Metamorfoza

Okładka książki Metamorfoza autora Rachel Elliot, 9788375501964
Okładka książki Metamorfoza
Rachel Elliot Wydawnictwo: Media Service Zawada literatura dziecięca
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375501964
Tłumacz:
Anna Kunczik
Średnia ocen

5,6 5,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Metamorfoza w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Metamorfoza

Średnia ocen
5,6 / 10
52 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Metamorfoza

avatar
274
136

Na półkach: , ,

Długo zastanawiałam się czy w ogóle coś o tej książce pisać, zwłaszcza,że czytałam ją w dzieciństwie. Książka powstała w oparciu o serial dla dzieci/młodzieży ( przedział mniej więcej 7-11) pt: H2O WYSTARCZY KROPLA. Główni odbiorcy to dziewczynki raczej. Ja pamiętam,że z początku, gdy moje kuzynki oglądały ten serial o dziewczynach- syrenkach ja nie byłam zafascynowana. Później mi odbiło, a że stałam się fanką i lubię czytać to chyba 4 części przeczytałam. Książka nie różni się od serialu, ale może to być dobry początek dla dzieci jeśli chodzi o czytanie, a przecież to ważne. Dla fanek H2O mogę polecić- coś o przyjaźni przede wszystkim.

Długo zastanawiałam się czy w ogóle coś o tej książce pisać, zwłaszcza,że czytałam ją w dzieciństwie. Książka powstała w oparciu o serial dla dzieci/młodzieży ( przedział mniej więcej 7-11) pt: H2O WYSTARCZY KROPLA. Główni odbiorcy to dziewczynki raczej. Ja pamiętam,że z początku, gdy moje kuzynki oglądały ten serial o dziewczynach- syrenkach ja nie byłam zafascynowana....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
228
73

Na półkach: ,

spoko jak byłam mała bardzo lubiłam h2o :)

spoko jak byłam mała bardzo lubiłam h2o :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
559
239

Na półkach: , , ,

Serial był super, książka oczywiście mu nie dorównała ;)

Serial był super, książka oczywiście mu nie dorównała ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

77 użytkowników ma tytuł Metamorfoza na półkach głównych
  • 71
  • 5
  • 1
25 użytkowników ma tytuł Metamorfoza na półkach dodatkowych
  • 19
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Metamorfoza

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Aniołki z ulicy Śliwkowej Ewa Maria Ostrowska
Aniołki z ulicy Śliwkowej
Ewa Maria Ostrowska
Stanowczo nie wolno mi szperać wśród nowości w naszej bibliotece! Zawsze wypatrzę coś, co koniecznie muszę przeczytać, bo inaczej świat się zawali. I nieważne, że na półce czekają trzy stosy, nieczytanych jeszcze, książek. Nieważne. Ważne, że ta akurat książka jest mi do szczęścia tu i teraz potrzebna! I tak właśnie było z powieścią Ewy Ostrowskiej, „Aniołki z ul. Śliwkowej czyli Tajemnica państwa Mroczków”. Już sam tytuł zachęca do sięgnięcia po tę właśnie książkę. Ponadto książkę przepięknie wydało krakowskie Wydawnictwo Skrzat z cudnymi ilustracjami Łukasza Ryłki i sam jej wygląd ciągnie oko. Nie zastanawiałam się ani chwili i już książka - hop siup - poleciała do zamówień. I jak szybko tam poleciała, tak szybko została przeze mnie pochłonięta. Powieść Ewy Ostrowskiej czyta się wprost rewelacyjnie! A duży, przejrzysty druk cudnie przyspiesza czynność czytania. Ha! Choć to może raczej niekoniecznie dobrze, bo powieść Ewy Ostrowskiej jest tak przyjemna w odbiorze, że aż żałuję jej pospiesznego przeczytania. Język powieści nieco naiwny. Bardzo prosty. Pewnie dlatego, iż książka w głównej mierze przeznaczona jest dla dzieci i młodzieży. Ale mnie taka naiwność fascynuje. Sprawia, że historię Aniołków odbiera się jako ciepłą opowieść o sąsiadach, o nas samych, o naszych wygłupach z lat dziecięctwa. Wielu z nas uganiało się po płotach (no może nie ja, bom ja tchórz jakich mało),grało w podchody, chodziło w zakazane rejony, znosiło do domu zakazane przedmioty bądź zwierzęta, których nasi rodzice wcale a wcale nie chcieli przygarnąć, a także wielu z nas węszyło jakieś tajemnice, wymyślało wrogów i koniecznie rwało się do objawienia całemu światu jacy to jesteśmy dzielni, odkrywając - mrożące krew w żyłach – sekrety naszych sąsiadów. No i jak nie polubić takich Aniołków? Aniołków, które bardziej przypominają czorty z piekła rodem, czyli nas samych z lat „młodości durnej i chmurnej”. Taką właśnie historią raczy nas Ewa Ostrowska. Jej „Aniołki” to: przebojowa Fredzia (kłamczucha jakich mało!),strachliwa Banieczka (która panicznie boi się swojej mamy),wrażliwa Buźka (której oczy wilgotnieją nawet wtedy, gdy wszyscy są szczęśliwi i nic złego się nikomu nie dzieje!). Oprócz trzech Aniołków mam jeszcze Pysiolka, brat Banieczki. Dziecko niby 6-letnie, a zachowuje się jak stary-maleńki. Wielki wszerz i wzdłuż. Cwany i to w zasadzie dzięki niemu na ulicy Śliwkowej afera goni aferę. W ogóle ulica Śliwkowa jest dość specyficzną spośród wszystkich ulic osiedla owocowego. Mało przy niej domków. Ludzie niezbyt zamożni, ale dobrzy. Dzielą z sobą nie tylko radości, ale i smutki. Nawet jeśli się pokłócą, powiedzą sobie coś przykrego, potrafią przeprosić i wyciagnąć rękę do zgody. Ten niemal idylliczny obraz uliczki psują tylko jedni mieszkańcy, państwo Mroczek. Którym nawet nie wiadomo, jak patrzy z oczu, bo ciągle noszą je zasłonięte wielkimi kapeluszami. Kiedy Buźka wyjeżdża na darmowe kolonie i niepodziwanie wraca z nich prędzej, niż to było przewidziane, okazuje się, że z państwem Mroczek wiąże się jakaś mroczna tajemnica. Na koloniach Buźka poznaje Wiktora… Wiktora Mroczka… Czy to tylko zbieżność nazwisk? Czy może coś się za tym kryje? Czy to możliwe, że obcy chłopiec jest aż tak podobny do sąsiadów z ulicy Śliwkowej? To jest coś, czym koniecznie muszą się zająć Aniołki z Pysiolkiem na czele! A jak sobie poradzą z tą tajemniczą przygodą? Przekonajcie się sami.
buschka - awatar buschka
oceniła na715 lat temu
K@jamoko czyli kłopoty nastolatki Renata Opala
K@jamoko czyli kłopoty nastolatki
Renata Opala
Zapracowani rodzice, małe kłopoty finansowe na widnokręgu, pierwsza miłość, mały wakacyjny romans, pokonywanie własnych słabości i swojej nieśmiałości, chęć imponowania i akceptacji, kochająca babcia i rodzice spełniający największe marzenie , a do tego internetowa znajomość, nowe technologie, zderzenie bogactwa (jeśli tak można powiedzieć o klasie średniej) i biedy (rodzina z kilkoma dziećmi posiadająca niewielkie dochody, czyli standard w naszym kraju) – to wszystko w jednej książce o Monice, która właśnie dostała się do gimnazjum, więc jest już na tyle dużą i odpowiedzialną dziewczyną, by mieć psa, a którym będzie mogła przebywać i rozmawiać oraz opiekować się nim. Nowa szkoła, młode zwierzę, starzy i nowi znajomi staną się codziennością pełną problemów, które są częścią świata nastolatków, przez co fabuła może wydawać się oklepana. Bohaterowie są często tacy jak czytelnicy, do których książka jest adresowana: pełni sprzecznych uczuć, zagubienia, złości na świat, infantylnych zachowań i niespodziewanych wybuchów radości. Jest to świat, który gimnazjaliści znają z amerykańskich seriali kierowanych do nich (trochę w nich złośliwości i braku zrozumienia norm społecznych). Całość można podsumować wejściem we wiek, w którym burza hormonów sprawia, że młodzi ludzie zaczynają nas irytować. Z pogodnych i przyjaznych dzieci stają się kapryśnymi nastolatkami, które nie bardzo wiedzą, czego chcą, ale i tak za wszelką cenę postawią na swoim, a dorosłych uznają za przeszkody do realizacji własnych celów. „K@jamoko” to świat nastolatków i to oni powinni ocenić, czy ta książka podoba im się. Myślę, że wielu gimnazjalistom problemy głównej bohaterki mogą być bliskie. Wielkim plusem jest obecność technologii (większość książek dla młodzieży ciągle osadza bohaterów w zacofanej komunie, kiedy niczego nie było, a radio i telewizja należały do niesamowitych odkryć zapewniających rozrywkę). Myślę, że dorosłym ta książka pozwoli spojrzeć na świat swoich dzieci nieco innym okiem. Przecież one nie są takie poważne jak nam się wydaje czy tak strasznie złe i wymagające. Po prostu przeżywają życie nieco inaczej niż my i właśnie o tym jest książka. Książkę polecam młodzieży od dwunastego do piętnastego roku życia.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na610 lat temu

Cytaty z książki Metamorfoza

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Metamorfoza