Prawdziwa historia McDonald’s. Wspomnienia założyciela

Okładka książki Prawdziwa historia McDonald’s. Wspomnienia założyciela autorstwa Ray Kroc
Okładka książki Prawdziwa historia McDonald’s. Wspomnienia założyciela autorstwa Ray Kroc
Ray Kroc Wydawnictwo: Rebis reportaż
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Grinding It Out: The Making of McDonald's
Data wydania:
2017-10-24
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-24
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380622593
Tłumacz:
Anna Zdziemborska
OPOWIEŚĆ O NIEZWYKŁYM SUKCESIE McDONALD’S PIÓRA JEGO ZAŁOŻYCIELA RAYA KROCA!

Niewielu przedsiębiorców może poszczycić się tym, że radykalnie zmieniło styl życia ludzi, a Ray Kroc właśnie do nich należy. Jego rewolucja w funkcjonowaniu restauracji szybkiej obsługi, systemie franczyz, pomysły na ujednolicone szkolenia dla personelu i reklamę stawiają go w czołówce nawet wśród twórców biznesowych imperiów. Kroc nie był jednak typowym rekinem biznesu, swoją pierwszą franczyzę McDonald’s otworzył dopiero w wieku 52 lat. W Prawdziwej historii zaś spotykamy nie tylko Raya Kroca sprawnego biznesmena, lecz przede wszystkim Kroca człowieka kryjącego się za światowym gigantem w branży fast foodów.

Nieodparcie entuzjastyczny, wizjonerski, urodzony gawędziarz – Kroc fascynuje i inspiruje na każdej stronie swej Prawdziwej historii. Na podstawie tej jego autobiograficznej opowieści powstał film „McImperium” w reżyserii Johna Lee Hancocka z Michaelem Keatonem w głównej roli.

„Myszkuje w śmietnikach konkurencji, zachwyca lub zniechęca do siebie każdą nowo napotkaną osobę. Lecz nawet jego wrogowie zgadzają się, że w trzech kwestiach Ray Kroc nie ma sobie równych: w sprzedawaniu hamburgerów, zarabianiu pieniędzy i opowiadaniu historii”.
/fragment/

„Każda strona tej szczerej, zabawnej opowieści od zera do milionera jest pełna niespodzianek”.
– The Boston Globe
Średnia ocen
7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Prawdziwa historia McDonald’s. Wspomnienia założyciela w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Prawdziwa historia McDonald’s. Wspomnienia założyciela



2203 1006

Oceny książki Prawdziwa historia McDonald’s. Wspomnienia założyciela

Średnia ocen
7,0 / 10
188 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Prawdziwa historia McDonald’s. Wspomnienia założyciela

avatar
1456
1406

Na półkach: , ,

Autobiografia biznesmena napisana z iście amerykańskim rozmachem. Klasyczna historia „od zera do bohatera”. Kroc zaczynał od sprzedaży papierowych kubków, później przeszedł na sprzedaż multimixerów do koktajlów, i tak trafił na Richarda i Maurice'a McDonaldów, którzy wymyślili całą koncepcję restauracji z fast foodem, włącznie z charakterystycznym logo ze złotymi łukami. Kroc, choć wykupił od nich licencję i rzeczywiście, zgodnie z tytułem książki, był założycielem McDonald's Corporation, to nie był pomysłodawcą. Przejął czyjś pomysł wraz z cudzym nazwiskiem sygnującym sieć. Autor bardzo wiele miejsca i uwagi poświęca sprawom biznesowym: obrotem pieniędzmi, zakładaniem różnych firm i spółek, sprzedawaniem ich, kupowaniem udziałów. To przede wszystkim opowieść o amerykańskim systemie gospodarczym, ekonomicznym i podatkowym. Oczywiście gdzieś w tle było marzenie, bo Kroc niewątpliwie był wizjonerem i marzycielem, ale gdzieś mi te idee uciekły, zostały przysłonięte biznesem. Kupowanie kolejnych nieruchomości, kupowanie klubów bejsbolowych i hokejowych, działanie fundacji – wszędzie dominującym elementem była forsa.
Kroc przedstawił w swej książce rozwój korporacji i jej stan na rok 1976. Wiele się od tego czasu zmieniło, a nie wszystkie wizje autora przetrwały. Był on na przykład przekonany, że żadne urządzenie nigdy nie zastąpi uśmiechu kasjerki, która przyjmuje zamówienie. Tymczasem obecnie klienci wolą złożyć zamówienie na ekranie dotykowym niż u człowieka w kasie.
Rozbawił mnie też Kroc, który jako takiego wykształcenia nie posiadał, zdaniem „Nie jestem przeciwnikiem zdobywania wiedzy, sam mam nawet tytuł naukowy. Uniwersytet Dartmouth w czerwcu 1977 roku przyznał mi tytuł doktora honorowego”. Cóż, jeśli dla kogoś tytuł honoris causa jest jednoznaczny z byciem naukowcem, to wiele tłumaczy…

Autobiografia biznesmena napisana z iście amerykańskim rozmachem. Klasyczna historia „od zera do bohatera”. Kroc zaczynał od sprzedaży papierowych kubków, później przeszedł na sprzedaż multimixerów do koktajlów, i tak trafił na Richarda i Maurice'a McDonaldów, którzy wymyślili całą koncepcję restauracji z fast foodem, włącznie z charakterystycznym logo ze złotymi łukami....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
117
15

Na półkach:

Miałam duże oczekiwania i się zawiodłam. Nie potrafiłam się wciągnąć w tę historię (jasne, były bardziej angażujące fragmenty, ale tylko fragmenty) i męczyłam się z nią ponad tydzień. Byłam zaciekawiona tym, jak powstało imperium McDonald's i oczywiście tego można się dowiedzieć z tej książki, ale mnie to nie porwało.

Miałam duże oczekiwania i się zawiodłam. Nie potrafiłam się wciągnąć w tę historię (jasne, były bardziej angażujące fragmenty, ale tylko fragmenty) i męczyłam się z nią ponad tydzień. Byłam zaciekawiona tym, jak powstało imperium McDonald's i oczywiście tego można się dowiedzieć z tej książki, ale mnie to nie porwało.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
388
287

Na półkach:

"Każdego dnia promienie słońca padają na kolejną restaurację McDonald".

Ksiażka to mała autobiografia i skondensowana historia powstania fastfoodowego imperium jakim jest sieć McDonald's.

Napisana przez założyciela, Raya Kroca w 1977 r., opowiada pokrótce jego początki w biznesie oraz późniejszą walkę o zbudowanie potężnej korporacji.

Raya można podziwiać za oszałamiającą pracowitość i chęć ciągłego rozwoju. Nie było chwili, kiedy stwierdził, że wystarczy, że osiągnął to co chciał i nie ma już ochoty na dalszą pracę. Wiecznie głodny sukcesu, nie potrafił usiedzieć w miejscu. Był doskonałym handlowcem i odznaczał się niewiarygodną intuicją w biznesie.

Ksiażka napisana jest w bardzo przyjazny sposób, czyta się ją niczym powieść. Ray zdradza szczegóły umów z braćmi McDonald, z którymi dogadał możliwość uruchomienia sieci franczyzowej.
Opowiada o tym, jak znaleźć idealną lokalizację restauracji, jak wybierać najlepsze produkty, jak dbać o jakość i jak budować markę. Wielokrotnie podkreśla, że to klient jest najważniejszy i nie akceptuje żadnej drogi na skróty.

Należy wziąć pod uwagę, że książka ma już kilkadziesiąt lat. W momencie jej pisania pod szyldem McDonald's działało lekko ponad 4000 punktów. Ray pisał, że marzy o otwarciu obiektu numer 10 000.
Obecnie na świecie jest 38 tysięcy restauracji pod złotymi łukami. Według informacji na stronie McDonald's "to więcej niż wszystkie inne popularne restauracje szybkiej obsługi połączone razem".

Ray na pewno byłby dumny z tak dynamicznego rozwoju firmy. Zastanawiam się tylko, czy byłby równie zadowolony z kierunku w jakim poszła sieć oraz z jakości serwowanych dań...

IG: slowa_na_czytniku

"Każdego dnia promienie słońca padają na kolejną restaurację McDonald".

Ksiażka to mała autobiografia i skondensowana historia powstania fastfoodowego imperium jakim jest sieć McDonald's.

Napisana przez założyciela, Raya Kroca w 1977 r., opowiada pokrótce jego początki w biznesie oraz późniejszą walkę o zbudowanie potężnej korporacji.

Raya można podziwiać za...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

544 użytkowników ma tytuł Prawdziwa historia McDonald’s. Wspomnienia założyciela na półkach głównych
  • 290
  • 244
  • 10
98 użytkowników ma tytuł Prawdziwa historia McDonald’s. Wspomnienia założyciela na półkach dodatkowych
  • 71
  • 9
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Prawdziwa historia McDonald’s. Wspomnienia założyciela

Czytelnicy Prawdziwa historia McDonald’s. Wspomnienia założyciela przeczytali również

Mój ojciec Pablo Escobar Juan Pablo Escobar
Mój ojciec Pablo Escobar
Juan Pablo Escobar
W ostatnim czasie obejrzałam filmy dokumentalne oraz oglądam dwa seriale fabularne o Pablu Escobarze, dlatego postanowiłam zgłębić swoją wiedzę o tym człowieku, sięgając po literaturę. A kto może go znać lepiej niż własny syn? Mieszkając z ojcem pod jednym dachem, widział i słyszał zapewne zdecydowanie więcej niż biografowie niespokrewnieni z Pablem. Zresztą nie jest to biografia tylko opowieść syna o życiu z ojcem, będącym baronem narkotykowym kartelu w Medelin i okazała się to opowieść niezwykle ciekawa. Pierwsza połowa książki dotycząca życia prywatnego rodziny Escobarów jak i kulisy powstawania imperium narkotykowego były wręcz się porywające. Wprost nie mogłam się oderwać od książki. Natomiast druga połowa, opisująca w większości walkę Escobara z innymi kartelami i z rządem (głównie o zmianę przepisów dotyczących ekstradycji do USA handlarzy narkotyków) jak również nieustanna ucieczka przed polującymi na niego, jego rodzinę oraz pracowników członkami Pepes, była już znacznie mniej ciekawa, a nawet chwilami nużąca. Ścigali go Los Pepes czyli straż obywatelska składająca się z wrogów Pabla, którzy prowadzili wojnę z kartelem z Medelin. Okazali się bardzo skuteczni, gdyż wymordowali wiele osób z otoczenia Pabla, a w końcu dopadli i jego. Natomiast moją uwagę przyciągnął fragment opisujący pobyt Pabla w więzieniu La Catedral, skąd nadal kierował przestępczą działalnością, a to miejsce raczej trudno w ogóle nazwać więzieniem, bo było to raczej luksusowe miejsce odosobnienia. Sama końcówka książki skupia się na tym, jak ułożyły się losy pozostałych przy życiu członków rodziny Pabla, w tym głównie żony oraz dwójki dzieci. A nie było im łatwo, gdyż żyli pod ciągłą presją związaną z obawą utraty życia, w dodatku żaden kraj nie chciał ich do siebie przyjąć. Zaimponowała mi się mądra i rozsądna postawa żony Pabla oraz jego syna, dzięki czemu w końcu jakoś wyszli na prostą, a przede wszystkim uszli z życiem. Podobała mi się ta relacja syna, tym bardziej, że nie próbował ojca tłumaczyć, wybielać, usprawiedliwiać jego postępowania. W moim odczuciu raczej bezstronnie i rzetelnie relacjonował życie ich rodziny oraz wszystko, co związane z przestępczą działalnością ojca. A z pewnością nie było mu łatwo pisać o pewnych sprawach, bo to przecież jego ojciec i cokolwiek zrobił, to jednak syn kochał ojca i trudno mu się dziwić, że z bólem serca musiał przyznać, że ojciec chociaż dbał o rodzinę, to w innych kwestiach był bezwzględnym draniem i bandytą. Polecam tę lekturę osobom, które chcą poznać kulisy życia i funkcjonowania tej rodziny od strony najbliższego członka czyli syna. Na koniec przytoczę jeszcze słowa Pabla, który dosyć trafnie stwierdził, że: "Odważni to nie ci, którzy piją z przyjaciółmi. To ci, którzy potrafią odmówić".
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na72 lata temu
Fakap, czyli moja przygoda ze start-upem Dan Lyons
Fakap, czyli moja przygoda ze start-upem
Dan Lyons
"W świecie technologii doświadczenie i siwe włosy są przereklamowane." Kiedy Dan Lyons w wieku 52 lat zostaje zwolniony z posady dziennikarza technologicznego w Newsweeku staje przed wyborem - prowadzić podrzędny blog i zarabiać grosze mając rodzinę na utrzymaniu czy zatrudnić się w HubSpocie, obiecującym start-upie. W 2012 roku w Dolinie Krzemowej panuje start-upowy boom. Inwestorzy pompują pieniądze w co popadnie, bardziej obawiając się przegapienia kury znoszącej złote jaja niż utraty pieniędzy w wyniku niewłaściwego wyboru inwestycji. Książka to w zasadzie jedna wielka krytyka działań wyrastających w tamtym czasie jak grzyby po deszczu nowych firm technologicznych. Autor nie rozumie nowego stylu pracy, nowej kultury i nowych zasad. Wygląda to na pierwszy rzut oka jak "kiedyś to były czasy, a teraz to nie ma czasów", ale mina mi zrzedła kiedy uświadomiłam sobie, że niektóre fragmenty książki mogę 1:1 porównać do klimatu panującego w mojej firmie, z korpo czy start-upem mającej niewiele wspólnego. Autor pisze z humorem, z sarkazmem, pokazując jak bardzo nie potrafił, choć próbował, wpasować się w nowe otoczenie. Można parsknąć śmiechem pod nosem kiedy opisuje Nieustraszone Piątki, albo przywołuje fragmenty korespondencji mailowej zawierającej zatrważajacą ilość słowa "bosko". Robi się poważniej, kiedy wchodzi w tematy inwestowania, pompowania pieniędzy bez końca w firmy, które najprawdopodobniej okażą się fiaskiem i sprzedawania ich za ogromne pieniądze, podczas kiedy wyniki finansowe jasno wskazują, że przedsiębiorstwa te nie zarabiają. Wspomina o dyskryminacji prasowej, wiekowej, płciowej. O manipulowaniu i ignorowaniu pracowników niższego szczebla aż w końcu dociera do momentu, kiedy sam staje się ofiarą mobbingu ze strony swojego przełożonego. Mimo tego, że książka opowiada o wydarzeniach sprzed ponad dekady nadal uważam, że warto po nią sięgnąć. IG: slowa_na_czytniku
slowa_na_czytniku - awatar slowa_na_czytniku
ocenił na71 rok temu
Zaufanie, czyli waluta przyszłości. Moja droga od zera do 7 milionów z bloga Michał Szafrański
Zaufanie, czyli waluta przyszłości. Moja droga od zera do 7 milionów z bloga
Michał Szafrański
Tytuł tej książki, Zaufanie czyli waluta przyszłości, teoretycznie jest intuicyjnie zrozumiały: zaufania nie da się kupić za pieniądze, samo staje się środkiem płatniczym, benefitem. Dzięki niemu sklepy i usługodawcy zdobywają stałych klientów. Jednak dopiero po przeczytaniu można zrozumieć, co autor tak naprawdę miał na myśli. Nie tylko to, że zaufaniem można za coś zapłacić, czy zyskać. A to, że zaufanie jest kapitałem, którego zdobycie dopiero daje podstawy do zbudowania sukcesu. I to nie zaufanie klienta do “sprzedawcy”, a sprzedawcy do samego siebie. Michał Szafrański to autor bardzo popularnego bloga Jak Oszczędzać Pieniądze. W swojej kolejnej książce, czyli Zaufanie czyli waluta przyszłości, opisuje kompleksowo cały proces decyzyjny poprzedzający utworzenie tego bloga, wszystkie działania, a później także sposoby, w jakie autor go rozwijał. 🤌Blogowanie na etat Szczegółowo opisuje swoje doświadczenia, na których oparł pomysł na blogowanie, także w kontekście dokładnych rozliczeń finansowych, dających mu poczucie względnego bezpieczeństwa w okresie, gdy blog na siebie jeszcze nie zarabiał. Było to ważne, bo Szafrański podjął decyzję o rezygnacji z pracy, żeby zostać blogerem na cały etat i z tego się utrzymywać. Wydawać by się mogło, że to gruba decyzja. Niewiele w tym przesady, chociaż jeszcze parę lat temu internet wyglądał nieco inaczej. Wartościowych treści nie było aż tak dużo. Z dobrym pomysłem można było się wybić. Myślę, że dzisiaj jest trudniej, ale nadal się da. Tylko trzeba do tego dużo samozaparcia i wytrwałości. Oraz naprawdę dobrego pomysłu, który zainteresuje ludzi masowo, bo walutą bloga jest przecież duży ruch. 🤌 Kumulowanie doświadczeń Zaufanie czyli waluta przyszłości to dobry przykład tego, że sukces, to jest praca przez całe życie, a nie osiągnięcie overnight. To także świetny dowód, że zdobywane doświadczenia sumują się, a porażki uczą o wiele więcej niż to, co się udało. Szanuje Szafrańskiego za transparentność i dojrzałość. Np. pisze o dzieciństwie, jak dorabiał na sprzedaży kwiatów i emocjach jakie wtedy czuł: wstydzie, strachu, przerażeniu ale i euforii, gdy ktoś kupił wiązankę. W ogóle w całej książce jest sporo emocji, bo one są bardzo ważne. Nie da się być dojrzałym i ich ignorować. 🤌 Zaufanie do siebie Autor pisze faktycznie dużo o zaufaniu, ale przede wszystkim zaufaniu do siebie, które ma być podstawą do tego, żeby zaufali nam także inni. Jest ono też barierą ochronną przed krytyką czy kosztem emocjonalnym porażek. W końcu, bez wiary w swoje możliwości trudno jest zaryzykować i zaangażować się w coś, co budujemy sami, od początku. To wszystko jest to bardzo zbieżne z moimi doświadczeniami. Dopiero gdy nabrałam zaufania, że poradzę sobie choćby nie wiem co, oraz, co jest bardzo ważne, zbudowałam poduszkę pieniężną, żeby czuć się bezpiecznie także materialnie, dopiero wtedy udało mi się realnie ocenić własną pozycję na rynku pracy i odnieść własne sukcesy. 🤌 Konkretne rady Zaufanie czyli waluta przyszłości jest upakowane jest też merytoryką. Jest mnóstwo konkretnych rad, gdzie, co, jak i z czym zaczynać tworzenie treści. Powiedziałabym nawet, że to kompletny podręcznik, jak zabrać się do zarabiania na tworzonych treściach, mimo, że nie da się jego doświadczeń wziąć 1:1. Szafrański daje mnóstwo ciekawych spostrzeżeń, np, że popularność w mediach nie szła w parze z większymi zarobkami. Mega fajnie podkreśla rolę małych incydentów, „przypadkowych sekwencji zdarzeń”, jak napisanie do kogoś krótkiego maila, pochwalenie się sukcesem we właściwym czasie. Albo poznanie kogoś, kto w przyszłości może nas poznać z kimś, kto za jakiś czas okaże się kamyczkiem przeważającym szalę na naszą korzyść. Podsumowując, Zaufanie czyli waluta przyszłości to świetna historia. Nie tylko merytorycznie, ale także jako autobiografia człowieka, który zdobywał latami doświadczenia. Nazbierał ich mnóstwo i przekuł je w konkrety liczące kilka milionów złotych.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na82 lata temu
Kawa. Instrukcja obsługi najpopularniejszego napoju na świecie Ika Graboń
Kawa. Instrukcja obsługi najpopularniejszego napoju na świecie
Ika Graboń
Jedyny (?) tak solidny i kompetentny przewodnik po kawie - zarówno w sensie rodzaju ziaren jak i metod ich przyrządzania. Każdy fan znajdzie tu dziesiątki celnych porad i setki ważnych i ciekawych informacji. Dla fanów kawy, wymagających od niej czegoś więcej niż "poranny kop", pozycja absolutnie obowiązkowa. Warto mieć wersję papierową - układ graficzny ma znaczenie i czasami tylko na kartach książki widać, jaki był zamysł. Z najważniejszych rzeczy - precyzyjne opisy parzenia poszczególnych rodzajów kawy, dobre opisy i charakterystyki poszczególnych rodzajów ziarna. Z dobrych, choć nieistotnych metyrotycznie - spory insight w życie prywatne Autorki, jej dzieciństwo i teraźniejszość. Książka jest przez to bardzo prywatna, czasami na granicy emocjonalnego ekshibicjonizmu - zwyczajowo takie poradniki są bardziej stonowane i "zobiektywizowane". Ale, jak pisze, suits fine to me. Jeden minus, błąd intelektualny - Autorka opisuje swą miłość do kawy jako czynnik, który wpłynął na wybór jej ścieżki życiowej ("zawsze kochałam kawę"),by w tym samy ciągu logicznym pisać, że "nie umiała parzy kawy" i dalej że kawa zaparzona źle jest "obrzydliwa, gorzka, o smaku popiołu itp". To jak, "pokochała" tę obrzydliwą? Rozumiem to jako taką hiperbolę, że kawa, mimo że sama z siebie pyszna może być, prawidłowo przygotowana, O WIELE LEPSZA od tej znanej wszystkim. Ale to drobiazg - książka warta polecenia, a z uwagi na wartość metyrotyczną - nie tyle do "przeczytania" ile do "codziennego używania" (u mnie stoi przy akcesoriach kawowych, kiedy decyduję, na jaki rodzaj kawy mam własnie ochotę).
Galfryd - awatar Galfryd
ocenił na72 miesiące temu

Cytaty z książki Prawdziwa historia McDonald’s. Wspomnienia założyciela

Więcej

[...] nauczyłem się nie pozwalać, by problemy mnie przytłoczyły. Zawsze skupiałem się tylko na jednej kwestii w danej chwili i dbałem o to, żeby snu z powiek nie spędzało mi bezcelowe roztrząsanie nawet bardzo poważnego problemu.

[...] nauczyłem się nie pozwalać, by problemy mnie przytłoczyły. Zawsze skupiałem się tylko na jednej kwestii w danej chwili i dbałem o to, ...

Rozwiń
Ray Kroc Prawdziwa historia McDonald’s. Wspomnienia założyciela Zobacz więcej

(...) bo jeśli jesteś gotowy podejmować duże wyzwania, tak jak ja, od czasu do czasu na pewno się sparzysz. A wtedy postaraj się jak najwięcej wyciągnąć z tej lekcji.

(...) bo jeśli jesteś gotowy podejmować duże wyzwania, tak jak ja, od czasu do czasu na pewno się sparzysz. A wtedy postaraj się jak najwięc...

Rozwiń
Ray Kroc Prawdziwa historia McDonald’s. Wspomnienia założyciela Zobacz więcej

Jeśli nie możesz znieść gorąca, wyjdź z kuchni.

Jeśli nie możesz znieść gorąca, wyjdź z kuchni.

Ray Kroc Prawdziwa historia McDonald’s. Wspomnienia założyciela Zobacz więcej
Więcej