Bajecznie bogaci Azjaci

Okładka książki Bajecznie bogaci Azjaci autorstwa Kevin Kwan
Okładka książki Bajecznie bogaci Azjaci autorstwa Kevin Kwan
Kevin Kwan Wydawnictwo: Znak Literanova Ekranizacje: Bajecznie bogaci Azjaci (2018) literatura obyczajowa, romans
496 str. 8 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2018-07-30
Data 1. wyd. pol.:
2015-06-29
Data 1. wydania:
2013-06-11
Liczba stron:
496
Czas czytania
8 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324048243
Tłumacz:
Anna Gralak
Ekranizacje:
Bajecznie bogaci Azjaci (2018)
Gdy Rachel Chu przyjęła zaproszenie Nicka, by spędzić wakacje w jego rodzinnym Singapurze, cieszyła się, że wreszcie pozna jego bliskich. To przecież normalna kolej rzeczy: kochają się, mieszkają razem w Nowym Jorku, jest im ze sobą dobrze. Kto wie, może za jakiś czas zostanie jego żoną?

Nick zapomniał jej jednak powiedzieć o pewnym drobiazgu… a może raczej o kilku. Otóż: jego rodzina mieszka w bajecznym pałacu z ogrodem wielkości całej dzielnicy, lata prywatnym odrzutowcem, w którym mieści się ajurwedyjskie studio jogi i spa, przyjaźni się z królami, a Nick – tak się składa – uchodzi na najlepszą partię w Singapurze, na którą ostrzą sobie wypielęgnowane pazurki wszystkie tamtejsze bogate damy. Oj, będzie się działo!

Myślicie, że bogatych ludzi widzieliście w Dynastii? To nic nie widzieliście! Opisane przez Kevina Kwana bogate rody z Chin, Singapuru czy Tajwanu to istna Dynastia na sterydach: wszystko jest tu lepsze, większe i droższe. I jak w takiej scenerii ma sobie poradzić biedny, choć bardzo inteligentny Kopciuszek?
Średnia ocen
6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bajecznie bogaci Azjaci w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Bajecznie bogaci Azjaci



630 247

Oceny książki Bajecznie bogaci Azjaci

Średnia ocen
6,6 / 10
362 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Bajecznie bogaci Azjaci

avatar
460
349

Na półkach: , , , , ,

Książka jest w miarę wciągająca , przynajmniej dla mnie była przez 250 stron.. ale ile można czytać o strojach , obligacjach, maklerach i złocie pokrywającym każdy centymetr, jeżeli jest to opisane w dość nudny sposób??? aż 500 stron potrzeba było by dotrzeć do sedna?? wystarczyłoby 200 na spokojnie. za długie to było. ale fajnie napisana, podoba mi się rozłożenie na perspektywy, każdy rozdział opowiada kto inny z bohaterów. widziałam film, lepszy od książki moim skromnym zdaniem.

Książka jest w miarę wciągająca , przynajmniej dla mnie była przez 250 stron.. ale ile można czytać o strojach , obligacjach, maklerach i złocie pokrywającym każdy centymetr, jeżeli jest to opisane w dość nudny sposób??? aż 500 stron potrzeba było by dotrzeć do sedna?? wystarczyłoby 200 na spokojnie. za długie to było. ale fajnie napisana, podoba mi się rozłożenie na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
316
14

Na półkach:

Z historii zasłyszanych w kuluarach dowiedziałam się, że książka Bajecznie Bogaci Azjaci stała się niesamowicie popularna po tym, jak na jej podstawie nakręcono film. Filmu niestety (a może "stety") nie widziałam. Internet jest tu podzielony. Film nie ma jakichś rewelacyjnych opinii na portalach filmowych, z kolei w większości książkowych recenzji można przeczytać, że był świetny, a książka zdecydowanie mniej. Z tego by wynikało, że książka do najlepszych nie należy i w ogóle nie ma po co się za nią brać.

Na szczęście wszystkie te opinie, komentarze i recenzje przeczytałam już po tym jak książkę skończyłam. Bo nie ukrywam, że chociaż jest to książka z gatunku tych, po które często nie sięgam, skomponowana z blichtru, romansu i wielkich dram, to spodobała mi się jej odmienność. A dlaczego jest inna i dlaczego (tak przynajmniej mi się wydaje) wielu czytelnikom nie przypadła do gustu, albo wydała się zbyt nierzeczywista i przerysowana? Ze względu na różnice kulturowe. Inną mentalność, inną sytuacje społeczną, inne priorytety. Nie dlatego, że te różnice występują, ale dlatego, że nie są w książce tłumaczone, tylko przedstawione.

Oprócz kilku zwrotów i skrótów, które wyszczególnione są w przypisach, trafiamy do świata wielu kontrastów i zwyczajów, o których wcześniej nie dane nam było słyszeć. Chyba że ktoś wyjątkowo interesuje się (pop)kulturą Azji. Dla mnie właśnie to był punkt wyjścia, który oskarżam o moje zrozumienie dla wielu dziwacznych zachowań i decyzji podjętych przez bohaterów tej historii. (Serio, jeszcze dwa lata temu powiedziałabym, że cała ta historia to wyssana z palca bajka dla snobów, ale dzisiaj spokojnie mogę ją przyjąć z dużą dozą prawdopodobieństwa. Dalej nie podjęłabym połowy decyzji tak, jak bohaterzy Bajecznie Bogatych Azjatów, ale wydaje mi się, że większość z nich rozumiem.) I nie twierdzę, że książki nie da się przeczytać i przetrawić bez jakichś solidnych podstaw z zakresu historii i kultury Azji, ale na pewno obejrzenie kilku azjatyckich dram może pomóc. Bez tego jesteśmy zagubieni nawet bardziej niż Rachel Chu, główna bohaterka powieści.

Gdy Rachel Chu poznała Nicka Younga wiedziała, że jest wykształcony i przystojny. Zanim nie zabrał jej do Singapuru na ślub najlepszego przyjaciela nie wiedziała jednak, że jest bogaty. I to nie tak zwyczajnie bogaty, ale bajecznie bogaty. Co to za różnica, ktoś mógłby zapytać? Oh, ogromna! Youngowie nie byli jakimiś tam przyjezdnymi dorobkiewiczami z kontynentu, ale chińczykami od pokoleń mieszkającymi w Singapurze, których majątek zwiększał się bez ustanku. Bezsprzecznie należeli do elity. Nic dziwnego, że ślub, na który Rachel i Nick jechali, miał być największym wydarzeniem towarzyskim w Singapurze tego lata. Nic też nie można znaleźć dziwnego w tym, że Rachel zupełnie nie wiedziała co ze sobą zrobić, jak się zachować i co o tym wszystkim myśleć...

Chociaż na pierwszy plan tej historii wysuwają się Nick i Rachel to nie można zapomnieć o całej (ogromnej i bajecznie bogatej) rodzinie Youngów i ich krewnych. W gruncie rzeczy nie jest to historia o księżniczce, która wychodzi za księcia z bajki, ani też o dwójce ukochanych walczących z przeciwnościami losu. Jest to historia o nierównościach społecznych, o chorych standardach, o spełnianiu (i nie spełnianiu) oczekiwań rodziny, o niespełnionych ambicjach, o chęci bycia lepszym niż inni, o zachowywaniu pozorów... Jest to też historia o miłości, zaufaniu, przyjaźni i tym, co rodzina pozytywnego może nam dać. Zderzają się tu dwa systemy wartości - ten, w którym nazwisko i pieniądze (a w dalszej części wykształcenie i aparycja) są wyznacznikiem statusu, i ten, w którym ważniejsze są relacje i wykształcenie.

Teraz zabrzmiało to tak, jakby Bajecznie Bogaci Azjaci było pozycją bardzo ciężką (prawie 500 stron, ale książka lekka). Jest to romans, powieść obyczajowa (ale na pewno nie można kwalifikować tego tak jak film, czyli jak komedię). Na pewno nie przygniecie czytelnika kilogramami smutku, ale pozwoli posmakować wszystkiego - od gorzkiego rozczarowania, aż do słodkich słówek.

Z historii zasłyszanych w kuluarach dowiedziałam się, że książka Bajecznie Bogaci Azjaci stała się niesamowicie popularna po tym, jak na jej podstawie nakręcono film. Filmu niestety (a może "stety") nie widziałam. Internet jest tu podzielony. Film nie ma jakichś rewelacyjnych opinii na portalach filmowych, z kolei w większości książkowych recenzji można przeczytać, że był...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
103
55

Na półkach:

Co prawda przeczytałam to po angielsku, ale nie omieszkam zamieścić tu swojej opinii.
To świetna książka ! Nie warto oglądać filmu bez jej przeczytania. Można by się spodziewać paszkwilu na bogatych Azjatów, a jest to bardzo wyważona opinia , trochę krytyki , trochę humoru , ci krezusi to nie są same wredne kreatury . Autor ciekawie opowiada o hierarchii wśród ludzi pochodzenia azjatyckiego , dzielących się na starą i nową emigrację. A ponieważ sam pochodzi z zamożnej singapurskiej rodziny, to z pewnością zna się na temacie.

Ciekawy jest też wątek mało znanej w Europie kultury Peranakan. Autor podobno zaczerpnął pomysł z historii własnej rodziny .

Połączenie zachodnio brzmiącego imienia i chińskiego nazwiska to norma w Singapurze czy Hongkongu i należy się do tego przyzwyczaić.

Film jest bardzo okrojoną i spłyconą wersją , trudno byłoby mi zorientować się we wzajemnych relacjach bohaterów bez przeczytania książki , polecam więc najpierw ją przeczytać , a dopiero potem obejrzeć film. Przymierzam się do przeczytania kolejnych dwóch tomów.

Co prawda przeczytałam to po angielsku, ale nie omieszkam zamieścić tu swojej opinii.
To świetna książka ! Nie warto oglądać filmu bez jej przeczytania. Można by się spodziewać paszkwilu na bogatych Azjatów, a jest to bardzo wyważona opinia , trochę krytyki , trochę humoru , ci krezusi to nie są same wredne kreatury . Autor ciekawie opowiada o hierarchii wśród ludzi...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

845 użytkowników ma tytuł Bajecznie bogaci Azjaci na półkach głównych
  • 432
  • 402
  • 11
206 użytkowników ma tytuł Bajecznie bogaci Azjaci na półkach dodatkowych
  • 141
  • 24
  • 15
  • 9
  • 8
  • 5
  • 4

Tagi i tematy do książki Bajecznie bogaci Azjaci

Inne książki autora

Czytelnicy Bajecznie bogaci Azjaci przeczytali również

Kobiety niepokorne Cristina Morato
Kobiety niepokorne
Cristina Morato
"Grecki armator był zachwycony pomysłem goszczenia na swoim jachcie prezydenta oraz pierwszej damy Ameryki, zwrócił się jednak z prośbą do Marii (Callas),by nie brała udziału w rejsie. Aristowi wydawało się niegodne przyjmowanie tak sławnych gości w towarzystwie "konkubiny". Było to jedno z wielu upokorzeń - okrutnych - jakie Maria miała znieść w ciągu najbliższych miesięcy, choć najgorsze jeszcze nie nadeszło." DIVAS REBELDES - kobiety buntowniczki: Callas, Chanel, Simpson, Perón, Hutton, Hepburn, Kennedy, z którymi odbywamy bardzo skróconą podróż przez ich życie. Siedem biografii - dla mnie sześć ciekawych osób. ● Najbardziej zaskoczyły mnie okoliczności dotyczące Coco Chanel. Dla uczczenia swych czterdziestych urodzin stylistka wylansowała i wypuściła na rynek perfumy, Chanel No. 5, które miały się stać marką klasyczną i uczynić ją milionerką. Coco miała nadzwyczaj subtelny węch i sama wskazała ciekawą, wymyśloną przez siebie kombinację (m.in. jaśmin, majową różę i aromaty syntetyczne). Nie lubię tych perfum, bo są duszące, mdłe, ale doceniam pomysłowość i przebojowość projektantki. Po wylewie miała sparaliżowane prawe ramię. Przez 3 miesiące dzięki determinacji i sile ducha leczyła się i rehabilitowała. Po niecałych 100 dniach wróciła do pracy. Niesamowity hart, niezłomność. Tytan pracy. ● Ewa Peron dzięki swej pracy przyczyniła się do powstania ustawy, na mocy której każda kobieta w Argentynie zyskała prawo do głosowania (ustawa została ogłoszona 23 września 1947 roku). Chwała jej za to. Nie można odmówić kobiecie pracowitości. W lipcu 1948 stworzyła Fundację Evy Perón, ponieważ otrzymywała tysiące listów dziennie od potrzebujących ludzi, którzy prosili o jedzenie, ubrania i inne artykuły pierwszej potrzeby. Fundacja otrzymywała darowizny od firm, związków i pracowników, ale te darowizny były często wymuszane. Za nieudzielenie wsparcia groziły kary pieniężne, a nawet więzienie. Część jej przeciwników oskarżyło ją o przywłaszczanie sobie większości pieniędzy z datków, bo cóż, czy inaczej byłoby ją stać na klejnoty którymi się tak lubiła obwieszać, futra i stroje francuskiej i włoskiej haute couture??! Po śmierci prezydentowej wystąpił kult Ewy Peron. Początkowo zwłoki były wystawione na widok publiczny; ludzie czekali po 16 godzin w kolejce, by choć na chwilę spojrzeć na Evitę. • Kiedy ciało trafiło do majora Arancibii, który miał obsesję na punkcie Evy, ten podobno wykorzystał je seksualnie. Gdy mroczną tajemnicę majora odkryła jego żona, ten miał ją zamordować. Sprawa została ostatecznie wyciszona. • W tracie przewożenia zwłok z Hiszpanii dwaj oficerowie pokłócili się i spowodowali wypadek. Obaj zginęli, ale trumna z ciałem Evity pozostała bez szwanku. • Z kolei w 1976 r. zdecydowano się przewieźć zwłoki Peron z rezydencji prezydenckiej do mauzoleum jej rodziny. Niektóre źródła podają, że żołnierze, którzy znajdowali się w karetce przewożącej zwłoki, mieli ze sobą karabiny z przytwierdzonymi bagnetami. Pech chciał, że kierowca ambulansu dostał ataku serca, a dwaj mężczyźni w wyniku wypadku podcięli sobie nawzajem gardła ostrymi bagnetami. ● Natomiast nie rozumiem, co w zestawie niepokornych kobiet robi W. Simpson..? Niepokorna??! Raczej rozwiązła, próżna, chciwa, próżniacza, bez jakichkolwiek ambicji... Nie pasuje mi do pozostałych, istotnych dla historii świata kobiet. Nawet, gdyby Edward, książę Windsoru nie abdykował (zero potomków),historia angielskiej monarchii potoczyłaby się dokładnie tak samo - tron objąłby Albert bądź od razu Elżbieta II. Pani Morató ma problemy z wyciąganiem logicznych wniosków oraz mega skomplikowanym sumowaniem i odejmowaniem w zakresie do stu - kilkanaście razy podaje niewłaściwy wiek księcia, mimo, że zna datę jego urodzin. 🤣🤣 To samo przy biografii Hepburn. Pozazdrościć mocy umysłowych. ● Na marginesie, przeżycia wojenne Audrey Hepburn przypomniały mi, że 3 września 1939 roku Wielka Brytania i Francja wypełniły swoje zobowiązania sojusznicze wobec Polski i wypowiedziały wojnę III Rzeszy. Poza formalnym aktem zakładającym wsparcie militarne Rzeczpospolitej oba kraje nie przeprowadziły jednak praktycznie żadnych akcji zbrojnych przeciwko III Rzeszy. Dziwna wojna” była działaniem zachowawczym, tak naprawdę stanowiła ciąg dalszy taktyki „appeasementu”, którą przed 1939 r. stosowały Francja i Wielka Brytania. Polegała ona na ciągłym ustępowaniu Hitlerowi w nadziei, że będzie to ostatnie terytorium, którego zażąda dyktator. ● Książkę trudno właściwie nazwać biografią (tylko 7 fotografii),to bardziej notki biograficzne z wyrywkowymi faktami, gdzie akcentuje się głównie nieszczęścia, tragiczne zdarzenia, negatywizmy. Trudno też przeoczyć tuzin błędów, głównie literówki, ale dwóm korektorkom i wydawcy się udało. 😉
Melissa Tygrys - awatar Melissa Tygrys
ocenił na61 rok temu
Miłość made in China Dorian Malovic
Miłość made in China
Dorian Malovic
Kraje azjatyckie naprawdę mnie intrygują, więc jeżeli mam okazję przeczytać książki, które mogą przybliżyć mi ich kulturę, to od razu skorzystam z niej skorzystam. Tym razem trafiło na Chiny oraz na to, jak Chińczycy traktują tam kwestie miłości oraz małżeństwa, czyli tematy niezwykle nam bliskie i interesujące. Już od samego początku byłam pozytywnie zaskoczona tym, jak Dorian Malovic postanowił opowiedzieć czytelnikom o Chinach. Zamiast suchych faktów, mamy historie ludzi, których spotkał na swojej drodze. Sam często odgrywał pewne role, żeby "od wewnątrz" zbadać pewne kwestie, co może być postrzegane jako zachowanie szare moralnie, albo po prostu czystą praktykę dziennikarską. I muszę przyznać, że ten sposób przedstawienia społeczeństwa chińskiego bardzo mi się spodobał. Jeżeli chodzi o Chiny, to nie możemy liczyć na żadne statystyki, bo takowych po prostu nie ma. Każdy rozdział lekko się czyta i przy tym dostajemy bardzo dosadny obraz panującej rzeczywistości. A jaki to obraz? Powiedziałabym, że bardzo pesymistyczny. Mamy tu bardzo materialistyczne podeście do instytucji małżeństwa oraz wszechobecną presję rodziny. Jeżeli ktoś uważa, że w Polsce te kwestie są częste, to proszę sobie wyobrazić, że w Chinach to osiąga poziom wręcz ekstremalny. Do tego wręcz szokujące podejście do aborcji, która wręcz zastępuje środki antykoncepcyjne. Osoby, które spotkał na swojej drodze autor, często kryją się pod innymi nazwiskami, bo otwarte przyznanie się do swoich przemyśleń mogłoby doprowadzić do poważnych konsekwencji. A biorąc pod uwagę często Zaledwie ułamek tych opowieści można uznać za pokrzepiający, bo z większości wręcz wypływa rozżalenie na to, na co nie ma się większego wpływu. Dostajemy wstrząsający obraz Kraju Jednego Dziecka, które przypiera do muru swoich obywateli. Szczególnie jest trudno kobietą, której nie traktuje się za równą mężczyznom jednostkę. To lektura, o której nie zapomnę. Usłyszałam głosy ludzi o zupełnie innej mentalności, którą można zrozumieć, ale to nie oznacza, że jest ona mniej szokująca. Nie wiem, czy w ogóle można w kontekście tej książki mówić o miłości, bo jej tu po prostu nie ma. I to jest w tym wszystkim najbardziej uderzające.
Chodząca-Parodia - awatar Chodząca-Parodia
oceniła na81 miesiąc temu

Cytaty z książki Bajecznie bogaci Azjaci

Więcej

Czasami najskuteczniejszą formą działania jest powstrzymanie się od działania.

Czasami najskuteczniejszą formą działania jest powstrzymanie się od działania.

Kevin Kwan Bajecznie bogaci Azjaci Zobacz więcej

Faceci po prostu potrzebują taniej podniety, szybkich numerków. Muszą chodzić na polowanie. To pierwotny instynkt. Muszą rozsiewać swoje nasienie.

Faceci po prostu potrzebują taniej podniety, szybkich numerków. Muszą chodzić na polowanie. To pierwotny instynkt. Muszą rozsiewać swoje nas...

Rozwiń
Kevin Kwan Bajecznie bogaci Azjaci Zobacz więcej

Mam dość przebywania wśród tych wszystkich obłędnie bogatych Azjatów, wśród ludzi, których życie obraca się wokół zarabiania pieniędzy, wydawania pieniędzy, obnoszenia się pieniędzmi, porównywania ilości pieniędzy, ukrywania pieniędzy, kontrolowania innych za pomocą pieniędzy i rujnowanie im życia z powodu pieniędzy.

Mam dość przebywania wśród tych wszystkich obłędnie bogatych Azjatów, wśród ludzi, których życie obraca się wokół zarabiania pieniędzy, wyda...

Rozwiń
Kevin Kwan Bajecznie bogaci Azjaci Zobacz więcej
Więcej