Piękno i terror. Alternatywna historia włoskiego renesansu

Okładka książki Piękno i terror. Alternatywna historia włoskiego renesansu autora Catherine Fletcher, 9788311163027
Okładka książki Piękno i terror. Alternatywna historia włoskiego renesansu
Catherine Fletcher Wydawnictwo: Bellona historia
560 str. 9 godz. 20 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Beauty and the Terror: The Italian Renaissance and the Rise of the West
Data wydania:
2021-11-10
Data 1. wyd. pol.:
2021-11-10
Liczba stron:
560
Czas czytania
9 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311163027
Tłumacz:
Jowita Matys
Średnia ocen

6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Piękno i terror. Alternatywna historia włoskiego renesansu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Piękno i terror. Alternatywna historia włoskiego renesansu

Średnia ocen
6,2 / 10
10 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Piękno i terror. Alternatywna historia włoskiego renesansu

avatar
42
35

Na półkach: ,

Renesans to nie tylko piękna sztuka, ale walka o władzę, rozwiązłość dostojników kościelnych, „zaklepywanie” papiestwa, ciągłe walki o wpływy. Świetnie napisana.

Renesans to nie tylko piękna sztuka, ale walka o władzę, rozwiązłość dostojników kościelnych, „zaklepywanie” papiestwa, ciągłe walki o wpływy. Świetnie napisana.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
757
287

Na półkach: ,

Są takie książki historyczne, od czytania których nie można się oderwać i takie, które zachęcają głównie do nerwowego sprawdzania ile jeszcze stron do końca. "Piękno i terror" należy w moim mniemaniu do niesławnej drugiej kategorii.


Fletcher rozpoczyna swoją opowieść od 1492 roku - odkrycia Ameryki, śmierci tyrana Florencji Wawrzyńca Wspaniałego i papieża Innocentego VIII oraz wstąpienia na tron apostolski Aleksandra VI (Rodrigo Borgii). Finał narracji wyznacza katolicka kontrreformacja i symboliczne zwycięstwo nad Osmanami pod Lepanto w 1571 roku. Na początku jest też krótkie wprowadzenie na temat XV wieku (ok. 30 stron).


Łatwo czepiać się tytułu. O tym, że powstawaniu wielkich dzieł sztuki ("Piękno") towarzyszyły zbrodnie i wojny ("Terror") napisano już wiele i to bardzo dawno temu (np. Burckhardt w poł. XIX wieku). Jednocześnie ani to "alternatywna historia", bo o tym okresie powstały pewnie setki podobnych książek, ani to "historia renesansu", jeśli już to późnego, bo przecież Odrodzenie nie rozpoczęło się znienacka w 1492 roku (czy Wawrzyniec Wspaniały nie był władcą renesansowym? ano właśnie).


W konsekwencji książka Fletcher to taki historyczny groch z kapustą, gdzie do garnka trafia wszystko, co z XVI stulecia nawinie się pod rękę. A to kilka akapitów o roli Włochów w odkryciach geograficznych, a to o ekspansji osmańskiej, tu bitwa pod Mohaczem, tam kilka anegdot o najważniejszych artystach i tyranach, fragment o roli kobiet, o niewolnikach, trochę o Lutrze, trochę o jezuitach, o kupcach, telegraficzny skrót wydarzeń z wojen włoskich, czasem jakiś cytat ze źródła i gotowe. Podczas lektury miałem wrażenie, że autorka chciała złapać za wiele srok za ogon, tracąc przejrzystość wywodu. Na końcu są nawet odniesienia do plagi wynajmu krótkoterminowego w XXI-wiecznej Italii.


W rezultacie odebrałem dzieło Pani Fletcher jako nużącą książką popularną, adresowaną głównie do anglojęzycznego czytelnika. Świadczy o tym np. porównanie kondotierów do współczesnych najemników z Blackwater (str. 217),czy długi wywód o prawie do noszenia broni palnej, oczywiście z odniesieniami do aktualnej sytuacji w USA (skądinąd to ciekawy fragment, str. 457-460). Odniesień do współczesności jest więcej, a czasem autorka tłumaczy zupełne oczywistości. Trafiają się "błyskotliwe" wyjaśnienia w rodzaju zdania: "w końcu jeden z listów św. Pawła został napisany do Rzymian - trudno byłoby usunąć Cesarstwo Rzymskie z dziejów chrześcijaństwa" (str.495). No shit, Sherlock.


Nie ukrywam, że w tym ciężkostrawnym gulaszu są też smaczniejsze kąski i dotyczą one zwłaszcza roli i statusu kobiet w ówczesnym społeczeństwie, a także seksualności oraz sztuki Odrodzenia (i wpływów na nią spoza Europy). To tematy, które autorka opisuje ze szczerą pasją, jak np. życiorysy słynnej malarki Sofonisby Anguissoli, czy nieco mniej mi znanych pisarek i poetek, jak Vittoria Colonna i kilka innych. Szkoda, że cała książka nie prezentuje poziomu tych fragmentów. Bo przy opisie spraw polityczno-militarnych czasami retoryka autorki rozkłada na łopatki. Polecam np. półzdaniowy opis krwawego oblężenia Rodos: "siły Sulejmana skutecznie zastraszyły wielkiego mistrza" (str. 251). Pół roku zastraszały, zostawiając tysiące trupów pod murami twierdzy. Tezę o gospodarczym upadku Italii w XVI wieku (str. 494) zweryfikował już Braudel. Podobnie topornych skrótów myślowych jest w tej książce więcej.


Niestety jest też trochę drobnych błędów, które nawet laik zauważy - jak na profesorkę historii specjalizującą się w historii renesansowej Europy to chyba trochę słabo.
Na str. 91 autorka napisała, że "Ludwik mianował Cezara (...) księciem Walencji (...) który to tytuł był odzwierciedleniem wcześniejszego, kardynała Walencji". Otóż Cezar został wówczas księciem terytorium Valentinois położonego wokół miasta Valence nad Rodanem, w dzisiejszej Francji. Być może był to specyficzny żart heraldyczny nawiązujący do wcześniejszego tytułu kardynalskiego, ale król Francji nie mógł nadać mu tytułu księcia Walencji, leżącej na terenie kontrolowanym przez władców Hiszpanii.
Na str. 115 czytamy o tym, że fortyfikacje typu włoskiego (trace italienne) wymyślono w 1515 roku. To chyba dyskusyjne, Duffy podaje wcześniejsze daty, np. 1487 (budowa bastionów Poggio Imperiale w Poggibonsi) i 1500 (wały podczas oblężenia Pizy).
Na str. 213 Franciszek I "stał się przypuszczalnym spadkobiercą od kiedy Ludwik wstąpił na tron w 1489 roku". Niefortunny skrót myślowy, bo Franciszek urodził się dopiero w 1494 roku.
Z kolei Katarzyna Sforza, którą w 1499 uwięził Cezar Borgia miała później "odzyskać utracone terytoria (...) i przez kolejne trzynaście lat rządzić jako regentka" (str. 230). Zmarła w 1509 roku, nijak nie wychodzi 13 lat - ani od 1499, ani od uwolnienia w 1501, ani od dat śmierci jej mężów.
Na str. 455 Hiszpania "w ciągu sześciu i pół dekady zdobyła najpierw Neapol, Sycylię i Sardynię". W rzeczywistości Sycylia pozostawała nieprzerwanie w orbicie aragońskiej od Nieszporów Sycylijskich w 1282 roku, a Sardynia od początku XIV wieku, a wyspami tymi władał już ojciec Ferdynanda Katolickiego (i odziedziczył je syn, nic nie musiał zdobywać). .
Na str. 476 czytamy o soborze we Florencji w 1438 roku, choć do tego miasta koncylium przeniosło się dopiero rok później.
Na str. 500 czytamy, że "bombardowania alianckie zniszczyły archiwum w Neapolu" choć tak naprawdę skrzynie z dokumentami spalili w 1943 roku Niemcy, o czym można poczytać w wielu miejscach.


Podsumowując: w większości nic nowego i do tego niespecjalnie ciekawie napisane. Uważam, że zwłaszcza wątki polityczno-militarne są opisane po prostu po łebkach, ogólnikowo i nic tutaj nie wnoszą - lepiej byłoby przeznaczyć tamte strony na kulturę i sztukę oraz życie codzienne. Autorka wypada najlepiej w opisie sytuacji i roli kobiet i szkoda, że cała książka nie jest pisana z tej perspektywy. Może wtedy byłaby to naprawdę "alternatywna historia renesansu".

Są takie książki historyczne, od czytania których nie można się oderwać i takie, które zachęcają głównie do nerwowego sprawdzania ile jeszcze stron do końca. "Piękno i terror" należy w moim mniemaniu do niesławnej drugiej kategorii.


Fletcher rozpoczyna swoją opowieść od 1492 roku - odkrycia Ameryki, śmierci tyrana Florencji Wawrzyńca Wspaniałego i papieża Innocentego VIII...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
186
26

Na półkach:

Książka Catherine Fletcher niemiłosiernie mnie zirytowała. I to z trzech powodów. Po pierwsze, tytułem, który jest całkowicie mylący. Nie mamy tu bowiem do czynienia z żadną alternatywną historią renesansu. Nie znajdziemy w tekście nic zaskakującego, żadnego nowego spojrzenia ani niczego podobnego. Mówiąc o okresie odrodzenia, zazwyczaj autorzy skupiają się na kulturze, sztuce, czołowych artystach i dziełach, które ci stworzyli. Natomiast w „Pięknie i terrorze” ciężar został przesunięty w stronę czysto historyczną. Przedstawione są wszystkie lokalne wojenki i konflikty, a także biorące w nich udział postaci. Jednak to za mało, by mówić o alternatywnym podejściu do tematu.

Wszelako prowadzi nas to bezpośrednio do drugiej wady książki. A mianowicie braku map. Wprawdzie znajduje się jedna na początku, ale jest zbyt mało szczegółowa. W obliczu wielu potyczek, w różnych miejscach Italii (i nie tylko) konieczne byłoby zamieszczenie w tekście dokładnych rysunków, kto z kim i dlaczego. Pół biedy, gdy autorka opisuje starcie w pobliżu jakiegoś dużego miasta, wtedy jeszcze można to sobie wyobrazić i umiejscowić je w konkretnym punkcie, ale gdy przybliża bitwę nieopodal jakiejś włoskiej wioski, która albo współcześnie już nie istnieje, albo zmieniła nazwę, fragment staje się całkowicie nieczytelny.

Trzeci gwóźdź do trumny, to brak reprodukcji opisywanych dzieł sztuki. Z tyłu książki jest wkładka, na której umieszczono kilka obrazów, ale nie zawiera ona nawet połowy przytaczanych w tekście obrazów, fresków i rzeźb. Zgroza. Oczywiście można sobie sprawdzić w Internecie każdy z opisywanych arcydzieł, ale nie chodzi o to, by podczas lektury, co chwila ją przerywać. O niebo lepiej została pomyślana na przykład biografia Leonarda da Vinci, autorstwa Waltera Isaacsona – tam każde wspomniane przez autora dzieło ma swoją reprodukcję. Nie wiem, czy to są problemy polskiego wydania, czy w oryginale też się to tak prezentuje, ale w obecnej postaci ciężko ocenić całość pozytywnie.

Merytorycznie książka nie jest zła, zawiera kilka interesujących fragmentów, jednak mnogość postaci (książąt, duchownych, ich rodzin, kuzynów, synów i córek z nieprawego łoża, skoligaconych ze sobą przez małżeństwa…) strasznie zaciemnia obraz, więc przydałoby się jakieś drzewo genealogiczne. Generalnie fanatycy renesansu mogą sobie dodać jeden punkt do oceny, ale szkoda zmarnowanego potencjału.

Książka Catherine Fletcher niemiłosiernie mnie zirytowała. I to z trzech powodów. Po pierwsze, tytułem, który jest całkowicie mylący. Nie mamy tu bowiem do czynienia z żadną alternatywną historią renesansu. Nie znajdziemy w tekście nic zaskakującego, żadnego nowego spojrzenia ani niczego podobnego. Mówiąc o okresie odrodzenia, zazwyczaj autorzy skupiają się na kulturze,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

49 użytkowników ma tytuł Piękno i terror. Alternatywna historia włoskiego renesansu na półkach głównych
  • 39
  • 10
14 użytkowników ma tytuł Piękno i terror. Alternatywna historia włoskiego renesansu na półkach dodatkowych
  • 5
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Piękno i terror. Alternatywna historia włoskiego renesansu

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Piękno i terror. Alternatywna historia włoskiego renesansu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Piękno i terror. Alternatywna historia włoskiego renesansu


Ciekawostki historyczne