rozwińzwiń

Wybór losu

Okładka książki Wybór losu autora Ellinor Rafaelsen, 9788361729143
Okładka książki Wybór losu
Ellinor Rafaelsen Wydawnictwo: Edipresse Cykl: Obietnice (tom 15) literatura obyczajowa, romans
188 str. 3 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Obietnice (tom 15)
Tytuł oryginału:
Skjebnens valg
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
188
Czas czytania
3 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361729143
Tłumacz:
Joanna Markiewicz
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wybór losu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wybór losu

Średnia ocen
6,8 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wybór losu

Poznaj innych czytelników

16 użytkowników ma tytuł Wybór losu na półkach głównych
  • 14
  • 2
11 użytkowników ma tytuł Wybór losu na półkach dodatkowych
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bociany na start Agnieszka Olszanowska
Bociany na start
Agnieszka Olszanowska
„Bociany na start” to już czwarta a zarazem ostatnia część serii Sekretne schronisko. Tym razem spotykamy się z Sylwią Miętowską. Głowna bohaterka marzy o tym, aby zostać dziennikarką. Niestety jej rodzice wymyślili dla niej inna przyszłość. Powinna zostać położną, bo taki zawód ma przyszłość. Dziewczyna nie godzi się z planami rodziców i opuszcza rodziny dom i zaczyna podążać swoim planem. Wymarzone studnia, idealny mężczyzna i do tego wspaniała córka. Niestety, los lubi płatać figę i w jednym momencie jej życie odwraca się o 180 stopni. Kiedy córka Sylwii- Kornelia, dorosła postanowiła zostać położną. Pełna werwy, zapału i nadziei, jednak praca w gadowickim szpitalu nie wygląda tak jak sobie wyobrażała młoda położna. Zaczyna o tym opowiadać w Internecie, tworząc chętnie słuchane podcasty. „Bociany na star” to historia, która zmusza do refleksji nad życiem. Nad tym, że wszystko może się diametralnie zmienić w przeciągu chwili. Warto jest podążać za marzeniami, ale także żyć chwilą. Muszę przyznać, ze cała seria Sekretne schronisko napinana przez Agnieszkę Olszanowska pokazała mi jak wyglądała praca wiejskich babek, akuszerek oraz położnych lata temu a także jak ona wygląda teraz wśród młodych położnych. To ciężka praca, która była owiana różnymi mitami, legendami czy zabobonami, a wszystko po to, aby pomóc przyszłej mamie wydać na świat potomstwo. Polecam całą serię! Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz do recenzji. Współpraca z wydawnictwem nie ma wpływu na treść recenzji.
zoska_na_ksiazkach - awatar zoska_na_ksiazkach
ocenił na93 miesiące temu
Pan Michał Marian Piotr Rawinis
Pan Michał
Marian Piotr Rawinis
Od kiedy przeczytałam Sagę o Ludziach Lodu stałam się fanką tego typu literatury. Wydaje się, że w sagach specjalizują się narody skandynawskie i to oni barwnie opisują wielopokoleniowe dzieje swoich krajanów. Okazuje się, że w Polsce mamy autora, który pod pseudonimem Marian Piotr Rawinis tworzy liczne powieści historyczne, obyczajowe czy sensacyjne, w tym "Sagę rodu z Lipowej" i "Sagę Podlaską", którą miałam przyjemność przeczytać. Pierwszy tom "Dworku pod malwami" i opisuje niezwykłe losy wielopokoleniowej rodziny Kalinowskich z Dworu Kalinówki, pielęgnujących szlacheckie korzenie i tradycje. Z noty wydawcy możemy się dowiedzieć, że będziemy poznawać losy poszczególnych przedstawicieli rodu na tle burzliwych wydarzeń historycznych. W pierwszym tomie akcja rozpoczyna się w sierpniu 1909 r. w Białymstoku, w zaborze rosyjskim. Autor przedstawia nam seniorkę rodziny, Katarzynę Kalinowską, jej syna Michała i dwoje wnucząt Ignasia i Stasia. I jak to zwykle z początku bywa, najpierw poznajemy zwyczaje rodziny, ich sąsiadów, służbę, interesy, koneksje. "Dworek pod malwami" dopiero nakreśla kierunek w jakim podążają bohaterowie, zarysowuje ich charaktery, pozwala zorientować się jakie stosunki panują między członkami rodziny. Książka jest również skarbnicą wiedzy dotyczącej dworskich i wiejskich zwyczajów na początku XX wieku. Możemy przyglądnąć się jak kiedyś czczono i miłowano ziemię, jak liczono się ze słowem rodzica, jak ważny był honor, tradycja i obyczaje. Saga to również a może przede wszystkim historia miłości. W "Dworku pod malwami" znajdziemy różne jej oblicza. Miłość rodzicielska, miłość od pierwszego wejrzenia, pierwsza miłość, mezalians, rozwiązłość...Jest w czym wybierać. M.P. Rawinis pisząc o namiętności nie używa zbyt wielu słów ale te, które stosuje trafiają do wyobraźni. Czuć w nich barwę i pasję. W "Dworku pod malwami" został również rozpoczęty wątek Rudolfa Krantza, starszego detektywa Ochrany (carskiej policji politycznej),który zarzucił swoje sieci na Stasia Kalinowskiego. Jestem ogromnie ciekawa jak rozwinie się dalej ta historia, jakie będą dalsze losy rodu Kalinowskich ich przyjaciół oraz wrogów. Galeria bohaterów jest bogata i każdy w niej znajdzie swojego faworyta. M.P.Rawinis zaskoczył mnie postacią Katarzyny. To kobieta o twardych zasadach, trzyma rodzinę krótko, rządzi całym Dworem. To o tyle zaskakujące, że w tamtych czasach to mężczyzna był głową rodziny. Seniorka rodu podporządkowuje sobie syna, który pod jej dyktando załatwia interesy, prowadzi gospodarstwo. "O tym, do kogo można pojechać, a do kogo nie wypada, kogo można zaprosić, a kogo nie należy, decydowała matka pana Michała. On bez dyskusji przyjmował jej postanowienia". Pani Katarzyna chce mieć wpływ na każdy aspekt życia swojej rodziny. Wybiera dziedzica, podjudza patriotyzm we wnukach, wybiera żonę dla syna. Nic nie można przed nią ukryć, wie o wszystkim. Nie jest łatwo ja lubić, ja nawet nie próbowałam. Z kolei Michał to przystojny, postawny, bogaty bawidamek. Żyje chwilą, przyjemnością. Ma duże potrzeby seksualne i nie waha się ich zaspokajać, oczywiście w tajemnicy przed starszą panią. Bez problemów uznaje przewodnictwo matki, jest mu nawet na rękę. W pewnym momencie postanawia się zbuntować. Niestety swoim postępowaniem przysparza bólu i kłopotów dwóm młodym dziewczynom. Jego również trudno jest polubić. Ignaś, chorowity ale rozkochany w gospodarce i ziemi osiemnastolatek. Mdły, bez wyrazu i zapomina się o nim zaraz po przeczytaniu. Staś, szesnastolatek, inteligentny ale z gorącą głową. Swoimi wybrykami zwraca uwagę Rudolfa Krantza, co może mu przynieść jedynie kłopoty. To bardzo fajny chłopiec i będę mu kibicowała podczas czytania kolejnych tomów sagi. Ciekawymi postaciami są również panna Justyna i Franciszka. Obie dziewczyny są ofiarami buntu Michała. Jedna z nich to bogata dziedziczka wystawiona na pośmiewisko, druga jest biedną chłopką zabraną na salony... Podobał mi się styl i język jakim posługuje się autor. Wyczuwa się w nich powiew dawnych lat. Jedyny minus przyznaję za jednolitość słownictwa w dialogach. Franciszka jest analfabetką, podpisuje się krzyżykiem a mówi jak wyedukowana panna z dworu. Tak samo inni chłopi. To zróżnicowanie nadało by większego realizmu i smaku opisywanej historii. Nie mniej książkę czyta się wyjątkowo szybko, z wypiekami na twarzy i z chęcią poznania dalszych losów bohaterów. Polecam miłośnikom barwnych i pasjonujących rodzinnych opowieści oraz czytelnikom ciekawym podlaskiej historii i obyczajów.
aleksnadra - awatar aleksnadra
oceniła na813 lat temu
Preludium Lucyna Olejniczak
Preludium
Lucyna Olejniczak
Książki Pani Lucyny Olejniczak zazwyczaj mają nakreślony jakiś rys historyczny, a w tym przypadku jest to Powstanie Listopadowe, na tle którego toczą się losy dwójki głównych bohaterów: Elizy i Stanisława Bielskich, dzieci bogatego właściciela browaru. Ich perypetie toczą się w większości niezależnie od siebie, gdyż każde z nich wybrało inną drogę życiową, aczkolwiek z racji tego, że są rodziną, koleje ich losu na różnych etapach życia będą się ze sobą stykać. WARSZAWA Warto dodać, iż matka tej dwójki rodzeństwa zmarła przy porodzie młodszego dziecka czyli Stanisława, co jest chyba powodem tego, że ojciec traktuje go gorzej niż Elizę i uważa go za czarną owcę rodziny, dając mu często odczuć swoją niechęć. Chłopak angażuje się w różne niebezpieczne działalności, co nie pozostanie bez wpływu na jego życie. Z kolei Eliza jest zdolną pianistką i z muzyką oraz koncertowaniem wiąże swoje życiowe plany. Jednak żyją w bardzo niespokojnych czasach, efektem czego jest Powstanie Listopadowe, które w znaczący sposób zaważy na życiu rodziny. Ojciec tej dwójki, Leon Bielski w obawie przed tym, iż wkrótce Moskale zdobędą Warszawę, wysyła córkę do kuzyna w Londynie, zaś Stanisław osiądzie w Wojtarowiczach na Litwie, gdzie podejmie pracę jako guwernant małego Michasia. LONDYN/WOJTAROWICZE Eliza jakoś sobie radzi w tej Anglii, chociaż żyje bardzo skromnie z udzielanych lekcji gry na fortepianie. Pewnego dnia na jej oczach pod kołami wozu konnego zginie dziewczyna zwana Iskierką. W ostatnich chwilach życia poprosi ją o to aby wydostała z sierocińca jej córeczkę Nelly i zapewniła jej opiekę. Przy całej tej sytuacji obecny jest Amerykanin, student medycyny -Mark, który udziela Iskierce pierwszej pomocy, a potem razem z Elizą będzie pomagał wydostać z ochronki Nelly i zawiąże się między nimi bliższa znajomość. Czy wyniknie z tego coś więcej? Eliza obraca się w świecie muzyki i w jej życiu pojawi się pewien bardzo znany kompozytor, który będzie chciał pomóc jej w realizacji muzycznych marzeń i między nimi również coś zaiskrzy. W którą więc stronę zwróci się serce dziewczyny? Studenta medycyny czy sławnego kompozytora? Sprawy jeszcze bardziej skomplikują się u Stanisława, który nawiąże płomienny romans ze starszą od siebie Telimeną Grodzką, żoną swojego srogiego i nieobliczalnego pracodawcy, który lubi sobie wypić i ma mocną rękę oraz gwałtowny charakter, a także jest wyjątkowo brutalny w stosunku do kobiet. A tymczasem w Londynie grasuje seryjny morderca kobiet, zapewne Kuba Rozpruwacz, co budzi trwogę mieszkańców miasta, gdyż morderca jest nieuchwytny i morduje w wyjątkowo bestialski sposób. Przy okazji warto też zwrócić uwagę na losy Nelly, bardzo rezolutnej i temperamentnej dziewczynki. Chociaż sierota, to jednak na swój sposób umie sobie radzić w życiu, ale ma też zdolność do sprowadzania na siebie kłopotów. Pierwsza część serii PANI NA WRZOSOWISKU to rzeczywiście preludium do dalszych wydarzeń, gdyż w tej pierwszej części autorka zaznajamia nas z bohaterami, z realiami życia w tamtych czasach i prowadzi wydarzenia w taki sposób, iż czytelnik ma świadomość się, iż to wszystko tak naprawdę dopiero się rozkręca, a wystrzeli z całą mocą w dwóch kolejnych tomach. Momentami akcja nieco się dłużyła, jednak czuć ten charakterystyczny dla autorki klimat historii Polski i Europy, która wplata się w losy bohaterów, wpływając na ich drogę życiową. Tym razem nie było tak porywająco jak w przypadku serii "Lilie królowej", ale z pewnością ta pierwsza część wypadła obiecująco w stosunku do dwóch kolejnych tomów, w których mam nadzieję wszystko pięknie się rozwinie i dostarczy nam mnóstwa wrażeń i emocji.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na62 miesiące temu
Ostatni nokturn Lucyna Olejniczak
Ostatni nokturn
Lucyna Olejniczak
Drugi tom serii PANI NA WRZOSOWISKU czyli "Ostatni nokturn" jest utrzymany mniej więcej na tym samym poziomie co tom pierwszy, aczkolwiek nieco więcej się tu dzieje. Akcja powieści osadzona głównie w mglistym, deszczowym i mrocznym Londynie, gdzie postrach wśród kobiet budzi grasujący morderca w czarnej pelerynie oraz żelaznych szponach. Kontynuacja losów bohaterów części pierwszej czyli przede wszystkim Elizy i Stanisława oraz Nelly. Najbardziej przejęłam się perypetiami Nelly, która razem z koleżanką Jane uciekła z Zakładu Opiekuńczego dla dziewcząt aby skryć się przed seryjnym mordercą, który widzi w Nelly zagrożenie, gdyż dziewczynka była świadkiem tego, jak taszczył zwłoki kobiety, a on ją rozpoznał. Dziewczynki trafiają do najgorszej dzielnicy miasta - slamsów Bluegate Fields i schodzą do podziemi, w których żyją ludzie wyjęci spod prawa, żebracy, bezdomni, ukrywający się przed wymiarem sprawiedliwości przestępcy czyli "kwiat" Londynu. Jednak Jane przepada w tych podziemiach bez wieści, a jaki los ją spotkał, dowiecie się z kart powieści. Tymczasem w londyńskiej Covent Garden opera kompozytora Richarda Winkera odnosi ogromny sukces, a pracuje przy niej również Eliza, do której ów kompozytor najwyraźniej "smali cholewki", a Mark Speancer, który pojawił się na przedstawieniu usycha z zazdrości, bo zauważa, co się święci między Elizą a Richardem. Od jakiegoś czasu w Londynie przebywa też brat Elizy, Stanisław Bielski razem z kochanką Telimeną, którzy uciekli tu przed konsekwencjami morderstwa jakiego dokonali na mężu Telimeny - Ksawerym Grodnickim, który na Litwie był liczącą się personą, bogatym i znanym właścicielem ziemskim, ale też pijakiem, gwałcicielem i brutalem, o czym nie każdy wiedział. Związek tej pary zaczyna się mocno komplikować, tym bardziej, że Stanisław wpada w szpony hazardu, a Telimena - alkoholu. Sporą część książki zajmuje sprawa seryjnego mordercy kobiet, który podcina im gardła i wydaje mi się, iż ta postać była wzorowana na słynnym i nieuchwytnym Kubie Rozpruwaczu. Jesteśmy też świadkami koronacji królowej Wiktorii. Eliza wychodzi za mąż i staje się panią na wrzosowiskach w rezydencji Winter Abby. Jaka tajemnicę skrywają jej mury oraz dlaczego wszyscy tak omijają temat związany z siostrą Richarda - Iris? Było ciekawie, ale nie porywająco. Nie potrafię w sobie wzniecić większych emocji, główni bohaterowie nie wzbudzają we mnie żadnych pozytywnych ani negatywnych odczuć, jedynie Nelly ujęła mnie za serce. Może przez to, że akcja przeskakuje z jednego bohatera na drugiego, a losy każdego z nich toczą się niezależnie od pozostałych, jakoś to się wszystko rozmywa i czasem sprawia poczucie galimatiasu. Nie mniej jednak zabieram się za trzeci i ostatni tom.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na62 miesiące temu
Za twoim śladem Nina Zawadzka
Za twoim śladem
Nina Zawadzka
„Za twoim śladem” to książka, która od pierwszych stron daje do zrozumienia, że nie będzie to łatwa, lekka historia ale jednocześnie trudno się od niej oderwać. Czytając ją, miałam wrażenie, że nie tylko poznaję losy bohaterów, ale wręcz idę razem z nimi, krok po kroku, przez trudną i bolesną drogę. To, co najbardziej mnie uderzyło, to wielowątkowość tej opowieści. Historia nie skupia się wyłącznie na jednym bohaterze czy jednym wydarzeniu splata wiele ludzkich losów, które łączy wspólny cel i wspólna nadzieja. Każda z postaci niesie ze sobą własny bagaż doświadczeń, strat i marzeń, a jednocześnie wszyscy są częścią czegoś większego. Dzięki temu książka wydaje się bardzo żywa i prawdziwa. Ogromne wrażenie zrobiło na mnie tło historyczne związane ze szlakiem armii generała Andersa. Autorka pokazuje je w sposób bardzo emocjonalny, ale jednocześnie bez przesadnego patosu. Czuć trud tej drogi zmęczenie, głód, niepewność jutra. To nie jest wyidealizowana wizja historii, tylko raczej jej ludzka, często bolesna strona. I właśnie to sprawia, że czytelnik może naprawdę poczuć, jak wyglądało życie w tamtych czasach. Wątek miłosny jest tutaj bardzo ważny, ale nie jest banalny ani przewidywalny. To nie jest historia łatwej, romantycznej miłości raczej uczucia, które rodzi się w trudnych warunkach, dojrzewa w cierpieniu i jest wystawiane na próbę niemal na każdym kroku. Bardzo podobało mi się to, że relacja między bohaterami nie jest idealna jest prawdziwa, momentami trudna, ale przez to jeszcze bardziej poruszająca. Książka mocno pokazuje też temat determinacji i pragnienia przetrwania. Bohaterowie nie są herosami z pomników to zwykli ludzie, którzy w niezwykłych okolicznościach muszą wykazać się ogromną siłą. Ich decyzje często nie są łatwe ani jednoznaczne, a mimo to idą dalej. To daje do myślenia i sprawia, że zaczęłam się zastanawiać, jak ja sama zachowałabym się w podobnej sytuacji. Motyw patriotyzmu również jest tutaj obecny, ale nie jest przedstawiony w sposób nachalny. To raczej coś, co wynika z działań bohaterów, z ich wyborów i poświęcenia. Widać, jak bardzo zależy im na ojczyźnie, nawet jeśli są od niej daleko i nie wiedzą, czy kiedykolwiek do niej wrócą. Ten aspekt książki szczególnie mnie poruszył, bo pokazuje patriotyzm w bardzo ludzkim, codziennym wymiarze. Kulminacyjnym momentem całej historii jest droga prowadząca na Monte Cassino. Czuć narastające napięcie, świadomość tego, że wszystko zmierza do czegoś przełomowego. Autorka świetnie buduje atmosferę z jednej strony nadzieja, z drugiej strach i niepewność. To sprawia, że emocje podczas czytania są naprawdę intensywne. Styl pisania jest bardzo przystępny, ale jednocześnie pełen emocji. Nie ma tutaj zbędnych ozdobników – wszystko jest wyważone i dobrze przemyślane. Dzięki temu historia płynie naturalnie, a czytelnik może skupić się na tym, co najważniejsze na ludziach i ich przeżyciach. Po skończeniu tej książki miałam wrażenie, że zostaje ona ze mną na dłużej. To nie jest historia, którą się szybko zapomina. Zostawia po sobie refleksje, emocje i wiele pytań. Myślę, że to idealna książka do rozmowy o historii, o miłości, o wyborach i o tym, co w życiu naprawdę ma znaczenie. „Za twoim śladem” to dla mnie opowieść o tym, że nawet w najtrudniejszych momentach człowiek potrafi znaleźć w sobie siłę, żeby iść dalej. I że czasem to właśnie te najtrudniejsze drogi prowadzą do najważniejszych miejsc nie tylko na mapie, ale też w naszym życiu.
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na105 dni temu
Jest takie miejsce Wojciech Zawioła
Jest takie miejsce
Wojciech Zawioła
„Jest takie miejsce” Wojciecha Zawioły to powieść, która porusza cicho ale bardzo głęboko. Autor z ogromną wrażliwością splata losy jednostki z wielką historią, pokazując, że najważniejsze dramaty i najpiękniejsze uczucia zawsze rozgrywają się w sercach zwykłych ludzi. Historia Barbary, opowiedziana przypadkowo spotkanej osobie, brzmi jak zwierzenie, szczere, pozbawione patosu, a przez to niezwykle autentyczne. Wojna i Powstanie Warszawskie nie są tu jedynie tłem historycznym, lecz siłą, która na zawsze zmienia ludzkie wybory, marzenia i nadzieje. Szczególnie poruszający jest wątek miłości rodzącej się w okupowanej Warszawie, kruchej, intensywnej i pełnej światła mimo otaczającego mroku. Zawioła pięknie pokazuje, jak jedno nagłe wydarzenie może przerwać wszystko, co wydawało się pewne, i pozostawić po sobie ciszę, pytania oraz tęsknotę trwającą całe życie. Poszukiwanie ukochanego po wojnie staje się nie tylko próbą odnalezienia drugiego człowieka ale także sensu własnej historii i utraconej młodości. To również książka o Polsce ostatnich sześćdziesięciu lat, o zmianach, pamięci i nieustannym dialogu z przeszłością. Autor pisze ciepłym, spokojnym językiem, który sprzyja refleksji i wzruszeniu. „Jest takie miejsce” to powieść dla tych, którzy cenią literaturę opartą na emocjach, pamięci i prawdzie uczuć. Zostaje w czytelniku na długo, przypominając, że są w życiu miejsca i ludzie, których nigdy naprawdę się nie traci. Ja wysłałam jej w formie audiobooka i polecam bardzo❤️❤️❤️
karolapodlasemczyta - awatar karolapodlasemczyta
oceniła na83 miesiące temu
Testament dziadka Urszula Gajdowska
Testament dziadka
Urszula Gajdowska
„istnieje taka miłość, która dojrzewa, zanim zostanie odkryta” I oto mam za sobą trzecią odsłonę trylogii „Domek nad Biebrzą”, której fabuła nie toczy się tylko w Polsce, ale wybiega poza granice naszego kraju. W poznawaniu ich kolejnych bohaterów nasza uwaga skupiała się przede wszystkim na synach hrabiny Modlińskiej. Poznaliśmy już Klemensa, najstarszego z braci, po nim śledziliśmy losy Anthony’ego, a teraz, wraz z trzecią odsłoną zatytułowaną „Testament dziadka” przyszedł czas na bliższe poznanie Maurycego. Trudno stwierdzić, dlaczego to zawsze ci najbardziej niesforni bohaterowie intrygują najbardziej? Być może dlatego, że starają się żyć po swojemu, może ich bunt wobec konwenansów i chęć życia na własnych zasadach. Jest lipiec 1824 roku, kilka tygodni po wydarzeniach w „Przeklętym posagu”. Od razu, wraz z pierwszą stroną przenosimy się do Londynu, w którym mieszka ze swoją matką, baronową Cavendish, Cordelia, starsza siostra, niespełna szesnastoletniego Cecila. Obie kobiety martwią się o jego przyszłość, gdyż ma on pewną przypadłość, utrudniającą mu normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Młodzieniec ma bowiem lęk przed mówieniem i przed ludźmi. Panie zdają sobie sprawę, że jeżeli nic się nie zmieni, Cecil straci nie tylko miejsce w Izbie Lordów, ale też majątek zapisany w testamencie dziadka, którego zapis chce podważyć sir Fergusson. Do tego będzie miał on argumenty, by chłopiec znalazł się w domu dla obłąkanych, a one mogą znaleźć się na ulicy. Do tej pory żaden z zatrudnionych nauczycieli nie wytrzymał z młodym lordem zbyt długo. Chłopiec nie wykazywał wobec nich woli kontaktu. Nadzieja pojawia się wraz z nowym guwernerem, którym zostaje Maurycy Modliński., który podąża śladami tajemniczej damy. Pół roku temu Maurycy poznał pewną damę, której twarz przesłaniała maska, skrywająca jej oblicze. On przedstawił się jej innym nazwiskiem, ona także nie podała mu, kim jest naprawdę. Jednak on wciąż ma w pamięci piękne oczy. To te wydarzenia sprawiły, że teraz znajduje się w Londynie. Do angielskiej stolicy przybywa też energiczna madame Moreau, która poszukuje tutaj odpowiedzi na swoje pytania dotyczące jej przeszłości. Jest ona kobietą po czterdziestce, a matce Maurycego zawdzięcza opiekę po tym, czego w przeszłości doświadczyła. Jej postać wzbudziła moją sympatię w tomie drugim, a teraz to wrażenie jeszcze się pogłębiło. Madame Moreau to osoba inteligentna, mądra i pełna ciepła. Naprawdę nazywa się Marysia Matajowa i wciąż nie wie, co wydarzyło się w jej życiu, więc także ona ma swoje sekrety do odkrycia. Autorka dużą wagę przywiązała do wątku Cecila i zaburzenia lękowego, które w tamtych czasach nie było odpowiednio diagnozowane. Dziś wiemy o takich trudnościach więcej, a pani Gajdowska doskonale zna temat. Zdradziła bowiem w posłowiu, że jest matką dziecka z mutyzmem wybiórczym. Powieść pozwala wniknąć w umysł osoby cierpiącej na fobię polegającą na lęku przed mówieniem, ukazując zarówno ówczesne metody leczenia, jak i społeczne podejście do neuroodmienności. Biegnie on wraz z kilkoma innymi, z których istotny jest też motyw relacji między Maurycym, a Cordelią oraz intrygami toczącymi się wokół testamentu i spadku. Razem tworzą niestandardową, wciągającą, zaskakującą i wielowątkową opowieść o ludzkich losach splecioną w jedną, wspólną historię. Trylogia „Testament dziadka” to wspaniała podróż w czasie, do świata, który jest niezwykle barwny, romantyczny, ale też trudny, zwłaszcza dla kobiet. Autorka stworzyła wyjątkowych, złożonych bohaterów, a ich losy dostarczyły mi mnóstwo emocji. Wielowątkowość poszczególnych historii w połączeniu z galerią barwnych postaci jest lekturą wciągającą, silnie oddziałującą na emocje i wyobraźnię. Bardzo polubiłam wszystkich bohaterów, ale szczególnie przypadli mi do serca Anthony i Maurycy, ale i Ksawery wzbudza zainteresowanie swoją nietuzinkową osobowością. Ich przemiana i sposób postępowania pokazują, że każdy człowiek przechodzi transformację, a jej siłą napędową jest miłość. Pani Urszula Gajdowska odsłania w tej trylogii swój talent do tworzenia opowieści, które przemawiają do serc czytelników i pozostają w nich na długo. W moim także zajęła szczególne miejsce, bo trudno zapomnieć o tak znakomicie wykreowanych postaciach i napisanej historii z ich udziałem.. Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem Sztukater
Mirosława Dudko - awatar Mirosława Dudko
ocenił na101 rok temu

Cytaty z książki Wybór losu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wybór losu