ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać386
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać13
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Jan Marcin Szancer - ambasador wyobraźni

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2019-11-20
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-11-20
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788372723574
Wyjątkowy album, przebogaty ikonograficznie, dokumentujący zarówno barwną biografię Jana Marcina Szancera, jak i twórczość tego artysty poprzez bogaty wybór jego najlepszych ilustracji. Będzie więc wspaniałą zachętą do przypomnienia sobie legendarnego, olśniewającego wręcz stylu artysty, okazją do ponownych wzruszeń i oczarowań, możliwością powrotu do wspaniałego świata baśni (i nie tylko) wykreowanego mistrzowską ręką Jana Marcina.
Kup Jan Marcin Szancer - ambasador wyobraźni w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Jan Marcin Szancer - ambasador wyobraźni
Absolutnie fantastyczny album. Mój ubiegłoroczny prezent gwiazdkowy. Za każdym razem jak go otwieram, przeglądam , czytam, czuję się oczarowana. Oczywiście ilustracjami J. M. Szancera. Pamiętam jak w czasach mojego dzieciństwa, przypadającego na siermiężne i szarobure lata PRL-u, potrafiłam całymi popołudniami wpatrywać się w ilustracje w szczęśliwie posiadanej książce ilustrowanej przez tego artystę. Prawdziwego artystę. Jeśli nie macie pomysłu na prezent ( dla osoby w każdym wieku!) , no to już macie. Polecam bardzo! A i poczytać jest o czym.
Oceny książki Jan Marcin Szancer - ambasador wyobraźni
Poznaj innych czytelników
146 użytkowników ma tytuł Jan Marcin Szancer - ambasador wyobraźni na półkach głównych- Chcę przeczytać 104
- Przeczytane 42
- Posiadam 15
- Chcę w prezencie 2
- 2024 2
- Biografie 2
- Grafika 2
- Albumy 2
- Nowości roku 2019 1
- 2021 1
Tagi i tematy do książki Jan Marcin Szancer - ambasador wyobraźni
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Jan Marcin Szancer - ambasador wyobraźni
Na szczęście niepozbierany artysta (...) udał się w kolejną podróż zagraniczną, tym razem statkiem "Polonia". (...) Szancer zobaczył wówczas Lizbonę, Casablankę, Marakesz, Malagę, Grenadę i Sewillę. W tej ostatniej odnotował swoje wrażenia z ociekajcej krwią corridy, zauważając z pewnym niesmakiem: "Byli wielce artyście, którzy na temat walki byków tworzyli arcydzieła, od Goi aż do Picassa. Ale to hiszpańskie narodowe widowisko nie mieści się w klimacie naszej polskiej, romantycznej wyobraźni".
Na szczęście niepozbierany artysta (...) udał się w kolejną podróż zagraniczną, tym razem statkiem "Polonia". (...) Szancer zobaczył wówczas...
Rozwiń ZwińPowstały dziesiątki plansz, w które wkładał artysta swą pasję twórczą. Na zewnątrz trwały łapanki i aresztowania, narastało niebezpieczeństwo, a Jan Marcin Jakby na przekór temu podejmował wciąż nowe wyzwania. Na zamówienie jednego z wydawców namalował ilustracje do baśni Andersena - ogółem aż osiemdziesiąt barwnych plansz, które miały wspólną tonację, a nadto zestawienia barw nie powtarzały się. Kiedy rozłożył swe prace na podłodze, wyglądały jak kwiaty. Dowiedział się wówczas, że jego brat został rozstrzelany wraz z setką innych osób jako zakładnik. Ojciec Jana Marcina przebywał zaś w oflagu. "Jak teraz powrócić do świata bajki i kolorów. Jak zmusić wyobraźnię, jak zabić pamięć (...) Czy ktokolwiek domyśli się, czy przeczuje, w jak ciężkich chwilach malowałem te moje pogodne obrazki?" - zanotował artysta.
Powstały dziesiątki plansz, w które wkładał artysta swą pasję twórczą. Na zewnątrz trwały łapanki i aresztowania, narastało niebezpieczeństw...
Rozwiń Zwiń












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Jan Marcin Szancer - ambasador wyobraźni
Ukształtował moją dziecięcą wyobraźnię.
Pozostał ze mną na zawsze.
Ukształtował moją dziecięcą wyobraźnię.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozostał ze mną na zawsze.
Poniżej wideorecenzja albumu Jana Marcina Szancera
Poniżej wideorecenzja albumu Jana Marcina Szancera
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudo! W warstwie graficznej - to "oczywista oczywistość". Ale też dowiedziałam się sporo z tekstu towarzyszącego. Dla pasjonatki opery wiadomość o tym, że Szancer był przez czas jakiś głównym scenografem Teatru Wielkiego w Warszawie to spora niespodzianka.
Cudo! W warstwie graficznej - to "oczywista oczywistość". Ale też dowiedziałam się sporo z tekstu towarzyszącego. Dla pasjonatki opery wiadomość o tym, że Szancer był przez czas jakiś głównym scenografem Teatru Wielkiego w Warszawie to spora niespodzianka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniały album! Polecam wszystkim. Zarówno młodszym, jak i starszym, szczególnie zaś czytelnikom pamiętającym jeszcze czasy, w których historie bohaterów "Pana Kleksa" przeżywało się z zapartym tchem i rozdziawioną buzią. Mnóstwo sentymentalnych wzruszeń oraz jedyne w swoim rodzaju ilustracje... Warto.
Wspaniały album! Polecam wszystkim. Zarówno młodszym, jak i starszym, szczególnie zaś czytelnikom pamiętającym jeszcze czasy, w których historie bohaterów "Pana Kleksa" przeżywało się z zapartym tchem i rozdziawioną buzią. Mnóstwo sentymentalnych wzruszeń oraz jedyne w swoim rodzaju ilustracje... Warto.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMój ulubiony ilustrator!
Mój ulubiony ilustrator!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlbum z wkładką biograficzną. Jan Marcin Szancer krzepi jak cukier. Nie będę oryginalny, ale nie znajduję innego polskiego ilustratora, który tak jak on w swoich najlepszych pracach („Pinoko” Collodiego, „Baśnie” Andersena, cykl „Pana Kleksa”) umiałby połączyć naiwność z rysunkowo-malarską swobodą i tak doskonale oddać magię dziecięcej wyobraźni. Nie ma co pisać, to trzeba oglądać.
Album z wkładką biograficzną. Jan Marcin Szancer krzepi jak cukier. Nie będę oryginalny, ale nie znajduję innego polskiego ilustratora, który tak jak on w swoich najlepszych pracach („Pinoko” Collodiego, „Baśnie” Andersena, cykl „Pana Kleksa”) umiałby połączyć naiwność z rysunkowo-malarską swobodą i tak doskonale oddać magię dziecięcej wyobraźni. Nie ma co pisać, to trzeba...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAbsolutnie fantastyczny album. Mój ubiegłoroczny prezent gwiazdkowy. Za każdym razem jak go otwieram, przeglądam , czytam, czuję się oczarowana. Oczywiście ilustracjami J. M. Szancera. Pamiętam jak w czasach mojego dzieciństwa, przypadającego na siermiężne i szarobure lata PRL-u, potrafiłam całymi popołudniami wpatrywać się w ilustracje w szczęśliwie posiadanej książce ilustrowanej przez tego artystę. Prawdziwego artystę. Jeśli nie macie pomysłu na prezent ( dla osoby w każdym wieku!) , no to już macie. Polecam bardzo! A i poczytać jest o czym.
Absolutnie fantastyczny album. Mój ubiegłoroczny prezent gwiazdkowy. Za każdym razem jak go otwieram, przeglądam , czytam, czuję się oczarowana. Oczywiście ilustracjami J. M. Szancera. Pamiętam jak w czasach mojego dzieciństwa, przypadającego na siermiężne i szarobure lata PRL-u, potrafiłam całymi popołudniami wpatrywać się w ilustracje w szczęśliwie posiadanej książce...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam dla miłośników Mistrza. Perełka!
Polecam dla miłośników Mistrza. Perełka!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę kupiłam na prezent mojej córce i natychmiast nią zawładnęłam. Jak tylko dzieło zostało przez obdarowaną rozfoliowane, w moim oku zakręciła się łezka nostalgii. Ileż to bajek zilustrowanych przez Jana Marcina Szancera czytała mi babcia wieczorami. Ileż to przygód przeżyłam w bajkowym, wyimaginowanym świecie inspirowanym jego rysunkami. W ogóle nie potrafię patrzeć na Baśnie Andersena inaczej niż przez pryzmat rysunków Szancera. Książka nosi podtytuł ambasador wyobraźni i to prawda. Przeglądając liczne ilustracje zdałam sobie sprawę, że to właśnie Szancer ukształtował młodych czytelnikach wyobrażenie bohaterów takich autorów jak Jan Brzechwa, Ewa Szelburg-Zarębina, Hans Christian Andersen czy Carlo Collodi. Kto dzisiaj myśląc Pan Kleks, nie widzi właśnie tego zwariowanego człeka z rozwianą czupryną i długą podkręconą brodą? Nawet twórcy filmu Akademia Pana Kleksa nie uciekli od podobizny głównego bohatera wykreowanego przez Szancera.
Książka to przede wszystkim obszerny album twórczości Pana Jana. Na początku znajdziemy obszerną notę biograficzną, główne skoncentrowaną na życiu zawodowym wybitnego ilustratora opatrzoną wieloma archiwalnymi zdjęciami. Może miejscami nieco nużącą. Potem kolorowa uczta dla oka – kilkadziesiąt stron ilustracji. Wszystkie zaprezentowane w niecodzienny sposób – w towarzystwie cytatów z książek , które ilustrują. Jak już nacieszymy oczy albumem, to na deser otrzymamy wspomnienia i opinie o ilustratorze. Wypowiedzieli się ludzie, którzy byli z nim związani mniej lub bardziej i to na różnych płaszczyznach. Ten literacki deser doskonale dopełnia obrazu niezapomnianego ilustratora, ambasadora dziecięcej wyobraźni.
Książkę kupiłam na prezent mojej córce i natychmiast nią zawładnęłam. Jak tylko dzieło zostało przez obdarowaną rozfoliowane, w moim oku zakręciła się łezka nostalgii. Ileż to bajek zilustrowanych przez Jana Marcina Szancera czytała mi babcia wieczorami. Ileż to przygód przeżyłam w bajkowym, wyimaginowanym świecie inspirowanym jego rysunkami. W ogóle nie potrafię patrzeć...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jan Marcin Szancer – ambasador wyobraźni” to niezwykła biografia. Album jest opowieścią o wielkim artyście oraz treściwym przewodnikiem po jego dorobku. Publikacja zawiera ogrom ilustracji, ale też część biograficzną, liczne wspomnienia oraz opinie zarówno bliskich artyście ludzi, jak też innych twórców oraz historyków sztuki.
Polecam ten album wszystkim, którzy kochają nie tylko oryginalną kreskę Szancera, ale też piękno sztuki graficznej. Publikacja w obrazowy sposób pokazuje ogrom talentu tego twórcy. Mnie ten album zachwycił, nawet mimo kilku drobnych potknięć korektorsko-edytorskich. Zabrał mnie w podróż do minionego świata i... oczarował. Więcej na moim blogu: https://urocznica.pl/recenzja-jan-marcin-szancer/.
"Jan Marcin Szancer – ambasador wyobraźni” to niezwykła biografia. Album jest opowieścią o wielkim artyście oraz treściwym przewodnikiem po jego dorobku. Publikacja zawiera ogrom ilustracji, ale też część biograficzną, liczne wspomnienia oraz opinie zarówno bliskich artyście ludzi, jak też innych twórców oraz historyków sztuki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam ten album wszystkim, którzy kochają...