ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać419
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać15
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Bohater naszych czasów

- Kategoria:
- klasyka
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Gieroj naszego wriemieni
- Data wydania:
- 2005-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2005-01-01
- Liczba stron:
- 155
- Czas czytania
- 2 godz. 35 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8498191726
- Tłumacz:
- Wacław Rogowicz
"Bohater naszych czasów" jest pierwszą rosyjską powieścią psychologiczną (powstał w latach 1837-1840). Utwór składa się z pięciu części połączonych osobą głównego bohatera, młodego oficera Pieczorina. W każdej noweli Lermontow odsłania nowe cechy charakteru i poglądy tego bohatera, tworząc pierwowzór typowej w prozie rosyjskiej XIX w. postaci tzw. "zbędnego człowieka". Pieczorin stał się symbolem tragedii pokolenia dekabrystów, pokolenia zmarnowanych szans i możliwości.
Kup Bohater naszych czasów w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Bohater naszych czasów
Brutalna rozprawa Lermontowa z bohaterem romantycznym – czy raczej z jego wykoślawioną, nihilistyczną wersją. Głębi i wiarygodności psychologicznej mogliby się od Lermontowa uczyć współcześni twórcy, malujący zazwyczaj portrety czarno-białe. Tymczasem Pieczorin ujawnia w swym wnętrzu ciąg doświadczeń składający się na całą paletę kolorów, która pozwala go częściowo zrozumieć – choć nigdy usprawiedliwić. Kilkadziesiąt lat po Pieczorinie podobne objawy chorobowe dawał Leon Płoszowski. Płoszowskiego toczyła jednak choroba woli, u Pieczorina infekcja sięgnęła zaś samego jądra – duszy. Człowiek we własnym mniemaniu zbędny najlepiej zrobiłby, odsuwając się od świata. Wówczas pozbawiłby się jednak jedynej racji istnienia – silnych emocji innych, których wzbudzanie przychodzi mu z taką łatwością. Literacko jest bardzo dobrze. Już pierwsze ustępy i opisy kaukaskiej przyrody dają pojęcie o rozmiarach talentu autora. Ale i dają złudzenie bohatera, z którym siłą przyzwyczajenia będzie się można identyfikować. Z tym większym zdumieniem przychodzi się jednak przekonać, że nie można. Że absolutnie się nie da.
Oceny książki Bohater naszych czasów
Poznaj innych czytelników
2224 użytkowników ma tytuł Bohater naszych czasów na półkach głównych- Przeczytane 1 287
- Chcę przeczytać 917
- Teraz czytam 20
- Posiadam 221
- Literatura rosyjska 69
- Ulubione 57
- Klasyka 20
- Chcę w prezencie 18
- Rosja 17
- Literatura rosyjska 14
Tagi i tematy do książki Bohater naszych czasów
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Bohater naszych czasów
Z burzy życiowej wyniosłem tylko kilka pojęć... i ani jednego uczucia. Dawno już żyję nie sercem, lecz głową. Ważę i analizuję swoje własne namiętności i postępki z surową ciekawością, ale bez przejęcia. Jest we mnie dwóch ludzi: jeden żyje w całym znaczeniu tego słowa, drugi myśli i sądzi tamtego
Z burzy życiowej wyniosłem tylko kilka pojęć... i ani jednego uczucia. Dawno już żyję nie sercem, lecz głową. Ważę i analizuję swoje własne ...
Rozwiń ZwińCzasami gardzę sobą... czy nie dlatego właśnie gardzę także innymi?... Stałem się niezdolny do szlachetnych porywów; boję się wydać śmiesznym samemu sobie
Czasami gardzę sobą... czy nie dlatego właśnie gardzę także innymi?... Stałem się niezdolny do szlachetnych porywów; boję się wydać śmieszny...
Rozwiń ZwińPrzebiegłem w pamięci całą swoją przeszłość i mimo woli zadaję sobie pytania: po co żyłem? w jakim celu przyszedłem na świat? A jakiś cel istniał na pewno i na pewno byłem przeznaczony do wyższego celu, bo czuję w mojej duszy bezgraniczne siły... Ale nie odgadłem tego przeznaczenia, zwabiły mnie przynęty namiętności czczych i jałowych; z ich płomieni wyszedłem twardy i zimny jak żelazo, lecz utraciłem na zawsze żar szlachetnych dążeń – najlepszy kwiat życia. I od tej pory ile już razy grałem rolę topora w rękach losu! Spadałem, często bez gniewu, zawsze bez współczucia, jako narzędzie kaźni na głowę skazanych ofiar... Moja miłość nikomu nie przyniosła szczęścia, gdyż nic nigdy nie poświęciłem dla tych, których kochałem: kochałem dla siebie, dla własnej przyjemności, zaspokajałem tylko dziwną potrzebę serca, chciwie pochłaniając ich uczucia, ich tkliwość, ich radości i cierpienia – i nigdy nie mogłem się nasycić
Przebiegłem w pamięci całą swoją przeszłość i mimo woli zadaję sobie pytania: po co żyłem? w jakim celu przyszedłem na świat? A jakiś cel is...
Rozwiń Zwiń














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bohater naszych czasów
Michał (Michaił) Lermontow był pisarzem epoki romantyzmu i twórcą pierwszej rosyjskiej powieści psychologicznej (pod tytułem "Bohater naszych czasów"). W "Przedmowie" napisał, że na bazie jednego człowieka ukazał portret wad współczesnego (autorowi) pokolenia (szlacheckiego) żyjącego w Rosji. Czytelnicy uznali, że ta powieść posiadała wartościową treść, ale jednak ona mnie nie urzekła. Podjąłem decyzję o usunięciu tej książki ze swojej domowej biblioteczki, chociaż to dzieło okazało się ważne dla literatury rosyjskiej. Egzemplarz pochodził z serii: "Biblioteka Gazety Wyborczej" (tom 8, 2005 rok).
Michał (Michaił) Lermontow był pisarzem epoki romantyzmu i twórcą pierwszej rosyjskiej powieści psychologicznej (pod tytułem "Bohater naszych czasów"). W "Przedmowie" napisał, że na bazie jednego człowieka ukazał portret wad współczesnego (autorowi) pokolenia (szlacheckiego) żyjącego w Rosji. Czytelnicy uznali, że ta powieść posiadała wartościową treść, ale jednak ona mnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyka powieści rosyjskiej z I połowy XIX wieku. Tytułowy bohater to z postawa charakterystyczna dla ówczesnej, która uosabia Pieczorin, opisywany na kartach książki, także w formie fragmentów jego dziennika.
Trzeba pamiętać, że okres powstania utworu to końcówka ery romantyzmu, uwielbienia jednostek (szczególnie wybitnych lub mówiąc dzisiejszym językiem - liderów),namiętnych trudnych miłości i poświęceń oraz heroizmu. Przy taka postać powinna być nie tylko idealna w formie, ale i w treści.
I tu się zaczyna problem. Pieczorin spełnia tylko pierwszy warunek. Błyszczy, wyróżnia się i przyciąga uwagę, szczególnie płci przeciwnej, a konkretnie jej najatrakcyjniejszych przedstawicielek, ale dalej nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań zafascynowanej nim publiczności i potencjalnych uczestników jego występów.
Romantyzm w jego wykonaniu po pierwsze jest elitarny. Zasługują na uczestnictwo w nim tylko „osoby z towarzystwa” lub ich egzotyczne odpowiedniki. Po drugie płomień występu Pieczorina z reguły pali kogoś z głównej obsady i nie grzeje nikogo poza nim, a raczej rani wiele osób. Ale to tez jest wyczyn, więc zawsze znajdą się ci, którym to imponuje.
Książka ciekawa, tym bardziej z uwagi nowoczesny zabieg – wprowadzenia trzech narratorów – bezimiennego (autora),Maksyma Maksymicza – żołnierza oraz samego Pieczorina, w formie jego dzienników.
Niezbyt przyjemna, ale naprawdę dobra powieść, napisana przez bardzo młodego człowieka.
Klasyka powieści rosyjskiej z I połowy XIX wieku. Tytułowy bohater to z postawa charakterystyczna dla ówczesnej, która uosabia Pieczorin, opisywany na kartach książki, także w formie fragmentów jego dziennika.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzeba pamiętać, że okres powstania utworu to końcówka ery romantyzmu, uwielbienia jednostek (szczególnie wybitnych lub mówiąc dzisiejszym językiem - liderów),...
heh, a jakże naszych czasów jest to bohater, tyle że bez jego zalet...
heh, a jakże naszych czasów jest to bohater, tyle że bez jego zalet...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPerła z lamusa, dość konkretnego lamusa dodajmy, i jakaż to Perła, przez jakże wielkie Pe. Naprawdę zbieram szczękę z podłogi, a potęguje ową czynność nie tylko fakt kiedy owa Perła powstała ale również jak młody człowiek ją napisał. Jaka szkoda, że zmarł tak młodo. Co do treści to takie w sumie nic szczególnego, ot wycinek ówczesnej rzeczywistości, niemniej na odcinku psychologicznym to Arcydzieło przez wielkie A. Skąd u tak młodego człowieka tak dogłębna znajomość duszy człowieczej, w szczególności słowiańskiej? To mnie w sposób podświadomy z lekka uwiera bo przecież lubimy się zwać i czujemy się częścią społeczności zachodniej. Tylko nie wiedzieć czemu gdy jako Słowianin biorę do ręki na przykład dzieła autorów z obu Ameryk to uwiera mnie tam sztuczność, infantylizm, egzaltacja, a w przypadku lektury napisanej przez Słowianina nie może się człowiek nadziwić z jaką wnikliwością Autor skreślił rozliczne zakamarki duszy ludzkiej, słowiańskiej, naszej, mojej. Mniam Szanowni. Chcę jeszcze, choć boleśnie świadom jestem jak tego mało w przypadku tego konkretnego Autora. To konkretne danie polecam spróbować, wszystkim.
Perła z lamusa, dość konkretnego lamusa dodajmy, i jakaż to Perła, przez jakże wielkie Pe. Naprawdę zbieram szczękę z podłogi, a potęguje ową czynność nie tylko fakt kiedy owa Perła powstała ale również jak młody człowiek ją napisał. Jaka szkoda, że zmarł tak młodo. Co do treści to takie w sumie nic szczególnego, ot wycinek ówczesnej rzeczywistości, niemniej na odcinku...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo wnikliwy portret psychologiczny młodego mężczyzny, igrającego z losem i zabawiającego się życiem innych ludzi. Oczywiście nie wzbudził mojej sympatii, ale podobało mi się jak autor przedstawia pokrętna logikę stojąca za zachowaniem bohatera.
Bardzo wnikliwy portret psychologiczny młodego mężczyzny, igrającego z losem i zabawiającego się życiem innych ludzi. Oczywiście nie wzbudził mojej sympatii, ale podobało mi się jak autor przedstawia pokrętna logikę stojąca za zachowaniem bohatera.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytułowy bohater książki Lermontowa, Grigorij Aleksandrowicz Pieczorin, to przedstawiciel rosyjskiej młodzieży pierwszej połowy XIX wieku. Jest to młody oficer, pochodzący z bogatej rodziny, obdarzony wadami ówczesnego pokolenia. Jego życie to uwodzenie kobiet i pojedynki, niepotrzebne narażanie swojego życia.
Odczuwa nudę i brak mu woli życia, igra z niebezpieczeństwem.
„...wkroczyłem w to życie, przeżywszy je już w myśli, i ogarnęła mnie nuda i obrzydzenie...” - ten fragmencik ukazuje nam podejście do życia Pieczorina.
Lermontow w swojej powieści dokonał głębokiej analizy psychologicznej swojego bohatera, ukazał nam różne cechy jego charakteru. A myślę, że opis wizerunku głównego bohatera jest rzetelny, bo Pieczorin to przedstawiciel pokolenia Autora książki.
Warto zauważyć, że Lermontow był oficerem rosyjskiej gwardii, często się pojedynkował, i zginął młodo w pojedynku z pewnym majorem.
„Bohater naszych czasów” to króciutka powieść, ale o bogatej treści.
Tytułowy bohater książki Lermontowa, Grigorij Aleksandrowicz Pieczorin, to przedstawiciel rosyjskiej młodzieży pierwszej połowy XIX wieku. Jest to młody oficer, pochodzący z bogatej rodziny, obdarzony wadami ówczesnego pokolenia. Jego życie to uwodzenie kobiet i pojedynki, niepotrzebne narażanie swojego życia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdczuwa nudę i brak mu woli życia, igra z...
Bardzo jak lektura szkolna
Bardzo jak lektura szkolna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeżeli to są powszechne przywary przedstawicieli epoki, to zaiste smutna to była epoka.
Trudno tu zapałać sympatią do Pieczorina, łajdaka i bajronicznego egoisty, który swej wiecznej nudzie i brakowi jakiegoś celu w życiu daje w upust w uwodzeniu i porzucaniu panien. Jest to duch niespokojny, miotany namiętnościami, których nie umie przekuć w nic pożytecznego, żądny wolności, trawiony tą wieczną gorączką serca i duszy. Trudno się przebić przez niechęć to tego bohatera, trudno się utożsamić z jego działaniami, zgodzić z przemyśleniami, akceptować wymówki. "Niemal każdy usprawiedliwia taką namiętność, jaką dostrzega w sobie", jak to ujął Seneka Starszy - nasz awanturnik wiecznie łaknie nowych bodźców, a że po drodze depcze po innych, to cóż, nie bardzo go wzrusza. A przecież ma też w sobie cechy godne lepszej sprawy, charyzmę osobistą, inteligencję, zręczność odwagę. Co jednak po tym, skoro dominuje u niego samolubstwo i dogadzanie własnym żądzom kosztem innych, które z czasem go niszczy jak i każdy bezsensowny hedonizm. Ale on lekarstwa nie szuka.
Trzeba wspomnieć, że technicznie patrząc, trąci to jest nieco staroświeckie. Powieść posiada trochę archaiczny dziś format, gdy najpierw się o bohaterze słyszy, potem chwilę go widzi, a następnie czyta jego pamiętniki, w miejscu jakiejś jednolitej narracji. Całość wydała mi się dobra, ale nic ponadto. Dla fanów klasyków.
Jeżeli to są powszechne przywary przedstawicieli epoki, to zaiste smutna to była epoka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudno tu zapałać sympatią do Pieczorina, łajdaka i bajronicznego egoisty, który swej wiecznej nudzie i brakowi jakiegoś celu w życiu daje w upust w uwodzeniu i porzucaniu panien. Jest to duch niespokojny, miotany namiętnościami, których nie umie przekuć w nic pożytecznego, żądny...
Po ponownej lekturze jestem jeszcze bardziej zachwycona. Dalej mam niebezpieczną skłonność do Pieczorina, choć Oniegin przy nim to jest łagodny chłopiec, ale lepiej rozumiem go jako postać, Lermontow genialnie kreśli jego portret.
Po ponownej lekturze jestem jeszcze bardziej zachwycona. Dalej mam niebezpieczną skłonność do Pieczorina, choć Oniegin przy nim to jest łagodny chłopiec, ale lepiej rozumiem go jako postać, Lermontow genialnie kreśli jego portret.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak widać kto zna litery to coś tu napisał (w większości głupoty),zatem i ja coś napiszę. No, napisałem.
Jak widać kto zna litery to coś tu napisał (w większości głupoty),zatem i ja coś napiszę. No, napisałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to