Gamerka 2. Gra o wszystko

Okładka książki Gamerka 2. Gra o wszystko autora Katarzyna Wycisk, 9788396795250
Okładka książki Gamerka 2. Gra o wszystko
Katarzyna Wycisk Wydawnictwo: KDW Cykl: Gamerka (tom 2) literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Gamerka (tom 2)
Tytuł oryginału:
Gamerka 2. Gra o wszystko
Data wydania:
2024-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2024-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788396795250
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gamerka 2. Gra o wszystko w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Gamerka 2. Gra o wszystko



książek na półce przeczytane 254 napisanych opinii 83

Oceny książki Gamerka 2. Gra o wszystko

Średnia ocen
8,0 / 10
288 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Gamerka 2. Gra o wszystko

avatar
29
24

Na półkach:

Sięgnęłam po 2 część tej serii głównie dlatego, że byłam ciekawa co było powodem zachowania Hattera na kończu części 1. Moje przypuszczenia krążyły pomiędzy tym na co cierpiała Ala, a innym powodem jego zachowania.
Ponadto wiedziałam, że co jak co, ale opisywanie cierpienia i męki zakochanego mężczyzny Kasia ma w małym palcu ( czytaj- Trzy z serii Falcon) 😉
Bez wątpienia autorka nie boi się poruszać ciężkich tematów, a Jej przygotowanie do tego jest bardzo rzetelne. Tak się składa, że w moim bliskim otoczeniu mam kogoś kto „jest po drugiej stronie lustra” dlatego na własnej skórze niejednokrotnie przekonałam się już jak cholernie jest to ciężkie 😥
Prawdę powiedziawszy na początku podejrzewałam pana mecenasa o los, który spotkał Alicję. Mimo, że w książce zostało to przedstawione inaczej nie mogę pozbyć się wrażenia, że on byłby do tego zdolny 😡
Książka w mojej opinii jest lepsza, niż część 1. Dużo więcej się działo. Aczkolwiek z jakiegoś powodu nie udało mi się z żadnym z bohaterów zżyć tak by śmiać się i płakać razem z nim. Nie jestem pewna z czego to wynika. Być może fabuła dotycząca e-sportu zwyczajnie nie chwyciła mnie tak za serce jak np. zmagania Moon, by przetrwać, a następnie paskudna zdrada Katze- jedynej osoby, której ufała z serii Kroniki Mroku, które bardzo polecam 😍
Pokochałam samym ❤️ i z niecierpliwością oczekuję kolejnej części.

Sięgnęłam po 2 część tej serii głównie dlatego, że byłam ciekawa co było powodem zachowania Hattera na kończu części 1. Moje przypuszczenia krążyły pomiędzy tym na co cierpiała Ala, a innym powodem jego zachowania.
Ponadto wiedziałam, że co jak co, ale opisywanie cierpienia i męki zakochanego mężczyzny Kasia ma w małym palcu ( czytaj- Trzy z serii Falcon) 😉
Bez wątpienia...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
136
4

Na półkach:

Pomysł na książkę świetny problemy poważne, ale warsztat te ciągłe powtarzania, nadmiar przymiotników... Ciągle podobne opisy keksu i pocałunków, można mniej jeśli ciągle jest tak samo naprawdę... I bardzo ale to bardzo widać, że te dwie perspektywy głównych bohaterów są zrobione nieumiejętnie, myślą o tym samym w identyczny sposób, nie trzeba naprawdę lepiej byłoby wyciąć sto identycznych przymiotników - zwłaszcza w dialogach- litości - i postawić np na rozwinięcie wątku z rodzicami Kiliana. Super temat, wykonanie mierne niestety, pierwsza część podobnie... A szkoda.

Pomysł na książkę świetny problemy poważne, ale warsztat te ciągłe powtarzania, nadmiar przymiotników... Ciągle podobne opisy keksu i pocałunków, można mniej jeśli ciągle jest tak samo naprawdę... I bardzo ale to bardzo widać, że te dwie perspektywy głównych bohaterów są zrobione nieumiejętnie, myślą o tym samym w identyczny sposób, nie trzeba naprawdę lepiej byłoby...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
525
348

Na półkach:

Myślę, że Gamerka skradła moje serce, bo to była pierwsza książka, którą przeczytałam z wydawnictwem KDW. Bardzo szybko styl pisania Kasi zachęcił mnie do lektury i z łatwością odnalazłam się w świecie gier. Każda potyczka Fify rozgrywana przez bohaterów była odczuwalna jakbyśmy sami kierowali piłkarzami na murawie. W całej otoczce pozytywnej zabawy piłkarskich rywalizacji poruszone zostały ciężkie tematy. Pokazane jak Wiktoria zmaga się ze środowiskiem wykreowanym przez mężczyzn dla nich. Musi ukrywać soją tożsamość by osiągnąć swój cel, przy tym nie zatracić wiary w to, że kobieta potrafi. Bardzo silna dziewczyna z niej co też było dla mnie dużym plusem. Kolejnymi trudnymi tematami obdarowuje nas Kilian, który ma ciężką sytuacje rodzinna i panicznie boi się, że genetycznie jest uszkodzony co wpływa na wiele jego złych decyzji. Nie pomaga fakt, że jest z tym wszystkim sam, bo rodzina go opuściła. Książka na długo zapada w pamięć, a to co zrobiła Kilianowi (o zgrozo) moja imienniczka jest niewybaczalne i faktycznie rzadko poruszane, wiec przełamuje kolejne tematy tabu. Dlatego lubię najbardziej Gamerkę, bo z pozoru dostajemy romans z grami w tle, a dostajemy wielki wachlarz emocji

Myślę, że Gamerka skradła moje serce, bo to była pierwsza książka, którą przeczytałam z wydawnictwem KDW. Bardzo szybko styl pisania Kasi zachęcił mnie do lektury i z łatwością odnalazłam się w świecie gier. Każda potyczka Fify rozgrywana przez bohaterów była odczuwalna jakbyśmy sami kierowali piłkarzami na murawie. W całej otoczce pozytywnej zabawy piłkarskich rywalizacji...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

459 użytkowników ma tytuł Gamerka 2. Gra o wszystko na półkach głównych
  • 331
  • 128
134 użytkowników ma tytuł Gamerka 2. Gra o wszystko na półkach dodatkowych
  • 61
  • 26
  • 11
  • 11
  • 10
  • 5
  • 5
  • 5

Inne książki autora

Katarzyna Wycisk
Katarzyna Wycisk
Kobieta wielu pasji. Kocha rysować, malować, pisać, czytać i grać na gitarze. Uwielbia muzykę i nie wyobraża sobie bez niej życia, często jest ona dla niej inspiracją do tworzenia nowych historii i obrazów. Pochodzi ze Śląska.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bestia i Bestia Nathalie K. Flower
Bestia i Bestia
Nathalie K. Flower
„Bestia, bestia” Romans 🌶️ Tragiczne wydarzenie Cierpienie i samotność Blizny na duszy i ciele Dwie samotne dusze „Są takie książki które czytamy i szybko o nich zapominamy a są i takie które długo siedzą nam w głowie….” On - On budzi postrach wśród mieszkańców. Daniel swoim wyglądem bardziej przypomina postać z obrazu "Krzyk" Edwarda Muncha niż typowego mężczyznę. Ona - Hanna zaś została potwornie okaleczona. Nic dziwnego, że oboje wzbudzają strach wśród okolicznych mieszkańców. Kiedy krewni dziewczyny naciskają, by ta wprowadziła się do agresywnego wuja, z pomocą przychodzi Daniel. Proponuje rozwiązanie, które uchroni ją przed okrutnym losem. Nie odkrywa jednak wszystkich swoich kart. Daniel bardzo dobrze sobie radzi z odmiennością, którą ma od urodzenia, ale ma kochającą i wspierającą rodzinę. Hania to widzi i czy po nieszczęściach jakie ją spotkało zaakceptuje swoją sytuację i otworzy się na możliwości, które postawi przed nią los? Czy bestiom pisane jest szczęśliwe zakończenie? Jak mówi cytat ze wstępu to jest książka, która zapada w pamięć! Czytając ją często ocierałam łzy i czułam ucisk w piersi ze wzruszenia! Jak tak pozytywne osoby jak Daniel i delikatne jak Hania mogą tyle przejść w życiu? Jedyną pociechą było dla mnie to, jak już Hania wyrwała się od toksycznej rodzinki to zaopiekował się nią Daniel i dał jej szansę na stanięcie na własnych nogach i rozwinięcie skrzydeł! Wsparcie i miłość potrafią działać cuda. Pełna emocji powieść którą polecam każdemu! Chwyta za serce i daje nadzieję! Polecam!
na_deszczowe_dni - awatar na_deszczowe_dni
ocenił na84 miesiące temu
Za horyzontem Aly Martinez
Za horyzontem
Aly Martinez
Aly Martinez chyba nie muszę wam przedstawiać, ale gdyby jeszcze znalazła się osoba, która nie zna jej twórczości to koniecznie musi to zmienić. „Za horyzontem” to trzeci tom serii „The Darket Sunrise” i jeśli mówiłam, że poprzednie są najlepsze - to ta również im dorównuje. Sięgając po tę książkę, zetknęłam się z opiniami, że ta część została napisana na siłę i wiało tu nudą - ja się z tym nie zgadzam, choć rozumiem to , że ile ludzi tyle opini. Dla mnie ta książka była cudowna. Tak dla wyjaśnienia, dwa poprzednie tomy łączą się, ale ten bezpośrednio nie. Choć dobrze by było je znać, bo główne skrzypce grają tu bohaterowie, którzy pojawiają się w poprzednich częściach czyli Rita - przyjaciółka Charlotte i młodszego brata Pottera - Tannera. Więc jeśli macie chęci i czas - to polecam wam zacząć od 1 części. Aly Martinez jest autorką po której książki sięgam w ciemno, ponieważ wiem, że się nie zawiodę i wiem, że dostarczą mi ogrom emocji. Dla mnie ta autorka jest mistrzynią emocjonujących historii i będę to powtarzać bez końca. W „Za horyzontem” pojawia się temat zdrady co w gruncie rzeczy w porównaniu do poprzednich tomów jest dość „lżejszym” motywem, ale nie zabraknie tu naprawdę dużej dawki emocji. I to właśnie sobie cenię w twórczości autorki. Mimo iż porusza ciężkie tematy, pod względem emocjonalnym robi to wyśmienicie. Książka liczy sobie lekko ponad 300 stron, więc przeczytałam ją dosłownie na raz. W dodatku wciąga już od pierwszych stron, więc jeśli szukacie emocjonującej i wciągającej serii to polecam wam tę.
Jadzkaaa - awatar Jadzkaaa
oceniła na101 rok temu
Bad For Me Shanora Williams
Bad For Me
Shanora Williams
Nie będę ukrywać, że książki z gatunku MC są zdecydowanie tym, co uwielbiam czytać. Gdy tylko jakaś udaje mi się wypatrzeć, to od razu wskakuje ma moją półkę 😈. Niestety w ostatnim czasie jest ich jak na lekarstwo, co powoduje, że serce boli. Więc na którychś z targów, gdy podeszłam do stoiska   i poprosiłam o polecenie mocnej książki, zaproponowano mi właśnie "Bad for me". Nie jest to typowa historia o motocyklistach, chociaż się tam przewijają. Mamy klub, gdzieś tam wspomniane akcje, ale w większości autorka skupiła się na Novie i intrydze, w którą została wplątana. Sama książka jest fajna i wciąga, powodując, że chce się brnąć przez kolejne strony. Dostajemy doświadczone przez życie osoby, które często nie potrafią zaufać innym, a przez to są samotnymi wilkami, mimo otaczającej ich sfory. Dokładnie jak główny bohater Wilk – nie będę ukrywać, że po przetłumaczeniu książki dziwnie czytało mi się spolszczoną ksywę, ale to niuans🤪. Jednak w tym wszystkim zatracono trochę historię klubu, a książka skończyła się zakończeniem typowego romansu. Nie to, żeby było w tym coś złego, ale całości zabrakło mi tego "czegoś". To przyjemna i ciekawa lektura, ale bez efektu "wow". Ale nawet to nie okazało się złe, bo do ostatniej strony zastanawiałam się, czy będzie kolejny tom. Z chęcią poznałabym historię reszty klubowych chłopaków – zwłaszcza Snipera, ponieważ stanowił on dla mnie wielką zagadkę mimo tego że poznaliśmy pokrótce jego losy. Uważam, że byłaby to rewelacyjna kontynuacja 😍 Jeżeli lubicie książki w tym klimacie, to spokojnie możecie za nią złapać w codziennej odskoczni.
Poczytane - awatar Poczytane
ocenił na79 miesięcy temu
Heart on fire Iwona Jaworska
Heart on fire
Iwona Jaworska
„Heart on fire” to drugi tom serii „Miłość w Alpach”, której autorką jest Iwona Jaworska. Książka, podobnie jak jej poprzedniczka, trafiła do mnie w ramach BookToura organizowanego przez @jpryczek. Czy lektura drugiego tomu bardziej przypadła mi do gustu niż pierwsza? Już spieszę z wyjaśnieniem. Tym razem poznajemy losy Hansa Fischera, znanego z poprzedniej części, pierwszego pilota śmigłowca ekipy ratunkowej ze Schwarzzimmer oraz Corinne Adams, nowej kelnerki w przybytku Gerdy, dziewczyny z trudną przeszłością, która nie pozwala jej oddychać pełną piersią. Czy przeprowadzka do małego miasteczka w Alpach wreszcie odmieni jej los? Jedno jest pewne! Z tą dwójką z pewnością nie będziecie się nudzić! Dlatego czym prędzej odsyłam was do lektury. „Heart on fire” to zdecydowanie mój ulubiony tom. Między Hansem a Corinne iskrzyło już od samego początku, a ich wszelkiego rodzaju uszczypliwości tylko podniecały ten żar i to do tego stopnia, że wręcz nie mogłam oderwać się od lektury. Chociaż oboje mogliśmy już w malutkim stopniu poznać w poprzedniej części, dopiero w tej ich postacie rozkwitły i nabrały głębi. Moje serce w szczególności skradł Hans, który przedstawił się czytelnikom jako niezwykle ciepły, troskliwy, opiekuńczy, zaradny i przede wszystkim bardzo inteligentny przedstawiciel płci męskiej, który znajdzie wyjście z każdej, nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji. Jednak myślę, że tym, co jest w tej historii najważniejsze, było ukazanie, że wszystko w życiu ma jakiś głębszy sens, a każda podjęta w nim decyzja, niesie za sobą coś pozytywnego. I chociaż w domyśle „Heart on fire” to romans, tak naprawdę jest to opowieść o tym, że po burzy zawsze wychodzi słońce, a nawet najgorsze momenty życia mogą być punktem wyjścia do czegoś pięknego, najważniejsze tylko by nie zatracać się w tym, co negatywne tylko szukać pomocy. Losy Corrinne i Hansa to jedna z tych historii, która zostaje z czytelnikiem na dłużej i myślę, że w moim przypadku będzie dokładnie tak samo, ponieważ naprawdę polubiłam tę dwójkę, więc liczę na to, że będą oni mieli swoje pięć minut również w kolejnej odsłonie „Miłości w Alpach”.
Kantorek90 - awatar Kantorek90
ocenił na73 miesiące temu
Ktoś inny Liliana Więcek
Ktoś inny
Liliana Więcek
🅜🅞🅙🅐 ​ 🅡🅔🅒🅔🅝🅩🅙🅐 ▪️Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale nie ukrywam, że początkowo trudno było mi poczuć więź z tą historią. Dopiero od trzeciego rozdziału pojawił się moment, który mnie wciągnął i sprawił, że wiedziałam, iż to może być naprawdę dobra lektura🩷 ▪️„Ktoś inny” to książka pełna emocji, napięcia i ukrytych sekretów, która prowadzi czytelnika przez trudne wybory i wewnętrzne zmagania bohaterów. Historia szybko pokazuje, jak przeszłość potrafi kształtować teraźniejszość i wpływać na każdą decyzję, a także jak skomplikowane mogą być relacje międzyludzkie. ▪️Chris Wood musiał porzucić swoje marzenia o studiach geologicznych, aby przejąć rodzinną pizzerię po chorobie ojca. Jego życie nabiera rumieńców, gdy w lokalu pojawia się Livia Kent, dziewczyna, która od dawna budzi jego zainteresowanie. Chris od razu ją zatrudnia, choć wciąż zmaga się z kompleksami związanymi z nadwagą i wątpi w to, że kiedykolwiek mógłby mieć u niej szansę. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy odkrywa, że Livia spotyka się z jego młodszym bratem, Derekiem, który przez lata znęcał się nad nim psychicznie. Derek, uwielbiany przez wszystkich i rozwijający swoją karierę w futbolu, wzmacnia w Chrisa poczucie niesprawiedliwości i gniew, którego trudno się pozbyć. ▪️W obliczu zdrady Chris decyduje się opuścić Detroit i odciąć od rodziny. Po latach wraca jako zupełnie inny człowiek – silny, wytatuowany, pewny siebie i zdeterminowany, by odzyskać kontrolę nad własnym życiem. Kiedy dowiaduje się o zaręczynach Dereka i jego sportowych sukcesach, powraca do rodzinnego miasta, aby zmierzyć się z przeszłością i udowodnić, że nie jest już tym samym chłopcem. ▪️Autorka świetnie buduje napięcie i pokazuje, jak daleko może posunąć się ktoś zraniony i pragnący wyrównać rachunki z przeszłości. Motyw zemsty przewija się przez całą powieść, a czytelnik może w pełni wczuć się w emocje Chrisa. „Ktoś inny” porusza również kwestie nierównej miłości rodzicielskiej i starych krzywd, które pozostawiają trwały ślad w życiu bohaterów. Ważnym wątkiem jest także temat otyłości i społecznego odbioru wyglądu, ukazując walkę o własną godność i akceptację w świecie, który często ocenia po pozorach. ▪️To wciągająca historia o konfrontacji z własnymi demonami, o odwadze w realizowaniu marzeń i trudnych relacjach rodzinnych, gdzie miłość miesza się z nienawiścią, a przeszłość nieustannie wpływa na teraźniejszość. Z czystym sumieniem polecam tę książkę🥰
rosa_nera_books - awatar rosa_nera_books
ocenił na923 dni temu
Noc upadku Magdalena Szponar
Noc upadku
Magdalena Szponar
⁠★⁠★★★★★⁠★★★★ Pierwsza fantastyka w wykonaniu Magdy i kolejna książka spod jej pióra w której się zakochałam. Tą recenzję pisze po rereadzie, bo miałam już okazję poznać tą historię wcześniej, ale emocje przy czytaniu tej książki towarzyszyły mi takie same🥹 Świat, który stworzyła Magda niesamowicie mnie wciągnął i nie mogłam się oderwać od tej historii. Każdy z bohaterów ma zarąbista osobowość i charakter, które są naprawdę dobrze przedstawione, a ich życie niesie ze sobą niezwykle ciekawe historie i wątki. Książka nie raz mnie zaskoczyła, momentami wprawiała w osłupienie, a niektóre sceny musiałam rozchodzić bo nie mogłam wytrzymać z emocji... Rasso, Valea i Ostatni Smok naprawdę potrafili sprawić, że czytałam o nich z niesamowitym zainteresowaniem i zaangażowaniem. Jest to fantastyka, a to równa się ze stworzonym przez autorkę światem, który w tym przypadku totalnie mi podpasował. Cała historia ma cudny klimat, który nie raz wywoływał ciarki na moich rękach i sprawiał, że każdą kolejną stronę czytałam z otwartymi ustami z wrażenia. Fabuła jest ciekawa i wciągająca. Wątki są tak poprowadzone, że pomimo tego że w ostatnim czasie odzwyczaiłam się od czytania fantastyki to bez problemu połapałam się w akcji i we wszystkich nazwach, których trochę tu było🙈 Przy rereadzie kolejna część już stała na mojej półce, więc jak przeczytałam to zakończenie to od razu zabrałam się za kontynuację, bo nie mogłam wytrzymać z napięcia... Polecam tą historię z całego serca🥹 Jest to coś innego, ale przy tym fascynującego🩶
Monika - awatar Monika
oceniła na104 miesiące temu
Powiedz, żebym został Hannah Bonam-Young
Powiedz, żebym został
Hannah Bonam-Young
To była naprawdę kreatywna historia. Chloe i Warren mają wiele wspólnego – oboje dorastali bez wsparcia rodziców, którzy wypadli z ich życia z powodu uzależnień lub porzucenia. Wychowani w systemie opieki zastępczej, teraz starają się zapewnić lepszą przyszłość młodszemu rodzeństwu. Problem polega na tym, że każde z nich nie spełnia formalnych wymagań do samodzielnej opieki. Razem jednak chcą stworzyć bezpieczne i pełne miłości środowisko dla swoich młodszych bliskich. Chloe, choć młoda, bez wahania decyduje się przejąć opiekę nad Willow i dać jej dom pełen ciepła. Podobało mi się, że nie udaje bohaterki, która poradzi sobie ze wszystkim sama – gdy potrzebuje wsparcia, potrafi o nie poprosić. Chloe zachwyca tym, jak stopniowo otwiera się na innych, gdy wreszcie czuje się bezpieczna. Jej rozwój jest naturalny i wiarygodny. Warren to postać warta uwagi. Chodzi na terapię, pracuje nad sobą i potrafi przyznać się do błędów, przepraszając bez wymówek. Już pierwsze spotkanie Chloe i Warrena wywołało uśmiech na mojej twarzy. Warren początkowo trzyma dystans, ale Chloe powoli przełamuje jego rezerwę. Początkowo oboje nie wiedzą, jak odnaleźć się w tej nietypowej sytuacji – szczególnie Warren, który stara się ustalać granice, by nie przywiązać się zbyt mocno. Para świetnie się uzupełnia – ona wnosi spokój, on burzę. Ich kontrast działa idealnie. Nawzajem dają sobie to, czego całe życie im brakowało, tworząc przestrzeń, w której można pokazać zarówno swoje piękne, jak i trudne strony. To książka, która naprawdę chwyta za serce. Sprawia, że czytelnikowi robi się cieplej na duszy. Mogła być idealną pięciogwiazdkową lekturą, gdyby tempo było nieco lepsze, a całość trochę mniej przesłodzona. Głównym problemem była zbyt szybka dynamika – relacja Chloe i Warrena rozwijała się nagle, a wyznania miłości pojawiły się niemal znikąd. Choć były drobne gesty i cicha miłość, głębokie deklaracje po kilku tygodniach znajomości brzmiały odrobinę niewiarygodnie. Chciałam też poznać więcej szczegółów dotyczących adopcji, prawdziwej matki Chloe oraz wychowania Luke’a i Warrena – niestety te wątki nie pozostały wystarczająco rozwinięte. Chciałam pokochać tę książkę, bo pomysł był naprawdę ciekawy i uroczy, ale wyszło trochę zbyt ckliwie i kompletnie nierealistycznie. tempo opowieści zupełnie nie pasowało, przez co nie poczułam żadnego prawdziwego połączenia z bohaterami. Gdyby autorka poświęciła więcej czasu na rozwinięcie bohaterów i logiki wątków, a relacje między postaciami budowała stopniowo, książka mogłaby być dużo lepsza.
ztejstronyksiazka - awatar ztejstronyksiazka
oceniła na62 miesiące temu
Nie tym razem, panie Reid Adelina Tulińska
Nie tym razem, panie Reid
Adelina Tulińska
Przeczytałam „Nie tym razem, panie Reid” i muszę szczerze przyznać, że lektura zostawiła mnie raczej z poczuciem niedosytu. Styl Adeliny Tulińskiej jest lekki i — przynajmniej na początku — wciągający, ale z czasem miałam wrażenie, że historia nie rozwija się w sposób, który naprawdę angażuje czytelnicze emocje. Bohaterowie wydają się być skonstruowani według znanych schematów, bez wyraźnych osobowości czy warstw, które sprawiałyby, że ich losy naprawdę mnie obchodziły. Zamiast tego ich relacja momentami przypominała bardziej sekwencję dobrze znanych romansowych klisz niż przekonującą, żywą interakcję. To, co miało być „chemicznym napięciem”, często jawiło mi się jako przewidywalna dynamika — pewne momenty były tak oczywiste, że potrafiłam je przewidzieć z kilkadziesiąt stron wcześniej. Brakowało mi subtelności i budowania atmosfery, która trzymałaby mnie w niepewności czy zaciekawieniu, a nie wrażeniu „już to gdzieś czytałam”. Chociaż książkę przeczytałam do końca, to nie mogę powiedzieć, że poczułam jakiekolwiek silne emocje — ani radość, ani wzruszenie, ani choćby irytację, która często pojawia się przy wyraźnych, silnych postaciach. Mam wrażenie, że autorka postawiła bardziej na tempo i szybkie zwroty akcji niż na prawdziwą psychologiczną więź między bohaterami, co dla mnie osobiście działało na minus. Podsumowując: „Nie tym razem, panie Reid” może spodobać się osobom szukającym lekkiego, niezobowiązującego romansu, który szybko się czyta. Dla mnie jednak książka była raczej przeciętna — sympatyczna w odbiorze, ale bez elementów, które sprawiłyby, że długo o niej pomyślę po odłożeniu.
ZaczytanaBestia - awatar ZaczytanaBestia
oceniła na616 dni temu

Cytaty z książki Gamerka 2. Gra o wszystko

Więcej
Katarzyna Wycisk Gamerka 2. Gra o wszystko Zobacz więcej
Katarzyna Wycisk Gamerka 2. Gra o wszystko Zobacz więcej
Katarzyna Wycisk Gamerka 2. Gra o wszystko Zobacz więcej
Więcej