Amaya

Okładka książki Amaya autora Maciej Libera,
Okładka książki Amaya
Maciej Libera Wydawnictwo: Maciej Libera fantasy, science fiction
517 str. 8 godz. 37 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
e-book
Data wydania:
2026-02-15
Data 1. wyd. pol.:
2026-02-15
Liczba stron:
517
Czas czytania
8 godz. 37 min.
Język:
polski
Średnia ocen

8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Amaya w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Amaya

Średnia ocen
8,1 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Amaya

avatar
74
73

Na półkach: ,

" (...) Rozpoczął się Wielki Exodus, ucieczka przez mroczne przestrzenie, gdzie każdy skok w nad przestrzeń mógł być ostatnim (...). (...) na horyzoncie pojawił się świat. Planeta, na rubieżach spiralnego ramienia galaktyki, ukryta w zakamarkach kosmicznej ciemności (...)".

" Amaya" Macieja Libery jest powieścią wielowymiarową, o wielu wątkach i ciekawym spojrzeniu. To powrót do prapoczątku, do dziejów, które przeplatają się ze sobą i łączą we wspólnej historii - technologii i ludzkości.
Świat Arkanoru, który przestał być światem idealnym, zbudowanym na filarach ładu, został zdominowany przez rujnująca technologię. Łączy się z nim świat słowiańskich szeptów, pradawnych bogów.

"(...) Ich dawna cywilizacja rozpadła się wieki temu, a pamięć o podróżach międzygwiezdnych spłynęła w odmęty mitów i legendy (...)".

To nie są tylko obrazy, które ten świat tworzą, to klucz do słowiańskich legend, wierzeń, odziany w płaszcz fenomenalnego s-f.
Obrazy są plastyczne i przenikające się, poprzetykane jakby jedną wspólną nicią.
Autor niezwykle umiejętnie tworzy surowy, brutalny świat pełen prymitywnych plemion, wierzeń, bóstw, a misternie stopniowo budowany klimat wciąga do ostatniej strony.

Osobiście bardzo cenię twórczość Pana Macieja, przede wszystkim za niezwykłą atmosferę pełną ukrytych znaczeń...

Dziękuję pięknie Panu Maciejowi za zaufanie i możliwość zrecenzowania książki.

" (...) Rozpoczął się Wielki Exodus, ucieczka przez mroczne przestrzenie, gdzie każdy skok w nad przestrzeń mógł być ostatnim (...). (...) na horyzoncie pojawił się świat. Planeta, na rubieżach spiralnego ramienia galaktyki, ukryta w zakamarkach kosmicznej ciemności (...)".

" Amaya" Macieja Libery jest powieścią wielowymiarową, o wielu wątkach i ciekawym spojrzeniu. To...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
307
282

Na półkach: , , ,

Amaya - Maciej libera

Dziękuję autorowi za możliwość przeczytania tej książki.

Lubicie sięgać po historie, gdzie jest echo wierzeń i legend słowiańskich?
Jeśli tak, to zapraszam do lektury.
Mamy tutaj między innymi: szeptuchy, wiedmy, wieduni, wodnik, Swaróg, Mokosz, ojciec woda, matka Ziemia, siostra powietrze, pani losu, Dziad, oraz Perun...
To moje kolejne spotkanie z piórem autora i muszę przyznać, że i ta historia wciąga. Połączenie jednocześnie - przeszłości, przyszłości i teraźniejszości. Najbardziej zaciekawił mnie epilog. Wyglądał tak, jakby był otwarty. Mogło tu być zakończenie i podsumowanie tej historii. A jednocześnie, dawał zwiastun kontynuacji. "...ale moment, moment, to już zupełnie inna historia."

Lektura, która pokazuje, żeby nigdy nie skupiać się na tym, aby coś lub ktoś był ideałem. Zawsze ten twór odwróci się przeciwko nam. Nacisk na to, aby pokonać to, co w mniemaniu nie jest godne, aby żyć. Co najważniejsze, to nawet po najgłębszej nocy, rodzi się świat. Zawsze jest nadzieja, że może być pokój. Nieraz próżna ambicja prowadzi do zguby. Nie można też zapomnieć o największej brutalności jaka została tu przedstawiona. Migracja i to masowa, niestety zawsze niesie ze sobą śmierć oraz zniszczenie.
Ludzie, którzy czerpią przyjemność przy mordowaniu i krzyku ofiar. Daje to też lekcje, że prędzej czy później tacy ludzie zapłacą najwyższą cenę. I to niezależnie, czy tego chcą, czy nie. Sprawiedliwość zawsze zwycięży.

Podczas lektury na myśl przyszła mi seria filmów 'Transformers', a dokładnie wiedzy o wysoko rozwiniętej technologii na naszej planecie.

Historia ma w sobie wielowątkowość. Poznajemy zarówno ofiary jak i katów. Dość ciekawą postacią była tytułowa Amaya. Jest ona dość tajemnicza. Nie sposób jej nie lubić. I to, jak poznaje co to jest miłość.

Czy polecam?
Oczywiście. To świetna historia. Ucząca na każdej płaszczyźnie, ale też przyjmująca o słowiańskich korzeniach.

Moja ocena 10/10

Cytaty z książki:

"Ludzie od zawsze bali się kobiet, które niosły w sobie wiedzę. Mówili o nich „wiedmy”, bo wiedziały więcej, niż pozwalał zwykły rozum – o ziołach, o niebie, o chorobach i o tym, co kryje się w duszach. Jedni szukali u nich ratunku, inni widzieli w nich zagrożenie, lecz każdy czuł ich moc. W jego własnej osadzie imię Mokosz wypowiadano z lękiem i szacunkiem, bo znano ją, jako tę, która potrafi przywracać życie i odbierać je równie łatwo."

"Kto śmieje się z opowieści, ten śmieje się z samego losu."

"– Ich świat to nieskończona przestrzeń, gdzie przetrwanie zależy od siły i szybkości.
– Wydają się wierzyć w podbój – dodał Ren, kiwając głową. – I w to, że wszystko, co słabsze, jest po to, by to złamać. Widziałem takie ludy w starych symulacjach historycznych. Zniszczą wszystko na swojej drodze, jeśli uznają to za przeszkodę."

"Samotność? Dla niej nie istniała. Las był pełen towarzyszy. Każdego ranka budziły ją ptaki,
sikorki, dzięcioły, sowy nocne, które zostawały na dzień. Rozmawiała z nimi szeptem, a one odpowiadały śpiewem, przynosząc wieści z odległych polanek. Gdzie kwitną jagody, gdzie niedźwiedź ma legowisko, gdzie strumień zmienił koryto po wiosennej powodzi. Drzewa, te
stare dęby o pniach grubych jak chaty, były jej starszymi braćmi. Ich korzenie niosły wiadomości z głębin ziemi, gdzie spoczywały kości przodków i kryształy mocy. Wiatr przynosił plotki ze stepów, a deszcz łzy bogów za ludzkie błędy i oczyszczenie dla świata."

"Człowiek nie był panem natury, lecz jej dzieckiem, częścią wielkiej sieci, gdzie każde pociągnięcie nici wpływało na całość. Nie zabijała dla przyjemności. Brała tylko to, co las dobrowolnie ofiarował. Zbierała grzyby rosnące pod dębami, jagody, maliny, jeżyny, korzenie chrzanu i dzikiej marchwi. Polowała rzadko, tylko, gdy głód był wielki i zawsze z szacunkiem. Prosiła zwierzynę o pozwolenie, a po zabiciu dziękowała za dar życia, które podtrzymywało jej własne."

"– Zawsze gdy wracasz Agno, świat się chwieje – zawołał ktoś z palisady.
– Świat zawsze się chwieje – odparła. – Tylko ludzie udają, że tego nie widzą."

"Dotrzymywanie słowa to świętość, co bogów przyciąga, a kłamstwo odpędza."

"Brama leżała wyrwana z zawiasów, roztrzaskana, rzucona na ziemię. Weszli ostrożnie. W środku były ciała, wszędzie ciała. Mężczyźni i niewiasty, starcy i młodzi, porozrzucani bez ładu, jakby ktoś mordował ich w gniewie. Jedni leżeli z rozrąbanymi torsami, inni poprzebijani strzałami, które tkwiły w nich pod różnymi kątami, wbite w plecy, w boki, w twarze. Tu i ówdzie widać było gardła podcięte, brzuchy rozcięte tak, że wnętrzności wypływały na ziemię, mieszając się z popiołem. Głowy odrąbane leżały osobno, z otwartymi ustami, jakby wciąż próbowały krzyczeć."

"Jeśli czujecie coś do nich, nie czekajcie z tym w nieskończoność. Oni żyją tak krótko. Jeszcze jedno mrugnięcie oka, jeszcze jedno zimowe przesilenie i już ich nie ma. Nie traćcie tych chwil na strach, na „jeszcze nie teraz“, na „może kiedyś“. Czas nie czeka na wasze wahanie. Kochajcie, póki ich biją serca. Póki mogą odpowiedzieć na wasz dotyk. Póki ich śmiech brzmi w waszych uszach, a nie tylko w pamięci."

"Trzy eteryczne sylwetki pojawiły się powoli, jak dym unoszący się z ogniska.
– Amayo – powiedziała kobieta o oczach jeziora. – Co sprowadza cię ponownie? Noc jest krótka, a twój umysł niespokojny.
Amaya wzięła głęboki oddech. – Chcę zapytać o miłość.
Starszy mężczyzna uśmiechnął się – ciepło, jakby znał to pytanie od tysięcy lat. – Miłość… –
powtórzył cicho. – To najtrudniejsze słowo w każdym języku. Nie da się jej zamknąć w
definicji, bo jest jak woda, która płynie i zmienia kształt.
Kobieta pochyliła się lekko. – Miłość nie jest tylko uczuciem, Amayo – powiedziała miękko.
– Jest decyzją. Decyzją, że czyjeś istnienie jest ważniejsze niż twoje własne wygody, że ich ból jest twoim bólem, ich radość twoją nagrodą. Miłość to nie burza namiętności, która przychodzi i odchodzi. To cichy nurt rzeki, który rzeźbi skały latami, niezauważalnie i nieodwracalnie.
Postać w płaszczu z gwiazd dodała. – Miłość to nie ogień, który płonie jasno i szybko. To żar, który tli się latami. Czasem myślisz, że wygasł. A potem wiatr powiewa i nagle płonie tak mocno, że parzy. Jest mostem między duszami, ale mostem, który buduje się cegła po cegle, z
zaufania, z małych gestów, z ciszy, w której nie trzeba słów.
– Jak poznać, że to miłość? – zapytała Amaya. – A nie… tylko przyzwyczajenie? Albo wdzięczność? Albo lęk przed samotnością?
Starszy mężczyzna spojrzał na nią, jego eteryczna sylwetka falowała delikatnie. – Miłość poznaje się po tym, że nie chcesz niczego w zamian – odparł. – Że nawet gdyby ta osoba nigdy nie odwzajemniła twojego uczucia i tak chciałabyś, żeby była szczęśliwa. Że jej szczęście jest dla ciebie ważniejsze niż twoje własne. Przyzwyczajenie to wygoda, wdzięczność to dług. Miłość to wolność, wolność bycia sobą przy kimś, kto cię widzi naprawdę. Miłość to akceptacja blasków i cieni, sił i słabości. To wybór, by iść obok, nie przed, nie za."

Amaya - Maciej libera

Dziękuję autorowi za możliwość przeczytania tej książki.

Lubicie sięgać po historie, gdzie jest echo wierzeń i legend słowiańskich?
Jeśli tak, to zapraszam do lektury.
Mamy tutaj między innymi: szeptuchy, wiedmy, wieduni, wodnik, Swaróg, Mokosz, ojciec woda, matka Ziemia, siostra powietrze, pani losu, Dziad, oraz Perun...
To moje kolejne spotkanie z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
25
10

Na półkach:

Surowa i brutalna, ale rzeczowa z wplecioną wizją fantazy o początkach bogów. Świat przedstawiony układa się w wyobraźni precyzyjnie.

Surowa i brutalna, ale rzeczowa z wplecioną wizją fantazy o początkach bogów. Świat przedstawiony układa się w wyobraźni precyzyjnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

20 użytkowników ma tytuł Amaya na półkach głównych
  • 15
  • 5
5 użytkowników ma tytuł Amaya na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Maciej Libera
Maciej Libera
Autor, pasjonat literatury fantasy, science fiction i przygodowej, zabiera czytelników w podróż do niezwykłych światów, pełnych magii, technologii i niezwykłych przygód. Jego twórczość to połączenie pasji do opowieści o odległych galaktykach i fascynacji nieznanym, oferujące czytelnikom emocjonujące przeżycia i niezapomniane postacie. TikTok @przetrwacmrok Instagram @przetrwacmrok
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Amaya

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Amaya