Amaya

517 str. 8 godz. 37 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- e-book
- Data wydania:
- 2026-02-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-02-15
- Liczba stron:
- 517
- Czas czytania
- 8 godz. 37 min.
- Język:
- polski
5000 lat temu, w wyniku upadku dawnej cywilizacji, na Ziemi zostaje ukryta zaawansowana technologia, którą tubylcy uznają za boską. „AMAYA“ to przygoda i science fiction, bez elementów fantasy, z tajemnicą, zderzeniem kultur oraz motywem arkanoriańskiej technologii, która staje się fundamentem słowiańskiej mitologii.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Amaya w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Amaya
Poznaj innych czytelników
20 użytkowników ma tytuł Amaya na półkach głównych- Przeczytane 15
- Chcę przeczytać 5
- Współpraca reklamowa 1
- Współpraca Recenzencka 1
- 2026 1
- W drodze 1
- Posiadam 1
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Amaya
" (...) Rozpoczął się Wielki Exodus, ucieczka przez mroczne przestrzenie, gdzie każdy skok w nad przestrzeń mógł być ostatnim (...). (...) na horyzoncie pojawił się świat. Planeta, na rubieżach spiralnego ramienia galaktyki, ukryta w zakamarkach kosmicznej ciemności (...)".
" Amaya" Macieja Libery jest powieścią wielowymiarową, o wielu wątkach i ciekawym spojrzeniu. To powrót do prapoczątku, do dziejów, które przeplatają się ze sobą i łączą we wspólnej historii - technologii i ludzkości.
Świat Arkanoru, który przestał być światem idealnym, zbudowanym na filarach ładu, został zdominowany przez rujnująca technologię. Łączy się z nim świat słowiańskich szeptów, pradawnych bogów.
"(...) Ich dawna cywilizacja rozpadła się wieki temu, a pamięć o podróżach międzygwiezdnych spłynęła w odmęty mitów i legendy (...)".
To nie są tylko obrazy, które ten świat tworzą, to klucz do słowiańskich legend, wierzeń, odziany w płaszcz fenomenalnego s-f.
Obrazy są plastyczne i przenikające się, poprzetykane jakby jedną wspólną nicią.
Autor niezwykle umiejętnie tworzy surowy, brutalny świat pełen prymitywnych plemion, wierzeń, bóstw, a misternie stopniowo budowany klimat wciąga do ostatniej strony.
Osobiście bardzo cenię twórczość Pana Macieja, przede wszystkim za niezwykłą atmosferę pełną ukrytych znaczeń...
Dziękuję pięknie Panu Maciejowi za zaufanie i możliwość zrecenzowania książki.
" (...) Rozpoczął się Wielki Exodus, ucieczka przez mroczne przestrzenie, gdzie każdy skok w nad przestrzeń mógł być ostatnim (...). (...) na horyzoncie pojawił się świat. Planeta, na rubieżach spiralnego ramienia galaktyki, ukryta w zakamarkach kosmicznej ciemności (...)".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to" Amaya" Macieja Libery jest powieścią wielowymiarową, o wielu wątkach i ciekawym spojrzeniu. To...
Amaya - Maciej libera
Dziękuję autorowi za możliwość przeczytania tej książki.
Lubicie sięgać po historie, gdzie jest echo wierzeń i legend słowiańskich?
Jeśli tak, to zapraszam do lektury.
Mamy tutaj między innymi: szeptuchy, wiedmy, wieduni, wodnik, Swaróg, Mokosz, ojciec woda, matka Ziemia, siostra powietrze, pani losu, Dziad, oraz Perun...
To moje kolejne spotkanie z piórem autora i muszę przyznać, że i ta historia wciąga. Połączenie jednocześnie - przeszłości, przyszłości i teraźniejszości. Najbardziej zaciekawił mnie epilog. Wyglądał tak, jakby był otwarty. Mogło tu być zakończenie i podsumowanie tej historii. A jednocześnie, dawał zwiastun kontynuacji. "...ale moment, moment, to już zupełnie inna historia."
Lektura, która pokazuje, żeby nigdy nie skupiać się na tym, aby coś lub ktoś był ideałem. Zawsze ten twór odwróci się przeciwko nam. Nacisk na to, aby pokonać to, co w mniemaniu nie jest godne, aby żyć. Co najważniejsze, to nawet po najgłębszej nocy, rodzi się świat. Zawsze jest nadzieja, że może być pokój. Nieraz próżna ambicja prowadzi do zguby. Nie można też zapomnieć o największej brutalności jaka została tu przedstawiona. Migracja i to masowa, niestety zawsze niesie ze sobą śmierć oraz zniszczenie.
Ludzie, którzy czerpią przyjemność przy mordowaniu i krzyku ofiar. Daje to też lekcje, że prędzej czy później tacy ludzie zapłacą najwyższą cenę. I to niezależnie, czy tego chcą, czy nie. Sprawiedliwość zawsze zwycięży.
Podczas lektury na myśl przyszła mi seria filmów 'Transformers', a dokładnie wiedzy o wysoko rozwiniętej technologii na naszej planecie.
Historia ma w sobie wielowątkowość. Poznajemy zarówno ofiary jak i katów. Dość ciekawą postacią była tytułowa Amaya. Jest ona dość tajemnicza. Nie sposób jej nie lubić. I to, jak poznaje co to jest miłość.
Czy polecam?
Oczywiście. To świetna historia. Ucząca na każdej płaszczyźnie, ale też przyjmująca o słowiańskich korzeniach.
Moja ocena 10/10
Cytaty z książki:
"Ludzie od zawsze bali się kobiet, które niosły w sobie wiedzę. Mówili o nich „wiedmy”, bo wiedziały więcej, niż pozwalał zwykły rozum – o ziołach, o niebie, o chorobach i o tym, co kryje się w duszach. Jedni szukali u nich ratunku, inni widzieli w nich zagrożenie, lecz każdy czuł ich moc. W jego własnej osadzie imię Mokosz wypowiadano z lękiem i szacunkiem, bo znano ją, jako tę, która potrafi przywracać życie i odbierać je równie łatwo."
"Kto śmieje się z opowieści, ten śmieje się z samego losu."
"– Ich świat to nieskończona przestrzeń, gdzie przetrwanie zależy od siły i szybkości.
– Wydają się wierzyć w podbój – dodał Ren, kiwając głową. – I w to, że wszystko, co słabsze, jest po to, by to złamać. Widziałem takie ludy w starych symulacjach historycznych. Zniszczą wszystko na swojej drodze, jeśli uznają to za przeszkodę."
"Samotność? Dla niej nie istniała. Las był pełen towarzyszy. Każdego ranka budziły ją ptaki,
sikorki, dzięcioły, sowy nocne, które zostawały na dzień. Rozmawiała z nimi szeptem, a one odpowiadały śpiewem, przynosząc wieści z odległych polanek. Gdzie kwitną jagody, gdzie niedźwiedź ma legowisko, gdzie strumień zmienił koryto po wiosennej powodzi. Drzewa, te
stare dęby o pniach grubych jak chaty, były jej starszymi braćmi. Ich korzenie niosły wiadomości z głębin ziemi, gdzie spoczywały kości przodków i kryształy mocy. Wiatr przynosił plotki ze stepów, a deszcz łzy bogów za ludzkie błędy i oczyszczenie dla świata."
"Człowiek nie był panem natury, lecz jej dzieckiem, częścią wielkiej sieci, gdzie każde pociągnięcie nici wpływało na całość. Nie zabijała dla przyjemności. Brała tylko to, co las dobrowolnie ofiarował. Zbierała grzyby rosnące pod dębami, jagody, maliny, jeżyny, korzenie chrzanu i dzikiej marchwi. Polowała rzadko, tylko, gdy głód był wielki i zawsze z szacunkiem. Prosiła zwierzynę o pozwolenie, a po zabiciu dziękowała za dar życia, które podtrzymywało jej własne."
"– Zawsze gdy wracasz Agno, świat się chwieje – zawołał ktoś z palisady.
– Świat zawsze się chwieje – odparła. – Tylko ludzie udają, że tego nie widzą."
"Dotrzymywanie słowa to świętość, co bogów przyciąga, a kłamstwo odpędza."
"Brama leżała wyrwana z zawiasów, roztrzaskana, rzucona na ziemię. Weszli ostrożnie. W środku były ciała, wszędzie ciała. Mężczyźni i niewiasty, starcy i młodzi, porozrzucani bez ładu, jakby ktoś mordował ich w gniewie. Jedni leżeli z rozrąbanymi torsami, inni poprzebijani strzałami, które tkwiły w nich pod różnymi kątami, wbite w plecy, w boki, w twarze. Tu i ówdzie widać było gardła podcięte, brzuchy rozcięte tak, że wnętrzności wypływały na ziemię, mieszając się z popiołem. Głowy odrąbane leżały osobno, z otwartymi ustami, jakby wciąż próbowały krzyczeć."
"Jeśli czujecie coś do nich, nie czekajcie z tym w nieskończoność. Oni żyją tak krótko. Jeszcze jedno mrugnięcie oka, jeszcze jedno zimowe przesilenie i już ich nie ma. Nie traćcie tych chwil na strach, na „jeszcze nie teraz“, na „może kiedyś“. Czas nie czeka na wasze wahanie. Kochajcie, póki ich biją serca. Póki mogą odpowiedzieć na wasz dotyk. Póki ich śmiech brzmi w waszych uszach, a nie tylko w pamięci."
"Trzy eteryczne sylwetki pojawiły się powoli, jak dym unoszący się z ogniska.
– Amayo – powiedziała kobieta o oczach jeziora. – Co sprowadza cię ponownie? Noc jest krótka, a twój umysł niespokojny.
Amaya wzięła głęboki oddech. – Chcę zapytać o miłość.
Starszy mężczyzna uśmiechnął się – ciepło, jakby znał to pytanie od tysięcy lat. – Miłość… –
powtórzył cicho. – To najtrudniejsze słowo w każdym języku. Nie da się jej zamknąć w
definicji, bo jest jak woda, która płynie i zmienia kształt.
Kobieta pochyliła się lekko. – Miłość nie jest tylko uczuciem, Amayo – powiedziała miękko.
– Jest decyzją. Decyzją, że czyjeś istnienie jest ważniejsze niż twoje własne wygody, że ich ból jest twoim bólem, ich radość twoją nagrodą. Miłość to nie burza namiętności, która przychodzi i odchodzi. To cichy nurt rzeki, który rzeźbi skały latami, niezauważalnie i nieodwracalnie.
Postać w płaszczu z gwiazd dodała. – Miłość to nie ogień, który płonie jasno i szybko. To żar, który tli się latami. Czasem myślisz, że wygasł. A potem wiatr powiewa i nagle płonie tak mocno, że parzy. Jest mostem między duszami, ale mostem, który buduje się cegła po cegle, z
zaufania, z małych gestów, z ciszy, w której nie trzeba słów.
– Jak poznać, że to miłość? – zapytała Amaya. – A nie… tylko przyzwyczajenie? Albo wdzięczność? Albo lęk przed samotnością?
Starszy mężczyzna spojrzał na nią, jego eteryczna sylwetka falowała delikatnie. – Miłość poznaje się po tym, że nie chcesz niczego w zamian – odparł. – Że nawet gdyby ta osoba nigdy nie odwzajemniła twojego uczucia i tak chciałabyś, żeby była szczęśliwa. Że jej szczęście jest dla ciebie ważniejsze niż twoje własne. Przyzwyczajenie to wygoda, wdzięczność to dług. Miłość to wolność, wolność bycia sobą przy kimś, kto cię widzi naprawdę. Miłość to akceptacja blasków i cieni, sił i słabości. To wybór, by iść obok, nie przed, nie za."
Amaya - Maciej libera
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziękuję autorowi za możliwość przeczytania tej książki.
Lubicie sięgać po historie, gdzie jest echo wierzeń i legend słowiańskich?
Jeśli tak, to zapraszam do lektury.
Mamy tutaj między innymi: szeptuchy, wiedmy, wieduni, wodnik, Swaróg, Mokosz, ojciec woda, matka Ziemia, siostra powietrze, pani losu, Dziad, oraz Perun...
To moje kolejne spotkanie z...
Surowa i brutalna, ale rzeczowa z wplecioną wizją fantazy o początkach bogów. Świat przedstawiony układa się w wyobraźni precyzyjnie.
Surowa i brutalna, ale rzeczowa z wplecioną wizją fantazy o początkach bogów. Świat przedstawiony układa się w wyobraźni precyzyjnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam takie książki, czytało się ją błyskawicznie. Pomysł 10/10, akcja 10/10, klimat 10/10, imersja w świecie 10/10. Całość jednak oceniam 8/10. Przy lepszej redakcji i korekcie byłoby pięknie.
Uwielbiam takie książki, czytało się ją błyskawicznie. Pomysł 10/10, akcja 10/10, klimat 10/10, imersja w świecie 10/10. Całość jednak oceniam 8/10. Przy lepszej redakcji i korekcie byłoby pięknie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam 8% książki, niestety nie jestem w stanie kontynuować - język autora mnie pokonał.
"Obok, grupa nastolatków ćwiczyła jazdę, wskakiwali na galopujące konie bez siodła, (...)" - oczywiście, to rzecz powszechnie znana: wskakiwanie bez dodatkowego obciążenia zasadniczo ułatwia życie.
"Bo kto, jeśli nie bogowie, chodzą bez blizn, (...)" - mam nadzieję, że również siedzą i leżą. Bez blizn.
Pomysł na konstrukcję powieściowego świata może być wystrzałowy, postaci świetnie wykreowane, tempo akcji utrzymane - ale co z tego, skoro wszystkie potencjalne zalety niweczy nieporadny język.
Przeczytałam 8% książki, niestety nie jestem w stanie kontynuować - język autora mnie pokonał.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Obok, grupa nastolatków ćwiczyła jazdę, wskakiwali na galopujące konie bez siodła, (...)" - oczywiście, to rzecz powszechnie znana: wskakiwanie bez dodatkowego obciążenia zasadniczo ułatwia życie.
"Bo kto, jeśli nie bogowie, chodzą bez blizn, (...)" - mam nadzieję, że również...
Powieść, która od pierwszych stron wciąga w swój świat i nie pozwala się od niego oderwać. Libera buduje napięcie stopniowo, w sposób filmowy, odkrywając kolejne elementy historii. Bohaterowie są wyraziści i wiarygodni, a sama opowieść łączy przygodę, emocje i nutę niepokoju, która sprawia, że ciężko przerwać czytanie. AMAYA Macieja Libery 8/10, POLECAM.
Powieść, która od pierwszych stron wciąga w swój świat i nie pozwala się od niego oderwać. Libera buduje napięcie stopniowo, w sposób filmowy, odkrywając kolejne elementy historii. Bohaterowie są wyraziści i wiarygodni, a sama opowieść łączy przygodę, emocje i nutę niepokoju, która sprawia, że ciężko przerwać czytanie. AMAYA Macieja Libery 8/10, POLECAM.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tolekko się czyta, wciąga i trudno przestać przekałdać kartki, pochłonięta w jeden weekend
lekko się czyta, wciąga i trudno przestać przekałdać kartki, pochłonięta w jeden weekend
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągająca
Wciągająca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to9/10
AMAYA Macieja Libery to znakomita fuzja kosmicznego sci-fi i słowiańskich wierzeń. Jeśli lubisz historie, w których zaawansowana technologia zderza się z prymitywnymi plemionami, a „mityczne” istoty czają się w cieniu, ta książka wciągnie cię na kilka przyjemnych godzin. Autor reinterpretuje dawne legendy, tworząc unikalne połączenie słowiańskiej mitologii z science fiction, które budzi dreszcz ekscytacji i nostalgię za dziedzictwem Słowian. Ucieczka ocalałych na odległą planetę, ukrywanie statków, Pyrrhon „Czarna Iglica Śmierci”, Zorya „Żywy Ogród” czy Weles „Kowal Światów”. Na tej planecie przypominającej prymitywny świat nomadów i osadników słowiańscy bogowie… ożywają. Libera buduje napięcie od migracji hord po tajemnice dolin, gdzie pod ziemią drzemie zapomniana, zaawansowana technologia. Język bywa liryczny, momentami poetycki, opisy borów, w których „duchy szepczą pieśni starsze niż gwiazdy”, przeplatają się z brutalnymi starciami podszytymi filozofią o dziedzictwie i przetrwaniu. W książce czuć elementy „Gry o tron” George'a R.R. Martina, „pielgrzymki“ i tajemnice wszechświata jak u Dana Simmonsa w „Hyperionie”, a także klimat „Pana Światła” Zelaznego, gdzie technologia staje się boską mocą, wszystko to jednak w mocno słowiańskim i mitologicznym stylu. To selfpub, więc ma swoje drobne mankamenty, ale naprawdę warto po nią sięgnąć.
Dla mnie 9/10
9/10
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAMAYA Macieja Libery to znakomita fuzja kosmicznego sci-fi i słowiańskich wierzeń. Jeśli lubisz historie, w których zaawansowana technologia zderza się z prymitywnymi plemionami, a „mityczne” istoty czają się w cieniu, ta książka wciągnie cię na kilka przyjemnych godzin. Autor reinterpretuje dawne legendy, tworząc unikalne połączenie słowiańskiej mitologii z science...
"Trzy tytany. Pyrrhon – zgromadzona furia, która osłania. Zorya – oddech domu, który trwa mimo wszystko. Weles – dłoń, która przemienia popiół w ogród. Razem te statki niosły w sobie echo utraconego Arkanoru i cichą, upartą pewność, że nawet po najgłębszej nocy rodzi się świt."
Autor potrafi zadbać o atmosferę, o czym się przekonałam już ze świetnej serii Echo. Tutaj mamy trochę inne klimaty, ale jeśli ktoś lubi Grę o tron i rewelacyjny wątek a la Khal Drogo, oraz klimacik Gwiezdnych wrót, będzie zachwycony!
"Słuchajcie, w, co przyjdziecie po nas. To jest początek powieści krwi i wiatru. Kopyt, które wstrząsnęły ziemię."
Savage. Taki charakter ma ta powieść.
"...czasy, gdy ziemia była młoda, a bogowie chodzili wśród nas."
Agresywni najeźdźcy, wojownicy bez litości i spokojni mieszkańcy osad, pod dyskretną ochroną pseudo bogów, przybywających z gwiazd. Pierwotny klimat, słowiańska tradycja, fauna i flora, obrzędy, surowa magia. Szeptuchy, szamani, wiedźmy. Duchy lasów, pradawne istoty, strażnicy wiatru, bębny z wilczej skóry i wrogie plemiona, stepy i dzikie puszcze.
Oraz kosmos. Strażnicy z gwiazd.Współistnienie.
"Coś z duchów, albo z gwiazd"
Świetne zestawienie!
I wszyscy oni mają wspólnego wroga.
"Wiedział tylko jedną, że świat jest większy, niż sobie wyobrażał."
...
Ja podążam za piórem autora ciągle, ponieważ bardzo mi się podobają jego pomysły i to są absolutnie moje klimaty. A jeszcze jak ktoś potrafi przenieść to na papier, to już jest całkiem nieźle. Bardzo dobrze mi się czytało tą opowieść właśnie przez wzgląd na atmosferę i bardzo dobrze zarysowane postaci.
Okładeczka wymiata!
Polecam bardzo kolejny raz. Nie ma ściemy, jest dobra historia opowiedziana dobrą narracją, ze świetnym Uniwersum, świetną końcówką i chyba zapowiedzią cdn?😎
"Ziemia nigdy nie śpi. To ludzie zapomnieli słuchać."
"Trzy tytany. Pyrrhon – zgromadzona furia, która osłania. Zorya – oddech domu, który trwa mimo wszystko. Weles – dłoń, która przemienia popiół w ogród. Razem te statki niosły w sobie echo utraconego Arkanoru i cichą, upartą pewność, że nawet po najgłębszej nocy rodzi się świt."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor potrafi zadbać o atmosferę, o czym się przekonałam już ze świetnej serii Echo. Tutaj...