HOMO DIGITALIS. Jak internet pożera nasze życie?
ŚWIADOMY I MERYTORYCZNY PRZEWODNIK PO CYFROWYCH CZASACH
JAKĄ CENĘ PŁACIMY ZA POSTĘP?
Kolejne dziecko popełnia samobójstwo po tym, jak padło ofiarą hejtu.
Filmik z uciętą głową rozlewa się w internecie kilka minut po morderstwie.
Kobieta zamarza na balkonie podczas streamingu swojego chłopaka, patoinfluencera.
Tymczasem robot przebiega półmaraton, a AI może zostać twoim wirtualnym kochankiem.
Wojtek Kardyś, ekspert od social mediów, przygląda się zagrożeniom cyberprzestrzeni i udowadnia, że nowych technologii nie należy się bać – trzeba z nich mądrze korzystać.
TA KSIĄŻKA NAUCZY CIĘ:
Jak odnaleźć się w świecie AI i algorytmów
Jak uchronić się przed scamem i phishingiem
Jak nie złapać się na fake news'a i deepfake'a
Jak ustrzec dziecko przed hejtem i patoinfluencerami
FALI NIE ZATRZYMASZ, ALE MOŻESZ NAUCZYĆ SIĘ SURFOWAĆ
Kup HOMO DIGITALIS. Jak internet pożera nasze życie? w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
HOMO DIGITALIS. Jak internet pożera nasze życie?
Podziwiam autora za odwagę, że sam będąc związany z social mediami, napisał coś krytycznego dotyczącego tej sfery naszego życia. Przyznaję, że przynajmniej w kilku kwestiach książka otworzyła mi oczy na dość groźne zjawiska obecne w sieci. Nie mam konta na żadnym, poza lubimyczytac.pl portalu społecznościowym. Wielu rzeczy nie ogarniam w internecie, na szczęście z pomocą przychodzą mi moje dzieci. Telefon służy mi głównie do rozmów, czasem pisania esemesów, robienia zdjęć i jako budzik. Rzadko przeglądam strony internetowe, chyba, że chcę się czegoś dowiedzieć tak szybko, ale wtedy sprawdzam to przynajmniej w kilku źródłach lub, gdy decyduję się na zakupy, do czego też długo nie miałam przekonania. Z przerażeniem i konsternacją obserwuję młodych ludzi u mnie w pracy, którzy nie są w stanie choćby na chwilę oderwać się od ekranu swojego smartfona. Jakakolwiek próba rozmowy, zapytania o coś, kończy się odpowiedzią : poczekaj, sprawdzę w necie. Gdyby nie wszechwiedzący pan g...le, to ci (mocno zaznaczam) młodzi ludzie, nie potrafiliby sklecić poprawnie zdania po polsku, a i tak czasem to co wypływa z ich ust, bywa często dla mnie kompletnie niezrozumiałe i żenująco śmieszne. Przykład: "Pani Kasiu, a wie pani, że Francuzi wysłali myśliwych, żeby złapali te drony". Oczywiście chodzi o myśliwce, a nie o myśliwych:) Przyznaję, że w bliskim mi otoczeniu spotkałam się z sytuacją, gdy 8-latka założyła konto na Facebooku, poznała tam kolegę rzekomo w jej wieku, który początkowo był jej przyjacielem, któremu się zwierzała, następnie stał się jej zaciętym wrogiem (bo nie zgodziła się na spotkanie i chciała zakończyć znajomość) namawiającym ją wprost do tego by się zabiła. Historia zakończyła się na policji, gdzie pan-pedofil był znany organom ścigania z podobnych akcji. A dziewczynka trafiła na terapię. To się wydarzyło na prawdę. Zarzuty wobec autora, że jest mało odkrywczy trochę mnie dziwią. Przecież, żeby trafić do czytelnika i unaocznić mu skalę problemu, musiał podać jakieś konkretne przykłady z internetu wzięte. Dla mnie ten reportaż okazał się skarbnicą wiedzy ( wiem, że może to śmieszne, ale tak), poza tym w jednym miejscu znalazłam skondensowane informacje i liczne porady, jak bezpiecznie poruszać się w sieci. Dziękuję autorowi, że zechciał się podzielić swoimi przemyśleniami i doświadczeniami związanymi z zagrożeniami czyhającymi na nas i na nasze dzieci w szeroko rozumianym internecie. Serdecznie polecam Ps. Książka przeczytana dzięki akcji czytaj.pl na Woblink.
Oceny książki HOMO DIGITALIS. Jak internet pożera nasze życie?
Poznaj innych czytelników
1216 użytkowników ma tytuł HOMO DIGITALIS. Jak internet pożera nasze życie? na półkach głównych- Przeczytane 603
- Chcę przeczytać 593
- Teraz czytam 20
- 2025 77
- Posiadam 34
- Audiobook 29
- 2026 18
- Audiobooki 17
- Reportaż 9
- Chcę w prezencie 9
Opinia
Nie mogłam się od tej książki oderwać. Mimo, że mówiła o sprawach powszechnie znanych to jednak sposób prowadzenia narracji i przykłady, jakie podawał autor sprawiały, że chciałam pochłonąć jak najwięcej.
Rozczarował mnie ostatni rozdział, bo miałam wrażenie, że Kadryś trochę zaprzecza tezom postawionym we wcześniejszych rozdziałach książki, robiąc z siebie jednocześnie "superbohatera"... Ale pozostawiam to ocenie każdemu z Was.
Książka bardzo potrzebna, rodzicom, nastolatkom, dorosłym, którzy zachłysnęli się możliwościami Internetu. Szczerze polecam!
Nie mogłam się od tej książki oderwać. Mimo, że mówiła o sprawach powszechnie znanych to jednak sposób prowadzenia narracji i przykłady, jakie podawał autor sprawiały, że chciałam pochłonąć jak najwięcej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozczarował mnie ostatni rozdział, bo miałam wrażenie, że Kadryś trochę zaprzecza tezom postawionym we wcześniejszych rozdziałach książki, robiąc z siebie jednocześnie...