ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać1
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać1
ArtykułyPremiera 8 maja! Wygraj bilet na seans filmu „Sprawiedliwość owiec”
LubimyCzytać12
Vatani. Pozdrowiona

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2022-08-22
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-08-22
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788394884116
Czasami, aby odnaleźć siebie wystarczy spojrzeć na świat ze szczytu góry i doznać olśnienia. Życie zwykle nie jest jednak takie proste. Wejdź do świata Vatanów i przekonaj się jak wiele trzeba poświęcić, aby odnaleźć samego siebie. Chcesz na własnej skórze doświadczyć walki o przetrwanie w mrocznym, przepełnionym ludzką pogardą Lesie Milczących? Madeleine nie raz stanie do walki. Niezależnie, czy chodzi o ból, czy o starożytną klątwę, w świecie Vatanów nigdy nie jest bezpiecznie.
Kup Vatani. Pozdrowiona w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Vatani. Pozdrowiona
Czytałam tę książkę długo - nie dlatego, że była przytłaczająca, nudna albo słabo napisana. Czytałam ją długo, ponieważ nie chciałam kończyć tej przygody. Nie chciałam opuszczać magicznego świata pełnego tajemnic ani zostawiać bohaterów samych sobie. Ta historia wciągnęła mnie tak mocno, że pragnęłam ciągle więcej i więcej. Autorska mitologia bardzo mnie zaciekawiła, a jednocześnie odrobinę stresowała przed rozpoczęciem lektury. Bałam się, że będzie chaotyczna albo zbyt ciężka i nie zrozumiała. Na szczęście niepotrzebnie. Autor stworzył świetnie przemyślany, fascynujący świat, który odkrywamy stopniowo, kawałek po kawałku. Zamiast frustracji jest ciekawość, ekscytacja i chęć poznania kolejnych elementów układanki. Bardzo polubiłam Madeleine, jej historię, emocje i drogę, którą przechodzi. Książka pięknie pokazuje motyw poszukiwania siebie, odkrywania kim jesteśmy i czego naprawdę pragniemy. Styl pisania również bardzo przypadł mi do gustu: emocjonalny, dynamiczny, z przeplatanymi wątkami z przeszłości i teraźniejszości. Nie jest to książka, przy której płakałam ze śmiechu czy wzruszenia. To książka, od której nie mogłam się oderwać, a jednocześnie bałam się czytać dalej, bo nie byłam gotowa się z nią żegnać. To książka, o której rozmyślałam w wolnych chwilach, która wciągnęła mnie do swojego świata i sprawiła, że chciałam obejrzeć go z każdej możliwej strony, perspektywy i poznać wszystkie tajemnice, nawet te skrywane w najgłębszych czeluściach. I właśnie za to kocham fantastykę - za to, że potrafi rozbudzić wyobraźnię, przenieść w zupełnie inny wymiar i zostawić w głowie coś, co zostaje z nami na długo. Podsumowując jestem totalnie zakochana w każdej literce na kartkach tej powieści i czekam na następny tom z niecierpliwością. Potrzebuję go najlepiej na już, bo ciekawość co będzie dalej zżera mnie od środka. Jeśli kochacie fantastykę, motyw poszukiwania siebie, walkę o przetrwanie, autorską mitologię, tajemnicze organizacje i legendy - to książka zdecydowanie dla Was. Przeczytajcie, bo naprawę warto 💚 [Współpraca recenzencka. Bardzo dziękuję @chwalinskis ]
Oceny książki Vatani. Pozdrowiona
Poznaj innych czytelników
68 użytkowników ma tytuł Vatani. Pozdrowiona na półkach głównych- Przeczytane 41
- Chcę przeczytać 27
- Posiadam 9
- 2023 2
- 52 książki (2022) 1
- Ebook/audio/LEGIMI 1
- Ulubione 1
- Moja biblioteczka:) 1
- Ebook 1
- Niedoczytane 1
Tagi i tematy do książki Vatani. Pozdrowiona

Czytelnicy Vatani. Pozdrowiona przeczytali również
Cytaty z książki Vatani. Pozdrowiona
Jestem snem na jawie, zagubionym pomiędzy dniem a nocą, księżycem, który zamienił się ze słońcem porami dnia i teraz rankiem upatruje swych ofiar.
Jestem snem na jawie, zagubionym pomiędzy dniem a nocą, księżycem, który zamienił się ze słońcem porami dnia i teraz rankiem upatruje swych ...
Rozwiń ZwińKażdy dzień człowieka na ziemi to w pewnym sensie święto. Z życia trzeba brać garściami i czasami odwracać się w przeszłość, bo to właśnie ona kształtuje nas od wewnątrz.
Każdy dzień człowieka na ziemi to w pewnym sensie święto. Z życia trzeba brać garściami i czasami odwracać się w przeszłość, bo to właśnie o...
Rozwiń ZwińRobię ten nieszczery vatański uśmieszek i mówię to, czego wszyscy ode mnie oczekują. I to jeszcze jak – utrzymując mój nowy i niecodzienny wyraz twarzy, obracam się. Kłaniam się lekko przed tłumem, ale nie tak po prostu. Robię to z pełną wdzięku pogardą i nieszczerym uśmiechem.
Robię ten nieszczery vatański uśmieszek i mówię to, czego wszyscy ode mnie oczekują. I to jeszcze jak – utrzymując mój nowy i niecodzienny w...
Rozwiń Zwiń






































Opinie i dyskusje o książce Vatani. Pozdrowiona
Opis i prolog zrobiły na mnie naprawdę dobre wrażenie i sprawiły, że miałam duże oczekiwania wobec dalszej części. Niestety im dalej w las tym gorzej. Podczas czytania wielokrotnie miałam wrażenie, że coś pominęłam, czegoś nie zrozumiałam. Czytałam książkę w ciężkim okresie życia i na początku myślałam, że może jestem rozproszona i nie potrafię się skupić na fabule. Po czasie jednak zauważyłam, że to nie w tym jest problem.
W tekście jest bardzo wiele luk fabularnych. Bardzo duży skok między sytuacjami, przez co gubimy się w wydarzeniach. Wydarzenia z przeszłości mieszają się z tymi co mają miejsce obecnie.
Postacie są słabo wykreowane, ich zachowania są sprzeczne. Możliwe jednak, że jest to zrobione specjalnie, bo przecież nikomu nie można ufać w środowisku Vatanów.
Zerritan jest dla mnie totalną zagadką, tego gościa nie byłam w stanie zrozumieć i jego postępowania.
Do pozytywnych aspektów mogę zdecydowanie zaliczyć legendę, która była wpleciona pomiędzy obecne wydarzenia. Była ona naprawdę ciekawa i logiczna. Jedynie może nie rozbijała bym jej tak pomiędzy historię, a zaczęła od niej?
Vatani... No cóż tutaj potencjał został całkowicie zaprzepaszczony. Tak naprawdę nie wiele o nich wiemy, o ,,magii”, którą potrafią władać, o ich funkcjonowaniu. Cała ich otoczka jest zdecydowanie za słabo opisana i rozbudowana. Przez co możemy niektórych wydarzeń nie rozumieć. Myślę, że autor mógł więcej mieć w głowie, a nam tego nie przekazać.
Nie jestem w stanie wyjaśnić dlaczego książka pomimo tak wielu niedociągnięć, przyciągnęła moją uwagę i z zainteresowaniem ją czytałam.
Mam naprawdę duży problem z oceną tej pozycji. Chociaż w wielu momentach jest ona bardzo niezrozumiała, ma coś w sobie, że chce się ją czytać. Zamysł historii bardzo wciągający, a sama Madeline jest ciekawą postacią, którą chcemy poznawać.
Jak też wiecie zwracam uwagę na formę wydaniu. Tu format jest bardzo duży co również lekko przeszkadza w czytaniu, bo książkę trzyma się nie wygodnie.
Myślę więc, że ocena 5/10 jest adekwatna do zawartości.
Opis i prolog zrobiły na mnie naprawdę dobre wrażenie i sprawiły, że miałam duże oczekiwania wobec dalszej części. Niestety im dalej w las tym gorzej. Podczas czytania wielokrotnie miałam wrażenie, że coś pominęłam, czegoś nie zrozumiałam. Czytałam książkę w ciężkim okresie życia i na początku myślałam, że może jestem rozproszona i nie potrafię się skupić na fabule. Po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Vatani. Pozdrowiona” Szymona Chwalińskiego to opowieść, w której przyszła dziedziczka tronu znika. Całe cesarstwo szuka Madeleine, ta jednak nie rozpłynęła się w powietrzu, ona ukryła się wśród Vatanów — mrocznych magów potępiających dobro. Dziewczynę pociąga magia, niebezpieczeństwo oraz tajemnice. Podczas lektury będziemy obserwować zmagania Madeleine w Lesie Milczących, inicjacje i próby Vatanów oraz to, co dla mnie najciekawsze, czyli odkrywanie tajemnic Hexagonu. Podobał mi się fantastyczny, przesiąknięty magią świat Vatanów. To mocna, ciężka magia, która idealnie pasuje do zakapturzonych postaci. To takie połączenie czarnoksiężników z mnichami. Groźni, jednak nie zawsze, ale skrywający mnóstwo sekretów.
Madeleine pchnięta ciekawością oraz próbą potwierdzenia podjęcia słusznej decyzji będzie zgłębiać tajemnice, które są z nią powiązane. Ten wątek mnie wciągnął! Kiedy dziewczyna rusza w podróż w swoje rodzinne strony, zrobiło się naprawdę ciekawie. Wcześniejsze wydarzenia były dla mnie zbyt chaotyczne i pourywane. Autor bez żadnego wprowadzenia wrzucił nas w grubą akcję. Potrzebowałam czasu, żeby się odnaleźć i zrozumieć pewne rzeczy, a gdy już to zrobiłam, Vatani mnie zaczarowali, choć czasem musiałam przymknąć oko na brak ciągłości i logicznego myślenia głównej bohaterki.
Mimo to postać Madeleine mi się spodobała. To młoda, charakterna dziewczyna, która wie, czego chce. Fajnie, że główna bohaterka jest wielowymiarowa — popełnia błędy, podaje stan rzeczy w wątpliwość oraz sama szuka odpowiedzi. Podobali mi się też Vatani. Cała ta magiczna oraz mroczna otoczka wokół nich robi fajny klimat. Urzekły mnie również fragmenty legend, za które daje duże plus. Autor w ciekawy sposób podsycał ciekawość, dozując poetycko-tajemnicze opowieści, które były spójne, interesujące i co najważniejsze wiele wyjaśniły. Czyli miały to, czego brakowało mi w pozostałej treści książki i za co zmuszona jestem obniżyć ostateczną ocenę.
Co było jeszcze dobre w tej książce? Zakończenie! One mnie powaliło! Co tam się działo! Niespodziewane, niebezpieczne i nieprzewidywalne sytuacje wydarzyły się w moment. To była kumulacja akcji, która nie została zakończona, ponieważ autor urwał opowieść w najbardziej ekscytującym momencie (mam podejrzenia, że to urywanie, to chyba jakaś celowa taktyka autora, która niezbyt mi się pasuje). Jak tak można zostawić czytelnika? Ja chcę więcej! Mam nadzieję, że lada moment ukaże się kontynuacja, bo końcówka mnie naprawdę porwała. To było świetne!
Choć z początku opowieść może się dłużyć, być zagmatwana i pourywana, to z czasem trafiamy na taki moment, że tak jak Madeleine będziemy chcieli dołączyć do Vatanów. Ja z czasem dałam się porwać magii oraz tajemnicom Hexagonu, dlatego polecam.
Moja ocena: 8/10.
Współpraca barterowa z autorem.
„Vatani. Pozdrowiona” Szymona Chwalińskiego to opowieść, w której przyszła dziedziczka tronu znika. Całe cesarstwo szuka Madeleine, ta jednak nie rozpłynęła się w powietrzu, ona ukryła się wśród Vatanów — mrocznych magów potępiających dobro. Dziewczynę pociąga magia, niebezpieczeństwo oraz tajemnice. Podczas lektury będziemy obserwować zmagania Madeleine w Lesie Milczących,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Vatani. Pozdrowiona" historia o córce Cesarza, która postanowiła wziąć życie w swoje ręce.
Madeline postanawia uciec. Uciecz z pałacu. Od swojego ojca Cesarza. Od życia które do tej pory znała. Chce być kimś więcej niż tylko córka cesarza. Chce przeżyć swoje życie na własnych warunkach, a nie jako żona, matka i kochana córka. Udaje jej się uciec, ale niemal od razu wpada w tarapaty. Na szczęście nieznajomy mężczyzna ratuje ją przed niebezpieczeństwem i zabiera w bezpieczne miejsce... W miejsce w, z którego dziewczyna nie może uciec, a jedyny sposób by zyskać wolność to dołączyć do nich.
Madeline wie, że jeśli chce odzyskać wolność musi grać w grę, której nie zna zasad. Ale od dzieciństwa była uparta.
Hexagon czeka na nią. Miasto gdzie magia jest dozwolona. Miasto na szczycie. Miasto gdzie czeka ją jakaś przyszłość. Jedynym wspomnieniem jej poprzedniego życia jest pierścień, z którym nigdy się nie rozstaje. Jedyna pamiątką po ojcu. Po swoim dzieciństwie.
Ale musi porzucić przeszłość i skupić się na nowej drodze. Na drodze magii. Na drodze pełnej nowych wrogów i przyjaciół którzy w każdej chwili mogą okazać się zdrajcami.
Madeline musi poznać siebie. Swoje moce, swoje pochodze i prawdę o sobie. Będzie musiała walczyć o prawdę i o siebie.
Tylko czy da radę?
Po prologu spodziewałam się czegoś wielkiego. I styl pisania i perspektywa i bohaterka. Wszystko zapowiadało się dobrze. Więc co poszło nie tak?
W pierwszym rozdziale zmienił się sposób pisania. I muszę przyznać, że absolutnie mi nie leżał. Gryzło mi się wszystko ze sobą i potrzebowałam dłuższej chwili by przywyknąć do niego. I może jeszcze byłabym wstanie znieść tą narrację, gdyby nie bałagan w fabule i pourywane/niedokończone wątki. Momentami po prostu nie wiedziałam co się dzieje. A działo się czasami za dużo, albo nie było to dokładnie wytłumaczone. Raz miałam nawet wrażenie, że pominięto parę akapitów, bo z jednej rzeczy przeskoczyliśmy do kolejnej trochę randomowej.
Co prawda język był prosty i jasny, więc dało się wszystko poukładać w całość ale i tak wprowadzało to bezsensowny zament.
Z drugiej strony mamy też barwne opisy, które pomagają nam wdrożyć się w świat i poznać bohaterów i ich odczucia. Ale nawet mimo tych opisów czytelnik czuję się zagubiony bo wraz z Madeline poznajemy ten świat. Chodź idzie nam to trochę topornie. W końcu kto rozgląda się za każdym krzakiem, gdy nad tobą wisi widmo śmierci?
Trochę brakuje mi tu magii. Może byłoby rozbudować system magiczny. Bo magię mamy tu głównie wspominaną. Nie było zbyt dużo scen, gdzie grała ona główną rolę. Brakowało mi też tego, aby bohaterka sama jej używała. Nie mówię by od razu była wstanie zniszczyć świat, ale jakieś drobne przejawy (w tym porażki!!) byłyby mile widziane.
Idąc dalej nie rozumiem relacji między nią a chłopakiem. Z jednej strony chyba jej się jeden podoba, ale ją zdradził (?),ale w sumie nie bo był po jej stronie... trochę zagmatwane to było.
Podsumowując za piękną okładką kryło się dużo pracy, która miała trochę niedociągnięć. Ale jak na pierwszą wydaną książkę (w papierowej wersji) nie było źle. Wszyscy wiemy że początki bywają ciężkie. Więc trzeba też postawić się w sytuacji autor. Bo historia miały duży potencjał i na pewno w każdą następną książką będzie coraz to lepiej.
,,Vatani. Pozdrowiona" historia o córce Cesarza, która postanowiła wziąć życie w swoje ręce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMadeline postanawia uciec. Uciecz z pałacu. Od swojego ojca Cesarza. Od życia które do tej pory znała. Chce być kimś więcej niż tylko córka cesarza. Chce przeżyć swoje życie na własnych warunkach, a nie jako żona, matka i kochana córka. Udaje jej się uciec, ale niemal od razu...
Czytałam tę książkę długo - nie dlatego, że była przytłaczająca, nudna albo słabo napisana. Czytałam ją długo, ponieważ nie chciałam kończyć tej przygody. Nie chciałam opuszczać magicznego świata pełnego tajemnic ani zostawiać bohaterów samych sobie. Ta historia wciągnęła mnie tak mocno, że pragnęłam ciągle więcej i więcej.
Autorska mitologia bardzo mnie zaciekawiła, a jednocześnie odrobinę stresowała przed rozpoczęciem lektury. Bałam się, że będzie chaotyczna albo zbyt ciężka i nie zrozumiała. Na szczęście niepotrzebnie. Autor stworzył świetnie przemyślany, fascynujący świat, który odkrywamy stopniowo, kawałek po kawałku. Zamiast frustracji jest ciekawość, ekscytacja i chęć poznania kolejnych elementów układanki.
Bardzo polubiłam Madeleine, jej historię, emocje i drogę, którą przechodzi. Książka pięknie pokazuje motyw poszukiwania siebie, odkrywania kim jesteśmy i czego naprawdę pragniemy. Styl pisania również bardzo przypadł mi do gustu: emocjonalny, dynamiczny, z przeplatanymi wątkami z przeszłości i teraźniejszości.
Nie jest to książka, przy której płakałam ze śmiechu czy wzruszenia. To książka, od której nie mogłam się oderwać, a jednocześnie bałam się czytać dalej, bo nie byłam gotowa się z nią żegnać. To książka, o której rozmyślałam w wolnych chwilach, która wciągnęła mnie do swojego świata i sprawiła, że chciałam obejrzeć go z każdej możliwej strony, perspektywy i poznać wszystkie tajemnice, nawet te skrywane w najgłębszych czeluściach. I właśnie za to kocham fantastykę - za to, że potrafi rozbudzić wyobraźnię, przenieść w zupełnie inny wymiar i zostawić w głowie coś, co zostaje z nami na długo.
Podsumowując jestem totalnie zakochana w każdej literce na kartkach tej powieści i czekam na następny tom z niecierpliwością. Potrzebuję go najlepiej na już, bo ciekawość co będzie dalej zżera mnie od środka.
Jeśli kochacie fantastykę, motyw poszukiwania siebie, walkę o przetrwanie, autorską mitologię, tajemnicze organizacje i legendy - to książka zdecydowanie dla Was. Przeczytajcie, bo naprawę warto 💚
[Współpraca recenzencka. Bardzo dziękuję @chwalinskis ]
Czytałam tę książkę długo - nie dlatego, że była przytłaczająca, nudna albo słabo napisana. Czytałam ją długo, ponieważ nie chciałam kończyć tej przygody. Nie chciałam opuszczać magicznego świata pełnego tajemnic ani zostawiać bohaterów samych sobie. Ta historia wciągnęła mnie tak mocno, że pragnęłam ciągle więcej i więcej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorska mitologia bardzo mnie zaciekawiła, a...
𝓡𝓮𝓬𝓮𝓷𝔃𝓳𝓪 „𝓥𝓲𝓽𝓪𝓷𝓲. 𝓟𝓸𝔃𝓭𝓻𝓸𝔀𝓲𝓸𝓷𝓪” 𝓞𝓬𝓮𝓷𝓪:𝟑,𝟓⭐️/𝟓⭐️𝓐𝓾𝓽𝓸𝓻: 𝓢𝔃𝔂𝓶𝓸𝓷 𝓒𝓱𝓪𝓵𝓲ń𝓼𝓴𝓲
💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜
Po pierwsze, chciałabym serdecznie podziękować za zaufanie i wysłanie mi egzemplarza do recenzji. Jestem naprawdę bardzo wdzięczna i dziękuję.
Przejdźmy do samej recenzji. Jak mam być szczerza, jestem pod wielkim wrażeniem jakie to było dobre. Może wam się teraz nie zgadzać z moją oceną, ale nie znaczy to, że książka mi się nie spodobała bo daje 3,5 gwiazdki, warto zauważyć to, że moje ukochane tytuły oceniam na 4 gwiazdki. Jestem bardzo wymagająca. Nie jestem jakaś ogromną fanką fantastyki, lecz muszę przyznać, że w tym tytule nie mam żadnych zastrzeżeń opropo stworzenia bardzo dobrze bohaterów i świata fantastyki. Madeleine, to dziewczyna, która zdecydowanie przypadła mi do gustu. Jest świetnie wykreowana i mogę uczciwie powiedzieć o niej tylko pozytywne aspekty. Jedyne co mi brakowało to wątku typowo romantycznego, lecz wydaje mi się, że w drugim tomie ma się pojawić, więc nie mogę się doczekać. „Vitani” jest naprawdę warte przeczytania, więc na co czekacie?? Muszę też wspomnieć dlaczego ta powieść mnie urzekła. Treść nie jest płytka i nudna!! Oczywiście jak w każdej książce się czasem nudzę, ale kto tak nie ma. Podsumowując, książka jest naprawdę dobrą pozycją dla czytelników fantastyki i nie tylko. Po przeczytaniu dajcie mi znać jak wam się podobało. 💜
@books.with.michelle
[współpraca recenzencka]
@chwalinskis
𝓡𝓮𝓬𝓮𝓷𝔃𝓳𝓪 „𝓥𝓲𝓽𝓪𝓷𝓲. 𝓟𝓸𝔃𝓭𝓻𝓸𝔀𝓲𝓸𝓷𝓪” 𝓞𝓬𝓮𝓷𝓪:𝟑,𝟓⭐️/𝟓⭐️𝓐𝓾𝓽𝓸𝓻: 𝓢𝔃𝔂𝓶𝓸𝓷 𝓒𝓱𝓪𝓵𝓲ń𝓼𝓴𝓲
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜
Po pierwsze, chciałabym serdecznie podziękować za zaufanie i wysłanie mi egzemplarza do recenzji. Jestem naprawdę bardzo wdzięczna i dziękuję.
Przejdźmy do samej recenzji. Jak mam być szczerza, jestem pod wielkim wrażeniem jakie to było dobre. Może wam się teraz nie zgadzać z moją oceną,...
𝓥𝓪𝓽𝓪𝓷𝓲. 𝓟𝓸𝔃𝓭𝓻𝓸𝔀𝓲𝓸𝓷𝓪. - 𝓢𝔃𝔂𝓶𝓸𝓷 𝓒𝓱𝔀𝓪𝓵𝓲ń𝓼𝓴𝓲
| wydawnictwo- selfpublishing
ocena- 4,75/5
motywy- fantastyczny świat, artefakt, tajemnice, magiczna organizacja
gatunek- fantastyka |
Na początku chciałabym podziękować Autorowi tej pozycji za zaufanie i możliwość jej zrecenzowania 🫶
„Vatani. Pozdrowiona” opowiada o historii Madeleine, córce cesarza Ver-Artha, która chcąc uciec od zaaranżowanego małżeństwa wymyśla plan ucieczki… przez który ląduje w jaskini trolla. Następnie, za sprawą pewnego mężczyzny trafia pod skrzydła Vatanów, należących do zagadkowego Zakonu Potępiających Dobro, a kolejnie uczestniczy w pewnej próbie, która przesądzi o jej losach… O co chodzi? 🫢 Przekonajcie się sami!
Sama fabuła książki jest po prostu prześwietna. Dzieje się bardzo dużo, jest od groma wątków i plot-twistów- nie ma miejsca na jakiekolwiek znudzenie. Historia wciąga, byłam bardzo I TO BARDZO ciekawa co się stanie. A zakończenie… jeśli będzie wydany kolejny tom, koniecznie muszę się z nim zapoznać! Bo to, co się zdarzyło- nie wierzę! 😨
Jeden z najważniejszych elementów fantasy, czyli świat przedstawiony, jest również bardzo rozwinięty, uniwersum zostało naprawdę dobrze wykreowane. Cała budowa społeczności Vatanów była zrozumiale wytłumaczona, nie było żadnych niedomówień :)
Styl pisania p. Chwalińskiego też jest kapitalny- opisy były niezwykle malownicze, a postacie głębokie, barwne. Czuję, że to jedna z najlepiej napisanych opowieści fantasy, jaką miałam okazję przeczytać- naprawdę! ✍️
Bohaterowie, tak jak mówiłam, mieli swój charakter, było widać zarówno ich wady, jak i dobre strony. Główna bohaterka miała interesujące usposobienie i przyznam, że ją polubiłam ☺️
Jeszcze chciałabym zwrócić uwagę na to, że rozdziały mają tytuły! To mały element, który absolutnie kocham, a ostatnio rzadko mam okazję się z nim spotkać w książkach, więc bardzo mnie to ucieszyło. 😄
Jedyny minus, przez który odjęłam 0,25 pkt to fakt, że myliły mi się czasem postacie- niekiedy byłam przekonana, że dwóch bohaterów to tak naprawdę jedna osoba 😭 ale to naprawdę drobna usterka na tle SUPER powieści!
Podsumowując, historia Vatanów bardzo mi się spodobała i Wam również ją polecam! Jeśli szukacie intrygującej fantastyki z nieszablonową akcją, to z czystym sercem mogę ją Wam zarekomendować. CZYTAJCIE! 🩷
Asiaa <3
𝓥𝓪𝓽𝓪𝓷𝓲. 𝓟𝓸𝔃𝓭𝓻𝓸𝔀𝓲𝓸𝓷𝓪. - 𝓢𝔃𝔂𝓶𝓸𝓷 𝓒𝓱𝔀𝓪𝓵𝓲ń𝓼𝓴𝓲
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to| wydawnictwo- selfpublishing
ocena- 4,75/5
motywy- fantastyczny świat, artefakt, tajemnice, magiczna organizacja
gatunek- fantastyka |
Na początku chciałabym podziękować Autorowi tej pozycji za zaufanie i możliwość jej zrecenzowania 🫶
„Vatani. Pozdrowiona” opowiada o historii Madeleine, córce cesarza Ver-Artha, która chcąc uciec od...
To miała być ucieczka - przed tytułem, przed obowiązkiem, przed losem. Madeleine, córka cesarza, zrzuca z siebie ciężar złotego łańcucha i rusza w świat, który nie zna jej imienia. Świat Vatanów jest surowy, mroczny i niebezpieczny, ale w tym mroku kryje się coś, co przyciąga - obietnica wolności, poznania siebie, bycia kimś więcej niż tylko „córką cesarza”.
Nie da się odmówić tej książce klimatu. Miejsca, które Chwaliński stworzył, od Lasu Milczących po miasto na szczycie, Hexagon są gęste od atmosfery. Czuć w nich chłód i oddech magii, która tli się w cieniu. To fantasy, które nie prowadzi za rękę, tylko wrzuca w środek świata i każe samemu szukać drogi. To z jednej strony zachwyca, bo świat jest barwny i pełen pomysłów, a z drugiej bywa trochę męczące.
Styl Chwalińskiego jest plastyczny, zmysłowy, często poetycki. Widać, że czuje słowo i potrafi zbudować nastrój jednym zdaniem. Ale jednocześnie ten sam styl sprawia, że fabuła momentami traci rytm - historia faluje, raz wciąga, raz oddala się jak echo. I choć bohaterka przechodzi realną przemianę, to emocjonalny ciężar nie zawsze wybrzmiewa tak mocno, jak bym chciała.
A potem zakończenie - nieoczywiste, nie do końca wyjaśnione, zostawiające mnie z uczuciem dezorientacji. Tak jakby ktoś zatrzasnął drzwi w momencie, gdy wreszcie miałam zajrzeć do środka. Z jednej strony to frustrujące, bo chciałoby się odpowiedzi, z drugiej - czy to zapowiedź kontynuacji?Czuję, że historia Madeleine się nie skończyła, że to dopiero pierwszy rozdział większej opowieści.
„Vatani. Pozdrowiona” ma w sobie ogromny potencjał. Czuć, że autor zbudował coś większego, że ten świat dopiero się otwiera. Ale mimo całej tej obietnicy, po skończeniu lektury zostało we mnie uczucie lekkiego niedosytu. Jakby historia, którą dostałam, miała jeszcze drugą połowę ukrytą między wersami.
To dobra książka, z klimatem, z pomysłem, z bohaterką, której naprawdę chce się kibicować. Ale to też książka, która wymaga skupienia i cierpliwości. Nie zakochałam się w niej, ale cieszę się, że ją poznałam. Został mi w głowie moment, gdy Madeleine patrzy na świat, którego nie rozumie, a jednak idzie naprzód - bo czasem właśnie w tym jest największa siła. ✨
To miała być ucieczka - przed tytułem, przed obowiązkiem, przed losem. Madeleine, córka cesarza, zrzuca z siebie ciężar złotego łańcucha i rusza w świat, który nie zna jej imienia. Świat Vatanów jest surowy, mroczny i niebezpieczny, ale w tym mroku kryje się coś, co przyciąga - obietnica wolności, poznania siebie, bycia kimś więcej niż tylko „córką cesarza”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie da się...
Szymon Chwaliński @chwalinskis
"Vatani - pozdrowiona"
* "To miejsce skrywa więcej tajemnic, niż ludzkość może sobie wyobrazić. Lepiej nie mówić o tym, co pragnie przemilczeć"
* "Nie bez powodu w naszych krainach mówi się, że człowiek ze złamanym sercem bardziej przypomina bestię niż człowieka bez serca."
* "Być może magia to odczucie delikatnego wiatru w piersiach, nawet gdy nie wieje. To zimny deszcz cieknący po ramionach, kiedy nie pada. Możliwe, że magia dzieje się na naszych oczach, kiedy jej nie widzimy. Zapewne mniej lub bardziej stanowi cząstkę każdego z nas."
Poznamy Madeleine, dziewczynę, która znalazła się u bram Hexagonu, miejsca o którym głoszą legendy. I oni Vatani, podobno diabelskie istoty zrzeszone w organizacje.
Fabuła jest jak obraz, który każdy interpretuję po swojemu. Tutaj każde słowo, każdy wyraz jest inną barwą, a one mieszają się ze sobą, tworzą coś niesamowitego. Historię, która zahipnotyzuje Cię, omami i sprawi, że przepadniesz.
Akcja natomiast jest jak spacer przez gęsty las, w którym jesteś poraz pierwszy i nie wiesz czego się spodziewać, nie wiesz na co uważać, gdzie stawać, ale wiesz w jakim kierunku masz iść. Możesz mieć domysły, ale nie będziesz mieć pewności, kiedy stanie się to co ma się wydarzyć, prędzej czy później.
Bohaterów wykreowanych mamy bardzo dobrze. Każdy z osobna dodaje coś do historii, a razem tworzą mieszankę charakterów i osobowości. Oczywiście trafią się tacy, których się nie polubi, i tacy za którymi się przepadnie!
Historie poznamy z perspektywy głównej bohaterki i tutaj jej warstwa psychologiczna jest fenomenalna, tak samo przemyślenia i rozterki no jest to niesamowite!
Opisy są dopracowane, realistyczne, powodujące zachwyt nad całą historią. Nie trudno jest sobie wyobrazić przez co przechodzą bohaterowie, zobaczyć i doświadczyć tego co oni.
Opisy są dopracowane, realistyczne, powodujące zachwyt nad całą historią. Nie trudno jest sobie wyobrazić przez co przechodzą bohaterowie, zobaczyć i doświadczyć tego co oni.
Emocji również nie zabraknie!
Styl autora jest lekki, przyjemny i taki pochłaniający, jak już zaczniemy czytać, to nie można się oderwać. Świat jaki wykreował autor mnie zauroczył, zabrał do siebie i chciałabym znowu już teraz tam wrócić.
Podsumowując jeżeli lubicie fantastyke, klimat, który czaruje, magię. To ta historia jest dla Was!
Perun bawił się genialnie! Wciągnęło go tak, że aż nie mógł zamknąć pyska z zachwytu! Tutaj psieakcja idzie w parze z psiefabułą, to jak się uzupełniają i nakręcają wzajemnie jest psiegenialne!
Szymon Chwaliński @chwalinskis
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Vatani - pozdrowiona"
* "To miejsce skrywa więcej tajemnic, niż ludzkość może sobie wyobrazić. Lepiej nie mówić o tym, co pragnie przemilczeć"
* "Nie bez powodu w naszych krainach mówi się, że człowiek ze złamanym sercem bardziej przypomina bestię niż człowieka bez serca."
* "Być może magia to odczucie delikatnego wiatru w piersiach, nawet...
Vatani Pozdrowiona spod pióra Szymona Chwalińskiego
#samowydawca
#współpracabarterowa
Siedziba tajemniczych Vatanów z Zakonu Potępiających Dobro - Hexagon i Madeleine, księżniczka cesarska, która znalazła się u bram tego miasta próbując odnaleźć samą siebie i dowiedzieć się kim jest.
Fantastyka kreująca nowy, fantastyczny świat (ale czy na pewno nieznany?),który jednak dostał dość ciężką w odbiorze ekspozycję skutkując tym, że czytelnik, aż do ostatniej strony czuje się w nim zagubiony. Dobra historia została przeze mnie kiepsko odebrana i miałem momentami wrażenie, że autor chciał trochę za bardzo zrobić z niej historię głęboką, pełną przemyśleń na temat sytuacji w których aktualnie znajduje się Madeleine.
Czy to książka zła? Absolutnie nie, ale też nie mogę tutaj powiedzieć, że bawiłem się wybitnie. Jest to pozycja, którą czytało mi się bez żadnych uczuć - ani się nie męczyłem, ani nie ekscytowałem zdarzeniami. Vatani zostali ze mną parę dni i obawiam się, że szybko o nich zapomnę w tym wszystkim. Żałuję tylko, że potencjał świata nie został według mnie w pełni wykorzystany - pewne odkrycia w biegu historii wzbudzały we mnie zaciekawienie, a nie zostały rozwinięte.
Druga książka p. Chwalińskiego to powieść całkiem w porządku. Tyle potrafię o niej napisać. Gdzieś stoję z nią na rozstaju i nie potrafię ani jednoznacznie odradzić ani polecić. Brakuje mi po prostu jakiegoś zapadającego w pamięci elementu, który sprawiłby, że mógłbym tę recenzję rozpocząć przez wielkie litery "WOW". Ale jeśli zdecydujecie się mimo to sięgną po tę książkę, to może wy znajdziecie to, co mi umknęło. Mogę jedynie zagwarantować, że nie będzie to stracony czas.
Vatani Pozdrowiona spod pióra Szymona Chwalińskiego
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#samowydawca
#współpracabarterowa
Siedziba tajemniczych Vatanów z Zakonu Potępiających Dobro - Hexagon i Madeleine, księżniczka cesarska, która znalazła się u bram tego miasta próbując odnaleźć samą siebie i dowiedzieć się kim jest.
Fantastyka kreująca nowy, fantastyczny świat (ale czy na pewno nieznany?),który jednak...
W taki upał jak dziś lubię się schować z książką, ale zanim sięgnę po kolejną podzielę się z Wami wrażeniami na temat książki "Vatani. Pozdrowiona" autorstwa Szymona Chwalińskiego.
Już sama okładka przyciąga wzrok i pobudza wyobraźnię. Ciemna postać w kapturze wśród zieleni i fioletowawych cieni- od razu zaczęłam się zastanawiać jaką tajemnicę skrywa i to było trafne skojarzenie, bo dużo tu tajemnic.
Madeleine była córką cesarza, ale znudziło jej się księżniczkowanie. Zamiast być grzeczną żoną jakiegoś księcia postanowiła uciec z zamku dołączyć do vatanów, czyli tajemniczego zakonu potępiających dobro. Nazwa brzmi złowrogo, ale tu niczego nie można oceniać po pozorach. By dołączyć do zakonu trzeba przejść śmiertelnie niebezpieczną próbę. Od tej pory życie Mad całkowicie się zmienia, pełne jest niebezpiecznych zadań i zagadek, czy im sprosta? Czy odkryje znaczenie tajemniczego ciągu słów i pozdrowienia?
Absolutnie oczarował mnie styl autora. Opisy tworzone przez Szymona pozwalają nam zobaczyć prawdziwe piękno i mrok. Zachwycił mnie magiczny mroczny las otaczający Heksagon- vatanskie miasto. Podoba mi się mitologia i legendy stworzony przez Autora na potrzeby tej historii. Opisy uczuć naprawdę mnie poruszają. Ta książka to takie małe dzieło sztuki, a skoro przy tym trzyma jeszcze w napięciu wtedy, gdy trzeba nie pozostaje mi nic innego jak tylko polecić ją miłośnikom fantastyki!
W taki upał jak dziś lubię się schować z książką, ale zanim sięgnę po kolejną podzielę się z Wami wrażeniami na temat książki "Vatani. Pozdrowiona" autorstwa Szymona Chwalińskiego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż sama okładka przyciąga wzrok i pobudza wyobraźnię. Ciemna postać w kapturze wśród zieleni i fioletowawych cieni- od razu zaczęłam się zastanawiać jaką tajemnicę skrywa i to było trafne...