Amerykański buntownik. Życie Clinta Eastwooda

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- American Rebel. The Life of Clint Eastwood
- Data wydania:
- 2010-05-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-11-06
- Liczba stron:
- 352
- Czas czytania
- 5 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-245-8931-9
- Tłumacz:
- Piotr Grzegorzewski
W odróżnieniu od wcześniejszych biografów Eastwooda, Eliot szczerze opisuje jego artystyczne sukcesy i porażki, a także fascynujące związki między jego życiem a sztuką. Wnikliwe bada, w jaki sposób ten przeciętny uczeń i playboy zyskał sławę hollywoodzkiego „seksownego buntownika”, a potem, mimo wszelkich przeciwności, stał się jedną z najjaśniejszych gwiazd w panteonie sław i wielokrotnym laureatem Oscara. Analizuje też największe dzieła Eastwooda, filmy, które już dziś należą do klasyki kina.
„Amerykański buntownik”, pełen wnikliwych spostrzeżeń na temat prywatnego życia Eastwooda i jego działalności publicznej, jest niezwykle zajmującą lekturą, a zarazem najbardziej kompletną biografią aktora, który mimo że był Człowiekiem bez Imienia, odcisnął niezatarte piętno na świecie filmu.
[opis wydawcy]
Kup Amerykański buntownik. Życie Clinta Eastwooda w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Amerykański buntownik. Życie Clinta Eastwooda
Ponieważ Eastwood dziś kończy 90 lat (urodzony 31.05.1930),przeczytałem jedną z kilku posiadanych biografii tego aktora. Marc Eliot w "Amerykańskim buntowniku. Życie Clinta Eastwooda" stworzył prosty tekst, który chronologicznie śledzi karierę filmową bohatera. Dominuje w nim publiczna i zawodowa strona życia, prywatności jest niewiele, a jeśli już, to raczej taka możliwa do ustalenia obiektywnie. Wydobycie na światło dzienne prywatnego życia Eastwooda to zadanie trudne. Aktor broni swej prywatności od początku kariery. Wywiadów udziela niewiele, unika prasy, zapewne pozawierał z licznymi kochankami klauzule milczenia. To w ogólności nie zarzut, ale świadoma decyzja Clinta podyktowana potrzebą spokoju. Nie lubi rozgłosu (choć zainteresowanie publiczności filmowymi aktywnościami łechce i jego ego, jak każdego twórcę). "Amerykański buntownik" bardzo skąpo zbiera fakty z dzieciństwa i młodości Eastwooda, sporo jest tu bezradnych technik wypełniania treścią narracji w stylu, 'Eastwood spotkał kogoś i napiszmy kilka zdań o tym kimś' (dużo jest wstawek osób z wytwórni filmowych). To nie wina Eliota - po prostu o życiu prywatnym aktora, szczególnie z okresu przed spaghetti westernów Sergia Leone, niewiele wiadomo. Natłok nazwisk przewijających się może trochę rozpraszać do czasu, gdy prasa branżowa zaczęła się interesować Eastwoodem. Książka stanowi głównie relację z pracy zawodowej, więc dla znających twórczość Eastwooda, będzie dość oczywista. Co nie znaczy, że nie ma szans na zaskoczenie. Sam nie wiedziałem, że podczas kręcenia "Tylko dla orłów", gdy Richard Burton wieczorami użalał się nad sobą skupiony na zawartości kieliszka, Clint z jego żoną Elizabeth Taylor planował przyszły film, który chcieli razem nakręcić (ostatecznie w "Dwóch mułach dla siostry Sary" wystąpiła Shirley MacLaine). Takich ciekawostek uzbierało się trochę. Poza tym interesujące były historie zaplecza branży filmowej Holywood, gdzie pieniądze od zawsze napędzają zarówno do ciekawej twórczości, jak i do krętactwa. Starcia na linii aktor-reżyser-producent-wytwórnia z 'towarzyszącymi' im prawnikami biegającymi z pozwami, podbieranie scenariuszy i scenarzystów - to codzienność. Nie powinno dziwić, że samotnik Eastwood chciał zmaksymalizować 'brak takich komplikacji' i szybko założył wytwórnię, często sam reżyserował i unikał dubli scen. Trochę szkoda części opisów filmowych, które są zdawkowe, zbyt często skupione na prostym zrelacjonowaniu fabuły i to czasem w stylu bulwarówek - "film miał w sobie tyle życia, co zabalsamowane zwłoki" (str. 108) - to o "Pomaluj swój wóz" - bardzo nietypowym filmie dla Clinta, bo to niemal musical, gdzie zagrał z Lee Marvinem. A chociażby sam polecam ten film, bo przy odpowiednim nastawieniu jest śmieszny, a do tego mamy w nim ciekawy trójkąt miłosny. Autor widać nie za bardzo chciał analizować treści filmów (szczególnie tych nienagrodzonych). Dostrzegłem jeden błąd Eliota w opisie fabuły przy czwartym Brudnym Harrym (str. 204). Książka nie jest wybitna, porywająca treścią, choć wystarczająco dobrze oddaje kreowany przez lata image Eastwooda, który najpierw szukał metod dojścia na szczyt, potem walczył o uznanie jako artysta, następnie uciekał przez zaszufladkowaniem do dwóch ról - Brudnego Harrego i Człowieka bez Imienia - i wyczekiwał pierwszego Oscara, a potem statuetki aktorskiej, której wciąż nie ma. Przez lata doskwierała mu jedna z bezwzględnych krytyczek filmowych Pauline Kael, która przez cztery dekady konsekwentnie odrzucała jego dorobek (wyśmiała nawet bardzo nastrojowego "Birda" - świetny film o wybitnym jazzmanie Charlesie Parkerze - zastanawiając się, czy Clint zapłacił rachunek za prąd, bo film jest bardzo mroczny). Być może przez to trafił nawet na kozetkę psychiatry. W tle tych zmagań, w życiu Clinta toczyło się życie prywatne, o którym więcej dowiadujemy się przy głośnym procesie po wieloletnim związku z Sondrą Locke (str. 243-279). Żyła tym prasa i telewizja, więc Eliot też sporo o skandalu pisze. Sam Eliot pozycjonuje swoją biografię, jako kompromis między dwiema skrajnymi, i bardzo głośnymi, biografiami - hagiografią (*) i bezwzględną krytyką szarej niejednoznaczności prywatnej Clinta (**). Obie nie zawierają szerszego kontekstu najnowszego, w którym Eastwood, przekroczywszy 70 lat, ciekawie znalazł swoje miejsce w godzeniu się ze starością. Jego filmy w XXI wieku dodają mu nowego wymiaru aktorskiego i reżyserskiego. Na szczęście Eliot (pisząc swój tekst w 2009) był w stanie dostrzec atuty zbudowanej przez Clinta niezależności filmowej. Wytwórnie z niezmiennym kultem młodości, wypychają na boczne tory aktorów starszego pokolenia. Eastwood pięknie temu się przeciwstawił. Trochę szkoda, że snuta narracja jest mało fabularyzowana. Z jednej strony daje to gwarancję trzymania się faktów, z drugiej zgubienie wielobarwności opowieści. Zabrakło mi opisów twórczego nieładu i językowych niedomówień, które towarzyszyły kręceniu 'trylogii dolara' na hiszpańskich bezdrożach. Szkoda takiej mniej formalnej narracji, którą można by zacząć, jak Michał Talarek (***),że samą urodzeniową wagą przekraczającą 6kg stał się Eastwood sławny. Eliot trochę wycofując się z własnej oceny bohatera, rezygnując z ciekawej techniki, którą lubił budować Douglas Thompson w swoich książkach. (****) Biograficzna propozycja Eliota to klasyczne, choć niepełnowymiarowe, odczytanie Eastwooda. Jeśli ktoś szuka faktów - tu są zebrane - to ważna baza. Do tego całość kończy ciekawa, bo z rozbudowaną obsadą, filmografia. Trochę brak jednak w tym życia. Szkoda wielu smaczków, na które zabrakło miejsca. Przecież Clint to ktoś zdecydowanie więcej, niż ocena jego aktorskich możliwości podsumowanych przez Sergia Leone - że Eastwood miał dwie kreacje wnętrza bohatera: w kapeluszu i bez. Rewolwerowiec to jednak zupełnie ktoś inny niż starszy pan podrywający emerytki, zachwalając cebulki tulipanów, w ostatnim filmie (*****). Fani aktora i tak tę książkę muszą przeczytać, a reszcie polecam jej lekturę razem z kilkoma innymi dostępnymi po polsku. Na pewno warto czekać na pełne podsumowanie życia Eastwooda, takie solidniejsze objętościowo i oddające przemiany stylu twórczości z ostatnich latach. DOBRA - 7/10 ========== * Schickel R., "Clint Eastwood: A Biography", Random House 1996 ** McGilligan P., "Clint: The Life and Legend", St. Martin's Press 1999 (ta książka po ukazaniu się, zapoczątkowała prawniczą batalię Clinta z autorem o zniesławienie, ostatecznie McGilligan dokonał kilku poprawek w kolejnym wydaniu książki) *** Michał Talarek, "Clint Eastwood. Życie po obu stronach kamery", 2012 (autor to niepoprawny fan Clinta, a książka ukazała się wyłącznie dzięki jego samozaparciu i inwestycjom w produkcję książki) **** Douglas Thompson doczekał się dwóch polskich tłumaczeń: "Clint Eastwood. Seks i sława", Nasza Księgarnia 1993;"Clint Eastwood. Człowiek wart miliard dolarów", Świat Książki 2007 ***** "Przemytnik" - "The Mule" z 2018
Oceny książki Amerykański buntownik. Życie Clinta Eastwooda
Poznaj innych czytelników
202 użytkowników ma tytuł Amerykański buntownik. Życie Clinta Eastwooda na półkach głównych- Chcę przeczytać 102
- Przeczytane 97
- Teraz czytam 3
- Posiadam 49
- Biografie 6
- Film 4
- Chcę w prezencie 2
- Kino 2
- Zaklepane 1
- Reportaże_i_ współczesny_świat 1
















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Amerykański buntownik. Życie Clinta Eastwooda
Ponieważ Eastwood dziś kończy 90 lat (urodzony 31.05.1930),przeczytałem jedną z kilku posiadanych biografii tego aktora. Marc Eliot w "Amerykańskim buntowniku. Życie Clinta Eastwooda" stworzył prosty tekst, który chronologicznie śledzi karierę filmową bohatera. Dominuje w nim publiczna i zawodowa strona życia, prywatności jest niewiele, a jeśli już, to raczej taka możliwa do ustalenia obiektywnie. Wydobycie na światło dzienne prywatnego życia Eastwooda to zadanie trudne. Aktor broni swej prywatności od początku kariery. Wywiadów udziela niewiele, unika prasy, zapewne pozawierał z licznymi kochankami klauzule milczenia. To w ogólności nie zarzut, ale świadoma decyzja Clinta podyktowana potrzebą spokoju. Nie lubi rozgłosu (choć zainteresowanie publiczności filmowymi aktywnościami łechce i jego ego, jak każdego twórcę).
"Amerykański buntownik" bardzo skąpo zbiera fakty z dzieciństwa i młodości Eastwooda, sporo jest tu bezradnych technik wypełniania treścią narracji w stylu, 'Eastwood spotkał kogoś i napiszmy kilka zdań o tym kimś' (dużo jest wstawek osób z wytwórni filmowych). To nie wina Eliota - po prostu o życiu prywatnym aktora, szczególnie z okresu przed spaghetti westernów Sergia Leone, niewiele wiadomo. Natłok nazwisk przewijających się może trochę rozpraszać do czasu, gdy prasa branżowa zaczęła się interesować Eastwoodem.
Książka stanowi głównie relację z pracy zawodowej, więc dla znających twórczość Eastwooda, będzie dość oczywista. Co nie znaczy, że nie ma szans na zaskoczenie. Sam nie wiedziałem, że podczas kręcenia "Tylko dla orłów", gdy Richard Burton wieczorami użalał się nad sobą skupiony na zawartości kieliszka, Clint z jego żoną Elizabeth Taylor planował przyszły film, który chcieli razem nakręcić (ostatecznie w "Dwóch mułach dla siostry Sary" wystąpiła Shirley MacLaine). Takich ciekawostek uzbierało się trochę. Poza tym interesujące były historie zaplecza branży filmowej Holywood, gdzie pieniądze od zawsze napędzają zarówno do ciekawej twórczości, jak i do krętactwa. Starcia na linii aktor-reżyser-producent-wytwórnia z 'towarzyszącymi' im prawnikami biegającymi z pozwami, podbieranie scenariuszy i scenarzystów - to codzienność. Nie powinno dziwić, że samotnik Eastwood chciał zmaksymalizować 'brak takich komplikacji' i szybko założył wytwórnię, często sam reżyserował i unikał dubli scen.
Trochę szkoda części opisów filmowych, które są zdawkowe, zbyt często skupione na prostym zrelacjonowaniu fabuły i to czasem w stylu bulwarówek - "film miał w sobie tyle życia, co zabalsamowane zwłoki" (str. 108) - to o "Pomaluj swój wóz" - bardzo nietypowym filmie dla Clinta, bo to niemal musical, gdzie zagrał z Lee Marvinem. A chociażby sam polecam ten film, bo przy odpowiednim nastawieniu jest śmieszny, a do tego mamy w nim ciekawy trójkąt miłosny. Autor widać nie za bardzo chciał analizować treści filmów (szczególnie tych nienagrodzonych). Dostrzegłem jeden błąd Eliota w opisie fabuły przy czwartym Brudnym Harrym (str. 204).
Książka nie jest wybitna, porywająca treścią, choć wystarczająco dobrze oddaje kreowany przez lata image Eastwooda, który najpierw szukał metod dojścia na szczyt, potem walczył o uznanie jako artysta, następnie uciekał przez zaszufladkowaniem do dwóch ról - Brudnego Harrego i Człowieka bez Imienia - i wyczekiwał pierwszego Oscara, a potem statuetki aktorskiej, której wciąż nie ma. Przez lata doskwierała mu jedna z bezwzględnych krytyczek filmowych Pauline Kael, która przez cztery dekady konsekwentnie odrzucała jego dorobek (wyśmiała nawet bardzo nastrojowego "Birda" - świetny film o wybitnym jazzmanie Charlesie Parkerze - zastanawiając się, czy Clint zapłacił rachunek za prąd, bo film jest bardzo mroczny). Być może przez to trafił nawet na kozetkę psychiatry. W tle tych zmagań, w życiu Clinta toczyło się życie prywatne, o którym więcej dowiadujemy się przy głośnym procesie po wieloletnim związku z Sondrą Locke (str. 243-279). Żyła tym prasa i telewizja, więc Eliot też sporo o skandalu pisze.
Sam Eliot pozycjonuje swoją biografię, jako kompromis między dwiema skrajnymi, i bardzo głośnymi, biografiami - hagiografią (*) i bezwzględną krytyką szarej niejednoznaczności prywatnej Clinta (**). Obie nie zawierają szerszego kontekstu najnowszego, w którym Eastwood, przekroczywszy 70 lat, ciekawie znalazł swoje miejsce w godzeniu się ze starością. Jego filmy w XXI wieku dodają mu nowego wymiaru aktorskiego i reżyserskiego. Na szczęście Eliot (pisząc swój tekst w 2009) był w stanie dostrzec atuty zbudowanej przez Clinta niezależności filmowej. Wytwórnie z niezmiennym kultem młodości, wypychają na boczne tory aktorów starszego pokolenia. Eastwood pięknie temu się przeciwstawił. Trochę szkoda, że snuta narracja jest mało fabularyzowana. Z jednej strony daje to gwarancję trzymania się faktów, z drugiej zgubienie wielobarwności opowieści. Zabrakło mi opisów twórczego nieładu i językowych niedomówień, które towarzyszyły kręceniu 'trylogii dolara' na hiszpańskich bezdrożach. Szkoda takiej mniej formalnej narracji, którą można by zacząć, jak Michał Talarek (***),że samą urodzeniową wagą przekraczającą 6kg stał się Eastwood sławny. Eliot trochę wycofując się z własnej oceny bohatera, rezygnując z ciekawej techniki, którą lubił budować Douglas Thompson w swoich książkach. (****)
Biograficzna propozycja Eliota to klasyczne, choć niepełnowymiarowe, odczytanie Eastwooda. Jeśli ktoś szuka faktów - tu są zebrane - to ważna baza. Do tego całość kończy ciekawa, bo z rozbudowaną obsadą, filmografia. Trochę brak jednak w tym życia. Szkoda wielu smaczków, na które zabrakło miejsca. Przecież Clint to ktoś zdecydowanie więcej, niż ocena jego aktorskich możliwości podsumowanych przez Sergia Leone - że Eastwood miał dwie kreacje wnętrza bohatera: w kapeluszu i bez. Rewolwerowiec to jednak zupełnie ktoś inny niż starszy pan podrywający emerytki, zachwalając cebulki tulipanów, w ostatnim filmie (*****). Fani aktora i tak tę książkę muszą przeczytać, a reszcie polecam jej lekturę razem z kilkoma innymi dostępnymi po polsku. Na pewno warto czekać na pełne podsumowanie życia Eastwooda, takie solidniejsze objętościowo i oddające przemiany stylu twórczości z ostatnich latach.
DOBRA - 7/10
==========
* Schickel R., "Clint Eastwood: A Biography", Random House 1996
** McGilligan P., "Clint: The Life and Legend", St. Martin's Press 1999 (ta książka po ukazaniu się, zapoczątkowała prawniczą batalię Clinta z autorem o zniesławienie, ostatecznie McGilligan dokonał kilku poprawek w kolejnym wydaniu książki)
*** Michał Talarek, "Clint Eastwood. Życie po obu stronach kamery", 2012 (autor to niepoprawny fan Clinta, a książka ukazała się wyłącznie dzięki jego samozaparciu i inwestycjom w produkcję książki)
**** Douglas Thompson doczekał się dwóch polskich tłumaczeń: "Clint Eastwood. Seks i sława", Nasza Księgarnia 1993;"Clint Eastwood. Człowiek wart miliard dolarów", Świat Książki 2007
***** "Przemytnik" - "The Mule" z 2018
Ponieważ Eastwood dziś kończy 90 lat (urodzony 31.05.1930),przeczytałem jedną z kilku posiadanych biografii tego aktora. Marc Eliot w "Amerykańskim buntowniku. Życie Clinta Eastwooda" stworzył prosty tekst, który chronologicznie śledzi karierę filmową bohatera. Dominuje w nim publiczna i zawodowa strona życia, prywatności jest niewiele, a jeśli już, to raczej taka możliwa...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo tej pory patrzyłam na Clinta Eastwooda jak na wspaniałego aktora, świetnego reżysera, był jednym z moich ulubionych twórców i odtwórców.
No właśnie, był... gdyż po przeczytaniu tej biografii stracił On wiele w moich oczach. Jego moralność, a właściwie jej brak oraz to jak przedmiotowo traktował kobiety zostawiają wiele do życzenia.
Do tej pory patrzyłam na Clinta Eastwooda jak na wspaniałego aktora, świetnego reżysera, był jednym z moich ulubionych twórców i odtwórców.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo właśnie, był... gdyż po przeczytaniu tej biografii stracił On wiele w moich oczach. Jego moralność, a właściwie jej brak oraz to jak przedmiotowo traktował kobiety zostawiają wiele do życzenia.
Z biografii niniejszej na pewno można dowiedzieć się wielu informacji o CE; jednak niekiedy właśnie przez suche przedstawienie (momentami może nawet aż nazbyt szczegółowe) faktów książka się może dłużyć. Zabrakło mi głębszej próby nakreślenia portretu psychologicznego CE.
Z biografii niniejszej na pewno można dowiedzieć się wielu informacji o CE; jednak niekiedy właśnie przez suche przedstawienie (momentami może nawet aż nazbyt szczegółowe) faktów książka się może dłużyć. Zabrakło mi głębszej próby nakreślenia portretu psychologicznego CE.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, którą kupiłem do pociągu. I się zdiwiłem, bo jest to bardzo solidne, półnaukowe opracowanie filmowej biografii Eastwooda. Puściłem w ludzi i nie wróciło. Szkoda, bo bym jeszcze raz do tego zajrzał.
Książka, którą kupiłem do pociągu. I się zdiwiłem, bo jest to bardzo solidne, półnaukowe opracowanie filmowej biografii Eastwooda. Puściłem w ludzi i nie wróciło. Szkoda, bo bym jeszcze raz do tego zajrzał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMinusem tej książki są zbyt liczne opisy romansów, a zwłaszcza związku Clina z Sandrą Locke. Moim zdaniem autor zbytnio koncentruje się na życiu osobistym, jednocześnie zbyt mało prezentując punkt widzenia samego Eastwooda. Z drugiej strony, to dobrze, że ta biografia nie jest pomnikiem i możemy się dowiedzieć, że wielka postać światowego kina nie jest tak rycerska, jak by się mogło wydawać. Niewiele ma wspólnego z emploi Brudnego Harry'ego.
Minusem tej książki są zbyt liczne opisy romansów, a zwłaszcza związku Clina z Sandrą Locke. Moim zdaniem autor zbytnio koncentruje się na życiu osobistym, jednocześnie zbyt mało prezentując punkt widzenia samego Eastwooda. Z drugiej strony, to dobrze, że ta biografia nie jest pomnikiem i możemy się dowiedzieć, że wielka postać światowego kina nie jest tak rycerska, jak by...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzłowiek - pomnik, facet, na którego rzuciłabym się bez względu na wiek, stopień pomarszczenia ...wątroby i odległość, jaka nas dzieli. Zakochana jestem w tym Panu od dzieciństwa, od małego, średniego i dużego. Mam piękne, jasne i bardzo romantyczne wyobrażenie o Eastwoodzie, podsycane przez większość ról filmowych, z jakimi przyszło mu się zmierzyć. Jest to miłość dozgonna, ale ślepa i bardzo niedoskonała, gdyż po przeczytaniu tej książki mina bardzo mi zrzedła... Z legendami tak już chyba jest - przeczytasz o nich książkę i strasznie się rozczarowujesz... Przynajmniej jeśli chodzi o mnie. Niemniej gniotę nadal gdzieś tam w głowie mój własny, prywatny archetyp Clinta-nadczłowieka. Ojtam, ojtam, byłoby nudno, gdyby tak wszystko na poważnie brać...
Człowiek - pomnik, facet, na którego rzuciłabym się bez względu na wiek, stopień pomarszczenia ...wątroby i odległość, jaka nas dzieli. Zakochana jestem w tym Panu od dzieciństwa, od małego, średniego i dużego. Mam piękne, jasne i bardzo romantyczne wyobrażenie o Eastwoodzie, podsycane przez większość ról filmowych, z jakimi przyszło mu się zmierzyć. Jest to miłość...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to dość przyzwoita biografia prawdziwego artysty jakim jest CE. W książce brakuje mi tzw. "smaczków', anegdot o których bym wcześniej nie wiedział i za mało samego CE, jest natomiast dużo suchych faktów. Starannie jest opisana historia CE od początków kariery do momentu Grand Torino, sporo uwagi jest też poświęconej związku CE z całym stadem kochanek, a przede wszystkim z Sondrą Lockey oraz długoletnią i wyboistą współpracą z WB. Dla fanów CE jak najbardziej reszta niech sobie daruje...
Jest to dość przyzwoita biografia prawdziwego artysty jakim jest CE. W książce brakuje mi tzw. "smaczków', anegdot o których bym wcześniej nie wiedział i za mało samego CE, jest natomiast dużo suchych faktów. Starannie jest opisana historia CE od początków kariery do momentu Grand Torino, sporo uwagi jest też poświęconej związku CE z całym stadem kochanek, a przede...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiby w porządku, ale czegoś brakuje. Uwielbiam Clinta i dlatego żałuję, że tak na prawdę niewiele się o nim z tej książki dowiadujemy. Za duzo faktów, bez próby wniknięcia pod powierzchnię tego wszystkiego co się działo. Plus za niewybielanie bohatera, bez jednoczesnego popadania w tanią sensację
Niby w porządku, ale czegoś brakuje. Uwielbiam Clinta i dlatego żałuję, że tak na prawdę niewiele się o nim z tej książki dowiadujemy. Za duzo faktów, bez próby wniknięcia pod powierzchnię tego wszystkiego co się działo. Plus za niewybielanie bohatera, bez jednoczesnego popadania w tanią sensację
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLepsza od Thompsona ale bez rewelacji
Lepsza od Thompsona ale bez rewelacji
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawie napisana, obiektywna i rzetelna biografia. Polecam!
Ciekawie napisana, obiektywna i rzetelna biografia. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to