
Bill, bohater Galaktyki

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Bill, bohater Galaktyki (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Bill, the Galactic Hero
- Data wydania:
- 1986-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1986-01-01
- Liczba stron:
- 224
- Czas czytania
- 3 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- Tłumacz:
- Arkadiusz Nakoniecznik
Bill bohater galaktyki to jeden z najbardziej cenionych utworów Harrisona i jednocześnie przykład humorystycznego nurtu jego pisarstwa. Jest on satyryczną polemiką z niektórymi aspektami twórczości najpopularniejszego z autorów amerykańskich - Roberta Heinleina.
Bill bohater galaktyki jest odpowiedzią satyryczną na militaryzm, imperializm i szowinizm, na typ edukacji, który - zdaniem Harrisona - produkuje nie supermenów, ale odmóżdżone roboty. O ile Heinlein igra z ideą nadczłowieka, a jego nieśmiertelni lub superinteligentni manipulatorzy są przedstawiani z sympatią, o tyle Harrison nie ma wątpliwości, że superman jest szkodliwy!
UWAGA
Książka w częściach była wydawana z Miesięcznikiem Fantastyka w roku 1986, jako środkowa wkładka do samodzielnego zszycia.
Kup Bill, bohater Galaktyki w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Bill, bohater Galaktyki
Jestem pod wrażeniem tej książki, nigdy wcześniej nie trafiłam na coś podobnego. Nie jest nowym tytułem, jest z 1965r., należącym do serii liczącym 7 części. Bardzo mi się spodobało poczucie humoru autora. Poprzez śmiech i całe mnóstwo szalonych (i odważnych) pomysłów ukazał absurd oraz bezsens wszystkiego tego, co ma do czynienia z wojną i biurokracją. W dodatku, widać było co to wszystko robi z człowieka i czym ten człowiek się staje. Gdyby książkę nie utrzymano w tonie humorystycznym, to myślę że byłby mocnym thrillerem sięgający aż po horror, biorąc pod uwagę same wydarzenia jakie miały miejsce. Początek jest powolny, ale jak się historia rozkręciła, to tyle się działo i zmieniało, ujawniając kolejne warstwy systemu, że nie było ani chwili nudy. Jedynie już w pewnym momencie było dla mnie trochę tego wszystkiego za dużo. Odniosłam wrażenie, iż autorowi bardzo zależało pokazanie swojego wykreowanego świata i podziwiam jego wyobraźnię, ale po prostu zaczęło mnie to przytłaczać. Natomiast opisów było naprawdę mało, powiedziałabym, że na tyle ile było to ściśle konieczne. Jeśli chodzi o samą główną postać o imieniu Bill, to nie mogę za wiele o nim powiedzieć. Był prostym i grzecznym chłopakiem, który stał się równocześnie ofiarą i pionkiem przez nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Jedynie poprzez jego reakcje mogłam się domyśleć co myślał o otaczającym go świecie, także o jego sytuacji w jakiej się znalazł. Pomimo lekkiego tonu, to jednak zakończenie było tragiczne, ale może tylko w taki sposób mogło wywrzeć duże wrażenie pozostawiając uczucie niesprawiedliwości i pewnej grozy.
Oceny książki Bill, bohater Galaktyki
Poznaj innych czytelników
1048 użytkowników ma tytuł Bill, bohater Galaktyki na półkach głównych- Przeczytane 575
- Chcę przeczytać 465
- Teraz czytam 8
- Posiadam 166
- Ulubione 14
- Fantastyka 14
- 2023 12
- Science Fiction 11
- 2024 8
- Chcę w prezencie 7





















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bill, bohater Galaktyki
Można wrzucić do jednego worka z Autostopem przez Galaktykę, Światem Dysku i może nawet Przygodami Wojaka Szwejka. Fabuła jest tylko nośnikiem śmiesznych perypetii, świata i postaci, i gra drugoplanową rolę.
Można wrzucić do jednego worka z Autostopem przez Galaktykę, Światem Dysku i może nawet Przygodami Wojaka Szwejka. Fabuła jest tylko nośnikiem śmiesznych perypetii, świata i postaci, i gra drugoplanową rolę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Przy okazji przyjrzał się otwartej czaszce swego kolegi. Pokrywa, trzymająca się na małym metalowym zawiasku, zaczynała się tuż nad linią uszu. Wewnątrz, zamiast kości, mózgu i różnych innych rzeczy, znajdowała się miniaturowa sterownia wyposażona w małe krzesełko, mikroskopijne urządzenia, ekrany i szafkę z napojami chłodzącymi.”
“A może zostaliśmy rozbici na atomy i wprogramowani do wielkiego komputera, który myśli sobie, że gdzieś jesteśmy, i wtedy tam jesteśmy?”
“Jego twarz, o jednym tylko, nabiegłym krwią oku, wykonana była z plastyku, cztery brakujące kończyny zastępowała plątanina błyszczących tłoków, drutów i elektronicznych podzespołów,a dystynkcje artylerzysty przyspawane miał do metalowej kraty pełniącej funkcję barku.”
Wojna nie ma w sobie nic z kobiety, niezależnie od tego czy rozgrywa się na ziemi, czy gdzieś w przyszłości na innych planetach. Oczywiście żyjemy w czasach, gdzie trudno doszukiwać się kosmicznych podbojów czy heroicznych czynów w walce z galaktycznymi zagrożeniami, ale na szczęście mamy “Billa. Bohatera galaktyki”, który z radością opowie nam o swojej karierze żołnierza w kosmicznej flocie, rzucając trochę światła na wzniosłe legendy.
Z tego co się orientuję autor prezentowanego dzieła, Harry Harrison jest poczytnym autorem, którego opowieści cieszą się u nas sporym zainteresowaniem, jednak ja - niedzielny fan sci-fi, spotykam się z nim pierwszy raz. A jak się zaraz przekonacie, było to bardzo udane doświadczenie.
“Bill. Bohater galaktyki” to historia młodego byczka z galaktycznych prowinicji, który w niezbyt lotny, pasujący do jego inteligencji poziom, zostaje zwerbowany do galaktycznej armii, by ramię w ramię z innymi druhami walczyć o pokój we wszechświecie, sławę i inne bajery obiecywane przez potężne wojsko. Lecz jak to w życiu bywa, wszystko jest piękne na papierze i na propagandowych filmach. Zabójcze szkolenie i późniejsza służba dalekie są od idylli, a na dodatek ciężko się dostosować do surowego i żołnierskiego życia.
Prezentowana powieść to świetna satyra na wojnę, międzygalaktyczny “Paragraf 22” a także opowieść, gdzie mury propagandy zderzają się z delikatnymi głowami naiwnych, gasząc zapał nawet wśród największych zwolenników. Bill, który jest raczej dobrym i prostym chłopakiem, stara się dostosować do nowej rzeczywistości jako trybik w armi, jednak przez wrodzony pech i jeszcze gorsze sploty wydarzeń, co chwilę pakuje się w komiczne, a czasem tragiczne przygody. Nie byłem w wojsku, raczej się nie wybieram (o ile nic nie wybuchnie) jednak wydaje mi się, że Harrison dobrze obnaża mechanizmy stojące za wojskową tresurą, punktując bezmyślne rozkazy i totalne odczłowieczanie jednostki. System nigdy się nie myli, dobry żołnierz ma być posłużny a wszystkie wartości z dawnego życia mają byc zastąpione przez podporządkowanie. W imię praw, które równie dobrze mogą być martwe.
Nie chcę zdradzić więcej niż powinienem, ale myślę, że świat się nie zawali, gdy dodam, że rozbawiło mnie straszenie rasą rzekomo ogromnych jaszczurek, które okazały się kilku calowe, a także przyszywanie ręki, gdzie delikwent dostał drugą prawą zamiast lewej. Harry to autor o przekonującym i lekkim piórze, dlatego uważam, że będziecie równie zadowoleni z lektury.
Polecam.
“Przy okazji przyjrzał się otwartej czaszce swego kolegi. Pokrywa, trzymająca się na małym metalowym zawiasku, zaczynała się tuż nad linią uszu. Wewnątrz, zamiast kości, mózgu i różnych innych rzeczy, znajdowała się miniaturowa sterownia wyposażona w małe krzesełko, mikroskopijne urządzenia, ekrany i szafkę z napojami chłodzącymi.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“A może zostaliśmy rozbici na atomy i...
Najważniejsze jest to, że nie miałam ochoty rzucić nią o ścianę w trakcie czytania. To już dobry znak.
Jednak książki tego typu próbują sparodiować wszystko, więc opowieść przeskakuje z jednego miejsca na drugie, nie zastanawiając się za bardzo co tak naprawdę chce powiedzieć. Treść więc trochę przypomina parówkę, do której autor powrzucał co mu się nawinęło pod rękę, a potem doprawił całkiem zgrabnym językiem, żeby przynajmniej smakowało jak parówka.
Najważniejsze jest to, że nie miałam ochoty rzucić nią o ścianę w trakcie czytania. To już dobry znak.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak książki tego typu próbują sparodiować wszystko, więc opowieść przeskakuje z jednego miejsca na drugie, nie zastanawiając się za bardzo co tak naprawdę chce powiedzieć. Treść więc trochę przypomina parówkę, do której autor powrzucał co mu się nawinęło pod rękę, a...
Z pozoru pocieszna historyjka, pokazuje jednak z otwartą ironią absurdy wojska i biurokracji. Główny bohater - Bill - choć jest obrazowany na kompletnego idiotę, ma jednak swój rozum i reprezentuje głos rozsądku czytelnika, który widzi bezsens funkcjonowania przedstawionego tu Imperium. Nie jest to książka wybitna, ale może służyć jako cenna lekcja dla tych, którzy wierzą niezachwianie w siłę i potęgę państwa: taka osoba ujrzy, że w każdym państwie panoszy się korupcja, biurokracja, przekręty i kompletny absurd.
Z pozoru pocieszna historyjka, pokazuje jednak z otwartą ironią absurdy wojska i biurokracji. Główny bohater - Bill - choć jest obrazowany na kompletnego idiotę, ma jednak swój rozum i reprezentuje głos rozsądku czytelnika, który widzi bezsens funkcjonowania przedstawionego tu Imperium. Nie jest to książka wybitna, ale może służyć jako cenna lekcja dla tych, którzy wierzą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to74/216 stron
Niestety to nie mój rodzaj żartów i absurdu.
74/216 stron
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety to nie mój rodzaj żartów i absurdu.
Jeden wielki, acz niekoniecznie długi, diss na wszelkie armie i wszelkie ich przywary.
Protagonista jest tam głównie po to, by na jego przykładzie zaprezentować durnotki i głupotki rządzące wojskiem.
Parafrazując słowa pewnego Andrzeja z jego sagi: to jest jeden wielki burdel ogarnięty pożarem.
Jako satyra 8/10, jako komedia 5/10, a żeby delta nie wyszła ujemna, temu daję 7/10.
Jeden wielki, acz niekoniecznie długi, diss na wszelkie armie i wszelkie ich przywary.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProtagonista jest tam głównie po to, by na jego przykładzie zaprezentować durnotki i głupotki rządzące wojskiem.
Parafrazując słowa pewnego Andrzeja z jego sagi: to jest jeden wielki burdel ogarnięty pożarem.
Jako satyra 8/10, jako komedia 5/10, a żeby delta nie wyszła ujemna, temu daję 7/10.
Specyficzna. Przypomina mi ferdydurke tyle że w wersji sci-fi. Ferdydurke byłam zachwycona, wszystko miało jakis sens, metafora i hiperbola ale miało sens, tutaj tego nie widze.
Specyficzna. Przypomina mi ferdydurke tyle że w wersji sci-fi. Ferdydurke byłam zachwycona, wszystko miało jakis sens, metafora i hiperbola ale miało sens, tutaj tego nie widze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałem. I szczerze mówiąc mam kłopot jak ocenić tą książkę. Zawsze tak ma gdy chodzi o tekst którego nie wypada traktować tak dosłownie. Jaki jest groteską, parodią i pisany z przymrużeniem oka. A tak niewątpliwie jest z tą pozycją.
Książka ma już swoje lata, pierwsze wydanie jest z połowy lat 60 ubiegłego wieku. Z apogeum Zimnej Wojny i zaogniania się wojny w Wietnamie. A więc całkiem inne realia niż mamy obecnie za oknem.
Odbieram tą książkę jako antyreżimową i antywojenną satyrę. I to nadaje jej ponadczasowość. W ogólnym zarysie jest to bardzo na plus. Książkę czytało mi się lekko z pewnym rozżewnieniem. Roboty czy komputery na karty performowane czy całkiem ciekawy sposób podróży międzygwiezdnych sprawiały, że łezka się kręciła w oku. Zmagania głównego bohatera z bezduszynym reżimem, z bezsensownością i okrucieństwem, z kołami terroru jakie bez trudu mielą jednostkę to na pewno plus tej książki.
Minusem jest samo lekkie podejście autora do wydarzeń. Groteska często wydawała mi się dość siermiężna i naciągana. Ale może to kwestia raliów tamtej epoki gdy była pisana. Końcowa akcja w dżungli jak żywo przypomina mi realia wojny wietnamskiej w krzywym zwierciadle. Ale nie zawsze ta parodia trafiała mi do przekonania.
Polecam jednak tą książkę choćby fanom klasyki sf. Ja właśnie głównie dlatego po nią sięgnąłem bo autora jak przez mgłę pamiętam z serii o Stalowym Szczurze jakie czytałem za młodu. Ta książka jest jednak całkiem inna od tamtej serii.
Przeczytałem. I szczerze mówiąc mam kłopot jak ocenić tą książkę. Zawsze tak ma gdy chodzi o tekst którego nie wypada traktować tak dosłownie. Jaki jest groteską, parodią i pisany z przymrużeniem oka. A tak niewątpliwie jest z tą pozycją.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ma już swoje lata, pierwsze wydanie jest z połowy lat 60 ubiegłego wieku. Z apogeum Zimnej Wojny i zaogniania się wojny w...
Tego autora czytałem "Przestrzeni! Przestrzeni!" I dwie pierwsze części "Stalowego szczura". Wszystkie trzy oceniłem niżej (6/10). Stalowy był w stylu starego filmu akcji na VHSach (akcja non stop, do pożygu) Przestrzeni było w klimacie, który lubię czyli postapo, wielkie mega polis, głód ale... Coś nie zagrało zbyt dobrze ;).
Powiem szczerze, że gdyby nie była to książka z serii Rebis "wehikuł czasu" to bym po nią nie sięgnął. No ale komentarz mojego ulubionego autora satyrycznej fantasy z liceum:
„Najzabawniejsza powieść science fiction, jaką kiedykolwiek napisano”.
Terry Pratchett
Dodał mi mocnych chęci i powodów do przeczytania tej pozycji. Cóż mogę powiedzieć? Dobrze, że po nią sięgnąłem. Oczywiście, akcji było za dużo (jak w "Stalowym Szczurze") ale bardziej mnie śmieszyła i przypadła mi do gustu.
Bill, prosty chłopak, który nie zdążył ukończyć kursu rozrzucarki obornika (jakoś tak, jedna z wielu komicznych rzeczy z książki),trafia do woja (oczywiście, decyzja podjęta pod wpływem odurzaczy, psychodelików, dźwięków zmiękczających osobowość i jeden Bóg wie jeszcze czego). Kuriozalne sytuacje następują po sobie z częstotliwością wystrzału karabinu maszynowego, przez co uśmiech na twarzy występuje nader często, podczas tej krótkiej lektury (216str.). Mimo, że krótka, lepiej jej na raz nie czytać, może zmęczyć ;).
Jeśli ktoś lubi groteskowe sytuacje, dużo akcji i krótkie książki, to znajdzie tutaj fajny przerywnik między poważniejszymi tytułami sci-fi.
Wychodzi na to, że polecam!
Tego autora czytałem "Przestrzeni! Przestrzeni!" I dwie pierwsze części "Stalowego szczura". Wszystkie trzy oceniłem niżej (6/10). Stalowy był w stylu starego filmu akcji na VHSach (akcja non stop, do pożygu) Przestrzeni było w klimacie, który lubię czyli postapo, wielkie mega polis, głód ale... Coś nie zagrało zbyt dobrze ;).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowiem szczerze, że gdyby nie była to książka...
Książka absurdalnie głupia. Jeżeli miała to być satyra, karykatura "Żołnierzy kosmosu", to autor przesadził. W efekcie otrzymaliśmy nieśmieszną parodię parodii.
Książka absurdalnie głupia. Jeżeli miała to być satyra, karykatura "Żołnierzy kosmosu", to autor przesadził. W efekcie otrzymaliśmy nieśmieszną parodię parodii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to