The Safekeep

Okładka książki The Safekeep autorstwa Yael van der Wouden
Okładka książki The Safekeep autorstwa Yael van der Wouden
Yael van der Wouden Wydawnictwo: Simon & Schuster literatura piękna
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2024-05-28
Data 1. wydania:
2024-05-28
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
angielski
ISBN:
9781668034347
It is 1961 and the rural Dutch province of Overijssel is quiet. Bomb craters have been filled, buildings reconstructed, and the war is truly over. Living alone in her late mother's country home, Isabel knows her life is as it should be--led by routine and discipline. But all is upended when her brother Louis brings his graceless new girlfriend Eva, leaving her at Isabel's doorstep as a guest, to stay for the season.

Eva is Isabel's antithesis: she sleeps late, walks loudly through the house, and touches things she shouldn't. In response, Isabel develops a fury-fueled obsession, and when things start disappearing around the house--a spoon, a knife, a bowl--Isabel's suspicions begin to spiral. In the sweltering peak of summer, Isabel's paranoia gives way to infatuation--leading to a discovery that unravels all Isabel has ever known. The war might not be well and truly over after all, and neither Eva--nor the house in which they live--are what they seem.

Mysterious, sophisticated, sensual, and infused with intrigue, atmosphere, and sex, The Safekeep is a brilliantly plotted and provocative debut novel you won't soon forget.
Średnia ocen
6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Safekeep w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

The Safekeep



1379 930

Oceny książki The Safekeep

Średnia ocen
6,1 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce The Safekeep

avatar
2
2

Na półkach:

Dobrze się tą książkę czyta. Są momenty wybitne (np. wątki z przeszłości Evy),ale i są słabe (momenty erotyczne - za 2 razem i kolejnym można się domyślić co będzie dalej). Ciekawa zmiana akcji w III rozdziale, ale też jak dla mnie nietrafny cytat z Pisma Świętego wpleciony w zakończenie. Dziwne połączenie sacrum i profanum. Mam ambiwalentne odczucia: ogólnie dobrze się czyta tą książkę, ciekawe wątki, ale jakby na siłę eksponowany wątek "miłosno-relacyjny" (nazwijmy to tak:)

Dobrze się tą książkę czyta. Są momenty wybitne (np. wątki z przeszłości Evy),ale i są słabe (momenty erotyczne - za 2 razem i kolejnym można się domyślić co będzie dalej). Ciekawa zmiana akcji w III rozdziale, ale też jak dla mnie nietrafny cytat z Pisma Świętego wpleciony w zakończenie. Dziwne połączenie sacrum i profanum. Mam ambiwalentne odczucia: ogólnie dobrze się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
55
60

Na półkach:

Opowieść jak kolejka górska, prowadzi zakrętami po emocjach i zwrotach akcji. Napisana prostym acz pięknym językiem wciąga i ciągnie jak magnes do zakończenia.

Opowieść jak kolejka górska, prowadzi zakrętami po emocjach i zwrotach akcji. Napisana prostym acz pięknym językiem wciąga i ciągnie jak magnes do zakończenia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
197
94

Na półkach:

Mogła zachwycić przekazem, ale tego nie zrobiła, bo całość historii gdzieś się rozmyła. Może pierwsze dwie części były po prostu za długie. Podobał mi się początek i ta dynamika między rodzeństwem, niestety mam wrażenie, że wprowadzenie wątku romansowego ułatwiło rozwiązanie kryzysowej sytuacji. Czytelnik wiedział jak to się skończy. Jestem ciekawa jak autorka by z tego wszystkiego wybrnęła, gdyby nie miała tej wygodnej furtki.

Mogła zachwycić przekazem, ale tego nie zrobiła, bo całość historii gdzieś się rozmyła. Może pierwsze dwie części były po prostu za długie. Podobał mi się początek i ta dynamika między rodzeństwem, niestety mam wrażenie, że wprowadzenie wątku romansowego ułatwiło rozwiązanie kryzysowej sytuacji. Czytelnik wiedział jak to się skończy. Jestem ciekawa jak autorka by z tego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1987 użytkowników ma tytuł The Safekeep na półkach głównych
  • 1 409
  • 567
  • 11
190 użytkowników ma tytuł The Safekeep na półkach dodatkowych
  • 73
  • 43
  • 33
  • 13
  • 10
  • 10
  • 8

Inne książki autora

Yael van der Wouden
Yael van der Wouden
Yael van der Wouden (ur. w Tel Awiwie w 1987 roku) – pisarka i wykładowczyni literatury o izraelsko-holenderskich korzeniach. Jej debiutancka powieść „W dobrych rękach” zdobyła Nagrodę Women’s Prize for Fiction 2025 oraz została nominowana do Nagrody Bookera 2024. W swojej twórczości Yael bada złożoność tożsamości, seksualności i dziedzictwa historycznego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy The Safekeep przeczytali również

Czerwona woda Jurica Pavičić
Czerwona woda
Jurica Pavičić
Przejmująco prawdziwa jest "Czerwona woda". Jurica Pavičić opowiada, jak życie całej rodziny i każdego jej członka z osobna demoluje niespodziewane zaginięcie córki i siostry. Silva ma 17 lat. W tygodniu uczy się i mieszka w internacie w Splicie, na weekendy wraca do rodzinnej miejscowości na dalmatyńskim wybrzeżu. Do rodziców i brata bliźniaka. Trudno byłoby ją nazwać grzeczną dziewczynką, ale to już zdecydowanie nie ten wiek. Ostatni raz widziano ją podczas rybackiego festynu. Poszła tam bez chłopaka, który pojechał złożyć papiery na studia. Bawiła się wyjątkowo dobrze z kimś innym. Nie wróciła do domu. Rano na poszukiwania wyruszył brat. Odwiedził miejsca, w których spodziewał się ją znaleźć, wypytywał wszystkich dookoła, ale nigdzie jej nie było i nikt nie potrafił powiedzieć, co się z nią stało. Milicja uspokajała, że nastolatki zwykle szybko się znajdują. Sytuacja zaczynała jednak wyglądać niepokojąco. Z pokoju dziewczyny zniknęły jej osobiste rzeczy i dokumenty, na podwórku rodzinnego domu znaleziono ukryte narkotyki i dużą sumę pieniędzy, a ojciec podczas wyprawy do Splitu odkrył, że była dilerką. Uciekła, bo władowała się w kłopoty i ktoś jej groził? Została ranna, a może nawet zabita? Jeśli tak, to z jakiego powodu? I gdzie ukryto zwłoki? - pytania mnożą się, a odpowiedzi brakuje. Brat i ojciec wyruszają na poszukiwania. Jeżdżą, pokazują jej zdjęcia, wypytują i rozlepiają plakaty w sąsiednich miejscowościach, potem w Splicie, następnie zaczynają zataczać coraz szersze koła. Zainteresowanie mediów wygasa, milicja jest bezradna, a poszukiwania stają się sensem życia ojca i brata. Na plan dalszy schodzi wszystko, co dzieje się wokół, a dzieje się dużo - upada komunizm, wybucha wojna na Bałkanach, rozkwita neoliberalny kapitalizm... Najgorsza jest niepewność, czy dziewczyna żyje. Z pozoru daje to nadzieję, ale tak naprawdę uniemożliwia pożegnanie się i przeżycie żałoby. Rodzina żyje więc w nieustannym zawieszeniu pomiędzy oczekiwaniem na dobre i bardzo źle wieści. To sytuacja, która nie może skończyć się dobrze, oczywiście pod warunkiem, że zabraknie w niej happy endu. PS Nie dajcie się zwieść nijakiej okładce książki. Zapraszam na profil Sczytalim na Instagramie!
Ryszard Kozik - awatar Ryszard Kozik
ocenił na86 dni temu
Diabły i święci Jean-Baptiste Andrea
Diabły i święci
Jean-Baptiste Andrea
To jedna z tych pozycji, które tak często przewijały mi się na moim feedzie na IG u ludzi, których opinię cenię, że właściwie od początku przeczuwałam, że się nie zawiodę. Poza tym autor z nagrodą Goncourtów na koncie to właściwie gwarancja pięknej literatury, a ja po moich ostatnich czytelniczych męczarniach potrzebowałam czegoś takiego i krótkiego, bo pomału czułam, że zbliża się zastój, a po ostatnim, który trwał wieki i miał dla mnie opłakane skutki, nie mogłam sobie na to pozwolić. Opowieść o starym pianiście, który na dworcach całego świata gra Beethovena i czeka na kogoś z przeszłości brzmi naprawdę intrygująco. Językowo jest wspaniale, styl autora jest dosyć osobisty i to, że narrator zwraca się bezpośrednio do nas, sprawia, że ta historia staje się jakaś taka intymna. Mimo to mam małe uwagi. Z jednej strony czytałam niektóre fragmenty na absolutnym bezdechu, z drugiej w niektóre momenty kompletnie nie mogłam się wgryźć. Miałam wrażenie, że ta bolesna historia z ponurego sierocińca była momentami zbyt "wygładzone" przez ten piękny styl. Czekałam na coś mocniejszego, co totalnie mną wstrząśnie, ale jednocześnie czułam się, że to wszystko już gdzieś widziałam - te schematy o trudnym dzieciństwie i surowych wychowawcach bywały dość przewidywalne. Sam motyw muzyki też mnie nie porwał, ale to u mnie norma - ten temat w popkulturze rzadko mnie rusza (jedynym wyjątkiem pozostaje film "Amadeusz"). A jednak... zakończenie. To było coś niesamowitego. Rzadko się zdarza, żeby finał był tak perfekcyjnie domknięty, tak po prostu piękny i "dobrze zrobiony" bez zbędnego patosu. To ono uratowało w moich oczach całość. Mimo że nie wszystko mnie zachwyciło, tak jak myślałam, że zachwyci, to dla tych ostatnich stron warto było ją przeczytać. To naprawdę kawał dobrej literatury (choć nie bez małych wad). Jednak literatura francuska ma w sobie coś pięknego, tak po prostu.
Babi - awatar Babi
ocenił na72 dni temu
Rok, w którym nie umarłem Mikołaj Grynberg
Rok, w którym nie umarłem
Mikołaj Grynberg
Najgorszy dzień właśnie minął i już nic złego nie może się wydarzyć. Prawda? Z jednej strony to nawet dobrze, że obchodzimy go na samym początku roku, ponieważ zostaje nam jakieś 340 dni niezaprzeczalnej radości i szczęścia. Nagłe zatrzymanie — moment, w którym wszystko sprowadza się do zera i jedynki, a nasze losy naprawdę się ważą — jest wydarzeniem szalonym w swojej abstrakcji. Co jest szczególnie ironiczne, każdy z nas przynajmniej raz w życiu znajdzie się w takiej sytuacji. Co szczęśliwsi mogą dotrzeć do tego miejsca nawet więcej niż raz. Ja tam byłem i powiem wam, że to jest dziwne miejsce. Żałuję tylko, że nie potrafię o nim opowiedzieć tak pięknie i uczciwie, jak zrobił to Mikołaj Grynberg w swojej książce "Rok, w którym nie umarłem". Z innych powodów niż autor również spędziłem trochę czasu w szpitalu. I podobnie do niego doświadczyłem trwania na granicy — życia i śmierci, a może nadziei i jej braku. Były te ukradkowe spojrzenia odwiedzających, w których mieszało się współczucie z zakłopotaniem. I cały szpitalny dryl, spleciony z ludzkim cierpieniem w najróżniejszych formach. Podobnie jak Grynberg, liczę czas. Tak, robię to skrycie — żeby nikt się nie dowiedział, ile go zmarnowałem na samo liczenie. Bo co, jeśli jestem już na ostatniej prostej i już, już — prawie za momencik? A może jestem, ho ho, jeszcze przed połową? Dlaczego coś tak pozornie linearnego okazuje się kompletnie niepoliczalne? To piękna i rozczulająca książka. W tych trudnych czasach szczególnie potrzebna — choćby dla tego fragmentu: „Człowieku, nic mnie teraz nie rusza. Że co, że umrę? Ja już umierałem, nic gorszego mi się już nie przydarzy. Olewam wszystko. Teraz jestem niewkurwialny, rozumiesz?”
LekkoKulturalny - awatar LekkoKulturalny
ocenił na813 dni temu
Nic nie rośnie w blasku księżyca Torborg Nedreaas
Nic nie rośnie w blasku księżyca
Torborg Nedreaas
To historia, która uderza w czytelnika swoją intensywnością emocji i bezlitosną szczerością wobec ludzkich słabości. Namiętność, pożądliwość i zguba młodości splatają się tu w opowieść, w której rozpalona miłość nie daje ukojenia, lecz prowadzi do konsekwencji, od których nie ma ucieczki. Nic nie rośnie w blasku księżyca autorstwa Torborg Nedreaas ukazuje świat, w którym uczucia wymykają się spod kontroli, a ciało wygrywa z rozsądkiem. Bohaterka zostaje uwikłana w relację, która zamiast spełnienia przynosi cierpienie i poczucie straty. To właśnie ta nierównowaga między sercem a rozumem staje się osią całej historii. Szczególnie mocno wybrzmiewa kontekst społeczny — czasy, gdy posiadanie dziecka bez męża było uznawane za wstyd i moralny upadek. Autorka nie osądza, ale pokazuje, jak surowe normy potrafią złamać człowieka i odebrać mu przyszłość. W tej perspektywie opowieść staje się jeszcze bardziej przejmująca — to nie tylko historia jednostki, lecz także obraz społeczeństwa, które nie wybacza błędów młodości. To smutna, gorzka opowieść o miłości, która zamiast budować, niszczy. O wyborach podejmowanych pod wpływem chwili i o cenie, jaką trzeba za nie zapłacić. Mimo że od jej napisania minęło sporo czasu, książka wciąż pozostaje aktualna — emocje, które opisuje, są uniwersalne i ponadczasowe. Czyta się ją dobrze, choć momentami potrafi przytłoczyć ciężarem przeżyć bohaterki. To nie jest lekka lektura, ale taka, która zostaje w pamięci. Przypomina, że namiętność bywa ślepa, a młodość — bezbronna wobec własnych pragnień.
Sylwia - awatar Sylwia
oceniła na717 dni temu
Kairos Jenny Erpenbeck
Kairos
Jenny Erpenbeck
Kairos to historia, która jednocześnie jest intymnym portretem obsesyjnej relacji i metaforą rozpadu świata. Opowiada o romansie dziewiętnastoletniej Kathariny i znacznie starszego, żonatego Hansa w schyłkowym okresie NRD. Relacja, która początkowo wydaje się oparta na fascynacji intelektualnej i namiętności, stopniowo odsłania swoją toksyczną naturę – pełną kontroli, manipulacji i emocjonalnej przemocy. Największą siłą tej powieści jest sposób, w jaki Erpenbeck splata prywatne doświadczenie bohaterów z historią polityczną. Rozpad związku Kathariny i Hansa przebiega równolegle do rozpadu NRD, dzięki czemu osobisty dramat nabiera wymiaru symbolicznego. Autorka pokazuje, że zarówno w miłości, jak i w systemach politycznych obietnica bezpieczeństwa czy wielkich ideałów może z czasem przerodzić się w opresję. Styl Erpenbeck jest wymagający, momentami chłodny i analityczny, ale jednocześnie niezwykle precyzyjny. Nie oferuje czytelnikowi prostych emocjonalnych rozwiązań ani bohaterów, których łatwo polubić. Zamiast tego zmusza do obserwowania mechanizmów zależności i podporządkowania, co bywa momentami wręcz niewygodne i trudne w odbiorze. To literatura, która nie daje ukojenia, lecz zostawia z poczuciem niepokoju i wieloma pytaniami o władzę, pamięć i wolność. To nie jest książka dla każdego – wymaga cierpliwości i gotowości na gęstą, psychologiczną narrację. Jednak dla czytelników zainteresowanych literaturą ambitną, historią Europy Wschodniej i analizą skomplikowanych relacji będzie to lektura wyjątkowo satysfakcjonująca. To powieść inteligentna, niepokojąca, dla dojrzałych czytelników.
Magdalena Sawicka - awatar Magdalena Sawicka
oceniła na93 dni temu
Solo Zośka Papużanka
Solo
Zośka Papużanka
Choć na co dzień nie jestem fanką opowiadań i zazwyczaj wybieram dłuższe formy literackie po najnowszy zbiór Zośki Papużanki zatytułowany "Solo" sięgnęłam bez wahania. Od lat, kiedy to przeczytałam książkę "On" uważnie śledzę jej twórczość i niezmiennie podziwiam wyjątkowy kunszt tej pisarki, która po raz kolejny udowadnia, że posiada niezwykły dar prześwietlania ludzkiej duszy. "Solo" to traktat o samotności, rozumianej jednak nie jako prosty brak towarzystwa. Zośka Papużanka w swoich opowiadaniach mówi zarówno o samotności z wyboru, która jest forma azylu i odzyskiwania siebie jak i tej najbardziej dojmującej, przeżywanej w tłumie, małżeńskim łóżku czy wspólnym stole. To, co w tej książce przyciąga najsilniej to język - gęsty, niebywale precyzyjny i na wskroś poetycki. To już znak firmowy autorki, która potrafi zaczarować słowem każdą, nawet najprostszą historię. Jej opowieści nie są oczywiste. Buduje je z nastrojów, drobnych gestów i rytmu zdań, który raz bywa rwany i nerwowy by za chwilę płynąc spokojnie i zmuszać czytelnika do zwolnienia tempa i delektowania się tym. Bohaterki "Solo" to kobiety, które każda z nas mogłaby spotkać w lustrze. Są zmęczone społecznymi oczekiwaniami, pogodzone z losem i tylko czasem buntują się pragnąc żyć po swojemu. Autorka z ogromną empatią, ale też szczerością, opisuje ich codzienność. Czytając te opowiadania ma się wrażenie uczestniczenia w czymś intymnym, co sprawia, że każda kobieta odnajdzie tu odbicie własnych lęków i pragnień. To literatura najwyższej próby, która nie daje łatwych odpowiedzi ani taniego pocieszenia. Każde opowiadania czyta się powoli, bo każde zostawia w czytelniku ślad, zmuszając go do konfrontacji z własnym ja. Polecam. Audiobook (czytała Agnieszka Przepiórska)
Jeżynka - awatar Jeżynka
oceniła na720 dni temu

Cytaty z książki The Safekeep

Więcej

Nie możesz dać mi czegoś, co nie jest twoje.

Nie możesz dać mi czegoś, co nie jest twoje.

Yael van der Wouden W dobrych rękach Zobacz więcej

Ach tak, czyli teraz jesteś Bogiem? Teraz będziesz decydował gdzie ma padać cień, a gdzie nie?

Ach tak, czyli teraz jesteś Bogiem? Teraz będziesz decydował gdzie ma padać cień, a gdzie nie?

Yael van der Wouden W dobrych rękach Zobacz więcej

Isabel ścisnęło w środku na myśl o tym, jak można dbać o miejsce i je pozostawić i jak bardzo może mu zaszkodzić nieobecność. I jak przestrzeń może tęsknić za człowiekiem. (354).

Isabel ścisnęło w środku na myśl o tym, jak można dbać o miejsce i je pozostawić i jak bardzo może mu zaszkodzić nieobecność. I jak przestrz...

Rozwiń
Yael van der Wouden W dobrych rękach Zobacz więcej
Więcej