Dom Bestii

Okładka książki Dom Bestii
Michelle Wong Wydawnictwo: We need YA fantasy, science fiction
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
House of the Beast
Data wydania:
2026-01-28
Data 1. wyd. pol.:
2026-01-28
Data 1. wydania:
2025-08-05
Język:
polski
ISBN:
9788368692358
Tłumacz:
Iga Wiśniewska
Średnia ocen

                7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dom Bestii w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Dom Bestii i



Przeczytane 1671 Opinie 106 Oficjalne recenzje 41

Opinia społeczności książki  Dom Bestii i



Książki 2528 Opinie 593

Oceny książki Dom Bestii

Średnia ocen
7,9 / 10
55 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
660
292

Na półkach:

Członkowie Domu Avera wychowani byli w przemocy.
I przemocą rozwiązywali swoje sprawy.
To historia, którą bardzo trudno odłożyć. Z każdą stroną coraz bardziej chce się wiedzieć, co wydarzy się dalej.
Poznajemy Almę – dziewczynę odrzuconą przez społeczeństwo, niechcianą, kochaną jedynie przez matkę. Gdy kobieta ciężko choruje, Alma trafia na ślad ojca, którego nigdy nie poznała. Wtedy dowiaduje się, że jest bękartem jednego z czterech rodów służących bogom, a jej ojciec jest naczyniem Groźnej Bestii – zwiastuna śmierci.
W desperackiej próbie zdobycia lekarstwa Alma decyduje się na ogromne poświęcenie i oddaje swoją lewą rękę podczas ceremonii, która na zawsze wiąże ją z Domem Avera. Gdy traci matkę, zostaje uwięziona w świecie, w którym od początku jest traktowana jak pionek.
Alma jest bohaterką zupełnie inną niż wiele postaci, które można spotkać w fantasy. Nie jest delikatna ani bezbronna, ale jednocześnie nie jest pozbawiona emocji. Jest silna, zdeterminowana i pełna gniewu, ale wciąż bardzo ludzka. To postać, którą naprawdę dobrze się obserwuje.
Ogromnie podobała mi się relacja Almy z Bestią. Potwór przybierający postać pięknego księcia, którego widzi tylko ona, tworzy niezwykle intrygującą i momentami niepokojącą więź. Ta relacja dodaje historii napięcia i sprawia, że trudno przewidzieć, w jakim kierunku wszystko się potoczy.
Świat wykreowany w książce jest dopracowany, mroczny i wciągający. Polityka rodów, zależność ludzi od bóstw i brutalne zasady rządzące rzeczywistością tworzą historię, która angażuje i zostaje w głowie na długo.
To opowieść o stracie, zemście, przeznaczeniu i walce o własne miejsce w świecie.

Członkowie Domu Avera wychowani byli w przemocy.
I przemocą rozwiązywali swoje sprawy.
To historia, którą bardzo trudno odłożyć. Z każdą stroną coraz bardziej chce się wiedzieć, co wydarzy się dalej.
Poznajemy Almę – dziewczynę odrzuconą przez społeczeństwo, niechcianą, kochaną jedynie przez matkę. Gdy kobieta ciężko choruje, Alma trafia na ślad ojca, którego nigdy nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

248 użytkowników ma tytuł Dom Bestii na półkach głównych
  • 185
  • 58
  • 5
29 użytkowników ma tytuł Dom Bestii na półkach dodatkowych
  • 20
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Dom Bestii

Inne książki autora

Okładka książki Legenda Korry. Ruiny imperium. Tom 1 Michael Dante DiMartino, Michelle Wong
Ocena 8,6
Legenda Korry. Ruiny imperium. Tom 1 Michael Dante DiMartino, Michelle Wong
Okładka książki Goosebumps: Download and Die! R.L. Stine, Jen Vaughn, Michelle Wong
Ocena 8,0
Goosebumps: Download and Die! R.L. Stine, Jen Vaughn, Michelle Wong

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Siedem śmiertelnych cierni Amber Hamilton
Siedem śmiertelnych cierni
Amber Hamilton
Co dostaniemy, gdy połączymy baśniowy klimat Królewna Śnieżka z energią relacji w stylu inspirowanym światem Harry Potter? Mroczne romantasy, które od pierwszych stron wrzuca nas w wir intryg, klątw i zakazanej magii, Główna bohaterka - Viola, posiada moc cieni - dar, za który w jej królestwie grozi jej wyroku śmierci. Po zabójstwie króla czarownice, takie jak ona, które już i tak miały złą reputację, stają się głównymi podejrzanymi, a królowa postanawia działać wobec nich bez litości. Egzekucję ma przeprowadzić Roze - książę, królewski łowca i syn zamordowanego władcy. Ciąży na nim jednam klątwa siedmiu cierni: ma tylko 7 dni, by zabić Violę. Jeśli tego nie zrobi - sam umrze. Jednak, zamiast wykonać rozkaz matki, proponuje on jej układ. Udawane narzeczeństwo. Wspólne śledztwo. I desperacką próbę odkrycia prawdy, zanim czas się skończy. Największą siłą w tej historii jest relacja bohaterów. To enemies to lovers oparte na realnym konflikcie, dumie i walce o przewagę. Ich niechęć jest wyczuwalna, dialogi iskrzą, ich miłość powoli narasta mamy tu czysty slow burn, a napięcie budowane jest przez drobiazgi: rękawiczki chroniące przed śmiertelnym dotykiem, wspólne jedzenie zakazanego jabłka sceny, w których jedyne, na co mogą sobie pozwolić, to zetknięcie palców. To własnie te momenty robią klimat Świat przedstawiony ma w sobie mroczną baśniowość: trujące mgły spowijające królestwo szkoła w zamku tajne stowarzyszenie duchy, wizje, klątwy i polityczne intrygi wymuszona bliskość i udawane zaręczyny Akcja toczy się tutaj w dość krótkim czasie, przez co fabuła jest intensywna, pełna zwrotów i presji odliczanych dni. Ostatnie rozdziały potrafią naprawdę zaskoczyć, były pełne zwrotów akcji których kompletnie się nie spodziewałam. Jednocześnie czuć jednak, że świat i niektóre watki mogłyby zostać bardziej pogłębione - momentami tempo jest nierówne, a potencjał aż prosi się o większą przestrzeń (ta historia spokojnie uniosłaby dylogię! A autorka dzięki temu miałaby więcej pola do popisu). Mimo drobnych niedociągnięć to książka mnie naprawdę wciagnęła i przyjemnie mi się ją czytało. Była emocjonalna, klimatyczna, z wyraźnym napięciem między bohaterami i baśniowym mrokiem w tle. Jeśli wiec lubicie dworskie intrygi, relacje oparte na konflikcie i historię, która działa jak powoli zaciskające się zaklęcie - warto dać jej szansę.
Kasia Ziółkowska - awatar Kasia Ziółkowska
oceniła na 7 24 dni temu
Rozległy świat Erin A. Craig
Rozległy świat
Erin A. Craig
„Rozległy świat” E.A. Craig to książka, która naprawdę chce być czymś wielkim — i momentami nawet jej się to udaje… ale równie często gdzieś się po drodze gubi. To jedna z tych historii, które od początku stawiają na rozmach. Dostajemy spory świat, dużo nazw, sporo zasad i bohaterów, których trzeba ogarnąć. Problem w tym, że książka nie zawsze pomaga czytelnikowi się w tym odnaleźć. Start bywa chaotyczny i przez pierwsze rozdziały można mieć wrażenie, że wskoczyło się do historii w połowie. Sam świat jest na plus — widać, że autor miał pomysł i próbował stworzyć coś bardziej złożonego niż standardowe „dobro vs zło”. Są tu ciekawe elementy i momenty, które faktycznie wciągają. Szkoda tylko, że nie zawsze idzie za tym równie dobra narracja. Bohaterowie? W porządku, ale raczej bez efektu „wow”. Dają radę, tylko że trudno się do nich jakoś mocno przywiązać. Dialogi momentami brzmią trochę zbyt poważnie — jakby każda rozmowa musiała być głęboka i znacząca, nawet jeśli sytuacja tego nie wymaga. Styl pisania to chyba najbardziej nierówny element. Z jednej strony są ładne, klimatyczne opisy, z drugiej — fragmenty, które wydają się przeciągnięte albo zbyt „napompowane”. Czasem aż prosi się o prostsze zdania i szybsze tempo. Podsumowując: to książka z potencjałem, ale nie do końca wykorzystanym. Ma swoje dobre momenty i ciekawy świat, ale też sporo rzeczy, które mogą męczyć albo wybijać z rytmu.
pozytyvniezakrecona - awatar pozytyvniezakrecona
oceniła na 6 8 dni temu
Silvercloak Laura Steven
Silvercloak
Laura Steven
Dlaczego najciężej zawsze pisze się o tych świetnych książkach? 🤔🙆‍♀️ Silvercloak totalnie mną zawładnęła, nie ma chwili bym nie myślała o tym systemie magicznym i możliwościach jakie dało nam zakończenie, a mimo to... nie jestem w stanie sklecić o niej kilku poważnych akapitów, bo wciąż górę biorą emocje, jakimi mnie przepełniła! 🫠🔥 Po pierwsze mamy tu arcyciekawy system magiczny oparty na bólu i rozkoszy – te dwa skrajne, ale czasem łączące się elementy są podstawą mocy, którą trzeba uzupełniać. Zanim poczujecie się zgorszeni wyobraźcie sobie parujący kubek kakao z bitą czekoladą i karmelowym syropem – czysta rozkosz dla podniebienia, prawda? 🥰 I takie drobne rzeczy też tu działają. A ból... ból to już zupełnie inny temat. To chyba dobry moment, by wspomnieć, że ta książka jest dość brutalna (może bez przesady, ale jednak co wrażliwsi poczują dyskomfort, gdzie trzeba). To trochę jak HP – magia, różdżki, zaklęcia, peleryny – ale z perspektywy Śmierciożerców, czyli w tym wypadku czegoś na wzór k@rtelu. No i rodzice też nie żyją 😅 Ale Saffron w przeciwieństwie do Harry'ego poprzysięgła zemstę na ich zabójcach i to główny trzon całej akcji 😎 Mamy tu różne rodzaje magii – w tym magię czasu ⌛, którą osobiście wielbię nieskończenie. Ale tylko wtedy, gdy faktycznie jest dobrze rozpracowana i dopieszczona w każdym szczególe. Tu na szczęście tak było – cofanie się w czasie i zmienianie wydarzeń bardzo dobrze przemyślane i zaliczone na plus 😍 Kolejna rzecz, którą uwielbiam: slow burn 🔥 Ale wiecie, taki serio-serio! Między bohaterami się absolutnie nic nie dzieje – czekamy milion stron aż mają się pocałować? Zaraz od siebie odskoczą! I te wszystkie drobne, ale jakże znaczące gesty grające tu pierwsze skrzypce. No bajka! 🙆‍♀️ W dodatku kochają tę samą książkę! 📖 I to tak kochają przez duże K, bo ta książka zmieniła coś w ich życiu 🥹 Solidnie zmieniła – pomogła im radzić sobie z traumami i dała nadzieję. Już sam motyw książek w książkach jest cudowny, ale to? No rozpływałam się na każdej wzmiance 🫠 Wspominałam, że główny love interest jest okrutny, zły i podły? 🤭 A do tego jest potężnym czarownikiem. Ale równocześnie robi takie rzeczy, o które nikt by go nie podejrzewał i to jego drugie oblicze to kwintesencja słodyczy i morally grey w jednym. Ogółem problem moralności jest tu podkreślany jako zaczątek do filozoficznych rozważań nad ludzka naturą, za co również duży plus 😎 I jako wisienka na torcie: wisząca nad bohaterami przepowiednia i niesprzyjający im los 🫨 Czyli: to nie ma najmniejszych szans, aby w ogóle zaistnieć, ale istnieje. Wszystko jest przeciwko temu, wiemy, że to nie ma prawa się udać, ale i tak trzymamy kciuki. To było tu idealne! 😭 Czyżbym wygrała na książkowej loterii? 🥹 KOCHAM TE MOTYWY 🔥 I wszystkie tu były, a do tego świetnie współgrały! 🥰 Mam wrażenie, że znalazłam już swoją książkę roku – wywołała we mnie tyle emocji (i to od pisków zachwytu po okrzyki frustracji), zawładnęła moimi myślami i teraz torturuje oczekiwaniem na kolejny tom, który chyba nawet nie istnieje! Toż to prawdziwe tortury! 🤯😭 Ale, żeby nie było, że tylko się zachwycam – jest też minus, do przełknięcia, ale jednak jest: Częste powtarzanie informacji 🫣 Głównie w retrospekcjach i to nawet takich do zdarzeń, które wydarzyły się na poprzednich stronach, tak wiecie – w ramach analizy w głowie bohaterki. Nieco to męczyło, ale patrząc na całokształt przyjmuję to jako lekkie niedociągnięcie 🫡 Totalna polecajka ode mnie. Prosto od serducha! ❤️ Proszę czytać i przeżywać to razem ze mną, bo nawet nie wiecie, ile kosztuje mnie tu unikanie spojlerów! 🙈 No kocham tę książkę, totalnie! 🔥🔥🔥
corkaksiegarza - awatar corkaksiegarza
oceniła na 10 1 dzień temu
Dwoje nad przepaścią Lynette Noni
Dwoje nad przepaścią
Lynette Noni
Niewiele jest rzeczy, których Charlie nie zrobiłaby dla swojej przyjaciółki. I właśnie z tego powodu nastolatka trafia do reality show, który poprowadzi słynny specjalista od surwiwalu. Cztery dni i cztery noce w Górach Błękitnych w Australii w towarzystwie swojego dawnego idola, który dziś jest dla Charlie jednym wielkim rozczarowaniem. Obiecują im przeżycie niezapomnianej przygody. Okazuje się, że będą modlić się tylko o przeżycie. To miał być romans młodzieżowy o sławnym aktorze i jego antyfance. Spodziewałam się surwiwalowej przygody i potraktowałam tę tytułową przepaść bardzo dosłownie. Trzeba było się spodziewać, że to podpucha, a przepaść jest metaforyczna. Bo choć nasi bohaterowie są naprawdę młodzi (Zander ma 18 lat, a Charlie 17 lat), to życie ich nie oszczędzało. Splot nieszczęśliwych wydarzeń popycha ich nad tę metaforyczną przepaść i tracą nadzieję, że jeszcze wszystko się ułoży. Tutaj zagrało absolutnie wszystko. Autorka zachwyciła mnie już oryginalnym pomysłem na książkę, a to był dopiero początek. Wstrzymywałam oddech, gdy bohaterowie musieli nurkować. Drżałam z przejęcia, gdy Zander i Charlie wspinali się po niebezpiecznym terenie. Zaciskałam kciuki, kiedy kolejny raz ryzykowali swoim życiem. Lynette Noni fenomenalnie buduje napięcie! Wisienką na torcie jest zwrot akcji w ostatnich rozdziałach - wywołuje ogrom sprzecznych emocji w czytelniku i jest całkowicie nie do przewidzenia! Minus jest tylko jeden. To jest rodzaj błyskawicznej miłości. Oczywiście jest on uzasadniony - nasi bohaterowie spędzają ze sobą cztery niezwykle intensywne dni i noce, a walka o życie zbliża ich do siebie. W dodatku są młodzi, a wspólne doświadczenia tworzą między nimi nic porozumienia. Ma to sens, co nie zmienia faktu, że nie jestem fanką tego motywu. Co ważne, to książka dla absolutnie każdej grupy wiekowej.
KsiążkiJakCzekolada - awatar KsiążkiJakCzekolada
oceniła na 7 8 dni temu
Alchemia tajemnic Stephanie Garber
Alchemia tajemnic
Stephanie Garber
Uwielbiam trylogię ᴄᴀʀᴀᴠᴀʟ i ʙᴀśń ᴏ ᴢᴌᴀᴍᴀɴʏᴍ ꜱᴇʀᴄᴜ, więc nie mogłam przejść obojętnie wobec kolejnej książki Stephanie Garber. Zaczynając czytać nie wiedziałam o niej zbyt wiele, chodź widziałam różne mieszane opinie. Już od samej zapowiedzi byłam podekscytowana i nie mogłam doczekać się, aż poznam tą historię. Holland St. James zdeterminowana, by zmienić swoją tragiczną przeszłość, pragnie udowodnić w pracy dyplomowej, że najsłynniejsze hollywoodzkie zbrodnie były dziełem samego diabła. Ale gdy tajemniczy Zegarmistrz ostrzega ją, że umrze o północy, Holland wpada w labirynt kłamstw, tajemnic i miejskich legend. Czas ucieka, a do gry wchodzi dwóch pociągających i niebezpiecznych mężczyzn… Komu może zaufać, gdy stawką jest życie? ᴀʟᴄʜᴇᴍɪᴀ ᴛᴀᴊᴇᴍɴɪᴄ wręcz przepełniona jest legendami, sekretami, magią i intrygami. Już od pierwszych stron zostajemy wciągnięci w wir akcji, niepowtarzalny klimat oraz lekko mroczny świat stworzony przez autorkę. Akcja dzieje się w Los Angeles we współczesnym świecie, co jest czymś zupełnie innym w porównaniu z poprzednimi książkami Stephanie Garber. Jej powieści zawsze sprawiają, że zapominam o wszystkim wokół i zatracam się w tych niesamowitych światach. W przypadku tej historii także tak było. Bardzo spodobało mi się połączenie urban fantasy z elementami thilleru, chodź samej fantastyki nie było tutaj wiele. Cały czas była mowa o magii, aczkolwiek ten wątek określiłabym jako subtelny. Fabuła jest tak nieprzewidywalna! Dosłownie nie dało się przewidzieć w jaką stronę to pójdzie i wielokrotnie byłam zaskoczona obrotem spraw. Motyw wyścigu z czasem sprawia, że akcja pędzi na przód nie dając ani chwili wytchnienia. Autorka trzyma w napięciu i niepewności, wprowadzając chaos oraz niedopowiedzenia. Czasami ten chaos mnie nieco przytłaczał, gdyż momentami gubiłam się w tym co się dzieje. Wiele wątków nakładało się naraz, przez co nie raz nie potrafiłam nadążyć za wydarzeniami. Holland to postać do której od początku do samego końca miałam mieszane odczucia. Z jednej strony polubiłam ją za jej wiarę w magię, pomysłowość i odwagę, ale jednocześnie ciężko było mi ją polubić. Główna bohaterka była naiwna, łatwowierna i często podejmowała decyzje dla mnie niezrozumiałe. Miałam wrażenie, że Holland ufała każdemu kogo spotkała, co bywało frustrujące. Tymi cechami przypominała mi Donatelle z ᴄᴀʀᴀᴠᴀʟ. Do żadnej z postaci nie udało mi się przywiązać. Akcja dzieje się w zaledwie kilka dni, więc ciężko było bliżej poznać któregoś z nich. Do samego końca nie byłam też pewna komu można zaufać i kto jest dobry, a kto zły. Pojawia się tu sporo bohaterów, więc czasami można się było pogubić w tym kto jest kim. Męskie postacie, którzy się tu pojawią wzbudzali nieufność i wydawali mi się tacy "bladzi" oraz bez charakteru. Chciałabym, aby zostali oni lepiej przedstawieni, chodź mimo wszystko byli ciekawi. ᴀʟᴄʜᴇᴍɪᴀ ᴛᴀᴊᴇᴍɴɪᴄ to powieść, która wzbudziła we mnie mieszane odczucia. Określiłabym ją jako chaotyczną, zakręconą, ale i zaskakującą. Zakończenie sporo namieszało oraz wielu rozwiązań się nie spodziewałam. Finał pozostawił mnie z masą pytań oraz odniosłam wrażenie, że niektóre wątki pozostawały porzucone. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie zostają one wyjaśnione. Bardzo spodobał mi się klimat, który przypominał mi ᴄᴀʀᴀᴠᴀʟ, a także polubiłam wątek miejskich legend, tajemniczych wykładów i mnóstwa sekretów oraz iluzji. To książka wciągająca, którą szybko się czyta, ale mi zabrakło większych emocji. Pozostawiła mnie ona z niedosytem i czuję, że nie będę myśleć o niej zbyt dużo. Jeśli lubicie poprzednie pozycję od tej autorki - jak najbardziej możecie sięgnąć i po tą! Bookstagram: books_witholiwia
books_witholiwia - awatar books_witholiwia
oceniła na 6 20 dni temu
Wild ​Reverence. Dziedzictwo bogów Rebecca Ross
Wild ​Reverence. Dziedzictwo bogów
Rebecca Ross
Są takie książki, które czyta się z poczuciem, że wszystko jest na swoim miejscu, a jednak czegoś wciąż brakuje. Dokładnie takie wrażenie zostawiło we mnie „Wild Reverence” - prequel do świata znanego z „Divine Rivals”. To, czego rzeczywiście brakowało w poprzednich tomach Letters of Enchantment (wyraźnej warstwy mitologiczno-fantastycznej) tutaj wybrzmiewa znacznie mocniej. Bogowie, ich konflikty, dziedzictwo i ciężar dawnych historii tworzą fundament tej opowieści i trzeba przyznać: to działa. Świat nabiera większej skali, a wydarzenia znane z głównej dylogii zaczynają układać się w pełniejszy obraz. Jako prequel - spełnia swoją rolę bardzo dobrze. A jednak… nie było we mnie tego samego poruszenia, co w przypadku dylogii. Ross jak zwykle pisze pięknie - miękko, lirycznie, z wyczuciem emocji i relacji. Problem w tym, że dla mnie to właśnie emocjonalno-romantyczna warstwa ponownie wysuwa się na pierwszy plan, przytłumiając potencjał historii o bogach. A przecież to opowieść o istotach potężnych, okrutnych, niemal pierwotnych - aż chciałoby się więcej surowości, więcej niebezpieczeństwa, więcej nieodwracalnych konsekwencji. Bo jeśli bogowie walczą… to dlaczego tak wielu wychodzi z tego cało? Fabuła powinna być bardziej "śmiercionośna". Zabrakło mi poczucia, że stawka jest naprawdę wysoka, a świat bezlitosny. Zamiast tego dostałam bezpieczną narrację, chwilami zbyt łagodną jak na skalę konfliktu, który wisiał w powietrzu. I tu dochodzę do wniosku, że chyba romantasy nie jest moim gatunkiem. Nawet jeśli wyjdzie spod pióra autorki, którą naprawdę lubię i cenię, bo choć doceniam kunszt, konstrukcję świata i sposób, w jaki Rebecca Ross splata historie, to emocjonalnie książka nie trafia we mnie tak, jak powinna. „Wild Reverence” to dobra książka. Spójna, estetyczna, potrzebna dla całego uniwersum, ale dla mnie nie do końca zapadająca w serce.
najeżona_książkami - awatar najeżona_książkami
ocenił na 7 20 dni temu
Po nocy przychodzi ogień K.X. Song
Po nocy przychodzi ogień
K.X. Song
"Kobieta, która umie się posługiwać mieczem, zagraża społecznemu porządkowi." Gdy ojciec Meilin odmawia czynnego udziału w walce o przetrwanie królestwa, i mało tego... chce sprzedać osiemnastoletnią córkę dużo starszemu i agresywnemu mężczyźnie za posag, który wzbogaci go o masę opium, dziewczyna postanawia zaciągnąć się do wojska. Oczywiście pod fałszywymi danymi. Od dziś będzie młodym mężczyzną, nieślubnym synem. W świecie, gdzie kobiety nie mają własnego zdania i możliwości rozwoju, młoda kobieta się dusi. Bycie mężczyzną, choć na chwilę, zmienia wszystko. Dodaje jej pewności siebie. Meilin zaczyna wierzyć w swoją siłę, staje się niezwykle odważna. Jednak w czasie wojny Trzech Królestw nie wie do końca, komu zaufać, jaką obrać ścieżkę. Czy smokowi Qinglong, duchowi, z którym rozpoczęła "znajomość" dzięki amuletowi jej zmarłej matki? A może to książę Niebian swoją dobrocią zasługuje na jej aprobatę? Jest ktoś jeszcze, pewien irytujący ją do granic możliwości książę, niemniej wiadomo, że "ten typ" potrafi konkretnie namieszać. Zawsze. " - Ty martwisz się o mnie? To ty jesteś w kajdanach, wasza wysokość. Uśmiechnął się gorzko. - Nie wszystkie kajdany widać gołym okiem - skwitował." "Po nocy przychodzi ogień" to powieść fantasy, dla której inspiracją była legenda o Mulan - młodej kobiecie sprzeciwiającej się restrykcyjnym zasadom dotyczących kobiet i ich obowiązkom względem mężczyzn, społeczeństwa czy kraju. Jeśli się zastanawiacie, czy sięgając po ten tytuł otrzymacie "bajeczkę" o księżniczce to cóż, zdecydowanie nie. Mimo wszystko, ta opowieść ma niewiele wspólnego z "disneyowską" historią Mulan. Postać ta jest fundamentem. Pierwowzorem kobiety wychodzącej na przeciw nakazom, obyczajom. Zakazana magia, intrygi, wojna, sprzeciw dla tradycji, namiastka zauroczenia, czy może miłości... to wszystko razem czyni tę książkę porywającym fantasy. Wciągającym, nieodkładalnym fantasy. Myślę, że "Po nocy przychodzi ogień" to historia szczególnie ważna dla płci pięknej. Może swego rodzaju manifest? Prawie pięćset stron, spora, co? Nie odczuwa się jednak objętości, spokojnie 🤭. Odczuwalny jest za to przekaz. Mocno polecam i czekam na kolejną część 👌.
kasia_recenzuje - awatar kasia_recenzuje
ocenił na 7 15 dni temu
Przymierze Wróbli Devney Perry
Przymierze Wróbli
Devney Perry
Totalnie i nieodwracalnie przepadłam w tej historii! „Przymierze Wróbli” to rasowe romantasy! To opowieść, w której każdy element został dopracowany z niezwykłą precyzją. Autorka z lekkością prowadzi czytelnika przez wielowymiarowe światy, pełne bestii, magii i intryg. Już od pierwszych stron czuć, że jest to historia oryginalna. Na próżno szukać tu schematów. Devney Perry potrafi zaskoczyć czytelnika nie szczędząc mu zaskakujących zwrotów akcji, bolesnych momentów i trudnych wyborów. Odessa całe życie była tą drugą księżniczką. Nigdy nie była pierwszym wyborem. Zawsze lekceważona i nieustannie pomijana. To jej siostra miała przypieczętować Przymierze Wróbli. Jednak los lubi płatać figle. W dniu, w którym legendarny łowca potworów wkroczył do jej królestwa, a książę właśnie ją wybrał na swoją małżonkę, Odessa wiedziała, że jej życie nieodwracalnie się zmieni. W kilka godzin zostaje zaślubiona, spakowana i odesłana do dalekiego królestwa. Myślała, że będzie musiała zmierzyć się tylko z rolą żony, ale jej ojciec ma inne plany. Obarcza Odessę zadaniem niewykonalnym. Młoda kobieta ma zostać szpiegiem a kiedy nadarzy się okazja zabić legendarnego Obrońcę. Ale przecież nie ona była trenowana do tego zadania. Jak ma sobie poradzić? Sprawy jeszcze bardziej komplikują się, kiedy jej mąż ją unika a Obrońca otacza opieką. Wszystko w niej krzyczy z nienawiści do niego… więc czemu jej serce drży a myśli wciąć krążą wokół tego aroganckiego wojownika? Czy Odessa zdoła zdobyć cenne informację i ochronić swoje serce? Czy będzie jej dane wrócić do domu? Atmosfera tajemnicy oplata tę opowieść od początku do końca, a bohaterowie pomału odkrywają swoje sekrety. Odessa to postać, której od początku kibicowałam. Jej przemiana od posłusznej księżniczki do kobiety, która zaczyna definiować siebie na własnych zasadach jest niezwykle imponująca. W świecie, w którym bogowie i bestie przypominają ludziom o ich miejscu w brutalny sposób, ona decyduje się zakwestionować wszystko, co dotąd było jej narzucone. Obrońca od pierwszego pojawienia się na kartkach powieści przyciąga uwagę. Otacza go aura legendy i tajemnic. Jego prawdziwe oblicze na długo pozostaje nieuchwytne. Jego uczynki mówią więcej niż słowa. Waleczny, sprawiedliwy, odważny, arogancki i troskliwy. Relacja między głównymi bohaterami to absolutny majstersztyk slow burn. Napięcie między nimi narasta powoli, niemal boleśnie. Autorka prowadzi historię z wyczuciem, opowiada o legendach i tajemnicach w intrygujący sposób. Jej pióro jest rzetelne, szczegółowe i brutalne. Dzięki temu otrzymujemy powieść o wyborach, które kształtują tożsamość i o odwadze, by walczyć z przeznaczeniem. „Przymierze Wróbli” zostaje w głowie i sercu na długo po przeczytaniu ostatniej strony. Moim zdaniem to must have, każdego czytelnika złaknionego intensywnych emocji.
Literatura_Zmysłów - awatar Literatura_Zmysłów
ocenił na 10 13 godzin temu
Następca Sabaa Tahir
Następca
Sabaa Tahir
Następca Autor: Sabaa Tahir Wydawnictwo: WeneedYA współpraca reklamowa z Wydawnictwo WeneedYA Następca wciągnął mnie w swój świat klimatem Baśni tysiąca i jednej nocy oraz filmów przygodowych, które tak bardzo uwielbiałam w dziecięcych latach. Magiczne uniwersum, które porywa barwami, smakami i różnorodnością. Bohaterowie, których już po kilkunastu stronach znasz jak starych, dobrych przyjaciół. Magia zawarta w opowieściach, które wiatr szepcze do ucha podczas spotkań przy ognisku. Emocje, które zapierają dech, każą zaciskać pięści, wywołują uśmiech na twarzy lub zmuszają do czytania przez palce. Subtelny romans, który nie wysuwa się na pierwszy plan, a jednak trzyma serce w garści. Zwroty akcji, które co rusz wywracają fabułę i scenariusze wymyślone w głowie czytelnika, do góry nogami. To właśnie przepis Tahir na świetne, wciągające, wyjątkowe i nieodkładane fantasy. Największym atutem tej historii są przeplecione w misterny sposób losy głównych bohaterów. Bardzo uzdolnionej magicznie tropicielki, wygnanej ze swojego ludu, księcia na barkach którego spoczywają losy królestwa oraz dziewczyny z nizin społecznych, pielęgnującej w sobie chęć zemsty na tych, którzy tłamszą jej lud. Wszystkie wydarzenia, które mają miejsce w życiu tych młodych ludzi prowadzą ich ku sobie, a ich ścieżki nieuchronnie się krzyżują. Opowieść poprowadzona jest właśnie z perspektyw tych bohaterów, co sprawia, że akcja jest szybka i dynamiczna. Autorka przedstawia nam układankę składającą się z miejsc, wydarzeń i postaci, rzucając nam wyzwanie, abyśmy spróbowali odkryć wszystkie zależności między nimi. I za każdym razem, kiedy już wydaje nam się, że widzimy w tym jakiś sens, pojawia się plot twist, który wywraca wszystko do góry nogami. Uwielbiam to uczucie, kiedy autorowi udaje się mnie zaskoczyć, a Tahir, ku mojej radości, zrobiła to wiele razy! Do tego świetnie poprowadziła politykę pełną zdrad, knowań i intryg, wzbudzając moją niesłabnącą ciekawość. Co nie jest łatwe, ponieważ można mnie tymi wątkami łatwo zanudzić. Romans w tej książce nie dominuje fabuły. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że jest raczej dodatkiem, a mimo wszystko wzbudzał we mnie ogromne emocje. Tahir z korzyścią dla całej historii, nie zaserwowała nam dużej ilości smuta, więc oprócz chemii, przyciągania wyczuwalnego właściwie od pierwszych chwil między bohaterami, mamy głębię emocjonalną, którą uwielbiam. Drobne gesty, rozmowy, a nawet motyw fake datingu sprawiły, że śledziłam ten wątek z wypiekami na twarzy. Światotwórstwo Tahir należy do tych z wyższej półki. Stworzone przez nią krainy malują się przed naszymi oczami pełne odmiennych zwyczajów, jedzenia, zapachów. Ich charakterystyka jest bogata, mają swoje języki, wyrażenia, hierarchię, ustroje polityczne. System magiczny jest rozbudowany i niezmiernie ciekawy, a jego reguły i nazewnictwo nabierają sensu z biegiem historii i wciągają w świat pełen niesamowitych zdolności, opowiadanych przy ogniskach legend i potworów kryjących się w ciemnościach. Jestem oczarowana Następcą oraz samą Tahir i przekonana, że właśnie w ten pełen emocji sposób rozpoczęła się moja przygoda z jej twórczością. Ta książka zdecydowanie trafia do mojej listy top tytułów przeczytanych w tym roku i Wam bardzo ją polecam! Jestem pewna, że się nie zawiedziecie.
Przezksiazkidoserca - awatar Przezksiazkidoserca
oceniła na 9 3 miesiące temu
Na dnie snu Mimi Lisette
Na dnie snu
Mimi Lisette
Q: Czy można ocalić innych… nie tracąc po drodze samej siebie? Ta część była dla mnie zdecydowanie bardziej wymagająca emocjonalnie niż pierwsza. Mniej dynamiczna na początku, ale znacznie cięższa w odbiorze i dużo bardziej „wchodząca pod skórę”. Od pierwszych rozdziałów czuć, że historia Heleny skręca w naprawdę mroczną stronę i nie ma już miejsca na złudzenia, tu zaczyna się prawdziwa walka o przetrwanie, nie tylko fizyczne, ale przede wszystkim psychiczne. Motyw odurzenia, utraty kontroli i powolnego „rozpadania się” bohaterki został pokazany w sposób bardzo sugestywny. Momentami aż niekomfortowy, ale właśnie dzięki temu tak autentyczny. Czytając, miałam wrażenie, że razem z nią tracę grunt pod nogami, że nic nie jest pewne, a rzeczywistość i iluzja zaczynają się niebezpiecznie przenikać. I chyba właśnie ten aspekt zrobił na mnie największe wrażenie. Coma jako świat nie tylko pełen zagrożeń, ale też manipulacji, gdzie łatwo zatracić siebie i uwierzyć w coś, co nie jest prawdą. To już nie jest tylko tło wydarzeń, ale aktywny „przeciwnik”, który działa na psychikę bohaterów. Atmosfera jest gęsta, duszna, momentami wręcz klaustrofobiczna. Czuć presję, strach i ciągłe napięcie, które nie odpuszcza praktycznie ani na chwilę. Nawet kiedy akcja zwalnia, emocje cały czas buzują gdzieś pod powierzchnią. Relacje w tej części są jeszcze bardziej złożone i bolesne. Szczególnie ta z Ice’em, pełna sprzeczności, napięcia i niewypowiedzianych słów. Ich dynamika bardzo się zmienia, bo nie są już tylko po dwóch stronach konfliktu, są też po dwóch stronach własnych decyzji, lojalności i tego, kim chcą być. To relacja, w której uczucia nie znikają, ale zostają przykryte przez obowiązek, strach i poczucie zdrady. I właśnie to sprawia, że każdy ich kontakt ma w sobie coś intensywnego, coś, co przyciąga, ale jednocześnie boli. Bardzo lubię takie relacje, które nie są oczywiste, gdzie nic nie jest podane na tacy i trzeba czytać między wierszami. Motyw wyboru między systemem a rebelią został tu pokazany w naprawdę ciekawy sposób, bez idealizowania którejkolwiek strony. Helena stoi w miejscu, w którym każda decyzja oznacza stratę, a żadna droga nie daje gwarancji, że robi „dobrze”. To daje tej historii dużo głębi, bo zamiast prostego podziału na dobro i zło dostajemy moralną szarość i konsekwencje, które naprawdę się czuje. To nie jest opowieść o bohaterce, która ratuje świat. To historia o kimś, kto próbuje ocalić to, co dla niej najważniejsze, nawet jeśli oznacza to złamanie własnych zasad. Bardzo podobał mi się też wątek Opactwa i odkrywania prawdy o Comie, to moment, w którym świat przedstawiony zaczyna się jeszcze bardziej rozszerzać, a my jako czytelnicy dostajemy poczucie, że wszystko zmierza do czegoś większego. Zagrożenie związane z Morfeuszem i Bramą buduje napięcie na zupełnie innym poziomie, już nie chodzi tylko o jednostkowe przetrwanie, ale o coś, co może wpłynąć na cały świat. I choć nie ukrywam, że przez część książki brakowało mi tej intensywnej dynamiki z pierwszego tomu, to końcówka totalnie mnie kupiła. Nagle wszystko przyspiesza, emocje się kumulują, a wydarzenia zaczynają mieć realną wagę. Zostajemy z pytaniami, niepewnością i tym charakterystycznym uczuciem: „potrzebuję kolejnej części TERAZ”. I to chyba największa siła tej historii, nawet jeśli momentami zwalnia, to i tak nie pozwala o sobie zapomnieć. To książka bardziej bolesna, bardziej psychologiczna i zdecydowanie mroczniejsza niż poprzednia, może nie tak „łatwa do pokochania”, ale za to taka, która zostaje w głowie na dłużej. 🇬🇧 English version This part is darker, heavier, and much more psychological than the first one. Helena’s journey focuses on survival, identity, and losing control in a deeply unsettling world. The atmosphere is intense and suffocating, and the relationship with Ice becomes even more complex and emotional. The ending raises the stakes and leaves you wanting more.
Sonia Gach - awatar Sonia Gach
ocenił na 7 1 dzień temu
Tkająca Wiatr Julie Johnson
Tkająca Wiatr
Julie Johnson
To była absolutnie wspaniała przygoda, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, wielkich stawek, ciekawych i nieoczywistych postaci oraz znajdzie się tu co nieco dla fanek/ów slowburn'u, zaciekawieni? Rhya Fleetwood jest półelfką co w rozdartym wojnami i prześladowaniami wszelkich oznaków maegii oznacza ciągłe spoglądanie za ramię w oczekiwaniu ciosu. W momencie gdy wszystko wydaje się już przesądzone, a w jej najbliższej przyszłości zdaje się widnieć jedynie szafot zjawia się pewien generał zupełnie odwracając koleje jej losu, a podróż w którą ją poprowadzi zawiedzie ją nie tylko w odległe i nieznane rejony świata ale także w głąb siebie i prawdy o swojej naturze, a co dzieję się dalej to już musicie sprawdzić sami. Od samego początku czytałam tą książkę z zapartym tchem wyczekując czym na kolejnej stronie zaskoczy mnie autorka tym razem. Historia od początku toczy się dość dynamicznie przez co jest absolutnie niedokładalna, pod sam koniec nieco zwalnia tylko po to aby dać nam złudzenie bezpieczeństwa, a następnie wywalić nas zakończeniem z kapci. Wspominałam już, że potrzebuję drugiego tomu na wczoraj? Równie wartym wspomnienia jest sposób poprowadzenia relacji między naszymi głównymi bohaterami, który bardzo mi się podobał, ich utarczki słowne to absolutne złoto, a powolne przyciąganie dodatkowo rozgrzewało atmosferę, jednak na koniec w moim odczuciu ciut za bardzo przyśpieszyło, ale co kto lubi. Bohaterowie zarówno poboczni jak i główni są świetnie wykreowani dzięki czemu nawet gdy w pewnym momencie poznajemy sporo osób na raz to są one od siebie tak inne, że z łatwością można się w tym odnaleźć, a ich wprowadzenie nadaje tej historii dodatkowej świeżości oraz humoru. Czy jest coś lepszego niż gdy główny bohater mruk ma zabawnego kompana? Nie sądzę. Myślę, że jest to idealna książka dla fanek/ów slowburn'u, Dworu Cierni i Róz oraz osób szukających nieco innego niż zwykle systemu magicznego. Recenzja powstałą w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem Zysk i S-ka.
zagubiona - awatar zagubiona
oceniła na 8 16 dni temu

Cytaty z książki Dom Bestii

Więcej
Michelle Wong Dom Bestii Zobacz więcej
Więcej