Amore mio! Burza

Okładka książki Amore mio! Burza
Jagna Rolska Wydawnictwo: Bookend Cykl: Amore mio! (tom 2) literatura obyczajowa, romans
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Amore mio! (tom 2)
Data wydania:
2025-10-06
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-06
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367834889
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Amore mio! Burza w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Amore mio! Burza



książek na półce przeczytane 1959 napisanych opinii 1951

Oceny książki Amore mio! Burza

Średnia ocen
7,4 / 10
26 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1844
1839

Na półkach:

„Amore mio! Burza” to bezpośrednia kontynuacja „Amore mio! Lawina” Jagny Rolskiej. Obie części łączy nie tylko opieka nad kotami, ale także motyw gwałtownych zjawisk pogodowych: tam lawina, tu tytułowa burza i biały szkwał, oraz obecność mediów społecznościowych, które odgrywają istotną rolę w życiu bohaterów.
W drugim tomie bohaterki stają przed kolejnymi wyzwaniami. Wyjazd do Polski na pogrzeb byłego męża Moniki, który ginie w tragicznym wypadku wraz ze swoją partnerką, uruchamia lawinę emocji, od żalu po złość. Sytuację komplikuje kwestia opieki nad osieroconym dzieckiem z jego drugiego związku. Aby nie trafiło do domu dziecka, odpowiedzialność musiałaby wziąć na siebie Marysia, córka Moniki.
To szczególnie trudne dla młodej dziewczyny, która dopiero wchodzi w dorosłość i wciąż mierzy się z własnymi, niejednoznacznymi uczuciami wobec ojca. Kochała go, a jednocześnie została przez niego porzucona dla „Sekretary”, z którą założył nową rodzinę. Jej bunt wobec konieczności wychowywania przyrodniego rodzeństwa jest więc w pełni zrozumiały.
W podróży towarzyszy im Pasta Nonna, poznana w Alpach influencerka, miłośniczka dobrego jedzenia i relacjonowania życia w sieci. Tymczasem w ich włoskiej wiosce pojawiają się kolejne osoby i zwierzęta potrzebujące pomocy, co jeszcze bardziej poszerza wachlarz emocji i wyzwań.
To książka, w której dzieje się naprawdę dużo, ale najważniejsze pozostają relacje międzyludzkie oraz gotowość do niesienia pomocy, zarówno ludziom, jak i zwierzętom. Autorka pokazuje też pozytywną stronę społeczności internetowej, choćby w kontekście szukania domów dla kotów.
Wśród burz, tych dosłownych i emocjonalnych, Monika ma wreszcie szansę odnaleźć spokój. Bo ostatecznie najważniejsi są ludzie. No i… trochę koty.

„Amore mio! Burza” to bezpośrednia kontynuacja „Amore mio! Lawina” Jagny Rolskiej. Obie części łączy nie tylko opieka nad kotami, ale także motyw gwałtownych zjawisk pogodowych: tam lawina, tu tytułowa burza i biały szkwał, oraz obecność mediów społecznościowych, które odgrywają istotną rolę w życiu bohaterów.
W drugim tomie bohaterki stają przed kolejnymi wyzwaniami....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

38 użytkowników ma tytuł Amore mio! Burza na półkach głównych
  • 29
  • 9
9 użytkowników ma tytuł Amore mio! Burza na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Ocena 6,7
Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Okładka książki Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Ocena 6,9
Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Jagna Rolska
Jagna Rolska
Autorka powieści obyczajowo-historycznych i fantastycznych. Ukończyła Wyższą Szkołę Ekonomiczną w Warszawie. Przygodę z pisaniem rozpoczęła opowiadaniem opublikowanym w 2012 roku na łamach miesięcznika „Science Fiction, Fantasy i Horror”. Jej debiutancka powieść „SeeIT” otrzymała dwie nominacje w roku 2019: do nagrody fandomu im. Janusza A. Zajdla oraz w plebiscycie Lubimy czytać, w kategorii SF. Powieści obyczajowe autorki dwukrotnie wygrywały tytuł „Książki roku” w konkursie portalu Granice.pl. Od lat związana z portalem Fahrenheit, gdzie pełni funkcję zastępczyni redaktora naczelnego. Pasjonatka fotografii i historii Warszawy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Drugi płatek śniegu Anna Ziobro
Drugi płatek śniegu
Anna Ziobro
„Drugi płatek śniegu” Anny Ziobro to historia, która uderza w czytelnika z ogromną siłą emocji i nie pozwala o sobie zapomnieć jeszcze długo po zamknięciu ostatniej strony. To nie jest lekka opowieść na jeden wieczór - to przejmująca, momentami wręcz bolesna podróż przez ludzkie lęki, samotność i rozpaczliwe próby odnalezienia nadziei tam, gdzie wydaje się, że już jej nie ma. Fabuła koncentruje się na losach Maksa i Weroniki – dwojga ludzi, których życie naznaczone jest cierpieniem, choć każde z nich niesie zupełnie inny bagaż doświadczeń. Maks Tęcza to dwudziestolatek wychowany bez rodzinnego ciepła, zamknięty w sobie, zdystansowany i ostrożny w relacjach. Jego emocjonalny chłód nie wynika z obojętności, lecz z lat tłumionego bólu i strachu przed kolejnym zranieniem. Dwudziestotrzyletnia Weronika Zacharzewska natomiast tkwi w relacji, która zamiast dawać bezpieczeństwo, odbiera jej siły i poczucie własnej wartości. Zmuszona przez trudną sytuację życiową i chorobę bliskiej osoby, podejmuje decyzje, które stopniowo prowadzą ją na skraj wytrzymałości. Ich spotkanie choć pozornie przypadkowe, staje się początkiem historii, w której nic nie jest proste ani oczywiste. To właśnie w tym momencie zaczyna się opowieść o powolnym przełamywaniu barier, o walce z własnymi demonami i o tym, jak trudno jest zaufać drugiemu człowiekowi, kiedy całe życie uczyło czegoś przeciwnego. Relacja między bohaterami rozwija się subtelnie, ale z ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Każdy gest, każde słowo ma tu znaczenie. To, co najmocniej wyróżnia tę książkę, to jej bezkompromisowe podejście do trudnych tematów. Autorka nie unika pokazania toksycznych relacji, emocjonalnego uzależnienia, samotności, traumy z dzieciństwa czy życia pod presją choroby bliskiej osoby. Wszystko to przedstawione jest w sposób niezwykle realistyczny, momentami wręcz przytłaczający - ale właśnie dzięki temu tak prawdziwy. „Drugi płatek śniegu” to powieść o emocjach w najczystszej postaci. O bólu, który ściska gardło, o bezsilności, która odbiera oddech, ale też o nadziei - tej kruchej, niepewnej, a jednak potrafiącej przetrwać nawet największy mróz. To książka, która chwyta za serce od pierwszych stron i nie puszcza aż do samego końca. W trakcie lektury trudno powstrzymać łzy, bo historia Maksa i Weroniki dotyka najczulszych strun i sprawia, że czytelnik przeżywa wszystko razem z nimi. To opowieści, która porusza, zostawia ślad i skłania do refleksji nad życiem oraz relacjami. To jedna z tych historii, które nie tylko się czyta, ale przede wszystkim czuje. I właśnie dlatego zostaje w głowie - i w sercu - na bardzo długo po przeczytaniu ostatniej strony.
agalovereads - awatar agalovereads
ocenił na 8 15 dni temu
Miłość po krakowsku Monika Hakowska
Miłość po krakowsku
Monika Hakowska
Choć tytuł sugeruje romans to ja bym nie zaliczyła tej książki do tej kategorii, bo nie jest on głownym wątkiem powieści. Spotykamy w niej nieco zagubioną w swoich obowiązkach Nelę, która usiłuje zwiazać koniec końcem i pogodzić jednocześnie studia, pracę i opiekę nad nastoletnią bratanicą. Na domiar złego w kolejnym zleceniu musi podjąć pracę z gburowatym sąsiadem Maksem i choć jest on wybitnym specjalistą od odtwarzania dawnych ogrodow, to nie jest łatwą osoba w kontaktach miedzyludzkich. Ale najgorsze co czeka Nelę, to ucieczka z domu Zuzy, która chce odnaleźć ojca i zadać mu zasadnicze pytanie dlaczego jej nie chce. To historia bardziej skomplikowana niż nam sie początkowo wydaje. Czytamy i oceniamy, ale czy to co wydaje się nam oczywiste rzeczywiście takie jest. To wejście w relacje rodzinne, o których początkowo wiemy niewiele, ale budujemy trochę uprzedzenia, ot tak jak w życiu. Autorka budując fabułę zdecydowanie pokazuje, że pochopna ocena sytuacji przynosi wiecej szkod niż pożytku, a relacje w rodzinie czasem po latach są trudne do naprawienia. To lektura, która jest łatwa, bo styl jest lekki i momentami zabawny, ale siegajac głębiej juz wcale tak różowo nie jest. To pierwsza cześć serii, której akcja w zdecydowanej wiekszości dzieje się w Krakowie. , ale kolejna sugeruje Gdańsk, bo tam z kolei mieszka rodzina Maksa. Przerwany wątek mocno zachęca do sięgniecia po nastepną część.
Agnieszka Garncarczyk - awatar Agnieszka Garncarczyk
ocenił na 7 6 dni temu
Dzieci wierzby Małgorzata Stasiak
Dzieci wierzby
Małgorzata Stasiak
Po długiej nieobecności Kuba jest zmuszony wrócić do rodzinnych Polic, by zaopiekować się schorowaną matką. W tym samym czasie życie Karoliny kruszy się, gdyż jej mąż znika, zostawiając ją z ogromnym długiem. Choć oboje są przytłoczeni codzienną walkę z losem, między nimi rodzi się niespodziewana więź. Jednak wspólna przyszłość staje pod znakiem zapytania, gdy na jaw wychodzą głęboko skrywane rodzinne tajemnice. ••• „Dzieci wierzby” to jedna z tych książek, które czyta się lekko, ale po skończeniu i odłożeniu na półkę czuje się pewien niedosyt. Autorka napisała historię osadzoną w polskiej rzeczywistości. Dynamika relacji Karoliny i Kuby to zdecydowanie najmocniejszy punkt książki. Autorka umiejętnie dawkuje napięcie i nie pozwala czytelnikowi się nudzić. Wątek Dzidzi, osoby cierpiącej na postępujące problemy z pamięcią, został napisany z dużą wrażliwością. To postać, która wprowadza do historii element autentycznego wzruszenia, ale też refleksji nad tym, jak kruche są nasze wspomnienia. Styl pisania autorki jest bardzo przyjemny. Książkę czyta się szybko, a opisy Polic mnie zachwyciły! Czułam się, jakbym wraz z bohaterami przechadzała się tamtejszymi okolicami. Książka ogólnie mi się spodobała, jednakże zabrakło mi w niej „tego czegoś”. Jakiejś iskry, która sprawiłaby, że ta historia zostałaby ze mną na dłużej. Fabuła momentami wydaje się zbyt przewidywalna, a dramatyzm sytuacji traci na sile przez zbyt wolne tempo akcji. „Dzieci wierzby” to książka idealna na spokojny wieczór i pewnością będzie idealna dla osób, które szukają czegoś życiowego i emocjonalnego.
Gardenofbooks - awatar Gardenofbooks
ocenił na 6 2 dni temu
Dziedzictwo Kaja Owczarczyk
Dziedzictwo
Kaja Owczarczyk
Jest to trzecia książka przeczytana przeze mnie w tym roku i niestety pierwsza, na której się zawiodłam. Pierwsze co mi przychodzi do głowy jak myślę o tej książce to chaos i wiele niedopowiedzeń, historie opowiedziane po łepkach. Z rzeczy, które najbardziej mi przeszkadzały jest to jak Zofia opowiada przeszłość i zachowuje się jak narrator wszechwiedzący... Dodatkowo wygląda to jak kartki z pamiętnika, a nie opowieść, ale tutaj doczepiam się już o wygląd graficzny. Niestety chociaż lektura jest o poważnej tematyce, nie pozwoliła mi na zbliżenie się do bohaterów, czuję jedynie dystans i pustkę. Aspekt traumy transgeneracyjnej byłby dla mnie naprawdę ciekawy, jeśli zostałby należycie rozwinięty. Pomimo, że nie zostało to zbyt mocno rozwinięte uważam ten temat za duży plus lektury, było to coś niespotykanego. Przykuwającego uwagę, wyjaśniające schematy zachowań bohaterów. Postać pacjentki głównej bohaterki również zapowiadała się ciekawie i można by z tego dużo wycisnąć, ale tutaj również wyszło bardzo nijak. Całość dla mnie jest mdła, gdzie tematyka wojny i wspomnień o niej wzbudza we mnie wiele emocji. Możliwe, że taki był zamysł autorki, aby nadać temu głębi i zadumy, ale niestety do mnie to nie przemówiło i prosiło się o dodanie większej ilości emocji. Pomimo tego historia sama w sobie nie jest zła. Może nas skłaniać do refleksji i próby zajrzenia w głąb siebie i poznania własnych korzeni i próby zrozumienia ich. Ulubiona postać? Nie zdziwię was jeśli po raz kolejny wybiorę postać poboczną, którą jest pan Marek. Mężczyzna był bardzo mądrym człowiekiem, który był także bardzo samotny i oddany miłości do zmarłej żony. Pokazuje, że w ludziach po wojnie zostało jeszcze człowieczeństwo, a bezinteresowna pomoc powinna być czymś normalnym. Pokazuje jak ważny jest dla nas kontakt z drugim człowiekiem. Rozdziały raz krótkie, a raz bardzo długie, blisko 50 stron. Co jak dla mnie na minus.
Zelazna_recenzja - awatar Zelazna_recenzja
oceniła na 6 8 dni temu
Na dnie i z powrotem Agata Pakuła
Na dnie i z powrotem
Agata Pakuła
"- Adam, czterdzieści trzy lata, jestem alkoholikiem i chcę być już trzeźwy." Jedno krótkie zdanie, a tak bardzo znaczące. Świadczy o zaakceptowaniu problemu, po którym w końcu można zacząć walczyć z nałogiem. "Na dnie i z powrotem" to najnowsza książka Agaty Pakuły, znanej jako autorka tytułów "Stefania i wojna" oraz "Niezwykła Wigilia." Tym razem, dzięki pisarce mamy możliwość poznać losy fikcyjnego Adama Lisowskiego - alkoholika. Kobieta nie ukrywa jednak, że opowieść ta powstała w oparciu o prawdziwe wydarzenia, zapiski anonimowego mężczyzny, który podzielił się kadrami ze swojego życia. Historia rozpoczyna się jeszcze przed narodzinami głównego bohatera - autorka przedstawia środowisko, w którym przyszedł na świat, wskazuje na czynniki, które w znaczący sposób wpłynęły na jego późniejsze zachowanie. Naznaczone negatywnymi wzorcami dzieciństwo sprawiło, że młody Lisowski bardzo szybko sięgnął po alkohol. Początkowo były to niewinne wyskoki, badanie swoich granic i odporności na napoje wysokoprocentowe. Niestety z czasem picie stało się czymś więcej, okazało się idealnym pomysłem na spędzanie wolnego czasu, jedynym sprawdzonym sposobem na radzenie sobie z problemami. Początkowo okazjonalne picie alkoholu przerodziło się w chorobę, która pociągnęła za sobą inne współistniejące schorzenia. Adam Lisowski wpadł w szpony nałogu, z którego nie tak łatwo się wyrwać. "Na dnie i z powrotem" ukazuje życie mężczyzny, które od początku naznaczone było uzależnieniem. Na chorobę bohatera wpłynęły niewłaściwe wzorce wyniesione z domu, ale też uwarunkowania społeczne. Na uwagę zasługują bliscy Adama, którzy niestrudzenie walczyli o jego wyzdrowienie. Trudno jednak zmagać się z chorobą, z której istnienia nie zdajemy sobie sprawy. Niestety, picie alkoholu bardzo często postrzegane jest przez osobę uzależnioną jako wybór, potrzeba czasu, by alkoholik zrozumiał swój problem. I właśnie to stanowi klucz do sukcesu. W procesie zdrowienia bardzo ważne jest wsparcie bliskich, którzy motywują alkoholika do normalnego życia. Niestety, mimo wszystko, ich obecność to za mało, by odnieść sukces - osoba uzależniona sama musi wyrazić chęć zmiany swojego życia. Bez jej zaangażowania nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Adam Lisowski miał to szczęście, że nawet w najgorszych momentach towarzyszyła mu kochająca żona, niestety, nie każdy je miał. Być może wynika to z tego, że mężczyzna nigdy nie podniósł na kobietę ręki, w chwilach upojenia alkoholowego nie stanowił ani dla niej, ani dla swoich bliskich zagrożenia. "Na dnie i z powrotem" to życiowa historia, jakich wiele. Niestety, mimo upływu lat, uzależnienie od alkoholu to wciąż aktualny problem. Być może na mniejszą skalę, niż miało to miejsce jeszcze kilkanaście lat temu, jednak wciąż powszechny. Właśnie dlatego warto poruszać w literaturze ten temat, być może dzięki temu przyczynimy się do uratowania choćby jednego istnienia. Moja ocena 8/10
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na 8 6 dni temu
Ocalona Sylwia Winnik
Ocalona
Sylwia Winnik
"Dopiero dziś znów zrozumiała, że jeśli człowiek nie odetnie się od tego, co było i na co nie ma wpływu, nie może pójść dalej." „Ocalona” to kolejna niezwykła podróż literacka, którą zaserwowała nam Sylwia Winnik, a ja nie mogłam przejść obok tej pozycji obojętnie. Moja przygoda z twórczością tej autorki rozpoczęła się od głośnej publikacji „Dziewczęta z Auschwitz” i muszę przyznać, że była to jedna z pierwszych powieści, jakie w ogóle przyszło mi recenzować w mojej wieloletniej przygodzie z książkami. Od tamtego momentu każdą kolejną premierę spod pióra pani Sylwii darzę niezwykłym, głębokim sentymentem, mimo że poruszają one z reguły tematykę niezwykle trudną, bolesną i wymagającą od czytelnika ogromnego ładunku emocjonalnego. W przypadku najnowszej powieści nie było inaczej, choć autorka zdecydowała się tutaj na nieco inną konstrukcję, prowadząc opowieść dwutorowo. Z jednej strony towarzyszymy małej Letycji, którą poznajemy jeszcze w beztroskich czasach przedwojennych, siedzącą z ojcem w legendarnej pijalni czekolady Wedla, by za chwilę wraz z nią przejść przez piekło obozu zagłady. Z drugiej strony poznajemy Gretę, współczesną młodą kobietę, która zmaga się z własnymi demonami, żałobą po matce i skomplikowaną relacją z ojcem, a której losy w niesamowity sposób splatają się z historią Letycji właśnie za sprawą tego samego, magicznego miejsca w Warszawie. To właśnie ten przypadkowy splot okoliczności sprawia, że między dwiema kobietami z różnych pokoleń rodzi się więź tak silna, że pozwala starszej bohaterce po raz pierwszy wyjawić prawdę o swoim życiu. Letycja otwiera przed Gretą, a tym samym przed nami, szuflady pełne bolesnych wspomnień z Auschwitz, ale też z okresu powojennej odbudowy stolicy, która podnosiła się z gruzów niczym feniks z popiołów. W tych opowieściach najmocniej wybrzmiewa jednak wątek miłości – uczucia, które narodziło się w miejscu, gdzie śmierć była codziennością, i które przez całe dekady pozostawało jedynie niemożliwym do spełnienia marzeniem ukrytym głęboko w sercu. Czytając tę książkę, nieustannie miałam wrażenie, że każda strona przesiąknięta jest mądrością i niezwykłą wrażliwością, co zmusiło mnie do robienia licznych notatek i zapisywania masy sentencji, które zostaną ze mną na bardzo długo. Sylwia Winnik ma niezwykły dar dobierania słów w taki sposób, że trafiają one prosto w najczulsze struny ludzkiej duszy, budząc empatię i zrozumienie dla losów bohaterek. Muszę szczerze wyznać, że podczas lektury wylałam masę łez, bo nie sposób pozostać obojętnym na tak sugestywne opisy tęsknoty, nadziei i czekania, które wydawało się nie mieć końca. Powieść ta jest przede wszystkim poruszającym świadectwem kobiecej siły, która potrafi odmienić życie nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. Autorka w mistrzowski sposób ukazała dynamikę relacji między Gretą a Letycją, pokazując, jak wzajemne wsparcie i rodząca się przyjaźń mogą stać się lekiem na traumy z przeszłości i współczesne zagubienie. To historia o ludzkich słabościach, ale i o niesamowitym hartu ducha, który pozwala przetrwać najciemniejsze noce w oczekiwaniu na świt, który w końcu musi nadejść. Wątek powojennej Warszawy został nakreślony z ogromną dbałością o szczegóły, co dla mnie, jako czytelnika ceniącego rzetelność historyczną, było dodatkowym atutem tej lektury. Obrazy miasta, które mimo ran próbuje wrócić do życia, stanowią idealne tło dla wewnętrznej przemiany bohaterek, które również muszą zbudować swój świat na nowo, wyciągając wnioski z tego, co bezpowrotnie utracone. To przypomnienie, że to, o czym warto pamiętać, to nie tylko ból, ale przede wszystkim chwile bliskości i drobne gesty, które nadają sens naszemu istnieniu. Refleksja nad losem Letycji każe nam się zastanowić nad tym, jak wiele historii drzemie w napotkanych przez nas ludziach i jak rzadko mamy odwagę lub czas, by ich wysłuchać. Greta staje się w tej opowieści naszym głosem – głosem pokolenia, które potrzebuje korzeni i prawdy, by móc ruszyć dalej ze swoim życiem. Dzięki ich spotkaniu dostajemy lekcję o tym, że czasami jeden stolik w kawiarni i filiżanka czekolady mogą stać się początkiem uzdrowienia duszy i pogodzenia się z nieuchronnym przemijaniem. Z całego serca polecam tę lekturę każdemu, kto szuka w literaturze czegoś więcej niż tylko rozrywki, kto nie boi się trudnych pytań i głębokich wzruszeń. Choć tematyka jest ciężka, to jednak nadzieja, która przebija przez karty książki, sprawia, że po jej zakończeniu czujemy pewnego rodzaju ukojenie. Sylwia Winnik po raz kolejny udowodniła, że potrafi pisać o sprawach ostatecznych z ogromną klasą i szacunkiem do swoich bohaterów, tworząc dzieło, które na długo zapada w pamięć i serce.
ksiazkowyzaulek - awatar ksiazkowyzaulek
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Rozdarcie Natalia Pożarowszczyk
Rozdarcie
Natalia Pożarowszczyk
W drugim tomie główną bohaterką jest nasza twardo stąpająca po ziemi Urszula Marron - przyjaciółka Oliwii. Oliwię poznaliśmy w poprzednim tomie "Zaślepienie". Jeśli nie czytaliście to serdecznie polecam. ~ Tutaj jest mnóstwo emocji i pełen wachlarz trudnych, intensywnych ale przede wszystkim bolesnych przeżyć. Wszystko to komplikuje życie bohaterów a jednocześnie wciąga czytelnika bez reszty. Ulka dorosła, twarda babka na pierwszy rzut oka odważna i przebojowa niestety nie potrafi już tak łatwo wszystko ogarnąć w życiu. ~ Mimo, że ma za sobą trudna przeszłość i stara się nie wracać wspomnieniami do tych wydarzeń to w najmniej oczekiwanych momentach one powracają. Ranią ale przede wszystkim mają duży wpływ na jej decyzję ale też budzą tęsknotę. To właśnie relacją z Wojtkiem staje się dla niej najważniejsza, niestety mimo pożądania i chemii jej przeszłość nie pozwala ruszyć o krok dalej. ~ Wojtek natomiast szczery, ale przede wszystkim świadomy swojego uczucia do Ulki zaskakuje swoją intensywnością uczuciową. Niby swoje dorosłych kochających się ludzi, którzy mogą stworzyć naprawdę piękna miłosną historię nie potrafi przebić dzielącego ich muru. Czy w końcu ich miłość wygra? Czy Ulka poradzi sobie z przeszłością? Co wydarzy się w życiu Wojtka i Uli? ~ Ta historia naprawdę boli i wywołuje skrajne emocje, kurcze nie wiem jakbym się zachowała na miejscu bohaterów. Ulka to kobieta pragnąca wolności ale też niestety złapana w łańcuchy wspomnień. A na jej barki spadają kolejne tragedię o kłopoty. Mimo, iż ta historia jest naprawdę bolesna, a czytelnik odczuwa tytułowe "Rozdarcie" to książkę się naprawdę chłonie. ~ Zakończenie mnie mega zaskoczyło a jednoczenie wycisnęło łzy z oczu. Takiego obrotu spraw się po prostu nie spodziewałam, mam nadzieję że aktorka szybko zaspokoi moją ciekawość kolejnym tomem tej historii. Dzięki tej książce teraz mam inne spojrzenie na zachowanie Uli, a ona jest idealnym przykładem tego, iż za swoje błędy płaci się największą cenę. ~ Koniecznie musicie poznać tę historię, jest ona pełna emocji ale i ciężkich chwil. Autorka ma niesamowity talent do tworzenia takich pięknych a za razem trudnych wątków. Wam polecam tę serię a ja wyczuje kolejnego tomu tel niesamowitej historii. Polecam jeśli chcecie się czegoś nauczyć ale też przemyśleć niektóre sytuacje życiowe. Dziękuję autorce za egzemplarz ❤️
Asia_czyta_książki - awatar Asia_czyta_książki
ocenił na 10 1 miesiąc temu
Jestem Nina Wioleta Klimkiewicz
Jestem Nina
Wioleta Klimkiewicz
„Jestem Nina” autorstwa Wiolety Klimkiewicz to powieść, która już od pierwszych stron daje czytelnikowi poczucie obcowania z historią bardzo osobistą, niemal intymną. Wioleta Klimkiewicz nie stawia na efektowną fabułę ani gwałtowne zwroty akcji – zamiast tego prowadzi nas przez emocjonalny krajobraz bohaterki, w którym najważniejsze są uczucia, wspomnienia i to, co niewypowiedziane. Główna bohaterka, Nina, to postać daleka od literackich ideałów. Jest krucha, momentami zagubiona, ale jednocześnie naznaczona doświadczeniem, które zmusza ją do nieustannego konfrontowania się z samą sobą. Jej życie, pozornie poukładane po stracie męża, zostaje nagle zachwiane przez pojawienie się Amelii – dziewczyny jej syna, która uruchamia lawinę trudnych wspomnień. Ten punkt wyjścia staje się dla autorki pretekstem do opowiedzenia historii o powrotach do przeszłości, które bywają bardziej bolesne niż sama teraźniejszość. Największym atutem powieści jest jej warstwa emocjonalna. Klimkiewicz bardzo uważnie przygląda się stanom psychicznym swojej bohaterki, pokazując proces żałoby, radzenia sobie z traumą i próbę odbudowania wewnętrznej równowagi. Emocje nie są tu dodatkiem do fabuły – one ją napędzają. Czytelnik nie tyle śledzi wydarzenia, ile wchodzi w świat przeżyć Niny, odczuwając jej niepokój, zazdrość czy lęk. Istotną rolę odgrywa również motyw tajemnicy. Autorka stopniowo odsłania przeszłość, budując napięcie w sposób subtelny, ale konsekwentny. Symboliczny obraz białej róży pojawiającej się na grobie męża działa jak zapowiedź tego, co nieuniknione – konfrontacji z prawdą, której Nina przez lata unikała. Ten element nadaje powieści lekko intrygujący ton, nie zaburzając jednak jej obyczajowego charakteru. Ciekawym tłem dla tej historii jest Rzym, który pojawia się w powieści nie tylko jako miejsce akcji, ale również jako przestrzeń kontrastująca z emocjonalnym ciężarem bohaterki. Opisy miasta wprowadzają momenty oddechu, pozwalają czytelnikowi na chwilę oderwać się od napięcia i jednocześnie wzbogacają narrację o wizualny wymiar. Styl autorki jest prosty, ale nacechowany emocjonalnie. Nie znajdziemy tu skomplikowanych konstrukcji ani literackich eksperymentów – język jest bezpośredni, momentami wręcz oszczędny, co działa na korzyść autentyczności. Dzięki temu historia Niny wydaje się bliższa, bardziej „prawdziwa”, jakby mogła wydarzyć się tuż obok. Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki Klimkiewicz ukazuje relacje międzyludzkie. To nie są relacje idealne ani jednoznaczne – pełne są niedopowiedzeń, napięć i emocjonalnych zawirowań. Szczególnie relacja między Niną a jej synem oraz jego partnerką staje się polem do eksplorowania tematów takich jak zaufanie, zazdrość i trudność w odpuszczaniu przeszłości. „Jestem Nina” to powieść, która nie daje łatwych odpowiedzi. Zamiast tego zmusza do refleksji nad tym, jak bardzo przeszłość wpływa na nasze decyzje i czy rzeczywiście można się od niej uwolnić. To także historia o odwadze – nie tej spektakularnej, ale cichej, codziennej, polegającej na mierzeniu się z własnymi emocjami. To książka dla czytelników ceniących literaturę obyczajową opartą na psychologicznej głębi i autentyczności. Nie epatuje dramatyzmem, ale pozostawia po sobie wyraźny ślad – taki, który skłania do zatrzymania się i zadania sobie kilku niewygodnych, ale potrzebnych pytań.
mkcelinska - awatar mkcelinska
oceniła na 8 14 dni temu
Pogoda pod psem Katarzyna Ryrych
Pogoda pod psem
Katarzyna Ryrych
💙 "Pogoda pod psem" to powieść, która skłania do refleksji i zatrzymania się na chwilę. Autorka bardzo wyraźnie pokazuje, jak ogromne znaczenie w życiu mają rozmowa i bliskość. Jak często ludzie są ze sobą, a jednak żyją osobno. Zamknięci w swoich myślach, niedopowiedzeniach i lękach. A przecież tak wiele zależy od nas ! Od tego, czy zdecydujemy się zawalczyć o zmianę, czy zostaniemy w tym, co znane, nawet jeśli wiemy, że nie przyniesie nam to szczęścia. 💙 Książka przypomina, że zawsze jest dobry moment na zmiany. Czasem warto zrobić krok wstecz, jeśli prowadzi on w stronę spokoju i spełnienia. Zachęca, by żyć pełniej, być dla siebie życzliwym i otwartym na drugiego człowieka, nie oglądając się na opinie innych. 💙 W powieści poznajemy m.in. Leopolda, który w Wigilię znajduje na klatce schodowej pudełko z czterema szczeniętami i postanawia znaleźć dla nich nowe domy. Towarzyszymy także Filipowi- samotnemu mężczyźnie, który powoli traci nadzieję na poznanie kogoś bliskiego. Los jednak stawia na jego drodze Agatę i między nimi niemal od razu rodzi się nić porozumienia.🐾 💙 Autorka pokazuje, jak obecność drugiego człowieka i miłość potrafią zmienić spojrzenie na świat. Obserwujemy przemianę bohaterów i ich powolne otwieranie się na szczęście, które często jest bliżej, niż się wydaje. 💙 Historia niesie wiele ważnych wartości, ale w pewnym momencie stała się dla mnie nieco męcząca. Bywała zbyt przesłodzona, a niektóre sceny i dialogi wydawały się mało realistyczne, wręcz absurdalne. 💙 Mimo to "Pogoda pod psem" to ciepła, pełna nadziei historia, przy której można zapomnieć o troskach dnia codziennego i po prostu spędzić miły czas. Polecam ją szczególnie osobom, które cenią powieści o relacjach międzyludzkich, przemianie i małych codziennych cudach.
Migotka - awatar Migotka
oceniła na 6 3 dni temu
Córka Róży Anna Wojtkowska-Witala
Córka Róży
Anna Wojtkowska-Witala
"Córka Róży" A. Wojtkowska - Witala Wyd. Lucky Księżkę przeczytałam w ramach booktur zorganizowanego przez prowadząceblog Czytam dla przyjemności za co bardzo dziękuję. Z przyjemnością sięgnęłam po kolejną książkę autorki by zanurzyć się w opisanej historii. Historia ta jest napisana poniekąd dwupłaszczyznowo. Róża Sznajder rodzi w Zgorzelcu córkę , a ojciec pozostaje nieznany. Rodzice Róży wraz z całą rodziną przeprowadzają się do Niemiec i zmieniają swoje życie. Córka Róży - Maria jest przez matkę (która jest bardzo wycofana wobec ludzi ze względu na swój wygląd) wychowywana bardzo surowo . Jest kontrolowana można powiedzieć ,że żyje pod kloszem) gyż matka chce chronić ją przed złem świata. Duży wpływ na wychowanie Marii ma też jej babcia Gisele. Kobieta ta jest bardzo wymagająca i stanowcza wobec swojej rodziny,męża i dzieci. Chce wszystkich podporządkować swoim rządom. Maria przeżywa jako dziecko i jako nastolatka różne problemy, te związane ze szkołąi rówieśnikami. Zdarza się też w jej życiu okropny incydent, który chowa głęboko w sobie, a o którym wie jedynie babcia.. Dziewczynie brakije całe życie ojca i bardzo za nim tęskni. Chcąc wyrwać spod kontroli mamy i babci wyjeżdża na studia do Berlina, a później ( po śmierci mamy) decyduje się na wyjazd do Polski by odnaleźć swego ojca. W podróży spotyka ją nieoczekiwana przygoda podczas której poznaje Kacpra i zmienia trochę swe plany. Zamiast do miasta w którym mieszka ojciec jedzie do schroniska Rysianka w Beskidzie Żywieckim do Kacpra. Czy Maria odnajdzie siebie i odpowiedzi na swoje pytania pośród spokoju gór? Czy między Marią a Kacprem narodzi się uczucie? Czy odnajdzie ojca? Co wydarzy się w życiu tej młodej kobiety? Ja wiem, a Was drodzy Czytelnicy zachęcam do przeczytania tej książki. Podsumowując ta historia jest o niebanalnych wyborach, o zaskakującej miłości, o tragedii i więzach rodzinnych. Jest pełna emocji i wzruszeń. Polecam.
Małgorzata Wiśniewska - awatar Małgorzata Wiśniewska
oceniła na 8 9 dni temu
Tajemnica Ocean Blue Karolina Winiarska
Tajemnica Ocean Blue
Karolina Winiarska
„Miała wrażenie, że wokół niej snuje się subtelna nić pozorów, a tak naprawdę żadna z poznanych do tej pory osób nie jest taka, jak się wydawało. Ona sama zaś uwielbiała takie sytuacje - pełne niedopowiedzeń i tajemnic.” Dzięki librariada mogłam wziąć udział w booktourze i poznać twórczość Karoliny Winiarskiej. Tym razem przenosimy się na Jamajkę, by odpocząć w najbardziej luksusowym hotelu – Ocean Blue. Czy autorka kryminałów znajdzie tam temat do napisania nowej książki? A może poświęci się relaksowi i pewnemu mężczyźnie, który kiedyś skradł jej serce? Przekonajmy się… „Wszyscy wokół nosili maski, a ona musiała poznać ich prawdziwe oblicze.” Eliza Bartkowska cierpi na brak weny dlatego kiedy dostaje zaproszenie od Richarda Whitemore’a, wyjeżdża na Jamajkę by wypocząć i poszukać natchnienie. Jednak wakacyjnego czasu zakłóciło samobójstwo Evy du Lac, artystki zatrudnionej w hotelu. Czy to na pewno było samobójstwo? Pożegnalny list mógł napisać każdy, a podejrzanych robi się coraz więcej. Czy Elizie uda się odkryć prawdę? Jakie sekrety ujrzą światło dzienne? Czy prywatne śledztwo pomoże jej odzyskać wenę? „Prawda zawsze znajduje drogę. Nawet przez najciemniejsze chmury (…)” To bardzo przyjemny kryminał. Chciałabym powiedzieć, że ma w sobie coś z kryminału retro, choć nie jestem pewna, czy można go w stu procentach zaliczyć do tego gatunku. Pewnym jest za to, że dostarczy czytelnikowi przyjemnej rozrywki na jeden wieczór. Bohaterowie zróżnicowani, jednych polubimy od pierwszego spotkania, inni wzbudzą raczej mniej pozytywne odczucia. Zagadka śmierci rozwija się niespiesznie, zapewniając czytelnikowi coraz to więcej niewiadomych i podejrzanych, by pod koniec spiąć wszystko w jedną całość. Jeśli macie ochotę rozwiązać zagadkę śmierci pewnej artystki i jednocześnie zwiedzić słoneczna Jamajkę, sięgajcie po tę historię…
Lila - awatar Lila
oceniła na 7 17 dni temu
Zeszyt w skórzanej oprawie Dagmara Rek
Zeszyt w skórzanej oprawie
Dagmara Rek
"- Życie nie po­le­ga na oszczę­dza­niu pie­nię­dzy i za­my­ka­niu się w pracy albo w czte­rech ścia­nach. Życie to prze­ży­wa­nie chwil, tak jakby każda miała być tą ostat­nią. Dla­te­go warto wyjść na spa­cer z kawą ku­pio­ną gdzieś po dro­dze. – Pod­nio­sła kubek. – Pójść coś zjeść do re­stau­ra­cji, nie pa­trząc na ceny czy wy­je­chać poza miej­sce za­miesz­ka­nia i nie my­śleć o tym, co zo­sta­wi­li­śmy za sobą. Dom, pracę, kre­dy­ty, obo­wiąz­ki. Tylko my­śleć o tym, co nas czeka. Cie­szyć się z każ­dej chwi­li, ko­rzy­stać z niej, bawić się, sza­leć, śmiać." Kiedy zaczęłam czytać "Zeszyt w skórzanej oprawie", spodziewałam się spokojnej historii obyczajowej. I rzeczywiście taka jest, ale jednocześnie niesie ze sobą sporo emocji i refleksji. To książka, która nie opiera się na gwałtownej akcji, lecz na relacjach, emocjach i powolnym odkrywaniu ludzkich historii. Autorka pokazuje dwa zupełnie różne światy, w których dorastają bohaterki. Sandra żyje w domu, gdzie wszystko podporządkowane jest zasadom jej matki, Heleny. Dziewczyna oprócz szkoły musi pomagać w sklepach rodziców, właściwie za darmo, a wolnego czasu ma bardzo niewiele. Helena jest osobą niezwykle władczą, nieuznającą kompromisów i przekonaną, że tylko jej sposób na życie jest właściwy. Ojciec Sandry, Piotr, dla świętego spokoju zgadza się na wszystko, przez co dziewczyna często zostaje sama ze swoimi marzeniami i potrzebami. Zu­peł­nie inaczej wygląda życie Karoliny. Ona dorasta w domu pełnym ciepła, rozmów i wsparcia. Jej rodzice są otwarci na jej potrzeby, a mama Klaudia, jest pisarką kryminałów, co dodaje tej historii jeszcze ciekawszego tła. Widać tu wyraźnie, jak bardzo atmosfera w domu wpływa na młodego człowieka i jego spojrzenie na świat. Szczególną rolę w tej historii odgrywa tytułowy zeszyt. Nie jest on tylko przedmiotem znalezionym gdzieś w ukrytej szufladce. Z czasem okazuje się zapisem emocji i życia tajemniczej Bogny Jastrząb. W jego stronach kryją się myśli, tęsknoty i wspomnienia właścicielki, a przede wszystkim ogromny żal za niespełnioną miłością do pewnego H. Z zapisków przebija świadomość, jak wiele można stracić, kiedy zamiast słuchać siebie, zaczynamy żyć według oczekiwań innych. Ten zeszyt staje się cichą lekcją o tym, że warto iść za głosem serca, mieć odwagę spełniać marzenia i nie pozwolić, by cudze opinie zatrzymały nas w miejscu. Bardzo ciekawie pokazana jest też przemiana Heleny. Wygrany w konkursie wyjazd do Gdyni staje się dla niej momentem przełomowym. Rozmowy z obcymi ludźmi, spojrzenie na życie z innej perspektywy sprawiają, że zaczyna dostrzegać rzeczy, których wcześniej nie chciała widzieć. Zaczyna rozumieć, że życie jest tylko jedno i że czasem warto pozwolić sobie i innym żyć pełniej, chwytać chwile i nie zamykać się w sztywnych zasadach. Ta książka zostawia z refleksją, że każdy z nas nosi w sobie jakąś historię, czasem zapisaną w starym zeszycie, a czasem tylko w sercu. To spokojna, momentami wzruszająca opowieść o dorastaniu, rodzinnych relacjach, niespełnionych uczuciach i o odwadze, by w końcu zacząć żyć w zgodzie ze sobą.
BlogerkaAnka - awatar BlogerkaAnka
oceniła na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Amore mio! Burza

Więcej
Jagna Rolska Amore mio! Burza Zobacz więcej
Więcej