rozwiń zwiń

Duchy zimowej nocy

Okładka książki Duchy zimowej nocy
praca zbiorowa Wydawnictwo: Zysk i S-ka Seria: Wigilijne strachy horror
632 str. 10 godz. 32 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Seria:
Wigilijne strachy
Data wydania:
2023-11-28
Data 1. wyd. pol.:
2023-11-28
Liczba stron:
632
Czas czytania
10 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383350691
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Duchy zimowej nocy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Duchy zimowej nocy



książek na półce przeczytane 839 napisanych opinii 839

Oceny książki Duchy zimowej nocy

Średnia ocen
7,2 / 10
69 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
70
32

Na półkach:

Bardzo różnorodne opowieści, ale nie ma tu grozy. Określiłbym jej raczej jako niepokojące oraz tajemnicze. W każdym razie nie żałuję ani zakupu, ani lektury.
No i duży + na staranność językową, właściwą autorom z przełomu XIX i XX wieku.
To po prostu dobra rzecz dla miłośników literatury.

Bardzo różnorodne opowieści, ale nie ma tu grozy. Określiłbym jej raczej jako niepokojące oraz tajemnicze. W każdym razie nie żałuję ani zakupu, ani lektury.
No i duży + na staranność językową, właściwą autorom z przełomu XIX i XX wieku.
To po prostu dobra rzecz dla miłośników literatury.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

307 użytkowników ma tytuł Duchy zimowej nocy na półkach głównych
  • 217
  • 82
  • 8
63 użytkowników ma tytuł Duchy zimowej nocy na półkach dodatkowych
  • 37
  • 7
  • 6
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Inne książki autora

praca zbiorowa
praca zbiorowa
Książki, które powstały w wyniku prac zbiorowych lub trudno jest przypisać im konkretnych autorów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Poświąteczne morderstwo Rupert Latimer
Poświąteczne morderstwo
Rupert Latimer
Więcej opinii znajdziesz na www.jakeczyta.blogspot.com Idealnie po świętach wpasowało się Poświąteczne morderstwo. Trzymałem tę książkę na półce chyba ze dwa lata i żałuję, że dopiero teraz po nią sięgnąłem. Bogaty, ekscentryczny wujek Willie zostaje zaproszony na święta Bożego Narodzenia do wiejskiego domu swojej pasierbicy. Wszyscy w rodzinie wiedzą, że w przypadku jego śmierci nie ugrają niczego — testament dotyczy wyłącznie jego żony. Nie przeszkadza to jednak poczciwemu małżeństwu przyjąć krewnego na święta i snuć niewinne żarty o morderstwie. Kiedy jednak w drugi dzień świąt wujek Willie, przebrany za Świętego Mikołaja, zostaje znaleziony martwy, nikomu nie jest do śmiechu. Owszem, Willie był łakomczuchem i utrapieniem dla otoczenia, a jego pamięć coraz częściej zawodziła, ale żeby od razu go mordować? I to przy użyciu zatrutych czekoladek. Nadinspektor Culley, próbując dociec prawdy, spotyka krewnych, znajomych i przyjaciół zmarłego — a każdy z nich mógł mieć motyw. Uwielbiam książki ze złotej ery kryminału i Poświąteczne morderstwo czerpie z tego okresu garściami. Rupert Latimer w fantastyczny sposób zabiera czytelnika w podróż do pozornie sielankowej rezydencji, w której w tle toczy się cicha wojna. Błyskotliwe i zabawne dialogi, nietuzinkowe postacie oraz zagadka, która wodzi za nos nawet najbardziej doświadczonych czytelników, składają się na bardzo udaną całość. Nie znajdziemy tu szczególnie lekkiego języka, ale jego bogactwo sprawia, że książkę czyta się szybko i z prawdziwą przyjemnością. Ograniczenie miejsca akcji do jednego budynku przywodzi na myśl klasyki Agathy Christie i jednocześnie zawęża pole dla dynamicznych wydarzeń. To właśnie w tych ramach autor pokazuje swój kunszt i ostry umysł, tworząc intrygę, która zaskakuje finałem. Jest też oczywiście detektyw — nadinspektor Culley — którego zamiłowanie do krzyżówek daje mu zupełnie inną perspektywę w rozwiązywaniu tajemnicy. Poświąteczne morderstwo, wydane po raz pierwszy w 1944 roku, okazuje się książką ponadczasową. Motywy, relacje międzyludzkie i sama zbrodnia pozostają uniwersalne, niezależnie od epoki. Bardzo dobrze bawiłem się podczas lektury, a sięgnięcie po tę książkę zimą tylko dodało jej uroku. Bardzo dobra lektura.
The_5nake - awatar The_5nake
ocenił na 7 2 miesiące temu
Żyli długo i szczęśliwie, póki nie umarli. Nieznane baśnie braci Grimm Jacob Grimm
Żyli długo i szczęśliwie, póki nie umarli. Nieznane baśnie braci Grimm
Jacob Grimm Wilhelm Grimm
Baśnie? Zapomnij o wersji Disneya. To jest oryginał. Wybór baśni przygotowany przez Elizę Pieciul-Karmińską wraca do pierwszego wydania „Kinder - und Haus-Märchen Band 1” autorstwa braci Grimm i robi coś niesamowitego, odbiera bowiem baśniom ich dziecięcą maskę. To jest zupełnie inna ontologia świata, jaki znamy. W „O drzewie jałowca” ciało dziecka zostaje rozczłonkowane przez matkę. Nie jako szokujący epizod, lecz jako element porządku. W „O wiernym kumie wróblu” przemoc wobec zwierzęcia jest nakazem, a nie moralnym dylematem. Pojawia się tu coś, o czym prawie się nie mówi. Te baśnie nie są okrutne. One są w stadium przedmoralnym, czyli w tej fazie moralnego rozwoju dziecka, w którym nie ma jeszcze norm społecznych. Taka faza trwa zazwyczaj do około czwartego roku życia. Nie ma tu pedagogiki, wypływającej „nauki” ani psychologicznego tłumaczenia postaci. Jest czysta struktura popędu, wpisana w rytm opowieści, powtarzalność jak w koszmarze sennym. Freud nazwałby to powrotem wypartego. Jung zobaczyłby archetyp, ale pozbawiony późniejszego, kulturowego wygładzenia. To, co dziś uznajemy za „drastyczne”, było kiedyś przezroczyste. Naturalne. Nieoswojone. Kolejne wydania Grimmów zaczęły się „naprawiać”. Usuwać erotykę, wygładzać przemoc, dopisywać moralność. Kultura wypiera własne odbicie. Zbiór ten to pierwotny demontaż. Rozpad mitu niewinnego dzieciństwa. Baśnie uczyły patrzeć bez filtra. I mnie się to podoba. Świetne ilustracje Michaliny Jurczyk robią jeszcze jedną rzecz. DOPOWIADAJĄ. IG @angelkubrick
Angel KubRick - awatar Angel KubRick
ocenił na 8 2 dni temu
Pociągnięcie pióra. Zagubione opowieści Terry Pratchett
Pociągnięcie pióra. Zagubione opowieści
Terry Pratchett
Gdy po raz pierwszy natknęłam się na wzmiankę o sensacyjnej publikacji "nowych, zupełnie nieznanych" opowiadań Terrego Pratchetta (niech mu ziemia lekką będzie), poczułam się urażona i zniesmaczona. Uznałam to za kolejny przejaw żerowania na pisarskim truchle i dorabianiu się na pozostawionych szkicach i notatkach. I tutaj przyznaję się do zbyt płytkiego zgłębienia sprawy i zbyt szybkiego wydawania osądów! Pociągnięcie pióra są bowiem zbiorem opowiadań, które autor publikował w prasie pod nazwiskiem własnym lub pseudonimami w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, więc nie ma mowy o żerowaniu na czymkolwiek. Jest za to ogromny fart i równie wielki ogrom pracy, który został włożony w to, by wyłuskać te teksty, zestawić je i podać "na tacy" szerokiej publiczności. A same teksty? Przeważnie króciutkie, ale reprezentujące dobry i równy poziom, charakterystyczne dla twórczości Pratchetta humor, błyskotliwość, momentami zaskakującą perspektywę. W opowiadaniach, w przeciwieństwie do powieści, autor nie musiał skupiać się na rozbudowywaniu świata przedstawionego - nie ma więc tu tej "nieporadności", jaka towarzyszy pierwszym książkom z serii ŚD - w pobieżnie zarysowanej scenerii czytelnik skupia się na akcji, a akcja jest oddana w sposób wciągający i wyczerpujący. Te historyjki są przyjemnie zamknięte, nie pozostawiają zbytniego pola do rozwinięcia narracji, więc nie ma w tym też niedosytu. W opowiadaniach wnikliwy czytelnik znajdzie również pomysły i motywy, które trafiły później do historii Świata Dysku, także to przyjemny smaczek dla fanów ŚD, trzeba być czujnym! Zbiór został opatrzony w przyjemny wstęp Neila Gaimana, z którego konstatacjami, co do pisarzy umarłych się zgadzam oraz bibliografią, z której możemy się dowiedzieć o dokładnym pochodzeniu poszczególnych opowiadań. Bardzo polecam, a fanom Świata Dysku polecam jeszcze bardziej!
Ciocia_moll - awatar Ciocia_moll
ocenił na 7 8 miesięcy temu
Akolici Cthulhu Neil Gaiman
Akolici Cthulhu
Neil Gaiman Jorge Luis Borges Gustav Meyrink S.T. Joshi Hugh B. Cave Edmond Hamilton Randall Garrett Joseph Payne Brennan John Glasby Searight Franklyn Searight F. Richard David V. Kaufman Peter Cannon Earl Pierce Donald R. Burleson
Chcesz zanurzyć się w mrocznej otchłani kosmicznego horroru? „Akolici Cthulhu” to zbiór opowiadań, który przenosi czytelnika w mroczne zakamarki wyobraźni, gdzie granice między rzeczywistością a kosmicznym horrorem zacierają się w niepokojący sposób. Wydana przez wydawnictwo Vesper antologia stanowi prawdziwą ucztę dla miłośników twórczości H.P. Lovecrafta, oferując szeroki wachlarz historii inspirowanych jego ikonicznym uniwersum. Jeśli nie znacie Lovecrafta tutaj dzięki pisarzom, jakich poznasz będziecie mieli lekki przedsmak tego, co czeka na was w książkach autora. Nie tylko treść zasługuje na uwagę – spójrzcie na okładkę, która jest po prostu rewelacyjna. Muszę uprzedzić, że od pierwszych stron książka wciągnie was w atmosferę niepokoju i tajemnicy. Każde opowiadanie to odrębna podróż w głąb ludzkiej psychiki, konfrontowanej z nieznanym i niewyobrażalnym. Autorzy zręcznie tworzą sugestywne opisy, które pobudzają wyobraźnię i wywołują dreszcze. Różnorodność stylów i tematyki sprawia, że „Akolici Cthulhu” to lektura, która nie pozwala się nudzić. Od klasycznych opowieści o starożytnych kultach i zapomnianych bóstwach po bardziej współczesne interpretacje lovecraftowskiego mitosu – każdy znajdzie tu coś dla siebie. Antologia ta udowadnia, że dziedzictwo Lovecrafta wciąż inspiruje i fascynuje, a jego wizja kosmicznego horroru pozostaje aktualna i przerażająca. Wśród autorów, których opowiadania znalazły się w zbiorze, warto wymienić takie nazwiska jak Neil Gaiman, Jorge Luis Borges czy S.T. Joshi. Każdy z nich wnosi do antologii swój unikalny styl i perspektywę, tworząc bogaty i zróżnicowany obraz lovecraftowskiego uniwersum. „Akolici Cthulhu” to nie tylko zbiór opowiadań, to także, według mnie taki hołd dla mistrza kosmicznego horroru. Każde opowiadanie to odrębna podróż w głąb ludzkiej psychiki, konfrontowanej z nieznanym i niewyobrażalnym. A uwierzcie mi, ciarki przechodzą po każdym rozdziale. To doskonała okazja, aby zapoznać się z twórczością różnych autorów, którzy czerpią inspirację z dorobku Lovecrafta. Antologia oferuje szeroki wachlarz historii, od klasycznych po współczesne interpretacje lovecraftowskiego mitosu. Książka zawiera wiele interesujących informacji o autorach i ich twórczości. Najważniejsze jest to, że ta pozycja jest obowiązkowa dla każdego fana horroru. To mroczna i wciągająca lektura, która pozostawi w czytelniku niezatarte wrażenie.
Book_matula - awatar Book_matula
oceniła na 10 1 rok temu
Omnifagus Rafał Nawrocki
Omnifagus
Rafał Nawrocki
Ten tytuł był dla mnie zaskoczeniem, bo nie dość, że pierwszy raz o nim słyszałam, to jeszcze okazało się, że były to opowiadania. Co więcej, to weird fiction, więc były one dziwne (jak nazwa wskazuje). Wolałabym, żeby była to jedna dłuższa historia, a nie kilka krótszych, ale oceniam, to, co mam. Choć czytam co jakiś czas bizarro i je lubię, to weird fiction chyba nie jest dla mnie. Porównując czytanie ,,Omnifagusa” do czytania ,,Zewu Cthulhu” (tu uratowało mnie audio), mogę powiedzieć, że obie czytało mi się strasznie ciężko. Za każdym razem, gdy brałam je do ręki, momentalnie chciałam spać. Zdania były ułożone tak, że miałam trudność w ich poprawnym przeczytaniu. I TO NIE WINA KSIĄŻEK! To po prostu nie jest gatunek dla mnie, ja wolę thrillery napisane na poziomie dziecka z podstawówki i jest to okej Mimo że czytanie tego było koszmarem, to opowiadania mi się podobały i mogę je polecić dla tych, którzy mają ochotę na coś nietypowego. Wiadomo, jak to w zbiorach, były lepsze i gorsze, ale każde było dziwne i na swój sposób intrygujące. Fajne było też to, że w pewnym sensie były ze sobą złączone, bo każde opowiadanie było historią, którą usłyszał przemierzający przez kanały Poznania Omnifagus (taki stwór żywiący się opowieściami). Opowiadania były raczej lżejsze pod względem scen, mocniejsze pod względem emocjonalnym, ale pojawiło się kilka mocniejszych scen (uwielbiam creepy dziadka z zamknięcia)
__booksayah__ - awatar __booksayah__
ocenił na 6 6 miesięcy temu
Rykowisko Julia Halladin
Rykowisko
Julia Halladin
Czy można stworzyć powieść, która idealnie łączy elementy kryminału, thrillera psychologicznego, opowieści sensacyjnej i subtelnych odniesień do wierzeń słowiańskich? Julia Halladin, debiutująca na polskim rynku literackim, udowadnia, że to jak najbardziej możliwe. „Rykowisko” to książka, która hipnotyzuje mrocznym klimatem i trzyma w napięciu od pierwszych stron aż po nieprzewidywalne zakończenie. Autorka przenosi czytelników do Czarnej Góry, małej, otoczonej lasami miejscowości, gdzie legendy o Rogatym Lesie wciąż budzą niepokój w sercach mieszkańców. Tajemniczy pożar internatu, morderstwa, zaginione dziecko i wpływ tajemniczej sekty tworzą skomplikowaną sieć intryg, której rozwiązanie nie jest proste, ale fascynujące. Akcja powieści toczy się w malowniczym, choć przesiąkniętym grozą miasteczku Czarna Góra. Miejsce to nie jest zwyczajnym punktem na mapie – otaczają je gęste lasy, a legenda o Rogatym Lesie nadaje przestrzeni mistyczny wymiar. Julia Halladin świetnie buduje atmosferę niepokoju, powoli odkrywając przed czytelnikami tajemnice miasteczka i jego mieszkańców.  W centrum wydarzeń znajduje się pożar starego internatu, który wybucha w listopadową noc. Wśród zgliszcz odnaleziono ciało mężczyzny. Jednak szybko okazuje się, że ogień nie był przyczyną jego śmierci. Policja rozpoczyna śledztwo, a jego główną prowadzącą zostaje komisarz Irena Kostrzewa – silna, zdecydowana kobieta, której profesjonalizm i determinacja wydają się jedyną nadzieją na rozwiązanie zagadki. Tymczasem zainteresowanie sprawą wykazują także nauczyciel religioznawstwa Darek Moskal oraz dwie uczennice pobliskiej szkoły policealnej – Ines i Hania. Wspólnie wpadają na trop, który prowadzi do przerażającej prawdy o słowiańskiej sekcie oraz serii niewyjaśnionych zaginięć, sięgających wiele lat wstecz. Każda rodzina ma problemy i sprawy, które nie wychodzą na światło dzienne. Jednym z największych atutów „Rykowiska” jest umiejętne prowadzenie fabuły na dwóch płaszczyznach czasowych. Czytelnik równocześnie śledzi wydarzenia współczesne, związane z pożarem i śledztwem, oraz te sprzed lat, których ślad odnaleziono w pamiętniku Nawojki – tajemniczej kobiety, której życie zostało naznaczone przez miłość i tragedię. Fragmenty pamiętnika wprowadzają retrospekcje, ukazując wydarzenia z lat 90., które okazują się kluczowe dla zrozumienia współczesnych morderstw. Zabieg ten nie tylko nadaje fabule głębi, ale także intryguje i zmusza czytelnika do łączenia poszczególnych elementów układanki. Dzięki retrospekcjom poznajemy losy Nawojki i jej relację z mężczyzną, który nie był tym, za kogo się podawał. Ujawnienie jego tożsamości i dramatyczne wydarzenia związane z zaginięciem dziecka Nawojki stają się kluczowe dla zrozumienia zagadki pożaru i tajemniczej sekty. Julia Halladin stworzyła galerię postaci, które są barwne, tajemnicze i pełne sprzeczności. Komisarz Irena Kostrzewa to silna kobieta, która mimo trudności życiowych jest gotowa poświęcić wszystko dla prawdy. Darek Moskal, nauczyciel religioznawstwa, wprowadza do fabuły elementy związane z wierzeniami i kultami, jednocześnie wzbogacając wątek psychologiczny książki. Z kolei Ines i Hania, uczennice szkoły policealnej, dodają do historii młodzieńczy entuzjazm i ciekawość, które często prowadzą ich wprost w niebezpieczeństwo. Każdy z bohaterów wnosi coś istotnego do fabuły. Ich wzajemne relacje, niejednoznaczne motywacje i skrywane tajemnice sprawiają, że czytelnik nieustannie zastanawia się, komu można zaufać, a kto skrywa mroczne sekrety. Motyw lasu w literaturze kryminalnej i thrillerach jest często wykorzystywany, ale Halladin nadaje mu zupełnie nowy wymiar. Rogaty Las w jej powieści staje się symbolem pierwotnego zła, które czai się w głębi i czeka na swoją ofiarę. To miejsce pełne tajemnic, będące niemym świadkiem tragicznych wydarzeń, które miały miejsce na przestrzeni dziesięcioleci. Legendy o Rogatym Lesie, w które autorka wplata wątki związane ze słowiańską mitologią, dodają książce głębi i sprawiają, że fabuła staje się jeszcze bardziej mroczna. Las jest zarówno miejscem fizycznym, jak i symbolicznym – areną zmagań dobra ze złem, które rozgrywają się w sercach bohaterów. [...] są miejsca, których trzeba się bać, i w których nigdy nie można spać. Jednym z najbardziej intrygujących elementów powieści jest wątek kultu religijnego, który przewija się przez całą fabułę. Autorka w ciekawy sposób nawiązuje do słowiańskich wierzeń i legend, które nadają książce niepowtarzalny charakter. Sekta opisana w powieści jest tajemnicza i niepokojąca, a jej wpływ na mieszkańców Czarnej Góry okazuje się większy, niż początkowo się wydaje. Wątki te są świetnie zbalansowane – autorka unika przesady, skupiając się na tym, jak mitologia i wierzenia wpływają na ludzką psychikę oraz decyzje bohaterów. To sprawia, że książka zyskuje dodatkowy wymiar, wykraczając poza standardowe ramy kryminału. Julia Halladin wykazuje się lekkim i płynnym stylem, który sprawia, że powieść czyta się z dużą przyjemnością. Jej język jest bogaty, ale nie przesadnie kwiecisty – idealnie oddaje mroczny klimat Czarnej Góry i Rogatego Lasu. Umiejętnie buduje napięcie, stopniowo odsłaniając kolejne elementy zagadki. Szczególnie dobrze wypadają opisy lasu i retrospekcje, które pozwalają czytelnikowi przenieść się w czasie i przestrzeni. Finał powieści jest jednym z jej najmocniejszych punktów. Autorka zaskakuje czytelnika, oferując zakończenie, którego trudno się spodziewać. Wątki fabularne zostają zamknięte w sposób satysfakcjonujący, choć pozostawiają miejsce na refleksję. Ostatnie strony książki przyprawiają o dreszcze i sprawiają, że czytelnik jeszcze długo po jej odłożeniu zastanawia się nad tym, co przeczytał. Podsumowanie „Rykowisko” to wyjątkowo udany debiut, który zasługuje na uwagę zarówno miłośników kryminałów, jak i osób szukających literatury z pogranicza thrillerów i powieści grozy. Julia Halladin stworzyła intrygującą historię, w której napięcie i tajemnica są obecne na każdej stronie. Mroczny klimat, złożone postacie, nawiązania do słowiańskich wierzeń i zaskakujące zakończenie sprawiają, że książka wyróżnia się na tle innych pozycji w tym gatunku. Dla fanów literatury pełnej grozy, tajemnic i niespodziewanych zwrotów akcji „Rykowisko” to pozycja obowiązkowa. Julia Halladin już swoim debiutem udowodniła, że ma talent do tworzenia porywających historii, a jej przyszłe książki z pewnością będą równie intrygujące. Gorąco polecam sięgnąć po tę pozycję!
Anna Szymczak - awatar Anna Szymczak
ocenił na 7 1 rok temu
Księga magii Alice Hoffman
Księga magii
Alice Hoffman
Pierwszy raz z rodziną Owensów spotkałam się w dzieciństwie, kiedy w telewizji obejrzałam film pod tym samym tytułem co drugi tom cyklu, czyli “Totalna magia”, z Sandrą Bullock i Nicole Kidman w obsadzie. Był to jeden z tych filmów, które zostają w głowie na długie lata. Bardzo mi się podobał, a po latach dowiedziałam się, że powstał on na podstawie książki o tym samym tytule, jednak treściowo nieco się różnią. Zabrałam się więc za wersje papierowe, zaczynając od “Zasad magii” i tak znalazłam się tutaj. Trzeci tom to zgrabne zakończenie nie do końca szczęśliwego losu czarownic i magów z rodu Owensów. Rodzina od wieków spowita jest klątwą, która sprowadza śmierć na mężów, żony i partnerów tych, którzy ośmielą się zakochać. Radzą sobie z nią na różne sposoby, czasem odstępem unikając przekleństwa, a czasem się z nim mierząc. Ta książka to, w mojej opinii, całkowicie inny wymiar magii. Jest ona bardziej prawdziwa, realna, jeśli można tak powiedzieć. Jej pierwotność i związek z naturą oraz naturalnymi cyklami i przekonaniami nadaje jej realizmu, w który można uwierzyć. Do tego otoczka przeszłości związanej z polowaniami i paleniem czarownic, swego rodzaju trauma pokoleniowa, dodaje całej opowieści wiarygodności. Każdy z bohaterów jest zupełnie inny, nie są jak odbici od kalki. Różnią się płcią, wiekiem, charakterem i wyglądem co dodaje urozmaicenia. Książka prowadzona jest z perspektywy kilku bohaterów przez co nie ma jednej konkretnej postaci, która byłaby ta główną, wokół której skupia się cała akcja. Każdy ma jakiś wkład w historię i bynajmniej nie powoduje to zamieszania, a dodaje smaku. Jeśli chcecie poczuć zdecydowanie inny rodzaj magii niż dotychczas to polecam Wam ten cykl 🙂 Instagram: czaro.marownik
Czaromarownik - awatar Czaromarownik
ocenił na 8 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Duchy zimowej nocy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Duchy zimowej nocy