakterystyczny: bezpośredni, pełen empatii, ale pozbawiony taniego pociesicielstwa. Autorka pisze do czytelnika jak mądra przyjaciółka, która nie boi się powiedzieć nam bolesnej prawdy prosto w oczy. To książka dla tych, którzy utknęli w roli „wiecznego dziecka” i czują, że ich życie przecieka im przez palce w oczekiwaniu na mitycznego dorosłego, który przyjdzie i wszystko naprawi. Flis uświadamia, że tym dorosłym musimy stać się my sami. Momentami odnosi się wrażenie, że autorka stara się upchnąć zbyt wiele wątków w jednej publikacji, co stanowi główny minus książki. Niektóre rozdziały, choć fascynujące, wydają się urwane, zostawiając czytelnika z poczuciem niedosytu i koniecznością szukania uzupełnień w innych źródłach. Ponadto, dla osób nieobeznanych z terminologią terapeutyczną, niektóre fragmenty mogą być trudne w odbiorze i wymagać kilkukrotnego czytania, co nieco zaburza płynność lektury. Podsumowując, „Madame Monday. Po dorosłemu” to solidna i bardzo potrzebna lekcja życia. To książka, która zdejmuje z nas ciężar nierealnych oczekiwań i pokazuje, że dorosłość, choć trudna i wymagająca, jest jedyną drogą do prawdziwej wolności. Joanna Flis stworzyła dzieło, które prowokuje do myślenia i daje realną szansę na zmianę paradygmatu, w jakim funkcjonujemy. To mocne siedem punktów za merytorykę i odwagę w poruszaniu tematów, które większość z nas woli zamiatać pod dywan. Idealna pozycja dla każdego, kto chce w końcu przestać dryfować i zacząć świadomie sterować własnym losem.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 8 dni temu
Jesteś oszustką. Syndrom, który cię niszczy Małgorzata Mielcarek
Jesteś oszustką. Syndrom, który cię niszczy
Małgorzata Mielcarek
Zainteresowałam się tematem ze względu na autorkę :) Sama bym nie sięgnęła po taki tytuł, bo na szczęście nie mam takiego podejścia do życia i nie porównuje się z nikim :) więc nie szukam na siłę syndromu tylko cieszę się z bycia kobietą i mam starszego brata i doskonale wiem jakie są różnice (prawa i przywileje) z tytułu bycia chłopcem czy dziewczynką :) Mam wrażenie, ze tytuł wprowadza w błąd, oczekiwałam innej treści i taka forma lepiej by się sprawdziła jako podcast w kilku odcinkach. Jest to wywiad i forma dialogu. Powtarzanie tego samego wiele razy jest nurzące. Nie wiele to wnosi do wiedzy czytelnika. Na dłuższą metę wręcz meczące. Mimo, że temat ciekawy i warty uwagi. Myślę, że taka lektura dla nastolatki będzie wręcz wyrokiem (mam raka = jestem kobietą) jaki ten świat jest brutalny i niesprawiedliwy. Warto podkreślić to nie socjalizm i sprawiedliwości nie ma i nigdy nie było :) Należy budować mosty pomiędzy damskim i męskim światem i uszanować swoje różnice i predyspozycje. Natomiast z punktu widzenia dorosłej kobiety gdy skończy się studia i zacznie pracować to ciężko, żeby co roku robić coś ła ło łi, żeby co roku wchodzić na K2 i karmić słonie w Afryce i ciągle przebijać swoje sukcesy nowymi. Ja to nazywam wysoko postawiona poprzeczka i jak się jest w tym miejscu na osi x to potem ciężko "przebić samą siebie" bo tyle już się osiągnęło a presja społeczeństwa jest nastawiona na sukces. Na nikim nie zrobię wrażenia czytając 52 książki rocznie, ale na każdym zrobię wrażenie z tytułu "sukces" jak powiem, że 52 dni spędziłam w podróży dookoła świata bo na "takie sukcesy nastawiony jest obcenie świat miejski" nie na konkurs na najlpeszy ogródek i najlepszą prozę tylko na to co jest aktualnie modne. Żyjąc w takiej bańce nabieramy przekonań, że sukces to awans czy stanowisko i się na siłę porównujemy, zamiast żyć i czerpać radość z tego co przynosi nam frajdę :)
Becia Niedziusiowa - awatar Becia Niedziusiowa
oceniła na 6 5 miesięcy temu
Nasz bieg z przeszkodami. O wrażliwości i inności Ewa Woydyłło
Nasz bieg z przeszkodami. O wrażliwości i inności
Ewa Woydyłło
„…Jedni z nas nie cierpią wichur, inni dyskotekowych efektów stroboskopowych, a jeszcze inni łzawią na widok ładnych pejzaży…” Dzisiaj książka pt. „Nasz bieg z przeszkodami. O wrażliwości i inności". Niespodzianka z przesłaniem. Odmienność, której nie pojmujemy, może działać na dwa sposoby: zaciekawiać, a przez to pociągać i zbliżać; przerażać, więc oddalać i prowokować do wykluczenia lub nawet do zniszczenia. Jak rozbudzić w sobie większą wrażliwość? Czy zawsze się nam to udaje? Jak to było u Wisławy Szymborskiej: „...Czemu ty się, zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem?..." Życie to gra, swoisty test. Kiedy kobieta uśmiecha się do mężczyzny? Jak później ignorować czyjeś względy, by doszło do kontaktu, np. zwykłej rozmowy. Czym jest lęk i nieśmiałość? Czy kobieta i mężczyzna to tylko hormony? Bieg z przeszkodami, to nasze zmagania. Pragniemy wyjść zawsze z opresji obronną ręką, ale nie zawsze się da. Autorka książki pokazuje, jak stać się kimś ważnym, a może wyjątkowym? Czym jest przeszkoda? To coś, co utrudnia Nam poruszanie się, takie uniemożliwienie zrealizowania czegoś. Są takie sytuacje, że jest ciężko na sercu i duszy. Czujemy ucisk w klatce piersiowej, trzęsą się ręce i nogi, rośnie gula w gardle. Niektórzy mówią, że ważne są tylko chwile. Książki Ewy Woydyłło pod wieloma względami to rewolucja w myśleniu o pamięci. Znana psycholog pisze nie tylko o tym, jak dbać o swą pamięć, ale przede wszystkim o tym, jak ćwiczyć się w zapominaniu. Wspomina swoje życie, pracę z pacjentami i wybory. Ta publikacja kierowana jest do tych, którym trudniej. Czym jest własny kosmos? Mężczyźni we współczesnym świecie mówią, że mają dziś gorzej od kobiet, to też, że tego przyczyną są kobiety. Jak zaś zachowują się kobiety kiedy zostają oszukane przez mężczyzn? Co z kryzysem męskości? Gdzie jest siła, alternatywa i zaradność? Czy obecna rodzina przeżywa ewolucję czy rewolucję? Jak te prawdziwe problemy wpływają na człowieka? Dominacja rodziny słabnie. Wolność i wybór. W dzisiejszych czasach brak rodziny i kogoś bliskiego boli najbardziej. Pracoholicy doceniają to najbardziej. Czy inny to ktoś słabszy… Niekoniecznie. Liczy się fakt czy ocena? Niekiedy duchowość oznacza zdolność do odczuwania uczuć wyższych. Przydaje się w relacjach. Gra wstępna, przyjemność, ekstaza. Czym jest przyjemność? Jak wygląda zmartwienie w oczach matki? Kiedy czujemy złość i wewnętrzny upór? Praca nad sobą i własnymi emocjami pomaga osiągnąć sukces. Gorąco polecam książkę i chyba najważniejsze, trzeba życzyć Nam wszystkim, by nikt nikogo nie gonił w szukaniu własnego ja i by wszystko było proste, a nie skomplikowane. Katarzyna Żarska https://zarska18.blogspot.com/ Wydawnictwo Literackie Projekt okładki i stron tytułowych: Urszula Gireń Oprawa: miękka ze skrzydełkami Wydanie I, dodruk Liczba stron: 168 (nowość wydawnicza) w mojej prywatnej – domowej biblioteczce
Katarzyna Żarska - awatar Katarzyna Żarska
oceniła na 10 3 miesiące temu
Droga do siebie. O poczuciu wartości Ewa Woydyłło
Droga do siebie. O poczuciu wartości
Ewa Woydyłło
Droga do siebie. O poczuciu wartości - Ewa Woydyłło Tto spokojna, mądra i bardzo potrzebna propozycja dla osób, które chcą lepiej zrozumieć siebie i swoje emocje. Autorka nie obiecuje szybkich recept ani spektakularnych metamorfoz. Zamiast tego zaprasza czytelnika do uważnej, uczciwej rozmowy o tym, czym naprawdę jest poczucie własnej wartości i skąd bierze się jego brak. Woydyłło konsekwentnie podkreśla, że poczucie wartości nie polega na udowadnianiu swojej wyjątkowości światu, zdobywaniu aprobaty czy spełnianiu cudzych oczekiwań. To wewnętrzne przekonanie, że ma się prawo istnieć takim, jakim się jest – z wadami, słabościami i niedoskonałościami. Autorka pokazuje, jak często mylimy wartość z osiągnięciami, rolami społecznymi czy opinią innych, wpadając w pułapkę ciągłego porównywania się i samokrytyki. Dużą siłą książki jest jej praktyczny charakter. Autorka pomaga rozpoznać destrukcyjne schematy myślenia: nadmierne poczucie winy, wstyd, perfekcjonizm czy przekonanie, że na miłość i szacunek trzeba zasłużyć. Jednocześnie proponuje sposoby, jak stopniowo je zastępować bardziej wspierającymi postawami - poprzez uważność na własne potrzeby, stawianie granic i branie odpowiedzialności za swoje decyzje. Styl Ewy Woydyłło jest prosty, empatyczny i pozbawiony mentorskości. Autorka pisze jak do partnera w rozmowie, a nie jak do pacjenta czy ucznia. Dzięki temu nawet trudne kwestie psychologiczne są podane w sposób przystępny i zrozumiały. Książka daje poczucie bezpieczeństwa i zrozumienia, co sprawia, że łatwo się w niej odnaleźć. To lektura, która nie zmienia życia w jeden wieczór, ale może stać się ważnym krokiem w stronę większej samoakceptacji, spokoju i wewnętrznej siły. Idealna dla tych, którzy czują, że nadszedł moment, by zamiast walczyć ze sobą - wreszcie stanąć po swojej stronie.
bookreaders_pl - awatar bookreaders_pl
ocenił na 7 2 miesiące temu
Pokolenia Magdalena Kuszewska
Pokolenia
Magdalena Kuszewska Tomasz Sobierajski
Prof. Tomasz Sobierajski i Magdalena Kuszewska pokusili się w „Pokolenia. Jak uczyć się od siebie nawzajem” o próbę analizy pokoleń od roku 1900 aż po lata współczesne, ich usystematyzowanie oraz określenie pewnych, łączących je cech. O odpowiedź na pytanie, na ile ta pałeczka przekazywana kolejnym pokoleniom zmienia swój kierunek i oddala nas od poprzedników. Jak zmieniamy się na przestrzeni lat, co nowego wnosimy do świata, jakie wartości oraz obciążenia i nadzieje posiadamy. Czy nadawane pokoleniom nazwy mają jakiekolwiek przełożenie na reprezentowane przez nie podejście do otaczającego świata? Autorzy wraz z zaproszonymi rozmówcami wracają do lat dorastania i próbują odmalować znaki swoich czasów, wpływ przemian na całe pokolenie a także odpowiedzieć na pytanie – na ile jesteśmy dziećmi danej generacji, na ile ona na nas wpływa i nas definiuje? Przy okazji lektury, wielu z czytelników wróci także do swoich młodych lat, czasów powojennych, okresu PRL-u, rodzącego się kapitalizmu czy przełomu wieków. Do pierwszych miłości klasowych, szkolnych mundurków, spranych jeansów, sentymentalnych programów w telewizji, początków internetu, dezodorantów zapachowych i "wielkich jak cegła" telefonów komórkowych. Oczywiście, jak zawsze w przypadku takich rozmów, pojawia się odwieczna pokusa porównań; namysł nad tym, które pokolenie jest lepsze, któremu żyło się łatwiej, a które ma pod górkę? Czy można do socjologicznego fenomenu jakim jest pokolenie w ogóle przykładać takie miary? Czy można porównać czas dorastania wybitnej aktorki Magdaleny Zawadzkiej z pierwszymi krokami w zawodzie równie wybitnej dziennikarki, Agaty Młynarskiej? Co obie miałyby sobie do powiedzenia, jakie rady i przekonania mogłyby sobie dzisiaj przekazać? W książce znajdziemy także wspomnienia i rozmowy z Marcinem Mellerem, Mają Komorowską, Małgorzatą Gołotą i Adamem Bodnarem. Osobiście zanurzyłam się w tę lekturę jak w dobrą powieść o przeszłości, powrót do lat minionych, reminiscencji z przeszłości. Nie ma tutaj taniego moralizatorstwa (o co miałam obawy, częste w przypadku lektur ze słowem „pokolenie” w tytule), bo Sobierajski i Kuszewska bardzo dbają o to by odczarować mit „lepszego pokolenia” i znaleźć punkty wspólne, wartości i podobieństwa, które łączą, a nie dzielą ludzi. Opisy (umowne) poszczególnych pokoleń wraz z nazwami są tylko jakąś podpowiedzią, punktem wyjścia do odnalezienia swojego miejsca na społecznej ścieżce. Tak naprawdę wszyscy mamy do przełknięcia swoją „żabę życia” (cudowne określenie pani Magdaleny Zawadzkiej). Jedyne co niepokoi, to świadomość tego, że pokolenia mijając, według koncepcji Williama Straussa i Neila Howe’a, przechodzą pewne stałe, określone etapy. Wspomniana koncepcja głosi, że historia toczy się według tzw. cykli pokoleniowych, w których wyróżniamy kilka faz, którymi rozpoczyna oraz kończy się ludzkość: fazy wzrostu, przebudzenia, rozprężenia i kryzysu/rozpadu. Już niedługo kończy się kolejna pokoleniowa faza, w której żyjemy. Taka teoria tym bardziej niepokoi, gdy patrząc na wydarzenia w kraju i na świecie, zdamy sobie sprawę, że licząc od ostatniej fazy kryzysu (czyli II wojny światowej), obecnie nasze pokolenie znowu wchodzi w końcową fazę kryzysu. Niezależnie jednak od przynależności do umownego pokolenia, jesteśmy w jakiś sposób odpowiedzialni za swój czas i należy się nam głęboka refleksja nad czasami, w jakich żyjemy i konieczność wypracowania takich narzędzi, które pozwolą się nam porozumieć, także międzypokoleniowo, bo siła społeczna tkwi właśnie w kolektywie, w wymianie doświadczeń między starszymi a młodszymi, by wspólnie zmieniać oblicze otaczającego nas świata i dać przykład tym, którzy nadchodzą po nas… Na koniec ważny cytat z książki, autorstwa Mai Komorowskiej: „"Co mogę jeszcze powiedzieć? Chciałabym, żebyśmy byli właśnie siebie ciekawi. Żebyśmy potrafili wzajemnie od siebie czerpać opowieść o naszych widzeniach świata, o naszym losie. A nade wszystko rozmawiać, bo dopóki rozmawiamy, możemy się porozumieć. W wierszu „Stary profesor” w ostatniej zwrotce Szymborska mówi: „Kiedy wieczór pogodny, obserwuję niebo, Nie mogę się nadziwić, ile tam punktów widzenia”. I dla tych punktów widzenia warto żyć.”
Mona - awatar Mona
oceniła na 8 1 rok temu
Przebodźcowani. Szukając siebie w świecie nadmiaru Urszula Sołtys-Para
Przebodźcowani. Szukając siebie w świecie nadmiaru
Urszula Sołtys-Para
Żyjemy w czasach, w których cisza stała się luksusem, a uwaga – najdroższą walutą. Urszula Sołtys-Para w swojej książce „Przebodźcowani. Szukając siebie w świecie nadmiaru” bierze na warsztat jeden z najbardziej palących problemów współczesności: cyfrowe i sensoryczne przeładowanie. Moja ocena to solidne 7/10 – to merytoryczny, empatyczny i niezwykle potrzebny drogowskaz, choć momentami przypominający bardziej podręcznik niż porywającą lekturę. Diagnoza współczesnego ducha Autorka, będąca psycholożką i psychoterapeutką, nie tylko opisuje mechanizmy powstawania stresu wynikającego z nadmiaru bodźców, ale przede wszystkim uświadamia nam, jak głęboko ten stan wpływa na nasze relacje, zdrowie i poczucie tożsamości. Książka jest podzielona na logiczne sekcje, które prowadzą czytelnika od zrozumienia fizjologii układu nerwowego, aż po konkretne techniki radzenia sobie z przebodźcowaniem. Sołtys-Para pisze o „szumie”, który generują media społecznościowe, nieustanne powiadomienia i kultura produktywności. Najmocniejszym punktem publikacji jest jednak nacisk na samoregulację. Autorka przekonuje, że kluczem do odzyskania spokoju nie jest całkowita ucieczka od technologii, lecz nauka słuchania własnego ciała i stawiania granic tam, gdzie świat zewnętrzny zaczyna nas przytłaczać. Książka zasługuje na uznanie za rzetelność, ale ma też cechy, które mogą wpłynąć na odbiór przez mniej cierpliwych czytelników. Wiedza podana przystępnie: Autorka ma dar tłumaczenia trudnych terminów psychologicznych w sposób zrozumiały dla laika. Dzięki temu lektura staje się formą autoterapii, która pozwala nazwać stany, z którymi zmagamy się na co dzień. Praktyczne ćwiczenia: To nie jest czysta teoria. Książka zawiera liczne pytania do autorefleksji i techniki oddechowe czy uważnościowe, które można wdrożyć „tu i teraz”. To sprawia, że pozycja ta ma dużą wartość użytkową. Momentami publikacja staje się nieco powtarzalna. Niektóre tezy są akcentowane zbyt wielokrotnie, co może sprawiać wrażenie lekkiego przestoju w narracji. Dla osób dobrze obeznanych z tematyką mindfulness, część treści może wydać się wtórna. „Przebodźcowani” to ważny głos w dyskusji o higienie psychicznej w XXI wieku. Urszula Sołtys-Para nie ocenia, lecz wyciąga pomocną dłoń do tych, którzy czują się przygnieceni tempem życia. To książka, którą warto dawkować powoli – dokładnie tak, jak sugeruje jej treść. Otrzymuje ode mnie siedem punktów za rzetelne podejście do tematu i odwagę w promowaniu „nie-robienia” w świecie, który wymaga od nas ciągłego działania. To idealna lektura dla każdego, kto wieczorem czuje niewytłumaczalne zmęczenie, mimo że „nic wielkiego” się nie działo. To pierwszy krok do tego, by w świecie nadmiaru odnaleźć to, co najważniejsze – samego siebie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 5 dni temu

Cytaty z książki Ja - Kobieta, której nie znałam. Jak nauczyć się ufać sobie

Więcej
Tatiana Mindewicz-Puacz Ja - Kobieta, której nie znałam. Jak nauczyć się ufać sobie Zobacz więcej
Tatiana Mindewicz-Puacz Ja - Kobieta, której nie znałam. Jak nauczyć się ufać sobie Zobacz więcej
Tatiana Mindewicz-Puacz Ja - Kobieta, której nie znałam. Jak nauczyć się ufać sobie Zobacz więcej
Więcej