Maksymalnie udana egzystencja. Szkice o życiu i twórczości Mirona Białoszewskiego

125 str. 2 godz. 5 min.
- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 1997-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1997-01-01
- Liczba stron:
- 125
- Czas czytania
- 2 godz. 5 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8385605886
Książka o życiu i twórczości Mirona Białoszewskiego, które były nierozdzielne. Interesujące studium poety i poezji.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Maksymalnie udana egzystencja. Szkice o życiu i twórczości Mirona Białoszewskiego w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Maksymalnie udana egzystencja. Szkice o życiu i twórczości Mirona Białoszewskiego
Poznaj innych czytelników
39 użytkowników ma tytuł Maksymalnie udana egzystencja. Szkice o życiu i twórczości Mirona Białoszewskiego na półkach głównych- Chcę przeczytać 24
- Przeczytane 15
- Literatura polska 2
- Auto- i biografie 1
- Esej 1
- Posiadam 1
- Pisarze 1
- Poukładane 1
- Chcę w prezencie 1
- Z MBP 1
Tagi i tematy do książki Maksymalnie udana egzystencja. Szkice o życiu i twórczości Mirona Białoszewskiego
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Maksymalnie udana egzystencja. Szkice o życiu i twórczości Mirona Białoszewskiego
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Maksymalnie udana egzystencja. Szkice o życiu i twórczości Mirona Białoszewskiego
Dodaj cytat










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Maksymalnie udana egzystencja. Szkice o życiu i twórczości Mirona Białoszewskiego
🔰"O Mironie Białoszewskim opowiada się podobnie jak o sławnych cadykach i chasydach. W tych opowieściach nie było ważne tylko to, czego nauczali, ale i to, jak żyli - jak parzyli herbatę, czy wiązali sznurowadła. Czytelników fascynuje nie tylko jego twórczość, ale i przyzwyczajenia, idioksynkrazje [nadwrażliwości, fobie] i upodobania."
W swoim eseju Anna Sobolewska wspomina zwyczajne - niezwyczajne życie i niezwykłą twórczość poety Mirona. Autorka skupia się głównie na działalności twórczej Białoszewskiego, ale czasem odwołuje się również do biografii pisarza, czyni to jednak z dużą kulturą, wyjątkowo taktowne i dyskretne. Nawiązań do prywatnego życia tego twórcy nie sposób było uniknąć, gdyż - jak wspomina eseistka:
🔰"Jak żaden inny pisarz współczesny uczynił on swoje życie prywatne - życiem publicznym poprzez własne pisanie, składając czytelnikom zobowiązującą deklarację: "Spiszę wszystko". Równocześnie swojej najgłębszej prywatności, tej "nieliterackiej" poeta musiał nieraz zręcznie bronić."
W latach 1970 - 1983 Anna Sobolewska należała do kręgu osób, które otaczały tego ekscentrycznego twórcę i uczestniczyły w jego grach literackich:
🔰"Zaczęło się od tego, że dwoje studentów polonistyki, Agnieszka Kostrzyńska i Tadeusz Sobolewski, zachwyconych "Pamiętnikiem z Powstania Warszawskiego", postanowiło odwiedzić autora. Lektura "Pamiętnika" była dla tego pokolenia rewelacją. Agnieszka i Tadek wstąpili pewnego razu na plac Dąbrowskiego i już tam zostali jako przyjaciele i jako bohaterowie jego utworów. Ja dołączyłam do nich parę miesięcy później i też utkwiłam na długie lata."
Anna Sobolewska opisuje spotkania na "wtorkach" u Mirona, podczas których było się jednocześnie uczestnikiem, odbiorcą literatury, jak i "tworzywem" literackim, gdyż Białoszewski włączał swoich gości z ich życiowym bagażem do własnego pisania. Wszystko odbywało się w mieszkaniu poety, w którym wcześniej działał "Teatr Osobny". Pełno było tam jeszcze śladów tej przeszłości: rekwizytów, starych dekoracji, krzeseł, luster, gipsowych rzeźb. Gry intelektualne poety Mirona zamieniały się często w gry egzystencjalne, które on później opisywał.
🔰"(...) na "wtorkach", poeta wyplątywał ludzi z ich ról i poglądów. Jego publiczność i goście musieli odrzucić wszelkie formy zabezpieczenia: ukrycia za zasłoną potocznych wyobrażeń, powszechnych mniemań i sądów."
Eseistka porównuje te eksperymenty artystyczne do działalności Jerzego Grotowskiego i twierdzi, że spotkania na "wtorkach" były dla młodych ludzi lepszą edukacją polonistyczną niż ta, którą oferowały ówczesne uczelnie wyższe:
🔰"Okres pomarcowy 1968- 1970 był na filologiach uniwersyteckich martwy, ponieważ odeszli niemal wszyscy, którzy cokolwiek znaczyli."
🔰"(...) zachęcał nas do pielęgnowania własnej indywidualności, często wbrew naszym rodzinnym i społecznym (wówczas studenckim) obowiązkom. Wystarczyło iść z nim na spacer, żeby uświadomić sobie ułomność własnej percepcji. To Miron Białoszewski uczył nas "młodych", spontanicznego, nie uprzedzonego reagowania na wszystko i dostrzegania ukrytej poezji rzeczywistości."
Anna Sobolewska pisze, że idąc na pierwsze spotkanie z poetą spodziewała się zobaczyć dziwaka i abnegata, który z trudem radzi sobie w życiu. Tymczasem zaskoczyła ją jego osobowość i to jak swobodnie umiał wymykać się z ograniczeń narzucanych przez tradycję, ideologię, normy i role społeczne, konwencje literackie a nawet przez życie. Potrafił ze stoickim spokojem i drwiącym cynizmem potraktować nawet pobyt w szpitalu, gdy na łóżku reanimacyjnym po drugim zawale, podłączony do monitorów notował swoje wiersze, w których żart z sytuacji granicznej pomagał mu być może przezwyciężać bezsilność i rozpacz:
🔰"Od zawału
Do zawału
Raz na prędko
Raz pomału.
Najważniejsze:
W te odstępy
Poupychać
Kręty - węty,
I tak człowiek
Będzie święty,
Kiedy zejdzie
stąd"
/"Kabaret Kici-Koci", fragm./
Własną śmierć opisał w przekornym i zuchwałym utworze "Rozmowa Mistrza Mirona że Śmiercią", w którym poetę odwiedziła wyjątkowo natrętna dziennikarka o złowróżbnym nazwisku na literę "ś". Białoszewski umarł tak, jak to sobie w tym utworze wyprorokwał, śmiercią momentalną "padł rażony" w serce.
Autorce dziękuję za napisanie tego niezwykłego wspomnieniowego eseju. Pozwala on na wniknięcie w świat poety Mirona - życiowego i literackiego eksperymentatora o niepowtarzalnym sposobie bycia, któremu udało się zaistnieć w polskiej literaturze pięknej swoją "osobnością", pomimo norm i ograniczeń narzucanych przez czasy PRL-u. To była dla mnie niezwykła podróż literacka.
🔰"O Mironie Białoszewskim opowiada się podobnie jak o sławnych cadykach i chasydach. W tych opowieściach nie było ważne tylko to, czego nauczali, ale i to, jak żyli - jak parzyli herbatę, czy wiązali sznurowadła. Czytelników fascynuje nie tylko jego twórczość, ale i przyzwyczajenia, idioksynkrazje [nadwrażliwości, fobie] i upodobania."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW swoim eseju Anna Sobolewska...