rozwiń zwiń

Dziedzictwo I

Okładka książki Dziedzictwo I
Zofia Kossak Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy PAX biografia, autobiografia, pamiętnik
739 str. 12 godz. 19 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
1956-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1956-01-01
Liczba stron:
739
Czas czytania
12 godz. 19 min.
Język:
polski
ISBN:
83-06-02552-0
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziedzictwo I w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dziedzictwo I

Średnia ocen
7,5 / 10
44 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2070
916

Na półkach: , ,

Kossakowie obfitowali w talenty malarskie i literackie i tak jak dla malarzy tego nazwiska ulubionym tematem były konie, tak dla literatek (tak się złożyło, że zdolności coś miały wspólnego z płcią i malarstwem trudnili się mężczyźni, a literaturą kobiety) takim tematem była rodzina. I dlatego śmiem twierdzić, że Kossakowie to rodzina najdokładniej w naszej literaturze przedstawiona. "Dziedzictwo" to fabularyzowana opowieść o rodzinie. Tom I opowiada o dziadkach ze strony matki Zofii Kossak, o małżeństwie Juliusza Kossaka, pobycie w Paryżu. Przez karty książki przewija się wiele znaczących postaci połowy XIX wieku. Ponieważ wszystko wskazuje, że za moment wybuchnie powstanie styczniowe, więc biegnę czytać następny tom.

Kossakowie obfitowali w talenty malarskie i literackie i tak jak dla malarzy tego nazwiska ulubionym tematem były konie, tak dla literatek (tak się złożyło, że zdolności coś miały wspólnego z płcią i malarstwem trudnili się mężczyźni, a literaturą kobiety) takim tematem była rodzina. I dlatego śmiem twierdzić, że Kossakowie to rodzina najdokładniej w naszej literaturze...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

150 użytkowników ma tytuł Dziedzictwo I na półkach głównych
  • 89
  • 61
24 użytkowników ma tytuł Dziedzictwo I na półkach dodatkowych
  • 13
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Dziedzictwo I

Inne książki autora

Zofia Kossak
Zofia Kossak
Polska powieściopisarka, współzałożycielka dwóch tajnych organizacji w okupowanej Polsce: Frontu Odrodzenia Polski oraz Rady Pomocy Żydom Żegota. Odznaczona pośmiertnie medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata (1982) i Orderem Orła Białego (2018). Była córką Tadeusza Kossaka (brata bliźniaka Wojciecha) i Anny Kisielnickiej-Kossakowej, siostrą stryjeczną satyryczki Magdaleny Samozwaniec, poetki Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i malarza Jerzego Kossaka oraz wnuczką Juliusza Kossaka. W większości publikacji jako data jej narodzin figuruje rok 1890; po dotarciu do nieznanych wcześniej dokumentów okazało się, że przyszła na świat rok wcześniej. Dzieciństwo i młodość spędziła na Lubelszczyźnie i na Wołyniu. Na początku uczyła się w domu, potem w 1906 pracowała jako nauczycielka w Warszawie. Zgodnie z tradycją rodzinną w latach 1912–1913 studiowała malarstwo w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie, a potem rysunek w École des Beaux-Arts w Genewie. W 1915 wyszła za mąż za Stefana Szczuckiego i zamieszkała z nim w Nowosielicy na Wołyniu. Tam przyszli na świat ich synowie – Juliusz (ur. 1916) i Tadeusz (ur. 1917). W 1917 przeżyła z rodziną okres krwawych wystąpień chłopskich oraz najazd bolszewicki. Spisane wspomnienia z tego okresu, wydane w 1922 pod tytułem Pożoga, były jej właściwym debiutem literackim. W 1923, po śmierci męża we Lwowie, autorka przeniosła się z synami do rodziców. Zamieszkała we wsi Górki Wielkie na Śląsku Cieszyńskim. 14 kwietnia 1925 ponownie wyszła za mąż, za oficera WP Zygmunta Szatkowskiego. W 1926 na świat przyszedł jej trzeci syn, Witold Szatkowski, a umarł pierworodny – Juliusz Szczucki. W 1928 urodziła córkę, Annę Szatkowską. W 1932 została odznaczona nagrodą literacką województwa śląskiego. W 1935 umarł jej ojciec, Tadeusz Kossak. W 1936 otrzymała Złoty Wawrzyn Akademicki Polskiej Akademii Literatury, najważniejszej instytucji polskiej kultury okresu międzywojnia, a w 1937 została odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Istotnym dziełem Zofii Kossak był cykl wydanych w latach 1936–1937 powieści historycznych z okresu wypraw krzyżowych: Krzyżowcy, Król trędowaty i Bez oręża. W 1938 została uhonorowana przynależnością do Rycerskiego i Szpitalnego Zakonu św. Łazarza z Jerozolimy, poprzez otrzymanie Wielkiego Krzyża Zasługi. W 1939 Zofia Kossak-Szczucka opuściła Górki Wielkie i przeniosła się do Warszawy. W stolicy zaangażowała się w działalność konspiracyjną i charytatywną. W 1941 wraz z przyjaciółmi oraz księdzem Edmundem Krauze z parafii Św. Krzyża, utworzyła Front Odrodzenia Polski i stanęła na jego czele. Współpracowała też z polityczno-wojskową katolicką organizacją podziemną Unia. Pisarka współredagowała również pierwsze pismo podziemne „Polska Żyje”. W sierpniu 1942 opublikowała swój protest. We wrześniu 1942 wraz z Wandą Krahelską powołała Tymczasowy Komitet Pomocy Żydom, przekształcony wkrótce w Radę Pomocy Żydom „Żegota” (za tę działalność, w 1982 odznaczona została medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata). W 1943 w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz zginął jej drugi syn, Tadeusz Szczucki. Przypadkowo aresztowana 27 września 1943 przez patrol uliczny (wspomnienia łączniczki "Urszuli") i 5 października 1943 wywieziona do KL Auschwitz-Birkenau. W 1944 została przewieziona do Warszawy, na Pawiak i skazana na śmierć. Dzięki staraniom władz podziemia została uwolniona w końcu lipca. Wzięła czynny udział w powstaniu warszawskim. Po upadku powstania, do 1945 przebywała w Częstochowie. Tam opisała swoje wspomnienia z obozu w książce Z otchłani. W 1945 wyjechała do Londynu, gdzie jesienią przyjęła funkcję kierownika delegatury warszawskiego Polskiego Czerwonego Krzyża w Londynie i pozostała na przymusowej emigracji. Została bardzo źle przyjęta przez dużą część polskiej emigracji, była publicznie nazywania agentką komunistyczną, np. przez Zygmunta Nowakowskigo. Przez 12 lat wspólnie z mężem mieszkała na farmie Trossell w Kornwalii, kontynuując pracę pisarską. W 1946 została zaproszona przez króla na afternoon party w Windsorze. Na Zachodzie jej twórczość cieszyła się rosnącą popularnością, książki trafiały na listy bestsellerów, a powieść Bez oręża znalazła się na czele Book of the Month w Stanach Zjednoczonych. Do lat 70. powieść ta uzyskała w USA nakład do 750 tysięcy egzemplarzy. W Polsce w 1951 wszystkie jej utwory objęte zostały cenzurą i podlegały natychmiastowemu wycofaniu z bibliotek. Po okresie stalinizmu jednak jej książki były ponownie masowo wydawane. Wróciła do kraju w 1957. W 1958 przeprowadziła się z Warszawy do Górek Wielkich i zamieszkała w „Domku Ogrodnika” (górecki Dwór Anny i Tadeusza Kossaków spłonął w 1945). Jako publicystka współpracowała przede wszystkim z prasą katolicką. Dzięki umiejętności barwnego obrazowania, dużym walorom poznawczym i potoczystej narracji większość jej powieści historycznych zyskała również popularność wśród dzieci. W 1964 była jedną z sygnatariuszek listu 34, w którym przyłączyła się do protestu pisarzy w obronie swobody wypowiedzi. W 1966 odmówiła przyjęcia Nagrody Państwowej I Stopnia w dziedzinie kultury i sztuki za wybitne osiągnięcia w dziedzinie powieści historycznej. Zofia Kossak należała do Trzeciego Zakonu św. Dominika od Pokuty, w którym przyjęła imię Akwinata. Zmarła 9 kwietnia 1968 w Bielsku-Białej. Pochowana została na cmentarzu parafialnym w Górkach Wielkich obok ojca, Tadeusza Kossaka, i syna, Juliusza Szczuckiego. Jej wnukiem jest François Rosset, profesor literatury francuskiej na Uniwersytecie w Lozannie (Szwajcaria). Faktycznym debiutem pisarki była Pożoga z 1922. Powieść tę przetłumaczono na angielski w 1927 i wydano pt. The Blaze. Angielski tytuł był sugestią Josepha Conrada. Następnie Pożoga ukazała się w językach: francuskim, japońskim oraz węgierskim. Na inne języki przetłumaczono również: Kłopoty Kacperka góreckiego skrzata, Legnickie pole, Krzyżowców, Króla trędowatego, Bez oręża i Złotą wolność. Das Antlitz der Mutter było wydane tylko w przekładzie na język niemiecki.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pani Walewska Wacław Gąsiorowski
Pani Walewska
Wacław Gąsiorowski
Czy słyszeliście kiedykolwiek o polskiej kochance Cesarza Francuzów? Marii Walewskiej, której uroda podobno urzekła Napoleona? Jest to historia, która zdecydowanie ma swój klimat, niepowtarzalny, autentyczny i wyjątkowy. To książka z innej epoki. Nie każdy doceni jej walory, nie każdy wczuje się w sytuację młodej kobiety, którą wydali za mąż za starca, nie każdy doceni ją jako źródło wiedzy o epoce. Inna konwencja, maniery i inne ideały. To głęboko osadzona w ówczesnej rzeczywistości rzecz o powinnościach. Kobiety wobec mężczyzny i Walewskiej wobec Ojczyzny, złożonej na jej ołtarzu. Historia napisana z rozmachem, odrobinę afektowana i patetyczna, ale napisana z wielką wrażliwością rzecz o miłości, patriotyzmie i obowiązkach wobec powyższych. Dużo tu historii, obyczajowości i powinności, ale to też wizerunek kobiety na tle epoki. Wizerunek, którego nie chcielibyśmy dzisiaj powielać ani udostępniać. Kompletnie zależnej od innych. Nie mogącej o sobie decydować. Jej kreacja i obraz budzą sympatię odbiorcy, początkowa niewinność i opór wobec zdrady, wątpliwości i niepewność tylko dodają jej uroku. Jak to było naprawdę? Relacja Marii z bratem także wzbudziła u mnie wiele emocji. Wywołała smutek i zażenowanie. Małżeństwo z magnatem Walewskim, wycofanym juz z życia dworskiego pokazuje ogromną przepaść jaka dzieliła Marię i jej męża. Potem spotkanie z Napoleonem i " pchanie" Marii w ramiona Francuza, a nóż coś " ugra" dla Polski? Czyta sie lekko, pomimo stylizacji i francuskich wtrąceń. Bale, karoce, dwór, intrygi i cała plejada dworzan, polityków, doradców, w tle epoka napoleońska. Jej kwintesencja. Polityczne nadzieje na zmiany względem Polski. Połączenie fikcji literackiej i prawdy historycznej. Warto przeczytać. Dla wielbicielek romansów historycznych! 8/10
Ficunio - awatar Ficunio
ocenił na 8 6 dni temu
Błogosławiona wina Zofia Kossak
Błogosławiona wina
Zofia Kossak
Zofia Kossak-Szczucka to osoba, która wywodzi się z bardzo znanej rodziny. Jej wujem był Wojciech Kossak, dziadkiem Juliusz Kossak a natomiast siostrami stryjecznymi były: Magdalena Samozwaniec oraz Maria Pawlikowska-Jasnorzewska. Mimo, że wywodziła się z malarskiej rodziny to ona sama została pisarką. Debiutowała w 1922 roku powieścią Pożoga. Ja natomiast opowiem Wam o powieści pt. "Błogosławiona wina", która ukazała się w 1953 roku. Ja miałem przyjemność czytać powieść tę wydaną w 1977 roku przez Instytut Wydawniczy PAX. Głównym bohaterem tej powieści jest książę Mikołaj Sapieha, który wyjechał do Rzymu na pielgrzymkę w celu szukaniu ratunku w jego chorobie. Mężczyzna dużo czasu spędził na modlitwach przed obrazem Matki Boskiej Gregoriańskiej. Modlitwy przyniosły skutek i książę wyzdrowiał. Lecz wraz ze zdrowiem do Mikołaja Sapiehy trafiło przekonanie, że Matka Boska powinna zawitać do jego miasta, którym był Kodeń. Z związku z powyższym dokonuje on świętokradczego czynu czyli kradzieży obrazu i wywiezienie go z Rzymu. Muszę trochę zaspojlerować (chociaż ktoś kto troszkę śledzi historię będzie to wiedział) i obraz trafił do Kodnia. Lecz jakie to wywołało konsekwencje dowiecie się z kart powieści, która nie jest jednoznaczna. W sumie sam tytuł na to wskazuje, gdyż trudno by wina była błogosławiona. Jako, że to książka stara to jej układ jest inny od powieści wydawanych współcześnie. Dlatego też czytało mi się ją dość ciężko, chociaż ma ona ledwie 183 strony, na przeczytanie których potrzebowałem pięciu dni oraz pięciu posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 233 miejscu wśród 326 książek Przeczytanych na tronie. Oczywiście gorąco ten tytuł polecam, bo jest napisany bardzo dobrze i warto znać tę powieść. https://www.facebook.com/czytamnatronie/
Czytam_Na_Tronie - awatar Czytam_Na_Tronie
ocenił na 8 5 miesięcy temu
Zegar słoneczny Jan Parandowski
Zegar słoneczny
Jan Parandowski
[...] -Babciu co to jest Gijejl?Co to jest gijejl? C to jest gijejl? -Nie wiem, to jakieś nowe słowo. Paskudne jak wszystkie nowe słowa. Ludzie zapomnieli mówić po ludzku. 𝐙 𝐂𝐘𝐊𝐋𝐔 "𝐎𝐂𝐀𝐋𝐈Ć 𝐎𝐃 𝐙𝐀𝐏𝐎𝐌𝐍𝐈𝐄𝐍𝐈𝐀" ! Miałam przyjemność wysłuchać Słuchowiska z cyklu "Scena Wspomnień" Teatr Polskiego Radia, który przedstawił ,według prozy Jana Parandowskiego pt. "Zegar słoneczny. Opowiadania o Lwowie". Cudownie opisane wspomnienia z dzieciństwa i to wszystko "z podziałem na role", napisane z humorem i dystansem. Można się było momentami utożsamić i odbyć podróż do przeszłości. W tym konkretnym przykładzie wypada o niebo lepiej niż słowo pisane. Chociaż też się nim "posiłkowałam". Jak zwykle przy tego typu "nośnikach" staram się też mieć albo wersję papierową albo elektroniczną. 😉 Słuchowisko w reżyserii : Wojciecha Maciejewskiego Adaptacji : Zofii Zawadzkiej. Realizacja Akustyczna : Sławomira Pietrzykowskiego. Premiera Słuchowiska odbyła się w 1970 roku. Emisja: 2008-11-09 𝗪𝗬𝗦𝗧Ą𝗣𝗜𝗟𝗜 : -Andrzej Szczepkowski - Narrator; -Konrad Skibniewski - Dunek - dziecko; -Małgorzata Flisowska - Dunek młody chłopiec -Jerzy Nasierowski - Dunek - młodzieniec; -Teofila Koronkiewicz - Babka; -Barbara Horawianka - Matka; -Jerzy Bielenia - Mężczyzna z kantoru loterii; -Konrad Morawski - Fiakier; -Igor Śmiałowski - Wuj Stefan; -Adam Mularczyk- Pan Mieciu; -Stanisław Jasiukiewicz - Poeta; -Zbigniew Koczanowicz - Profesor; -Anna Maciejewska - Grzegorz - chłopiec; -Witold Dębicki - Grzegorz - młodzieniec; -Barbara Drapińska; Maria Homerska; Halina Jezierska; Damian Damięcki; Maciej Damięcki; Andrzej Szenajch. 𝐂𝐙𝐘𝐓𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐒Ł𝐔𝐂𝐇𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐖𝐀𝐑𝐓𝐎 ! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝐃𝐋𝐀 𝐂𝐈𝐄𝐊𝐀𝐖𝐒𝐊𝐈𝐂𝐇 : 𝐉𝐀𝐍 𝐏𝐀𝐑𝐀𝐍𝐃𝐎𝐖𝐒𝐊𝐈 - Podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w 1936 roku w Berlinie, w towarzyszącym zmaganiom sportowym Olimpijskim Konkursie Sztuki i Literatury otrzymał brązowy medal za powieść "Dysk olimpijski". Rok później Polska Akademia Literatury przyznała mu Złoty Wawrzyn za wybitną twórczość literacką. W latach 1937–1938 w Państwowym Wydawnictwie Książek Szkolnych redagował serię "Wielcy ludzie". więcej na stronie : https://culture.pl/pl/tworca/jan-parandowski
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na 8 1 rok temu
Nawiało nam burzę Jarosław Abramow-Newerly
Nawiało nam burzę
Jarosław Abramow-Newerly
„Nawiało nam burzę” Jarosława Abramowa-Newerlego to jedna z tych pozycji, po których odłożeniu na półkę w głowie wciąż słychać echo kresowego „zaśpiewu” i huk historii, która z butami weszła w życie zwykłych ludzi. To lektura o ogromnym ciężarze gatunkowym, która nie tyle opowiada o przeszłości, co niemal fizycznie dotyka czytelnika swoją brutalną autentycznością. Książka stanowi fascynującą sagę polsko-ukraińskiego rodu wywodzącego się z Hadyńkowiec na Podolu - miejsca, które kiedyś było tyglem kulturowym, a stało się epicentrum tragicznych wyborów. To, co w tej pozycji najcenniejsze, to jej reportażowy charakter. Autor nie sili się na literackie upiększenia; bazuje na żywej tkance wspomnień, dzienników i rozmów, które przeprowadził w kanadyjskim Toronto. Dzięki temu mamy poczucie, że obcujemy z prawdą niemal surową, nieprzefiltrowaną przez polityczną poprawność czy podręcznikową suchość faktów. Śledząc losy rodziny rzuconej przez wojenną nawałnicę z małej wioski przez Prudnik aż za ocean, dostajemy panoramiczny obraz XX wieku - od sielskiego dzieciństwa między wojnami, przez mrok rodzącego się nacjonalizmu i okrucieństwo totalitaryzmów, aż po melancholię emigracji. Stylistyka Abramowa-Newerlego jest specyficzna i, nie ukrywam, wymagająca. Autor postawił na formę niemal dokumentalną, momentami przypominającą surowy zapis nagrań, co nadaje całości niesamowitego realizmu. Z jednej strony czuć tu „lekkie pióro” doświadczonego pisarza, który potrafi plastycznie oddać atmosferę nadciągającej burzy dziejowej, z drugiej zaś - czuć ogrom zgromadzonego materiału, który momentami zdaje się niemal przytłaczać strukturę tekstu. Mocną stroną publikacji jest bez wątpienia jej warstwa emocjonalna i faktograficzna. Autor po mistrzowsku oddaje tragizm rodzin „zmieszanej krwi”, gdzie wielka polityka wymuszała opowiedzenie się po jednej ze stron, rozrywając najtrudniejsze więzi. Zadziwia dbałość o detale i szczegóły codzienności, które w dzisiejszym, przebodźcowanym świecie wydają się niemal niemożliwe do zapamiętania. To bolesna, ale i piękna lekcja przetrwania, pokazująca siłę ludzkiego ducha w obliczu kataklizmu. Słabszą stroną, którą muszę uczciwie zaznaczyć, jest kompozycyjny chaos. Wielowątkowość i ogromna liczba postaci sprawiają, że początkowo bardzo łatwo pogubić się w koligacjach rodzinnych. Fragmentaryczność niektórych partii tekstu i szybkie przeskoki w czasie sprawiają, że czytelnik musi wykazać się dużą dozą skupienia i cierpliwości, by w pełni „wgryźć się” w tę historię. Momentami odnosi się wrażenie, że materiał wymagałby mocniejszej ręki redaktora, która uporządkowałaby ten gąszcz wspomnień. Mimo początkowych trudności z odnalezieniem się w strukturze, „Nawiało nam burzę” uważam za dzieło wybitnie ważne - nie tylko jako dokumentację losów Kresowiaków, ale jako przestrogę przed tym, jak łatwo nienawiść potrafi zniszczyć sąsiedzką i rodzinną wspólnotę. To lektura, która zostawia w sercu ślad i zmusza do refleksji nad kruchością naszego świata.
Marta Bazylczuk - awatar Marta Bazylczuk
ocenił na 7 3 dni temu
Sława i chwała. Tom 1 Jarosław Iwaszkiewicz
Sława i chwała. Tom 1
Jarosław Iwaszkiewicz
To było moje pierwsze zetknięcie się z Iwaszkiewiczem i choć Sława i Chwała miała dla mnie momenty słabsze, przez które proces czytania się wydłużał, to ostatecznie sprawiła mi ogrom frajdy. W powieści pojawia się masa bohaterów i to ich uważam za najwiekszą siłę tej pozycji. Choć musiałam się z nimi zapoznać przez parę stron by móc z łatwością rozróżniać i poznawać osoby przewijające się na kartkach to szybko zauważyłam doskonałość Iwaszkiewicza w operowaniu nimi. Przedstanawia nam wachlarz bohaterów i wachlarz obecnych w tamtych czasach klas społecznych, zachowań, przyzwyczajeń. Robi to bardzo detalicznie, bo w dialogach namacalne są nawet charakterystyczne tony głosu - to wszystko jest wytworzone niesamowicie. A co najważniejsze, zżyłam się z nimi. Jednych polubiłam, do innych się przekonałam z czasem, albo przestałam pałać sympatią, cieszyłam się z sukcesów, przeżyłam smutki i cierpienia, widziałam relacje, emocje, to wszystko Iwaszkiewicz stworzył z ogromnym realizmem. Do tego piękne opisy, piękne zdania, miejsca, które ukazują się wręcz same. Taka lektura to tylko przyjemność! Dla bycia lekko przyczepliwym: zdziwiona byłam jedynie dosyć sporym i poważnym przeskokiem między 4 i 5 rozdziałem. Tam brakowało mi trochę bardziej płynnego przejścia, bo ten fragment odebrałam jakby w edycji zgubiło się parę kartek książki..
Alishia - awatar Alishia
oceniła na 8 7 miesięcy temu
Miasto niepokonane Kazimierz Brandys
Miasto niepokonane
Kazimierz Brandys
O Warszawie i o powstaniu napisano tysiące książek. Kazimierz Brandys ani w Warszawie się nie wychował, ani nie przeżył w niej dłużej niż 5 lat swojego życia. Zapowiada już na samym początku, że zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest to ani miasto jego dzieciństwa, nie jest to też miasto jego rodziców, ale te 5 lat to sprawa wszystkich, którzy przez ten czas czuli na plecach zagrożenie tej samej śmierci. I choć wiele opinii o tej książce, a raczej o autorze, określa ich jako komunistyczne i propagandowe, pozbawione współczucia i empatii do ludzi, którzy starali się zachować resztki godności miasta, to myślę że warto się w nią zagłębić i dać jej szansę. Warto zaznaczyć, że autor, dzięki bogato rozbudowanym opisom przekazuje bardzo dokładny obraz wydarzeń a przede wszystkim emocji mieszkańców z nimi związanych, pozwala pracować wyobraźni, poczuć namiastkę tego ogromnego żalu i strachu, który im towarzyszył. Brandys nie uczestniczył w walkach i jasno daje do zrozumienia jakie jest jego stanowisko wobec wybuchu powstania. Otwarcie pisze o bezsensowności każdej śmierci, każdej ofiary, męczeństwa kamienic i płaczu głodnych dzieci. Książka została wydana po raz pierwszy w 1946r. nie ma się więc co dziwić negatywnym emocjom, które wtedy towarzyszyły pewnie każdemu kto nawet pośrednio uczestniczył w tym piekle. Moim zdaniem dziś nie jest to temat do dyskusji, choćby z szacunku do każdej z ofiar, która poległa na ulicach miasta walcząc o cień nadziei na lepsze jutro.
dzika_mi - awatar dzika_mi
ocenił na 6 8 lat temu

Cytaty z książki Dziedzictwo I

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dziedzictwo I