rozwińzwiń

Łkające ryby i inne opowiadania

Okładka książki Łkające ryby i inne opowiadania autora Zijian Chi, 9788395159046
Okładka książki Łkające ryby i inne opowiadania
Zijian Chi Wydawnictwo: Kwiaty Orientu literatura piękna
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2019-05-01
Data 1. wyd. pol.:
2019-05-01
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395159046
Tłumacz:
Magdalena Stoszek-Deng
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Łkające ryby i inne opowiadania w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Łkające ryby i inne opowiadania i



Przeczytane 1825 Opinie 403 Oficjalne recenzje 280

Opinia społeczności książki Łkające ryby i inne opowiadaniai



Książki 1073 Opinie 132

Oceny książki Łkające ryby i inne opowiadania

Średnia ocen
7,4 / 10
73 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Łkające ryby i inne opowiadania

avatar
1376
452

Na półkach: , , , , ,

Opowiadania Chi Zijian są obyczajowymi obrazkami, które mają utrwalić to, co przeminęło, tę odległą codzienność i dzieciństwo spędzane na wsi w Mandżurii, a współcześnie, oplecionej Amurem od północnej strony prowincji Heilongjiang.
Autorka niby niepozornie opowiada o zwyczajnym, prostym, niezwykle skromnym życiu mieszkańców regionu. Sporo w tych opowiadaniach mowy o śmierci zamykanej w czerwonej trumnie, ale jest też opis życia z jego urokami i troskami. Zijian w mistrzowski według mnie sposób opisuje wydawałoby się banalne i prozaiczne zajęcia i czynności, które tak naprawdę nabierają rangi rytuałów, chociażby babka myjąca stopy i czesząca włosy w opowiadaniu „Czuwając przy trumnie, nie potrzeba słów”.
Z tych opowiadań, paradoksalnie, mimo przemijania i zmieniających się pór roku tchnie poczucie trwałości.
Może i nie zostawiają te opowiadania po sobie śladu w postaci spektakularnych zdarzeń i emocjonujących wrażeń, ale są jak literackie relanium, gdy się je czyta, człowiek się wycisza. Są świetnym antidotum na przebodźcowanie.

Opowiadania Chi Zijian są obyczajowymi obrazkami, które mają utrwalić to, co przeminęło, tę odległą codzienność i dzieciństwo spędzane na wsi w Mandżurii, a współcześnie, oplecionej Amurem od północnej strony prowincji Heilongjiang.
Autorka niby niepozornie opowiada o zwyczajnym, prostym, niezwykle skromnym życiu mieszkańców regionu. Sporo w tych opowiadaniach mowy o...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5038
3785

Na półkach: , , , ,

„Łkające ryby i inne opowiadania” to jedyna wydane w Polsce książka Chi Zijian, chińskiej pisarki, która tworzy także powieści i jest laureatką kilku znaczących nagród.

Czytało mi się te krótkie formy z wielką przyjemnością, niespiesznie, z zadumą i zachwytem nad stylem oraz językiem.

Okładka może sugerować, że jest to literatura dla dzieci, ale nic bardziej mylnego.
Bohaterami opowiadań są zwykli ludzie, mieszkańcy najbardziej wysuniętych na północ regionów Chin, w których przyroda jest równie piękna, co okrutna i zaskakująca.
Akcja utworów rozgrywa się o różnych porach roku, niezmiennie jednak postacie muszą zmagać się i z osobistymi problemami, i społecznymi uprzedzeniami, i prawami natury, której cyklom jest podporządkowana ich codzienność.

Autorka z wielkim wyczuciem i znajomością ludzkiej duszy opisuje perypetie swoich bohaterów, którzy kochają, nienawidzą, potrafią się poświęcać, ale także znęcać się nad innymi.
Jedni są wrażliwi, mimo trudnego losu, inni wydają się pozbawieni ludzkich uczuć.

Każde z opowiadań jest inne, ale też każde zasługuje na uwagę, bo to mistrzowska proza. Trudno byłoby wybrać mi jeden, jedyny, najlepszy tekst. Najbardziej poruszyły mnie chyba „Ukochane ziemniaki” – piękna, głęboka, wzruszająca historia miłości małżeńskiej, która skojarzyła mi się z „Kamizelką” B. Prusa.

Niesamowity jest klimat tych opowiadań, które czasem wpisują się w nurt realizmu magicznego. Rzeczywisty świat często przeplata się tu z ludowymi wierzeniami, legendami, podaniami, co tworzy niezapomnianą aurę.

Polecam szczerze wszystkim, którzy cenią niebanalną prozę i urzekające, mądre, dające do myślenia opowieści z wysokiej półki.

„Łkające ryby i inne opowiadania” to jedyna wydane w Polsce książka Chi Zijian, chińskiej pisarki, która tworzy także powieści i jest laureatką kilku znaczących nagród.

Czytało mi się te krótkie formy z wielką przyjemnością, niespiesznie, z zadumą i zachwytem nad stylem oraz językiem.

Okładka może sugerować, że jest to literatura dla dzieci, ale nic bardziej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
23
23

Na półkach:

Świetna książka, by odpocząć od problemów życia codziennego. Wszystko jest wyważone, a opisy są przepiękne

Świetna książka, by odpocząć od problemów życia codziennego. Wszystko jest wyważone, a opisy są przepiękne

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

259 użytkowników ma tytuł Łkające ryby i inne opowiadania na półkach głównych
  • 174
  • 85
54 użytkowników ma tytuł Łkające ryby i inne opowiadania na półkach dodatkowych
  • 27
  • 6
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Łkające ryby i inne opowiadania

Inne książki autora

Okładka książki Czarodzieje z ulicy i inne nowe ludowe opowieści Zijian Chi, Deng Youmei, Jicai Feng, Jianhua Huang, Nie, Dongzhao Tian, Xuan Wu
Ocena 0,0
Czarodzieje z ulicy i inne nowe ludowe opowieści Zijian Chi, Deng Youmei, Jicai Feng, Jianhua Huang, Nie, Dongzhao Tian, Xuan Wu
Zijian Chi
Zijian Chi
Chi Zijian (chiń. 迟子建) – chińska pisarka pochodząca z powiatu Mohe położonego w prowincji Heilongjiang.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sztormowe ptaki Einar Kárason
Sztormowe ptaki
Einar Kárason
Krótka powieść opowiadająca historię walki z żywiołem na islandzkim trawlerze na zimowych łowiskach w okolicy Nowej Funlandii w czasie tzw. wojny dorszowej. Fabułą jest przedstawiona na trzy sposoby. Pierwszy to chronologiczny opis z punktu widzenia narratora zewnętrznego. Drugi to retrospekcje, opowiadające historię jednego z uczestników, a trzeci toi narracja pierwszoosobowa przemieszana, niekonsekwentnie z neutralną i łącząca się z pierwszą. Trzy i pół dnia walki z żywiołem, o życie własne i reszty załogi. Styl dość oszczędny, z dużą ilością słownictwa fachowego, zarówno marynistycznego, technicznego jak i ichtiologicznego. Dużą zaletą jest przedstawienie członków załogi, osób z krwi i kości, ze swoimi problemami i osobowościami oraz sposobu ich pracy i spędzania wolnego czasu, w tym także spożywania posiłków. Wreszcie szczegółowe opisy walki w wodą i przede wszystkim oblodzeniem grożącym zatonięciem statku, pozwala docenić trudy połowów oceanicznych, w szczególności zimą. Okazuje się też, że sytuacje ekstremalne są próbą charakterów, którą mogą znakomicie przejść zarówno osoby, na które liczono, jaki ci, po których trudno byłoby się tego spodziewać. A nie są one rzadkie, bowiem śmierć towarzyszyła ciągle- i jak widać nadal to robi – załogom statków rybackich dalekomorskich. Solidna współczesna powieść marynistyczna. Z jednej strony odbrązawia książki o piratach i bitwach morskich, pokazując współczesne realia żeglugi. Z drugiej zaś wskazuje siłę przyrody i zagrożenia wynikające z wykorzystywania jej dla zysku. Wreszcie dowartościowuje,bez patosu i dydaktyzmu, współczesnych marynarzy i ich rodziny. Przeczytana w ramach wyzwania wrześniowego - książka rozgrywająca się na łonie przyrody.
Aguirre - awatar Aguirre
ocenił na76 miesięcy temu
Kieszonkowiec Fuminori Nakamura
Kieszonkowiec
Fuminori Nakamura
nie pamiętam jak wpadła mi ręce ta książka, ale przy jej zakupie prawdopodobnie sugerowałem się chwytliwym tytułem, ponieważ autora nie znałem. nie pamiętam również kiedy ją kupiłem i ile przeleżała na regale. zauważyłem ją dopiero, gdy robiłem porządki. akcja powieści rozgrywa się w zatłoczonym Tokyo. główny bohater, kieszonkowiec, okrada codziennie ludzi. jak twierdzi nie robi tego dla zysku, tylko dla satysfakcji, ponieważ zabiera bogatym, a rozdaje biednym. pewnego dnia wraz z kolegami po fachu dostaje zlecenie na grubą robotę. od tego czy je wykona będzie zależało jego życie. Fuminori Nakamura bardzo przyjemnie pisze o zawodzie kieszonkowca, portretuje głównego bohatera jako doświadczonego samotnika, który nożycami z palców wyciąga ludziom portfele z kieszeni. równie interesująco przedstawia stolice Japonii, jej biznesowe i rozrywkowe dzielnice, zatłoczone stacje metra i stacje kolejowe. wspomina również o yakuzie czy chińskiej mafii. tylko, że dla mnie to wszystko brzmi dość egzotycznie, ponieważ nigdy nie byłem w Tokyo i chyba nie będę. rzeczywistość kraju kwitnącej wiśni znam jedynie z tv. i to mnie bardzo frustruje, ponieważ nie potrafię poczuć klimatu miasta. książkę fajnie się czyta, ale moim zdaniem tłumacz się trochę nie popisał np. tłumaczy, że główny bohater kupuje w automacie puszkę kawy, a nie kubek kawy. nie wiem, może w Japonii kawę z automatu sprzedają w puszkach. w naszej, rodzimej dolinie, ekipa składa się z następujących osób : tycer - ten który wyznacza ofiarę, krawiec - ten który kroi ofiarę, świeca - ten który obserwuje ofiarę. a książka jest wolna od narzecza doliniarskiego co trochę ujmuje na autentyczności. nie wierzę, że w Japonii nie ma doliniarzy.  
Polubic_czytanie - awatar Polubic_czytanie
ocenił na611 dni temu
Koła zębate. Wybór opowiadań Ryūnosuke Akutagawa
Koła zębate. Wybór opowiadań
Ryūnosuke Akutagawa
Otaczał mnie smutek jaki niesie z sobą dżdżysty świt. Ach, drga powietrze. Że mieszkam poza grobem, to tyle tylko. Nic więcej nie mogę powiedzieć. Wysokie łodygi tataraku chwiały się na wietrze jak podczas gwałtownej burzy, z kolbami, na końcu których zawisło miedziane słońce. Jechałem rowerem przez wąwóz w górach skąpanych w porannym blasku gwiazdy. Żuraw który żyje tysiąc lat, symbol niezliczonych radości. Nad głową przesuwały się obrazy barwnych liści drzew, w bezruchu pozostawało chłodne jesienne niebo, po którym przepływały chmury. Tu i ówdzie migotały wodospady. Na tafli stawu odbijał się okrągły wzgórek - czystym, nieruchomym, jak oko Boga. Kropla rosy - w niej zatrzymał się czas. Niebo ciemnieje od wspomnień. W sinawym powietrzu rysują się granatowym odcieniem gęste gałęzie. Promienie słońca padające na sosnowy lasek stopniowo nabrały złocistej poświaty wieczora. Pora wracać. Zstępuje mgła. Kępki sosen odsłaniają gdzieniegdzie skrawki nieba - welony fuksji - i wydzielają delikatny zapach żywicy. Ognie na grobach, i nam przyjdzie iść drogą przez nie wskazaną. W oddali błyska światło okien. Księżyc świeci nad smukłą wierzbą płaczącą rosnącą pośrodku ogrodu. Dzwon zadzwonił wieczorem. Jakby sen. Czas wyjąć z szafy drogocenny shamisen. Struny chłodne jak woda w studni - dźwięk drży. Tam w oddali na północnym zboczu gór niewyraźnie połyskuje śnieg - śpiewa instrument - ostre wierzchołki obnażonych z liści buków zdają się boleśnie dziurawić niebo. Aż w końcu widać już jedynie rozległe zimowe pola, na których kruki szukają pożywienia.
Yulquen - awatar Yulquen
ocenił na95 miesięcy temu
Kości dziecka Yi Sang
Kości dziecka
Yi Sang
Cztery opowiadania z tego niewielkiego zbioru to gratka dla amatorów absurdu, oniryzmu i bełkotów podświadomości. Tematem przewodnim są relacje damsko-męskie, "sfera życia osobistego" koreańskiego autora. Trudno nie zauważyć, jakie piętno odcisnęła na nim prostytucja partnerki; obserwujemy rozchwianie, transakcyjność, alienację i pogardę. Na końcu mamy jeszcze "Ostatnie godziny" w których Yi Sang ujawnia się jako nieznośnie egzaltowany, narcyzowaty młokos (na ile jest to świadoma lub półświadoma strategia autokreacyjna – nie mnie rozstrzygać, niemniej jednak autor sygnuje myślotoki swoim oficjalnym pseudonimem, który przyjął porzucając nazwisko rodowe). Z tytułowych "Kości dziecka": "Nie mamy bieżącej wody w kranie – mamy starą pompę na podwórzu. Pewnego dnia Yim poszła po wodę i wraca z płaczem. Tak mi się wydawało, że płacze. A ona się śmieje. Patrzę skonfundowany – w jej oczach widzę łzy! A przecież się śmieje! – Skąd jest ten dzieciak? Patrzy na mnie i mówi: Obcięłaś na krótko włosy. Idziesz do szkoły?". Wyobrażasz to sobie? Wziął mnie za swoją rówieśnicę! Stanęłam jak wryta i mówię: „Nie idę do szkoły". A ten brzdąc znowu się odzywa, żeby polać mu wodę, bo chce umyć stopy. No to polałam - porządnie polałam. Na co on do mnie, że teraz moja kolej. No to ja na to, że innym razem. A to dopiero! I kogo ona próbuje oszukać? Sześć lat temu oddała się pierwszemu lepszemu, bo miała dosyć życia w czystości i poszanowaniu. I przez kolejnych pięć lat łapała jedną okazję za drugą. Wiem o tym dobrze, trudno, żebym nie wiedział, a jednak nieoczekiwanie zaczynam się czepiać. – lle to wszystko kosztowało? – Niech policzę... Dwie mandarynki nie więcej niż dwadzieścia chonów, no tak, jeszcze świeca – trzy chony, ciasto biszkoptowe dwadzieścia chonów, mleko... Ile zapłaciła za mleko? Nic? – W sumie wydałam czterdzieści trzy chony. – Niemożliwe! – Dlaczego niemożliwe? – Bo tej sumy nie da się już więcej podzielić! – Bo to liczba pierwsza? Ma rację. To niebywałe! – Niebywałe!".
AmbicjeMęża - awatar AmbicjeMęża
oceniła na62 dni temu
Las z wełny i stali Natsu Miyashita
Las z wełny i stali
Natsu Miyashita
Nie jestem już pensjonarską nastolatką z otchłaniami rozpaczy i wyżynami ekstazy... a jednak ta książka poruszyła mnie do głębi i to na wielu poziomach. Poziom pierwszy: miłość do dźwięku i do muzyki przy okazji. A że rzecz dotyczy fortepianów i stroicieli, jest mi wyjątkowo bliska. Poziom drugi: jedno trywialne zdarzenie, jedno przypadkowe spotkanie, które zmienia całe życie. Been there, done that, więc trąca czułą strunę w sercu. Poziom trzeci: związek między talentem a pasją. Czy wystarczy jedno z nich? Czy pasja podbudowana pracą może zastąpić talent? Czymże jest talent, jeśli brak chęci do pracy? Jako niespełniona, niedoszła pianistka, która talent miała niewątpliwie, ale pasję odkryła znacznie później - znów gdybam i zerkam tęsknie na klawiaturę. Poziom czwarty: niemal każdy cytat dotyczący fachu stroiciela możnaby z powodzeniem zastosować w opisie innych rzemiosł i pasji. Gdzieś wszystko łączy jedna zasada - cierpliwości, szukania własnej drogi, doskonalenia. Poziom piąty: relacja mistrz-uczeń. Nie od każdego mistrza nie każdy czeladnik nie na każdym poziomie i nie w każdej chwili ma szansę się czegoś nauczyć. Czasami również to, czego uczy mistrz nie ma nic wspólnego z tym, czego faktycznie uczy się terminator. Poziom szósty: będąc rzemieślnikiem trafiamy na różnych klientów. Czy mistrz powinien tworzyć swe dzieło tak, by zawsze spełniać własne wygórowane standardy, czy powinien dostosować efekt końcowy do oczekiwań klienta? A może relacja między klientem a mistrzem jest bardziej złożona i subtelna? Może oboje dają sobie wzajemnie coś, dzięki czemu mogą się wciąż dostosowywać, uczyć, zmieniać? Poziom siódmy: immanentny związek całego piękna we wszechświecie. Obrazy, które widzimy słysząc muzykę, dźwięki kosmosu, słyszalne tylko w naszych głowach, gdy widzimy czy smakujemy piękno. Tu jest oddane tak pięknymi słowy, z taką subtelnością i wrażliwością, że wiele z tych obrazów zostanie ze mną na zawsze. Poziom ósmy: wspaniała lekcja uważności. Czasem szkopuł nie w tym, że czegoś nie ma, tylko w tym, że nie potrafimy tego zauważyć. Cała recenzja tutaj: https://baixiaotai.blogspot.com/2025/11/las-z-weny-i-stali.html
baixiaotai - awatar baixiaotai
ocenił na94 miesiące temu
Saharyjskie dni Sanmao
Saharyjskie dni
Sanmao
"Dopóki ktoś obcy nie pochwali, to człowiek nie dostrzega swej własnej wartości." "Moje zamiłowanie do kultury innych ludów bierze się z ogromnej różnicy, jaka mnie od nich dzieli; różnicy, która mnie wzrusza i zachwyca. Zapuszczając się często na głęboką pustynię (...) wyprawiałam się na tę tajemniczą i bezkresną ziemię, aby poznać każdy jej aspekt, a co ważniejsze, aby się dowiedzieć, dlaczego na tej jałowej przestrzeni, gdzie ani źdźbło trawy nie rośnie, ludzie tak samo doświadczają smutków i radości życia, tak samo kochają i nienawidzą." "Jadąc w południe po przeraźliwie spokojnym pustkowiu, trudno nie czuć osamotnienia, ale ze świadomością, że na tej ogromnej połaci ziemi nie ma nikogo oprócz mnie, czuję się naprawdę wolna." "Pustynia o tej porze przywodzi mi na myśl ciało wielkiej śpiącej kobiety, które pod wpływem lekkiego oddechu delikatnie unosi się i opada. Takie spokojne i głębokie piękno wzrusza człowieka niemal do bólu." "Tak samo jak każda inna ulica na tym świecie, każda ścieżka czy każdy kręty strumyk, niosła swych pasażerów i całą swoją historię tam i z powrotem przez długi i powoli płynący czas." Perypetie młodego małżeństwa, które przeprowadziło się na pustynię. Ciekawa opowieść,, napisana z humorem i dystansem. Autorka była wielką miłośniczką pustyni, świetnie się czyta o jej przygodach. Polecam. Warto przeczytać też "Angielkę" Katherine Webb, jeśli podobała Wam się ta książka.
Inga - awatar Inga
oceniła na81 rok temu
Miłość głupca Jun'ichirō Tanizaki
Miłość głupca
Jun'ichirō Tanizaki
"Miłość głupca" w oryginale wydana pod tytułem "Naomi" premierę światowa miała w roku 1924. Jun'ichirō Tanizaki wykazał się nie lada odwagą sto lat temu japońskiemu, feudalnemu społeczeństwu serwując prozę tak daleką od "dobrego smaku", tak obcą jak na ówczesne standardy, tak odważną. To wszystko za sprawą bohaterki o obco brzmiącym imieniu Naomi, która głównego bohatera urzeka swą niewinnością w tokijskiej kawiarni. Ona m lat piętnaście, on dwadzieścia osiem. Opisywana przez Tanizakiego historia kończy się, gdy Naomi ma dziewiętnaście lat, a główny bohater, będący narratorem tej powieści lat trzydzieści dwa. Gdy jego wyobrażenie o niej przestaje być w jakimkolwiek zakresie idealistyczne, a jego życie zdominowało już silne uzależnienie, z którego sprytnie manipulująca uczuciami i pragnieniami mężczyzny Naomi korzysta. To ciekawa proza o silnym podtekście, choć autor starał się nie bombardować czytelnika zbyt sprośnymi, pornograficznymi opisami. Po przeczytaniu chociażby rewelacyjnej książki "Klucz" czy „Dziennika szalonego starca” zdziwiłam się sama, że Tanizaki tak był mnie w stanie jeszcze zaskoczyć. O japońskich pisarzach wiem niewiele, o tym autorze także, trudno więc wyobrazić sobie jak autor pracował nad tą powieścią, co mu przyświecało, że pozwolił sobie na jej napisanie. Wiem tylko tyle, że pod kątem kulturowym i społecznym jest to proza arcyciekawa w aspekcie ukazanej chorobliwej relacji pomiędzy dojrzałym mężczyzną a młodą kobietą. Tym bardziej, że ta proza jest obdarta z wyniosłości, wzniosłych uczuć czy fascynacji. Ukazuje tylko jedną stronę tej chorej relacji w oczywisty sposób ją obnażając. To piąta książka tego autora przeczytana przeze mnie (po „Pochwała cienia”, „Klucz”, „Dziennik szalonego starca”, „Diabły w biały dzień”) i pierwsza, która mną tak wstrząsnęła pod kątem ujęcia tematu i relacji głównego bohatera. Przy głównym bohaterze z "Miłości głupca" narrator z "Dziennika szalonego starca” to wprost mężczyzna ułożony, znający swą wartość i nieogłupiony :) To japońska pozycja całkiem inna od dotychczas przeczytanych. Warta byście sami sobie o niej wyrobili zdanie. Głębokie ukłony należą się Wydawcy, tj. Państwowemu Instytutowi Wydawniczemu wydającemu Serię: Proza Dalekiego Wschodu, który wydał tę książkę Tanizakiego w Polsce po raz pierwszy w roku 2019. Długo musiała czekać na swą polską premierę ;)
domglo - awatar domglo
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Łkające ryby i inne opowiadania

Więcej
Zijian Chi Łkające ryby i inne opowiadania Zobacz więcej
Więcej