Czas kosmosu

Okładka książki Czas kosmosu
Robert Zubrin Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN astronomia, astrofizyka
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
astronomia, astrofizyka
Format:
papier
Data wydania:
2021-07-21
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-21
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788301217884
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czas kosmosu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Czas kosmosu

Średnia ocen
7,3 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
118
23

Na półkach:

Robert Zubrin, założyciel The Mars Society, inżynier astronautyki i niepoprawny optymista, który w 1990 r. opublikował przepis na załogową misję na Marsa 15-45 razy taniej niż planowała to NASA. Gdyby go posłuchano Amerykanie od 10 lat mieliby stałe bazy na Księżycu i Marsie oraz komercyjne kopalnie na asteroidach, a tak pierwsi będą Chińczycy (uczcie dzieci chińskiego, bo większość istotnych technologii, którymi posługujemy się dzisiaj nie istniałaby gdyby nie tamte lata wyścigu w przestrzeń i dlatego właśnie z angielskim jest dziś jak z ...angielskim).

Zubrin bije na alarm, załamując ręce nad upadkiem kultury i cywilizacji Zachodu, dla których jedynego ratunku upatruje w otwarciu nowego pogranicza: Ziemi z Układem Słonecznym. Podpiera się tezą Turnera, który wskazał na „pogranicze”, jako to co odróżniało amerykańskie społeczeństwo od reszty ścigającego go z mniejszym lub jeszcze mniejszym powodzeniem świata przez ostatnie kilkaset lat. Niestety Ziemia ujednolica się i wypełnia - cyt: ”𝘻ł𝘰𝘵𝘺 𝘸𝘪𝘦𝘬, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘺𝘮 𝘤𝘪𝘦𝘴𝘻𝘺 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘴𝘵𝘢𝘵𝘺𝘤𝘻𝘯𝘦 𝘴𝘱𝘰ł𝘦𝘤𝘻𝘦𝘯́𝘴𝘵𝘸𝘰, 𝘴𝘵𝘢𝘯𝘰𝘸𝘪 𝘵𝘺𝘭𝘬𝘰 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘫𝘴́𝘤𝘪𝘰𝘸𝘢̨ 𝘧𝘢𝘻𝘦̨ 𝘯𝘢 𝘥𝘳𝘰𝘥𝘻𝘦 𝘥𝘰 𝘱𝘪𝘦𝘬ł𝘢 [..] 𝘸𝘬𝘳𝘰́𝘵𝘤𝘦 𝘻𝘰𝘴𝘵𝘢𝘯𝘪𝘦𝘮𝘺 𝘯𝘪𝘦 𝘵𝘺𝘭𝘬𝘰 𝘫𝘦𝘥𝘯𝘺𝘮 𝘨𝘢𝘵𝘶𝘯𝘬𝘪𝘦𝘮, 𝘢𝘭𝘦 𝘫𝘦𝘥𝘯𝘢̨ 𝘬𝘶𝘭𝘵𝘶𝘳𝘢̨. 𝘑𝘦𝘴́𝘭𝘪 𝘴𝘵𝘶𝘥𝘪𝘢 𝘯𝘢𝘥 𝘣𝘪𝘰𝘭𝘰𝘨𝘪𝘢̨ 𝘪 𝘦𝘸𝘰𝘭𝘶𝘤𝘫𝘢̨ 𝘮𝘢𝘫𝘢̨ 𝘮𝘢𝘫𝘢̨ 𝘣𝘺𝘤́ 𝘫𝘢𝘬𝘢̨𝘴́ 𝘸𝘴𝘬𝘢𝘻𝘰́𝘸𝘬𝘢̨, 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘵𝘰 𝘳𝘦𝘤𝘦𝘱𝘵𝘢 𝘯𝘢 𝘬𝘭𝘦̨𝘴𝘬𝘦̨”.

Spora część Czasu Kosmosu to przepisy, w jaki sposób już teraz zabrać się za podbój Układu Słonecznego. Przykładów na to, że tylko prywatna inicjatywa sprawdza się na dłuższą metę przy dowolnej skali inwestycjach mamy pełno dookoła siebie, ale w komentarzach będzie tego więcej... 😕 1) „𝘡̇𝘢𝘥𝘦𝘯 𝘳𝘰𝘭𝘯𝘪𝘬 𝘢𝘯𝘪 𝘱𝘳𝘰𝘥𝘶𝘤𝘦𝘯𝘵 𝘯𝘪𝘨𝘥𝘺 𝘯𝘪𝘦 𝘮𝘰́𝘨ł𝘣𝘺 𝘻𝘢𝘵𝘳𝘶𝘥𝘯𝘪𝘤́ 𝘤𝘻𝘵𝘦𝘳𝘰𝘰𝘴𝘰𝘣𝘰𝘸𝘦𝘨𝘰 𝘱𝘦𝘳𝘴𝘰𝘯𝘦𝘭𝘶 𝘥𝘰 𝘢𝘥𝘮𝘪𝘯𝘪𝘴𝘵𝘳𝘰𝘸𝘢𝘯𝘪𝘢 𝘸𝘢̨𝘴𝘬𝘪𝘮 𝘴𝘬𝘳𝘢𝘸𝘬𝘪𝘦𝘮 𝘶𝘱𝘳𝘢𝘸𝘺” 2) „𝘣𝘪𝘶𝘳𝘰𝘬𝘳𝘢𝘤𝘪 𝘰𝘥𝘱𝘰𝘸𝘪𝘦𝘥𝘻𝘪𝘢𝘭𝘯𝘪 𝘻𝘢 𝘐𝘛𝘌𝘙 𝘱𝘰𝘵𝘳𝘻𝘦𝘣𝘰𝘸𝘢𝘭𝘪 𝘱𝘳𝘢𝘸𝘪𝘦 𝘤́𝘸𝘪𝘦𝘳𝘤́ 𝘸𝘪𝘦𝘬𝘶, 𝘻𝘢𝘯𝘪𝘮 𝘻𝘥𝘰ł𝘢𝘭𝘪 𝘥𝘰𝘫𝘴́𝘤́ 𝘥𝘰 𝘬𝘰𝘯𝘴𝘦𝘯𝘴𝘶𝘴𝘶, 𝘨𝘥𝘻𝘪𝘦 𝘨𝘰 𝘶𝘮𝘪𝘦𝘴́𝘤𝘪𝘤́” – nie przypomina to istniejącej od lat na papierze i w naszych portfelach, mitycznej elektrowni atomowej?!

Mam żal do polskiego wydawnictwa i "tłumaczyni", która sporą część tekstu wyssała chyba z google translatora 😕 Miejscami są to pomyłki wartości o cały rząd wielkości, językowe kurioza, czasem odwrócenie znaczenia 🙁

"…𝘻𝘥𝘦𝘤𝘺𝘥𝘰𝘸𝘢𝘯𝘪𝘦 𝘯𝘢𝘫𝘸𝘪𝘦̨𝘬𝘴𝘻𝘺𝘮 𝘴𝘬𝘢𝘳𝘣𝘦𝘮, 𝘫𝘢𝘬𝘪 𝘢𝘴𝘵𝘦𝘳𝘰𝘪𝘥𝘺 𝘰𝘧𝘦𝘳𝘶𝘫𝘢̨ 𝘭𝘶𝘥𝘻𝘬𝘰𝘴́𝘤𝘪, 𝘯𝘪𝘦 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘱𝘭𝘢𝘵𝘺𝘯𝘢, 𝘭𝘦𝘤𝘻 𝘸𝘰𝘭𝘯𝘰𝘴́𝘤́. 𝘕𝘪𝘦 𝘮𝘢 𝘯𝘪𝘤 𝘤𝘦𝘯𝘯𝘪𝘦𝘫𝘴𝘻𝘦𝘨𝘰 𝘰𝘥 𝘸𝘰𝘭𝘯𝘰𝘴́𝘤𝘪 [..] 𝘕𝘪𝘦𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘻𝘺 𝘢𝘶𝘵𝘰𝘳𝘻𝘺 𝘢𝘳𝘨𝘶𝘮𝘦𝘯𝘵𝘰𝘸𝘢𝘭𝘪, 𝘻̇𝘦 𝘸𝘰𝘭𝘯𝘰𝘴́𝘤́ 𝘱𝘰𝘻𝘢𝘻𝘪𝘦𝘮𝘴𝘬𝘢 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘯𝘪𝘦𝘮𝘰𝘻̇𝘭𝘪𝘸𝘢 𝘱𝘰𝘯𝘪𝘦𝘸𝘢𝘻̇ 𝘸ł𝘢𝘥𝘻𝘦 𝘸 𝘬𝘰𝘭𝘰𝘯𝘪𝘪 𝘬𝘰𝘴𝘮𝘪𝘤𝘻𝘯𝘦𝘫 𝘻𝘢𝘸𝘴𝘻𝘦 𝘮𝘰𝘨𝘢̨ 𝘻𝘢𝘣𝘪𝘤́ 𝘫𝘦𝘫 𝘮𝘪𝘦𝘴𝘻𝘬𝘢𝘯́𝘤𝘰́𝘸 𝘱𝘰𝘱𝘳𝘻𝘦𝘻 𝘸𝘺ł𝘢̨𝘤𝘻𝘦𝘯𝘪𝘦 𝘱𝘰𝘸𝘪𝘦𝘵𝘳𝘻𝘢 [..] 𝘚𝘱𝘰ł𝘦𝘤𝘻𝘦𝘯́𝘴𝘵𝘸𝘰 𝘻ł𝘰𝘻̇𝘰𝘯𝘦 𝘻 𝘣𝘢𝘳𝘥𝘻𝘰 𝘴𝘪𝘭𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘫𝘦𝘥𝘯𝘰𝘴𝘵𝘦𝘬 𝘣𝘦̨𝘥𝘻𝘪𝘦 𝘮𝘶𝘴𝘪𝘢ł𝘰 𝘵𝘳𝘢𝘬𝘵𝘰𝘸𝘢𝘤́ 𝘴𝘸𝘰𝘪𝘤𝘩 𝘰𝘣𝘺𝘸𝘢𝘵𝘦𝘭𝘪 𝘸ł𝘢𝘴́𝘤𝘪𝘸𝘪𝘦"

Robert Zubrin, założyciel The Mars Society, inżynier astronautyki i niepoprawny optymista, który w 1990 r. opublikował przepis na załogową misję na Marsa 15-45 razy taniej niż planowała to NASA. Gdyby go posłuchano Amerykanie od 10 lat mieliby stałe bazy na Księżycu i Marsie oraz komercyjne kopalnie na asteroidach, a tak pierwsi będą Chińczycy (uczcie dzieci chińskiego, bo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

163 użytkowników ma tytuł Czas kosmosu na półkach głównych
  • 135
  • 28
21 użytkowników ma tytuł Czas kosmosu na półkach dodatkowych
  • 12
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Robert Zubrin
Robert Zubrin
Dr Robert Zubrin (ur. 19 kwietnia 1952) – amerykański inżynier lotniczy i astronautyczny oraz pisarz, znany przede wszystkim z poparcia dla projektów kolonizacji i eksploracji Marsa. Jest też pomysłodawcaą projektu Mars Direct i założycielem Organizacji Mars Society, która powstała w Stanach Zjednoczonych w sierpniu 1998 roku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ale kosmos! Nieznany wszechświat w dziesięciu rozdziałach Stuart Clark
Ale kosmos! Nieznany wszechświat w dziesięciu rozdziałach
Stuart Clark
“Normalna nauka (...) to zbiór faktów i ich interpretacji w zgodzie z akceptowalnym obecnie paradygmatem. Pomiary, które się z nim nie zgadzają, gromadzą się jednak, jak popiół pod ogniskiem, aż w pewnym momencie już dłużej nie da się ich ignorować. W nauce powoduje to konieczność zmiany podstawowych założeń, co wymusza zmianę sposobu, na jaki przyglądamy się światu…”. Tak było w przypadku Kopernika, Newtona, Einsteina - a być może tak będzie i wkrótce, gdy ostatecznie wyklaruje się nasza wiedza odnośnie ciemnej materii i energii. “Ale kosmos!...” to zasadniczo książka o tym, co wiemy o wszechświecie, skąd to wiemy oraz jak ta wiedza zmieniała się na przestrzeni ostatnich stuleci. Najpierw czytelnik może zrozumieć jak rozwijało się nasze pojmowanie zasad fizyki i astronomii. Później się zaduma i zachwyci tym, jakich wspaniałych rzeczy udało się człowiekowi odkryć i dokonać. By na końcu zmierzyć się z zaskakującą konstatacją, że być może, tak naprawdę, to ... nie wiemy jednak prawie nic, a wszystko to, co wiemy trzeba będzie zrewidować. Jazda bez trzymanki z gatunku tych wywołujących wypieki na twarzy. Po książkę tę sięgnąłem stosunkowo niedługo po lekturze “Krótkiej historii czasu…” Hawkinga. I o ile książkę Hawkinga uznałem już za przystępnie napisaną, o tyle wszystkim zaczynającym przygodę z tą tematyką zdecydowanie bardziej na start polecam jednak dzieło Clarka. Napisane jest jeszcze bardziej zjadliwym dla laika językiem i - co chyba nawet bardziej niesamowite - napisane jest niezwykle angażująco. Czyta się to jak świetnie skrojony kryminał, który tak wciąga, iż ciężko się człowiekowi od lektury oderwać. A mowa przecież o tematach wagi ciężkiej. Innym plusem “Ale kosmos!…” jest również to, że - w przeciwieństwie do książki Hawkinga - dotyka czasów najnowszych i odkryć sprzed dekady (wydana w języku oryginalnym w 2016 r.), które fundamentalnie rzutują na nasze obecne rozumienie historii i natury wszechświata. Choć określiłbym się humanistą, to “bakcyla kosmosu” połknąłem dawno - z tym że przejawiało się to głównie w konsumpcji filmów i seriali sci-fi. Moja wiedza o kosmosie pozostawała na co najwyżej powierzchowny poziomie. Książki takie jak “Ale kosmos!...” pozwalają na bezbolesną transformację ze słowa mówionego na pisane i - przede wszystkim - zachęcają do pogłębiania swojej wiedzy. O ile jeszcze u Hawkinga można się zrazić kalibrem omawianych tematów, o tyle u Clarka jest to podane w taki sposób, że raczej nie grozi. Dla wahających się - na zachętę fragment z końcowych stron książki: “(...) dotychczasowe badanie otaczającego nas Wszechświata wykazało, że w 96% składa się on z nieznanych bliżej składników: ciemnej materii i ciemnej energii. Ich włączenie w opis świata jest oczywiście dobrze uzasadnione i fizycznie poprawne, jednak zbyt wielu badaczy zdaje się dziś wierzyć bez żadnych zastrzeżeń, że są to rzeczywiste substancje, a nie tylko elementy wyjaśnień naukowych. Często twierdzi się, że istnienia ciemnej materii dowiedziono, jednak jest to po prostu nieprawda. Za jej istnieniem przemawiają wyłącznie dowody pośrednie oraz brak lepszej teorii. (...) Są tylko dwie możliwości. Albo ciemna materia i ciemna energia są rzeczywiste i te potężne zbiorniki materii-energii tylko czekają na to, aż je odkryjemy, albo musimy radykalnie przemyśleć fizykę fundamentalną. Tak czy inaczej, żyjemy w nieznanym Wszechświecie”.
Maro - awatar Maro
ocenił na 8 5 miesięcy temu
Człowiek. Istota kosmiczna Grzegorz Brona
Człowiek. Istota kosmiczna
Grzegorz Brona Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka
"Człowiek istota kosmiczna" to książka będąca zapisem rozmowy między Grzegorzem Broną, fizykiem i byłym prezesem Polskiej Agencji Kosmicznej, a dziennikarką Eweliną Zabrzycką. W fascynujący sposób eksplorują oni nie tylko naukowy wgląd w istotę kosmosu, ale również filozoficzne i społeczne aspekty eksploracji przestrzeni kosmicznej. Książka jest podzielona na rozdziały, z których każdy porusza inny aspekt eksploracji kosmosu. Rozmowa między Broną a Zabrzycką ma wielce dynamiczny charakter, dzięki czemu była lekturą wciągającą, którą czytało mi się z prawdziwą przyjemnością. Dialogi są pełne ciekawych spostrzeżeń i anegdot, a każda rozmowa na dany temat poprzedzielana została wartościowymi ciekawostkami ze świata nauki. Autorzy poruszają szeroki zakres tematów, od historii eksploracji kosmosu, przez bieżące projekty i technologie, aż po dywagacje nt. przyszłości ludzkości w kosmosie. Dyskusje obejmują również etyczne i filozoficzne pytania dotyczące kolonizacji innych planet i kontaktu z potencjalnymi obcymi cywilizacjami. Grzegorz Brona, jako ekspert, wnosi do rozmowy ogromną wiedzę naukową i technologiczną. Potrafi fascynująco wyjaśniać skomplikowane zagadnienia naukowe. Ja, jako laik, czerpałam ogromną przyjemność z zagłębiania się w trudne tematy poruszane w książce. Brona i Zabrzycka omawiają m.in. historię eksploracji kosmosu: od pierwszych lotów w przestrzeń kosmiczną, przez misje Apollo, aż po współczesne projekty takie jak program Artemis; technologie kosmiczne jak rakiety, statki kosmiczne, stacje kosmiczne i technologie satelitarne; przyszłość eksploracji kosmosu - plany dotyczące kolonizacji Marsa, misji na Księżyc, a także potencjalnych podróży międzygwiezdnych. Zastanawiają się także nad pytaniami natury etycznej. Szeroko omawiają odpowiedzialność za potencjalne ekosystemy innych planet w przypadku ludzkiej kolonizacji. Podejmują dyskusje na temat potencjalnych scenariuszy kontaktu z obcymi oraz implikacji tego wydarzenia dla ludzkości oraz miejsca ludzkości we wszechświecie i przyszłości naszego gatunku. Dużą satysfakcję sprawił fakt, że książka dostarcza unikalnego spojrzenia na udział Polski w eksploracji kosmosu, co jest rzadko spotykane w literaturze popularnonaukowej. Brona dzieli się swoimi doświadczeniami z pracy w Polskiej Agencji Kosmicznej, co umożliwia wgląd w rozwój polskiego sektora kosmicznego. "Człowiek istota kosmiczna" to prześwietna publikacja, która wielce inspiruje, pobudza wyobraźnię i skutecznie popularyzuje tematykę kosmiczną. Dostarcza wartościowych informacji i inspiruje do dalszego zgłębiania zagadnień związanych z eksploracją kosmosu. Polecam ją ogromnie! Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej: https://www.instagram.com/anemonenemorose/
AnemoneNemorose - awatar AnemoneNemorose
ocenił na 9 1 rok temu
Tajemnica czasu Carlo Rovelli
Tajemnica czasu
Carlo Rovelli
Jak zgubić czas z Carlo Rovellim? Tajemnica Czasu. Zawsze interesowałem się kosmosem, dosłownie od dziecka. Kilka razy zostałem nazwany kosmitą – to fakt, ale przecież jesteśmy dziećmi gwiazd. Dlaczego? Jesteśmy dziećmi gwiazd, bo pierwiastki takie jak węgiel, z których między innymi jesteśmy zbudowani, powstały w wybuchach supernowych. Tadam! No dobrze, do rzeczy – kolejna polecajka. Dlaczego akurat ta książka? Powody są proste. Zauważyłem, że coraz mniej mam czasu, albo inaczej – coraz trudniej mi go wygospodarować. Więc co zrobiłem? Postanowiłem przeczytać książkę o czasie! Proste, prawda? Carlo Rovelli to bardzo ważna postać w dziedzinie fizyki kwantowej i – co mnie cieszy – aktywnie popularyzuje tę dziedzinę. Słynie z tego (ponoć obok Rogera Penrose’a), że w klarowny sposób wyjaśnia trudne pojęcia związane z fizyką i czasem. Czy faktycznie? Myślę, że tak. Kolejna ważna myśl, która mnie nachodzi, to to, że tematyka fizyki czasu, a zwłaszcza teorii kwantowych, jest wyjątkowo trudna. Tutaj nawet Feynman musiałby się napocić, żeby pisać o tym w sposób przyjemny, mile odbierany i w pełni zrozumiały. Może się mylę, ale szczerze chciałbym, żeby tak było. Zresztą sam Rovelli kilka razy podkreśla w Tajemnicy czasu, że zaczynają się mniej przyjemne dla naszych neuronów tematy. Ba, nawet poleca pominąć dwa rozdziały z końcówki książki i od razu przejść do podsumowania. Doceniajmy naukowców, popularyzatorów nauki, którzy są tak świadomi! Książkę można podzielić na dwie części: naukową i filozoficzną, z lekką domieszką wspomnień. Nie ma wyraźnej linii podziału – te części przenikają się nawzajem. Jako wielki entuzjasta astronomii i fizyki, na tyle na ile moje szare komórki były w stanie pojąć to, co zostało napisane, byłem zafascynowany! Na przykład, z fizycznego punktu widzenia różnica między przyszłością a przeszłością się zaciera. Albo to, jak Einstein zrozumiał, że nie da się ściśle zsynchronizować czasu. A także, jakie rozważania miały starożytne, greckie umysły na temat czasu i jak dawno ten termin się ukształtował. Byłem w swoim żywiole, lecz nie będę udawał, że wszystko rozumiałem i że cała książka była fascynująca – bo tak nie było. Zdarzały się strony, przez które ciężko było przebrnąć. Patrząc jednak na całokształt, świetnie się bawiłem. Nie mogę nie wspomnieć o teorii, która w zaskakujący sposób opisuje życie codzienne mojej rodziny. Otóż zasada nieoznaczoności mówi, że nie można jednocześnie z dowolną dokładnością określić położenia i pędu cząstki. Czyż to nie idealny opis chaosu, jaki tworzą moje dwa ukochane „szoguny”? Raz wydają się być w jednym miejscu, za chwilę w zupełnie innym, a ich działania trudno zrozumieć, nie mówiąc już o przewidzeniu ich trajektorii. Zasada nieoznaczoności w praktyce, w najlepszym wydaniu! Podsumowując: Tajemnica czasu to fascynująca książka, która pozwala spojrzeć na czas z zupełnie innej perspektywy. Ostrzegam jednak: nie znajdziecie w niej sposobu na znalezienie dodatkowego czasu w ciągu dnia, więc nie dajcie się nabrać! Ale jeśli szukacie czegoś, co jednocześnie pobudzi Wasze szare komórki i pozwoli lepiej zrozumieć wszechświat – zdecydowanie polecam. Bob Krzyzansky
Bob_Krzyzansky - awatar Bob_Krzyzansky
ocenił na 7 8 miesięcy temu
Niedomknięty bilans wszechświata Tadeusz Pabjan
Niedomknięty bilans wszechświata
Tadeusz Pabjan
Książki popularnonaukowe to coś, co dopiero zaczynam odkrywać. Dotychczas z ogromną fascynacją przeczytałem niezliczoną ilość artykułów i publikacji wszelkiego rodzaju, na tematy szeroko naukowe dostępne w sieci. Książki to stanowczo inny kaliber, moc skondensowania ogromnej ilości informacji i dotychczas zebranej wiedzy przez ludzkość jest niepojęta. Odkąd pamiętam fascynuje mnie kosmos, prehistoria, powstanie świata, odległe galaktyki i tajniki przeszłych cywilizacji. To tematy nad którymi spędzałem tony godzin czytając i oglądając dotychczasowe odkrycia naukowe w tej materii. A jeśli już przy materii jesteśmy, to zastanówmy się czym ta sławna “Ciemna materia” w ogóle jest. “Niedomknięty bilans wszechświata” próbuje nam wytłumaczyć i naświetlić wszystkie dotychczasowe hipotezy w temacie ciemnej materii i energii. Hipotezy, gdyż istnienie tychże materii nie zostało jeszcze udowodnione. Autor w sposób dosyć lekki, ale zarazem wymagający, przytacza nam historię powstania teorii ciemnej materii, przeprowadza nas przez wszystkie badania, odkrycia, a także wszelkie obliczenia,wykresy i stricte naukowe surowe fakty. Po lekturze tej książki nie będziemy znać odpowiedzi czym dokładnie jest ciemna materia i energia, ale na pewno będziemy już mogli co nieco przypuszczać i w dalszym ciągu śledzić kolejne dokonania naukowe w tej MATERII. Książkę gorąco polecam, czyta się jednym tchem i jest arcy interesująca. ~ Dawid Po więcej recenzji zapraszamy na: www.instagram.com/shaggy.books/
shaggy_books - awatar shaggy_books
ocenił na 10 3 lata temu
Lekkość bytu. Masa, eter i unifikacja sił Frank Wilczek
Lekkość bytu. Masa, eter i unifikacja sił
Frank Wilczek
Im dalej jestem od szkoły, tym częściej łapię się na tym, że przychodzą mi do głowy "wielkie" pytania, takie, które teoretycznie powinny zaświtać już w głowie dziecka. Ale nie świtają, bo głowa ta jest zawalona podstawą programową. W każdym razie, jednym z takich pytań jest to o pochodzeniu masy. Jest tak wielkie, że aż banalne - kto by się nad tym zastanawiał? Przecież to oczywiste... na tyle, że Wilczek poświęcił na to zagadnienie całą książkę, która w części części jest listą pytań... na które wciąż nie mamy odpowiedzi. Natomiast odpowiedź Wilczka na pytanie o pochodzenie masy czy też, jak sam zaznacza, na pochodzenie 95% masy (zwykłej, starej, dobrej, znanej masy, która stanowi podobno raptem 5% masy wszechświata - za resztę odpowiadają czarna materia i czarna energia, które w rzeczywistości nie są czarne, tylko przezroczyste...), otóż odpowiedź ta, podobnie jak wszystkie rozważania tłumaczące kwestie "poboczne", a pomagające zrozumieć samą odpowiedź, jest, cóż, tak szalona, że aż ciężko w nią uwierzyć. A jednocześnie tak pociągająca i - tu brawa dla autora - z małymi wyjątkami tak przystępnie opisana, że ciężko w nią nie uwierzyć. Fakt, że całą istotę elektrodynamiki kwantowej da się wyrazić na paru rysunkach stworzonych, zdawałoby się, ręką dziecka (nie dziwi teraz, że Feynman, poza tymi diagramiami, odpowiada również za "metodę Feynmana" do uczenia się). Fakt, że masa powstaje z bezmasowych gluonów i kwarków o bardzo niewielkiej masie. Fakt, że powstajemy z niczego i w dużej mierze jesteśmy wypełnieni niczym (na co wskazuje stosunek wielkości atomu do wielkości jego jądra). Wszystko to sprawia wrażenie, że świat jest znacznie mniej realny, niż nam się wydaje. Kto wie, może kiedy naukowcom uda się odpowiedzieć na pytania stawiane przez Wilczka (i pewnie jeszcze parę innych), świat, jaki znamy, zniknie, a grający w grę zwaną Życiem gracz przejdzie do kolejnego poziomu. Fizyka zdaje się właśnie tym - grą typu escape room, w której z pomocą poszlak naukowcy starają się odtworzyć reguły rządzące światem.
Ida - awatar Ida
oceniła na 9 2 miesiące temu
Wszechświat inflacyjny. W poszukiwaniu nowej teorii pochodzenia kosmosu Alan Harvey Guth
Wszechświat inflacyjny. W poszukiwaniu nowej teorii pochodzenia kosmosu
Alan Harvey Guth
Teoria inflacji wszechświata jest zarówno intrygująca jak i na swój sposób może sprawić, że w głowie zacznie nam się kręcić jak za bardzo zaczniemy sobie to wyobrażać. Sama myśl o tym wywoływała we mnie różne mieszane odczucia. Jednak nie tylko temat inflacji jest ciekawie tu poruszony. W książce wciąż przekonujemy się jak szybko zmienia się nasza wiedza, a zwłaszcza ta na temat nadal człowiekowi odległego zjawiska jakim jest wszechświat. W książce nie raz można się przekonać jak bardzo szybko wszystko potrafi się zupełnie zmienić, a wcześniejsze rozumowanie staje się zupełnie zbędne. Jest to swego rodzaju wyścig gdzie kolejni odkrywcy próbują się prześcigać ze swoimi przemyśleniami, niestety ten wyścig tworzy też błędy i sprawia, że przez długi czas ludzie opierają się na zupełnie błędnej teorii. Nie raz autor nam to przedstawia w książce. Mimo jednak tej rywalizacji nie brakuje również współpracy i prób wymiany się myślami. Naprawdę dobrze jest to opisane podobnie jak niektóre sytuacje rodzinne z życia autora, które choć czasami zbędne potrafią być interesujące. Największym problemem tej książki jest czasem wyjaśnianie kwestii naukowej. Na swój sposób interesujące, ale miejscami może też sprawić, że staje się nużące, a nasze myśli odpływają w zupełnie innym kierunku. Mimo to uważam, że jest to bardzo ciekawy temat warty zapoznania się z nim.
Magus - awatar Magus
ocenił na 6 3 lata temu

Cytaty z książki Czas kosmosu

Więcej
Robert Zubrin Czas kosmosu Zobacz więcej
Więcej