Fire and Stone: Prometeusz Omega

Okładka książki Fire and Stone: Prometeusz Omega
Agustin AlessioKelly Sue DeConnick Wydawnictwo: Scream Comics Cykl: Fire and Stone (tom 5) komiksy
80 str. 1 godz. 20 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Fire and Stone (tom 5)
Tytuł oryginału:
Fire and Stone: Prometheus Omega
Data wydania:
2017-04-28
Data 1. wyd. pol.:
2017-04-28
Data 1. wydania:
2015-10-06
Liczba stron:
80
Czas czytania
1 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365454409
Średnia ocen

                5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fire and Stone: Prometeusz Omega w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Fire and Stone: Prometeusz Omega

Średnia ocen
5,8 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
8344
7044

Na półkach: ,

FINAŁ FIRE AND STONE

Z okazji wejścia do kin najnowszego filmu o plujących kwasem Obcych, wydawnictwo Scream Comics przygotowało album stanowiący zwieńczenie serii „Fire and Stone”. Po czterech tomach nadszedł wreszcie czas by powrócić do „Prometeusza” i wyruszyć w ostateczną podróż do miejsca, gdzie rozbił się statek nazwany na część mitologicznego tytana i… Właśnie, co z tego wszystkiego wynika?

Całość mojej recenzji na blogu: http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/05/24/fire-and-stone-5-prometeusz-omega/

FINAŁ FIRE AND STONE

Z okazji wejścia do kin najnowszego filmu o plujących kwasem Obcych, wydawnictwo Scream Comics przygotowało album stanowiący zwieńczenie serii „Fire and Stone”. Po czterech tomach nadszedł wreszcie czas by powrócić do „Prometeusza” i wyruszyć w ostateczną podróż do miejsca, gdzie rozbił się statek nazwany na część mitologicznego tytana i… Właśnie, co z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

49 użytkowników ma tytuł Fire and Stone: Prometeusz Omega na półkach głównych
  • 42
  • 7
28 użytkowników ma tytuł Fire and Stone: Prometeusz Omega na półkach dodatkowych
  • 14
  • 6
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Fire and Stone: Prometeusz Omega

Inne książki autora

Okładka książki Wonder Woman. Historia: Amazonki Kelly Sue DeConnick, Gene Ha, Phil Jimenez, Nicola Scott
Ocena 7,6
Wonder Woman. Historia: Amazonki Kelly Sue DeConnick, Gene Ha, Phil Jimenez, Nicola Scott
Okładka książki Star Wars: Z pewnego punktu widzenia. 40 opowiadań na 40-lecie Nowej nadziei Ben Acker, Renée Ahdieh, Tom Angleberger, Ben Blacker, Jeffrey Brown, Pierce Brown, Meg Cabot, Rae Carson, Adam Christopher, Zoraida Córdova, Delilah S. Dawson, Kelly Sue DeConnick, Paul Dini, Ian Doescher, Ashley Eckstein, Matt Fraction, Alexander Freed, Jason Fry, Kieron Gillen, Christie Golden, Claudia Gray, Pablo Hidalgo, Emily Kate Johnston, Paul S. Kemp, Mur Lafferty, Ken Liu, Griffin McElroy, John Jackson Miller, Nnedi Okorafor, Daniel José Older, Mallory Ortberg, Beth Revis, Madeleine Roux, Greg Rucka, Gary D. Schmidt, Cavan Scott, Charles Soule, Sabaa Tahir, Elizabeth Wein, Glen Weldon, Richard William Wheaton, Gary Whitta
Ocena 6,7
Star Wars: Z pewnego punktu widzenia. 40 opowiadań na 40-lecie Nowej nadziei Ben Acker, Renée Ahdieh, Tom Angleberger, Ben Blacker, Jeffrey Brown, Pierce Brown, Meg Cabot, Rae Carson, Adam Christopher, Zoraida Córdova, Delilah S. Dawson, Kelly Sue DeConnick, Paul Dini, Ian Doescher, Ashley Eckstein, Matt Fraction, Alexander Freed, Jason Fry, Kieron Gillen, Christie Golden, Claudia Gray, Pablo Hidalgo, Emily Kate Johnston, Paul S. Kemp, Mur Lafferty, Ken Liu, Griffin McElroy, John Jackson Miller, Nnedi Okorafor, Daniel José Older, Mallory Ortberg, Beth Revis, Madeleine Roux, Greg Rucka, Gary D. Schmidt, Cavan Scott, Charles Soule, Sabaa Tahir, Elizabeth Wein, Glen Weldon, Richard William Wheaton, Gary Whitta
Okładka książki The Old Guard: Tales Through Time Jason Aaron, Rafael Albuquerque, Brian Michael Bendis, Valentine De Landro, Kelly Sue DeConnick, Leandro Fernandez, Justin Greenwood, Mike Henderson, Greg Rucka
Ocena 5,5
The Old Guard: Tales Through Time Jason Aaron, Rafael Albuquerque, Brian Michael Bendis, Valentine De Landro, Kelly Sue DeConnick, Leandro Fernandez, Justin Greenwood, Mike Henderson, Greg Rucka
Okładka książki Aquaman: Echoes of a Life Lived Well Jordan Clark, Kelly Sue DeConnick, Miguel Mendonça, Robson Rocha
Ocena 0,0
Aquaman: Echoes of a Life Lived Well Jordan Clark, Kelly Sue DeConnick, Miguel Mendonça, Robson Rocha
Okładka książki Aquaman: Manta vs. Machine Kelly Sue DeConnick, Daniel Henriques, Robson Rocha
Ocena 0,0
Aquaman: Manta vs. Machine Kelly Sue DeConnick, Daniel Henriques, Robson Rocha
Okładka książki Pretty Deadly Vol.3: The Rat Kelly Sue DeConnick, Emma Ríos
Ocena 6,0
Pretty Deadly Vol.3: The Rat Kelly Sue DeConnick, Emma Ríos

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Fire and Stone: Predator Joshua Williamson
Fire and Stone: Predator
Joshua Williamson Chris Mooneyham
Wmieszanie w poprzednim tomie Predatorów w całą historię sprawiło, że była to kolejna typowa historia o starciu dwóch drapieżnych ras z ludźmi pośrodku. Można więc się spodziewać, że kolejny tom będzie powtórką z rozrywki. Jednakże postanowiono tu podejść do motywu Predatora trochę inaczej. Grupce ludzi udaje się uciec z pokładu „Greyon Armady”. Jednakże zabiera się z nimi pasażer na gapę czyli Predator. Jego głównym celem jednak wcale nie są ludzie i dojdzie tu do pewnej współpracy. Motyw przymusowej kooperacji nie jest niczym nowym w fikcji. Wystarczy przypomnieć klasyczny film „Ucieczka w kajdanach” z 1958 r. Zresztą nawet w komiksach o Predatorze ten motyw jest już bardzo stary, bo pierwszy raz był zastosowany w... pierwszej miniserii „Alien vs Predator”. Pomimo tego, że jest to jednak ograny motyw, to współpraca Francisa z Predatorem może naprawdę rozbawić. Główny ludzki bohater jest skrajnym egoistą i cwaniakiem. Trafnie komentuje działania Predatora i jest źródłem humoru sytuacyjnego. W pewnym momencie można autentycznie uwierzyć w szorstką męską przyjaźń jaka wytwarza się między bohaterami, z których każdy w normalnych okolicznościach byłby czarnym charakterem. Trochę rozczarowują same starcia bohaterów z kolejnymi zagrożeniami. Walki nie są specjalnie pomysłowe i ograniczają się do prostej szarpaniny. Jeśli weźmie się pod uwagę, z kim bohaterowie muszą zmierzyć się w finale, jest to tym bardziej słabe. Rysunki Chrisa Mooneyhama są bardzo dynamiczne, a mimika twarzy jest bardzo ekspresyjna. Szkoda tylko, że czasami wyraźnie brakuje szczegółów i nie zawsze jest starannie. Szkoda też, że nie było bardziej pomysłowo pod względem wyglądu kosmitów, z którym musiał mierzyć się Predator w przeszłości. Jest to jak na razie najlepszy tom serii. Nie jest może zbyt oryginalny, ale sprawnie korzysta z klasycznych motywów. Bardzo przyjemna zamknięta historia, którą można nawet czytać bez znajomości poprzednich tomów.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na 7 5 lat temu
Fire and Stone: Aliens Chris Roberson
Fire and Stone: Aliens
Chris Roberson Patric Reynolds
W starciu z morderczymi Obcymi jednym ratunkiem wydaje się ucieczka. Jednak czy w komosie znaleźć można miejsce wolne od krwiożerczych monstrów? Bohaterowie drugiego tomu serii „Fire and Stone” przekonują się, że bezpieczeństwo jest trudno dostępnym dobrem. Akcja „Aliens” rozgrywa się przed wydarzeniami opisanymi w pierwszym tomie serii zatytułowanym Prometeusz. Kolonizatorzy z księżyca LV-426 zamieszkujący kolonię znaną jako Hadley’s Hope padają ofiarą ataku Obcych. Nielicznym udaje się uciec na sąsiedni księżyc LV-223, jednak nawet tam nie mogą zaznać spokoju. Główny bohater komiksu Derrick Russel, specjalista od terramorfowania, stara się zrozumieć naturę czarnej mazi, która zdaje się przyspieszać procesy ewolucyjne na księżycu. Jednocześnie śledzimy losy kolonizatorów, którzy próbują przetrwać we wrogim środowisku. Stworzona przez Chrisa Robertsona historia dobrze wpisuje się w klimat stworzonego przez Ridleya Scotta świata. W „Aliens: Fire and Stone” obserwujemy walkę o przetrwanie grupy kolonizatorów, której członkowie nie mogą osiągnąć porozumienia odnośnie metod, które mają służyć przetrwaniu. Z drugiej strony scenarzysta pokazuje, choć dość pobieżnie, prowadzone przez Derricka badania nad naturą procesów ewolucji ekosystemu na LV-223, na efekty których natrafią bohaterowie poprzedzającego „Aliens” tomu… Więcej na: http://gitararysowane.pl/aliens-fire-and-stone/
Gitarą Rysowane - awatar Gitarą Rysowane
ocenił na 7 9 lat temu
Aliens. The Original Comics Series, vol. 1 Mark Verheiden
Aliens. The Original Comics Series, vol. 1
Mark Verheiden Mark A. Nelson
Przed sięgnięciem po ten tytuł chyba nigdy nie przeczytałem komiksu od początku do końca więc nie bardzo potrafię w pełni obiektywnie go ocenić. Napisać coś konkretnego mogę natomiast o samej historii jako wieloletni fan całego uniwersum. Filmowa czy nie kontynuacja ukazująca losy Newt i Hicksa to z pewnością coś o czym każdy fan obcego marzy, zwłaszcza w postaci spin-offu. Ukazanie wydarzeń z perspektywy już kilkunastoletniej Newt i uczynienie z niej narratorki jako bohaterki z niewyobrażalną traumą i mierzącą się przede wszystkim z samą sobą jest tu bardzo na plus. Podobnie sprawy się mają z kapralem Hicksem, dręczony koszmarami psychiczny wrak człowieka. Według mnie z tej pozycji między bohaterami można stworzyć bardzo silną więź. Ponadto komiks oferuje kilka naprawdę dobrych zwrotów akcji (aż serduszko zabiło trochę mocniej). Mimo, że jest to opowiadanie to przebrnięcia w jakieś 3-4 godziny to zeszyt nasycony jest wieloma wydarzeniami co niekoniecznie wychodzi na dobre. 8 pasażer Nostromo oraz Aliens nie ukazywały zbyt wiele z przedstawionego świata, nadając pewną konwencję, kiedy zbyt wiele kart zostaje odkrytych czytelnik nie odczuwa już takiej ekscytacji z przechodzenia na następną stronę (serduszko trochę zwalnia). Z drugiej strony jest to po prostu rozbudowywanie uniwersum, ahh gdyby to tylko idealnie zbalansować. Strona wizualna przyznaję, że jest niesamowita, świetnie nakreślone, w czerni i bieli postacie Xenomorfów robią ogromne wrażenie. Sam potrafię trochę szkicować lecz do poziomu ukazanego w tym zeszycie mi daleko co sprawiło, że lektura stałą się tym bardziej intensywniejsza. Mogę z czystym sumieniem polecić ten komiks, każdemu fonowi uniwersum.
Luigi94 - awatar Luigi94
ocenił na 7 3 lata temu
Predator. Łowcy. Tom 1 Francisco Ruiz Velasco
Predator. Łowcy. Tom 1
Francisco Ruiz Velasco Chris Warner
BLEEP BOOP BLEEP... Przyznaję się: mam słabość do Predatora i jego zakazanej mordy. Obejrzałam wszystkie filmy – od pierwszego do ostatniego. Tym razem połakomiłam się na komiks. „Od niepamiętnych czasów pozaziemskie istoty nazywane Predatorami przybywały na Ziemię, by polować na największych wojowników pochodzących z rasy ludzkiej. W tym roku jednak grupka ocalałych postanawia odwrócić role. Tym razem to Predatorzy staną się zwierzyną!” Po tym obiecującym wstępie lądujemy w dżungli, czyli w najlepszej z możliwych w przypadku Predatora lokalizacji. Od razu staje nam przed oczami ubłocony Arnold Schwarzenegger. Widzimy trzech przerażonych mężczyzn, wiejących przed siebie. Wkrótce jeden zostaje wyeliminowany, ale towarzysze nadal słyszą jego głos, wzywający pomocy. To z kolei nieuchronnie przypomina nam scenę z filmu „Predators” Antala z 2010 roku. Jest dobrze. Korzystamy z okazji, by podszkolić się z języków obcych. Predator również korzysta. „Mete kohua!” - krzyczy po maorysku (nie przetłumaczę wam) po ukatrupieniu drugiego z uciekinierów. Trzeci nieszczęśliwie spada z wysokiego klifu, co szczęśliwie ratuje mu życie. Głównym bohaterem komiksu (jak dla mnie – głównym po Predatorze) jest rdzenny Amerykanin, Enoch Nakai, który podczas wojskowej służby spotkał się z kosmicznym łowcą i przeżył. Z miejsca zaszufladkowano go jako świra i wykopano z armii – tak jak bohatera „Predatora” Shane`a Blacka z 2018 roku. Nakai wykonuje gównianą pracę i znosi rasistowskie przytyki swojego burakowatego szefa. Pewnie dlatego daje się zwerbować do elitarnej, choć nieformalnej grupy, której głównym zadaniem jest walka z Predatorami. W jej skład wchodzi zbieranina niebezpiecznych typów, połączonych jedną wspólną cechą: każdy przeżył w przeszłości spotkanie z Predatorem. Motywacje członków grupy są już różne. Herrera, były handlarz narkotykami (szybki kurs hiszpańskiego na poziomie elementarnym), chce się zemścić za rozwalenie interesu i zabicie rodziny, a Jaya Soames poluje na Predatory, bo taką ma rodzinną tradycję (co potwierdza łeb kosmity, zawieszony na ścianie w charakterze dekoracji). Soames posiada doświadczenie i środki, dlatego zbiera ekipę, by wypowiedzieć Predatorom wojnę i zamienić dotychczasowych łowców w zwierzynę. „Predator. Łowcy” Chrisa Varnera to pozycja przeznaczona dla fanów kosmicznego stwora. Znajdą oni tutaj wszystkie charakterystyczne dla serii leitmotivy (jak choćby Predator stukający palcem w swą słynną bojową rękawicę: „BLEEP. BOOP. BLEP. BLEEP. BLEEP, BLIP”) Wciągająca, trzymająca w napięciu akcja (z jednym spektakularnym zwrotem), dynamicznie następujące po sobie wydarzenia, dobrze narysowane sceny licznych bijatyk i - przede wszystkim – możliwość spotkania oko w oko z Predatorem to największe zalety komiksu. Lektura umila oczekiwanie na kolejny film z serii, a przy okazji zachęca do nauki języków obcych ;). Jestem ukontentowana.
Monika - awatar Monika
oceniła na 7 7 lat temu
Rachel Rising tom 1: Cień śmierci Terry Moore
Rachel Rising tom 1: Cień śmierci
Terry Moore
Dobry początek to połowa sukcesu. Jak przyciągnąć czytelnika, jak to zrobić, by pozostał, a najlepiej chciał jeszcze więcej? A może by tak w pierwszej scenie pokazać jak z płytkiego grobu wydobywa się, nie bez kłopotu, wcale nie łatwo, z wyraźnym wysiłkiem atrakcyjna kobieta? A na jej karku jest paskudny ślad po czymś, co zostało uprzednio mocno zaciśnięte… No i już wiesz, że siedmiotomowa seria Rachel Rising będzie świetna. Tym razem Terry Moore opowiada swoją historię w obrębie gatunku grozy, w którym czytelnikom przyjdzie zmierzyć się z prawdziwym złem, takim że Stephen King by się nie powstydził tego typu kreacji. Jednak całe to zło jest jedynie tłem. Zupełnie jak w cyklu Echo, Moore wykorzystuje znany motyw (tam science fiction, tu horror) to pokazania nam świetnie napisanych bohaterów, takich prawdziwych, bardzo realistycznych, z którymi natychmiast można się utożsamić, wczuć w ich rolę, poczuć ich emocje. To ogromna zaleta tego Twórcy, jego bohaterowie naprawdę zdają się żyć. Warto też dodać, że Terry Moore doskonale zdaje sobie sprawę z reguł, jakie tworzą horror. I postanowił ich nie zmieniać. A na domiar tego, mimo że zachował zasady, i tak wybrnął z opowieści w taki sposób, że bohaterów będzie można wykorzystać ponownie, bo ja tu widzę pewien schemat, i już się cieszę na to, Terry Moore sobie wykoncypował ze swoimi opowieściami.
Pablos - awatar Pablos
ocenił na 7 7 miesięcy temu
Spider-Man: Władza Kaare Andrews
Spider-Man: Władza
Kaare Andrews José Villarrubia
Niektóre ikony popkultury nigdy się nie starzeją. Czasem nawet nazbyt dosłownie. Peter Parker aka Spider-man niemal zawsze przedstawiany jest jako młody człowiek, co wygląda jakby czas się go nie imał. Zastanawialiście się kiedyś jaki będzie Człowiek-Pająk, gdy wreszcie “dorośnie”? Jeśli tak, to fantastycznie, bo Kaare Andrews i Jose Villarrubia postanowili na to pytanie odpowiedzieć. Akcja komiksu “Spider-man Władza” toczy się w NYC w bliżej nieokreślonej przyszłości. Tutejszy burmistrz trzyma Władzę żelazną ręką, czego efektem było ukrócenie dekadę wcześniej wszelkiej działalności “zamaskowanych superterrorystów”. W ich miejsce powołuje jednostkę paramilitarną, którą ma “chronić” miasto. Ponieważ Władza nie bawiła się w dociekanie kto jest dobry, a kto zły, pozamykali kogo się dało, a resztę czekała kulka jeśli zostaną przyłapani na swej “zbrodniczej” działalności. Petera “poznajemy” jako zmęczonego życiem starca, imającego się najróżniejszych prac, by jakoś dociągnąć do 1. Pewnego dnia, tej ponurej rzeczywistości, do jego drzwi puka J. Jonah Jameson. Ku ogromnemu zaskoczeniu gospodarza, ten emerytowany potentat medialny oznajmia mu, że doskonale wie od dawna jaka jest ukryta tożsamość jego rozmówcy. Na odchodne wręcza mu podarek, dając do zrozumienia, że miasto będzie potrzebować Spider-Mana jak nigdy wcześniej… Przyznaję, że oglądanie swojego ulubionego herosa, jako złamanego, przytłoczonego życiem starca było ogromną mieszanką skrajnych emocji. Z jednej strony, ciekawość i radość, wszak jest to zupełnie nowe doświadczenie. Z drugiej smutek i żal, że autorzy obdarli go z heroizmu, uwypuklając tym samym jego ludzką naturę. Scenariusz tego komiksu, jak na Dom Pomysłów, jest dosyć świeży. To nie jest tak, że nikt wcześniej nie stosował w popkulturze takich zabiegów, jednak zdecydowanie koncept nie jest klisowszy. Postaci, nawet te dobrze znane, nabrały nowego wymiaru i swoistej głębi. Ponadto komiks ten, choć jak na mój gust nieco zbyt łopatologicznie, unaocznia, że nawet najlepsze z pozoru intencje mogą posłużyć jako narzędzie dyktatury. Jeśli miałbym opisać fabułę w dwóch słowach to powiedziałbym po prostu: przygnębiająca i nieoczywista. Strona wizualna owego dzieła, ma swój specyficzny charakter. Przede wszystkim, co nieco zaskakuje przy akurat tym bohaterze, jest dosyć brutalnie i krwawo. Autorzy nie stronią od ukazywania scen przemocy. Natomiast sama kreska, ze względu na swój oszczędny styl i swoista prostotę, doskonale wpasowuje się w klimat historii. Podsumowując, wielokrotnie zastanawiałem się jaki może być ten “dorosły Spider-man”. Niezwykle się cieszę, że ktoś zainteresował się tym niszowym tematem jakim niewątpliwie jest starość superbohaterów. Czy takiej okrutnej i brutalnej przyszłości chciałem dla swojego ulubieńca? Z pewnością nie, i dlatego liczę, że ten temat będzie jeszcze wielokrotnie podejmowany. Nie mniej możliwość zagłębienia się w owo dzieło, było naprawdę interesującym doświadczeniem, które i Wam polecam. Zaznaczę jednak, iż z racji na opisany powyżej całokształt, komiks ten dedykowany jest osobom dorosłym.
Michał Wyrwa - awatar Michał Wyrwa
oceniła na 8 2 lata temu

Cytaty z książki Fire and Stone: Prometeusz Omega

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Fire and Stone: Prometeusz Omega