Kiedy będziemy wolne. Moja walka o prawa człowieka

Okładka książki Kiedy będziemy wolne. Moja walka o prawa człowieka autorstwa Shirin Ebadi
Okładka książki Kiedy będziemy wolne. Moja walka o prawa człowieka autorstwa Shirin Ebadi
Shirin Ebadi Wydawnictwo: Znak Horyzont biografia, autobiografia, pamiętnik
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Until We Are Free. My Fight for Human Rights in Iran
Data wydania:
2017-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2017-01-01
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324042401
Tłumacz:
Anna Maria Nowak
Raport działaczki i pamiętnik kobiety - laureatka Pokojowej Nagrody Nobla sprzeciwia się reżimowi Islamskiej Republiki Iranu

Nadeszła pora, aby to kobiety nauczyły mężczyzn, czym jest islam.
Szirin Ebadi

Szirin Ebadi opisuje szokujące losy ofiar religijnego państwa w czasach po rewolucji islamskiej i wprowadzeniu prawa szariatu w Iranie. Pierwsza w historii Iranka nagrodzona Pokojową Nagrodę Nobla relacjonuje masowe aresztowania, publiczne egzekucje i tortury na opozycjonistach. W migawkach z codziennego życia w Teheranie pisze zarówno o randkujących młodych Irankach, jak i policji moralnej, która decyduje o losie kobiety aresztowanej za wystający spod chusty kosmyk włosów.

Po raz pierwszy noblistka ujawnia swój osobisty dramat. Służby wewnętrzne terroryzują przyjaciół, współpracowników i córki aktywistki. Ukochany mąż zostaje uwiedziony przez podstawioną agentkę. Skazany na ukamieniowanie za cudzołóstwo prosi o pomoc zdradzoną żonę.

Kiedy będziemy wolne to przede wszystkim wspomnienia o kobietach – prawniczkach, feministkach, matkach i córkach – stających do nierównej walki z państwem w pełni kontrolowanym przez ekstremistycznych wyznawców islamu.

Szirin Ebadi – aktywistka, nauczycielka akademicka, publicystka i pierwsza sędzina w historii Iranu. Gdy islamiści usunęli kobiety ze wszystkich funkcji publicznych, Ebadi została adwokatem i walczyła o wolność dla ofiar ekstremistów.
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kiedy będziemy wolne. Moja walka o prawa człowieka w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kiedy będziemy wolne. Moja walka o prawa człowieka



3015 1270

Oceny książki Kiedy będziemy wolne. Moja walka o prawa człowieka

Średnia ocen
7,4 / 10
156 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Kiedy będziemy wolne. Moja walka o prawa człowieka

avatar
1533
1327

Na półkach:

Tak mało wiemy o sobie wzajemnie, mało wiemy o własnych sąsiadach, a co dopiero o krajach hen tam, gdzieś daleko. Takie książki są bardzo potrzebne. Otwierają ludziom oczy i burzą stereotypy.

Tak mało wiemy o sobie wzajemnie, mało wiemy o własnych sąsiadach, a co dopiero o krajach hen tam, gdzieś daleko. Takie książki są bardzo potrzebne. Otwierają ludziom oczy i burzą stereotypy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
573
267

Na półkach: , , ,

Autobiograficzna książka irańskiej aktywistki na rzecz praw człowieka (laureatki pokojowej nagrody nobla) opisująca przede wszystkim lata 2005 - 2013, kiedy prezydentem Iranu był konserwatysta Mahmoud Ahmadinejad. Autorka opisuje swoje życie i działania na tle wydarzeń w Iranie.
Autorka prezentuje lepszą twarz Islamu, twierdząc że Iran kieruje się "błędną interpretacją Islamu", walcząc o prawa kobiet i mniejszości religijnych. Książka nie prezentuje jakie są dokładnie jej poglądy - ale to o co walczy oraz życie osobiste wskazuje na kobietę wykształconą i postępową. Jest to wizja islamskich kobiet, która w Polskiej przestrzeni nie jest znana.
Książka przybliża życie w Iranie i Irańczyków.

Autobiograficzna książka irańskiej aktywistki na rzecz praw człowieka (laureatki pokojowej nagrody nobla) opisująca przede wszystkim lata 2005 - 2013, kiedy prezydentem Iranu był konserwatysta Mahmoud Ahmadinejad. Autorka opisuje swoje życie i działania na tle wydarzeń w Iranie.
Autorka prezentuje lepszą twarz Islamu, twierdząc że Iran kieruje się "błędną interpretacją...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
69
820

Na półkach:

Każda kobieta, każdy mężczyzna powinien przeczytać tę książkę. Iran w 21 w. jest jak komunistyczna Polska 2 połowy 20 w. Ku przestrodze, nie napawa nadzieją.

Każda kobieta, każdy mężczyzna powinien przeczytać tę książkę. Iran w 21 w. jest jak komunistyczna Polska 2 połowy 20 w. Ku przestrodze, nie napawa nadzieją.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

513 użytkowników ma tytuł Kiedy będziemy wolne. Moja walka o prawa człowieka na półkach głównych
  • 303
  • 201
  • 9
113 użytkowników ma tytuł Kiedy będziemy wolne. Moja walka o prawa człowieka na półkach dodatkowych
  • 76
  • 10
  • 8
  • 6
  • 5
  • 5
  • 3

Inne książki autora

Shirin Ebadi
Shirin Ebadi
Irańska prawniczka i aktywistka społeczna. Przyszła na świat w mieście Hamadan, na zachodzie kraju, ale jeszcze jako małe dziecko wraz z rodziną przeprowadziła się do Teheranu. Absolwentka Uniwersytetu Teherańskiego (Dāneshgāh-e Tehran) - prawo. Pierwsza kobieta-sędzia w Iranie. Znana działaczka na rzecz praw człowieka, rzeczniczka praw kobiet, założycielka Towarzystwa Obrony Praw Dzieci. Próbowała wyjaśnić okoliczności śmierci działaczy opozycyjnych (m.in. małżeństwa Dariusha i Parvaneh Forouhar),studenta Ezzata Ebrahimnezhada i dziennikarki Zahry "Ziby" Kazemi. Otrzymała wiele wyróżnień za działalność na rzecz praw człowieka, w tym w 2003 r. Pokojową Nagrodę Nobla. Autorka 3 książek wydanych w języku angielskim: "Iran Awakening: One Woman's Journey to Reclaim Her Life and Country" (z Azadeh Moaveni, 2007, polskie wydanie: "Broniłam ofiar. Pamiętnik z Iranu", Świat Książki, 2007),"Refugee Rights in Iran" ("Historia i dokumentacja praw człowieka w Iranie", 2008),"The Golden Cage': Three Brothers, Three Choices, Once Destany" (2011). Mąż: Javad Tavassolian, 2 córki: Negar (ur. 21.04.1980) i Nargess (ur. 1983).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Kiedy będziemy wolne. Moja walka o prawa człowieka przeczytali również

Ludzie na drzewach Hanya Yanagihara
Ludzie na drzewach
Hanya Yanagihara
Nie jestem pewien czy książkę można nazwać fikcją gdyż w dużej mierze opisuje historię noblisty Daniela Gajduska, a różnice dotyczą detali (tematyka badawcza czy fakt czy naukowca skazali czy nie). Jeśli chodzi natomiast o destrukcję fikcyjnej wyspy to opis przypomina to co stało się na Nauru. Jeśli chodzi o głównego bohatera to jest to postać jednoznacznie negatywna. Gotowy zrobić wszystko żeby zrealizować swoje zamierzenia (w pewnym momencie rozmowa o tym czy przywiązani do drzewa ludzie uwolnią się czy umrą z głodu wywołuje mniej emocji niż dla kogoś wrażliwego to że wyjechał z domu i nie podlał kwiatków i mogą uschnąć) . Wywodzi się z kultury zachodniej, więc wiązanie aktywności pedofilskiej z kulturą wysp Pacyfiku to wybieg bo schlebiało to jego wcześniejszym skłonnościom. Dodatkowo cała ta dobroć, ratowanie sierot, łożenie na ich utrzymanie (bo dzieci tych nie wychowywał) pryska jak bańka w momencie gdy główny bohater tłucze adoptowanego syna i wygłasza w obecności jego i innych dzieci monolog który można streścić w zdaniu: "byłbyś g#$ gdyby nie ja a śmiesz robić mi problemy". A przypomnijmy że dzieciak choć zachowywał się uciążliwie to nie jest to coś nadzwyczajnego w przypadku nastolatków. Literacko książka jest nierówna są bardzo ciekawe fragmenty. Autor potrafi przyciągnąć uwagę i skupienie Czytelnika po czym... następuje zupełnie nie wnoszący nic do akcji rozwlekły opis przyrody, relacji wśród naukowców czy z bratem.
Msz - awatar Msz
ocenił na62 miesiące temu
Miasto cierni. Największy obóz dla uchodźców Ben Rawlence
Miasto cierni. Największy obóz dla uchodźców
Ben Rawlence
Ben Rawlence „Miasto cierni. Największy obóz dla uchodźców”. Mogłoby się wydawać, że palący to temat ostatniej dekady – uchodźcy, migracje, kryzys humanitarny, ale gdy przekroczymy Morze Śródziemne i wejdziemy w głąb Afryki, okaże się, że tam jest to problem mający już blisko 30 lat. Ben Rawlence w „Miastu cierni” ukazuje okrutną, szokującą i na pewno niewygodną prawdę o miejscu, które w swoim założeniu – miało pomagać tym najbardziej potrzebującym, ale koniec końców stało się istnym gettem dla tysięcy ludzi. Róg Afryki opisany przez Bena Rawlenca jest miejscem, które pewnie byśmy skojarzyli z lekcji geografii, bo wystarczyło na lekcjach słuchać i zapamiętać gdzie leży Somalia i Kenia. Pewnie jednak wiele mniej osób wie o istnieniu obozu dla uchodźców. Miejsce które miało być wybawieniem dla tysięcy istnień ludzkich przed wojną, okazuje się pułapką bez wyjścia. Historie spisane przez brytyjskiego reportera opowiadają historie tych, którym przyszło żyć na terenach Daadab, ale i jak funkcjonuje sam obóz. Ten reportaż przygnębia, bowiem wyraźnie pokazuje że na prawdziwym dobru uchodźców nikomu nie zależy, a prowizorka w postaci obozu jest tylko powierzchownym zamaskowaniem głębi problemu. Głosy mieszkańców Daadab ukazane przez Rawlenca, to ludzie którzy wiedzą o swoim położeniu, dla których celem nie zawsze jest ucieczka z obozu (chociaż i tacy są),ale po prostu oczekiwanie na pracę, narodziny dzieci… Mozaika ludzkich historii jest przerażająca, składają się na jakże przejmujący obraz biedy, głodu i terroru fundowanego przez Asz-Szabab, w Afryce. Obraz chorej polityki, niezrozumiałych decyzji, które przede wszystkim dotyka najbardziej potrzebujących. Przerażające to świadectwo życia, które nas ma szczęście omijać, a przypomina jedynie o bezwzględności polityki. Polecam 7/10
zaczytanaOna - awatar zaczytanaOna
oceniła na74 lata temu
Dziecko w śniegu Włodek Goldkorn
Dziecko w śniegu
Włodek Goldkorn
Książka ma charakter eseistycznej autobiografii. Autorem jest pisarz, dziennikarz, Polak o żydowskim rodowodzie mieszkający we Włoszech, będący duchowym spadkobiercą Marka Edelmana. Goldkorn, syn spolonizowanych komunizujących Żydów potrafi bezkompromisowo rozprawiać się z mitami opisującymi życie współziomków w przedwojennej Europie, a przy okazji wyjaśnia wiele zachodzących wówczas procesów społecznych: 🔰"Romantyczna i tożsamościowa wizja sztetlu, żydowskiego miasteczka w Europie Wschodniej, jest wytworem naszych czasów. To przewartościowanie wynikło z nostalgii za minionym światem. Ówczesny sztetl przypominał piekło. Królowały tam brud i głupota, bieda i wyzysk. Odrzucano naukę, świeckie lektury uważane za bezbożne i świętokradcze, kobiety były zamknięte w czterech ścianach gospodarstw domowych, nauczyciele szkół rabinackich dla dzieci byli tępi i agresywni, bili uczniów. (...) Ze sztetlu się uciekało. W komunistyczną utopię, zaangażowanie w socjalizm, w syjonistyczne marzenia, w aspiracje, żeby stać się Polakiem, nawet żydowskiego pochodzenia, ale "Polakiem" - obywatelem, osobą świadomą swoich praw i obowiązków, która umie znaleźć się w świecie. Dla większości tych, którzy chcieli uciec z ciasnego świata sztetlu, wolność polegała na przyjęciu języka polskiego, a odrzuceniu jidysz." (s.31) Oto zamieszczona w książce opinia na temat warunków i atmosfery życia w dawnej Galicji, czyli północnej części Cesarstwa Austro- Węgierskiego, na terenie której znajdowały się setki sztetli: 🔰"gdzie - całkiem inaczej niż w nostalgicznych wizjach - nie królowała starożytna mądrość, ale żyło się w ciemnocie, brudzie, beznadziei; gdzie kobiety, tyranizowane i upokarzane, marzyły, żeby pójść na służbę do Warszawy albo do Lwowa czy do Krakowa, byle dalej od przymusu uległości wobec mężczyzn brodatych i zacofanych; i skąd każdy, kto miał choć trochę rozumu - czyli w pierwszej kolejności kobiety - starał się uciec." (s.197) Autor należy do pokolenia, które nie doświadczyło okrucieństw Holokaustu, ale pomimo tego żyje w cieniu Zagłady. Pokazuje nam swoje sielskie dzieciństwo, młodość spędzone w Katowicach oraz kreśli losy rodziny i znajomych. Ale czy na pewno wszystko w tym jego powojennym dostatnim dorastaniu było proste? Na rówieśniczych zabawach z dzieciństwa pojawia się rys Auschwitz, w domu otaczają go meble należące jeszcze niedawno do hitlerowskich aparatczyków, na których widnieją symbole III Rzeszy. "Dziecko w śniegu" to książka, adresowana do włoskiego czytelnika, ukazuje bardzo klarownie rozterki polskiego Żyda, który należy do pierwszego pokolenia dorastającego po Szoa, człowieka kochającego Polskę swoją Ojczyznę, która się go wypiera i która go wypędza. Gdy tymczasem Izrael, nowy kraj, do którego wypędzony polski Żyd wyjeżdża też nie okaże się przyjazny. Poprzez losy swoje i najbliższej rodziny autor przybliża nam historię Polski – II wojnę światową i Holokaust, lata powojenne – próby zrozumienia i oswojenia tego, co zaszło. Pokazuje jak niemal nagle w wyniku działań okupantów z dwóch współistniejących narodów, których losy przeplatały się przez wieki, jeden zupełnie znika i "nikogo" to nie dziwi, nie zastanawia. Europejscy Żydzi, którzy przeżyli Zagładę stali się po zakończeniu II wojny światowej "displaced persons" ludźmi bez własnego miejsca, bez domu i bez przyszłości (dipisami): 🔰"Tak naprawdę Izrael powstał, bo po Shoa w Europie krążyły setki tysięcy żydowskich uchodźców. (...) Europa ich nie chciała, Ameryka też nie kwapiła się otwierać wrót dla tej masy bezdomnych i zrozpaczonych. (...) Było to olbrzymie, potworne odrzucenie przez Europę własnych ofiar. Czarna dziura, nazizm i Zagłada, które były wytworem kultury europejskiej, zostały wyparte na Bliski Wschód." (s.129) Pisarz omówił również kulisy wybuchu pogromu kieleckiego oraz przedstawił stopniowe narastanie antyżydowskich nastrojów inicjowane i podsycane przez środowisko PAX skupione wokół "Słowa Powszechnego" i Bolesława Piaseckiego, który przed rokiem 1939 był jednym z przywódców faszystowskiego ruchu ONR Falanga. Piasecki po wojnie: 🔰"stał się wiernym sprzymierzeńcem nowej władzy. Z komunistami dzielił nienawiść do demokracji i ideę przymierza Polski ze Związkiem Radzieckim."(s.116) Na fali studenckich protestów na UW, które wybuchły w związku z zawieszeniem przez cenzurę 30.01.1968 r. spektaklu "Dziadów" i do marca rozszerzyły się na wszystkie uczelnie w Polsce: 🔰"paksowskie Słowo Powszechne, katolicki dziennik nieuznawany przez Kościół, opublikował artykuł wyjaśniający, że "nieporządki" na UW były dziełem małej grupki studentów pochodzenia żydowskiego - syjonistów. (...) Po tym artykule do nagonki przyłączyły się wszystkie państwowe pisma (z wyjątkiem jednego tygodnika Polityki),wszystkie w tym samym tonie i z tymi samymi argumentami. Miał miejsce syjonistyczny spisek. A teraz należy wykryć i ukarać winnych". (s.115-116) 19 marca 1968 roku podczas przemówienia w Sali Kongresowej w Pałacu Kultury Gomułka powiedział: 🔰"Żydzi, którzy stali się obcym ciałem w ojczyźnie, mogą bez przeszkód wyjechać. - Już jutro! - dało się słyszeć z sali. Gomułka śmiał się. Musiało mu się to wydać bardzo dowcipne"(s.121) 🔰"Łatwość i naturalność, z jaką polscy komuniści uczynili swoim język faszystów sprzed wojny, były wstrząsające." (s.117) Już na pierwszych stronach książki widzimy, jak skomplikowane było życie ówczesnych środkowo i wschodnioeuropejskich Żydów, dostrzegamy rozdźwięk – dwa światy, dwie ojczyzny, dwa różne wybory ciągnące za sobą poważne konsekwencje. Autor mówi o ofiarach i katach, wstydzie i dumie. Nie stawia ani siebie, ani nikogo po żadnej z konkretnych stron – pokazuje nam, że życie, losy ludzi potrafią się różnie układać. Nie wypowiadając ostatecznych opinii pozostawia nam duże pole do dyskusji oraz miejsce na refleksję i zadumę. Chociaż Goldkorn opowiada losy swojej rodziny, to jednak jego publikacja jest uniwersalna. Przez pryzmat tych osobistych doświadczeń, można odnieść się do losów innych mniejszości – religijnych, etnicznych, kulturowych. To próba wyrażenia sprzeciwu wobec zła, zapomnienia, braku zgody na bylejakość w relacjach z drugim człowiekiem, bezkompromisowa, ale zarazem pełna tolerancji relacja człowieka próbującego zrozumieć świat wokół siebie. Wiele w tej publikacji ważnych rozważań o naturze pamięci, celnych uwag na temat mechanizmów odczłowieczania i upokarzania skutecznie i perfekcyjnie stosowanych przez hitlerowców wobec ich ofiar w gettach i obozach zagłady. Nie brak też jawnej krytyki oraz niezgody na tak powszechną w naszych czasach komercjalizację cierpienia i śmierci ofiar Holokaustu. Na koniec przytoczę najważniejsze według mnie stwierdzenie, które znalazłam na kartach tej wyjątkowej autobiografii: 🔰"Myślę, że pamięć nie służy do wyrównywania doznanych krzywd, do zamykania się w kręgu własnej wspólnoty. Wydaje mi się, że pamięć powinna być wykorzystywana w polityce. (...) Kiedyś w kopalniach trzymano kanarki, znane z wrażliwości na gaz. Kanarki ostrzegały górników, kiedy nadchodziła katastrofa. Dla mnie pamięć to taki kanarek w kopalni, ona każe mi krzyczeć na alarm, gdy czuję fetor rasizmu." (s.50/51) 🎄Grudniowe wyzwanie LC 2025: Przeczytam książkę nominowaną lub nagrodzoną. Publikacja otrzymała Nagrodę Asti d'Appello (2017) i znalazła się w finale prestiżowej włoskiej nagrody literackiej Premio Sila'49. (2)
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na104 miesiące temu
Miłość made in China Dorian Malovic
Miłość made in China
Dorian Malovic
Kraje azjatyckie naprawdę mnie intrygują, więc jeżeli mam okazję przeczytać książki, które mogą przybliżyć mi ich kulturę, to od razu skorzystam z niej skorzystam. Tym razem trafiło na Chiny oraz na to, jak Chińczycy traktują tam kwestie miłości oraz małżeństwa, czyli tematy niezwykle nam bliskie i interesujące. Już od samego początku byłam pozytywnie zaskoczona tym, jak Dorian Malovic postanowił opowiedzieć czytelnikom o Chinach. Zamiast suchych faktów, mamy historie ludzi, których spotkał na swojej drodze. Sam często odgrywał pewne role, żeby "od wewnątrz" zbadać pewne kwestie, co może być postrzegane jako zachowanie szare moralnie, albo po prostu czystą praktykę dziennikarską. I muszę przyznać, że ten sposób przedstawienia społeczeństwa chińskiego bardzo mi się spodobał. Jeżeli chodzi o Chiny, to nie możemy liczyć na żadne statystyki, bo takowych po prostu nie ma. Każdy rozdział lekko się czyta i przy tym dostajemy bardzo dosadny obraz panującej rzeczywistości. A jaki to obraz? Powiedziałabym, że bardzo pesymistyczny. Mamy tu bardzo materialistyczne podeście do instytucji małżeństwa oraz wszechobecną presję rodziny. Jeżeli ktoś uważa, że w Polsce te kwestie są częste, to proszę sobie wyobrazić, że w Chinach to osiąga poziom wręcz ekstremalny. Do tego wręcz szokujące podejście do aborcji, która wręcz zastępuje środki antykoncepcyjne. Osoby, które spotkał na swojej drodze autor, często kryją się pod innymi nazwiskami, bo otwarte przyznanie się do swoich przemyśleń mogłoby doprowadzić do poważnych konsekwencji. A biorąc pod uwagę często Zaledwie ułamek tych opowieści można uznać za pokrzepiający, bo z większości wręcz wypływa rozżalenie na to, na co nie ma się większego wpływu. Dostajemy wstrząsający obraz Kraju Jednego Dziecka, które przypiera do muru swoich obywateli. Szczególnie jest trudno kobietą, której nie traktuje się za równą mężczyznom jednostkę. To lektura, o której nie zapomnę. Usłyszałam głosy ludzi o zupełnie innej mentalności, którą można zrozumieć, ale to nie oznacza, że jest ona mniej szokująca. Nie wiem, czy w ogóle można w kontekście tej książki mówić o miłości, bo jej tu po prostu nie ma. I to jest w tym wszystkim najbardziej uderzające.
Chodząca-Parodia - awatar Chodząca-Parodia
oceniła na81 miesiąc temu
Wszyscy powinniśmy być feministami Chimamanda Ngozi Adichie
Wszyscy powinniśmy być feministami
Chimamanda Ngozi Adichie
Nie spodziewajcie się grubej i ciężkiej tematycznie książki. Proponowana propozycja to esej, przepełniony doskonałymi argumentami skłaniającymi do refleksji nad feminizmem. Czytam i pogłębiam wiedzę z tego zakresu, ale tak po prawdzie tylko prace Agnieszki Graff czyta się dość lekko, brak w nich drętwych akademickich mądrości. Są dla wszystkich. I oto wpada w moje ręce, ta cieniutka książka i... jestem zachwycona. Autorka na konkretnych przykładach pokazuje problemy z przestrzeganiem równości płci, kwestii rasowych i tolerancji. Pokazuje nam, że nie tylko w krajach afrykańskich (czyli w tzw. trzecim świecie) pracujące kobiety zarabiają mniej od mężczyzn na tych samych stanowiskach. To dzieje się też w Stanach Zjednoczonych i Polsce. Problem pojawia się na każdym kontynencie. Chimamanda Ngozi Adichie ukazuje nam mechanizm kulturowy, który doprowadza do ciągłego stosowania tych dyskryminacji - różne traktowanie dzieci odmiennych płci. Dziewczynki są delikatne, a chłopcy silni i nie mogą płakać. Te wszystkie stereotypy pokazywane są nam na przykładzie sytuacji z rodziny i przyjaciół Autorki. W pierwszej chwili wydają nam się przerysowane, wyolbrzymione... Tylko w pierwszej chwili, po zastanowieniu widzimy, że podobne zachowania pojawiają się na naszym podwórku. Polecam tą książkę każdemu - w prosty sposób pokazuje nam mechanizmy rządzące kulturą i naszymi zachowaniami w środowisku. W lekki, ale nie lekceważący. Dlatego książka sprosta różnym odbiorcom.
Apo - awatar Apo
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Kiedy będziemy wolne. Moja walka o prawa człowieka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kiedy będziemy wolne. Moja walka o prawa człowieka