50 mitów o ateizmie

Okładka książki 50 mitów o ateizmie
Russell BlackfordUdo Schuklenk Wydawnictwo: CiS popularnonaukowa
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
50 Great Myths about Atheism
Data wydania:
2014-10-15
Data 1. wyd. pol.:
2014-10-15
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361710165
Tłumacz:
Piotr J. Szwajcer
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup 50 mitów o ateizmie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

50 mitów o ateizmie



książek na półce przeczytane 1172 napisanych opinii 862

Oceny książki 50 mitów o ateizmie

Średnia ocen
6,4 / 10
59 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
99
62

Na półkach:

Mit wybrane arbitralnie (co nie powinno dziwić, bo jak inaczej skompletować taką listę?). Niestety nie dowiedziałem się niczego nowego ani nie poznałem choćby jednego niezasłyszanego wcześniej argumentu w takich dyskusjach. Lektora dla kogoś początkowego lub jako dość powierzchowne podsumowanie tematu.

Mit wybrane arbitralnie (co nie powinno dziwić, bo jak inaczej skompletować taką listę?). Niestety nie dowiedziałem się niczego nowego ani nie poznałem choćby jednego niezasłyszanego wcześniej argumentu w takich dyskusjach. Lektora dla kogoś początkowego lub jako dość powierzchowne podsumowanie tematu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

219 użytkowników ma tytuł 50 mitów o ateizmie na półkach głównych
  • 133
  • 83
  • 3
47 użytkowników ma tytuł 50 mitów o ateizmie na półkach dodatkowych
  • 29
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki 50 mitów o ateizmie

Inne książki autora

Okładka książki Dlaczego jesteśmy ateistami Russell Blackford, Udo Schuklenk
Ocena 6,7
Dlaczego jesteśmy ateistami Russell Blackford, Udo Schuklenk

Czytelnicy tej książki przeczytali również

50 mitów o religiach John Morreall
50 mitów o religiach
John Morreall Tamara Sonn
Religioznawstwo – noż czy jest coś prostszego. Każda z tych kilku (ile ich może być, z siedem?) liczących się religii wygląda jak chrześcijaństwo, tylko modli się trochę inaczej w innych porach i ma mylne pojęcie o czymkolwiek, ale tak poza tym wszystko się zgadza. Całe życie jestem katolikiem, to wiem (no, może lekturę Biblii mam jeszcze przed sobą, ale nadrabiam stażem), nie zaskoczycie mnie, no nawet nie próbujcie. Tytuł „50 mitów o religiach” nie kłamie, i cóż, faktycznie jest to książka o religijnych mitach (50 szt.). Działów jest siedem: mity ogólne, o judaizmie, o chrześcijaństwie, o islamie, o misz-maszu z Zachodu, o tradycjach Dalekiego Wschodu i, w ramach bonusu, mity o niewierzących. I tu od razu wspomnę o największej wadzie książki: mało! Tak jak przy „50 mitach o ateizmie” chciałoby się, żeby te 50 nie zmuszało autorów do takiego rozdmuchiwania treści, tak przy „50 mitach o religiach” człowiek życzyłby sobie, żeby to 50 nie narzucało limitu. Może ustawianie serii pod dyktando konkretnej liczby to nie jest znowu taki dobry pomysł. Co mogę powiedzieć, dobra lektura – może nie zawsze się zgadzam i uważam, że niektóre stwierdzenia są dyskusyjne, ale końcem końców każde roztrzaskiwanie mitu było interesujące i zostawiało mnie z poczuciem, że coś się zadziało w mojej głowie. Nawet zdawałoby się tak oczywiste jak „Jezus nie urodził się 25 grudnia w stajence w Betlejem” czy „żydzi nie używają chrześcijańskiej krwi w swoich rytuałach” zostawiały mnie z interesującymi historiami. Analizy są w sam raz, konkretne, ze statystykami, historycznymi omówieniami i wszystkim. Tylko żal, że tak mało, bo o ile cztery pierwsze działy są w miarę satysfakcjonujące, tak mity „o tradycjach religijnych Dalekiego Wschodu” są zaledwie trzy, no co to jest za nędza. „50 mitów o religiach” to interesująca, zróżnicowana lektura pełna ciekawostek, którą spokojnie mogę polecić i mocno wierzącym, i wątpiącym, i zdecydowanym ateistom. Dla nas pewnie tym ciekawiej, że książka napisana jednak z perspektywy duetu amerykańskich religioznawców, dzięki czemu mamy okazję przyjrzeć się najbliższemu nam wyznaniu przez tak cudne mity jak „katolicy nie są tak naprawdę chrześcijanami (tylko, na ten przykład, żydowskim spiskiem)”. Pouczające.
Kazik - awatar Kazik
ocenił na 7 5 lat temu
Neandertalczyk. W poszukiwaniu zaginionych genomów Svante Pääbo
Neandertalczyk. W poszukiwaniu zaginionych genomów
Svante Pääbo
Książka trochę jest naukową autobiografią Paabo, który genetyką ewolucyjną zajmuje się od lat 80, trochę opisem metod stosowanych we współczesnej biologii i genetyce, a trochę opisem rewolucji, do której doszło w latach 80 i 90-tych XX wieku, i która umożliwiła odkrycia, których dokonał Autor ze swoim zespołem. Czyta się gładko, tak do połowy jest to fascynująca historia "robienia nauki" od środka, żmudnego szukania kości po Europie, korzystania z odkryć innych, jak "odzyskiwanie" DNA z kopalnych szczątek lub nawet krwi z komarów zatopionych w bursztynie (pamiętacie "Park Jurajski" Crichtona?). Temat jest o tyle ciekawy, że oczywiście DNA z czasem się rozkłada, nie można po prostu pobrać krwi takiemu neandertalczykowi... ale są sposoby, choć potrzeba też trochę szczęścia. Potem robi się trochę bardziej hermetycznie, bo gdy okazuje się, że tak, można to zrobić, że tak, mamy materiał do badań, zaczyna się żmudna, naukowa praca: prawdopodobieństwa, PCR-y, hipotezy, odniesienia... Jednocześnie Paabo jest chyba tego świadomy, bo często robi krótkie podsumowania, które trochę rozjaśniają czytelnikowi, dlaczego akurat TO ma znaczenie. Ale nie będę udawał że wszystko zrozumiałem. Jest też sporo o debacie "czy homo sapiens krzyżowali się z neandertalczykami", która dość głośna była swego czasu, teraz już przycichła, ale właśnie dzięki wynikom badań zespołu. Ale przy okazji wyniki trochę zmieniły w paru rzeczach jak mitochondrialna Ewa czy hipoteza multiregionalna. Ogólnie polecam, kawał nauki, a na dodatek ciekawie opisane. Szkoda że przy okazji nagrody Nobla nie wznowiono polskiego wydania i człowiek musi szukać po amazonach.
asymon - awatar asymon
ocenił na 8 2 lata temu
To zmienia wszystko Naomi Klein
To zmienia wszystko
Naomi Klein
Książka (opublikowana w 2014 roku) stała się manifestem dla aktywistów, intelektualistów i liderów społecznych, którzy dostrzegają w zmianie klimatu nie tylko zagrożenie, ale i szansę na gruntowną przemianę społeczną. Klein nie tylko analizuje przyczyny katastrofy ekologicznej, ale także wskazuje na głębokie powiązania między neoliberalnym kapitalizmem a degradacją środowiska. Autorka twierdzi, że zmiana klimatu nie jest przypadkowym efektem ubocznym działalności człowieka, ale konsekwencją dominującego modelu gospodarczego. Zgodnie z jej analizą, kapitalizm, z jego obsesją na punkcie nieustannego wzrostu, konsumpcji i eksploatacji zasobów naturalnych, jest głównym sprawcą kryzysu. Autorka zauważa, że zmiana klimatu nie jest tylko problemem technicznym, ale jest głęboko zakorzeniona w strukturach politycznych i ekonomicznych, które muszą zostać zreformowane, aby możliwe było skuteczne działanie na rzecz ochrony środowiska. Klein krytykuje neoliberalne podejście do polityki klimatycznej, które polega na poszukiwaniach "rozwiązań rynkowych", takich jak handel emisjami czy inwestycje w zielone technologie, które często są wykorzystywane do utrzymania status quo. Autorka wskazuje, że takie podejście nie prowadzi do rzeczywistej zmiany, lecz pozwala korporacjom i rządom na kontynuowanie działań szkodliwych dla środowiska pod przykrywką działań proekologicznych. Jednocześnie podkreśla znaczenie społeczeństwa obywatelskiego i ruchów oddolnych w walce ze zmianą klimatu. Przykłady takich inicjatyw, jak protesty przeciwko wydobyciu ropy czy blokady infrastruktury energetycznej, pokazują, że to właśnie aktywizm społeczny może stanowić skuteczną odpowiedź na kryzys. Autorka zwraca uwagę na rolę młodzieży, ludów tubylczych i innych grup społecznych, które często są najbardziej dotknięte skutkami zmian klimatycznych, ale jednocześnie prowadzą najbardziej efektywne działania na rzecz ich przeciwdziałania. Klein krytycznie odnosi się do propozycji technologicznych, które mają na celu "naprawienie" środowiska, takich jak geoinżynieria czy rozwój technologii CCS (wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla). Autorka uważa, że takie rozwiązania nie tylko są niepewne i kosztowne, ale także odwracają uwagę od konieczności fundamentalnej zmiany w sposobie produkcji i konsumpcji. Zamiast inwestować w niepewne technologie, Klein apeluje o inwestowanie w odnawialne źródła energii, transport publiczny i inne zrównoważone rozwiązania. Mimo pesymistycznej analizy sytuacji, Klein oferuje wizję społeczeństwa, które potrafi stawić czoła kryzysowi klimatycznemu poprzez solidarność, sprawiedliwość społeczną i demokratyczne zaangażowanie. Zachęca do działania na poziomie lokalnym i globalnym, wskazując, że to właśnie oddolne inicjatywy mogą prowadzić do realnych zmian. Jest to książka, która zmusza do autentycznej refleksji nad naszymi wartościami, stylem życia i miejscem w świecie. Klein nie tylko analizuje przyczyny kryzysu klimatycznego, ale także wskazuje na konieczność głębokiej transformacji społecznej i ekonomicznej.
Telksinoe - awatar Telksinoe
ocenił na 8 6 miesięcy temu
Zasada nieprawdopodobieństwa. Dlaczego codziennie zdarzają się cuda, zbiegi okoliczności i rzadkie zdarzenia David J. Hand
Zasada nieprawdopodobieństwa. Dlaczego codziennie zdarzają się cuda, zbiegi okoliczności i rzadkie zdarzenia
David J. Hand
Ludzie to bardzo przesądne stworzenia, doszukujące się we wszystkich zdarzeniach, będących zbiegami okoliczności pewnych schematów projekcji mózgu. Jeśli to się im nie udaje, uważają, że mają do czynienia z czymś niewyjaśnionym i tajemniczym. Cuda, zabobony, przesądy, działania sił wyższych, zjawiska paranormalne, proroctwa - wszystko to stanowi dla nas fascynujące niewiadome. David J. Hand w sposób niezwykle przystępny w książce "Zasady nieprawdopodobieństwa" tłumaczy, dlaczego zdarzenia - na pozór nieprawdopodobne - jednak się zdarzają. I to wcale często! Za pomocą dużych liczb, statystyki i uproszczonych reguł prawdopodobieństwa w sposób przystępny uświadamia, że tak naprawdę wszelkie koincydencje i zbiegi okoliczności można wyjaśnić, a cuda obalić. Swoje spostrzeżenia nt. reguł rządzących przypadkowością i prawdopodobieństwem poparł sporą ilością anegdot i historii, rozkładając na czynniki pierwsze "niemożliwe" zdarzenia. A wszystko to napisał przystępnym obrazowym językiem. Dzięki temu zawarta wiedza matematyczna była dla mnie zjadliwa, niemęcząca, ciekawa i absorbująca. Z wielką przyjemnością zgłębiałam tajniki statystyki, praw nieuchronności czy selekcji. Pewnym objawieniem było dla mnie: - Prawo naprawdę wielkich liczb, które w skrócie mówi, że jeśli liczba okazji do wystąpienia zaskakującego zdarzenia jest wystarczająco duża, to możliwe jest wystąpienie tego zdarzenia. Np. Z uwagi na ogromną liczbę ludzi wielokrotnie poszukujących czterolistnej koniczyny fakt jej znalezienia wcale nie jest już taką niespodzianką... - Prawo mniej więcej czyli wieloznaczność zjawiska. Mówi ono, że jeśli zdarzenie nie jest dokładnie tym, co zostało przez ciebie zdefiniowane, to można uznać, że pasuje ono do definicji pod warunkiem, że bardzo od niej nie odbiega. Np. Abraham Lincoln opowiedział swój sen kilku osobom o tym, że został zamordowany. Opis prezydenta zaczynał się słowami: "Mniej więcej 10 dni temu...". Jaki odstęp czasu może dzielić sen od zapowiedzianych wydarzeń - dzień, miesiąc, rok? Jeśli wystarczająco rozszerzymy zakres określony przez "mniej więcej", to zyskamy gwarancję, że przypadek pasuje! I chociaż w większości czytane zasady intuicyjnie były dla mnie oczywiste, to jednak nazwanie ich, sprecyzowanie i poparcie przykładami było dla mnie wspaniałym doświadczeniem. O ile w kwestii zdarzeń losowych, przypadkowych i rzadkich moja intuicja nie szwankuje, to już materia zdarzeń niemal niemożliwych i na pewno niemożliwych była dla mnie nową wspaniałą wiedzą, którą z wielką przyjemnością pochłonęłam! Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej: https://www.instagram.com/anemonenemorose/
AnemoneNemorose - awatar AnemoneNemorose
ocenił na 6 2 lata temu
Istota człowieczeństwa. Co sprawia że jesteśmy wyjątkowi Michael Gazzaniga
Istota człowieczeństwa. Co sprawia że jesteśmy wyjątkowi
Michael Gazzaniga
Dobra książka, porównywalna do pisarstwa Sapolsky'ego, może tylko troszkę gorsza ;) Podobny temat, również wciągająco, interesująco napisana. Również ze szczyptą humoru (choć troszeczkę mniejszą). Kolejna książka o mózgu i znowu trochę inna. Powtarzające się w książkach przypadki podjęte z trochę innej strony (i to jest fascynujące). Przyczynia się do rozwiązania zagadki dlaczego jesteśmy ludźmi, dlaczego zaszliśmy trochę dalej niż zwierzęta itp. I właściwie nie wiem co mogę jeszcze o niej powiedzieć - jest to dużo treści ale ciężko ją przywołać z pamięci ;) Tak czy inaczej książkę polecam, to jedna z tych lepszych :) Przy okazji niektórych cytatów jeszcze coś dodam: "Czy możesz sobie wyobrazić świat, w którym nikt nie kłamie? To byłoby straszne. Czy naprawdę chciałbyś znać odpowiedź na pytanie: "Cześć, jak się dzisiaj czujesz?", albo usłyszeć: "Zauważyłam, że te dwa kilogramy, których ci ostatnio przybyło, poszły ci w podbródek"?" (pdf. str.166) - taki mały przykład humoru ;) Ad.str.173 i opisany tam eksperyment moralny: Dobra, przyznaję - też bym sobie przydzielił atrakcyjniejsze zadanie, ale wcześniej też rzuciłbym monetą (i przydzielił je sobie bez względu na wynik) :D Tak myślę przynajmniej ;) "Przyglądając się środowisku, w jakim ewoluowali nasi przodkowie, Haidt zwraca uwagę na fakt, że gdyby nasze mechanizmy formułowania sądów moralnych były skonstruowane w taki sposób, aby zawsze dokonywać trafnych ocen, pociągałoby to za sobą katastrofalne skutki, ponieważ w pewnych sytuacjach bralibyśmy stronę naszych wrogów, występując przeciwko przyjaciołom i rodzinie." (pdf.str.235) - to ciekawe spostrzeżenie, o którym nie myślałem! Ale ma to sens. Ale ludzie też są różni, ja właśnie mam tendencję do sprawiedliwych ocen :P (co też może być wadą w tym kontekście). W mniej-więcej tym samym miejscu książki jest też o roli plotki (jako regulatora), noo mnóstwo ciekawych informacji! "Czystość Przekonanie, że "nieskażone jedzenie jest dobre", doprowadziło do powstania wielu religijnych rytuałów i zakazów dotyczących jedzenia. Intuicyjne przekonanie, że "nieskażone ciało jest dobre", przyczyniło się do tego, iż pewne praktyki seksualne albo sam seks są uważane za nieprzyzwoite i nieczyste." (pdf.str.251) - mamy proste rozwiązanie kwestii "nieczystości", teraz wydaje mi się tak proste, że aż wstyd, że sam na to nie wpadłem :P Jak najbardziej to też ma sens. "Interakcje z osobami, które wyrażają niewiele pozytywnych emocji i nie reagują na sygnały emocjonalne, prowadzą do wzrostu aktywności sercowo-naczyniowej u ich partnerów społecznych. Jeśli więc spędzasz czas w towarzystwie kogoś, kto tłumi swoją ekspresję emocjonalną, to zachowanie tej osoby podnosi ciśnienie nie tylko jej samej, ale także Tobie." (pdf. str. 307) - kolejny powód dla którego nie jestem zbyt lubiany :P (jak i pewnie inni nieneurotypowi...). "Nadaktywny podsystem detektywistyczny w połączeniu z naszą potrzebą wyjaśniania i skłonnością do myślenia teleologicznego stanowi podstawę kreacjonizmu. Próbując wyjaśnić, dlaczego istniejemy, nasz nadaktywny podsystem detektywistyczny zakłada, że musi być w to zamieszany jakiś "Ktoś". Myślenie teleologiczne podpowiada nam, że za naszym istnieniem musi się kryć czyjś celowy zamysł, a poszukiwaną przyczyną są pragnienia, zamiary i zachowania tego Kogoś. Innymi słowy, zostaliśmy celowo zaprojektowani przez jakąś Istotę." (pdf.str.434-435) - oto jak prawdopodobnie człowiek wymyślił Boga ;) Ale fajnie by było gdyby naprawdę to wszystko miało jakiś głębszy cel ;) (czytana/słuchana: 8-20.05.2025) 5/5 [7/10]
lex - awatar lex
ocenił na 7 10 miesięcy temu

Cytaty z książki 50 mitów o ateizmie

Więcej
Udo Schuklenk 50 mitów o ateizmie Zobacz więcej
Udo Schuklenk 50 mitów o ateizmie Zobacz więcej
Udo Schuklenk 50 mitów o ateizmie Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne